Ukraina: Ostrzelano samochód kijowskiego radnego. Zginął 3-latek

Nieznani sprawcy ostrzelali w niedzielę w centrum Kijowa samochód miejscowego radnego, zabijając jego 3-letniego syna – poinformowało źródło policyjne. Wiaczesław Sobolew, biznesmen i kijowski radny rady regionalnej, był za kierownicą samochodu, gdy został zaatakowany – podało źródło, które chciało pozostać anonimowe. Ukraińskie MSW nie podało tożsamości ani właściciela pojazdu, ani ofiary.

„W wyniku rany postrzałowej dziecko zmarło w karetce pogotowia w drodze do szpitala” – poinformowało MSW na Facebooku.

Biznesmen i polityk

Sobolew jest biznesmenem z Doniecka, miasta na wschodzie Ukrainy zajętego przez prorosyjskich rebeliantów. W latach 2010-2011 był dyrektorem ukraińskiej państwowej spółki energetycznej Naftogaz.

Od czasu rebelii na wschodzie Ukrainy i aneksji Krymu przez Rosję doszło na ulicach Kijowa do kilku spektakularnych zabójstw. W 2016 roku w zamachu bombowy w stolicy Ukrainy zginął niezależny białoruski dziennikarz Paweł Szeremet, znany krytycznego stanowiska wobec władz w Mińsku. Szeremet był przyjacielem jednego z liderów rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa, który został zamordowany w 2015 roku w Moskwie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ihor Mazur opuścił Polskę

Zatrzymany w Polsce na wniosek Rosji ukraiński weteran wojny w Donbasie Ihor Mazur wyjechał z Polski na Ukrainę. Informację potwierdziła ukraińska Rzecznik Praw Człowieka Ludmiła Denisowa.

Ihor Mazur, weteran walk z prorosyjskimi separatystami w Donbasie, członek skrajnie prawicowej organizacji UNA-UNSO i współpracownik sekretariatu rzecznika praw człowieka Ukrainy, został zatrzymany 9 listopada przez polską Straż Graniczną w Dorohusku. Do zatrzymania doszło na wniosek Rosji, która umieściła Mazura w bazie osób ściganych Interpolu.

Tą informacją podzieliła się na swoim profilu na Facebooku ukraińska rzecznik Praw Człowieka Ludmiła Denisowa. Napisała, że do uwolnienia Mazura doszło dzięki współpracy biura prezydenta Ukrainy, Rzecznika Praw Obywatelskich i dyplomatów, a także „ogromnemu wsparciu społeczeństwa obywatelskiego i mediów”.

Jak podał RMF24, Interpol przyznał rację Ukraińcom i przyznał Mazurowi status osoby nieposzukiwanej.

W uwolnienie Mazura zaangażował się także szereg polityków i instytucji w Polsce, m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich oraz wicemarszałek sejmu Małgorzata Gosiewska, która już w pierwszych godzinach po zatrzymaniu Mazura powiedziała Onetowi, że nie wyobraża sobie wydania Mazura Rosji.

Głos zabrał wówczas także minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz, przypominając, że „czasami strony porozumienia Interpolu nadużywają możliwości wpisania na listę”.

Rosja jest znana z nadużywania tej możliwości, podobnie inne wschodnie reżimy jak Kazachstan, Azerbejdżan czy Uzbekistan. Po nieudanym zamachu stanu w Turcji, na listę Interpolu wpisano 60 tys. osób.
Źródło info i foto: onet.pl

Konającego pracownika wywiozła do lasu. Grażyna F. odpowie za nieumyślne spowodowanie śmierci

Gdy Wasyl Czornej (†36 l.) zasłabł w pracy jego kierowniczka, Grażyna F. zamiast po pogotowie, zadzwoniła do znajomego. Pomógł jej zapakować konającego pracownika do auta, a ona go wywiozła do lasu. Ukrainiec zmarł. Do sądu trafił wczoraj akt oskarżenia w jej sprawie.

Wasyl Czornej (†36 l.) przyjechał do Polski, żeby zarobić na lepsze życie dla swojej rodziny. Na Ukrainie czekała na niego trójka dzieci. Obcokrajowiec zatrudnił się w stolarni Grażyny F. pod Nowym Tomyślem (woj. wielkopolskie). 12 czerwca zasłabł.

– Pracujący w zakładzie obywatele Ukrainy poprosili kierowniczkę o wezwanie pogotowia. Ta oświadczyła, że nigdzie nie zadzwoni, jak również zakazała im wzywania pomocy – mówi Michał Smętkowski z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Kolega reanimował Wasyla. Bezskutecznie. Gdy 36-latek nie dawał oznak życia, Grażyna F. wywiozła go do lasu. Kobieta odpowie za nieudzielenie pomocy i nieumyślne spowodowanie śmierci. Grozi jej za to 5 lat więzienia.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Żona szefa ukraińskiej policji zatrzymana. Chciała przewieźć 650 tys. euro

Żona szefa policji Ukrainy została zatrzymana na polskiej granicy, gdy próbowała przemycić 650 tys. euro – podała ukraińska agencja informacyjna UNIAN. Kobieta nie zgłosiła wcześniej przewozu takiej gotówki. O zatrzymaniu na portalu społecznościowym napisał poseł lwowskiej rady miejskiej Igor Zinkevych. Jak dowiedział się z nieoficjalnych źródeł, podejrzaną o przemyt jest Victoria Knyazeva, żona Serhiya Knyazeva.

Informację o jej zatrzymaniu potwierdził Aleksandr Dubinskiy, dziennikarz i poseł partii Sługa Ludu.

Kobieta chciała przekroczyć granicę Hrebenne-Rawa Ruska razem z dwoma Ukraińcami i Chorwatem, o czym napisał były celnik i bloger Pavel Vereshchagin. Dodał, że wszyscy zostali zatrzymani i przebywają w areszcie na polskiej granicy.
Źródło info i foto: TVP.info

Afera podkarpacka. Ukraińskie służby interesowały się klientami agencji na Podkarpaciu

Dziennik „Rzeczpospolita” dotarł do zeznań braci Jewgienija i Aleksieja R. z Ukrainy, którzy przez kilkanaście lat prowadzili agencje towarzyskie na Podkarpaciu. Mężczyźni twierdzili, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy interesowała się tym, kto korzystał z usług prostytutek.

Afera podkarpacka ma dwóch głównych bohaterów – braci R., Aleksieja i Jewgenija z Ukrainy. Obydwaj mieszkali od lat 90. w Polsce i prowadzili biznes hotelarski. Jednak po latach wyszło na jaw, że od 2004 do 2017 roku mężczyźni handlowali kobietami i zmuszali je do prostytucji. Obydwaj zostali aresztowani w 2016 roku, ale otrzymali bardzo łagodne kary: skazano ich na rok i półtora roku więzienia. Są już na wolności.

Z zeznań byłego agenta CBA Wojciecha J. wynika, że w agencjach towarzyskich braci R. miały być kamery, a wizyty przeróżnych gości miały być rejestrowane. W ten sposób Ukraińcy mieli w razie czego zabezpieczać się, jeśli ktoś zacząłby interesować się ich przestępczym biznesem. Prokuratura twierdzi jednak, że żadnych taśm nie znaleziono.

Afera podkarpacka. Bracia R. o ukraińskich służbach

Jak informuje „Rzeczpospolita”, bracia R. w 2011 r. w zawiadomieniu złożonym do prokuratury poinformowali, że Służba Bezpieczeństwa Ukrainy od 2007 r. szukała informacji o klientach korzystających z ich agencji towarzyskich. Chodziło w szczególności o polityków i biznesmenów. Według braci R., SBU miała m.in. wzywać w tej sprawie na nieformalne rozmowy ukraińskie tancerki. Ukraińcy mieli twierdzić, że przekazali oficerom SBU blisko milion złotych i jednocześnie nie dali się zwerbować.

W jawnej części akt brakuje informacji, czy polskie służby badały ten wątek i czy zdołały w jakikolwiek sposób potwierdzić prawdziwość zeznań.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Ukraina: 12-latka rodziła na wysypisku śmieci. Zabrano ją do szpitala. Służby wszczęły śledztwo

​W zachodniej Ukrainie na wysypisku śmieci znaleziono rodzącą 12-letnią Romkę. Dziewczynkę natychmiast zabrano do szpitala. Służby wszczęły śledztwo. Rodzina dziewczynki oficjalnie jest zameldowana we wsi na Zakarpaciu, jednak tak naprawdę mieszkają przy wysypisku śmieci w mieście Równe. Pracownicy wysypiska wezwali karetkę, gdy 12-latka zaczęła mieć bóle porodowe.

Dziewczynkę zawieziono do szpitala. Lekarze mieli problem, by porozumieć się z dzieckiem, gdyż 12-latka nie mówi ani po ukraińsku, ani po rosyjsku. Dyżurni powiedzieli mi, że nie zdawała sobie sprawy z tego, co się dzieje – mówi lekarka Wiktoria Jenikiejewa.

12-latka urodziła dziecko po kilku godzinach bez większych komplikacji. Szpital wezwał matkę dziewczynki, by przyniosła do szpitala dokumenty – okazało się, że dysponuje wyłącznie aktem urodzenia. Ukraińska policja wszczęła śledztwo ws. gwałtu na nieletniej. Kontakty seksualne z osobą poniżej 16. roku życia są bowiem na Ukrainie zakazane. Dziewczynka 12 lat skończyła w maju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ukraina: Matka przykuła 36-letniego syna łańcuchem by pobierać rentę

36-letniego mężczyznę przykutego łańcuchem do słupa we własnym pokoju uwolnili policjanci z Sołonego na Ukrainie. Niepełnosprawnego uwięziła matka, która zrobiła to, by bez przeszkód korzystać z renty przysługującej synowi. Policję o uwięzionym we własnym domu w Sołonym (ok. 40 km na południe od Dniepropietrowska) 36-latku powiadomili sąsiedzi.

Wysłana na miejsce grupa reagowania zastała w jednym z pokojów mężczyznę przykutego łańcuchem do metalowego słupa. Okazało się, że uwięziony jest osobą niepełnosprawną z przyznaną rentą socjalną. Do słupa przykuła go matka, by móc swobodnie pobierać i wykorzystywać należne mu świadczenia.

Funkcjonariusze uwolnili mężczyznę i przewieźli do szpitala. Matce postawiono zarzut z art. 146 kodeksu karnego Ukrainy dotyczący nielegalnego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zatrzymany za zdradę dziennikarz zwolniony z aresztu

Zatrzymany w ubiegłym roku za zdradę stanu dziennikarz rosyjskich mediów na Ukrainie Kyryło Wyszynski został na podstawie decyzji sądu apelacyjnego zwolniony z aresztu za poręczeniem – poinformowały w środę ukraińskie media.

Wyszynski znajdował się w areszcie od maja 2018 roku. Rosja uważała jego zatrzymanie za polityczne. Dziennikarz odzyskał wolność bezpośrednio w sali sądowej. Źródła mówią, że do jego uwolnienia doszło, gdyż ma być wymieniony w ramach zapowiadanej wymiany więźniów i zatrzymanych pomiędzy Ukrainą a Rosją.

W lipcu sąd w Kijowie przedłużył areszt Wyszynskiego o dwa miesiące. Jego obrona zapowiedziała wówczas odwołanie się od tej decyzji. Sprawę komentowała wtedy na Facebooku rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.

– Wstyd i hańba. Oto całe europejskie wartości – pisała. Jako „polityczną” i „przewidywalną” określała z kolei decyzję sądu rosyjska rzeczniczka praw człowieka Tatiana Moskalkowa.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że wyjazd Wyszynskiego do Rosji byłby „znakomitym pierwszym krokiem” w rozpoczęciu normalizacji stosunków rosyjsko-ukraińskich.

W ten sposób Pieskow komentował wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o tym, że pierwszym krokiem w procesie normalizacji stosunków między obu krajami mogłoby być uwolnienie przetrzymywanych przez Rosję 24 ukraińskich marynarzy.

Wyszynski za Sencowa

Zełenski mówił także, że Ukraina gotowa jest uwolnić Wyszynskiego, jeśli Rosja uwolni skazanego na 20 lat kolonii karnej reżysera Ołeha Sencowa. W ubiegłym tygodniu ukraiński prezydent zapowiedział, że decyzje w sprawie wymiany zapadną w najbliższych dniach. Rosyjskie i ukraińskie media donosiły, że Kijów i Moskwa uzgodniły wymianę w formacie 33 na 33 osoby.

Wyszynski został zatrzymany w maju 2018 roku w Kijowie. Był szefem kijowskiego biura rosyjskiej agencji prasowej RIA-Nowosti. Dziennikarz jest obywatelem Ukrainy, posiadającym także od 2015 roku paszport rosyjski. Ukraińskie służby zarzucają mu, iż przygotowywał materiały dziennikarskie usprawiedliwiające rosyjską aneksję Krymu i działania separatystów w Donbasie. Wyszynski twierdzi, że padł ofiarą prowokacji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ukraina: SBU schwytała zbiegłego barona narkotykowego

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy schwytała barona narkotykowego Amosa Dova Silvera, który zbiegł przed ekstradycją do Izraela. W czwartek, pomimo eskorty funkcjonariuszy SBU, mężczyzna uciekł na lotnisku Boryspil pod Kijowem.

Amos Dov Silver, obywatel Izraela i USA, poszukiwany jest jako założyciel internetowej platformy sprzedaży marihuany Telegrass. W marcu został zatrzymany w Kijowie na wniosek władz izraelskich. Ekstradycja do Izraela czekała go w czwartek. Przestępca jednak zbiegł, gdy eskortujący go pracownicy SBU zdjęli mu bransoletkę elektroniczną, by mógł przejść przez bramkę bezpieczeństwa na lotnisku. Uciekł przez sklep duty free – pisały w piątek ukraińskie i izraelskie media.

W sobotę zbiega schwytano. Służby nie ujawniły gdzie, ale według użytkowników mediów społecznościowych stało się to w Humaniu, w obwodzie czerkaskim. SBU podała, że zatrzymani zostali też trzej jej funkcjonariusze podejrzani o udzielenie pomocy w ucieczce ściganemu przez Izrael przestępcy. Wydarzenia te rozegrały się na kilkadziesiąt godzin przed wizytą premiera Izraela Benjamina Netanjahu na Ukrainie. Przyleci on do Kijowa w niedzielę.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Doszło do porozumienia ws. uwolnienia 24 ukraińskich marynarzy zatrzymanych przez Rosję

Rzeczniczka praw człowieka Ukrainy Ludmyła Denisowa oświadczyła, że zawarto porozumienie ws. uwolnienia przez Rosję 24 ukraińskich marynarzy, zatrzymanych w listopadzie przez siły rosyjskie w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Moskwa nie potwierdziła tych informacji.

Zawarto porozumienie o uwolnieniu marynarzy. Jest decyzja Międzynarodowego Trybunału Prawa Morza. Obecnie przygotowywane są ostatnie dokumenty i sądzę, że wkrótce powitamy marynarzy w domu – powiedziała Denisowa w środę ukraińskiemu portalowi Hromadske.

24 marynarzy ukraińskiej marynarki wojennej zostało zatrzymanych po ataku Rosjan na trzy niewielkie okręty, którymi płynęli z Odessy nad Morzem Czarnym do Mariupola nad Morzem Azowskim. Do zdarzenia doszło, gdy Ukraińcy zamierzali pokonać łączącą te dwa akweny i kontrolowaną przez Rosję Cieśninę Kerczeńską. Stało się to w pobliżu zaanektowanego przez Rosję Krymu.

W maju Międzynarodowy Trybunał Prawa Morza (ITLOS) zażądał, by Rosja uwolniła załogi i zwróciła przejęte od nich okręty.

Informacji, które przekazała Denisowa, nie potwierdził rosyjski adwokat marynarzy Nikołaj Połozow. Rozmowy są prowadzone, ale nie wiem, na jakim są etapie i kiedy zostaną zrealizowane w praktyce, gdyż w nich nie uczestniczę. Będziemy o tym wiedzieli, kiedy rozpoczną się jakieś działania procesualne, podpisywanie dokumentów, bo bez obecności adwokatów marynarze nie będą ich podpisywali – powiedział Połozow portalowi Hromadske.

Ukraińskie media cytują także rosyjską rzeczniczkę praw człowieka Tatianę Moskalkową, która poinformowała, że śledczy, którzy prowadzą sprawę marynarzy, nie podejmowali na razie żadnych decyzji o ich ewentualnym uwolnieniu.

17 lipca sąd w Moskwie przedłużył 24 marynarzom areszt o kolejne trzy miesiące. MSZ Ukrainy wyraziło w reakcji zdecydowany protest. Oceniło utrzymanie marynarzy w areszcie jako poważne naruszenie immunitetu przysługującego okrętom i żołnierzom zgodnie z konwencją ONZ o prawie morza i zasadami prawa międzynarodowego.

Uwolnienie żołnierzy marynarki wojennej Ukrainy było jednym z tematów pierwszej rozmowy telefonicznej nowego prezydenta tego kraju Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Miała ona miejsce 11 lipca.
Źródło info i foto: Dziennik.pl