Posts Tagged “Turcja”

Do niewielkiej eksplozji doszło w czwartek w pobliżu obiektu wojskowego NATO w prowincji Izmir na zachodzie Turcji. W rezultacie wybuchu uszkodzone zostało murowane ogrodzenie okalające obiekt; nikt nie ucierpiał – podały telewizja CNN Turk i agencja Dogan.

Według CNN Turk wybuch nastąpił około godz. 8 rano czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) na cmentarzu w miejscowości Gultepe, niedaleko terenu wojskowego należącego do NATO. Turecka agencja prasowa Dogan podała, że policja otoczyła miejsce eksplozji i ustala jej przyczynę.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Turecka policja zastrzeliła w nocy z w Ankarze dwóch mężczyzn podejrzewanych o przygotowywanie zamachu w imieniu Państwa Islamskiego (IS) – poinformował gubernator stolicy Ercan Topaca, cytowany przez prorządową agencję Anatolia.

W mieszkaniu, do którego w nocy weszli policjanci, zarekwirowano broń i granaty. Operację przeprowadzono po otrzymaniu informacji od zatrzymanego w Stambule obywatela Azerbejdżanu. Jak podaje Anatolia, miał on przewieźć dwóch podejrzanych do Ankary i powiedzieć śledczym, że mężczyźni byli bliscy dokonania zamachu.

Tureckie władze wielokrotnie oskarżały dżihadystów z IS o przeprowadzanie ataków terrorystycznych w Turcji, w tym o zamach na głównym lotnisku w Stambule, w którym w czerwcu ub.r. zginęło ponad 40 osób i o atak na klub nocny w noc sylwestrową, w którym śmierć poniosło 39 osób.

Agencja Reutera zauważa, że do najnowszej operacji wymierzonej w bojowników IS doszło przed niedzielnym kongresem rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), na którym prezydent Recep Tayyip Erdogan ma zostać przewodniczącym ugrupowania.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

MSZ w Ankarze zażądał, aby specjalny wysłannik i koordynator z ramienia USA do walki z Państwem Islamskim w Iraku i Syrii Brett McGurk opuścił Turcję, ponieważ wspiera swymi działaniami milicję kurdyjską w Syrii i kurdyjskich separatystów w Turcji.

- Byłoby dobrze, aby ta osoba została zastąpiona – oświadczył dziś turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu w wywiadzie dla prywatnej telewizji NTV.

Według ministra McGurk “w oczywisty sposób” wspiera siły kurdyjskiej milicji w Syrii oraz kurdyjskich separatystów w Turcji, które to grupy zbrojne władze w Ankarze uważają za terrorystów.

Szef tureckiej dyplomacji wypowiadał się na temat Kurdów, z którymi Amerykanie skutecznie współpracują wojskowo na terenie Iraku i Syrii w wojnie z Państwem Islamskim, już po wtorkowym spotkaniu prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. W toku tego przeszło dwudziestominutowego spotkania rozmówcy zapewniali o wzmocnieniu “partnerstwa strategicznego” i “nadzwyczajnych stosunków” między obu państwami.

Stany Zjednoczone uważają arabsko-kurdyjską koalicję Syryjskich Sił Demokratycznych, jak również YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony) za swych najskuteczniejszych sojuszników w Syrii w walce przeciwko dżihadystom z IS.

Waszyngton w ubiegłym tygodniu zapowiedział dostawy broni dla YPG.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Turecka policja zatrzymała w nocy z wtorku na środę 1009 osób podejrzanych o związki z siatką mieszkającego w USA islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena. Rząd Turcji obwinia Gulena o przygotowanie udaremnionego puczu z lipca 2016 roku, czemu ten zaprzecza. Według źródeł w siłach bezpieczeństwa, większość z zatrzymanych stanowią funkcjonariusze policji.

Aresztowań dokonano na terenie wszystkich 81 tureckich prowincji. Według tychże źródeł, zatrzymani zostaną przewiezieni do Ankary. Zgodnie z oświadczeniem agencji Anatolia, w operacji uczestniczyło 8500 funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa.

Gulen oskarżany o próbę obalenia Erdogana

Przebywający od lat w USA i skonfliktowany z prezydentem Turcji Gulen jest w kraju sądzony zaocznie. Zarzuca mu się próbę obalenia prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana oraz chęć stworzenia “równoległych struktur państwa” i wprowadzanie swoich zwolenników na kluczowe stanowiska w instytucjach państwowych, w tym w policji i sądownictwie. Sam Gulen, założyciel wpływowego bractwa religijnego i były sojusznik Erdogana, zaprzecza, by był w jakikolwiek sposób powiązany z puczem.

