Brutalne pobicie na Ursynowie. Pobili mężczyznę i ukradli 300 tys. złotych

Do ataku doszło na ul. Miklaszewskiego na Ursynowie. Trzej napastnicy napadli na mężczyznę przy klatce schodowej jednego z bloków. Nieoficjalnie wiadomo, że ukradli mu 300 tys. zł. Ofiara trafiła do szpitala. Nadal trwają poszukiwania sprawców.

Dramatyczne sceny rozegrały się w piątek przed godz. 20.00 na osiedlu Imielin. Mężczyzna jest przedsiębiorcą i wracał do domu. Miał przy sobie 300 tys. zł. – nieoficjalnie dowiedział się portal haloursynow.pl. Przed blokiem wysiadł z dostawczego Fiata Dobro. Wtedy napadło na niego trzech zamaskowanych mężczyzn. Na pomoc biznesmenowi ruszył syn, doszło do bójki. Napastnicy użyli gazu łzawiącego, wyrwali mężczyźnie pieniądze i uciekli. Ofiara z obrażeniami głowy trafiła do szpitala.

Sprawcy napadu uciekli prawdopodobnie srebrnym bmw. W nocy trwała policyjna obława za bandytami. Nadal nie odnaleziono sprawców napadu – dowiedzieliśmy się w sobotę rano.

– Czynności nadal trwają, na tym etapie postępowania nie udzielamy szczegółowych informacji – powiedział Wirtualnej Polsce asp.sztab. Tomasz Oleszczuk KSP.
Źródło info i foto: wawalove.wp.pl

Morderstwo w bloku na Ursynowie. Zwłoki 23-latka znalezione w łazience

Szokujące morderstwo w bloku na warszawskim Ursynowie. W łazience znaleziono zakrwawione zwłoki 23-letniego mężczyzny. Prokuratura postawiła zarzuty jego koledze. Do zabójstwa miało dojść podczas kłótni. W nocy z piątku na sobotę lokatorzy bloku przy ulicy Koncertowej na warszawskim Ursynowie zauważyli na klatce schodowej ślady krwi. Na miejsce wezwano policję.

Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze podążali za śladami krwi, które prowadziły do jednego z mieszkań. Tam, w łazience, znaleziono zakrwawione zwłoki 23-letniego mężczyzny. Ciało leżało oparte o wannę.

– Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny z udziałem prokuratora i lekarza medycyny sądowej. Zabezpieczono ślady – informuje TVN24 Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Krótko po ujawnieniu zwłok policjanci zatrzymali Zbigniewa P. (25 l.), kolegę 23-latka, z którym wynajmował mieszkanie.

Jak ustalili śledczy, feralnej nocy mężczyźni mieli się pokłócić o kobietę. Początkowa przepychanka słowna przeszła w rękoczyny. Ostatecznie Zbigniew P. miał wyjąć nóż i godzić nim kilkakrotnie 23-latka. Sekcja zwłok wykazała, że młody mężczyzna zginął od ciosów w głowę, plecy i szyję.

– Prokurator przedstawił mężczyźnie zarzut zabójstwa pokrzywdzonego. Mężczyzna przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Sąd aresztował go już na trzy miesiące – informuje Łapczyński.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zatrzymano podpalacza z Ursynowa. To 18-letni Akin A.

Mieszkańcy Ursynowa mogą wreszcie spać spokojnie. Po serii podpaleń w blokach przy Końskim Jarze policjanci dopadli sprawcę pożarów. – Całe szczęście, że to już koniec tej gehenny – cieszą się. A młodemu piromanowi Akinowi A. (18 l.) grozi 8 lat za kratami.

Seria podpaleń na Końskim Jarze zaczęła się w maju. Co noc płonęły rzeczy zostawione na klatkach chodowych. Raz był to rower, innym razem wózek dziecięcy czy szafa. – Obudził mnie przerażający huk. To pękały grube szyby na klatce schodowej. Jak otworzyłam drzwi to na klatce szalał ogień – opowiada jedna z mieszkanek. – Dopiero kończył się remont na naszej klatce. A teraz wszędzie sadza i smród – dodaje sąsiadka.

Policja dopadła podpalacza. To ich sąsiad. 18-letni Akin A. usłyszał zarzuty trzech podpaleń oraz posiadania marihuany. Został już przesłuchany. – Podejrzany przyznał się do posiadania narkotyków, nie przyznał się do pozostałych zarzucanych mu czynów. Złożył też wyjaśnienia – mówi Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej. Prokurator skierował do sądu wniosek o 3-miesięczny areszt. Dzisiaj odbędzie się posiedzenie w tej sprawie. MS,BF,AF
Źródło info i foto: Fakt.pl

Warszawa: Akcja służb. Tajemniczy biały proszek w paczce

Na warszawskim Ursynowie odbyła się akcja straży pożarnej i policji po informacji o podejrzanej zawartości przesyłki kurierskiej. – Z przesyłki wydobyły się środki chemiczne. Kurier zasłabł. Nie ma potwierdzenia, jakie to środki, dlatego działania straży pożarnej będą skoncentrowane na wyizolowaniu tego miejsca – powiedział TVP Info starszy aspirant Leszek Borlik z Komendy Miejskiej PSP w Warszawie. Ostatecznie okazało się, że cała akcja była ćwiczeniami, które prowadziły straż pożarna i policja.
Źródło info i foto: TVP.info

Zaginęła 28-letnia Agnieszka Drążek

W nocy z niedzieli na poniedziałek zaginęła 28-letnia Agnieszka Drążek. Poszukiwania prowadzą jednostki policyjne z Pragi-Południe. Ostatni raz kobietę widziano na warszawskim Ursynowie. W niedzielę wieczorem Agnieszka Drążek opuściła mieszkanie swojego znajomego, które znajduje się w stolicy w dzielnicy Ursynów. Od tego czasu nie kontaktowała się z nikim bliskim. Ani z rodziną, ani ze znajomymi.

Policja prosi o pomoc w poszukiwaniach, udostępnianie informacji o zaginięciu i podaje rysopis Agnieszki. Kobieta ma ok. 160 cm wzrostu, jest szczupła, waży ok. 50 kg. Ma długie, proste blond włosy, okrągłą twarz, prosty nos, uszy średniej wielkości, pełne uzębienie. W chwili zaginięcia ubrana była w płaszcz koloru szarego i skórzane żółte buty.

Policja prosi wszystkich, dysponujących jakimikolwiek informacjami o Agnieszce, o odzew. Najlepiej kontaktować się z komendą przy ulicy Grenadierów, tel.(22) 603-76-55, (22) 603-76-62, 997 112 lub z najbliższą jednostką policji.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

22-letni Ukrainiec, który potrącił 13-latkę może trafić do więzienia na 12 lat

Przez tego człowieka 13-letnia Ania walczy o życie w szpitalu! W piątkowy wieczór w stojącą na chodniku na Ursynowie dziewczynkę uderzyło rozpędzone BMW. Pirat uciekł, ale policjanci zatrzymali go już na drugi dzień. 22-letni Ukrainiec był pod wpływem marihuany! Do wypadku doszło w piątek przed godziną 20. Ania stała na chodniku przed przejściem dla pieszych w al. Komisji Edukacji Narodowej nieopodal wejść do stacji metra Kabaty. Kierowca bordowego BMW skręcał z al. KEN w ul. Telekiego i najprawdopodobniej wpadł w poślizg, wjechał na chodnik, uderzył w znak, a później w stojące obok dziecko. Gdy zorientował się, co zrobił, uciekł.

Wszystko widzieli przechodnie, którzy do czasu przyjazdu karetki zajęli się potrąconą 13-latką i to oni przekazali policji dane samochodu zarejestrowanego poza Mazowszem. Dziewczynka z poważnymi obrażeniami głowy trafiła do szpitala. Jest po operacji, ma złamane kości czaszki.

Mundurowi już w sobotę przed południem zatrzymali mężczyznę, który spowodował wypadek. Mokotowscy funkcjonariusze wytypowali czterech obywateli Ukrainy, którzy mogli w piątkowy wieczór kierować autem. Dwóch z nich przewieziono na komendę, a w trakcie przesłuchania jeden z nich się przyznał, że to on siedział za kierownicą w chwili wypadku.

– Mężczyzna nie jest właścicielem BMW. W momencie zatrzymania był trzeźwy, została pobrana od niego krew, sprawdzamy, czy nie był pod wpływem narkotyków – informowała Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji. Wczoraj po południu 22-latek stanął przed prokuratorem. – Wstępne badanie wykazało, że zażywał marihuanę – potwierdził Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Ukrainiec usłyszał już zarzuty. Za spowodowanie wypadku drogowego oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi mu nawet 12 lat więzienia. Dziś zapadnie decyzja, czy trafi do aresztu.
Żródło info i foto: se.pl

Kierowca, który potrącił 13-latkę na przejściu i uciekł zatrzymany

Policja zatrzymała kierowcę bordowego BMW, który w piątek wieczorem potrącił 13-latkę na przejściu dla pieszych na warszawskim Ursynowie i uciekł. To 22-letni Ukrainiec.

Znając numery rejestracyjne policjanci szybko ustalili właściciela auta. Okazało się jednak, że BMW zostało sprzedane. Funkcjonariusze przewertowali więc dokumentację kontroli drogowych takich samochodów w ostatnim czasie. Okazało się wtedy, że BMW było zatrzymywane kilka razy do kontroli i za każdym razem za kierownicą siedział jeden z czterech obywateli Ukrainy. Ostatecznie krąg podejrzanych zawężono do dwóch osób, które zatrzymano i przewieziono do komendy policji. Tam podczas rozmów z funkcjonariuszami jeden z mężczyzn przyznał się do winy.

22-latek był trzeźwy. Pobrano próbki krwi do badań, by sprawdzić, czy nie był pod wpływem narkotyków. Policjanci zabezpieczyli też auto, które zostanie poddane oględzinom. W niedzielę mężczyzna po przesłuchaniu usłyszy zarzuty. Grozi mu 12 lat więzienia.

Do wypadku doszło w piątek na głównej arterii Ursynowa. BMW wychodzące z zakrętu wpadło w poślizg, zjechało na chodnik i uderzyło najpierw w znak drogowy, a potem w 13-latkę, która czekała przed pasami razem z rodzicami. Kierowca odjechał, a dziewczynka z poważnym urazem głowy trafiła do szpitala.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Narkotyki ukryte w pluszowym misiu

60 gramów amfetaminy znaleźli funkcjonariusze z Ursynowa podczas przeszukania mieszkania. Zatrzymanemu grozi do 10 lat więzienia. Maskotkę faszerowaną amfetaminą znaleźli funkcjonariusze z wydziału narkotykowego w lokalu na Ursynowie. Wcześniej policjanci dostali informację, że w mieszkaniu 25-letniego Adama W. mogą się znajdować narkotyki. W trakcie przeszukania pokoju funkcjonariusze odkryli pluszowego misia, w którego brzuchu znajdowało się zawiniątko z białym proszkiem. Badanie narkotestem wykazało, że to niemal 60 gramów amfetaminy.

25-latkowi postawiono zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Grozi mu za to do 10 lat więzienia. Prokurator zdecydował, że mężczyzna zostanie objęty nadzorem policyjnym.
Żródło info i foto: warszawa.wyborcza.pl

Zarzuty dla dziennikarki, która jechała pijana z dzieckiem

Policjanci przesłuchali dziś 59-letnią kobietę, która w niedzielę spowodowała po pijanemu kolizję na Ursynowie. Miała ponad 1,5 promila. Do kolizji doszło w niedzielę wieczorem na Ursynowie. Volvo kierowane przez 59-letnią kobietę zderzyło się z oplem. Kierująca nie czekała jednak na przyjazd policji, ale uciekła z miejsca kraksy. Policjanci ruszyli za nią w pościg. Mundurowi próbowali zatrzymać ją w kilku miejscach, udało się dopiero na Górnym Mokotowie, przy skrzyżowaniu Tynieckiej i Goszczyńskiego. Dopiero wówczas okazało się, że kobieta jest pod znacznym wpływem alkoholu. Badanie alkomatem pokazało wynik 1,56 promila w wydychanym powietrzu. Co więcej, kierująca nie jechała sama. W samochodzie było jeszcze 13-letnie dziecko.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Zaginął 41-letni Marcin Włodarski

Policjanci poszukują zaginionego Marcina Włodarskiego, dziennikarza TVP Warszawa. Mężczyzna wyszedł osiem dni temu z domu na warszawskim Ursynowie i do tej pory nie wrócił. Funkcjonariusze apelują o pomoc w poszukiwaniach. Jak wynika z informacji policjantów, 41-letni Marcin Włodarski wyszedł z domu na terenie Ursynowa 2 września o godz. 8 rano i do tej pory nie nawiązał kontaktu z rodziną.

Mężczyzna w dniu zaginięcia ubrany był w jasne spodnie typu jeans, lnianą marynarkę koloru brązowego oraz granatowe buty sportowe. Posiadał przy sobie także brązową aktówkę. Wszystkie osoby, które znają miejsce pobytu mężczyzny proszone są o kontakt z mokotowskimi funkcjonariuszami pod numerami tel. 22 603 11 28, całodobowo 22 603 11 55, bądź pod numerem alarmowym 997 z najbliższą jednostką policji. Informacje można również przekazywać na adres e-mailowy: mokotow@policja.waw.pl
Żródło info i foto: interia.pl