Śląska policja poszukuje 40-letniego nożownika

Śląska policja poszukuje około 40-letniego nożownika. Napastnik w niedzielę rano w Raciborzu (woj. śląskie) w pobliżu jednego z lokali kilkukrotnie dźgnął nożem 23-letniego mieszkańca miasta.

Wstrząsające sceny rozegrały się w niedzielę nad ranem w pobliżu jednego z klubów przy ulicy Reymonta w Raciborzu (woj. śląskie). Z ustaleń policji wynika, że pomiędzy 23-letnim mieszkańcem Raciborza a około 40-letnim mężczyzną doszło do sprzeczki, która przybrała dramatyczny obrót.

W pewnym momencie starszy mężczyzna kilkakrotnie dźgnął nożem 23-latka. Raciborzanin z ranami przedramienia, barku i podbrzusza trafił do szpitala. Rany były na tyle poważne, że poszkodowany musiał być operowany. Z informacji policji wynika, że jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo. Mężczyzna nie mógł jeszcze zostać przesłuchany.

Napastnik uciekł. Wiadomo, że jest wysoki i dobrze zbudowany. Policja poszukuje mężczyzny na terenie województwa śląskiego oraz w sąsiednich powiatach województwa opolskiego. Jak podał kom. Mirosław Szymański z K, postępowanie jest prowadzone w kierunku usiłowania zabójstwa.

Funkcjonariusze już zabezpieczyli nagrania monitoringu i przesłuchują świadków.
Źródło info i foto: Fakt.pl

W Niemczech rośnie liczba najcięższych przestępstw. Sprawcami najczęściej migranci

Rośnie liczba brutalnych przestępstw, takich jak zabójstwa, gwałty czy pobicia, popełnianych przez migrantów w Niemczech. Dane Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) przedstawił portal dziennika „Die Welt”.

W raporcie „Przestępczość w kontekście migracji” brane są pod uwagę tylko ciężkie naruszenia prawa, takie jak zabójstwo, usiłowanie zabójstwa, gwałt, usiłowanie gwałtu, uszkodzenie ciała czy rozbój. W ubiegłym roku policja zarejestrowała 1 mln 25 tys. przestępstw z tej kategorii.

102 tys. z nich to przypadki, w których co najmniej jednym z podejrzanych był migrant. Jest to skok o 7 proc. w porównaniu z rokiem 2017. Szczególnie wzrosła liczba przestępstw w kategorii: zabójstwo i usiłowanie zabójstwa – 105 proc. W 2017 roku ofiarami migrantów padło 112 osób, zaś w 2018 r. – 230.

Liczba przestępstw w kategorii: gwałt i usiłowanie gwałtu podskoczyła o jedną piątą – z 2706 przypadków w 2017 roku do 3261 w 2018 r.

Wśród 102 tys. ofiar ciężkich przestępstw, w których przynajmniej jednym podejrzanym był migrant, nieco ponad 46 tys. to obywatele Niemiec – o 19 proc. więcej niż w roku 2017.
Źródło info i foto: TVP.info

Warszawa: 38-letni Ukrainiec zaatakował nożem pod sklepem nocnym

38-letni obywatel Ukrainy najprawdopodobniej pobił i zaatakował nożem przypadkowego mężczyznę dlatego, że ten nie chciał oddać mu kupionej chwilę wcześniej butelki wódki. Napastnik usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w związku z rozbojem, został tymczasowo aresztowany. Wszystko wydarzyło się po zmroku w Warszawie. Policjanci otrzymali wezwanie od ekspedientek sklepu, pod którym doszło do dramatu. Na miejscu znaleźli zakrwawionego mężczyznę, który musiał zostać zabrany przez pogotowie.

Jak wynikało z relacji kobiet, pokrzywdzony najpierw kupił w sklepie wódkę, a chwilę później ekspedientki odmówiły sprzedaży wódki przyszłemu napastnikowi, ponieważ był nietrzeźwy. Gdy mężczyzna wyszedł ze sklepu zaczepił pokrzywdzonego, pobił go, a na koniec ugodził kilkakrotnie nożem. Obywatel Ukrainy zaatakował, ponieważ jego ofiara nie chciała mu oddać butelki wódki.