Stan wyjątkowy

18 kwietnia turecki parlament zatwierdził przedłużenie o trzy miesiące stanu wyjątkowego, wprowadzonego 20 lipca 2016 roku po nieudanej próbie puczu. W tym czasie zginęło 240 osób. Stan wyjątkowy miał początkowo trwać trzy miesiące, był już dwukrotnie przedłużany, po raz ostatni w styczniu br. Pozwala on na ograniczenie albo zawieszenie niektórych praw i wolności obywatelskich bez konieczności zmiany ustaw za zgodą parlamentu. Daje także dodatkowe uprawnienia władzom różnych szczebli i policji. Od czasu wprowadzenia stanu wyjątkowego zwolniono z pracy lub zawieszono w obowiązkach ok. 120 tys. osób; aresztowano ponad 50 tys. ludzi.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

W Rotterdamie doszło do konfrontacji między turecką minister ds. rodziny i polityki społecznej Fatmą Betul Sayan i holenderską policją, która zabroniła jej wejścia do tureckiego konsulatu. W Rotterdamie i Ankarze doszło do demonstracji antyholenderskich. Konna policja w Rotterdamie dokonała szarży na demonstrantów, którzy w pobliżu konsulatu Turcji protestowali przeciwko postępowaniu władz holenderskich i wyrażali poparcie dla prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

Demonstranci obrzucali policjantów butelkami i atakowali policyjne radiowozy, ale po policyjnej szarży rozproszyli się. Nie jest jasne czy były ofiary lub aresztowania. Jak informuje Associated Press w pobliżu konsulatu zebrało się ok. 1000 demonstrantów powiewających tureckimi flagami i protestujących przeciwko postępowaniu władz holenderskich. Setki demonstrantów zebrały się też przed ambasadą Holandii w stolicy Turcji Ankarze wznosząc okrzyki wrogie wobec Holandii i powiewając flagami Turcji i byłego Imperium Ottomańskiego. Władze tureckie zamknęły w sobotę holenderską ambasadę oraz konsulat w Stambule.

Iskrzy na linii Holandia-Turcja

Incydenty dodatkowo pogorszyły stosunki między obu krajami i tak napięte po tym jak Holandia powołując się na względy porządku publicznego i bezpieczeństwa, odmówiła zgody na lądowanie w Rotterdamie samolotu z szefem tureckiego MSZ Mevlutem Cavusoglu na pokładzie. Miał on wziąć udział w wiecu z zamieszkałymi w Holandii Turkami przed zaplanowanym na 16 kwietnia referendum w Turcji w sprawie zmiany systemu politycznego z parlamentarnego na prezydencki. Według holenderskich mediów ok. 240 tys. Turków mieszkających w Holandii jest uprawnionych do głosowania w referendum.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Od lipca 2015 r. do grudnia 2016 r. w operacjach sił bezpieczeństwa na południowym wschodzie Turcji zginęło około 2 tys. ludzi, w tym 800 funkcjonariuszy – wynika z opublikowanego w piątek raportu Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (UNHCHR). Wśród ok. 2 tys. ofiar śmiertelnych, o których mowa w raporcie, ok. 800 to członkowie sił bezpieczeństwa. Nieznana liczba spośród pozostałych 1200 osób mogła być zamieszana w działania przeciw państwu – czytamy w dokumencie. W omawianym okresie przesiedlonych mogło zostać od 355 tys. do nawet pół miliona ludzi, w większości Kurdów.

Tortury, zabójstwa, broń ciężka

Operacjom, o których mowa w raporcie oenzetowskiej agencji, towarzyszyły poważne przypadki łamania praw człowieka. Podkreślono również, że zrównywano z ziemią całe dzielnice i miasteczka w południowo-wschodniej części kraju. Zdjęcia satelitarne pokazują “na obszarach zamieszkanych ogromną skalę zniszczeń, których dokonano przy użyciu broni ciężkiej” – informuje raport. Wysłannicy ONZ udokumentowali liczne zabójstwa, zaginięcia i przypadki stosowania tortur. W raporcie podkreślono, że tureckie władze nie dały pracownikom ONZ dostępu do opisywanych terenów, a w ciągu ostatniego miesiąca ONZ nie otrzymała od Ankary żadnej oficjalnej odpowiedzi na sygnalizowane przez organizację obawy.

Wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka Zeid Ra’ad Al-Hussein oświadczył w piątek, że Turcja “podaje w wątpliwość wiarygodność bardzo poważnych zarzutów” zawartych w raporcie. Jednocześnie wyraził szczególne zaniepokojenie faktem, iż wydaje się, że Ankara nie wszczęła żadnego wiarygodnego śledztwa w sprawie setek zabójstw. Dodał, że przeprowadzenie niezależnego śledztwa to sprawa pilna i zasadnicza. – Wydaje się, że (w związku z tymi zabójstwami) nie schwytano ani jednego podejrzanego i nie ścigano ani jednej osoby – powiedział komisarz.

Tureckie władze się tłumaczą

Raport cytuje również informacje otrzymane od tureckiego rządu. Według władz członkowie zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) “przeprowadzili liczne brutalne ataki, które doprowadziły do ofiar śmiertelnych i rannych m.in. wśród członków tureckich sił bezpieczeństwa”. Zdaniem tureckich władz PKK jest również odpowiedzialna m.in. za porwania dzieci oraz uniemożliwia pracę służbom medycznym.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

26 osób zostało w sobotę zatrzymanych w związku z atakiem, jaki w piątek przeprowadzono z użyciem samochodu pułapki w mieście Viransehir, w południowo-wschodniej Turcji. W wybuchu zginęły dwie osoby – poinformowało tureckie ministerstwo spraw wewnętrznych. Samochód pułapka eksplodował w pobliżu osiedla zamieszkanego głównie przez pracowników wymiaru sprawiedliwości. Na nagraniach z miejsca wybuchu widać doszczętnie zniszczony budynek oraz wraki pojazdów – pisze agencja Associated Press.

Szef MSW Suleyman Soylu poinformował podczas konferencji prasowej, że ofiary eksplozji to 11-letni syn urzędnika sądowego oraz 27-letni strażnik. Jak dodał, 11 osób wciąż przebywa w szpitalu; dwie z nich są w stanie krytycznym. Do tej pory nikt nie przyznał się do zamachu. Gungor Azim Tuna, jeden z przedstawicieli władz zamieszkanego głównie przez Kurdów miasta Viransehir, w rozmowie z państwową agencją Anadolu oskarżył o przeprowadzenie ataku bojowników Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Separatystyczna PKK jest uznawana przez Turcję, UE i USA za organizację terrorystyczną. Ankara twierdzi, że jej zachodni sojusznicy nie podejmują wystarczających działań, by zwalczać tę grupę. Od lata 2015 roku w Turcji doszło do serii brutalnych zamachów, w których zginęło ponad 550 osób. Wielokrotnie podkreślano, że odpowiedzialność za te ataki ponosi albo tzw. Państwo Islamskie albo bojownicy kurdyjscy.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Turecka policja zatrzymała ponad 500 osób podczas operacji wymierzonej w struktury zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) – podała we wtorek państwowa agencja prasowa Anatolia. Zatrzymań dokonano w poniedziałek w 25 prowincjach, w tym w głównych miastach na zachodzie kraju – Stambule i Izmirze. Jak sprecyzowano, wśród 544 zatrzymanych są ważni członkowie PKK, uznawanej przez Turcję, USA i UE za organizację terrorystyczną.

45 osób zatrzymano w prowincji Gaziantep na południowym wschodzie Turcji. Wśród nich są przedstawiciele lewicowej prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP). Turecki rząd oskarża HDP, drugie największe ugrupowanie opozycyjne w parlamencie, o to, że jest politycznym przedłużeniem PKK i wielu jego członków i deputowanych pozostaje w areszcie pod zarzutem takich powiązań. HDP zaprzecza, jakoby miała związki z tą kurdyjską partyzantką.

Przywódcy HDP i kilka tysięcy członków tej partii zostało aresztowanych w ramach czystek przeprowadzanych w Turcji po udaremnionej przez władze próbie puczu z lipca 2016 roku.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

“Chciał zabić chrześcijan i nie żałuje tego, co zrobił” – tak wygłoszone przed sądem słowa zamachowca, który w noc sylwestrową zabił 39 osób w klubie nocnym w Stambule, zrelacjonował w poniedziałek turecki dziennik “Hurriyet”. Gazeta powołała się na protokół z rozprawy.

