Francja: Chateau Vaux-le-Vicomte okradzione. Złodzieje ukradli z zamku kosztowności warte 2 mln euro

Grupa rabusiów napadła na słynny podparyski Chateau Vaux-le-Vicomte. Właściciele zamku zostali sterroryzowani i związani. Przestępcy uciekli z łupem wartym około 2 mln euro. Sceny jak z filmu sensacyjnego rozegrały się w czwartek rano w barokowym zamku położonym w mieście Maincy leżącym 55 km na południowy wschód od Paryża.

Sześciu zamaskowanych napastników wdarło się do środka, związało właścicieli i zaczęło rabować kosztowności. Źródła policyjne informują, że mężczyźni najpewniej nie byli uzbrojeni. 90-letni Patrice de Vogue i jego 78-letnia żona Cristina nie zostali ranni i nie przyjęli pomocy lekarskiej.

Przestępcy zrabowali m.in. zawartość sejfu, z którego wynieśli kolekcję kamieni szlachetnych. Zostawili natomiast dzieła sztuki. Policja poszukuje sprawców.

Chateau Vaux-le-Vicomte został wybudowanych w latach 60. XVII wieku dla Nicolasa Fouquet, ministra finansów króla Francji Ludwika XIV. Budowla tak spodobała się monarsze, że ją zajął, a ministra wtrącił do więzienia, w którym spędził on resztę życia. Wiele cennych dzieł sztuki przeniesiono do budowanego Wersalu, także sam zamek stał się inspiracją dla nowej siedziby Króla Słońce.

Zamek, największy pozostający w prywatnych rękach we Francji, został udostępniony dla zwiedzających przez rodzinę Patrice’a de Vogue w 1968 roku. Każdego roku zwiedza go około 250 tys. turystów.

Chateau Vaux-le-Vicomte był wykorzystywany przez filmowców, dla których służył jako Wersal. Tak było m.in. w „Moonrakerze” – obrazie o przygodach agenta Jamesa Bonda, i „Marii Antoninie” Sofii Coppoli. Jest też wynajmowany na wesela; wybrał go sobie m.in. gwiazdor NBA Tony Parker, gdy żenił się z celebrytką Evą Longorią.
Źródło info i foto: TVP.info

Złoty sedes skradziony z pałacu, w którym urodził się Churchill

Z pałacu Blenheim w Anglii został ukradziony złoty sedes o wartości ok. 1 mln funtów (równowartość blisko 5 mln zł). Dzieło sztuki autorstwa włoskiego artysty Maurizio Cattelana zostało tam zamontowane zaledwie dwa dni wcześniej. Policja prowadzi w tej sprawie dochodzenie.

Nieznani sprawcy ukradli wykonany ze złota sedes, który był zamontowany w pałacu Blenheim, miejscu narodzin byłego premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla. Wartość sedesu wyceniana jest na 1 milion funtów (ok. 1,25 mln dolarów). Miał być dostępny dla zwiedzających.

Sedes został stworzony przez włoskiego artystę Maurizio Cattelana. Wcześniej znajdował się w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku, a dwa dni przed kradzieżą zainstalowano go właśnie w angielskiej posiadłości.

Pałac Blenheim. Kradzież złotego sedesu

Do kradzieży doszło w sobotę nad ranem. Sedes był podłączony do wodociągu, dlatego jego usunięcie spowodowało zalanie niektórych pomieszczeń i spore zniszczenia. Sprawcy mieli poruszać się co najmniej dwoma pojazdami. Lord Edward Spencer-Churchill tuż przed kradzieżą mówił w rozmowie z gazetą „The Times”, że sedes nie byłby łatwym przedmiotem do zabrania ze względu na podłączenie do instalacji. – Nie, nie planuję ochrony – stwierdził.

W sprawie zatrzymano 66-letniego mężczyznę, nie usłyszał on jednak dotychczas zarzutów. Sedes był jedynym przedmiotem, który ukradziono.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Rekordowy przemyt kokainy odkryty w Niemczech. Celnicy przejęli 4,5 tony narkotyku

Niemieccy celnicy przejęli w Hamburgu 4,5 tony kokainy ukrytej w kontenerze z Urugwaju. Jest to największy w historii przemyt narkotyków, jaki udało się udaremnić funkcjonariuszom nad Renem. Czarnorynkowa wartość takiej ilości kokainy to około miliarda euro – podaje PAP.

„Nie jesteśmy w stanie odkryć wszystkich schowków, dlatego z roku na rok liczby się różnią” – tłumaczy szef urzędu celnego w Hamburgu Christian Schaade i dodaje, że największa dotychczas jednorazowa dostawa kokainy, którą jego podwładnym udało się przejąć, ważyła 100 kilogramów i pochodziła z Brazylii. Narkotyki były ukryte w specjalnych schowkach przyspawanych do podłóg dwóch autobusów.

Rocznie port w Hamburgu przeładowuje 9 mln kontenerów. Celnikom zdarzało się już odkrywać narkotyki w paczkach kawy czy w pudłach z bananami. W 2018 roku celnikom z Hamburga udało się przechwycić w sumie 700 kilogramów kokainy. Rok wcześniej były to w sumie 4 tony.

„Dzięki wyrafinowanym umiejętnościom analizy ryzyka wśród ogromnej liczby kontenerów, które codziennie przewijają się przez Hamburg, celnikom udaje się namierzyć te właściwe” – chwalił funkcjonariuszy odpowiedzialny za kwestie celne wiceminister finansów Rolf Boesinger.

Narkotyki były ukryte w kontenerze nadanym z Montevideo do Antwerpii. Zgodnie z dokumentami pojemnik miał zawierać soję. Po otwarciu go celnicy natknęli się jednak na 211 czarnych sportowych toreb. Było w nich w sumie 4200 paczek ze sprasowaną kokainą. Do przejęcia ładunku doszło dwa tygodnie temu, ale ze względów bezpieczeństwa funkcjonariusze ujawnili to dopiero w piątek. W tym czasie kokaina została zniszczona.
Źródło info i foto: interia.pl

Funkcjonariusze CBŚP i KAS przechwycili nielegalne papierosy warte blisko 7 mln złotych

Funkcjonariusze CBŚP i Krajowej Administracji Skarbowej przejęli prawie 10 mln sztuk nielegalnych papierosów – poinformował w poniedziałek Paweł Żukiewicz z CBŚP. Szacunkowa wartość rynkowa przejętego towaru to blisko 7 mln zł.

Jak poinformował Żukiewicz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zajmujący się zorganizowaną przestępczość ekonomiczną, we współpracy z Krajową Administracją Skarbową z Podlaskiego, Mazowieckiego i Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego przejęli ciężarówkę z naczepą, w której było prawie 10 mln sztuk papierosów. Zatrzymano także białoruskiego kierowcę ciężarówki.

Białoruskie znaki podatkowe

Działania przeprowadzono pod koniec czerwca w pobliżu wjazdu na autostradę A2 w okolicach Strykowa, w województwie łódzkim.

– Zatrzymano kierowcę samochodu ciężarowego, jak się okazało, 49-letniego obywatela Białorusi. Mężczyzna był kompletnie zaskoczony kontrolą i nie spodziewał się zatrzymania przez służby. Funkcjonariusze dokładnie przeszukali cały pojazd i na naczepie, w przestrzeni ładunkowej, odkryli ogromną ilość papierosów, zapakowanych w kartony. Znalezione wyroby tytoniowe były opieczętowane białoruskimi znakami podatkowymi – poinformował Paweł Żukiewicz z CBŚP.

Szacunkowa wartość rynkowa przejętych papierosów to prawie 7 milionów złotych. Policjanci zaznaczają jednak, że możliwe straty dla budżetu państwa z tytułu niezapłacenia podatku VAT, akcyzy oraz cła, mogłyby wynieść nawet ponad 11 milionów złotych. Podczas zatrzymania zabezpieczono również ciężarówkę wraz z naczepą oraz gotówkę na poczet przyszłych kar.

– Zatrzymanemu mężczyźnie grozi odpowiedzialność karnoskarbowa z tytułu przewożenia towarów akcyzowych, za które nie zostały zapłacone wymagane należności podatkowe. Za ten czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności oraz grzywna. Postępowanie w sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Zgierzu – informuje CBŚP.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Poznań: Policja szuka złodzieja. Ukradł auto warte 350 tys. złotych

Policjanci z Komisariatu Policji Poznań Nowe Miasto poszukują sprawcy kradzieży luksusowego samochodu. Warte 350 tys. maserati zniknęło z parkingu jednego z centrów handlowych w Poznaniu. Policjanci z Komisariatu Policji Poznań Nowe Miasto prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży pojazdu marki Maserati Quattroporte w wartości 350 tys. zł. Do zdarzenia doszło 9 maja 2019 r. na terenie niestrzeżonego parkingu w centrum handlowym w Poznaniu.

Kamery monitoringu zarejestrowały wizerunek mężczyzny, który może mieć związek z tym zdarzeniem. Osoby, które rozpoznają osobę ze zdjęć lub były świadkami tego zdarzenia, proszone są o kontakt z policjantami z Nowego Miasta pod numerami telefonów 61 84 123 11, 61 84 123 12 lub 112 czynnymi całą dobę. Zapewniamy anonimowość!
Źródło info i foto: se.pl

Kolejne uderzenie w rynek dopalaczy. Policjanci CBŚP zatrzymali 15 osób. Grupa mogła wyprodukować nawet 580 kg dopalaczy

Policjanci CBŚP zatrzymali łącznie 15 członków zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się wytwarzaniem i wprowadzeniem do obrotu tzw. „dopalaczy”. Grupa mogła wprowadzić nawet 580 kg „dopalaczy” o wartości ok. 14 mln złotych. Zabezpieczono 120 kg substancji psychoaktywnych o wartości nawet 3 mln złotych. Wśród zatrzymanych jest mężczyzna podejrzany o kierowanie tą grupą.

Policjanci CBŚP i prokuratura ustaliła, że zorganizowana grupa przestępcza działała w okresie od kwietnia 2015 r. do sierpnia 2018 r., głównie na terenie województw śląskiego, mazowieckiego, pomorskiego, lubelskiego oraz opolskiego, ale także w innych częściach kraju. Działanie grupy polegało na wysyłkowej sprzedaży „dopalaczy”, za pośrednictwem sklepów internetowych. Jak wynika z ustaleń śledczych, przesyłki wysyłano kurierem na fałszywe dane nadawców. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że grupa mogła przeprowadzić nawet 15 tysięcy internetowych transakcji handlowych.

Policjanci CBŚP zabezpieczyli łącznie około 120 kilogramów „dopalaczy” o szacunkowej wartości nawet 3 milionów złotych. Grupa mogła wprowadzić nawet 580 kg „dopalaczy” o wartości ok. 14 mln złotych.

W minionym tygodniu funkcjonariusze CBŚP przeprowadzili kolejne działania, tym razem na terenie Śląska i Opolszczyzny. Zatrzymali 5 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez sprzedaż szkodliwych dla zdrowia substancji nie odpowiadających obowiązującym warunkom jakości, a także pranie pieniędzy. Na wniosek prokuratora sąd tymczasowo aresztował 4 osoby.

We wtorek policjanci CBŚP przeprowadzili następną akcję w ramach tej sprawy, w wyniku której zatrzymali kolejne 5 osób. Policjanci działali też na terenie województw małopolskiego i śląskiego. Zatrzymane osoby, czterech mężczyzn i jedna kobieta, w wieku od 24 do 44 lat, są podejrzane o pranie pieniędzy pochodzących z handlu „dopalaczami”.

Łącznie w ramach tej sprawy funkcjonariusze CBŚP zatrzymali już 15 osób, z czego 8 zostało tymczasowo aresztowanych

Zażycie „dopalaczy” może stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka, poprzez zaburzenie rytmu serca, zmiany ciśnienia krwi skutkujące utratą przytomności a także zatrzymaniem krążenia. Ponadto osoba, która zażyła „dopalacze” może zachowywać się w sposób nieprzewidywalny i irracjonalny oraz stwarzać zagrożenie dla siebie a także innych ludzi.

Przyjęcie nawet najmniejszej ilości dopalaczy może spowodować śmierć osoby, która je zażyła.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Korczowa: 2 miliony papierosów przemycane w torfie

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej z Podkarpacia podczas kontroli ciężarówki na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej wykryli przemyt prawie 2 milionów sztuk papierosów. Kontrabanda o rynkowej wartości 1,4 mln zł była ukryta w torfie.

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Oddziału Celnego w Korczowej zatrzymali do kontroli ciężarówkę wjeżdżającą do Polski. Zgodnie z dokumentami okazanymi do kontroli przez 29-letniego kierowcę ukraińskiej ciężarówki, w samochodzie znajdować miał się nawóz, który miał trafić do jednego z krajów UE – poinformowała rzecznik prasy Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie Edyta Chabowska. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z oddziału celnego w Korczowej podjęli jednak decyzję o prześwietleniu ciężarówki urządzeniem RTG. Następnie dokonali całkowitego wyładunku towaru z naczepy – dodała.

Podczas rewizji pojazdu funkcjonariusze odkryli, że w ciężarówce znajdują się papierosy bez polskich znaków akcyzy. Papierosy ukryte były w foliowych workach przysypanych torfem, które umieszczono w pojemnikach z plastiku. Te z kolei umieszczono na paletach.

Jak zaznaczyła Chabowska – w sumie wykryto prawie 2 mln sztuk papierosów, których rynkowa wartość szacowana jest na 1,4 mln zł. Aktualnie trwają ustalenia, skąd pochodziły papierosy i kto miał być ich odbiorcą. Wszczęte zostało postępowanie karne skarbowe w sprawie przemytu, w ramach tego postępowania zatrzymane zostały papierosy i pojazd, którym były przewożone – powiedziała.

Za przemyt tej wielkości grozi do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Ukraina: Skradziony we Francji obraz Paula Signaca odnaleziony w Kijowie

Ukraińskie władze ogłosiły we wtorek, że odnalazły w Kijowie obraz francuskiego impresjonisty Paula Signaca, o wartości szacowanej na 1,5 mln euro, skradziony w 2018 roku z muzeum w Nancy w północno-wschodniej Francji.

– Wkrótce będziemy mogli zwrócić muzeum ten obraz – cieszył się ukraiński minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow, prezentując płótno „Port w La Rochelle” w obecności ambasador Francji Isabelle Dumont.

Olejny obraz z 1915 roku o wymiarach 46 na 55 cm przedstawia łodzie u wejścia do portu w La Rochelle; skradziony został w Muzeum Sztuk Pięknych w Nancy w maju 2018 roku. Złodzieje wycięli go z ramy, którą pozostawili na miejscu.

„Francuscy eksperci potwierdzili autentyczność płótna” – napisały w oświadczeniu władze Nancy.

Złodzieje obrazu, Ukraińcy, zostali zatrzymani – podał szef ukraińskiej policji Serhij Kniazew, dodając, że płótno zostało odnalezione w Kijowie w domu człowieka podejrzanego o zabójstwo jubilera.

– Otrzymaliśmy informacje o grupie ludzi poszukującej nabywców obrazów skradzionych w Europie w zeszłym roku – powiedział inny przedstawiciel ukraińskiej policji, Serhij Tychonow.

– Podczas przeszukiwań odnaleziono wiele dzieł sztuki, w tym poszukiwany obraz Signaca – oznajmił.

Według Kniazewa ukraińska policja współpracuje także z austriackimi kolegami, aby sprawdzić ewentualne powiązania tej grupy przestępczej z niedawną kradzieżą w Wiedniu obrazu Auguste’a Renoira.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Dolnośląscy policjanci przechwycili części samochodowe o wartości 10 mln zł. Miały trafić do Hongkongu

Dolnośląscy policjanci, kontynuując działania w sprawie rozbitej międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej, kradnącej na terenie UE i Polski luksusowe pojazdy, przejęli w Rotterdamie kolejny kontener z podzespołami samochodowymi. Części miały trafić do Hongkongu. Przechwycenie kontenera w Holandii, to kolejny etap działań dolnośląskich policjantów, związanych z uderzeniem w międzynarodową przestępczość samochodową. Wcześniej niemieccy policjanci współpracujący z funkcjonariuszami z Dolnego Śląska, w porcie w Bremerhaven przejęli dwa inne kontenery, także z podzespołami. Części trafiały też m. in. do Libanu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Łączna wartość wszystkich skradzionych pojazdów, to nie mniej niż 40 mln złotych. W sprawie zatrzymano 6 osób.

Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu z Wydziału Kryminalnego i Dochodzeniowo – Śledczego, przy wsparciu funkcjonariuszy Wydziału Wywiadu Kryminalnego, przejęli na terenie portu w Rotterdamie kontener zawierający podzespoły kradzionych luksusowych samochodów, które miał trafić do Hongkongu. To kolejny już kontener przechwycony przez służby. Wcześniej niemieccy policjanci współpracujący z funkcjonariuszami z Dolnego Śląska, w porcie w Bremerhaven. przejęli dwa inne kontenery, także z podzespołami.

Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu w zabezpieczonym kontenerze ujawnili częściowe karoserie, drzwi, dachy, moduły hybrydowe, elementy plastikowe i silniki, pochodzące z 24 luksusowych samochodów marki Mercedes, skradzionych w drugiej połowie 2018 r. z terenu Polski, Niemiec i Austrii. W czynnościach brali udział również funkcjonariusze Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, funkcjonariusze Wydziału Techniki Kryminalistycznej Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu oraz funkcjonariusze Policji Niemieckiej. Łączna wartość skradzionych pojazdów, zidentyfikowanych na podstawie podzespołów znajdujących się w kontenerze, opiewa na kwotę nie mniejszą niż 10 mln złotych.

Przechwycenie kontenera w Holandii, to kolejny etap działań dolnośląskich policjantów, związanych z uderzeniem w międzynarodową przestępczość samochodową. Przypomnijmy, że pod koniec listopada 2018 r. funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu wspólnie z kolegami z Niemiec, przy wsparciu Europolu, z dużą siłą uderzyli w międzynarodową przestępczość samochodową. W trakcie prowadzonych działań na terenie Niemiec i Polski zatrzymanych zostało 6 osób.

Na terenie Wrocławia i okolic, w wyniku skoordynowanej akcji, przeprowadzonej przez ponad 100 funkcjonariuszy polskiej i niemieckiej Policji, zatrzymanych zostało trzech mężczyzn w wieku od 42 do 53 lat, podejrzanych o udział w międzynarodowej zorganizowanej grupie przestępczej. Jak ustalili funkcjonariusze grupa zajmowała się kradzieżami pojazdów luksusowych m. in. Mercedes, Range Rover czy Porsche oraz rozbieraniem ich na części.

Następnie auta były przygotowane i transportowane m. in. do Libanu oraz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W trakcie przeszukania posesji funkcjonariusze ujawnili części pochodzące z 44 skradzionych samochodów, elektroniczne urządzenia służące do kradzieży samochodów, komputery, telefony, karty i nośniki pamięci, nawigacje i kluczyki samochodowe. Wcześniej niemieccy policjanci prowadząc działania w sprawie przemytu samochodów, zatrzymali trzy osoby: niemiecko – libańskie rodzeństwo w wieku 34 i 36 lat oraz 46 – letnią obywatelkę Słowacji.

Mieszkańcy Dolnego Śląska zatrzymani podczas policyjnych działań, podejrzani są o paserstwo nie mniej niż 120 luksusowych samochodów o łącznej wartości nie mniejszej niż 30 milionów złotych. Dwóch z zatrzymanych mężczyzn było poszukiwanych Europejskim Nakazem Aresztowania. Funkcjonariusze zajęli też wówczas mienie osób w kwocie łącznej około 220 tys. złotych oraz 5 samochodów o łącznej wartości nie mniejszej niż 400 tys. złotych.

Wszyscy mężczyźni z powiatu wrocławskiego usłyszeli łącznie 33 zarzuty przestępstwa. Wobec dwóch z zatrzymanych sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Obecnie policjanci i prokuratura dalej wyjaśniają wszystkie okoliczności w tej sprawie. Śledztwo prowadzą Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu oraz Prokuratura w Karlsruhe. Sprawa ma charakter rozwojowy i nie wykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rozbito gang złodziei luksusowych samochodów. Ukradli 120 aut o wartości 30 mln złotych

Międzynarodową zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się kradzieżami luksusowych pojazdów rozbili dolnośląscy policjanci wspólnie z funkcjonariuszami z Niemiec, przy wsparciu Europolu. Grupa odpowiada za kradzież co najmniej 120 aut o wartości 30 mln zł.

Jak poinformował w piątek Krzysztof Zaporowski, z biura prasowego dolnośląskiej policji, w wyniku przestępczej działalności grupy, na terenie Polski i innych krajów UE, skradzionych zostało 120 samochodów o wartości prawie 30 mln zł. W trakcie prowadzonych działań na terenie Niemiec i Polski w sumie zatrzymanych zostało sześć osób.

– Na terenie Wrocławia i okolic w wyniku skoordynowanej akcji ponad 100 funkcjonariuszy polskiej i niemieckiej policji zatrzymanych zostało trzech mężczyzn w wieku od 42 do 53 lat, podejrzanych o udział w międzynarodowej zorganizowanej grupie przestępczej – przekazał Zaporowski. Jak wyjaśnił, grupa zajmowała się kradzieżami luksusowych pojazdów, takich jak mercedes, range rover czy porsche, po czym rozbierała je na części i transportowała m.in. do Libanu i do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

33 zarzuty przestępstwa

– W trakcie przeszukania posesji funkcjonariusze ujawnili części samochodowe pochodzące z 44 skradzionych samochodów, elektroniczne urządzenia służące do kradzieży samochodów, komputery, telefony, karty i nośniki pamięci, nawigacje i kluczyki samochodowe – powiedział Zaporowski.

Poinformował również, że wcześniej niemieccy policjanci prowadząc działania w sprawie przemytu samochodów w porcie w Bremerhaven przejęli dwa kontenery, w których znajdowały się części samochodowe i częściowo pocięte pojazdy. Z ustaleń wynika, że auta zostały skradzione na terenie Niemiec, Austrii i Polski w drugiej połowie 2018 r. Zatrzymano trzy osoby: niemiecko-libańskie rodzeństwo w wieku 34 i 36 lat oraz 46-letnią obywatelkę Słowacji.

Zaporowski przekazał, że zatrzymani mieszkańcy Dolnego Śląska podejrzani są o paserstwo nie mniej niż 120 luksusowych samochodów o łącznej wartości nie mniejszej niż 30 mln zł. Dwóch z zatrzymanych mężczyzn było poszukiwanych Europejskim Nakazem Aresztowania. Dodał też, że policja zajęła mienie zatrzymanych osób na Dolnym Śląsku w kwocie około 220 tys. zł. oraz pięć samochodów o łącznej wartości około 400 tys. zł.

Zatrzymani usłyszeli łącznie 33 zarzuty przestępstwa. Wobec dwóch z zatrzymanych sąd zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Śledztwo w tej sprawie prowadzą Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu oraz Prokuratura w Karlsruhe. Zaporowski dodał, że nie wykluczone są kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl