Włoska policja zatrzymała Algierczyka podejrzanego o udział w przygotowaniu zamachu w stolicy Francji

Włoska policja poinformowała o zidentyfikowaniu i aresztowaniu 36-letniego Algierczyka podejrzanego o udział w zamachach terrorystycznych w Paryżu w listopadzie 2015 roku. Z rąk terrorystów zginęło wtedy 130 osób, z czego 90 to ofiary rzezi w teatrze Bataclan.

Athmane Touami, alias Tomi Mahraz zdaniem policji miał wspierać terrorystów, którzy byli wykonawcami ataków z listopada 2015 roku w paryskim teatrze Bataclan, na stadionie Stade de France oraz w restauracjach i ulicznych ogródkach Paryża. Zdaniem śledczych podejrzany miał między innymi zapewniać im fałszywe dokumenty.

Drugim zarzutem jest przynależność mężczyzny do tzw. Państwa Islamskiego. Podejrzany przebywał w więzieniu w Bari w związku z wyrokiem dwóch lat więzienia za posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami.

Poszukiwany za zamachy był w więzieniu

Poszukiwany miał być zwolniony w czerwcu 2021 roku. Nowy nakaz zatrzymania, połączony z decyzją o aresztowaniu oznacza, że mężczyzna nie wyjdzie na wolność. Śledczy we wniosku o zatrzymanie napisali, że gdyby został zwolniony, najprawdopodobniej natychmiast by zniknął. Policja zapowiedziała na poniedziałek konferencję prasową w tej sprawie.

Jedyny żyjący bezpośredni sprawca sprawca zamachów w Paryżu Salah Abdeslam został skazany w kwietniu 2018 roku przez belgijski sąd na 20 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa policjantów w Brukseli. Wyrok dotyczył strzelaniny, do której doszło podczas policyjnej obławy po zamachach w Paryżu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pięć lat kolonii karnej za udział w protestach na Białorusi

Sąd w Lidzie na Białorusi skazał w poniedziałek na pięć lat kolonii karnej aktywistę Witolda Aszuroka za naruszenie porządku i przemoc wobec milicji – podał portal Tut.by. To najsurowsza dotąd kara spośród wszystkich wymierzonych uczestnikom powyborczych protestów – pisze Nasza Niwa. Aszurok był oskarżony na podstawie dwóch artykułów kodeksu karnego, dotyczących naruszenia porządku publicznego i przemocy wobec funkcjonariusza milicji.

Jak podkreśla gazeta internetowa Nasza Niwa, zasądzona wobec niego kara pięciu lat pozbawienia wolności to najsurowszy wyrok, jaki dotychczas został wymierzony uczestnikowi powyborczych protestów na Białorusi.

Tut.by informuje, że okazać wsparcie mężczyźnie przyszło około 50 osób, które po ogłoszeniu wyroku skandowały: „Hańba!”.

– Nie zdarzyło się nic nielogicznego, wiedziałem, że trafię do więzienia, jeśli nasz protest nie osiągnie swojego celu – przekazał Naszej Niwie 50-letni Aszurok.

Aszurok został zatrzymany po raz pierwszy 9 sierpnia ub.r., w dzień wyborów prezydenckich. Po raz drugi zatrzymano go miesiąc później w związku z jego udziałem w protestach w Lidzie w sierpniu i wrześniu – napisała gazeta.
Źródło info i foto: TVP.info

Węgierski europoseł nie był zaproszony na seksparty. Belgijscy dziennikarze dotarli do organizatora imprezy

Nie milkną echa seksafery wokół europosła węgierskiej partii Fidesz. Dziennikarze gazety „Het Laatste Nieuws” dotarli do organizatora orgii, w której wziął udział poseł József Szájer. 29-latek opisał przebieg zdarzeń podczas tamtego wieczoru oraz podkreślił, że nie miał pojęcia o tym, że na imprezie będzie obecny jakikolwiek polityk.

29-letni David Manzheley, w rozmowie z dziennikarzami belgijskiej gazety „Het Laatste Nieuws”, przyznał, że impreza początkowo miała być zorganizowana dla 10 osób. Mężczyzna twierdzi, że zaprosił tylko swoich znajomych i prosił, by przyszli jedynie ci, którzy wyzdrowieli z zakażenia koronawirusem.

Okazało się jednak, że większość z gości zaprosiła dodatkowych znajomych, wśród których znalazł się 59-letni József Szájer. Ostatecznie, w nielegalnym seksparty wzięło udział ponad 20 mężczyzn. Organizator imprezy twierdzi, że wcześniej nie znał polityka i nie miał pojęcia, że Szájer pełni funkcję europosła.

Bruksela: Policja przerwała seks-imprezę. Wśród uczestników europoseł Fideszu

Z informacji przekazanych przez belgijską prokuraturę wynika, że w piątek, 27 listopada, około godziny 21.30, policja została zaalarmowana przez sąsiadów, którzy skarżyli się na hałas i potencjalne naruszenia obostrzeń związanych z pandemią COVID-19 w mieszkaniu przy Rue des Pierres w Brukseli.

– Wyłamali nam drzwi, bez pukania. Policjanci byli bardzo nieuprzejmi i obrażali nas. Od razu zażądali od nas dokumentów tożsamości. Tylko jak mogliśmy natychmiast je okazać, skoro nikt nawet nie miał na sobie majtek? – relacjonował 29-latek w rozmowie z dziennikarzami belgijskiej gazety „Het Laatste Nieuws”.

W mediach pojawiły się również informacje o tym, że węgierski polityk próbował uciekać przed policją… po rynnie budynku, w którym odbywała się impreza. David Manzheley zaprzeczył informacjom, jakoby uczestnicy orgii zażywali narkotyki. – Po prostu to było normalne spotkanie, nie licząc tego, że goście uprawiali ze sobą seks. Myślę, że to nie jest karygodne – powiedział organizator.

Poza 58-letnim europosłem w imprezie mieli uczestniczyć dyplomaci z Europy Wschodniej. Jozsef Szajer przyznał się do uczestnictwa w seksimprezie i zrezygnował z mandatu.

József Szájer z wykształcenia jest prawnikiem. Przed karierą w Parlamencie Europejskim od 1990 do 2004 r. zasiadał w ławach węgierskiego Zgromadzenia Narodowego. Był m.in. przewodniczącym klubu parlamentarnego Fideszu (1994–2002) i wiceprzewodniczącym parlamentu (2002–2004). Szájer to jeden z założycieli węgierskiej partii Fidesz, bliski współpracownik premiera Viktora Orbana, zadeklarowany obrońca chrześcijańskich wartości, który odpowiada za zmiany w konstytucji Węgier wymierzone przeciwko społeczności LGBT.

Jego żona Tunde Hando przez wiele lat była przewodniczącą Krajowej Rady Sądownictwa. Następnie została członkiem Sądu Konstytucyjnego. Para ma jedną córkę.

Po dojściu Viktora Orbana do władzy w 2010 r. to Szajerowi przypisywane jest współautorstwo projektu nowej konstytucji Węgier, którą w ostatecznej wersji miał opracować na swoim iPadzie. Zmiana, która weszła w życie w 2012 r., wzbudziła kontrowersje, ponieważ doszło do niej bez wcześniejszych konsultacji z rządem i opozycją. Z tego powodu określany jest mianem „architekta węgierskiego autorytaryzmu”.
Źródło info i foto: onet.pl

Zatrzymanie ABW. Niemiec podejrzany o udział w grupie terrorystycznej

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała obywatela Niemiec podejrzewanego o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze terrorystycznym. Mężczyzna miał prezentować radykalne antysystemowe poglądy i popierać skrajne organizacje prawicowe. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że zatrzymania dokonali agenci z bydgoskiego wydziału zamiejscowego delegatury ABW w Gdańsku w ubiegłym tygodniu na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Śledztwo dotyczące „działalności zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze terrorystycznym” prowadzone jest pod nadzorem Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

Grupa przestępcza, w której miał uczestniczyć obywatel RFN działa w Polsce i innych krajach. Swoje skrajne poglądy prezentował w sieci i głównie w mediach społecznościowych – powiedział Żaryn.

Podczas przeszukania ujawniono m.in. kostki trotylu

„Według ustaleń ABW mężczyzna mógł posiadać broń oraz materiały wybuchowe, dlatego czynności wobec niego prowadzone były przy udziale oddziału antyterrorystycznego, zespołu pirotechniczno-minerskiego, a także przy wsparciu mobilnego laboratorium Biura Badań Kryminalistycznych ABW” – stwierdził rzecznik.

Jak przekazała Prokuratura Krajowa, podczas przeszukania w miejscu pracy Jurgena K. ujawniono m.in. dwie kostki trotylu o łącznej wadze 1,2 kg, amunicję do broni palnej bojowej i sygnałowej, zapalnik oraz granat łzawiący.

„Biegły z zakresu broni, materiałów wybuchowych i amunicji, który uczestniczył w przeszukaniach wskazał, że zabezpieczone materiały stanowią substancję wybuchową, na której posiadanie wymagane jest zezwolenie. Trotyl został zabezpieczony przez patrol saperski” – poinformował Dział Prasowy PK.

Posiadał amunicje bez zezwolenia

W gdańskiej prokuraturze zatrzymanemu przez ABW mężczyźnie przedstawiono zarzuty posiadania amunicji strzeleckiej bez wymaganego zezwolenia oraz materiałów wybuchowych, które mogły sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób. Sąd rejonowy Gdańsk-Południe przychylił się do wniosku prokuratora o trzymiesięczny areszt.

Czyny zarzucane podejrzanemu zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Krajowa poinformowała, że śledztwo ma charakter rozwojowy i możliwe są kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

USA: Ponad 100 anarchistów trafiło do aresztu

Departament Sprawiedliwości USA zatrzymał ponad 100 anarchistów za udział w zamieszkach i niszczenie mienia federalnego. Taką informację przekazała rzeczniczka Białego Domu Kayleigh McEnany. W USA nie słabną manifestacje podsycane przez środowiska lewicowe.

Przed tygodniem demonstrujący przed Białym Domem próbowali przy pomocy lin obalić pomnik Andrew Jacksona, siódmego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Zapobiegła temu interwencja policji. Wcześniej na postumencie narysowano graffiti swastyki oraz pojawiły się napisy „Hiroshima” i „Nagasaki”.

Aby rozproszyć tłum, funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego. Policjanci ustawili się następnie na ulicy przed parkiem, blokując dostęp do pomnika. Stacja CNN informowała, że obecnych w poniedziałek wieczór Białym Domu dziennikarzy poproszono o opuszczenie prezydenckiej rezydencji.

Prezydent USA Donald Trump upoważnił władze federalne do zatrzymania osób niszczących pomniki i ukarania ich karą do 10 lat więzienia. „Upoważniłem rząd federalny do aresztowania każdego, kto dewastuje lub niszczy jakikolwiek pomnik, statuę lub inną federalną własność, karą do 10 lat więzienia” – napisał przed tygodniem na Twitterze prezydent, powołując się na ustawę o ochronie pomników weterana.

W poniedziałek rzecznik Białego Domu Kayleigh McEnany poinformowała, że Departament Sprawiedliwości USA zatrzymał ponad 100 anarchistów za udział w zamieszkach i niszczenie mienia federalnego. W myśl zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa może im grodzić nawet 10 lat więzienia.

Z kolei grupa kilkunastu mieszkańców Seattle złożyła pozew zbiorowy przeciwko miastu za naruszenie gwarantowanego im przez konstytucję prawa własności. Bezpośrednim powodem jest pozostawienie bez nadzoru służb obszaru, który został założony przez uczestników protestów po śmierci George’a Floyda w dzielnicy Capitol Hill. Sygnatariusze pozwu argumentują między innymi, że ich nieruchomości znajdujące się na tym terenie są bezkarnie dewastowane.
Źródło info i foto: TVP.info

CBŚP zatrzymało 11 osób. Wystawiali lewe faktury za rekrutację i szkolenia

Policjanci CBŚP zatrzymali kolejne 11 osób podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Łącznie w sprawie występuje już 88 podejrzanych, którym zabezpieczono pieniądze oraz majątek wart 218 mln zł. Członkowie tej grupy są podejrzani o narażenie Skarbu Państwa na ponad 260 mln zł. Nierzetelne faktury VAT wystawiano w ramach usług dotyczących pośrednictwa w rekrutacji pracowników oraz podwykonawstwa w zakresie uboju, rozbioru i pakowania mięsa. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Regionalna w Łodzi.

Policjanci z Zarządu w Łodzi Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Łodzi, od blisko 4 lat wyjaśniają okoliczności sprawy dotyczącej zorganizowanej grupy przestępczej. Członkowie tej grupy są podejrzani o przestępstwa i przestępstwa skarbowe, do których dochodziło w latach 2011-2015. Według śledczych grupa mogła działać na terenie niemal całego kraju poprzez różne podmioty gospodarcze powiązane z jedną z firm branży mięsnej. Jak ustalono przestępczy proceder polegał na wystawianiu i posługiwaniu się nierzetelnymi fakturami VAT, dotyczącymi rzekomego świadczenia przy pośrednictwie w rekrutacji pracowników i podwykonawstwie w zakresie uboju, rozbioru i pakowania mięsa.

Uzyskane w ten sposób środki finansowe były wyprowadzane z majątku spółki, w łańcuchu powiązanych ze sobą firm, poprzez przekazywanie, przyjmowanie i pomocnictwo w przenoszeniu ich posiadania oraz własności. Według śledczych łącznie ze spółki wyprowadzono ponad 233 mln zł. W wyniku działalności grupy Skarb Państwa został narażony na uszczuplenie w kwocie ponad 260 mln zł.

W tym tygodniu policjanci z Zarządu w Łodzi CBŚP, przy wsparciu funkcjonariuszy z Zarządów ze Szczecina, Poznania i Katowic zatrzymali 11 osób. Działania zostały przeprowadzone na terenie województw: zachodnio-pomorskiego, łódzkiego, śląskiego, wielkopolskiego. W trakcie akcji policjanci zabezpieczyli dokumentację należącą do podmiotów gospodarczych prowadzonych przez podejrzanych oraz sprzęt komputerowy. Zabezpieczone rzeczy zostaną poddane dokładnej analizie przez ekspertów.

Zatrzymanym osobom w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy, poświadczenia nieprawdy w dokumentacji. Śledczy zarzucają im również przestępstwa z kodeksu karno-skarbowego. Na polecenie prokuratury BSWP zatrzymało jedną osobę. W związku z przedstawieniem części z podejrzanych zarzutów pomocnictwa do popełnienia tak zwanych „zbrodni fakturowych”, maksymalny wymiar kary im grożącej to 25 lat pozbawienia wolności.

Dotychczas w sprawie występuje łącznie 88 podejrzanych, u których ustalono i zabezpieczono mienie warte ponad 218 mln zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Gigantyczny przemyt kokainy i marihuany. Przejęto prawie 15 ton narkotyków

Cztery kutry straży przybrzeżnej i dwa okręty amerykańskiej marynarki wojennej wzięły udział w akcji na międzynarodowych wodach wschodniego Oceanu Spokojnego u wybrzeży Meksyku, Ameryki Środkowej i Południowej oraz na Morzu Karaibskim. Skontrolowano 11 podejrzanych o przemyt statków. Znaleziono na nich blisko 15 ton kokainy i marihuany o wartości 408 mln dolarów. Przechwycone podczas akcji transporty z kokainą i marihuaną zaprezentowano we wtorek w Port Everglades na Florydzie.

– Kontynuujemy walkę z kartelami narkotykowymi. Jestem dumny z mojej załogi i jej ciężkiej pracy – powiedział kapitan Jeffrey Randall, dowódca kutra „Jamesa”, który wziął udział w akcji wymierzonej w przemytników.

Jednostki straży przybrzeżnej były wyposażone w ciężką broń samopowtarzalną. W sumie amerykańskie służby zarekwirowały 23 tys. funtów (ponad 10 ton) kokainy oraz 7 tys. funtów (ponad 3 tony) marihuany.

– Operacja znacząco zakłóci działalność przestępczą destabilizującą region – zapewniał adm. Karl Schultz, komendant Straży Przybrzeżnej. W akcji udział wzięły cztery kutry straży przybrzeżnej i dwa okręty amerykańskiej marynarki wojennej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Agenci ABW zatrzymali kobietę podejrzewaną o udział w praniu pieniędzy

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała kobietę podejrzewaną o udział w praniu pieniędzy. Miała należeć do grupy przestępczej, która wykonała nieuzasadnione gospodarczo wpłaty i przelewy łącznie na ok. 1,5 mld zł. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że agenci z wydziału zamiejscowego w Radomiu delegatury ABW w Lublinie dokonali zatrzymania kobiety we wtorek.

– Zatrzymana przez ABW była prezesem zarządu w firmie słupie, która miała być częścią zorganizowanej grupy przestępczej. Działania kobiety miały maskować nielegalny proceder faktycznych organizatorów przestępstwa i utrudniać jego wykrycie – wyjaśnił Żaryn.

Według śledczych w całym przestępczym procederze „słupy” wykonały nieuzasadnione z punktu widzenia gospodarczego wpłaty i przelewy na rachunki bankowe na łącznie około 1,5 mld zł.

Agenci przeszukali mieszkanie zatrzymanej i przekazali ją Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, która nadzoruje śledztwo. Usłyszała tam zarzuty prania pieniędzy i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Prokurator zakazał jej opuszczania kraju i zastosował dozór policji.

W sprawie prowadzonej od kwietnia 2019 r. zatrzymano 13 osób, a 20 przedstawiono zarzuty. Agenci oprócz dokumentacji księgowej zabezpieczyli też nośniki danych, telefony i komputery zatrzymanych. Na poczet przyszłych kar dokonano zabezpieczeń majątkowych na ponad 14 mln zł na kontach bankowych, a także zabezpieczono jacht motorowy, wart ok. 400 tys. zł, oraz samochody marki Porsche i Land Rover.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Prokuratura zaostrza zarzuty ws. zabójstwa George’a Floyda. Oskarżono trzech pozostałych funkcjonariuszy

Prokuratura z Minnesoty postawiła dodatkowe zarzuty policjantowi oskarżonemu o spowodowanie śmierci George’a Floyda. W stan oskarżenia postawiono także trzech innych policjantów z Minneapolis, którzy brali udział w aresztowaniu 46-letniego Afroamerykanina. Śmierć Floyda wywołała falę protestów w całych Stanach Zjednoczonych.

Policjant Derek Chauvin, który przez dziewięć minut klęczał na szyi George’a Floyda, co doprowadziło do jego śmierci, początkowo został oskarżony o zabójstwo trzeciego stopnia. To oznacza spowodowania śmierci niekoniecznie z zamiarem odebrania życia, ale w wyniku rażącego lekceważenia ludzkiego życia. Groziło mu za to 25 lat więzienia.

W środę prokurator generalny Minnesoty Keith Ellison poinformował o podniesieniu poziomu zarzutów do morderstwa drugiego stopnia. Według stanowego prawa zakłada ono intencję sprawcy spowodowania śmierci albo doprowadzenie do niej w trakcie innego poważnego przestępstwa. Zarzut ten wiąże się z karą do 40 lat więzienia.

– Zgromadziliśmy wszystkie materiały dowodowe, przeanalizowaliśmy prawo kryminalne i postawiliśmy zarzuty, które są oparte na faktach i prawie – tłumaczył Ellison, który wyraził przekonanie, że uda się doprowadzić do skazania policjanta. Jedną z kwestii podnoszonych przez uczestników protestów w USA jest to, że w wielu przypadkach policjanci są uniewinniani w takich sprawach i pozostają bezkarni pomimo zabijania niestanowiących zagrożenia osób.

W zatrzymaniu Floyda brało udział w sumie czterech policjantów, w tym Chauvin. Prokurator poinformował, że pozostałym trzem funkcjonariuszom postawiono zarzuty współudziału w zabójstwie drugiego stopnia.

Wszyscy czterej policjanci zostali zwolnieni ze służby po tym, jak szerokim echem obiło się nagranie pokazujące zatrzymanie i śmierć czarnoskórego mężczyzny. Wszyscy zostali aresztowani – podaje nbcnews.com.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Córka burmistrza Nowego Jorku aresztowana podczas protestów

Córka burmistrza Nowego Jorku Billa de Blasio została aresztowana podczas protestów związanych ze śmiercią George’a Floyda. Powodem aresztowania było nielegalne zgromadzenie. 25-letnia Chiara de Blasio została aresztowana podczas protestu na Manhattanie w sobotę wieczorem. Miała blokować ruch i odmówić rozejścia się. Policjanci aresztowali ją za udział w nielegalnym zgromadzeniu.

Chiara podała, że mieszka w rezydencji Gracie Mansion, ale nie powiedziała policjantom, że jest córką burmistrza. Ratusz nie skomentował jej aresztowania – podaje New York Post. Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio w ten weekend zabrał głos w sprawie protestów. Stwierdził, że „rasizm strukturalny nawiedza życie ludzi kolorowych”.

„To, co widzimy, to rozlew spowodowany dekadami niesprawiedliwości. Wiem wystarczająco dużo, aby powiedzieć, że dla społeczności czarnoskórych każdy dzień jest nasycony rasizmem” – napisał na Twitterze burmistrz.

Śmierć George’a Floyda. Protesty w USA

46-letni George Floyd zmarł 25 maja w wyniku interwencji policji w Minneapolis. Funkcjonariusz Derek Chauvin przez prawie 9 minut dociskał kolanem szyję czarnoskórego mężczyzny do ziemi. Zatrzymany mówił, że nie może oddychać, aż w końcu stracił przytomność.
Źródło info i foto: o2.pl