Kraków: Kolejne uderzenie CBŚP w pseudokibiców

Ogromne przedsięwzięcie, w których uczestniczyło ponad 170 funkcjonariuszy przygotowali dzisiaj policjanci z CBŚP i KWP w Krakowie. Funkcjonariuszy wsparli policjanci z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji i antyterroryści z wielu komend. W trakcie działań zatrzymano 16 osób i zabezpieczono maczety, pałkę teleskopową, noże czy gazy pieprzowe. Śledztwo nadzoruje Małopolski Wydział Prokuratury Krajowej.

Śledztwo dotyczy zorganizowanej grupy, której członkowie podejrzani są o przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz narkotykowe. Wśród podejrzanych w większości to osoby powiązane ze środowiskiem jednego z krakowskich klubów sportowych. Do tej pory w sprawie zatrzymano 18 podejrzanych.

Wszystko zaczęło się od powołania przez Komendanta Głównego Policji specjalnej grupy do rozwiązania tej sprawy. W skład specgrupy wchodzą policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. To ci policjanci wspólnie z prokuratorami, specjalizującymi się w przestępczości zorganizowanej, zbierali wszelkie informacje, dokładnie je analizując.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy mogli działać od 2007 do 2018 roku, dzieląc się przy tym korzyściami uzyskanymi z przestępstw według hierarchii ustalonej w gangu. W tym czasie prawdopodobnie wytwarzali amfetaminę, a następnie rozprowadzali ją, a także kokainę czy marihuanę na terenie niemal całego kraju. Pomimo hermetyczności grupy policjanci ustalili, że zatrzymani mogli wprowadzić na rynek ogromne ilości różnych narkotyków.

W efekcie przeprowadzonych w maju 2018 roku działań, do sprawy zatrzymano 10 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz jedną poszukiwaną do innej sprawy. Na terenie województwa małopolskiego przeszukano łącznie 13 miejsc, w tym także pomieszczenia jednego z klubów sportowych. Zabezpieczono różnego rodzaju niebezpieczne przedmioty, m.in.: maczety, pałki oraz gazy obezwładniające. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, gdzie przedstawiono im łącznie zarzuty popełnienia 31 czynów zabronionych. Dotyczą one m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających i substancji psychotropowych, tj.: marihuany, kokainy, amfetaminy.

Na tym śledztwo nie zakończyło się i funkcjonariusze nadal ustalali kolejne osoby mogące mieć związek z pseudokibicami. Policjanci ze specgrupy, pod nadzorem zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej, przez wiele miesięcy ciężko pracowali zbierając materiał dowodowy. Na jego podstawie przygotowano kolejne działania, podczas których zatrzymano następnych podejrzanych.

Dzisiejsza akcja, w której udział wzięło ponad 170 funkcjonariuszy rozpoczęła się wczesnym rankiem. Policjantów z Centralnego Biura Śledczego Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wsparli funkcjonariusze z Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji oraz antyterroryści z komend wojewódzkich z Rzeszowa, Wrocławia, Katowic, Lublina, Białegostoku, Radomia, Olsztyna i Bydgoszczy. Podczas działań zatrzymano 16 osób, które są sukcesywnie doprowadzane do Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. W trakcie przeszukań kilkudziesięciu obiektów policjanci zabezpieczyli m.in. niebezpieczne narzędzia, tj.: maczety, gazy pieprzowe, noże czy pałkę teleskopową.
Źródło info i foto: Policja.pl

Agenci CBA zatrzymali pięć osób w czterech województwach walcząc z „mafią lekową”

CBA zatrzymało pięć osób w śledztwie dotyczącym tzw. mafii lekowej – wywożenia leków z Polski za granicę – poinformowało CBA. Wcześniej w tej sprawie zatrzymano i postawiono zarzuty 11 osobom.

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA potwierdził we wtorek w rozmowie PAP, że pięć osób związanych z podmiotami prowadzącymi ogólnodostępne apteki zatrzymali funkcjonariusze z białostockiej delegatury Biura. Do zatrzymań doszło w województwach: podlaskim, małopolskim, pomorskim i łódzkim.

– Prowadzimy czynności z zatrzymanymi, przeszukania ich mieszkań i miejsc pracy – powiedział Brodowski. Zaznaczył, że po zakończeniu działań trafią oni do Podlaskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Białymstoku. Prokuratura ma im postawić zarzuty.

Według śledczych zatrzymani działali w zorganizowanej grupie przestępczej nielegalnie handlującej lekami – wywieziono z Polski medykamenty o wartości 16 mln zł w latach 2017-18 z 38 aptek.

Odwrócony łańcuch dystrybucji leków

– Wszystko wskazuje na to, że zatrzymane przez CBA osoby współpracowały z rozbitą grupą przestępczą w ramach tzw. odwróconego łańcucha dystrybucji leków. Z powiązanych z nimi aptek, na rzecz wskazanej grupy przestępczej, zbywane były w niemal hurtowych ilościach produkty lecznicze – powiedział Brodowski. Później – według śledczych – leki, które trafiły do hurtowni, były wywożone z Polski.

W maju 2018 r. CBA w tej sprawie zatrzymało 7 osób, a w marcu 2019 r. kolejne 4 związane z hurtowniami leków kooperującymi z rozbitą grupą przestępczą.

– Skupowane leki były w wykazie Ministerstwa Zdrowia, jako zagrożone brakiem dostępności na terenie Polski – m.in. przeciwnowotworowe, przeciwzakrzepowe, przeciwpsychotyczne oraz przeciwzapalne. Za granicą sprzedawano je za wyższą cenę, niż w Polsce.

Według śledczych sprawa nadal będzie się rozwiała – powiedział Brodowski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Mocne uderzenie w grupę „Snajpera”. Zatrzymano 10 osób

Kolejne uderzenie w grupę Artura A. (37 l.) ps. Snajper. Tym razem stołeczni policjanci zatrzymali 10 gangsterów, którzy w grupie pełnili rolę tzw. żołnierzy zajmujących się wprowadzaniem narkotyków na rynek w powiecie piaseczyńskim, głównie w Górze Kalwarii.

Do pierwszych zatrzymań członków gangu „Snajpera” doszło pod koniec czerwca ub. r. Na początku października wpadł szef grupy – 37-letni Artur A. W trakcie jego zatrzymania w miejscowości Solec doszło do strzelaniny. – Podczas czynności jeden z funkcjonariuszy użył broni, widząc że mężczyzna próbuje wyciągnąć z kieszeni pistolet. Został przy nim zabezpieczony Sig Sauer P230 oraz dwa naładowane magazynki – informowali wtedy stołeczni policjanci.

Na tym zatrzymaniu śledczy nie zakończyli swoich działań. W ciągu ostatnich kilku dni zatrzymano kolejnych 10 groźnych bandytów – Karola M., Mateusza M., Henryka C., Łukasza W., Michała K., Sebastiana S., Daniela B., Emila R., Krzysztofa W. oraz Michała M. – Policjanci wspierani przez stołecznych antyterrorystów zatrzymali 9 osób.

Funkcjonariusze zabezpieczyli kilkadziesiąt porcji marihuany, amfetaminy oraz heroinę – mówi podinsp. Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji. Co ciekawe, za jednym z gangsterów policjanci pojechali w polskie góry. – 33-letni Karol M. został zatrzymany w Tatrach. Miał przy sobie kilkadziesiąt porcji marihuany i mefedronu – dodaje policjantka.

Łącznie do sprawy zatrzymano już 36 gangsterów z czego 26 zostało tymczasowo aresztowanych. Natomiast kolejnych 6 zostało objętych dozorem policyjnym. Wszystkim za udział w gangu „Snajpera” i za handel narkotykami grozi nawet do 10 lat więzienia.

Sprawa nadal jest rozwojowa i nie wykluczamy kolejnych zatrzymań. Poza wprowadzaniem do obrotu środków odurzających, grupa miała na swoim koncie wymuszenia rozbójnicze oraz inne przestępstwa – mówi podinsp. Magdalena Bieniak.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Uderzenie CBŚP w narkobiznes. Trzech chemików mogło wyprodukować setki kilogramów amfetaminy

Setki kilogramów amfetaminy i co najmniej 200 litrów BMK prekursora do produkcji narkotyku, wyprodukował od 2004 r. gang, rozbity właśnie przez funkcjonariuszy kieleckiego CBŚP i stołecznych „pezetów”. W grupie działało trzech „chemików”, którzy mają opinię jednych z najlepszych w półświatku. Podczas akcji zatrzymano organizatora nielegalnych laboratoriów oraz 14 jego podwładnych i współpracowników.

Uderzenie gang producentów amfetaminy miało miejsce w minionym tygodniu, jednak śledczy wstrzymali się z ujawnieniem swych działań, dopóki nie zostaną zatrzymane wszystkie wytypowane osoby. Do zatrzymania grupy zaangażowano funkcjonariuszy CBŚP z Kielc, Warszawy i Katowic. przeprowadzili działania na terenie województwa mazowieckiego i śląskiego. Ujęto dwanaście osób, a trzy kolejne doprowadzono z zakładów karnych. Jeden z zatrzymanych usłyszał zarzut założenia i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się produkcją amfetaminy i prekursora w postaci BMK. Trzy osoby – tzw. chemicy, są podejrzane o udział w gangu.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto w lipcu 2017 r., kiedy to zatrzymano pierwszych członków grupy. Postępowanie prowadzą wspólnie policjanci z kieleckiego zarządu CBŚP i prokurator Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. pezety).

Specjaliści od białego proszku

Gang mógł działać od 2004 roku do lipca 2017 roku na terenie województw mazowieckiego, śląskiego, wielkopolskiego oraz warmińsko-mazurskiego, wielokrotnie zmieniając miejsce działania. W tym czasie członkowie grupy mogli wyprodukować setki kilogramów siarczanu amfetaminy i około 200 litrów BMK -prekursora do produkcji narkotyku

–W grupie występował ścisły podział ról. Jedna z osób zorganizowała rozpoczęcie produkcji, tzw. „chemicy” zajmowali się produkcją amfetaminy i BMK oraz ulepszaniem sposobów jej wytwarzania, a nawet skracaniem cyklów produkcyjnych. Pozostałe osoby odpowiedzialne były za znalezienie miejsc, w których można było prowadzić produkcję oraz zajmowały się rozprowadzaniem narkotyku – mówi tvp.info kom. Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

Przez ostatnie lata, grupa działała w różnych składach, ponieważ jej członkowie trafiali np. do aresztów czy więzień. „Chemicy”, którzy współpracowali z gangiem mieli opinię jednych z najlepszych w branży. Za produkcję narkotyków grozi do 15 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Policjanci CBŚP przechwycili ogromne ilości marihuany. Zlikwidowano 3 plantacje

Dzięki intensywnym działaniom policjantów CBŚP zwalczających przestępczość narkotykową ogromne ilości marihuany nie trafią na rynek. Tylko w minionym tygodniu przeprowadzono 3 duże realizacje. Dwie z nich zrealizowali policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami Straży Granicznej, a jedną z policjantami z KMP w Zielonej Górze. Funkcjonariusze zlikwidowali 3 plantacje, na których rosło prawie 1400 krzewów konopi i zabezpieczyli ponad 90 kg marihuany, z czego można by uzyskać ok. 650 tys. działek.

Policjanci z Wydziału w Częstochowie Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy z Karpackim Oddziałem Straży Granicznej w Nowym Sączu wpadli na trop mężczyzn uprawiających na ogromną skalę konopie. Plantacja znajdowała się w jednej z hal magazynowych na terenie województwa śląskiego. Oficjalnie, w tym miejscu swoją działalność miała prowadzić zagraniczna firma. Pod legendą konieczności stworzenia specjalistycznych pomieszczeń dla prawidłowego funkcjonowania komputerowych zestawów obliczeniowych w hali zbudowano ocieplone, wygłuszone boksy wyposażone w najwyższej klasy rozdzielnie elektryczne oraz systemy chłodzenia, nawiewów i wentylacji.

Policjanci CBŚP i strażnicy KaOSG przeprowadzili realizację likwidując ogromną plantację. W specjalnie przygotowanych boksach rosło ponad 1100 krzewów konopi w końcowej fazie wzrostu. Funkcjonariusze zabezpieczyli także profesjonalny sprzęt służący do uprawy roślin o szacowanej wartości prawie 200 tys. zł. Warto zaznaczyć, że takiej wartości sprzęt rzadko jest spotykany w Polsce, częściej jest wykorzystywany do nielegalnych upraw poza granicami naszego kraju.

Podczas działań zatrzymano dwóch 30-latków. Jednego z nich antyterroryści znaleźli na dachu boksów, gdzie próbował chować się przed funkcjonariuszami. Według wstępnych szacunków śledczych z zabezpieczonych krzewów można było wytworzyć niemal 25 tysięcy działek marihuany.

Zatrzymanych podczas tej akcji doprowadzono do Prokuratury Rejonowej Częstochowa Południe w Częstochowie, gdzie przedstawiono im zarzuty nielegalnej uprawy znacznych ilości konopi innych niż włókniste. Podejrzani zostali już tymczasowo aresztowani przez Sąd Rejonowy w Częstochowie. Grozić im może kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Kolejne działania przeprowadzili policjanci z Zarządu w Opolu CBŚP, którzy zlikwidowali plantację znajdującą się na zalesionym terenie w powiecie głubczyckim. Na działce rosło prawie 90 krzewów konopi dochodzącej do ok. 3 metrów wysokości. Policjanci zabezpieczyli także ponad 82 kg podsuszonej i przygotowanej do transportu marihuany.

W zasadzkę przygotowaną przez policjantów wpadł 28-letni mieszkaniec pobliskiej miejscowości. Mężczyzna przyszedł z nożycami, workami i innymi akcesoriami, aby ściąć pozostałe rosnące konopie. W miejscu zamieszkania zatrzymanego, na strychu policjanci znaleźli poporcjowaną w woreczki strunowe i przygotowaną do sprzedaży marihuanę oraz suszone i przetwarzane krzaki konopi. Wszystko wskazuje na to, że ta marihuana pochodziła z innej plantacji, gdzie wcześniej zebrano już plony.

Łącznie w trakcie wykonywanych czynności podczas likwidacji plantacji oraz na strychu policjanci CBŚP z Opola zabezpieczyli ponad 90 kilogramów marihuany oraz rosnące jeszcze na plantacji krzewy konopi.

W Prokuraturze Okręgowej w Opolu podejrzany usłyszał zarzuty prowadzenia dwóch plantacji konopi oraz wytworzenia znacznej ilości środków odurzających w postaci marihuany, za co grozić mu może kara do 15 lat więzienia. Sąd na wniosek Prokuratury Okręgowej w Opolu tymczasowo aresztował zatrzymanego na okres trzech miesięcy.

W minionym tygodniu wspólne działania przeprowadzili także policjanci CBŚP z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim z Wydziału w Zielonej Górze z funkcjonariuszami Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej z Placówki w Tuplicach i policjantami z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze. Ci funkcjonariusze zlikwidowali plantację konopi, która znajdowała się w pomieszczeniu gospodarczym na terenie powiatu zielonogórskiego.

W chwili wejścia mundurowych na posesję w przygotowanym w specjalistyczny sprzęt pomieszczeniu rosło 188 krzewów konopi. Na terenie wynajętej posesji zatrzymano mężczyznę podejrzanego o nielegalną uprawę. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Świebodzinie, na wniosek której sąd podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie. Zatrzymanemu grozić może kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Mocne uderzenie CBŚP w rynek dopalaczy

Pracownicy sklepów handlujących dopalaczami mieli specjalne szkolenia, w jaki sposób sprzedawać środki zastępcze i jak postępować w przypadkach kontroli służb. CBŚP rozbiło ogólnopolską siatkę handlarzy dopalaczami – 81 osób usłyszało już zarzuty w tej sprawie. Policja przypomina, że osoby, które zatruły się dopalaczami, mogą wywalczyć w sądzie nawet 100 tys. zł.

Dziewięć osób zatrzymanych przez CBŚP do sprawy, w której wcześniej występowało już 72 podejrzanych, to efekt śledztwa prowadzonego przez policjantów z Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem łódzkiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Zatrzymani podejrzani są o sprzedaż substancji psychoaktywnych na terenie województw świętokrzyskiego i mazowieckiego. Łącznie w sprawie 81 osób usłyszało zarzuty. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono mienie należące do wszystkich podejrzanych na łączną kwotę ponad 8 mln zł.

Wojna trwa od 2015 r.

– Policjanci z Zarządu w Rzeszowie Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzą pod nadzorem Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi śledztwo w sprawie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez wprowadzanie szkodliwych dla zdrowia substancji, tzw. dopalaczy. Substancje były rozprowadzane za pośrednictwem sklepu internetowego oraz punktów stacjonarnych. Z ustaleń śledczych wynika, że pracownicy sklepów szkoleni byli przez członków grupy, w jaki sposób sprzedawać środki zastępcze, ale także jak postępować w przypadkach kontroli służb. Ustalono, że na terenie kraju w różnym czasie mogło działać ponad 80 takich punktów – informuje CBŚP.

W celu wyjaśnienia sprawy Komendant Główny Policji powołał grupę śledczą, w skład której oprócz CBŚP weszli również policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Pierwsze działania policjanci przeprowadzili jeszcze w listopadzie 2015 roku, zatrzymując wówczas osoby podejrzane m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego sukcesywnie zatrzymywano kolejnych podejrzanych. Między innymi w marcu 2018 roku policjanci przeprowadzili akcję na terenie woj. warmińsko-mazurskiego i podlaskiego, zatrzymując 8 osób podejrzanych o sprzedaż substancji psychoaktywnych.

„Cząstka Boga”, „Imitacja produktu”

Mocne uderzenie w tę grupę policjanci CBŚP przeprowadzili w czerwcu tego roku. Tym razem działania przeprowadzono na terenie woj. śląskiego. Podczas akcji policjanci zatrzymali 17 osób, przeszukali także kilkadziesiąt mieszkań i miejsc użytkowanych przez podejrzanych. Z ustaleń śledczych wynika, że zatrzymani zajmowali się sprzedażą substancji psychoaktywnych w różnych okresach na terenie województwa śląskiego. W Łódzkim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi podejrzanym przedstawiono zarzuty dot. sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób.

W tym tygodniu policjanci CBŚP z Zarządu w Rzeszowie przeprowadzili kolejną realizację, podczas której zatrzymano 9 osób. Według śledczych podejrzani w różnych okresach pracowali w sklepach Hindu Point, Śmieszne Rzeczy czy Zapachy na terenie województw mazowieckiego i świętokrzyskiego. Sklepy te działały w ramach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. Prezesami zarządu, prokurentami i wspólnikami tych spółek byli podejrzani o udział w grupie przestępczej. Po doprowadzeniu zatrzymanych do Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi prokurator ogłosił im zarzuty. Dotyczą one wielokrotnego wprowadzenia do obrotu szkodliwych dla zdrowia produktów pod pozorem przedmiotów kolekcjonerskich i imitacji produktów bądź służących jako odświeżacz do bidetu, pochłaniacz wilgoci, dodatek do piasku i żwiru czy rozpałka do pieca i grilla. Oznaczone były one nazwami handlowymi „Cząstka Boga”, „Rzymskie medaliony” czy „Imitacja produktu”. W rzeczywistości produkty te przeznaczone były do zażywania przez nieokreśloną liczbę osób.

W sprawie, w której obecnie występuje 81 podejrzanych, zabezpieczono na poczet przyszłych kar mienie na łączną kwotę ponad 8 mln zł. W ramach śledztwa policjanci wspólnie z pracownikami Państwowych Powiatowych Inspekcji Sanitarnych z terenu całej Polski zabezpieczyli ponad 154 tys. opakowań substancji chemicznych o nazwach m.in.: „Rozpałka do pieca koloru srebrnego”, „Dodatek do piasku koloru srebrnego”, „Figowy dym”, „Odświeżacz do toalet o zapachu figowym”, „Rzymskie medaliony Jupiter”, „Ekstrakt rdzawy ogień”, „Clinax”, „Czereśniowy powiew”, „Niebieski kryształ”, „Zielony ogień”, „Turkusowy brud”, „Malinowy powiew”, „Jaśminowy ogień” i wiele innych. W wyniku przeprowadzonych badań fizykochemicznych stwierdzono, że w zabezpieczonych środkach występują substancje psychoaktywne, m.in. UR-144, Pentedron, 4-Mec, 4-CMC.

Drgawki, halucynacje, ataki paniki

Warto przypomnieć, że zażycie substancji zawierającej 4-CMC może stanowić zagrożenie dla życia lub zdrowia człowieka poprzez zaburzenie rytmu serca i zmiany ciśnienia krwi skutkujące utratą przytomności, z zatrzymaniem krążenia włącznie. Przyjmowanie 4-Mec wiąże się z wystąpieniem działania kardio- i neurotoksycznego (podwyższenie ciśnienia tętniczego krwi, zaburzenia rytmu serca, wzrost temperatury ciała, bezsenność, szczękościsk, nadmierna potliwość, bóle głowy, rozszerzenie źrenic, nudności, wymioty, halucynacje). Zaś zażycie środków zawierających UR-144 może powodować m.in. stany niepokoju, drgawki, halucynacje, ataki paniki, pobudzenie ruchowe.

Śledztwo prowadzone przez policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Rzeszowie wspólnie z Łódzkim Wydziałem Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi cały czas ma charakter rozwojowy. Prowadzone są intensywne czynności w celu ustalenia osób, które zatruły się po zażyciu dopalaczy.

– Pamiętajmy, że jako pokrzywdzony taka osoba będzie mogła w ramach prowadzonego postępowania wytoczyć powództwo adhezyjne, w wyniku którego sąd może orzec dla niego nawiązkę w kwocie maksymalnej 100 000 zł (art. 48 kk) w celu zadośćuczynienia za ciężki uszczerbek na zdrowiu, za doznaną krzywdę oraz rozstrój zdrowia – uświadamia CBŚP.

Prokuratura i CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań oraz zarzutów.
Źródło info i foto: rzeszow.wyborcza.pl

Jedna osoba zatrzymana po dzisiejszym incydencie w Londynie

Żadna z osób rannych wskutek uderzenia we wtorek rano samochodu w barierę bezpieczeństwa przed budynkiem brytyjskiego parlamentu nie odniosła obrażeń zagrażających życiu – poinformowała londyńska policja. Śledczy próbują ustalić przebieg zdarzeń.

Około 7.30 rano czasu lokalnego (godz. 8.30 w Polsce) rozpędzony samochód wjechał w bariery bezpieczeństwa, postawione przed budynkiem brytyjskiego parlamentu w dzielnicy Westminster.

Policja zatrzymała na miejscu zdarzenia czarnoskórego mężczyznę, który kierował pojazdem. W ramach środków ostrożności zamknięto także pobliską stację metra Westminster. Policja na tym etapie nie potwierdziła, czy wydarzenie miało charakter ataku terrorystycznego.

Parlament obecnie nie obraduje; posłowie przebywają na wakacjach do 4 września.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Kolejne mocne uderzenie CBŚP w narkobiznes

Ponad 185 kg narkotyków, głównie marihuanę, MDMA (ecstasy) i amfetaminę, przechwycili policjanci wrocławskiego CBŚP w kryjówce przemytników z Holandii. Funkcjonariusze szacują, że towar wart jest przeszło 5 milionów zł. Ponadto gangsterzy stracili 300 tys. zł w gotówce.

Blisko pół roku policjanci CBŚP z Wrocławia rozpracowywali grupę zajmującą się przemytem narkotyków z Holandii do Polski. Podczas jednego kursu przestępcy przerzucali do kilkudziesięciu kilogramów substancji odurzających. Sprowadzali marihuanę, MDMA, kokainę, amfetaminę i tabletki ecstasy i sprzedawali je gangom z całej Polski.

Podczas kilkumiesięcznej inwigilacji funkcjonariusze ustalili nie tylko skład osobowy grupy, ale namierzyli także jej główny magazyn.

Obława

Śledczy zdecydowali, że uderzą w przemytników, gdy kurier grupy będzie wracał do Polski z kolejnym ładunkiem kontrabandy. W obławie na gang policjantów CBŚP wsparli funkcjonariusze Straży Granicznej oraz Lubuskiego Urzędu Celno-Skarbowego. Pierwszy wpadł wspomniany kurier, gdy tylko podjechał samochodem na przejście graniczne w Świecku. W drewnianej skrzyni przewoził ponad 65 kg narkotyków substancji, m.in. marihuanę, kokainę i amfetaminę.

W tym samym momencie inni funkcjonariusze wkroczyli do kilku mieszkań i lokali na terenie woj. wielkopolskiego. Ich głównym celem był magazyn narkotyków. W wynajętej przez gangsterów hali natrafiono na 117 kg marihuany, 7 tys. tabletek ecstasy oraz 3 kg MDMA. Towar był już posortowany na mniejsze partie, gotowe do sprzedaży.

Wstępnie oszacowano wartość wszystkich przechwyconych substancji na 5 milionów zł. Ujęto trzy osoby. Zabezpieczono również 300 tys. zł w gotówce.

W Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przemytu środków odurzających i substancji psychoaktywnych oraz wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków. Grozi im do 15 lat więzienia. Na poczet przyszłych kar śledczy zabezpieczyli majątek należący do podejrzanych o łącznej wartości 350 tys. zł.
Źródło info i foto: TVP.info

Zlikwidowano kolejną plantację marihuany

Cztery osoby mające związek z plantacją konopi indyjskich zorganizowaną na terenie powiatu piaseczyńskiego zatrzymała stołeczna policja. Zabezpieczono 233 krzewy, gotowy do sprzedaży susz i ciasteczka z marihuaną o wartości 370 tys. zł. Trzy osoby trafiły do aresztu. Podkom. Marta Sulowska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa-Wola poinformowała, że realizacja odbyła się pod koniec ubiegłego tygodnia. Funkcjonariusze dokonali zatrzymań w dwóch miejscach jednocześnie.

W mieszkaniu na Bemowie funkcjonariusze zatrzymali 32-latka. Mężczyzna był podejrzewany przez kryminalnych o handel narkotykami. Podczas zatrzymania miał około 50 gramów marihuany. Z kolei w miejscu, gdzie był zameldowany – w domu na terenie powiatu piaseczyńskiego, kryminalni odkryli plantację konopi indyjskich.

Liście schły na suszarce

– W przydomowej szklarni policjanci ujawnili krzewy konopi. W pomieszczeniu unosił się charakterystyczny zapach marihuany. Włączone były urządzenia wspomagające wzrost roślin, systemy nawadniania, oświetlenia oraz wentylacji. W szklarni były także nawozy do roślin. Część ściętych liści schła na suszarce – wskazała Sulowska.

Policja zabezpieczyła 233 krzewy konopi, ponad 2 kg marihuany oraz ciastka z marihuaną. Czarnorynkowa wartość gotowych narkotyków i tych, które mogły powstać z rosnących krzewów, to około 370 tys. złotych. Na plantacji kryminalni zatrzymali trzy osoby: 57-, 60- i 62-latka. Najstarszy z nich jest ojcem mężczyzny zatrzymanego na Bemowie. – W prokuraturze czterem podejrzanym przedstawiono zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu w związku z uprawą ziela konopi mogącej dostarczyć znacznej ilości środków odurzających – wyjaśniła Sulowska.

32-latek i jego ojciec dodatkowo usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co grozi do 10 lat więzienia. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i wydał decyzje o tymczasowym aresztowaniu mężczyzn. Do aresztu trafił także 57-latek. Ostatni z zatrzymanych mężczyzn został objęty dozorem. 57- i 60-latkowi za pomoc w uprawie konopi grozi nawet 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Uderzenie CBA w mafię paliwową

Ponad 40 miejsc w kraju przeszukało 180 funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Urzędów Celno-Skarbowych i Inspekcji Transportu Drogowego – poinformował rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Maciej Załęski. Wspólna akcja dotyczyła śledztwa związanego z mafią paliwową.

Przeszukano siedziby kilkunastu firm. Przeszukania obyły się na polecenie Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, a ich celem było zabezpieczenie dokumentów i różnego rodzaju przedmiotów związanych z obrotem biopaliwami i komponentami do tych paliw – powiedział rzecznik gdańskiej prokuratury.

Wyjaśnił, że działania wynikają ze śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku. To wielowątkowe i transgraniczne śledztwo szczecińskiej delegatury CBA, które dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej działającej od listopada 2015 roku do marca 2017 r. w całym kraju – tłumaczył.

Według CBA grupa miała dopuścić się nadużyć w podatku VAT, akcyzowym i opłacie paliwowej. Działania te miały według naszych wyliczeń narazić Skarb Państwa na straty w łącznej wysokości ponad 70 mln zł – podał Załęski.

Temistokles Brodowski z wydziału komunikacji społecznej CBA poinformował, że w ogólnopolskiej akcji brali udział agenci Biura z kilku delegatur. W naszym śledztwie, prowadzonym od września 2017 r. doszło do etapu zabezpieczenia dokumentów i przeszukań w podejrzewanych przez nas o przestępstwa firmach. Nie było jeszcze działań dotyczących konkretnych osób – powiedział Brodowski. Dodał, że oprócz prokuratury i ITD, w działaniach współpracowały trzy urzędy celno-skarbowe: zachodniopomorski, dolnośląski i opolski.
Źródło info i foto: RMF24.pl