Agenci CBA zatrzymali prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali we wtorek w Warszawie byłego prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych – poinformowało CBA. Zatrzymanie ma związek ze śledztwem dotyczącym wystawiania fikcyjnych faktur, prania pieniędzy i płatnej protekcji.

Jak podano w komunikacie, agenci CBA zatrzymali we wtorek w Warszawie byłego prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna w latach 2016-2017 posługiwał się nierzetelnymi fakturami wystawionymi na rzecz firmy przez jedną z polskich fundacji (…). Naraził tym samym Skarb Państwa na uszczuplenie podatku na kwotę ponad 1 mln zł, faktury wystawione były na blisko 3,5 mln zł – zaznacza CBA.

Zatrzymany zostanie przewieziony do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, gdzie usłyszy zarzuty.

Śledztwo dotyczące m.in. wystawiania fikcyjnych faktur, prania pieniędzy i płatnej protekcji prowadzą wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Warszawie funkcjonariusze lubelskiej delegatury CBA. Dotychczas w śledztwie zatrzymano pięć osób: prezes fundacji, jej dwóch pracowników oraz dwie osoby współpracujące z prezes fundacji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zaginęła 25-letnia Aleksandra Bokus

Policjanci z warszawskiego Bemowa i Woli prowadzą poszukiwania 25-letniej Aleksandry Bokus. Kobieta 15 stycznia wyszła z domu i do chwili obecnej nie wróciła, ani nie nawiązała kontaktu z rodziną. Funkcjonariusze apelują o pomoc w ustaleniu miejsca pobytu kobiety. Jak informują policjanci, Aleksandra Bokus ma ok. 170 cm wzrostu, jest szczupłej budowy ciała i ma farbowane blond włosy.

W dniu zaginięcia ubrana była w czarną pikowaną kurkę i szarą sukienkę do kolan. Na nogach miała zielone sportowe buty. Zaginiona wyszła z domu w środę 15 stycznia i do chwili obecnej nie wróciła, ani nie nawiązała kontaktu z bliskimi. Policja apeluje o jakiekolwiek informacje, które mogłyby być pomocne w ustaleniu miejsca pobytu kobiety.

Osoby, które są w stanie pomóc w odnalezieniu zaginionej, proszone są o kontakt z policjantami z komisariatu przy ul. Raginisa 4 w Warszawie. Można dzwonić pod nr tel. (22) 603-25-80 lub kontaktować się z komisariatem przy ul. Żytniej 36 pod nr tel. (22) 603-94-50.

Policjanci zaznaczają, że można również skontaktować się z najbliższą jednostką policji, a także dzwonić pod bezpłatny nr 112, ewentualnie przesłać wiadomość na adres e-mail: oficer.prasowy.krp4@ksp.policja.gov.pl.
Źródło info i foto: interia.pl

Profesjonalne plantacje marihuany w stołecznych mieszkaniach. Narkotyki trafiały do pseudokibiców

Policjanci zlikwidowali sześć plantacji konopi zorganizowanych na terenie Warszawy i w okolicach Legionowa. Pozyskiwana z nich marihuana miała trafiać do pseudokibiców stołecznych klubów piłkarskich. Zatrzymano 45-latka i dwie kobiety. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupy przestępczej. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Na trop nielegalnych upraw marihuany zlokalizowanych na terenie Warszawy oraz w powiecie legionowskim wpadli stołeczni policjanci z wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców. Wszystko wskazywało na to, że jego organizatorem jest 45-latek. Wytwarzane w kilku miejscach narkotyki miały trafiać do pseudokibiców stołecznych klubów piłkarskich.

Konopie w mieszkaniach na warszawskiej Pradze Południe

Mężczyźnie pomagały dwie kobiety. Ich rolą było przede wszystkim wyszukiwanie lokali przeznaczonych do prowadzenia nielegalnego interesu, pilnowanie upraw oraz przygotowanie narkotyków do ich dalszej dystrybucji. Po kilkutygodniowym rozpracowaniu działalności grupy funkcjonariusze zlikwidowali 6 planacji, z których cztery znajdowały się w mieszkaniach na warszawskiej Pradze Południe, a dwie w miejscowości w powiecie legionowskim.

Uprawę roślin wspomagał system sterowania elektronicznego zarządzający nawodnieniem, oświetleniem oraz temperaturą. Sprzęt został w całości zdemontowany i zabezpieczony przez śledczych. Policjanci zabezpieczyli 225 doniczek z krzewami konopi innych niż włókniste oraz przejęli ponad 9 kilogramów gotowej marihuany.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W Warszawie zatrzymano Ukraińca podejrzanego o usiłowanie zabójstwa

Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali obywatela Ukrainy podejrzanego o usiłowanie zabójstwa. 30-latek miał w trakcie kłótni zadać swojemu rodakowi cios nożem w klatkę piersiową. Do ataku miało dojść w ostatnią niedzielę w hostelu na warszawskiej Woli. Według śledczych, między dwoma obywatelami Ukrainy wywiązała się kłótnia, podczas której 30-latek zaatakował drugiego mężczyznę nożem.

„Zaraz po tym wybiegł z budynku” – poinformowała rzeczniczka wolskiej policji kom. Marta Sulowska.

Policję zawiadomiła osoba, która zauważyła rannego mężczyznę.

„Na miejscu funkcjonariusze udzielili pomocy przedmedycznej pokrzywdzonemu, który miał ranę kłutą klatki piersiowej. Karetka pogotowia zabrała go do szpitala, gdzie została mu udzielona specjalistyczna pomoc medyczna” – relacjonowała policjantka.

Wskazała, że funkcjonariusze zatrzymali sprawcę ataku niedługo po zdarzeniu.

„Śledztwo w tej sprawie wszczęła wolska prokuratura, a wyjaśnieniem okoliczności zajęli się również policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. W trakcie gromadzenia materiału dowodowego zatrzymany mężczyzna próbował wprowadzić policjantów w błąd co do okoliczności zdarzenia” – podała kom. Marta Sulowska.

Zatrzymany 30-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, uszkodzenia ciała i gróźb karalnych – są one zagrożone karą nawet dożywocia.

Decyzją sądu podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Agenci CBA zatrzymali kolejne dwie osoby w związku z aferą reprywatyzacyjną

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne dwie osoby w sprawie dotyczącej nieprawidłowości przy reprywatyzacji warszawskich nieruchomości. Zatrzymani przez agentów CBA to jeden ze stołecznych urzędników oraz osoba działająca w branży nieruchomości.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski powiedział we wtorek, że funkcjonariusze warszawskiej delegatury CBA po zakończeniu czynności z zatrzymanymi przekażą ich do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Mają tam usłyszeć zarzuty korupcyjne w śledztwie dotyczącym przestępstw związanych z reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie. Obecnie agenci warszawskiej delegatury CBA prowadzą pod nadzorem prokuratury około 70 śledztw, które dotyczą blisko 200 nieruchomości – podał Brodowski.

Zaznaczył, że 30 grudnia 2019 r. wrocławska prokuratura regionalna skierowała do sądu już siódmy akt oskarżania w związku z tym wielowątkowym postępowaniem.
Źródło info i foto: interia.pl

Nożownik próbował zabić dwie osoby. Policjanci zatrzymali 37-latka

37-letni mieszkaniec warszawskiego Bródna został zatrzymany przez policję w związku z usiłowaniem dokonania dwóch zabójstw. Mężczyzna usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności. Pod koniec grudnia ubiegłego roku policjanci z warszawskiej dzielnicy Wola otrzymali zgłoszenie o ataku nożownika na dwie osoby.

Gdy przyjechali na miejsce, zastali kobietę z ranami ciętymi szyi i leżącego na podłodze mężczyznę z ranami kłutymi. Oboje trafili do szpitala.

Atak na tle rabunkowym

Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia przed przyjazdem policji. Zebrane na miejscu przestępstwa dowody pozwoliły na ustalenie sprawcy usiłowania zabójstw. Okazał się nim 37-letni mieszkaniec Bródna. Mężczyzna został zatrzymany we własnym mieszkaniu.

Z prowadzonego przez policję śledztwa wynika, że do ataku mogło dojść na tle rabunkowym. Napastnik chciał okraść kobietę, jednak na przeszkodzie stanął mu mężczyzna. Zaskoczony obecnością drugiej osoby, miał mu zadać kilka ciosów nożem.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policja zatrzymała 23-latka. Miał przy sobie narkotyki. To syn posła Koalicji Obywatelskiej

Warszawscy policjanci w nocy z czwartku na piątek zatrzymali 23-latka, przy którym znaleźli narkotyki. PAP podaje, że chodzi o syna posła Koalicji Obywatelskiej, Mariusza Witczaka. Prokuratura jednak tego nie potwierdza. Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński w przesłanym Gazeta.pl komunikacie potwierdza, że 9 stycznia doszło do zatrzymania Jana W., a także że policjanci znaleźli przy nim narkotyki. Nie potwierdza jednak wprost, czy chodzi o syna posła KO. Skontaktowaliśmy się z posłem Mariuszem Witczakiem z prośbą o komentarz, czekamy na odpowiedź.

„Mogę potwierdzić, iż w dniu 9 stycznia 2020 r. około godz. 00:15 policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów w trakcie patrolowania rejonu ul. Gołkowskiej w Warszawie wylegitymowali dwóch mężczyzn siedzących w samochodzie marki audi. Kiedy zostali poproszeni o dokumenty, mężczyzna siedzący na miejscu kierowcy wyciągnął z kieszeni paczkę po gumach i włożył ją w do schowka w drzwiach. Po sprawdzeniu zawartości paczki, policjanci ujawnili w niej torebkę foliową z zawartością suszu roślinnego oraz torebkę foliową z zawartością białego proszku. Legitymowanym mężczyzną siedzącym na miejscu kierowcy i zarazem osobą, która była posiadaczem w/w substancji, okazał się 23 letni Jan W.” – czytamy w komunikacie prokuratury. Badanie odnalezionych substancji narkotestem wykazało, że torebki zawierały 1,35 g marihuany oraz 0,62 g amfetaminy.

„Mężczyzna został zatrzymany, a auto zostało przekazane ojcu” – informuje prokuratura.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Warszawa: 38-latek miał w samochodzie 14 kg narkotyków

Warszawscy policjanci zatrzymali pojazd, którego kierowca dziwnie się zachowywał. Badanie wykazało, że mężczyzna był pod wpływem narkotyków. Co więcej, znaleziono u niego m.in. marihuanę, haszysz, amfetaminę oraz grzyby halucynogenne. 38-latka zatrzymano na ul. Polinezyjskiej w Warszawie. Jadący renault zwrócił uwagę policjantów. W trakcie kontroli okazało się, że zachowuje się tak, jakby był pod działaniem środków odurzających. Badanie narkotesterem potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy.

Co ważne, w trakcie przeszukania policjanci znaleźli też około 200 gramów nielegalnego suszu, 30 tabletek środków psychotropowych, około 9 gramów amfetaminy i podobną ilość haszyszu. Funkcjonariusze nabrali jeszcze większych podejrzeń i postanowili sprawdzić, czy kolejne narkotyki nie znajdują się w miejscu zamieszkania 38-latka.

Ukryte tam ilości nielegalnych substancji zrobiły wrażenie nawet na mundurowych. W sumie znaleźli bowiem około 11,5 kg marihuany, ponad kilogram suszonych grzybków halucynogennych, około 600 gramów amfetaminy oraz około 1,2 kg haszyszu.
Źródło info i foto: o2.pl

Kolejna osoba trafiła do aresztu po ataku na rozdających żywność w Warszawie

Sąd na wniosek prokuratury zastosował tymczasowy areszt na dwa miesiące wobec 21-latka zatrzymanego w sprawie ataku na członków grupy Food Not Bombs – poinformowała Komenda Stołeczna Policji. Mężczyźnie przedstawiono m.in. zarzut publicznego propagowania faszyzmu.

Dzisiaj sąd na wniosek prokuratury zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy wobec 21-latka zatrzymanego wczoraj przez policjantów. To drugi areszt w sprawie ataku na aktywistów z grupy Food Not Bombs 22 grudnia – poinformowała na Twitterze Komenda Stołeczna Policji.

Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński, mężczyźnie przedstawiono trzy zarzuty, w tym publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa (art. 256 kk), znieważenia osoby, która zwróciła mu uwagę na niewłaściwe zachowanie(art. 216 kk) oraz zmuszania pokrzywdzonych przemocą do określonego zachowania (art. 191 par 1 kk).

Prokurator Łapczyński zaznaczył, że w przypadku czynów z art. 216 kk i art. 191 par. 1 kk zarzuty dotyczą popełnienia przestępstw w warunkach występku chuligańskiego. Ponadto czyn z art. 216 kk – ścigany z oskarżenia prywatnego – prokurator objął ściganiem z urzędu.

Po wykonaniu czynności z podejrzanym prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Jeśli chodzi o przesłanki wniosku, to przede wszystkim obawa matactwa procesowego wobec zarzucenia mu czynów wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami – zaznaczył prok. Łapczyński. Jak dodał, podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień.

22 grudnia członkowie organizacji Food Not Bombs (FNB) rozdawali przed wejściem do stacji metra Centrum w Warszawie posiłki potrzebującym. Na nagraniu umieszczonym na koncie FNB na Facebooku widać, jak trzech mężczyzn podchodzi do osób z tej organizacji i niszczy im baner. Oblano nas gazem, poszarpano oraz zwyzywano – podali na Facebooku działacze. Napastnicy mieli też wznosić nazistowskie gesty i okrzyki oraz atakować przypadkowych przechodniów.

Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali w związku ze sprawą 16-latka. Następnego dnia zatrzymali 22-latka. Temu drugiemu śledczy przedstawili siedem zarzutów, w tym publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa. Sąd na wniosek prokuratury aresztował go na trzy miesiące.

W poniedziałek śródmiejscy policjanci zatrzymali ostatniego z podejrzanych o zaatakowanie aktywistów.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Warszawski neonazista trafił do aresztu. Zaatakował członków Food Not Bombs

22-letni neonazista, który wraz z dwoma innymi osobami zaatakował członków Food Not Bombs, został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie przedstawiono siedem zarzutów, w tym jeden dotyczący publicznego propagowania faszyzmu.

W niedzielę członkowie organizacji Food Not Bombs (FNB) zostali zaatakowani, gdy rozdawali przed wejściem do stacji metra Centrum posiłki potrzebującym. Na nagraniu umieszczonym na koncie FNB na Facebooku widać, jak trzech mężczyzn podchodzi do osób związanych z tą organizacją i niszczy im baner. – Oblano nas gazem, poszarpano oraz zwyzywano – podali na Facebooku działacze. Mężczyźni mieli również wznosić nazistowskie gesty i okrzyki oraz atakować przypadkowych przechodniów.

Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali w związku ze sprawą 16-letniego mężczyznę. Następnego dnia zatrzymano 22-latka. Drugiemu z mężczyzn śledczy przedstawili łącznie siedem zarzutów, w tym zarzut publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa (art. 256 kk). Pozostałe zarzuty dotyczą naruszenia nietykalności cielesnej zarówno członków FNB jak i osób, które zareagowały na napaść (art. 217 a kk oraz art. 217 kk), znieważenia (art. 216 kk) oraz zmuszania pokrzywdzonych przemocą do określonego zachowania (art. 191 par. 1 kk). Jak poinformował prok. Łukasz Łapczyński, zarzuty te dotyczą popełnienia przestępstw w warunkach występku chuligańskiego. Ponadto czyny z art. 217 kk oraz 216 kk, ścigane z oskarżenia prywatnego, prokurator objął ściganiem z urzędu.

– Po wykonaniu czynności z podejrzanym prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie. Posiedzenie aresztowe odbyło się dziś rano. Sąd podzielił argumentację wskazaną we wniosku prokuratora i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy – poinformował prokurator Łapczyński. Policjanci ustalili również dane trzeciego mężczyzny biorącego udział w zajściu. Jest on nadal poszukiwany.
Źródło info i foto: Fakt.pl