Posts Tagged “Turcji”

Policjant w Stambule został w niedzielę wieczorem śmiertelnie dźgnięty nożem – podała turecka agencja Anatolia. Napastnik, prawdopodobnie dżihadysta z Państwa Islamskiego (IS), przed atakiem został zatrzymany. Gdy został przewieziony na komisariat, rzucił się na policjanta. Tureckie władze często informują o aresztowaniu “domniemanych” dżihadystów.

Jak informuje agencja Anatolia, sprawcę podejrzewano o przygotowywanie zamachu samobójczego. Został zatrzymany i przewieziony na komisariat. Ataku nożem dokonał, gdy wychodził z radiowozu i był prowadzony do celi. Po śmiertelnym ataku na policjanta został zabity przez członków sił bezpieczeństwa. Media zastanawiają się, dlaczego zatrzymany mężczyzna miał przy sobie nóż. AFP zaznacza, że od dwóch lat w Turcji regularnie dochodzi do zamachów organizowanych przez Państwo Islamskie.

Ostatni miał miejsce w noc sylwestrową, gdy w klubie nocnym zginęło 39 osób. Do ataku na posterunek policji doszło natomiast w styczniu, w miejscowości Gaziantep. Dwóch napastników, z których jeden został zastrzelony na miejscu, raniło mundurowego.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Jak podaje „The Sun” – irackie wojska zatrzymały 16-letnią Lindę W. Pochodząca Pulsnitz, niedaleko Drezna, nastolatka w ubiegłym roku uciekła z domu. Miała udać się do Turcji, a stamtąd do Syrii, gdzie przyłączyła się do ISIS. Nie wiadomo, co działo się z nią później ani jak przedostała się do Mosulu.

Niemieckie służby nie potwierdziły jeszcze, czy kobieta, której zdjęcie otrzymali od irackiego wojska jest zaginioną Lindą W. Nieoficjalnie mówi się jednak, że to właśnie ona. Przed ucieczką z domu, nastolatka przeszła na islam i zmieniła imię na Mariam. Niedługo potem zaczęła interesować się ekstremizmem i dołączyła do ISIS. Z Frankfurtu udała się do Turcji, a następnie do Syrii.

Znajomi ze szkoły zeznali, że Linda zaczęła fascynować się islamem za sprawą chłopaka, którego poznała w internecie. Mężczyzna był prawdopodobnie rekruterem terrorystów i zajmował się ściąganiem do Syrii kandydatek na żony dla nich.

Jak informują niemieckie media, Lindę, schwytano zaraz po wyzwoleniu Mosulu. Przebywała wraz z innymi kobietami, które były żonami terrorystów. Wśród nich znalazły się obywatelki Kanady, Czeczenii, Rosji oraz Turcji. Grupa ukrywała się w podziemnym tunelu. Wszystkie uciekinierki miały na sobie pasy szahida i pistolety maszynowe.

9 lipca premier Iraku Hajder al-Abadi, ogłosił zwycięstwo nad siłami Państwa Islamskiego w Mosulu. W 2014 roku dżihadyści opanowali miasto i mianowali je stolicą swojego kalifatu.

Walki o Mosul, które położyły kres trzyletniemu panowaniu dżihadystów w mieście, trwały osiem miesięcy i znaczną część zabudowy zamieniły w ruiny. Tysiące mieszkańców zginęły, a blisko milion musiało uciekać z miasta. ONZ szacuje koszt odbudowy podstawowej infrastruktury na ponad miliard dolarów.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Sąd w Stambule nakazał we wtorek wobec sześciu działaczy praw człowieka, w tym dyrektorki Amnesty International (AI) w Turcji, formalny areszt śledczy w oczekiwaniu na proces w związku z oskarżeniami o wspieranie zbrojnej organizacji terrorystycznej. Czterech innych aktywistów zostało zwolnionych z aresztu we wtorek i będą odpowiadać z wolnej stopy, czyli pozostaną na wolności do prawomocnego zakończenia postępowania. Muszą jednak regularnie stawiać się na policji i nie wolno im wyjeżdżać za granicę – informuje agencja Associated Press.
 
Nie sprecyzowano, o wspieranie jakiej organizacji terrorystycznej chodzi. Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział jedynie, że grupa brała udział w spotkaniu, które miało “charakter kontynuacji” zeszłorocznej nieudanej próby zamachu stanu.

Zarzuca się im związki z Gulenem
 
Cała dziesiątka została zatrzymana w Turcji na początku lipca. Chodzi o ośmiu tureckich obrońców praw człowieka i dwóch zagranicznych, Niemca i Szweda. Wśród zatrzymanych była szefowa tureckiej sekcji Amnesty International, Idil Eser. Zatrzymania dokonano na wyspie Buyukada w pobliżu Stambułu, gdzie aktywiści zebrali się, aby wziąć udział w warsztatach AI z zarządzania informacją i bezpieczeństwa cyfrowego.
 
Na początku czerwca szef Amnesty International w Turcji Taner Kilic został zatrzymany przez policję, która weszła do jego domu w Izmirze. Następnie turecki sąd formalnie aresztował go pod zarzutem udziału w organizacji terrorystycznej. Zarzucono mu także związki z mieszkającym w USA islamskim kaznodzieją Fethullahem Gulenem, którego władze w Ankarze oskarżają o organizację wojskowego zamachu stanu z 15 lipca 2016 r.
 
Amnesty International nazwało aresztowanie Kilica “niszczycielską niesprawiedliwością” i wezwało do jego uwolnienia.

Ok. 50 tys. aresztowanych
 
Po nieudanej próbie puczu w Turcji aresztowano ok. 50 tys. zwolenników krytyków tureckich władz, pod zarzutem powiązań z organizacjami terrorystycznymi. Około 150 tys. osób zwolniono z pracy, w tym wielu wojskowych, policjantów, nauczycieli i urzędników państwowych. Zdaniem opozycji miało to obezwładnić politycznych przeciwników prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana.
 
W maju AI zarzuciła władzom Turcji naruszanie wolności słowa i wolności zgromadzeń oraz łamanie prawa do niedyskryminacji w reakcji na ubiegłoroczną próbę zamachu stanu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Turecka policja zatrzymała sześciu członków tzw. Państwa Islamskiego, którzy planowali zamach na marsz opozycji z Ankary do Stambułu. Niedoszli zamachowcy zdążyli wynająć busa do zamachu. Już trzeci tydzień opozycja idzie z Ankary do Stambułu. Marsz zorganizował szef głównej partii opozycyjnej po tym, jak sąd skazał na 25 lat więzienia posła Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP). Enis Berberoglu, który przekazał opozycyjnemu dziennikowi “Cumhuriyet” materiały świadczące o wspieraniu przez Turcję ISIS, został oskarżony o szpiegostwo.

Jak powiedział gubernator leżącej w środkowej części kraju prowincji Kayseri, Sulejman Kamci, bojownicy chcieli dokonać zamachu na konwój. We wtorek wynajęli w mieście Kayseri czarnego busa. Gubernator nie podał jednak więcej szczegółów.

Czterech terrorystów zatrzymano w prowincji Kayseri, a dwóch w prowincji Izmit. Przez oba te regiony w środę maszerowali uczestnicy protestu.

Marsz opozycji

wp
16 czerwca z Ankary wyruszył marsz zorganizowany przez szefa Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP) Kemala Kilicdaroglu. Jego uczestnicy chcą przejść 425 km do Stambułu. Według agencji Reutersa w proteście przeciwko skazaniu Enisa Berberoglu bierze udział kilka tysięcy ludzi.

Zdaniem Kemela Kilicdaroglu, który idzie na czele marszu, zarówno aresztowanie, jak i skazanie Berberoglu to “bezprawne akty”, których dokonano na polecenie Recepa Tayyipa Erdogana. Z kolei sam prezydent porównał uczestników marszu do terrorystów.

W październiku 2015 r. doszło do zamachu na wiecu opozycji w Ankarze. Zgineło ponad 100 osób a 250 zostało rannych. Władze tureckie początkowo o zamach oskarżyły kurdyjskich bojowników. Później prezydent Turcji wskazywał na ISIS.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Do niewielkiej eksplozji doszło w czwartek w pobliżu obiektu wojskowego NATO w prowincji Izmir na zachodzie Turcji. W rezultacie wybuchu uszkodzone zostało murowane ogrodzenie okalające obiekt; nikt nie ucierpiał – podały telewizja CNN Turk i agencja Dogan.

Według CNN Turk wybuch nastąpił około godz. 8 rano czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) na cmentarzu w miejscowości Gultepe, niedaleko terenu wojskowego należącego do NATO. Turecka agencja prasowa Dogan podała, że policja otoczyła miejsce eksplozji i ustala jej przyczynę.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Turecka policja zastrzeliła w nocy z w Ankarze dwóch mężczyzn podejrzewanych o przygotowywanie zamachu w imieniu Państwa Islamskiego (IS) – poinformował gubernator stolicy Ercan Topaca, cytowany przez prorządową agencję Anatolia.

W mieszkaniu, do którego w nocy weszli policjanci, zarekwirowano broń i granaty. Operację przeprowadzono po otrzymaniu informacji od zatrzymanego w Stambule obywatela Azerbejdżanu. Jak podaje Anatolia, miał on przewieźć dwóch podejrzanych do Ankary i powiedzieć śledczym, że mężczyźni byli bliscy dokonania zamachu.

Tureckie władze wielokrotnie oskarżały dżihadystów z IS o przeprowadzanie ataków terrorystycznych w Turcji, w tym o zamach na głównym lotnisku w Stambule, w którym w czerwcu ub.r. zginęło ponad 40 osób i o atak na klub nocny w noc sylwestrową, w którym śmierć poniosło 39 osób.

Agencja Reutera zauważa, że do najnowszej operacji wymierzonej w bojowników IS doszło przed niedzielnym kongresem rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP), na którym prezydent Recep Tayyip Erdogan ma zostać przewodniczącym ugrupowania.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

MSZ w Ankarze zażądał, aby specjalny wysłannik i koordynator z ramienia USA do walki z Państwem Islamskim w Iraku i Syrii Brett McGurk opuścił Turcję, ponieważ wspiera swymi działaniami milicję kurdyjską w Syrii i kurdyjskich separatystów w Turcji.

- Byłoby dobrze, aby ta osoba została zastąpiona – oświadczył dziś turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu w wywiadzie dla prywatnej telewizji NTV.

Według ministra McGurk “w oczywisty sposób” wspiera siły kurdyjskiej milicji w Syrii oraz kurdyjskich separatystów w Turcji, które to grupy zbrojne władze w Ankarze uważają za terrorystów.

Szef tureckiej dyplomacji wypowiadał się na temat Kurdów, z którymi Amerykanie skutecznie współpracują wojskowo na terenie Iraku i Syrii w wojnie z Państwem Islamskim, już po wtorkowym spotkaniu prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana z Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. W toku tego przeszło dwudziestominutowego spotkania rozmówcy zapewniali o wzmocnieniu “partnerstwa strategicznego” i “nadzwyczajnych stosunków” między obu państwami.

Stany Zjednoczone uważają arabsko-kurdyjską koalicję Syryjskich Sił Demokratycznych, jak również YPG (Ludowe Jednostki Samoobrony) za swych najskuteczniejszych sojuszników w Syrii w walce przeciwko dżihadystom z IS.

Waszyngton w ubiegłym tygodniu zapowiedział dostawy broni dla YPG.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Kilka osób zostało rannych w starciach, do jakich doszło wczoraj wieczorem przed tureckim konsulatem w Brukseli między zwolennikami i przeciwnikami prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. Rzecznik policji powiedział agencji AFP, że rannych przewieziono do szpitala. Starcia ostro potępił premier Belgii. Charles Michel ostrzegł, że rząd nie będzie tolerował przemocy i przenoszenia tureckich konfliktów do jego kraju.

Dlaczego doszło do zamieszek?

Zamieszki przed turecką placówką mają związek z referendum w sprawie reformy tureckiej konstytucji, która ma wzmocnić władzę prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana. Głosowanie odbędzie się w Turcji 16 kwietnia, jednak obywatele Turcji mieszkający w Belgii i innych krajach europejskich mogą głosować od 27 marca do 9 kwietnia w tureckich konsulatach.

Jakie są założenia nowej konstytucji?

