ZUS ostro sprawdza kto wyłudza zasiłki

ZUS tropi symulantów! Co robi cwaniak na zwolnieniu lekarskim? Wyjeżdża na urlop lub sobie dorabia! ZUS ostro wziął się za takich symulantów – pisze piątkowy „Fakt”. Dodaje, że w tym roku ZUS przeprowadził o 30 proc. więcej kontroli zwolnień lekarskich.

„W ten sposób zaoszczędził m.in. na zasiłkach chorobowych aż 156 mln zł” – czytamy.

Jak ustalił dziennik, od stycznia do września ZUS przeprowadził 468 tys. kontroli. „W zeszłym roku, w tym samym okresie, było ich o 110 tysięcy mniej” – czytamy. Dodano, że w tym roku wstrzymano i cofnięto wypłaty na 155 mln zł – 9 mln więcej niż przed rokiem.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Niemcy: Imigranci, którzy swój urlop spędzają w Syrii stracą status uchodźcy

– Kto jako syryjski uchodźca spędza regularnie urlop w Syrii, ten nie może przecież powoływać się poważnie na to, że jest w niej prześladowany. Takim uchodźcom musimy odebrać ich dotychczasowy status – zapowiedział zaostrzenie polityki rządu szef niemieckiego MSW Horst Seehofer.

Horst Seehofer, federalny minister spraw wewnętrznych odniósł się do kontrowersji wokół syryjskich uchodźców, którzy urlop spędzają w Syrii w wywiadzie z niemieckim tygodnikiem „Bild am Sonntag”. Przyznał, że Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców (BAMF) ma obowiązek sprawdzać, czy status uchodźcy w dalszym ciągu może przysługiwać osobom, które regularnie jeżdżą na urlop do swojego kraju pochodzenia.

Część z Syryjczyków, którzy uzyskali azyl polityczny w Niemczech, ze względu na to, że byli prześladowani w ogarniętej wojną domową ojczyźnie, wracają do niej na urlopy lub odwiedzają krewnych, którzy tam pozostali. Nie wiadomo ile jest takich przypadków.

Szef MSW przyznał też, że niemieccy urzędnicy pilnie obserwują rozwój sytuacji w Syrii. – Jeśli położenie na to pozwoli, przystąpimy do akcji odsyłania syryjskich uchodźców do kraju – zapowiada minister.

Po wybuchu wojny domowej w Syrii 8 lat temu, do Niemiec uciekło około 780 tys. Syryjczyków. Obecnie wspierane przez Rosję oddziały wierne prezydentowi Baszszarowi al-Asadowi kontrolują większą część terytorium tego kraju.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Polska: Zbiorowy gwałt w Pewli Ślemieńskiej. Trzy osoby w areszcie

27-letnia mieszkanka Krakowa pojechała na wypoczynek w Beskidy. Została tam zgwałcona. W sprawie prowadzone jest prokuratorskie śledztwo. Aresztowano dwóch mężczyzn i kobietę. Mieli dokonać gwałtu zbiorowego. Nie przyznają się do winy. Urlop w Pewli Ślemeńskiej (powiat żywiecki) okazał się dla 27-letniej mieszkanki Krakowa koszmarem. Została zgwałcona po tym, jak do jej drinka dosypano środek zbliżony działaniem do pigułki gwałtu.

Prokuratura Rejonowa w Żywcu, która prowadzi śledztwo w sprawie, zdarzenie zakwalifikowała jako gwałt zbiorowy. Aresztowano dwóch mężczyzn i kobietę. Dwoje z nich jest mieszkańcami powiatu żywieckiego. Nikt z podejrzanych nie przyznaje się do winy.

Ze względu na dobro śledztwa i samej pokrzywdzonej prokuratura nie ujawnia szczegółów dotyczących postępowania.
Źródło info i foto: wp.pl

Dubaj: Brytyjska turystka zgłosiła gwałt i natychmiast została aresztowana

Brytyjska turysta została aresztowana w Dubaju i oskarżona o seks pozamałżeński po tym, jak zgłosiła, że padła ofiarą gwałtu. Policję zaalarmowała, że w hotelu padła ofiarą dwóch swoich rodaków, mieszkańców Birmingham, także spędzających urlop w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Po tym jak złożyła zeznania natychmiast została aresztowana – informuje AP, powołując się na prawników z organizacji „Detained in Dubai”, która pomaga obcokrajowcom zatrzymanym w ich kraju. Dwudziestokilkuletniej zabrano paszport i wypuszczono za kaucją. Teraz Brytyjka czeka na rozprawę.

– To niepokojąca sytuacja, ale niestety Zjednoczone Emiraty Arabskie mają długą historię karania ofiar gwałtu. Takie zgłoszenie to ryzyko poniesienia przez kobietę podwójnej kary – ostrzega Radha Stirling, szefowa „Detained in Dubai”.

Brytyjski resort spraw zagranicznych zapewnia w komunikacie, że udzielił kobiecie stosownej pomocy i pozostaje w kontakcie z jej rodziną.
Żródło info i foto: ZEBERKA.pl

Nastolatek z Niemiec podpalał samochody w Juracie?

Osobliwie miał spędzać urlop w Polsce 19-letni obywatel Niemiec. Mężczyzna jest podejrzany o podpalenie czterech samochodów w Juracie (woj. pomorskie). Właściciele wycenili straty na ponad 340 tys. zł. Po otrzymaniu zgłoszeń policja zabezpieczyła ślady przestępstwa. Funkcjonariusze przejrzeli również zapisy z monitoringu. W ten sposób wytypowano sprawcę. Najpewniej to 19-letni obywatel Niemiec, który przyjechał do rodziny nad morze.

Mężczyzna został zatrzymany w mieszkaniu i przewieziony do aresztu. Policjanci prowadzący sprawę wystąpili z wnioskiem do prokuratury o zastosowanie wobec zatrzymanego tymczasowego aresztu na 3 miesiące. 19-latek usłyszy zarzut podpalenia samochodów. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności oraz dotkliwa kara finansowa.
Żródło info i foto: TVP.info

Redaktor naczelna, która opisała Panama Papers „bierze urlop”

Redaktor naczelna holdingu RBK, który zamieszczał publikacje o rosyjskich wątkach Panama Papers, bierze urlop w związku ze stypendium na Uniwersytecie Stanforda w USA. Jak powiadomił w środę holding, projektami redakcyjnymi będą kierować inni redaktorzy. RBK zaznaczył, że jego redaktor naczelna Jelizawieta Osietinska została stypendystką prestiżowego międzynarodowego programu „Innowacje w dziennikarstwie” i w związku z nauką weźmie urlop, by spędzić na Stanfordzie rok akademicki 2016-17. „W czasie jej nieobecności projektami redakcyjnymi RBK będą kierować ich główni redaktorzy” – głosi komunikat opublikowany na portalu informacyjnym RBK.

Według komunikatu redaktor naczelna RBK wyjedzie po 10 maja; jak podała agencja Reutera, Osietinska na swoim Facebooku informowała o urlopie od września.

Właściciel w opałach

W skład holdingu medialnego RBK wchodzą m.in. noszące tę samą nazwę: portal informacyjny, telewizja i media drukowane (dziennik i periodyk). Właścicielem holdingu jest miliarder Michaił Prochorow. W zeszłym tygodniu doszło do przeszukań w należących do Prochorowa firmach, wchodzących w skład grupy Oneksim. Media moskiewskie, powołując się na źródła, wiązały przeszukania z publikacjami. Inne źródła określały rewizje jako próbę obniżenia wartości holdingu w związku z prowadzonymi jakoby negocjacjami o jego sprzedaży.

„Wiedomosti”, powołując się na źródła wśród znajomych Prochorowa, komentowały, że „holding RBK i jego polityka redakcyjna mogły pogorszyć atmosferę wokół biznesmena”. Jak głosi środowy komunikat RBK, Osietinska zaczęła karierę dziennikarską 20 lat temu; pod koniec lat 90. była korespondentką działu ekonomicznego gazety „Siegodnia”. Następnie w ekonomicznym dzienniku „Wiedomosti” pracowała na stanowiskach od korespondenta do redaktora naczelnego, była także redaktor naczelną portalu internetowego tej gazety, Vedomosti.ru. Redaktor naczelną projektów RBK (portalu, telewizji i wydań drukowanych) została w styczniu 2014 roku.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Rzucił się z maczetą na policjantów

Pięć lat więzienia grozi mężczyźnie, który w Czersku na Pomorzu zaatakował maczetą policjantów. 33-latek wpadł w szał gdy funkcjonariusz zabrał mu kluczyki od auta. W nocy z soboty na niedzielę policjant, który był na urlopie, zwrócił uwagę na kierowcę, który od dłuższego czasu trąbił. Gdy ten zatrzymał auto, funkcjonariusz podszedł do niego i zapytał czy coś się stało. W czasie rozmowy wyczuł, że 33-latek jest pijany. Natychmiast wyciągnął kluczyki ze stacyjki.

Wtedy pijany kierowca wyciągnął z samochodu maczetę i ruszył w kierunku policjanta. Zareagowali na to mundurowi, którzy patrolowali centrum miasta. 33-latek groził funkcjonariuszom, że ich pozabija. Potem rzucił się na radiowóz i uszkodził boczne drzwi. Policjantom udało się obezwładnić napastnika i go zatrzymać. Mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Dziś 33-latek usłyszał zarzuty. Odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości, uszkodzenie radiowozu, kierowanie gróźb karalnych i grożenie policjantom śmiercią w celu zaniechania przez nich czynności służbowych. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Księgowa Ewa K. okradła firmę na 250 tys. złotych

Przed szefem i koleżankami grała pracoholiczkę. Pierwsza otwierała biuro i ostatnia z niego wychodziła. Przychodziła do pracy nawet na urlopie. Teraz wiadomo, że księgowa z Jasła na Podkarpaciu aktorskie sztuczki wykorzystała, aby swobodnie rabować pieniądze z kasy miejskiej spółki. Ukradła blisko ćwierć miliona złotych! Ewa K. (43 l.) była księgową w miejskiej spółce TBS, zarządzającej w Jaśle budynkami komunalnymi. – „Często po godzinach siedziała nad papierami. Zawsze stawiano ją nam za wzór” – mówią o niej jej współpracownicy. Wszyscy darzyli księgową bezgranicznym zaufaniem.

Ewa K. postanowiła więc to perfidnie wykorzystać. Mając nieograniczony dostęp do firmowego konta, swobodnie przelewała gotówkę na własne rachunki. Potem dla zatuszowania kradzieży przerabiała kwoty na fakturach. Dokonała aż 200 takich operacji. Nikt nie złapał jej za rękę, bo przełożeni wierzyli w bilanse, które sama sporządzała. Dopiero po 9 latach podczas dokładnej kontroli afera się wydała i kobieta stanęła przed sądem. – „Wiedziałam, że źle robię, ale nie potrafiłam nad tym zapanować” – tłumaczyła się księgowa podczas procesu, zalewając się łzami. Swoim szlochem próbowała wzbudzić zrozumienie i współczucie. I prawie się jej udało, bo sąd – wbrew śledczym – skazał ją na karę w zawieszeniu. Prokuratorzy nie dali jednak za wygraną i się odwołali. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie właśnie skazał złodziejkę na 2 lata odsiadki za kratkami.

Gdzie są zrabowane pieniądze? – „Po prostu się rozeszły” – tłumaczyła księgowa, twierdząc, że teraz jest biedna jak mysz kościelna. A cwana złodziejka w międzyczasie pozbyła się całego majtku, przepisując nawet własny dom na syna. Z pewnością liczy na to, że kiedy do akcji wkroczy komornik, nie będzie miał co zająć. Śledczy zapowiadają jednak, że będą walczyć o to, aby złodziejka zwróciła zagarnięte pieniądze.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Elżbieta J. zostawiła ojca bez opieki. Mężczyzna zmarł z wycieńczenia

Mieszkanka Bochni zostawiła bez opieki swego niedołężnego ojca i wyjechała na urlop. Mężczyzna zmarł z wycieńczenia. Kobietą zajęła się prokuratura – grozi jej 10 lat więzienia. Mieszkanka Bochni zostawiła bez opieki swojego 83 letniego ojca i wyjechała na urlop. Mężczyzna zmarł. Jak dowiedziało się Radio Kraków – do tej bulwersującej sytuacji doszło pod koniec lutego. 58-letnia Elżbieta J. wyjechała na ponad dwa tygodnie zostawiając swojego ojca w zamkniętym mieszkaniu. Kiedy wróciła mężczyzna już nie żył – relacjonuje rzecznik tarnowskiej prokuratury okręgowej w Tarnowie, Elżbieta Potoczek Bara. Jak dodała ilość żywności, którą córka zostawiła ojcu nie mogła wystarczyć na 16 dni. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Kraków mężczyzna prawdopodobnie zmarł z wycieńczenia. Żródło info i foto: Dziennik.pl

39-letnia turystka ofiarą zbiorowego gwałtu w Indiach

39-letnia Szwajcarka spędzająca urlop w Indiach została zgwałcona przez siedmiu mężczyzn. Kobieta podróżowała po tym kraju wraz z mężem rowerem. Szwajcarska para była w drodze do Agry, gdzie znajduje się słynny Taj Mahal, noc postanowili spędzić w namiocie. W nocy zostali zaatakowani przez grupę uzbrojonych mężczyzn. Kobietę zgwałcono na oczach męża. Trafiła do szpitala, badania lekarskie potwierdziły gwałt. Ofiara była na tyle przytomna, że mogła złożyć zeznania, nadal jest w szoku. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Szwajcarii poinformowało, że małżeństwo jest pod stałą opieką ambasady szwajcarskiej w Delhi. Władze w Bernie podkreślają, że są w stałym kontakcie z urzędnikami w Indiach i żądają jak najszybszego schwytania i ukarania sprawców. Napastnicy zostali zidentyfikowani, ale są nadal na wolności – podała Indyjska Agencja Informacyjna. Żródło info i foto: Dziennik.pl