Hiszpania: Udaremniono zamach na katolicką procesję. Marokańczyk planował samobójczy atak

Hiszpańskie i marokańskie służby udaremniły zamach, do jakiego miało dojść w środę podczas katolickiej procesji w Sewilli. Według informacji ujawnionych w środę przez hiszpańską policję i MSW samobójczy atak miał przeprowadzić obywatel Maroka mieszkający od 2016 r. w stolicy Andaluzji.

Jak poinformowało w środę hiszpańskie MSW, 23-letni dżihadysta planujący atak w Sewilli został zatrzymany w rezultacie wspólnej akcji służb Hiszpanii i Maroka. Wsparcia udzieliła im hiszpańska policja.

W środę funkcjonariusze hiszpańskiej policji przeprowadzili rewizję w mieszkaniu Marokańczyka w Sewilli. Mężczyźnie postawione zostały zarzuty planowania zamachu terrorystycznego, który miał zostać przeprowadzony przy użyciu ładunku wybuchowego sporządzonego na bazie nadtlenku acetonu (tzw. TATP) przygotowanego „domowymi metodami”.

Ujęto go na terytorium Maroka

Według MSW dotychczas nie stwierdzono aby Marokańczykowi, który studiuje na uniwersytecie w Sewilli od 2016 r., pomagały inne osoby. Resort nie ujawnił też okoliczności ani dnia, w którym marokańskie i hiszpańskie służby zatrzymały dżihadystę. Potwierdziły jedynie, że ujęto go na terytorium Maroka.

Dotychczas ustalono, iż powiązany z samozwańczym Państwem Islamskim dżihadysta miał się podpalić podczas procesji w Sewilli a następnie zdetonować ładunek wybuchowy.

Ze śledztwa wynika, że terrorysta za cel wybrał sobie środową procesję w Sewilli, gdyż dobrze znał to miasto, a wydarzenie gromadzi co roku tysiące wiernych. Liczył, że zamach spowoduje dużą liczbę ofiar.

12 kwietnia MSW w Madrycie uruchomił ogólnokrajowy program zabezpieczania masowych imprez w okresie wielkanocnym. W jego ramach zwiększona została liczba policjantów i żandarmów chroniących wydarzenia o charakterze religijnym, a także koncerty oraz inne imprezy rozrywkowe.

W poniedziałek hiszpańskie media poinformowały, powołując się na źródła w służbach, o komunikacie jednej z dżihadystycznych organizacji wzywającej do aktu terroru w Hiszpanii. Zaapelowała ona do członków muzułmańskich organizacji terrorystycznych oraz tzw. “samotnych wilków” do przeprowadzenia zamachów w czasie Wielkiego Tygodnia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci udaremnili ustawkę pseudokibiców. Padły strzały

W środę chuligani próbowali zaatakować eskortowaną przez policję grupę kibiców, która wracała po meczu do Stalowej Woli. Funkcjonariusze zabezpieczający powrót fanów otworzyli ogień z broni gładkolufowej i rozdzielili dwie agresywne bandy.

Do incydentu doszło 15 sierpnia na drodze krajowej nr 19 na wysokości Górna (woj. podkarpackie). Gdy kolumna zabezpieczana przez dwa radiowozy przejeżdżała przez miejscowość, auta kibiców się zatrzymały, a chuligani wysiedli z pojazdów. W ich stronę z lasu wyskoczyło ok. 100 zamaskowanych i wyposażonych w rękawice i ochraniacze na zęby pseudokibiców.

Policjanci ustawili się pomiędzy dwiema agresywnymi grupami, próbując rozdzielić kiboli. Oddali salwę ostrzegawczą z broni gładkolufowej w powietrze, która spłoszyła napastników. Agresorzy uciekli z powrotem do lasu, jednak funkcjonariuszom udało się zatrzymać pięciu napastników, w tym dwóch po pościgu.

W piątek zatrzymani usłyszeli zarzuty. Mężczyźni zostali oskarżeni o „udział w zbiegowisku o charakterze chuligańskim, mającym na celu dokonanie zamachu na kibiców przeciwnej drużyny”. Żaden z nich nie przyznał się do winy. Podejrzani pochodzą z powiatu lubelskiego i zamojskiego, mają od 18 do 26 lat.
Źródło info i foto: wp.pl

Ogromna kontrabanda na dwóch statkach. Wspólna akcja CBŚP i KAS

Dotarły do portu w Gdańsku z Dalekiego Wschodu. Funkcjonariusze CBŚP i Krajowej Administracji Skarbowej udaremnili przemyt ponad 18 mln nielegalnych papierosów, które przypłynęły do Polski dwoma statkami. Gdyby towar udało się wprowadzić na rynek, Skarb Państwa straciłby 20 mln zł.

