Korea Południowa: 24-latek kierował grupą, która zmuszała nastolatki do występowania w erotycznych filmach

W Korei Południowej działała grupa zmuszająca młode dziewczyny do występowania w erotycznych filmach, które udostępniano na płatnych czatach. Gdy sprawa wyszła na jaw, Koreańczycy złożyli pięć milionów podpisów pod petycjami, by ujawnić tożsamość sprawców.

Z płatnych czatów w aplikacji Telegram, którymi zarządzał Cho Ju-bin, korzystały dziesiątki tysięcy osób, a ceny za dostęp dochodziły do 1,2 tys. dolarów (około 5 tys. złotych). Żeby otrzymać dostęp nie wystarczyło zapłacić – użytkownik musiał w osobnym czacie udostępnić swoje własne nagranie i – jak pisze portal Quartz – dzielić się mizoginicznymi poglądami

Na każdym z czatów były jednocześnie transmisje z trzema-czterema dziewczynami, które do „występów” zmuszano szantażem. Dziewczyny miały wykonywać czynności seksualne, ale również się samookaleczać. Nagrania często publikowano razem z imionami i nazwiskami, a nawet adresami młodych kobiet.

Jak pozyskiwano dziewczyny? Grupa kontaktowała się z osobami, które w mediach społecznościowych oferowały usługi seksualne, np. płatny sexting. Często były to nastolatki, które uciekły z domu i potrzebowały pieniędzy. Operatorzy czatów obiecywali im wysokopłatne prace modelek lub dziewczyn do towarzystwa. Następnie, już na Telegramie, powoli wydobywano ich dane – imiona i nazwiska, adresy, numery telefonu, listę znajomych i zdjęcia, których później używano do szantażowania.

Groźba ujawnienia nagrań i tożsamości

BBC przytacza historię jednej z wykorzystanych dziewczyn, uczennicy gimnazjum, która o tym, co ją spotkało opowiedziała w koreańskim radiu. Członkowie grupy Cho Ju-bina obiecali jej pieniądze i telefon, a potem kazali wysłać zdjęcia i nagrania. Łącznie miała ich wysłać co najmniej 40.

– Mieli moją twarz, mój głos, moje dane. Bałam się, że będą mi grozić [ich upublicznieniem], jeśli powiem, że odchodzę – powiedziała. Dziewczyna nabawiła się depresji i zaburzeń afektywnych dwubiegunowych. Była przekonana, że jest śledzona, a w obawie przed rozpoznaniem z domu wychodziła wyłącznie szczelnie zakryta.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Anglia: Trzej nastolatkowie zatrzymani za napaść na starszych ludzi. Kasłali im w twarz

Trzej nastolatkowie w wieku 16, 18 i 19 lat zostali zatrzymani po incydencie, do którego doszło w angielskim Hitchin w hrabstwie Hertfordshire. Młodzi mężczyźni podeszli do pary starszych ludzi, a co najmniej jeden z nich zaczął kaszleć im w twarz. Później doszło do awantury, w wyniku której 70-letnia kobieta ma podbite oko. Do pary starszych ludzi spacerujących w piątek po jeden z ulic w niewielkim Hitchin (50 km na północ od centrum Londynu), podeszło trzech młodych ludzi, a co najmniej jeden z nich zaczął im kaszleć prosto w twarz.

W obronie napadniętej pary stanął jeden z przechodniów. Doszło do kłótni i szarpaniny. Zarówno on, jak i 70-letnia kobieta zostali poturbowani przez nastolatków. Kobieta z podbitym okiem trafiła do szpitala na badania. Na szczęście nic poważnego jej się nie stało i szybko opuściła lecznicę.

Odpowiedzią za uszkodzenia ciała i mienia

Młodzi ludzie uszkodzili samochody zaparkowane w pobliżu miejsca, w którym zaatakowali kobietę. Policja Hertfordshire zatrzymała mężczyzn w wieku 16, 18 i 19 lat. Zostali przesłuchani, odpowiedzą za uszkodzenie ciała i mienia.

Funkcjonariusze proszą teraz świadków, którzy mogli nagrać zajście, o udostępnienie wideo służbom. Policja przestrzega również przez publikowaniem takich filmów w sieciach społecznościowych, bo mogłoby to utrudnić dochodzenie.

Podobne chuligańskie wybryki również w Polsce

Do podobnego incydentu doszło również w Polsce. Przed paroma dniami w Poznaniu, w jednym ze sklepów na Starym Mieście, dwóch mężczyzn oznajmiło ekspedientce, mają koronawirusa, a jeden z nich opluł kobietę. Zatrzymani usłyszeli już zarzuty. „Powinno się użyć mocnych słów, ale nie wypada….” – komentują mundurowi.

Koronawirus SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową. Objawy zakażenia obejmują gorączkę, kaszel, duszności, ból mięśni, zmęczenie. Badania RTG klatki piersiowej wykazują typowe cechy wirusowego zapalenia płuc z rozlanymi obustronnymi naciekami.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policja opublikowała wizerunek Marokańczyka, który uprowadził 10-letniego Ibrahima

Trwają poszukiwania 10-letniego Ibrahima uprowadzonego przez ojca. Policja uruchomiła procedurę Child Alert i udostępniła zdjęcie mężczyzny. To pochodzący z Maroka Azeddine Oudriss. Według policji może być niebezpieczny. 10-letni Ibrahim został uprowadzony w niedzielę około godz. 21 przy ulicy Ledóchowskiego na gdyńskim Obłużu. Marokańczyk Azeddine Oudriss, biologiczny ojciec dziecka, którego sąd w Belgii pozbawił praw rodzicielskich, uderzył w twarz 41-letnią matkę Ibrahima, a chłopca siłą wciągnął do samochodu i odjechał w kierunku ulicy płk. Dąbka.

W poniedziałek policja uruchomiła child alert i apeluje o pomoc w poszukiwaniach chłopca. Służby udostępniły już wizerunek podejrzanego mężczyzny.

Child Alert: Zaginął 10-letni Ibrahim

Zaginiony Ibrahim ma około 150 centymetrów wzrostu, ciemnobrązowe włosy i brązowe oczy. W chwili zaginięcia był ubrany w pomarańczową kurtkę, białą bluzę z Kaczorem Donaldem, jeansowe spodnie ze ściągaczami i czarne buty z odblaskami.

Numer alarmowy 995

Policja zablokowała drogi i powiadomiła straż graniczną. Apeluje, by „nie działać samemu” i zgłaszać wszystkie informacje, które mogą pomóc w odnalezieniu zaginionego chłopca, na numer alarmowy 995. Jak podała policja, ojciec chłopca może być niebezpieczny. Porusza się srebrnym kombi o początkowych nr rej. WN.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

39-latek pociął twarz kierownikowi pociągu, bo zwrócił mu uwagę

Policjanci zatrzymali 39-letniego Marcina P., który zaatakował kierownika pociągu i ostrym narzędziem pociął mu twarz – poinformował w środę asp. szt. Artur Wojdat z Komisariatu Kolejowego Policji. W pociągu relacji Warszawa – Kijów w miniony piątek wieczorem kierownik składu zwrócił uwagę mężczyźnie, który w przedziale trzymał nogi na kanapie. Po krótkiej kłótni pasażer pociął twarz kolejarza ostrym narzędziem. Pociąg stał na dworcu Warszawa Centralna, a napastnik uciekł. Na miejsce przyjechali wezwani policjanci.

– Wstępne ustalenia pozwoliły na sporządzenie rysopisu sprawcy. Dzięki relacjom świadków zdarzenia oraz zapisowi kamer monitoringu, jak również dobremu rozpoznaniu środowisk przestępczych kryminalni tutejszej jednostki szybko zawęzili krąg podejrzanych – powiedział Wojdat.

„Doskonale znany policji”

Policjanci ustalili, że sprawca ataku może mieszkać w jednej z podwarszawskich miejscowości, i poprosili o pomoc pobliskie jednostki policji. – Informację zwrotną otrzymaliśmy od Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie, której policjanci powiązali ze sobą fakty i ustalili, że jest to doskonale im znany ze swojej działalności przestępczej 39-letni Marcin P. – podał Wojdat.

39-latek został zatrzymany w poniedziałek. Usłyszał zarzut „naruszenia czynności narządu ciała” na ponad 7 dni. Grozi za to do lat 5 więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymano 22-latka, który atakował ludzi z pistoletem w dłoni w centrum stolicy

Cztery zarzuty: usiłowania zabójstwa, posiadanie broni palnej bez zezwolenia, naruszenie nietykalności i groźby karalne usłyszał 22-letni mężczyzna, który atakował ludzi z pistoletem w dłoni w centrum stolicy – poinformował w czwartek PAP nadkomisarz Robert Szumiata, ze śródmiejskiej komendy policji w Warszawie.

Do zdarzenia doszło w niedzielę w centrum Warszawy. „Około południa otrzymaliśmy zgłoszenie o mężczyźnie, który z bronią w ręku chodzi po Śródmieściu” – tłumaczył nadkom. Robert Szumiata.

Jak dodał „po przyjechaniu (policji – PAP) na miejsce okazało się, że na Nowym Świecie leży ranny, bezdomny mężczyzna”.

„Z relacji świadków wynika, bezdomny siedział na ławce, do którego podszedł 22-letni mężczyzna przystawiając broń bezdomnemu do policzka, a następnie strzelił” – wskazał Szumiata.

Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia na początku udzielili pomocy bezdomnemu oraz wezwali karetkę. „Gdy karetka przyjechała, policjanci ruszyli w pościg” – dodaje policjant.

Po krótkim pościgu mundurowi dogonili 22-latka. „Zanim został zatrzymany, mężczyzna próbował pozbyć się rewolweru hukowego rzucając w krzaki” – powiedział nadkomisarz. Po obezwładnieniu funkcjonariusze odnaleźli broń, która została zabezpieczona. „Zabezpieczona broń hukowa, w myśl ustawy traktowana jest, jako broń palna” – wytłumaczył Szumiata.

Jak wskazał rzecznik śródmiejskiej policji „w chwili zatrzymania mężczyzna miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu”.

Do sprawy przesłuchano już świadków oraz czterech pokrzywdzonych. Według informacji przekazanych przez policję 22-latek „jednego (pokrzywdzonego – PAP) przewrócił i zaczął kopać po całym ciele, drugiego uderzył pięścią w klatkę piersiową, a do innych celował z pistoletu”.

Mężczyzna usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, posiadania broni palnej bez zezwolenia, naruszenia nietykalności i groźby karalne. Decyzją sądu 22-latek został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.

Zatrzymanemu 22-latkowi grozi kara pozbawienia wolności od 8 lat do nawet dożywocia.
Źródło info i foto: interia.pl

Chorzów: Policja poszukuje damskiego boksera. Uderzył 68-letnią kobietę pięścią w twarz

Mężczyzny w wieku około 20-30 lat, który uderzył pięścią w twarz 68-letnią kobietę poszukuje chorzowska policja. Opublikowano wizerunek sprawcy. Komisariat Policji I w Chorzowie poinformował, że prowadzi postępowanie w sprawie uszkodzenia ciała, do którego doszło 19 lipca br. w Chorzowie pod wiaduktem kolejowym przy ul. Inwalidzkiej a Armii Krajowej.

Widoczny na zdjęciu sprawca uderzył pięścią w twarz 68- letnią mieszkankę Chorzowa. Policjanci apelują o pomoc w ustaleniu, kim był napastnik.

Opublikowano również rysopis sprawcy: mężczyzna w wieku około 20-30, średniej budowy ciała, włosy krótkie, ubrany w ciemną bluzę z kapturem, spodnie krótkie do kolan jeansowe, na dłoniach rękawiczki bez palców, poruszający się na rowerze typu górskiego, rama w kolorze czarno białym.

Wszelki osoby posiadające jakiekolwiek informacje na temat sprawcy proszone są o kontakt z asp. sztab. Grzegorzem Dybichem z komendy policji w Chorzowie telefonicznie na nr 798 030 086 lub mailowo na adres grzegorz.dybich@chorzow.ka.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: TVP.info

Zielona Góra: Brutalny atak na nastolatka. Sprawcy pocięli mu twarz

Do brutalnego zdarzenia doszło przy ul. Batorego w Zielonej Górze. Z samochodu marki bmw wysiadło dwóch mężczyzn. Bandyci pocięli chłopcu twarz i uciekli. Napastników szuka policja. Funkcjonariusze przeglądają miejski monitoring z okolic miejsca zdarzenia. Na razie nie wiadomo jaka była przyczyna ataku. Niewykluczone, że celem bandytów miała być zupełnie inna osoba.

Napastnicy zaatakowali w biały dzień, przy ul. Batorego, w Zielonej Górze. Obok idącego chodnikiem nastolatka zatrzymał się samochód marki bmw. Z auta wysiadło dwóch mężczyzn. Podbiegli do chłopca i pocięli mu twarz ostrym narzędziem, najprawdopodobniej nożem. Bandyci po ataku wsiedli do bmw i uciekli zostawiając poranionego chłopca na chodniku.

Na miejsce zdarzenia została wezwana policja. – Trwają poszukiwania sprawców – mówi podinsp. Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze w rozmowie z Fakt24. W terenie pracują już policjanci kryminalni. Policja przegląda również zapisy z kamer miejskiego monitoringu z okolic zdarzenia.

Motyw napadu na chłopca na obecną chwilę nie jest znany. Możliwie, że ofiarą mia być ktoś inny, a bandyci pomylili się atakując nastolatka. – Ustalamy wszystkie możliwe okoliczności zdarzenia – dodaje podinsp. Małgorzata Stanisławska. Życiu chłopca nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Golina: 17-latek strzelił dostawcy pieczywa w twarz z broni pneumatycznej

17-latek z Goliny (Wielkopolska), który postrzelił w twarz z broni pneumatycznej dostawcę pieczywa, został zatrzymany po kilku godzinach. 26-letni dostawca może mówić o sporym szczęściu, bo trzy wystrzelone kule nie spowodowały większych obrażeń. Po postrzeleniu sprawca, wspólnie z drugim mężczyzną (jego poszukiwania trwają),pobił ofiarę łamiąc mu nos. Do groźnych wydarzeń doszło w ubiegłą sobotę wcześnie rano, około godz. 4:20 (policja dopiero teraz poinformowała o sprawie) w centrum Konina.

26-letni mieszkaniec Inowrocławia zakończył właśnie rozładowywanie pieczywa, które dostarczył do jednego ze sklepów. Aby odjechać musiał poczekać, aż przejdzie pięcioro młodych ludzi – trzech chłopaków i dwie dziewczyny.

Uderzenie w karoserię początkiem awantury

Kiedy przechodzili obok jego samochodu jeden z mężczyzn uderzył ręką w karoserię. Kierowca wysiadł, aby wyjaśnić o co chodzi. Podszedł do grupki i rozpoczął rozmowę. 26-latek miał wyraźną przewagę fizyczną nad sprawcą uderzenia w samochód. Jednak jego kolega z torebki wyciągnął pistolet pneumatyczny i wycelował w głowę mieszkańca Inowrocławia.

Za chwilę padł strzał i wywiązała się szamotanina, podczas której sprawca postrzelenia uderzył 26-latka pistoletem w twarz, łamiąc mu nos. Pistolet wylądował na ziemi, ale podniósł go kolejny z grupy młodych ludzi i oddał następne strzały w kierunku kierowcy busa.

Napadnięty może mówić o sporym szczęściu

Mieszkaniec Inowrocławia może mówić o sporym szczęściu, chociaż doznał poważnych urazów twarzy i głowy, to jednak niewielkie trzy kule nie spowodowały większych obrażeń. Gdyby jednak trafiły w oko, wzroku raczej nie udałoby się uratować, a i życie mężczyzny byłoby zagrożone.

Pierwszego ze sprawców, 17-letniego mieszkańca Goliny, kryminalni z Konina zatrzymali kilka godzin później. Nastolatek usłyszał już zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, do którego się przyznał. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Trwają poszukiwania drugiego ze sprawców.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

27-letni Sebastian Latacz poszukiwany przez krakowską policję

Policjanci Wydziału d/w z Przestępczością Samochodową KMP w Krakowie prowadzą poszukiwania: Sebastiana Latacza, s. Wojciecha, lat 27, ostatnio zamieszkały: Kraków, ul. Stopki

Rysopis poszukiwanego:

– wiek z wyglądu to ok 25-28 lat,

– wzrost – ok 165-170 cm,

– budowa ciała – szczupła,

– kolor oczu – jasne,

– twarz – smukła,

– nos – nachylony w lewą stronę,

– mowa – niewyraźna,

– włosy – krótkie , blond

– inne cechy – liczne tatuaże na obu rękach.

Za mężczyzną wydany został list gończy przez Prokuraturę Rejonową Kraków Nowa Huta. Sebastian Latacz jest podejrzany o przestępstwa przeciwko mieniu (m.in. kradzieże samochodów), przeciwko wiarygodności dokumentów (tj. art. 278, 275, 276, 279 kk) oraz za przestępstwa narkotykowe (art. 62 ust.1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii). Sąd Rejonowy dla Krakowa Nowej Huty postanowił o jego tymczasowym aresztowaniu.

Każdy kto posiada informację o miejscu pobytu poszukiwanego powinien skontaktować się z Komendą Miejską Policji w Krakowie: tel. 12-61-52-908, 12-61-51-300 lub 997. Policja zapewnia anonimowość.
Źródło info i foto: malopolska.policja.gov.pl

Policja zbada sprawę nocnej napaści pod Sejmem

Policja prowadzi czynności w sprawie napaści na mężczyznę w namiocie organizacji Obywatele Solidarni w Akcji (OSA) ustawionym przed Sejmem. „Mężczyzna został uderzony w twarz, skradziono mu pieniądze” – powiedział w poniedziałek PAP nadkom. Robert Szumiata z komendy Warszawa-Śródmieście.

Do zdarzenia doszło około godziny 2.40 w nocy z niedzieli na poniedziałek.

– Napastnik bądź też napastnicy, bo tego na razie nie wiemy, uciekli. Prowadzimy w tej sprawie czynności. Mężczyzna złożył w tej sprawie zawiadomienie, będziemy analizować nagrania z monitoringu, starali się ustalić świadków. Wszystko po to, aby dowiedzieć się, kto dopuścił się tego przestępstwa – powiedział Szumiata.

Jak podał w poniedziałek Warszawski Strajk Kobiet, nieznani sprawcy weszli do namiotu Obywateli Solidarnych w Akcji i „zaatakowali Macieja Bajkowskiego, jednego z gospodarzy sejmowego miasteczka”. „Po uderzeniu go ciosem w twarz zabrano mu saszetkę z pieniędzmi i opróżniono skarbonkę, łącznie ponad 5000 złotych i powyżej 500 euro. Sam Maciej w wyniku napaści stracił dwa zęby” – poinformował Warszawski Strajk Kobiet.
Źródło info i foto: Dziennik.pl