Niebezpieczny 38-latek został zatrzymany w krótkim czasie od napaści. Obywatel Ukrainy usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa w związku z rozbojem. Został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 25 lat lub dożywocie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Poszukiwany Marek Ślugaj. Podejrzewany jest o zabójstwo i usiłowanie zabójstwa

Wielkopolscy policjanci poszukują Marka Ślugaja. Mężczyzna jest podejrzewany o zabójstwo mężczyzny, a także usiłowanie zabójstwa kobiety. Osoby, które w ostatnim czasie widziały mężczyznę, lub mają jakiekolwiek informacje o miejscu jego pobytu, proszone są o pilny kontakt z Policją. Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu wyznaczył nagrodę za pomoc w ustaleniu miejsca, gdzie może się ukrywać poszukiwany mężczyzna.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji we Wrześni poszukują 62-letniego Marka Ślugaja. Mężczyzna mieszkający we Wrześni jest podejrzewany o zabójstwo mężczyzny, do którego doszło 27 listopada br. w Ksawerowie oraz o usiłowanie zabójstwa kobiety w dniu 26 listopada br. we Wrześni.

Marek Ślugaj może poruszać się rowerem miejskim z charakterystycznym mocno wystającym „rogiem” przy kierownicy z prawej strony oraz z plastikową skrzynką na bagażniku. Gdy był ostatnio widziany, ubrany był w jasne spodnie, czarną czapkę, czarną kurtkę oraz grube, czarne rękawice na dłoniach.

Policjanci prowadzący śledztwo proszą o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu mężczyzny. Funkcjonariusze czekają na każdą wiadomość pod całodobowymi numerami telefonu: 61-84-131-11, 61-437-52-00, bądź pod numerem alarmowym 112.

Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu wyznaczył nagrodę za pomoc w ustaleniu miejsca, gdzie może się ukrywać poszukiwany mężczyzna.
Źródło info i foto: Policja.pl

29-latek z Chotomowa skatował dwumiesięcznego syna. Dziś śledczy rozszerzą zarzuty

Prawdopodobnie jeszcze dziś śledczy rozszerzą zarzuty dla 29-latka podejrzanego o skatowanie dwumiesięcznego syna w podwarszawskim Chotomowie. Zgodnie z poleceniem prokuratura generalnego – prokuratorzy postawią mu dodatkowo zarzut usiłowania zabójstwa. Wcześniej zarzucano mu znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem.

Dwumiesięczne niemowlę jest w ciężkim stanie. Chłopiec ma pęknięcia kości czaszki, złamane żebra, kość łonową i siniaki na całym ciele.
Źródło info i foto: interia.pl

23-latek podpalił bezdomnego w Tarnowskich Górach

23-latek z Tarnowskich Gór, który w miniony piątek oblał spirytusem i podpalił bezdomnego mężczyznę, odpowie za usiłowanie jego zabójstwa. Poszkodowany z rozległymi oparzeniami trafił do szpitala; jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Sprawca został aresztowany.

O zdarzeniu, do którego doszło w miniony piątek na poddaszu kamienicy przy ul. Strzeleckiej w Tarnowskich Górach, poinformowała w poniedziałek miejscowa policja. Sąd wydał decyzję o aresztowaniu podejrzanego 23-latka na trzy miesiące. Za usiłowanie zabójstwa grozi mu nawet dożywocie.

Policjanci ustalili, że 41-letni bezdomny nocował na poddaszu kamienicy, której lokatorem był 23-latek. Dzień przed incydentem młody człowiek zwrócił mężczyźnie uwagę, żeby nie nocował na strychu i opuścił budynek. Gdy następnego dnia znów zastał bezdomnego na poddaszu, wrócił do mieszkania po spirytus, oblał nim ubranie śpiącego i podpalił. Potem pojechał do pracy.

– Gdy bezdomny zorientował się, że jego ubrania się palą, czym prędzej je zdjął i wybiegł na zewnątrz, gdzie przechodzące osoby udzieliły mu pomocy. Na miejsce wezwano straż pożarną i służby medyczne. Ofiara, z rozległymi oparzeniami lewej strony ciała, trafiła pod opiekę lekarzy – podała tarnogórska policja.

Policjanci szybko ustalili, że prawdopodobnym sprawcą podpalania może być lokator budynku. Jeszcze tego samego dnia wieczorem zatrzymali 23-latka w jego pracy. Podejrzany oświadczył, że chciał jedynie wystraszyć bezdomnego, by ten nie wracał na poddasze; nie przyznał się do usiłowania zabójstwa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zatrzymano sprawcę strzelaniny w podwarszawskich Markach

Policja w poniedziałek po południu zatrzymała mężczyznę, który w podwarszawskich Markach usiłował dokonać zabójstwa. Przemysław M. strzelił do nowego partnera swojej byłej partnerki. W czerwcu M. został skazany za nękanie kobiety i groźby pod jej adresem.

Komenda Stołeczna Policji poinformowała, że po dziewięciu dniach intensywnych poszukiwań zatrzymano Przemysława M. Akcję prowadzili funkcjonariusze z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw KSP. Sprawę traktowano priorytetowo, bo mężczyzna mógł być uzbrojony, a więc niebezpieczny.

Sprawdzaliśmy około 30 adresów, pod którymi Przemysław M. mógł przebywać. Do poszukiwań i przeszukań wykorzystany został także śmigłowiec – powiedział PAP komisarz Sylwester Marczak z KSP.

Policjanci zatrzymali Przemysława M. w poniedziałek przed godz. 15 na skrzyżowaniu ulicy Szwedzkiej i alei „Solidarności” w Warszawie. Poszukiwany mężczyzna jechał samochodem. W zatrzymaniu go brało udział kilkunastu uzbrojonych funkcjonariuszy

Przemysław M. nie miał przy sobie broni. Czechosłowacki karabin maszynowy typu Škorpion znaleziono podczas przeszukania miejsca, w którym się ukrywał. Znaleziono tam także 320 gramów marihuany, za których posiadanie zarzuty usłyszał jednak krewny 28-latka.

W poniedziałek późnym popołudniem Przemysław M. trafił do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty.

Prokurator ogłosił Przemysławowi M. zarzut usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu oraz odmówił składania wyjaśnień. W czasie przesłuchania zachowywał się spokojnie. We wtorek skierujemy do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny – powiedział PAP prok. Marcin Saduś z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Przemysław M. był poszukiwany w związku ze zdarzeniami z 7 lipca w Markach. Zjawił się tam na posesji byłej partnerki, gdzie odbywała się rodzinna impreza. Na tarasie znajdowało się kilkanaście osób, w tym czworo dzieci. Podejrzany oddał strzał najprawdopodobniej z broni palnej w kierunku obecnego partnera pokrzywdzonej kobiety. Ranny w brzuch mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie był operowany – informował wtedy prok. Saduś.

Jak ustaliła PAP, 28-latek przez kilka miesięcy po rozstaniu nękał byłą partnerkę, wielokrotnie groził jej i jej matce pozbawieniem życia, obrzucił jej dom szklanymi butelkami, a w marcu ostrzelał budynek z pistoletu na gumowe naboje kaliber 10 mm. Został wtedy zatrzymany, a później oskarżony. Sąd Rejonowy w Wołominie 22 czerwca skazał go na rok pozbawienia wolności i zwolnił z aresztu. Sędzia Jacek Kulesza argumentował to postawą oskarżonego, który przyznał się do zarzutów, a także nieprawomocnością wyroku.

Dwa tygodnie po opuszczeniu aresztu Przemysław M. pojawił się w Markach z bronią. Postrzelonemu mężczyźnie i byłej partnerce Przemysława M. na czas poszukiwań podejrzanego przydzielono policyjną ochronę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Robert S. aresztowany za usiłowanie zabójstwa sprzed lat

Policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Szczecinie wykonują czynności w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Krajową Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Szczecinie, która prowadzona jest przeciwko Robertowi S. podejrzanemu m.in. o usiłowanie zabójstwa. Postępowanie jest w toku, a mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Za taką zbrodnię grozi kara od lat 8, lub 25 lat pozbawienia wolności albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Sprawa ma swój początek w 2014 roku. W trakcie postępowania prowadzonego przez prokuratora dotyczącego grupy przestępczej o charakterze zbrojnym wyłonił się inny wątek. Policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Szczecinie uzyskali informację dotyczące Roberta S. pochodzącego z Kołobrzegu, który prawdopodobnie dokonywał przestępstw przeciwko życiu i zdrowiu m.in. zlecanie zabójstw dostarczania do ich wykonania broni czy materiału wybuchowego.

Mężczyzna ten od 2011 roku przebywał w zakładzie karnym w związku z popełnieniem innych przestępstw m.in. za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, posiadanie broni czy kierowanie gróźb pozbawienia życia. Za miesiąc miał zakończyć karę i wyjść na wolność. Dzięki wnikliwej pracy policjantów podjęte z umorzenia zostały trzy postepowania przygotowawcze w tym dwa dotyczące usiłowania zbójstwa. Kryminalni pracując przy tej sprawie zabezpieczyli broń palną, amunicję i materiały wybuchowe. Zebrany został materiał dowodowy, który pozwolił na przedstawienie podejrzanemu 9 zarzutów obejmujących lata 2005 – 2015.

Robert S. podejrzany jest o usiłowanie zabójstwa więcej niż jednej osoby, pożegnanie do dwóch kolejnych zabójstw i pomocnico do dwóch usiłowań zabójstw podjętych na skutek tego podżegania. Ponadto Robertowi S. ogłoszono zarzuty nielegalnego posiadania materiałów i urządzeń wybuchowych oraz broni i amunicji.

Na wniosek prokuratora wobec podejrzanego sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Śledztwo ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wacław W. skazany na 10 lat więzienia. Chciał zabić żonę z z broni z czasów II wojny światowej

Na 10 lat więzienia skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Koszalinie Wacława W. za usiłowanie zabójstwa żony i nielegalne posiadanie broni i amunicji. 22 października 2017 roku w Lesie Charzyńskim przy trasie Kołobrzeg – Ząbrowo mężczyzna dwa razy strzelił do swojej żony z broni z czasów II wojny światowej. Pistolet znalazł kilka lat wcześniej podczas wykopalisk. Pierwszy strzał był niecelny. Drugi pocisk trafił kobietę w kark i spowodował „średnie obrażenia ciała”.

Wacław W. broń wyrzucił, ledczy jej nie odnaleźli. Zabezpieczone zostały natomiast łuski amunicji. Wacław W. miał chcieć zabić żonę z zazdrości.

– Nie ulega wątpliwości, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia swojej żony. Przesądza o tym użycie broni palnej. Strzelanie w kierunku głowy jest śmiertelnie niebezpieczne. (…) Nie ulega wątpliwości, że oskarżony tę świadomość miał, zważywszy na jego przeszłość – służbę w jednostkach specjalnych – powiedział w uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Jacek Matejko.

Odwiózł ranną żonę do szpitala

Sędzia podkreślił, że „oskarżony odwiózł ostatecznie ranną żonę do szpitala, dzięki temu udzielona jej została pomoc medyczna. Dzięki temu pokrzywdzona żyje, co sąd wziął pod uwagę przy orzekaniu”. Sędzia tłumaczył też, że pokrzywdzona nie doznała ciężkich obrażeń, które mogłyby znacznie utrudnić jej dalsze życie. To również okoliczność działająca na korzyść oskarżonego, choć „nie była ona wynikiem jego świadomego działania”. Dlatego „sąd przyjął, że oskarżony dążył do pozbawienia życia pokrzywdzonej”. Wacław W. w 2016 roku był już skazany za podstępne zabiegi przeciwko żonie. Zawiadomił wtedy policję, że jego małżonka ma narkotyki, ale to on je podrzucił.

Wtorkowy wyrok nie jest prawomocny.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Jest śledztwo w sprawie próby zabójstwa w podwarszawskich Markach

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. usiłowania zabójstwa z użyciem z broni palnej w podwarszawskich Markach. Sprawcą strzelaniny – jak podano w komunikacie prokuratury – jest Przemysław M. Mężczyzna w sobotę wszedł na posesję swojej byłej partnerki i strzelił do jej obecnego partnera.

Jak podała prokuratura w sobotę Przemysław M. „pojawił się na posesji w Markach, po czym oddał strzał – najprawdopodobniej z broni palnej – w kierunku obecnego partnera pokrzywdzonej kobiety. Ranny w brzuch mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie był operowany”. Mężczyzny szuka teraz policja.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga prokurator Marcin Saduś poinformował w komunikacie, że wcześniej Prokuratura rejonowa w Wołominie nadzorowała dochodzenie, które 27 kwietnia br. zakończyło się skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko Przemysławowi M.

Sąd uchylił areszt

Mężczyźnie zarzucono uporczywe nękanie swojej dwudziestopięcioletniej byłej partnerki oraz jej matki, a także wielokrotne kierowanie pod adresem kobiet gróźb karalnych, naruszenia miru domowego oraz zniszczenia mienia.

Jak poinformowano na wniosek prokuratora wobec Przemysława M. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania – również na etapie postępowania sądowego. Tydzień przed strzelaniną Przemysław M. opuścił areszt.

„Sąd Rejonowy w Wołominie (…) 22 czerwca wydał wyrok, w którym skazał Przemysława M. na karę łączną jednego roku pozbawienia wolności (prokurator wnosił o karę dwóch lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności). Jednocześnie – wbrew zgłoszonemu wnioskowi prokuratora w dniu 18 czerwca 2018r. – Sąd uchylił stosowany wobec Przemysława M. środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Prokurator złożył wniosek o uzasadnienie wyroku z dnia 22 czerwca 2018r., zaskarżył również decyzję sądu w przedmiocie uchylenia tymczasowego aresztowania” – napisano w komunikacie.

W sobotę Prokuratura Rejonowa w Wołominie wszczęła się śledztwo w kierunku zbrodni usiłowania zabójstwa z użyciem broni palnej. Czynności w tej sprawie prowadzą policjanci z Komendy Stołecznej Policji. Przemysław M. jest poszukiwany.
Źródło info i foto: polsatnews.pl