Zatrzymano kobietę, która udawała policjantkę w Toruniu. Grozi jej 8 lat więzienia

Do 8 lat więzienia grozi kobiecie zatrzymanej przez kryminalnych z Komisariatu Policji Toruń – Śródmieście. Oszustka, udając policjantkę, odebrała od seniorki pieniądze. Jej wizytę poprzedził telefon od rzekomego funkcjonariusza CBŚ, który przekonał starszą panią, że jej oszczędności są zagrożone, dlatego należy je powierzyć „mundurowym”. – Przestępcy wciąż próbują, stosując te sam scenariusz, dlatego nie dajmy się zwieść i nigdy nie przekazujmy gotówki czy jakichkolwiek kosztowności nieznajomym – podkreśla podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy KMP w Toruniu.

Oszuści wciąż „działają” i nierzadko obierają na cel osoby starsze, które uważają za łatwiejszy cel. W listopadzie 2020 roku, do 81-letniej mieszkanki toruńskich Bielan, na telefon stacjonarny, zadzwonił mężczyzna. Przedstawił się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego. Powiedział starszej Pani, że prowadzi akcję przeciwko oszustom, którzy działają na jej osiedlu. Podstępnie wypytał ją o pieniądze. Poinformował również kobietę, że koniecznie musi sfotografować oraz spisać numery banknotów z oszczędności, które posiada w domu ponieważ są one zagrożone.
Źródło info i foto: se.pl

Otwock: 38-latka udawała zmarłą siostrę, wydano za nią 13 nakazów

38-letnia mieszkanka Otwocka przez długi czas wodziła za nos mundurowych. Jednak szczęście nie trwa wiecznie, a czujność policjantów zakończyła jej fart. Kobieta podawała się za swoją zmarłą siostrę, a gdy w końcu podała swoje prawdziwe dane okazało się, że jest poszukiwana aż 13 nakazami!

Na jednym z osiedli w Otwocku wybuchła karczemna awantura pomiędzy ojcem a córką. W końcu rodziciel nie wytrzymał i wezwał policjantów, żeby uspokoili awanturującą się kobietę. Mundurowi wylegitymowali ojca, a gdy przyszła kolej na córkę, ta stwierdziła, że dokumentów nie ma, ale przedstawi się policjantom.

Funkcjonariusze sprawdzili podaną tożsamość w bazach danych i okazało się, że taka osoba nie żyje. Gdy zagrozili kobiecie konsekwencjami, ta w końcu podała swoje prawdziwe imię i nazwisko. Kiedy policjanci sprawdzili te dane w bazie odkryli, że za kobietą wystawionych jest 13 nakazów. Sześć dotyczyło doprowadzenia do zakładu karnego w celu odsiedzenia kary, kolejne sześć to ustalenia miejsca pobytu i do tego nakaz zatrzymania i doprowadzenia na przesłuchanie.

38-latki szukały sądy, prokuratura i policja. Dzięki czujności policjantów udało się w końcu zawieźć poszukiwaną kobietę tam gdzie powinna być. Prosto z komendy trafiła zakładu karnego.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Włochy: Pielęgniarka „udawała”, że robi dzieciom szczepienia

Ok. 7 tys. dzieci w rejonie miasta Udine na północy Włoch będzie trzeba ponownie zaszczepić przeciw podstawowym chorobom, bo jedna z tamtejszych pielęgniarek jest podejrzana o to, że „udawała, iż robi szczepienia”. Zdradzić miało ją to, że dzieci nie płakały. Sprawa wyszła na jaw w kwietniu. Obecnie jest prowadzone postępowanie, które ma na celu ustalenie skutków działalności pielęgniarki pracującej także w Treviso, w Wenecji Euganejskiej.

Postępowaniem 31-letniej kobiety zainteresowali się tam jej koledzy z pracy w przychodni. Ich podejrzenia wzbudził fakt, że dzieci, zwłaszcza niemowlęta, w czasie szczepień, które wykonywała, nie płakały. Personel medyczny przeprowadził na własną rękę śledztwo i znalazł preparaty w fiolkach, które kobieta wyrzucała po udawanych szczepieniach. O sprawie zawiadomiono kierownictwo placówki medycznej.

Wszczęto prokuratorskie postępowanie wobec kobiety, która nie przyznaje się do winy i twierdzi, że nie jest przeciwniczką szczepień. Pielęgniarka zapewnia, że wszystkie szczepienia wykonała prawidłowo. Twierdzi ponadto, że na uniwersytecie opanowała nowatorską technikę szczepień, która redukuje odczuwanie bólu. To dlatego – podkreśla – dzieci nigdy nie płakały.

Jednocześnie przeprowadzono wewnętrzne postępowanie, w wyniku którego ustalono, że pielęgniarka prawdopodobnie nie zaszczepiła w Treviso około 500 dzieci. Nawiązano już kontakty z rodzicami niektórych z nich. W wyniku podobnego dochodzenia w rejonie Udine we Friuli wysunięto hipotezę, że w przypadku jednej szczepionek dla niemowląt i połowy dla starszych dzieci, które miała wykonać pielęgniarka, doszło do nieprawidłowości.

Dlatego też tamtejsza służba zdrowia zaleciła, kierując się zasadą maksymalnej ostrożności i w ramach profilaktyki, ponowne wezwanie na szczepienie około 7 tysięcy dzieci. W tym celu zamówiono 20 tysięcy dawek różnych szczepionek za sumę kilkuset tysięcy euro – poinformowała specjalna grupa ekspertów medycznych, która zajmuje się sprawą pielęgniarki.

Postanowiono powtórzyć na wszelki wypadek wszystkie szczepionki, które miały otrzymać dzieci w dniach dyżurów pielęgniarki w latach 2009-2015. Przed sądem kobieta prawdopodobnie odpowie za oszustwo i poważne zaniedbania.
Źródło info i foto: interia.pl

Pedofil zatrzymany w Bielsku-Białej. Składał propozycje seksualne nieletniej

Mieszkanka Bielska-Białej nawiązała kontakt z nieznajomym mężczyzną. W korespondencji mailowej podawała się za trzynastolatkę. W odpowiedzi otrzymała propozycje seksualne i prośbę o spotkanie. Wczoraj mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z komisariatu II.

Bielszczanka prowadziła korespondencję mailową z nieznajomym mężczyzną. Gdy podając się za nieletnią otrzymała od niego propozycje seksualne, natychmiast poinformowało o tym policję. Funkcjonariusze sprawdzali każdy szczegół, który mógł ich skierować na trop sprawcy. Jednocześnie współpracowali z zawiadamiającą, która przekazywała dalsze szczegóły dotyczące korespondencji z nieznajomym.

Prowadzone czynności doprowadziły do zatrzymania 25-latka. Po nocy spędzonej w policyjnej celi, usłyszał zarzuty. Mężczyzna przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa. Art. 200 par. 2. kk stanowi, że ten kto za pośrednictwem systemu teleinformatycznego lub sieci telekomunikacyjnej składa małoletniemu poniżej lat 15 propozycję obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Żródło info i foto: bielsko.biala.pl

Anna Cz. udawała doktor etyki, musi oddać ponad milion

Na sześć lat więzienia i 21,6 tys. zł grzywny skazał Sąd Rejonowy w Rzeszowie Annę Cz. Kobieta oskarżona była o wyłudzenie ponad miliona złotych od 22 osób. Została również zobowiązana do oddania pokrzywdzonym wszystkich pieniędzy. Prokuratura postawiła Annie Cz. łącznie 29 zarzutów. Większość z nich dotyczyła wyłudzeń tysięcy złotych na rzekome inwestycje realizowane przez fundusze inwestycyjne. Kobiecie zarzucono również powoływanie się na znajomości w sądach i u komorników, którzy mieliby ułatwiać zakup nieruchomości po okazyjnych cenach. Uzasadniając wyrok sędzia Katarzyna Baryła powiedziała, że Anna Cz. stwarzała pozory osoby wszechstronnie wykształconej. Twierdziła m.in., że ma tytuł doktora etyki. W rzeczywistości kobieta ma wykształcenie średnie. Żródło info i foto: tvn24.pl