Posts Tagged “ucieczka”

​Prokuratura sprawdza źródło ewentualnego przecieku informacji w sprawie działań funkcjonariuszy wobec więźnia, który w spektakularny sposób uciekł policjantom z jednego z warszawskich szpitali – dowiedział się reporter RMF FM. Chodzi o skazanego, który w prokuraturze słabo się poczuł i trafił do szpitala na Banacha. Tam nieznany mężczyzna sterroryzował bronią konwojenta, po czym skazany wraz z napastnikiem zniknęli.

Śledczy muszą ustalić, czy to była od dawna planowana akcja, a na taką wygląda. Zagadką pozostaje, skąd wspólnik lub wspólnicy wiedzieli o przesłuchaniu w prokuraturze, a także o przewiezieniu mężczyzny do szpitala. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, w tej sprawie przesłuchano już prokurator prowadzącą śledztwo.

Według informacji naszego reportera, sprawdzane będzie, czy informacja o tych czynnościach mogła wypłynąć z zakładu karnego, od konwojentów, a także pogotowia. Jest podejrzenie, że budynek prokuratury był obserwowany, także zabezpieczono już monitoring z okolicy, żeby to sprawdzić.

Zachowanie konwojentów bada także policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych. Uciekinier odsiadywał 7 lat więzienia za wyłudzenia oraz oszustwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Pościg samochodowy, ostatnia próba ucieczki, w końcu – sukces policjantów. W sobotę w Lubuskiem zatrzymano trzy osoby z grupy przestępczej, zajmującej się handlem narkotykami. Gdy prowadzący BMW 28-latek zorientował się, że lada moment zatrzymają go lubuscy antyterroryści, zaczął uciekać. Policjanci ruszyli w pościg. Nie musieli jechać daleko. Na drodze wojewódzkiej 132 w Białczu podejrzany uderzył w inne auto, stracił panowanie nad samochodem i wjechał do rowu.

To jednak nie zniechęciło mężczyzny, który rzucił się biegiem w kierunku pola, jednak tuż za nim byli antyterroryści. Dogonili chłopaka, obezwładnili go i zatrzymali. Policjanci zabezpieczyli ponad kilogram marihuany, która znajdowała się w samochodzie. 28-latek trafił do aresztu. Był już karany za przestępstwa narkotykowe.

Zaledwie kilka godzin później kryminalni w Gorzowie Wlkp. zatrzymali dwie kolejne osoby. 29-latek i 20-latka także trafili do aresztu. Zarówno przy mężczyźnie jak i podczas przeszukania jego mieszkania znaleziono narkotyki, tym razem była to amfetamina.

Spektakularne zatrzymanie po miesiącach śledztwa

Śledztwo, które doprowadziło do zatrzymań, prowadzono od kilku miesięcy. 30 stycznia zatrzymano młodego mężczyznę, który w torbie miał blisko trzy kilogramy marihuany. Przez kolejne tygodnie policjanci rozpracowywali jego współpracowników.

Podejrzani w tej sprawie usłyszeli zarzut dotyczący uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi im do 10 lat więzienia. 28-latek odpowie także za posiadanie ponad kilograma marihuany. Podejrzani najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. Badaniu poddane zostaną także inne substancje ujawnione podczas czynności procesowych. To między innymi fiolki, strzykawki i proszki.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Puławscy policjanci zatrzymali 27-latka, który w Puławach wjechał samochodem w matkę z dwojgiem dzieci idących chodnikiem, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia nie udzielając im pomocy. Pojazd, którym się poruszał porzucił kilkanaście kilometrów dalej. Jak się okazało, mężczyzna był nietrzeźwy, miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu.

12.05.br., około godziny 15:00, dyżurny puławskiej komendy został powiadomiony o potrąceniu kobiety z dwojgiem dzieci. Policjanci, którzy zostali skierowani na miejsce ustalili, że kierowca osobowego volkswagena wjechał w dwoje dzieci idących z matką chodnikiem, a także latarnię, a następnie odjechał z miejsca nie udzielając im pomocy. Dzieci w wieku 2 i 6 lat oraz ich matka zostali przewiezieni do szpitala w Puławach. Najbardziej poszkodowana jest 2-letnia dziewczynka, która z Puław została przetransportowana do szpitala w Lublinie.

Policjanci natychmiast podjęli działania zmierzające do zatrzymania sprawcy wypadku. Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo – śledcza, zabezpieczano ślady. Jeszcze tego samego dnia funkcjonariusze z patrolówki zatrzymali kierowcę volkswagena, którym okazał się być 27-letni mieszkaniec Puław. Jak wykazało badanie, miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna zatrzymany został w miejscu zamieszkania. Samochód, którym spowodował wypadek, został odnaleziony przez policjantów przed wieczorem. Mężczyzna porzucił go kilkanaście kilometrów od miejsca zdarzenia.

27-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu będą z nim wykonywane czynności procesowe.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Już kilkanaście godzin trwają poszukiwania mężczyzny, który w czwartek wieczorem w Radzewicach koło Mosiny w Wielkopolsce uciekł z policyjnego radiowozu i wskoczył do Warty. Był skuty kajdankami. Jak na razie nie odnaleziono śladów wskazujących na to, że uciekinier w nocy wyszedł z rzeki – informują policjanci. Z kolei komendanci wielkopolskiej i miejskiej policji w Poznaniu polecili sprawdzić, czy funkcjonariusze z Mosiny zachowali procedury przy zatrzymywaniu 29-latka.

Poszukiwania z udziałem policjantów, strażaków oraz drona, prowadzone są na długości kilkunastu kilometrów Warty. Mężczyzny od wczoraj szuka ok. 120 funkcjonariuszy. Rano do akcji przystąpiła nowa zmiana policjantów.

Z Poznania do Radzewic płyną kolejne policyjne motorówki. Przeczesywane są brzegi rzeki. Według funkcjonariuszy nie znaleziono żadnych śladów, które wskazywałyby na to, że 29-latek wyszedł z Warty.

W czwartek wieczorem mężczyzna został zatrzymany przez policjantów do odbycia kary 1,5 roku więzienia za uprawę konopi indyjskich i posiadanie narkotyków. Policja podała, że skuty kajdankami 29-latek, wykorzystał moment, w którym otwarte zostały drzwi radiowozu. Stało się tak, bo matka zatrzymanego poprosiła policjantów o możliwość pożegnania się z synem. Gdy zostały uchylone drzwi auta, mężczyzna odepchnął matkę i rzucił się do ucieczki. W pewnym momencie wskoczył do rzeki.

Funkcjonariuszy obowiązują procedury. Gdy dojdzie do jakiejś sytuacji sprawdza się, czy zostały one zachowane. Na razie za wcześnie by mówić, czy policjanci mogli postąpić tak, jak postąpili – powiedział rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

40-letni mężczyzna, który w czwartek dokonał rozboju w okolicach Bogatyni, uparcie nie chciał dać się złapać policji. Uciekł patrolowi z Jeleniej Góry i ominął jedną blokadę. Przy drugiej nie miał tyle szczęścia. W czwartek po południu w okolicach Bogatyni w dolnośląskim doszło do rozboju. Sprawca uciekł, ale policja wkrótce ruszyła za nim w pościg. Kiedy mężczyzna natrafił na blokadę, w akcie desperacji staranował dwa radiowozy – czytamy na portalu 24jgora.

Nieudana próba ucieczki

40-letni mężczyzna po dokonaniu rozboju wsiadł do samochodu marki Renault i zbiegł. Policjanci zauważyli go, kiedy przejeżdżał przez Jelenią Górę. Natychmiast zasygnalizowali kierowcy, że ma się zatrzymać, ten jednak kontynuował ucieczkę. Zaraz po wyjeździe z miasta natrafił na pierwszą blokadę policji. Sprawca jednak się nie poddał i zawrócił w stronę Maciejowej, gdzie czekała na niego kolejna blokada. W akcie desperacji kierowca staranował dwa radiowozy, raniąc trzech policjantów. Mimo to, został schwytany. Trafił do szpitala – podało RMF FM.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjant z Bychawy na Lubelszczyźnie, który uczestniczył w wypadku – został zatrzymany. – W poniedziałek rano funkcjonariusz wrócił do domu, gdzie czekali na niego policjanci – powiedziała w rozmowie z Radiem ZET Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.

W sobotę wieczorem auto prowadzone przez policjanta zjechało na przeciwny pas i zderzyło się z audi. Jadący nim 19-latek trafił do szpitala, ale jego życiu nic nie grozi. Policjant uciekł z miejsca wypadku i do poniedziałkowego poranka był poszukiwany.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

W sobotę wieczorem w Bychawie pod Lublinem toyota wjechała na przeciwległy pas i zderzyła się z audi. Jej kierowca z pasażerem zbiegli z miejscu wypadku. Policja szuka właściciela pojazdu, który również jest policjantem.

W sobotę ok. 21:30 w Bychawie pod Lublinem kierowca toyoty na prostej drodze w Bychawie pod Lublinem zjechał nagle na przeciwległy pas i zderzył się z jadącym prawidłowo audi. Jak podaje lubelska “Gazeta Wyborcza”, auta nie nadawały się do dalszej jazdy. 19-letniego kierowcę audi przewieziono do szpitala. Jak relacjonował, prowadzący toyotę wraz z pasażerem uciekli pieszo z miejsca wypadku.

Policja szuka teraz właściciela samochodu, którym jest… funkcjonariusz policji. – Od soboty nie ma z nim kontaktu. Nie ma go także w miejscach, w których mógłby przebywać – powiedziała “Dziennikowi Wschodniemu” rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie Renata Laszczka-Rusek. – Nie znaleziono go w miejscu zamieszkania. Nie ma też zgłoszenia o tym, że pojazd miałby być ukradziony. Nadal ustalane są wszelkie okoliczności wypadku – powiedziała “Wyborczej”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

​Policja poszukuje 25-latka, który z kajdankami na rękach uciekł funkcjonariuszom w Golubiu-Dobrzyniu w Kujawsko-Pomorskiem. Mężczyzna – skazany m.in. za oszustwa – miał zostać doprowadzony do więzienia, po tym jak cofnięto mu zwolnienie warunkowe. Jak informuje dziennikarz RMF FM Paweł Balinowski, mężczyzna wyrwał się mundurowym, gdy był wyprowadzany z mieszkania do radiowozu. 25-latek uderzył i odepchnął policjantów, po czym – cały czas z kajdankami na rękach – uciekł.

Według policji, mężczyzna nie jest niebezpieczny. Zbieg miał trafić do więzienia na rok i trzy miesiące. Funkcjonariusze, którzy pozwolili mu uciec, mogą zostać ukarani dyscyplinarnie.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Trwa atak irackich sił rządowych na pozycje dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego (IS) w zachodnim Mosulu. Miasto to jest ostatnim bastionem IS w Iraku. Tylko w ciągu ostatnich 24 godzin uciekło z niego ok. 2,4 tys. Irakijczyków. Wielu z nich schroniło się w obozie dla uchodźców lub na lotnisku w Al-Kajjarze.

Według ONZ od początku ofensywy na Mosul domy musiało opuścić ponad 160 tys. cywilów. Liczbę ofiar śmiertelnych operacji szacuje się na kilka tysięcy. W wyniku walk miasto może opuścić nawet 400 tys. osób. Według szacunków organizacji humanitarnych w zachodnich dzielnicach miasta znajduje się ok. 750 tys. cywili, których sytuacja z dnia na dzień się pogarsza.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Około 90 tys. funtów, pistolet oraz kilka telefonów satelitarnych i kilkanaście komórkowych miał przy sobie 48-letni przemytnik narkotyków zatrzymany w podwarszawskim Legionowie. Marek W. został zatrzymany przez funkcjonariuszy wydziału realizacyjnego i stołecznego CBŚP, gdy jechał terenowym mercedesem. Poszukiwano go za udział w przemycie 20 kg heroiny. Śledczy uważają, że przygotowywał się do ucieczki z kraju.

Marek W. to dobrze znany policji handlarz narkotyków, współpracujący z kilkoma stołecznymi grupami przestępczymi. Od kilku miesięcy ukrywał się przed policją i konkurentami. Ścigający go funkcjonariusze CBŚP namierzyli przemytnika w podwarszawskim Legionie.

– Podejrzewaliśmy, że może być uzbrojony, dlatego w akcji zatrzymania brali udział także policjanci z wydziału realizacyjnego KSP. Zatrzymanie miało charakter bardzo dynamiczny. Policjanci zablokowali drogę mężczyźnie, jadącemu mercedesem i użyli granatów hukowych, co kompletnie zaskoczyło przestępcę – relacjonuje kom. Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Na „czarna godzinę”

O ile zabezpieczenie przy zatrzymanym pistoletu z ostrą amunicją i atrapy broni nie zaskoczyło funkcjonariuszy, to jednak reszta rzeczy znalezionych przy Marku W. zdumiała stróżów prawa. Mężczyzna miał przy sobie, bowiem kilka telefonów satelitarnych, kilkanaście telefonów komórkowych i aż 90 tys. funtów.

Przemytnik nie chciał powiedzieć, w jakim celu podróżował z tak znaczną sumą. Wiele wskazuje na to, że mógł szykować się do ucieczki za granicę. W domu Marka W. znaleziono kolejne zapasy na „czarną godzinę”: 8,5 tys. funtów i 50 tys. euro. Pieniądze oraz terenowy mercedes przemytnika zostały zabezpieczone na poczet przyszłych kar.

W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, mężczyzna usłyszał zarzuty przemytu 20 kilogramów heroiny i handlu narkotykami. Trafił do aresztu. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »