CBA: Kolejne zatrzymania w sprawie domniemanej korupcji byłego senatora Józefa P.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzy osoby w nowym wątku śledztwa dotyczącego domniemanej korupcji byłego senatora Józefa P. i jego asystenta Jarosława W. – dowiedziała się PAP. Kolejni zatrzymani w tym śledztwie, to przedsiębiorcy z Dolnego i Górnego Śląska. Według śledczych wszyscy trzej zamieszani są w proceder korupcyjny dotyczący powoływania się na wpływy w instytucjach publicznych w zamian za korzyść majątkową w postaci różnych kwot pieniędzy.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził, że zatrzymań biznesmenów dokonali funkcjonariusze wrocławskiej delegatury CBA.

Nowy wątek w sprawie

„Jest to nowy watek toczącego się od 2015 roku śledztwa – tym razem chodzi o wręczenie korzyści majątkowych bądź też ich obietnicę przedkładaną Jarosławowi W., powołującemu się na wpływy we wrocławskich instytucjach publicznych, w zamian za jego ‚pomoc’ w załatwieniu różnych spraw prowadzonych w urzędach” – powiedział PAP Brodowski.

Wszyscy zatrzymani przez CBA zostaną przewiezieni do wielkopolskiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu. Prokuratorzy mają im tam postawić zarzuty.

Brodowski przypomniał, że wcześniej w ramach tego śledztwa CBA zatrzymało czternaście osób. W połowie lutego przed wrocławskim sądem ruszył byłego senatora i jego asystenta oraz trzech osób, które miały dawać im łapówki. Proces został utajniony.
Źródło info i foto: interia.pl

Nowy wątek ws. zabójstwa na warszawskiej plebanii. Zatrzymany miał „polować na pedofilów”

Jan B. zatrzymany po zabójstwie na warszawskiej plebanii został już wybudzony ze śpiączki. Jego stan nie pozwala jednak na przesłuchanie. Dlatego wciąż nieznane są przyczyny, dla których miał brutalnie zaatakować 65-letniego mężczyznę oraz broniącego go księdza.

Do wstrząsającej zbrodni na terenie parafii św. Augustyna w Warszawie doszło 11 kwietnia. Według ustaleń prokuratury, 38-latek napadł mężczyznę, który opuszczał kościół. 65-letnia ofiara zmarła w wyniku odniesionych ran. Obrażenia odniósł także jeden z księży, który bronił zaatakowanego.

Zatrzymanie 38-letniego Jana B. odbiło się echem w światku warszawskich kiboli – dowiaduje się Wirtualna Polska. Mężczyzna nie tylko był zawodnikiem rugby oraz bokserem, ale miał być członkiem jednego z najbardziej radykalnych ugrupowań kibicowskich. Brał udział w akcjach i ustawkach m.in. przeciwko kibicom Jagiellonii Białystok. Dotarliśmy do jego znajomych. Nawet oni niepokoili się ostatnio o stan jego zdrowia.

Urojona zemsta na pedofilach

– Nagle stał się bardzo religijny. Chodził często kościoła, mówił przy tym, że we własne ręce bierze realizację praw pochodzących od Boga. Cytował biblijną zasadę „oko za oko”. Opowiadał przy tym, że poluje na pedofilów. Chwalił się, że znalazł kilku i pobił – mówi przyjaciel Jana B., znający go od czasów dzieciństwa.
Źródło info i foto: wp.pl

Nowy wątek dotyczący afery podkarpackiej. Zatrzymano 7 osób

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 7 osób, w tym b. zarząd PGE EO. „Chodzi o zakup nieczynnej elektrociepłowni przez państwo za 22 mln zł. To niegospodarność. Później: pranie pieniędzy, spółka na Gibraltarze i »Panama Papers«” – podał na Twitterze dziennikarz „Wiadomości” Marcin Tulicki, który dotarł jako pierwszy do informacji.
Źródło info i foto: TVP.info

Śledczy sprawdzają nowy wątek w sprawie Magdaleny Żuk

Po doniesieniach od dziennikarzy, prokuratura sprawdzi, czy tajemnicza śmierć Magdaleny Żuk może mieć związek z samobójstwem modelki Karoliny Kaczorowskiej. Śledczy sprawdzą, czy w sprawie modelki przewijają się nazwiska mężczyzn, którzy mogą mieć związek z Magdaleną Żuk. Jak podaje TVP Info nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o osoby związane z ostatnim partnerem Polki, która zmarła w Egipcie.

Dostaliśmy telefony od wielu dziennikarzy z pytaniem czy w sprawie samobójczej śmierci Karoliny K. pojawiają się te osoby, co w sprawie Magdaleny Żuk – wyjaśnia Violetta Niziołek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. W związku z tymi doniesieniami akta postępowania, dotyczącego samobójstwa modelki zostaną ponownie przeanalizowane.

Śledczy zastrzegają jednak, że nie oznacza to, że sprawy są ze sobą powiązane. – Mamy obowiązek reagowania na wszelkie informacje, które mogą coś wnieść do śledztwa – dodaje rzeczniczka.
Tajemnicza śmierć modelki

O śmierci 30-letniej Karoliny Kaczorowskiej było głośno w ubiegłym roku. Dziewczyna, na co dzień pracowała jako modelka. Robiła karierę przede wszystkim w Londynie. Na początku ubiegłego roku z okazji swoich urodzin zaprosiła znajomych na wspólny wyjazd do Karpacza. Ciało kobiety odkryto wiszące w hotelowej łazience. Znalazła ją pokojówka, którą zaniepokoiło ujadanie psa.

Według ustaleń śledczych kobieta popełniła samobójstwo. Z kolei matka modelki twierdzi, że widziała nagrania z monitoringu. Dziewczyna miała wyjść z psem na spacer, słaniając się na nogach. Następnie wróciła do pokoju. Śledztwo zostało umorzone, bo nie znaleziono dowodu, że przyczyną śmierci dziewczyny był udział osób trzecich.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Hiszpański biznesmen trafi do aresztu?

Hiszpański biznesmen Josep D.H. jest podejrzany o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz o wyłudzenie prawie 220 mln zł podatku VAT. Rzeszowska prokuratura regionalna w piątek skierowała do sądu wniosek o jego aresztowanie na trzy miesiące. Hiszpan, który był poszukiwany listem gończym i ENA, został zatrzymany pod koniec lipca w Hiszpanii, a następnie przewieziony do Polski. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. W piątek rzeszowska prokuratura skierowała wniosek o jego aresztowanie.

Posiedzenie sądu w tej sprawie wyznaczono na wtorek. Jak wyjaśnił prokurator prowadzący śledztwo Jerzy Bułaś, nie ma pośpiechu w kwestii posiedzenia aresztowanego, bowiem ciągle przebywa on w areszcie na mocy wcześniejszej decyzji sądu. Zastosowanie aresztu było wtedy konieczne, aby można było wydać za D.H. list gończy i ENA.

Międzynarodowa grupa przestępcza

Śledztwo dotyczące działalności międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT w związku z wewnątrzunijnym handlem złomem miedzi oraz katodami miedzi i innych metali kolorowych nadzoruje Prokuratura Regionalna w Rzeszowie. Według dotychczasowych ustaleń w wyniku działalności grupy przestępczej polski Skarb Państwa stracił prawie 220 mln złotych. Grupa przestępcza, której członkami byli obywatele Polski, Hiszpanii, Chile i Kolumbii działała na terenie Polski, Hiszpanii, Niemiec, Słowacji, Bułgarii i Czech.

Z zebranych dowodów wynika, iż w latach 2006-2010 członkowie grupy, chcąc uniknąć płacenia podatku VAT i utrudnić wykrycie tego procederu przez Urzędy Skarbowe, utworzyli sieć spółek. Część z nich wystawiała nierzetelne faktury potwierdzające nabycie złomu miedzi i niklu za granicą, a później jego sprzedaż w kraju. Inne spółki natomiast wystawiały fikcyjne faktury dotyczące obrotu złomem na terenie kraju oraz jego zbycia za granicę.

Europejski Nakaz Aresztowania

Ponadto przestępcy mieli też prać brudne pieniądze pochodzące z tej działalności. Łącznie w sprawie podejrzanych jest 12 osób z Polski, Hiszpanii, Chile i Kolumbii. Wobec dwóch obywateli Kolumbii Sąd Okręgowy w Rzeszowie zastosował Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Ponadto poszukiwani są oni listem gończym. Po ich zatrzymaniu zostaną im postawione zarzuty prania brudnych pieniędzy, przestępstw podatkowych i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Natomiast siedmiu podejrzanych zostało zatrzymanych w 2010 roku pod zarzutem udziału w grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy i oszustw podatkowych. Na początku przebywali oni w aresztach, które później zamieniono na zakazy opuszczania kraju, dozory policji i poręczenia majątkowe.

Zabezpieczono 60 milionów

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w czerwcu 2009 roku przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie, ale jego prowadzenie powierzono rzeszowskiej delegaturze ABW. Później sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa. Na poczet przyszłych kar na rachunkach bankowych szefa grupy i spółek zamieszanych w proceder zabezpieczono łącznie ponad 60 mln zł w gotówce i nieruchomościach. Z tych środków ponad 20 mln zł zostało już przekazane na roszczenia Skarbu Państwa.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie porwania i zabójstwa Jarosława Ziętary

Ze względu na odwołanie zeznań przez kluczowych świadków krakowska prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko byłym ochroniarzom firmy Elektromis, którym w 2014 roku postawiono zarzuty udziału w porwaniu i zabójstwie Jarosława Ziętary. Zarzuty pomocnictwa w porwaniu i zabójstwie Jarosława Ziętary prokuratura postawiła Mirosławowi L. ps. „Lala” i Dariuszowi R. ps. „Ryba”. Obciążały ich zeznania dwóch świadków incognito. Obaj wycofali się po publikacjach prasowych ujawniających kulisy śledztwa.

– Umorzenie nie oznacza, że do zbrodni nie doszło. Zebrany materiał dowodowych nie pozostawia żadnych wątpliwości co do tego, że Jarosław Ziętara został porwany, był przetrzymywany a potem go zamordowano – tłumaczy prowadzący śledztwo prokurator Piotr Kosmaty. Prokuratura zapewnia, że umorzenie nie będzie mieć wpływu na proces Aleksandra G, oskarżonego o podżeganie do zabójstwa dziennikarza.
Żródło info i foto: gloswielkopolski.pl

Jak będzie wyglądał proces Billa Cosby’ego?

Amerykański komik Bill Cosby oskarżony o napaść na tle seksualnym. Miał się jej dopuścić w 2004 roku. Ofiarą miała być kobieta, a do zdarzenia miało dojść w jego posiadłości. W sprawie przewija się też wątek narkotyków. Śledztwo w tej sprawie ponownie wszczęła prokuratura w Pensylwanii. Powodem były liczne zawiadomienia, które według śledczych rzucają na nią nowe światło.

Cosby zeznawał pod przysięgą, że do stosunku seksualnego doszło za obopólną zgodą. Kobieta twierdzi, że została odurzona narkotykami, a potem wykorzystana. 78-letniego Cosby’ego wielokrotnie oskarżano, jednak nigdy nie stawiano mu kryminalnych zarzutów. Wiele z tych spraw już się przedawniło.

Rok temu Cosby został pozwany przez Judith Huth o molestowanie seksualne w 1974 r., gdy była 15-latką. W pozwie złożonym przed sądem w Los Angeles napisano, że Huth i jej 16-letnia przyjaciółka zostały najpierw poczęstowane „kilkoma drinkami” w klubie tenisowym Cosby’ego, a następnie zabrane do Playboy Mension, rezydencji założyciela magazynu „Playboy” Hugh Hefnera. To tam, w jednym z pokojów, nastolatka miała być molestowana przez Billa Cosby’ego.

Cosby był już oskarżony o ten czyn w 2005 r. Wówczas oskarżycielka, Andrea Constand, miała otrzymać nieujawnioną sumę pieniędzy i sprawa nigdy nie dotarła do sądu. Aktor przez wiele lat był bohaterem bardzo popularnego telewizyjnego serialu komediowego „Bill Cosby Show”.
Żródło info i foto: wp.pl

Zaginiona Ewa Tylman poślizgnęła się i wpadła do rzeki?

Dotąd policjanci nie znaleźli żadnych poszlak, że poznanianka Ewa Tylman mogła paść ofiarą przestępstwa. Skupiają się na wątku nieszczęśliwego wypadku – wynika z informacji portalu tvn24.pl. Poszukiwania 26-latki trwają już ósmy dzień. Służby wznowiły je dziś, przeczesując przede wszystkim rzekę i jej brzegi. Funkcjonariusze dokładnie zrekonstruowali wieczór, w którym 26-latka zniknęła. Najpierw bawiła się na imprezie firmowej w jednym z poznańskich lokali. Gdy po raz ostatni rozmawiała ze swoim chłopakiem, wyładowywała się bateria w jej telefonie. Przekazała mu, że jeszcze zostanie i że nie musi po nią przyjeżdżać.

Z imprezy wyszła ze swoim kolegą, odwiedzili trzy kolejne lokale. Według policji upojeni alkoholem siedzieli jeszcze na ławce, gdzie przez chwilę rozmawiali. Tam kamery monitoringu zarejestrowały, jak Ewie upada torba, wysypują się drobiazgi i razem niezdarnie je zbierają. Tam też widzieli parę świadkowie. Później się rozdzielili. Ewa Tylman, by dojść do domu, musiała jeszcze przejść przez most nad Wartą. – Nie porzuciliśmy badań innych wersji, ale dziś najbardziej prawdopodobna jest taka, że doszło do nieszczęśliwego wypadku. Dziewczynę mogły chwycić torsje, poślizgnęła się i wpadła do wody – uważa nasz rozmówca.

Policjanci sprawdzają Wartę

To właśnie na rzece i jej brzegach skupiają się policjanci. Jak poinformował nas dziś Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, we wtorek Wartę przeczesują cztery łodzie, sonar oraz dron, a jej brzegi sześciu policjantów na koniach, którzy pokonują trasę wzdłuż Warty od Czerwonaka przez Oborniki po Szamotuły oraz grupy poszukiwawcze sprawdzające trawy i krzaki. Przy użyciu robota z kamerą sprawdzane są także studnie kanalizacyjne. Nad Wartą cały czas pracują funkcjonariusze Komendy Głównej Policji ze specjalistycznym wozem z GPS do sektorowych poszukiwań. Zniknęła w okolicach mostu św. Rocha Brat zaginionej cały czas wierzy, że dziewczyna zostanie odnaleziona żywa.

– Czy w ciągu ośmiu minut można popełnić morderstwo doskonałe? Czy można w tym czasie porwać człowieka? Wydaje mi się, że porwać kogoś można w ciągu 30 sekund – pytał retorycznie Piotr Tylman, z którym rozmawiał reporter „Faktów” TVN Jarosław Kostkowski. W ten sposób odnosi się on do różnicy między ostatnim nagraniem kolegi idącego z Ewą z godz. 3:24 z przystanku tramwajowego Most św. Rocha i kolejnego nagrania z godz. 3:32, na którym mężczyzna idzie samotnie ulicą Kazimierza Wielkiego.

26-latka zaginęła w zeszły poniedziałek około godz. 3:30. Noc z 22 na 23 listopada spędziła na spotkaniu integracyjnym pracowników drogerii, w której pracowała na kierowniczym stanowisku. Z klubu Mixtura przy ul. Wrocławskiej Ewa Tylman wyszła około godz. 3. Towarzyszył jej kolega. Według policji rozstali się na ul. Mostowej, przy przystanku tramwajowym Most św. Rocha. Wcześniej parę na ul. Mostowej zarejestrował monitoring. Para idzie zygzakiem, na końcu nagrania wyraźnie się zataczają. Wcześniej rzecznik policji mówił, że impreza, na której przebywali, była „zakrapiana”. Monitoring zarejestrował jeszcze zaginioną o godz. 3:24 na przystanku tramwajowym „Most św. Rocha”.

Potem kamery nagrały już tylko jej kolegę, idącego ulicą Kazimierza Wielkiego i Garbarami na przystanek tramwajowy „AWF” przy ul. Królowej Jadwigi. To tam znaleziono dowód osobisty dziewczyny. Odnalazła go jedna z pasażerek i odesłała na adres figurujący na dokumencie – do rodzinnego domu w Koninie. Mężczyzna, który towarzyszył zaginionej, został przesłuchany. Twierdzi, że był kompletnie pijany i niczego nie pamięta. W mieszkaniu na Wildzie – jak poinformowała jego siostra, z którą mieszka – pojawił się przed godz. 5.

Ewa Tylman ma 26 lat i około 165 cm wzrostu, waży około 60 kg. Ma ciemne włosy do ramion, uszy przylegające, nos normalny z dołkiem na koniuszku. W chwili zaginięcia ubrana była w szary płaszcz, z kapturem, czarne spodnie dżinsowe, czarny sweter i czarne buty na obcasie. Miała czarną torebkę z ćwiekami. Jak podaje rodzina, zaginiona ma chorą tarczycę i musi regularnie zażywać specjalny hormon levotyroxine. Stąd apel, by zwrócić uwagę na podejrzane zachowania w aptekach – np. próby zakupu tego leku bez recepty.

Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionej, policja prosi o kontakt z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji Poznań – Nowe Miasto przy ul. Polanka 24 – pod numerem telefonu 61 841 23 13 lub 61 841 23 11 – czynne całą dobę.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Nowy motyw ws. Dariusza P.

Romans to jeden z dwóch głównych motywów, które śledczy biorą pod uwagę w sprawie Dariusza P. Mężczyzna jest podejrzany o podpalenie domu, w którym zginęła jego żona oraz dzieci. Oprócz romansu śledczy badają wątek ubezpieczenia. Prokuratura zarzuca podejrzanemu zabójstwo. Prowadzący śledztwo w sprawie dramatu w Jastrzębiu-Zdroju podejrzewają, że mężczyzna mógł umyślnie spowodować pożar, aby potem dostać odszkodowanie. Jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze „Superwizjera” i „Uwagi”, mężczyzna krótko przed tragedią ubezpieczył żonę na wypadek śmierci w kilku firmach. Potem zgłosił się po odszkodowanie, ale pieniędzy nie dostał, bo trwało śledztwo. W przypadku śmierci żony, gdyby miał to być nieszczęśliwy wypadek, zainkasowałby sumę około miliona złotych. Żródło info i foto: interia.pl

Krzysztof Rutkowski pracuje nad nowym wątkiem w sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek

Detektyw Krzysztof Rutkowski, który ponownie zaangażował się w głośną sprawę zaginięcia Iwony Wieczorek z Gdańska, poinformował, że rozpoczyna pracę nad nowym wątkiem. – „Są dwie osoby, które powinny być bardzo wnikliwie i jednocześnie bardzo konkretnie rozpytane na tę okoliczność” – mówi Rutkowski. – „Artykuł, który ukazał się w „Polityce”jest pewnego rodzaju zapalnikiem do reaktywowania tego zdarzenia. Zdarzenia, do którego też się włączę, ponieważ są dwie osoby, które powinny być bardzo wnikliwie i jednocześnie bardzo konkretnie rozpytane na tę okoliczność” – powiedział na poniedziałkowej konferencji w Gdańsku detektyw Krzysztof Rutkowski. Detektyw nie chciał zdradzić, o kogo dokładnie chodzi. Wiadomo jednak, że osoby te nie są związane z „wątkiem paryskim”, jaki wypłynął w ostatnich tygodniach. Przypomnijmy, dziewczyna podobna do Iwony Wieczorek miała być widziana w restauracji w Paryżu. Żródło info i foto: onet.pl