Reforma konstytucji zakłada m.in., że prezydent będzie jednocześnie szefem państwa i rządu, będzie mógł sprawować władzę za pomocą dekretów, a także rozwiązywać parlament. Wzrośnie także jego wpływ na wymiar sprawiedliwości. Sprawowanie urzędu prezydenta nadal będzie ograniczone do dwóch kadencji, ale ich liczenie rozpocznie się na nowo od wyborów zaplanowanych na listopad 2019 roku. Teoretycznie dzięki tym zmianom Erdogan będzie mógł pozostać przy władzy przynajmniej do 2029 roku.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Od lipca 2015 r. do grudnia 2016 r. w operacjach sił bezpieczeństwa na południowym wschodzie Turcji zginęło około 2 tys. ludzi, w tym 800 funkcjonariuszy – wynika z opublikowanego w piątek raportu Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (UNHCHR). Wśród ok. 2 tys. ofiar śmiertelnych, o których mowa w raporcie, ok. 800 to członkowie sił bezpieczeństwa. Nieznana liczba spośród pozostałych 1200 osób mogła być zamieszana w działania przeciw państwu – czytamy w dokumencie. W omawianym okresie przesiedlonych mogło zostać od 355 tys. do nawet pół miliona ludzi, w większości Kurdów.

Tortury, zabójstwa, broń ciężka

Operacjom, o których mowa w raporcie oenzetowskiej agencji, towarzyszyły poważne przypadki łamania praw człowieka. Podkreślono również, że zrównywano z ziemią całe dzielnice i miasteczka w południowo-wschodniej części kraju. Zdjęcia satelitarne pokazują “na obszarach zamieszkanych ogromną skalę zniszczeń, których dokonano przy użyciu broni ciężkiej” – informuje raport. Wysłannicy ONZ udokumentowali liczne zabójstwa, zaginięcia i przypadki stosowania tortur. W raporcie podkreślono, że tureckie władze nie dały pracownikom ONZ dostępu do opisywanych terenów, a w ciągu ostatniego miesiąca ONZ nie otrzymała od Ankary żadnej oficjalnej odpowiedzi na sygnalizowane przez organizację obawy.

Wysoki komisarz ONZ ds. praw człowieka Zeid Ra’ad Al-Hussein oświadczył w piątek, że Turcja “podaje w wątpliwość wiarygodność bardzo poważnych zarzutów” zawartych w raporcie. Jednocześnie wyraził szczególne zaniepokojenie faktem, iż wydaje się, że Ankara nie wszczęła żadnego wiarygodnego śledztwa w sprawie setek zabójstw. Dodał, że przeprowadzenie niezależnego śledztwa to sprawa pilna i zasadnicza. – Wydaje się, że (w związku z tymi zabójstwami) nie schwytano ani jednego podejrzanego i nie ścigano ani jednej osoby – powiedział komisarz.

Tureckie władze się tłumaczą

Raport cytuje również informacje otrzymane od tureckiego rządu. Według władz członkowie zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) “przeprowadzili liczne brutalne ataki, które doprowadziły do ofiar śmiertelnych i rannych m.in. wśród członków tureckich sił bezpieczeństwa”. Zdaniem tureckich władz PKK jest również odpowiedzialna m.in. za porwania dzieci oraz uniemożliwia pracę służbom medycznym.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

26 osób zostało w sobotę zatrzymanych w związku z atakiem, jaki w piątek przeprowadzono z użyciem samochodu pułapki w mieście Viransehir, w południowo-wschodniej Turcji. W wybuchu zginęły dwie osoby – poinformowało tureckie ministerstwo spraw wewnętrznych. Samochód pułapka eksplodował w pobliżu osiedla zamieszkanego głównie przez pracowników wymiaru sprawiedliwości. Na nagraniach z miejsca wybuchu widać doszczętnie zniszczony budynek oraz wraki pojazdów – pisze agencja Associated Press.

Szef MSW Suleyman Soylu poinformował podczas konferencji prasowej, że ofiary eksplozji to 11-letni syn urzędnika sądowego oraz 27-letni strażnik. Jak dodał, 11 osób wciąż przebywa w szpitalu; dwie z nich są w stanie krytycznym. Do tej pory nikt nie przyznał się do zamachu. Gungor Azim Tuna, jeden z przedstawicieli władz zamieszkanego głównie przez Kurdów miasta Viransehir, w rozmowie z państwową agencją Anadolu oskarżył o przeprowadzenie ataku bojowników Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Separatystyczna PKK jest uznawana przez Turcję, UE i USA za organizację terrorystyczną. Ankara twierdzi, że jej zachodni sojusznicy nie podejmują wystarczających działań, by zwalczać tę grupę. Od lata 2015 roku w Turcji doszło do serii brutalnych zamachów, w których zginęło ponad 550 osób. Wielokrotnie podkreślano, że odpowiedzialność za te ataki ponosi albo tzw. Państwo Islamskie albo bojownicy kurdyjscy.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »