Poszukiwany 39-latek zatrzymany po roku ścigania

39-latek skutecznie się ukrywał przed wymiarem sprawiedliwości z Grójca. Wytropili go policjanci z Piaseczna. Poszukiwany mężczyzna nie potrafił ukryć zaskoczenia.

39-latek, który miał odsiedzieć wyrok wydany przez sąd w Grójcu skutecznie unikał kary przez prawie rok. W końcu policjanci namierzyli go i złożyli mu niespodziewaną wizytę. Tuż po godz. 7 do do wytypowanego domu znajdującego się na terenie gminy Góra Kalwaria weszli policjanci. Poszukiwany nie krył zaskoczenia poranną wizytą. – Wyśledzili go policjanci z wydziału kryminalnego z Piaseczna, którzy na co dzień zajmują się poszukiwaniem osób, zaginionych lub ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości – mówi nadkom. Jarosław Sawicki z piaseczyńskiej policji.
Źródło info i foto: se.pl

Zatrzymano 37-latka, który jest sprawcą śmiertelnego wypadku. Ukrywał się w stodole

Policjanci zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który prawdopodobnie jest sprawcą niedzielnego wypadku na ul. Lubiejewskiej, w wyniku którego zginęły 2 osoby – poinformowała polsatnews.pl sierż.szt. Marzena Laczkowska z KPP w Ostrowi Mazowieckiej. W wyniku wypadku zginęły dwie osoby: piesza i kierowca innego auta. Policja ustaliła, że zmarli byli małżeństwem. Trzy osoby trafiły do szpitala.

– Mężczyznę zatrzymali policjanci z wydziały kryminalnego przed godz. 16. Podejrzewany o spowodowanie wypadku został przewieziony na komendę policji. O jego dalszej przyszłości zdecyduje prokurator – powiedziała nam sierż. szt. Marzena Laczkowska.

– 37-latek ukrywał się w stodole, był bardzo głęboko zakopany w sianie – mówiła Polsat News Elżbieta Edyta Łukasiewicz, z Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Warszawscy policjanci zatrzymali poszukiwanego listem gończym. Ukrywał się 4 lata

Mężczyznę przez 4 lata poszukiwanego listem gończym zatrzymali stołeczni policjanci. W akcji w powiecie płockim na Mazowszu udział wzięli funkcjonariusze z wydziału kontrterrorystycznego. Poszukiwany 46-latek nie wrócił z orzeczonej przez sąd przerwy w odbywaniu kary do więzienia, gdzie odsiadywał wyrok 23 lat pozbawienia wolności za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz produkcję narkotyków. Policjanci ustalili, że ukrywa się w jednym z domów koło Płocka. Były podejrzenia, że ma broń, dlatego do zatrzymania zaangażowano kontrterrorystów.

Przy mężczyźnie znaleziono pistolet maszynowy scorpion. Oprócz tego w domu miał środki odurzające i sfałszowane polskie i słowackie dokumenty. 46-latek usłyszał kolejne zarzuty – dotyczą one nielegalnego posiadania broni i amunicji, posiadania i posługiwania się podrobionymi dokumentami oraz posiadania znacznej ilości substancji psychotropowych. Za wymienione przestępstwa grozi mu 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Warszawa: Poszukiwany gwałciciel zatrzymany. Ukrywał się od 3 lat

Policjanci z Lublina zatrzymali w Warszawie poszukiwanego listem gończym 36-latka, skazanego na trzy lata więzienia za gwałt; ukrywał się od 2017 r. Policjanci z KWP w Lublinie zajmujący się poszukiwaniem osób ukrywających się przed organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości ustalili, że poszukiwany listem gończym 36-letni mieszkaniec Łukowa (Lubelskie) wynajmuje mieszkanie w Warszawie.

„Mężczyzna został zatrzymany (…). Był zaskoczony i nie stawiał oporu. Został już doprowadzony przez policjantów do aresztu śledczego w Warszawie” – poinformował Andrzej Fijołek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

36-latek ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości od 2017 roku. Został skazany na trzy lata pozbawienia wolności za przestępstwo zgwałcenia, którego dopuścił się wspólnie z inną osobą.
Źródło info i foto: TVP.info

Grecja: 41 migrantów w ciężarówce-chłodni

41 migrantów ukrywających się w ciężarówce chłodni odkryła grecka policja. Większość z nich pochodzi z Afganistanu. Siedem osób trafiło do szpitala z powodu kłopotów z oddychaniem. Policja podała, że ciężarówka została zatrzymana do rutynowej kontroli na prowadzącej do Salonik autostradzie w pobliżu miasta Ksanti na północy kraju. System chłodniczy w aucie nie był włączony, dzięki czemu zamkniętym w środku migrantom nic poważnego się nie stało.

Migranci znalezieni w ciężarówce to młodzi mężczyźni, w większości pochodzący z Afganistanu. Ci, którzy nie wymagali opieki lekarskiej, zostali przewiezieni na posterunek policji. Aresztowany został kierowca ciężarówki, Gruzin. Jeden z pasażerów, prawdopodobnie pochodzący z Turcji, zdołał uciec.

Grecja obecnie zmaga się z największym napływem migrantów z Turcji przez Morze Egejskie od 2015 roku, kiedy do Europy przybył ponad milion uchodźców. Tylko we wrześniu br. do Grecji przedostało się 12 tys. migrantów.

Obozy dla uchodźców są w Grecji przepełnione, w związku z czym władze rozpoczęły przewożenie migrantów z wysp na kontynent. Szef nowego, konserwatywnego rządu w Atenach Kyriakos Micotakis planuje przyspieszenie procedur rozpatrywania wniosków o azyl oraz deportację do końca roku 10 tys. migrantów.

Pod koniec października w ciężarówce chłodni w Anglii odkryto ciała 39 imigrantów. Dostali się oni do Wielkiej Brytanii z belgijskiego portu w Zeebrugge. Brytyjska policja poinformowała, że wszystkie ofiary pochodziły z Wietnamu, chociaż początkowo sądzono, że byli to Chińczycy.
Źródło info i foto: niezalezna.pl

17 lat temu uciekł z chińskiego więzienia, ukrywał się w jaskini. Znaleziono go dopiero dzięki dronowi

17 lat zajęło chińskim śledczym znalezienie zbiega skazanego za handel ludźmi. Mężczyzna ukrywał się w niewielkiej jaskini, bez dostępu do cywilizacji. Do zatrzymania doszło dzięki nowoczesnemu sprzętowi wykorzystywanemu przez policję.

Obecnie 63-letni Song Moujiang z na początku lat 2000. został skazany za handel kobietami i dziećmi. W 2002 r. uciekł z obozu pracy w prowincji Syczuan. Przez lata policja nie mogła trafić na jego ślad.

Na początku września śledczy dostali sygnał, że mężczyzna może ukrywać się w górach niedaleko swojego rodzinnego miasta w prowincji Junnan. Dogłębne przeszukanie terenu nie było jednak możliwe ze względu na strome zbocza i gęstą roślinność. Dlatego też zdecydowano się na wykorzystanie dronów.

Po pięciu godzinach operowania dronem jeden z funkcjonariuszy zauważył na stromym klifie niebieski fragment stali. Gdy przyjrzano się bliżej temu miejscu, zauważono ślady ludzkiej bytności, w tym śmieci. Szybko stało się jasne, że ktoś się tam ukrywa. Był to właśnie poszukiwany 63-latek.

Mężczyzna przez lata ukrywał się w niewielkiej jaskini o powierzchni 2 metrów kwadratowych. Od dłuższego czasu nie mył się i nie prał swoich ubrań. Co więcej, od dawna nie miał kontaktu z ludźmi, więc rozmowa z nim nie była pozbawiona przeszkód.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Są wyniki badań psychiatrycznych Marka Falenty

Wyniki badań psychiatrycznych Marka Falenty nie dają podstaw do tego, by zmienić mu sposób odbywania kary albo żeby miał ją odsiadywać w szczególnych warunkach – dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM. Orzeczenie w sprawie biznesmena skazanego w aferze podsłuchowej powstało po kilku tygodniach badań w zakładzie karnym w warszawskiej Białołęce.

Badania psychiatryczne Marka Falenty zlecił dyrektor zakładu karnego na warszawskim Służewcu, gdzie biznesmen odsiaduje wyrok. Ma taką możliwość, by osadzonego, co do którego stanu zdrowia ma wątpliwości, skierować na badania. Takie badania obowiązkowo przechodzą osoby skazane na 25 lat więzienia i dożywocie oraz niepełnoletni osadzeni.

Lekarze badają cechy osobowości, stan psychiczny, decydują, czy wobec skazanego musi być stosowana szczególna terapia, a ostatecznie, czy może odbywać karę w normalnym zakładzie. Falenta po badaniach wrócił do swej pierwotnej celi na Służewcu. W monitorowanym pomieszczeniu przebywa sam.

Zatrzymanie Falenty w Hiszpanii

Marek Falenta został zatrzymany w Hiszpanii 5 kwietnia. Wcześniej – według informacji reportera RMF FM – na krótko zatrzymywał się w kilku innych europejskich krajach. Został namierzony przez policjantów ze specjalnego wydziału poszukiwań, a jego zatrzymanie było możliwe dzięki wydaniu za nim Europejskiego Nakazu Aresztowania.

O kulisach zatrzymania Falenty opowiedział w rozmowie z RMF FM rzecznik prasowy polskiej policji Mariusz Ciarka. Zdradził, że tuż przed zatrzymaniem biznesmen przebywał z kobietą, obywatelką Polski. Kiedy zorientował się, że są w pobliżu policjanci, wyszedł na balustradę. Tutaj była sugestia, że może z niej wyskoczyć, jeżeli policjanci nie odstąpią od zatrzymania. Szybkie, skuteczne negocjacje sprawiły, że zrezygnował z tego kroku. Oddał się w ręce policjantów – mówił Ciarka.

Afera podsłuchowa

Biznesmen był poszukiwany od lutego tego roku: 1 lutego miał bowiem stawić się w zakładzie karnym w celu odbycia kary, ale nie zrobił tego. W marcu Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie o wydaniu za nim listu gończego. O tym, że Marek Falenta ma odbyć zasądzoną mu karę 2,5 roku więzienia, zdecydował 31 stycznia Sąd Apelacyjny w Warszawie. Odrzucił tym samym zażalenia obrońców, którzy ubiegali się o odroczenie wykonania kary m.in. ze względu na stan zdrowia skazanego.

Marek Falenta został skazany w 2016 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie na 2,5 roku więzienia w związku z tzw. aferą podsłuchową. Wyrok uprawomocnił się w grudniu 2017, ale obrońcy Falenty złożyli kasację do Sądu Najwyższego. W styczniu ubiegłego roku zwrócili się również do prezydenta Andrzeja Dudy z wnioskiem o ułaskawienie biznesmena – bezskutecznie.

Afera podsłuchowa, która wybuchła w 2014 roku po ujawnieniu w tygodniku „Wprost” nagrań rozmów ludzi z kręgów polityki i biznesu oraz funkcjonariuszy publicznych, wywołała kryzys w rządzie Donalda Tuska. Nagrania rejestrowane były od lipca 2013 do czerwca 2014 roku w warszawskich restauracjach – według sądu: właśnie na zlecenie Marka Falenty. Nielegalnie podsłuchano i nagrano wówczas m.in. ówczesnych szefów: MSW Bartłomieja Sienkiewicza, MSZ Radosława Sikorskiego, resortu infrastruktury i rozwoju Elżbietę Bieńkowską, prezesa NBP Marka Belkę i szefa CBA Pawła Wojtunika.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kalifornia: Milioner zabił swoją żonę. Ukrywał się 4 lata

Milioner z południowej Kalifornii oskarżony o zabójstwo swojej żony został schwytany w ubiegłą niedzielę po czterech latach ukrywania się! Trzeba przyznać, że władze bardzo ułatwiły mu ucieczkę. Urodzony w Wielkiej Brytanii naturalizowany Amerykanin opróżnił wszystkie konta i zniknął, gdy sąd wypuścił go z aresztu za kaucją.

Prokuratura okręgowa hrabstwa Orange (stan Kalifornia, USA) poinformowała, że milioner Peter Chadwick został aresztowany. Inwestor na rynku nieruchomości w Newport Beach, został oskarżony o uduszenie żony w 2012 roku. Tuż po zbrodni został aresztowany, ale potem wypuszczony za kaucją w wysokości miliona dolarów. W 2015 r. nie pojawił się na sądowej rozprawie. Został więc wpisany na listę 15 najbardziej poszukiwanych zbiegów. Został schwytany dopiero w ubiegłą niedzielę.

Chadwick zadzwonił pod numer alarmowy 911 dzień po tym, jak jego żona Quee Choo Chadwick zniknęła z domu. Twierdził, że kobieta została zamordowana przez „złotą rączkę”, który porwał także jego. Milioner szybko jednak stał się podejrzanym, gdy tydzień później w koszu na śmieci na przedmieściach San Diego znaleziono zwłoki kobiety.

Milioner urodził się w Wielkiej Brytanii i w 1991 r. został naturalizowanym obywatelem USA. Władze poinformowały, że w momencie zwolnienia za kaucją zatrzymano zarówno jego paszport amerykański, jak i brytyjski. Dopiero kiedy zaginął, zorientowano się, że wypłacił grube miliony ze swoich rachunków bankowych. W mieszkaniu mężczyzny znaleziono też poradniki dotyczące zmiany tożsamości.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Łódzkie: Policjanci zatrzymali 22-latka poszukiwanego ENA oraz 13 listami gończymi

Policjanci z Piotrkowa Trybunalskiego (Łódzkie) odnaleźli i zatrzymali 22-letniego mężczyznę poszukiwanego 13 listami gończymi oraz Europejskim Nakazem Aresztowania. Przestępca mający na koncie liczne kradzieże, włamania oraz pobicia od lat ukrywał się m.in. za granicą.

O zakończeniu poszukiwań przestępcy poinformowała w niedzielę asp. Ilona Sidorko z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Tryb. Jak przekazała, prowadzący sprawę miejscowi policjanci po dokładnej analizie materiału oraz wielu sprawdzeniach namierzyli poszukiwanego mężczyznę w jednym z mieszkań przy ul. Sienkiewicza w Piotrkowie Tryb. Kiedy funkcjonariusze zapukali do drzwi, otworzyła je kobieta, a poszukiwany leżał na łóżku w pokoju, nie spodziewając się wizyty stróżów prawa.

– Był bardzo zaskoczony, ponieważ zdążył wejść do mieszkania po kilku latach przebywania poza granicami kraju. Szybka reakcja wywiadowców nie dała jednak 22-latkowi szans na ucieczkę. Został zatrzymany – relacjonowała asp. Sidorko. 22-latek był wielokrotnie notowany za przestępstwa przeciwko mieniu oraz życiu i zdrowiu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

28-letni Ukrainiec po dokonaniu morderstwa ukrywał się w Polsce. Został zatrzymany

Policja zatrzymała w Poznaniu 28-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o dokonanie brutalnego morderstwa młodej dziewczyny na Ukrainie – poinformowała w środę Komenda Główna Policji. Mężczyzna został już przekazany ukraińskim funkcjonariuszom.

Ukrywającego się przed wymiarem sprawiedliwości 28-letniego obywatela Ukrainy udało się zatrzymać dzięki współpracy polskiej i ukraińskiej policji.

Jak poinformowała w środę Komenda Główna Policji w Warszawie, „z informacji przekazanych przez kolegów z policji ukraińskiej, własnych dalszych ustaleń oraz czynności operacyjnych ustalono, że Mykola S., mając zamiar uniknąć odpowiedzialności, ukrywał się poza granicami ojczystego kraju”.

„Był zaskoczony policyjną akcją”

28-latek już kilka dni po zabójstwie po raz pierwszy wyjechał do Polski, a gdy odnaleziono ciało zamordowanej w 2018 roku 17-latki, ponownie pojawił się w Polsce.

Został zatrzymany na ulicy w Poznania. KGP wskazała, że akcja przebiegła „w sposób bardzo dynamiczny, jednak profesjonalny i bezpieczny dla postronnych osób oraz pasażerów pojazdu, którym podróżował podejrzany. On sam był kompletnie zaskoczony policyjną akcją”. Mężczyzna został już przekazany ukraińskim funkcjonariuszom.

KGP przypomniała, że zatrzymanie Mykoli S. to „kolejny efekt bardzo dobrej współpracy polskiej i ukraińskiej Policji rozwijanej przez z-cę Komendanta Głównego Policji nadinsp. Kamila Brachę, a koordynowanej przez Biuro Kryminalne KGP”. 5 maja tego roku Ukraina wydała Polsce Mamukę K., podejrzanego o zabójstwo w naszym kraju 28-letniej kobiety.
Źródło info i foto: polsatnews.pl