Pochodzący z Uzbekistanu Abdulkadir Maszaripow zeznał, że zamierzał przeprowadzić zamach na placu Taksim w Stambule, ale zdecydował się na atak w klubie nocnym Reina ze względu na wzmocnione środki bezpieczeństwa wokół placu. – Chciałem zaatakować chrześcijan w obchodzone przez nich święto, żeby zemścić się na nich za zabijanie, którego dopuszczają się na całym świecie. Moim celem było zabijanie chrześcijan – miał powiedzieć Maszaripow podczas rozprawy w miniony weekend. – Gdybym zdecydował się (na atak na Taksim), użyłbym broni palnej i zabił ludzi na placu. Ale nie było wejścia na Taksim, kręciło się tam mnóstwo policji, więc zmieniłem plany – wyznał zamachowiec, którego słowa przytoczył turecki dziennik “Hurriyet”.

“Akt odwetu”

Maszaripow powiedział, że pierwotnie zamierzał przedostać się wraz z rodziną z Uzbekistanu do Syrii, ale gdy się to nie udało, pozostał w Turcji. Dodał, że w Turcji nie spotykał się ani nie rozmawiał przez telefon z przedstawicielami tzw. Państwa Islamskiego (IS), które dzień po zamachu przyznało się do jego przeprowadzenia.

Zamachowiec zaznaczył, że wolałby, by orzeczono wobec niego karę śmierci. Zapewnił, że nie żałuje swojego czynu, który jego zdaniem nie był wymierzony w państwo tureckie, lecz stanowił akt odwetu. – Kara śmierci byłaby najlepsza. Kiedy skończyła mi się amunicja, rzuciłem granaty hukowe, ale nic się nie stało. Pozostałem przy życiu, a poszedłem tam, żeby umrzeć – powiedział Maszaripow. – Nie żałuję tego, co zrobiłem. Uważam, że wziąłem odwet – stwierdził.

Postawione zarzuty

W sobotę turecka państwowa agencja prasowa Anatolia poinformowała, że Maszaripow usłyszał zarzuty udziału w zbrojnej organizacji terrorystycznej, wielokrotnego zabójstwa, posiadania broni i próby zamachu na porządek konstytucyjny państwa, a podczas przesłuchań przyznał się do zarzucanych mu czynów. W noc sylwestrową uzbrojony mężczyzna wtargnął do popularnego klubu nocnego Reina w europejskiej części Stambułu nad cieśniną Bosfor. Zastrzelił tam 39 osób, w tym 27 obcokrajowców, a blisko 70 ranił. Został zatrzymany 16 stycznia w Stambule wraz z czterema innymi osobami w wyniku zakrojonej na dużą skalę policyjnej obławy. Do ataku przyznało się IS, które skrytykowało Turcję za interwencję w Syrii i udział w dowodzonej przez USA koalicji, zwalczającej tę organizację dżihadystyczną w Syrii i Iraku.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zamachowcowi, który w noc sylwestrową zaatakował klub nocny Reina w Stambule, zabijając 39 osób, postawiono formalne zarzuty – poinformowała w sobotę państwowa agencja prasowa Anatolia. Sąd zadecydował o jego dalszym tymczasowym aresztowaniu.

Chodzi o Abdulkadira Maszaripowa z Uzbekistanu, któremu postawiono zarzuty: udziału w zbrojnej organizacji terrorystycznej, wielokrotnego zabójstwa, posiadania broni i próby zamachu na porządek konstytucyjny państwa. Podczas przesłuchań przyznał się on do czynów, jakie są mu zarzucane – podały tureckie media. W noc sylwestrową uzbrojony mężczyzna wtargnął do popularnego klubu nocnego Reina w europejskiej części Stambułu tuż nad cieśniną Bosfor. Zastrzelił tam 39 osób, w tym 27 obcokrajowców, a blisko 70 ranił. Został zatrzymany 16 stycznia w Stambule wraz z czterema innymi osobami w wyniku zakrojonej na dużą skalę policyjnej obławy.

Do ataku przyznała się organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie, która skrytykowała Turcję za interwencję w Syrii i udział w dowodzonej przez USA koalicji, która zwalcza tę grupę dżihadystyczną w Syrii i Iraku.
Żródło info i foto: gazetaprawna.pl

Comments Brak komentarzy »