Napis „PZPR+” na biurze PiS w Warszawie. Policja zna już wizerunek sprawców

To już kolejny atak wandali na Biuro Zarządu Okręgowego PiS w Warszawie – poinformował w niedzielę sekretarz Zarządu Okręgowego PiS w Warszawie Michał Prószyński, odnosząc się do dewastacji budynku, w którym m.in znajdują się biura poselskie Jarosława Krajewskiego i ministra Mariusza Kamińskiego.

Tym razem na elewacji budynku przy ul. Koszykowej pojawił się na napis „PZPR+”. W zeszłym tygodniu po protestach KOD, Obywateli RP i partii na tym samym budynku pojawił się napis „Se możecie wy…ać”. Jak poinformował na Twitterze rzecznik prasowy warszawskiego okręgu Prawa i Sprawiedliwości Michał Szpądrowski, wizerunek sprawców jest znany: „Szczęśliwie tym razem sprawczyni, młoda kobieta w dresikach oraz jej starszy pomagier nie założyli na głowę pończochy i Policja zna już wizerunek sprawców”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Warszawa: Zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy zniszczyli kilkanaście aut

Policjanci z Warszawy zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy w nocy z środy na czwartek uszkodzili kilkanaście samochodów na warszawskim Grochowie. Według informacji policji „sprawców udało się zatrzymać na gorącym uczynku”.

Policjanci otrzymali informacje od jednego z mieszkańców, który poinformował ich, że na ul. Grochowskiej idą dwaj mężczyźni, którzy dewastują zaparkowane samochody. Ci mężczyźni, obywatele Ukrainy, zostali zatrzymani na gorącymi uczynku przez policjantów patrolujących tej rejon – powiedziała kom. Joanna Węgrzyniak z komendy policji Warszawa-Praga.

Uszkodzonych zostało kilkanaście pojazdów, w tym dwa skutery. Przede wszystkim auta mają urwane lusterka. Policjanci docierają do właścicieli uszkodzonych pojazdów. Na podstawie zgromadzonych materiałów i oględzin pojazdów zostaną postawione zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia. Grozi za to do pięciu lat więzienia.

Dwaj zatrzymani Ukraińcy trzeźwieją w izbie zatrzymań.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Warszawa: Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy demolowali auta

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy niszczyli samochody na warszawskiej Pradze Południe. W nocy uszkodzili kilkanaście aut.

Magdalena Bieniak z Komendy Stołecznej Policji poinformowała, że policjanci ujęli chuliganów na miejscu zdarzenia. Po 4.00 otrzymali informację, że na ulicy Kinowej dwóch mężczyzn demoluje samochody. Gdy pojechali tu, zatrzymali „na gorącym uczynku” 19-latka i jego kolegę, którego tożsamości jeszcze nie ustalono. 19-latek miał 1,5 promila alkoholu w organizmie, drugi chuligan był również nietrzeźwy i miał 1,4 promila alkoholu w organizmie.

Mężczyźni uszkodzili 19 pojazdów: samochody mają pourywane lusterka, w kilku zostały wybite szyby. Policja kontaktuje się z właścicielami aut, jeśli mężczyźni usłyszą zarzuty za przestępstwo niszczenia mienia, może im grozić do 5 lat więzienia. Są w areszcie, zostaną przesłuchani prawdopodobnie jutro, kiedy wytrzeźwieją. Policja na razie nie ustaliła, czy mężczyźni byli już wcześniej notowani za przestępstwa.
Źródło info i foto: onet.pl

Świętochłowice: Zniszczono drzwi do siedziby PiS

Wulgarne słowo oraz napisy „ZOMO” i „PZPR” wymalował białą farbą nieznany sprawca na drzwiach do siedziby Prawa i Sprawiedliwości w śródmieściu Świętochłowic (Śląskie).

Jak poinformował PAP oficer prasowy świętochłowickiej policji sierżant sztabowy Marcin Michalik, policja otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu, ale dla ścigania sprawców zniszczenia mienia konieczne jest jeszcze zawiadomienie złożone przez zarządcę budynku. – Więcej informacji będziemy mieć w poniedziałek. Wiem, że podjęto kroki w celu zabezpieczenia monitoringu miejskiego – powiedział.

Świętochłowicki klub radnych PiS napisał na portalu społecznościowym: Amatorów niszczenia cudzej własności uprzejmie prosimy o kontakt, chętnie ufundujemy blok i kredki. Jak poinformowali radni, to kolejny taki przypadek, po raz pierwszy ktoś pomalował farbą witrynę siedziby blisko rok temu. „Wygląda na to, że dewastowanie naszego biura to szczyt możliwości polemicznych oponentów PiS” – ocenili radni.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Makabryczna kradzież na cmentarzu

Makabryczna kradzież na cmentarzu komunalnym Dębica w Elblągu. Nieznani sprawcy z jednego z grobowców zabrali zwłoki, a drugie zbezcześcili. Według wstępnych ustaleń policjantów, kradzież była celowa. Oprócz zniszczonej płyty nagrobnej oraz trumien wandal – albo wandale – zniszczyli też zdjęcia zmarłych. Widać, że działali pod wpływem wielkich emocji, nie był więc to akt wandalizmu, a grabież – powiedział naszemu reporterowi Piotrowi Bułakowskiemu Jakub Sawicki z elbląskiej policji.

Zniszczony grobowiec pochodzi z lat 80. Pochowane jest tam małżeństwo z synem. Kobietę pochowano w 1985 roku, mężczyznę w 1991, a ich syna w 2013 roku – mówi Sawicki. Śledczy przesłuchają członka rodziny, który opiekował się grobowcem oraz zarządcę cmentarza Dębica. Prawdopodobnie powołany zostanie również biegły z zakresu medycyny sądowej ponieważ konieczna będzie ekshumacja zwłok.

Sprawcy albo sprawcom zbezczeszczenia zwłok i ich kradzieży grozi 8 lat więzienia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Tęcza znów spłonęła

Spłonął fragment instalacji. – „Tęcza ponownie zostanie odbudowana” – dowiaduje się Radio ZET Nadpalona słynna Tęcza na Placu Zbawiciela znowu będzie odbudowana. – „Mamy wystarczający zapas kwiatów, żeby szybko to zrobić” – mówi Radiu ZET Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza. Część tęczy spalili w czwartek nad ranem dwaj pijani mężczyźni. Zostali zatrzymani. Będą przesłuchani jak wytrzeźwieją. 47-letni Roman S. i 41-letni Marcin W. mieli we krwi ponad dwa promile alkoholu. – „Całe zajście mamy nagrane przez kamery monitoringu” – mówi Tomasz Oleszczuk ze stołecznej policji.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Wandale w rękach policji

Gdańska policja zatrzymała sześć osób, podejrzanych o zniszczenie kilkunastu aut. Samochody zostały uszkodzone w nocy z soboty na niedzielę w Oliwie. Wandale byli wcześniej karani za rozboje, włamania i kradzieże. Zniszczyli w sumie 16 samochodów. Cegłą wybili okno jednego z mieszkań. Policjanci zabezpieczyli tez młotek, którym wybijali szyby w oknach samochodów – mówi Radiu ZET Aleksandra Siewert z gdańskiej policji. Policja prosi pokrzywdzonych, którzy jeszcze się nie zgłosili i świadków rozboju, o kontakt z komisariatem w Oliwie. Wandalom grozi im do 5 lat wiezienia. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Chuligani zniszczyli nocą 14 aut w Krakowie

Aż 14 samochodów uszkodzili w nocy wandale na krakowskim Dąbiu. Trzy młode dziewczyny i czterech chłopaków urządziło sobie rajd po osiedlowym parkingu. Wszyscy trafili już w ręce policjantów. Straty właścicieli zniszczonych aut wynoszą ponad 20 tysięcy złotych. Tyle będzie kosztować wymiana opon w samochodach i naprawa wgniecionych karoserii. Chuligani w nocy dla zabicia nudy uderzali i kopali auta, przebijali także opony. „Przebili mi jedną oponę, najpierw uderzali pięścią w auta. To jest banda, takie wyrostki” – mówił reporterowi RMF FM właściciel jednego z uszkodzonych samochodów. Żródło info i foto: RMF24.pl

Krzysztof Rutkowski zajmię się sprawą wandali z ZOO

Biuro detektywistyczne Krzysztofa Rutkowskiego zajmie się poszukiwaniem wandali, którzy w nocy z soboty na niedzielę włamali się do łódzkiego zoo. W wyniku napadu ze stresu i strachu padły dwie żyrafy. Wandale włamali się do łódzkiego zoo w nocy z soboty na niedzielę. Zniszczyli niektóre tablice informacyjne i edukacyjne oraz wrzucili część ławek i koszy na śmieci na teren wybiegów dla zwierząt. Dewastacji dokonano m.in. w pobliżu żyrafiarni. Sprawcy uciekli. W wyniku stresu spowodowanego strachem padły dwie żyrafy. Sekcje zwłok wykazały, że nie wytrzymały serca zwierząt. Żródło info i foto: tvn24.pl

Jest nagroda za wskazanie winnych śmierci żyraf

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska wyznaczyła nagrodę za wskazanie sprawców, którzy włamali się do łódzkiego zoo i mogli się przyczynić do śmierci dwóch żyraf. O wyznaczeniu nagrody w wysokości 5 tys. zł za wskazanie wandali, prezydent Łodzi poinformowała na Twitterze. Nagrodę w tej samej wysokości zaoferowała też Straż dla Zwierząt w Polsce, o czym poinformowała na na swoim profilu na Facebooku. O pomoc w znalezieniu wandali apeluje policja, która jak do tej pory nie ustaliła jeszcze, kto włamał się do łódzkiego zoo. Jak powiedział asp. Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, funkcjonariusze podjęli liczne czynności, m.in. z użyciem psa, ale nie podjął on tropu. Policjanci przesłuchali też pracowników ochrony zoo, przeprowadzili oględziny i poszukują ewentualnych świadków (miejskie zoo w Łodzi nie ma systemu monitoringu). Żródło info i foto: tvn24.pl