Na trop przemytu wpadli funkcjonariusze CBŚP z Gdańska i Pomorskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Gdyni. Dwa wielkie transporty nielegalnych papierosów przybyły w krótkim odstępie czasu do gdańskiego terminala kontenerowego. W obu przypadkach towar przypłynął z Chin. Nie transportowano go jednym, lecz dwoma odrębnymi statkami.

– Nie można wykluczyć, że było to celowe działanie tej samej grupy przestępczej, mające na celu uśpienie czujności służb i zwiększenie szans na udany przemyt przynajmniej jednego z dwóch kontenerów z kontrabandą. Funkcjonariusze prawidłowo ocenili jednak sytuację i przechwycili oba te ładunki – poinformowała Onet komisarz Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Służby zorganizowały wspólna akcję. Najpierw, 15 maja, mundurowi sprawdzili kontener będący oficjalnie transportem papieru do drukarek. Wśród legalnego towaru znajdowało się 615 kartonów bez oznaczeń, zawierających niemal 8,2 mln sztuk papierosów.

– Dwa dni później do kontroli wytypowano ładunek oficjalnie zadeklarowany jako pościele, w którym, jak się okazało, znajdował się wyłącznie nielegalny towar. Wypchana po sufit stalowa skrzynia zawierała aż 10 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy – relacjonuje Iwona Jurkiewicz

W obu przypadkach skorzystano z nowoczesnego sprzętu skanującego pomorskiej KAS, który potwierdził podejrzenia funkcjonariuszy. Przed otwarciem jednego z kontenerów obecność wyrobów tytoniowych sprawdził Jogi, pies służący w KAS. Jak wyliczono, działania służb zapobiegły stratom Skarbu Państwa rzędu 20 mln zł. Wartość kontrabandy oszacowano na ponad 12 mln zł.

Towar został zabezpieczony w magazynie depozytowym w Gdyni. Trwa postępowanie w tej sprawie. Służby ustalają sprawców przemytu.
Źródło info i foto: onet.pl

Władimir Putin podziękował prezydentowi USA za pomoc CIA w udaremnieniu zamachu

Prezydent Władimir Putin zatelefonował w niedzielę do prezydenta Donalda Trumpa, by podziękować mu za przekazane przez CIA informacje, które umożliwiły udaremnienie ataku terrorystycznego w Rosji – poinformowała służba prasowa Kremla.

Dzięki tym informacjom rosyjskie służby mogły zapobiec planowanemu atakowi na Sobór Kazański w Petersburgu i w innych miejscach w tym mieście, i zatrzymać przestępców – podkreślono. Putin zapewnił Trumpa, że gdy rosyjskie służby otrzymają informacje o zagrożeniach terrorystycznych dotyczących USA i ich obywateli, niezwłocznie przekazują je stronie amerykańskiej „partnerskimi kanałami”.

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała w piątek o zatrzymaniach siedmiu dżihadystów z tzw. Państwa Islamskiego (IS), którzy mieli planować ataki terrorystyczne. Według FSB terroryści z Państwa Islamskiego zostali zatrzymani w środę i czwartek w Petersburgu, gdzie zamierzali przeprowadzić w weekend serię zamachów terrorystycznych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

FSB udaremniła zamachy. ISIS planowało zaatakować w święta i podczas kampanii prezydenckiej

Rosyjskie służby rozbiły komórkę terrorystyczną, planującą przeprowadzenie w Rosji zamachów w okresie świątecznym i podczas kampanii prezydenckiej w 2018 roku – poinformował we wtorek szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Bortnikow.

Według niego grupę terrorystyczną, którą z zagranicy kierowali przywódcy Państwa Islamskiego (IS), rozbito w dniach 9-11 grudnia. Ekstremiści pochodzili z państw Azji Środkowej. Bortnikow oświadczył, że niektórzy z zatrzymanych zamierzali przeprowadzić zamachy samobójcze w regionie moskiewskim.

W ramach akcji antyterrorystycznej zarekwirowano samodzielnie wykonane ładunki wybuchowe, broń palną i naboje. Bortnikow zwrócił uwagę na zagrożenie ze strony członków „bandyckich ugrupowań” działających w Syrii. Wielu z nich planuje powrócić do Rosji – powiedział.

Od początku roku w Rosji zatrzymano ponad 1000 bojowników, a 78 terrorystów zabito – powiadomił szef FSB. Dodał, że w 2017 roku służby zapobiegły 18 zamachom i rozbiły 56 komórek terrorystycznych. „Pomimo podejmowanych kroków nadal istnieje zagrożenie związane z działalnością bandyckiego podziemia oraz międzynarodowych organizacji terrorystycznych” – oświadczył Bortnikow.

Rosja rozpoczęła operację wojskową w Syrii 30 września 2015 roku. Na początku grudnia br. szef rosyjskiego Sztabu Generalnego generał Walerij Gierasimow ogłosił, że terytorium Syrii zostało całkowicie wyzwolone z rąk bojowników IS. W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin nakazał ministerstwu obrony wycofanie z Syrii głównej części sił rosyjskich i sprzętu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Pościg za terrorystami. Dwóch zabito, trzeci się wysadził

Dwadzieścia ofiar śmiertelnych to najnowszy bilans samobójczego zamachu bombowego, dokonanego w niedzielę rano na placu Tahrir w Damaszku. Syryjskie MSZ poinformowało o tym w piśmie do sekretarza generalnego ONZ. Są też dziesiątki rannych. Żadne z ugrupowań terrorystycznych nie wzięło na razie odpowiedzialności za zamach. Zamachowiec-samobójca zdetonował ładunek wybuchowy umieszczony w samochodzie. Siłom bezpieczeństwa udało się udaremnić wybuchy dwóch innych pojazdów.

Dwóch zastrzelonych

Oficjalna syryjska agencja prasowa SANA i Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie podały, że trzy samochody pułapki były ścigane przez policję, gdy zmierzały do centrum Damaszku. Kierowcy dwóch samochodów zostali zabici przez służby bezpieczeństwa przy wjeździe do miasta, a trzeciemu udało się przedostać na plac Tahrir we wschodnim Damaszku, gdzie zdetonował ładunek wybuchowy.

„Po namierzeniu trzech samochodów pułapek władzom udało się na drodze prowadzącej do portu wysadzić w powietrze dwa z nich. Gdy otoczono trzeci pojazd na placu Al-Ghadir (części placu Tahrir), terrorysta wysadził się w powietrze, zabijając i raniąc cywilów” – podało syryjskie MSW, na które powołuje się agencja SANA.

Sześć lat wojny

Od początku wybuchu wojny domowej w Syrii, w Damaszku stosunkowo rzadko dochodzi do samobójczych zamachów. W połowie marca w dwóch samobójczych zamachach, do których nikt nie się przyznał, zginęły 32 osoby. Pięć dni później w podwójnym zamachu śmierć poniosły 74 osoby. Do tego ataku przyznał się syryjski sojusz dżihadystyczny Tahrir al-Szam, w którego skład wchodzi dawniej związana z Al-Kaidą grupa Dżabhat Fatah al-Szam.

Wojna w Syrii rozpoczęła się w marcu 2011 roku, kiedy pokojowe demonstracje antyrządowe przekształciły się w krwawe starcia z wojskiem i policją. W wyniku trwającego już sześć lat konfliktu zbrojnego, w który zaangażowały się światowe mocarstwa, śmierć poniosło ponad 310 tys. ludzi, a 11 mln Syryjczyków, czyli połowa ludności, zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Niemcy przemycali haszysz do Polski

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie udaremnili przemyt 1,5 kilograma haszyszu. Narkotyki na teren Podkarpacia wwiozło dwoje obywateli Niemiec. 76-letni mężczyzna i towarzysząca mu 37-latka usłyszeli zarzuty. Grozi im za to kara co najmniej 3 lat pozbawienia wolności. Natomiast tczewscy policjanci zatrzymali 21-latka mającego związek z przestępczością narkotykową i znaleźli w samochodzie, którym jechał ponad kilogram marihuany.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Rzeszowie pracowali nad tą sprawą od wielu tygodni. Mieli informację, że na teren Podkarpacia trafiają narkotyki, które ktoś przemyca z krajów Europy Zachodniej. Wytypowanie pojazdu, którym mogą być przewożone środki odurzające, wymagało żmudnej pracy.

Funkcjonariusze ustalili, że samochód osobowy będzie przemieszczał się od niemieckiej granicy. W środę, gdy opel zjechał z autostrady na terenie województwa podkarpackiego, policjanci przystąpili do działań. Za kierownicą samochodu siedział starszy mężczyzna, a towarzyszyła mu 37-letnia kobieta. Oboje to obywatele Niemiec.

Policjanci do przeszukania pojazdu wykorzystali psa służbowego wyszkolonego do wyszukiwania zapachu narkotyków. Pies wskazał miejsca, gdzie mogą być nielegalne substancje. Kobieta przy ciele miała ukryte pakiety z narkotykami. Łącznie zabezpieczono 1,5 kilograma haszyszu. Ponieważ pies wskazywał inne miejsca w samochodzie, zdecydowano o kompleksowej kontroli przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu Urzędu Celnego w Medyce. Tam samochód został prześwietlony.

Policjanci zatrzymali 76-letniego mężczyznę i 37-letnią kobietę. Oboje usłyszeli zarzuty. Będą odpowiadać za wewnątrzwspólnotowy przewóz znacznej ilości narkotyków. Grozi za to grzywna i kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 3 lat.

Śledztwo w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prowadzi Wydział Dochodzeniowo-Śledczy KWP w Rzeszowie.

W piątek (17.02.br.) sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na trzy miesiące.

W miniony czwartek po godzinie 16.00 tczewscy kryminalni zatrzymali do kontroli drogowej volkswagena, którym kierował 21-latek. Mieszkaniec Tczewa podczas interwencji zaczął nerwowo się zachowywać, co przykuło uwagę stróżów prawa. Podczas przeszukania samochodu funkcjonariusze znaleźli foliową paczkę z zawartością marihuany o wadze przeszło jednego kilograma. Policjanci zabezpieczyli zakazaną substancję do dalszych badań, a volkswagen trafił na policyjny parking.

21-latek został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. W piątek zatrzymany mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Tczewie, gdzie usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.

Mieszkaniec Tczewa decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Za tego typu przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: Policja.pl

Jak brytyjski kontrwywiad walczy z terroryzmem

Dyrektor generalny brytyjskiej służby bezpieczeństwa (MI5) Andrew Parker oświadczył, że podległa mu służba oraz policja udaremniły od czerwca 2013 roku 12 spisków terrorystycznych. – Najbardziej widoczne zagrożenie stwarza terroryzm islamski – wyjaśnił. – Razem z MI6 (wywiad), GCHQ (Centrala Łączności Rządowej – brytyjska służba specjalna, zwana wywiadem/rozpoznaniem elektromagnetycznym, elektronicznym, radioelektronicznym, radiowym itp.) i policją, MI5 udaremniła od czerwca 2013 roku 12 spisków terrorystycznych – oświadczył szef kontrwywiadu.

Parker nie ujawnił żadnych szczegółów, mówił natomiast o skomplikowanych umiejętnościach niezbędnych w służbie bezpieczeństwa, aby mogła ona dotrzymać kroku w dynamicznie zmieniającym się świecie.

Mnogość zagrożeń

Szef MI5 wezwał sektor naukowy i technologiczny do dalszej pracy i zaznaczył, że wszystkie sukcesy podległej mu służby opierają się na innowacyjności, talentach i umiejętnościach pionu IT, naukowców i specjalistów różnych technologii. Dodał, że umiejętności te coraz bardziej są potrzebne przy zwalczaniu zagrożeń, z jakimi ma do czynienia Wielka Brytania. Wypowiedzi Parkera opublikowano na stronie MI5. Ukazały się z informacją o naborze o tej agencji wywiadowczej.

W ostatnich latach w Londynie doszło do trzech poważnych zamachów przeprowadzonych przez islamskich ekstremistów. 7 lipca 2005 roku w godzinach szczytu w wyniku trzech eksplozji bomb w metrze i jednej w autobusie zginęło 56 osób, zaś rannych zostało około 700.
Żródło info i foto: TVP.info

Zabezpieczono narkotyki o wartości 1,8 mln złotych

Policjanci CBŚP ze Szczecina w dwóch przypadkach udaremnili wprowadzenie do obrotu znacznych ilości narkotyków. W pierwszym marihuana była zakopana w lesie, w drugim funkcjonariusze trafili na plantację. W obu sprawach zarzuty usłyszało 3 mężczyzn, których aresztowano. Wszyscy to mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego. U jednego z zatrzymanych zabezpieczono amfetaminę.

Od dłuższego czasu funkcjonariusze CBŚP w Szczecinie pracowali nad rozpoznaniem środowiska przestępczego zajmującego się wytwarzaniem i wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości różnego rodzaju narkotyków oraz legalizacją majątku pochodzącego z przestępczej działalności w Szczecinie i województwie zachodniopomorskim. Hermetyczność grupy dla funkcjonariuszy CBŚP nie stanowiła przeszkody. Aby zlikwidować grupę w pierwszym przypadku funkcjonariusze zastosowali pułapkę. Kompleksowa praca zespołu w środowisku przestępczym pozwoliła na ustalenie 3 osób wchodzących w skład grupy i określenie roli każdego z nich.

Pierwszych dwóch mężczyzn wpadło, kiedy odkopywali ukryte wcześniej w lesie narkotyki. Później funkcjonariusze Policji trafili do gospodarstwa, gdzie znajdowała się plantacja. Rosły na niej 674 krzaki konopi indyjskich, z których szacunkowo, można by było uzyskać co najmniej 15 kg suszu marihuany, oraz już gotowy do zbytu susz. W obu przypadkach funkcjonariusze zabezpieczyli łącznie blisko 60 kilogramów narkotyków. Czarnorynkowa wartość środków odurzających to około 1,8 min złotych.

Decyzją sądu trzech zatrzymanych mężczyzn trafiło do aresztu.
Żródło info i foto: Policja.pl

Jak polskie służby tropią potencjalnych zamachowców?

Tropienie potencjalnych zamachowców to rzecz trudna. Jednak co jakiś czas służby różnych krajów chwalą się tym, że jakiś atak udało im się udaremnić. DGP sprawdził, jak taka praca wygląda w praktyce.

Są jednostki, które zajmują się śledzeniem internetu. Są takie, które odpowiadają za sigint, czyli nasłuch sygnałów radiowych. Są wreszcie jednostki zajmujące się obserwacją bezpośrednią. Nie ma sensu zdradzać szczegółów, jak to się technicznie odbywa, bo te metody się nie zmieniają, więc nie warto o nich informować potencjalnego przeciwnika – przekonuje gen. Zbigniew Nowek, były szef Agencji Wywiadu i Urzędu Ochrony Państwa.

Pewne rzeczy jednak wiadomo. W dobie powszechnego dostępu do internetu, nawet w krajach mniej zamożnych, bardzo duża liczba rozmów toczy się w sieci. To z jednej strony stymuluje takie wybuchy społeczne jak arabska wiosna czy kolorowe rewolucje. Z drugiej pozwala znaleźć wspólników do zamachów. Nie ma się co oszukiwać, główną płaszczyzną kontaktowania się dżihadystów jest sieć. Być może najważniejsze jest to, by te grupy na portalach społecznościowych mieć pod ciągłą obserwacją – twierdzi inny rozmówca DGP, przez lata związany za służbami. Istotne jest także monitorowanie tradycyjnych środowisk przestępczych. To m.in. od nich potencjalni zamachowcy mogą kupić broń.

Bardziej skomplikowana jest technika TAT (tracking and targeting), czyli typowanie podejrzanych osób oraz ocena poziomu ryzyka, które stwarzają. Nasze służby i wojska specjalne doskonaliły TAT, zatrzymując i eliminując najgroźniejszych terrorystów, m.in. w Iraku i Afganistanie. To metoda możliwa do użycia również na terenie Polski i – co najważniejsze – pozwalająca na poszanowanie prywatności osób postronnych – mówi były funkcjonariusz Agencji Wywiadu Michał Rybak, który obecnie prowadzi Kancelarię Bezpieczeństwa.

TAT może się opierać na analizie metadanych z podsłuchów telefonów, komunikacji internetowej, radiowej, analizy zdjęć satelitarnych i wykonanych z dronów oraz raportów od agentury. Czasem nie trzeba słyszeć rozmowy dwóch podejrzanych osób, żeby dzięki nauce, jaką jest analiza sieci społecznych, domyślić się, że przeciwnik planuje coś złego – wyjaśnia Rybak.

W Polsce grupa potencjalnych islamskich terrorystów jest mała i łatwo policzalna. Ale są miasta, które budzą szczególnie duże zainteresowanie służb. To m.in. Białystok i Kraków, gdzie znajdują się społeczności czeczeńskie. Uwagę trzeba zwrócić również na Łódź. Mając już wytypowane potencjalnie niebezpieczne grupy, sięga się po środki bardziej tradycyjne, jak np. wprowadzenie agentów w dane środowisko. Pod względem formalnoprawnym kontrwywiad ma w kraju dwie opcje. Pierwsza to obserwacja prowadzona w miejscach publicznych. Na takie działanie nie potrzeba zgody sądu, tylko szefa służby – wyjaśnia płk rez. Służby Kontrwywiadu Wojskowego Krzysztof Kula. Drugą opcją jest kontrola operacyjna, która łączy się z ingerencją w prawo do prywatności. To m.in. zakładanie podsłuchów – dodaje wojskowy.
Żródło info i foto: Dziennik.pl