Sydney: Przechodnie unieszkodliwili nożownika

Przechodnie z pomocą straży pożarnej unieszkodliwili w Sydney nożownika będącego „w szale”. Wideo z akcji wstawił na Twittera dziennikarz australijskiej stacji telewizyjnej 7NEWS, Andrew Denney. Według jednej z osób widocznych w filmiku młody mężczyzna z nożem dźgnął idącą ulicą kobietę.

„Właśnie byłem świadkiem niesamowitej odwagi ze strony przechodniów i funkcjonariuszy Straży Pożarnej Nowej Południowej Walii, którzy złapali mężczyznę będącego w szale dźgania nożem w centralnej dzielnicy biznesowej Sydney. Został on aresztowany” – napisał Denney.
Źródło info i foto: interia.pl

Przywódca ISIS pokazał się pierwszy raz od 5 lat. Jest wideo

Przywódca tak zwanego Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi po raz pierwszy od 5 lat pojawił się na propagandowym filmie. Lider omawia na nagraniu sytuację kalifatu po upadku Baguz – ostatniej na wschód od Eufratu enklawy organizacji.

Abu Bakr al-Baghdadi przyznaje na filmie, że w dotychczasowej terytorialnej postaci przestała ona istnieć. Mówi również o ponad 90 operacjach przeprowadzonych jej przez członków w ośmiu różnych państwach. Podczas nagrania, prawdopodobnie w formie tekstowej, pojawiły się pochwały wobec serii ataków terrorystycznych, do których w wielkanocną niedzielę doszło na Sri Lance. Podobne akcje – zdaniem tzw. Państwa Islamskiego – stanowią odwet za zabitych członków organizacji.

Na opublikowanym filmie video oprócz Abu Bakra al-Baghdadiego widać również jego karabin, a także trzech zamaskowanych członków obstawy. Nie wiadomo kiedy film został nagrany, jednak lider ISIS mówi w czasie przeszły, o bitwie o Baguz, która zakończyła się pod koniec marca. Mówi też, że starcie pokazało „barbarzyństwo i brutalność” Zachody oraz „odwagę, niezłomność i odporność ludzi Islamu”. Twierdzi też, że to część „długiej walki” a grupa „zemści się” za zabitych członków.

Państwo Islamskie przekonuje, że nie zginęło

Ostatnie nagranie, wyłącznie głosowe, z udziałem Al-Baghdadiego ukazało się w sierpniu 2018 roku. Jednocześnie to pierwsze nagranie, na którym widać terrorystę, od czasu jego wystąpienia w Mosulu w lipcu 2014 roku, kiedy to ogłosił powstanie kalifatu.

„Nagranie Al-Baghdadiego ma mówić: tak, uciekamy, napotkaliśmy ogromne niepowodzenia, ale jeszcze nie zniknęliśmy. Czy wiadomość będzie miała siłę przekonywania podobną do poprzednich przesłań lidera, biorąc pod uwagę, jak słaba jest teraz grupa – to się dopiero okaże” – opisuje Vox.

Na Bliskim Wschodzie wciąż są tysiące członków ISIS

Na początku ubiegłego roku władze amerykańskie podały, że Al-Baghdadi został ranny w nalocie w maju 2017 roku i na pięć miesięcy musiał się zrzec przywództwa w organizacji. Informacje opierano na wiedzy przekazanej przez zatrzymanych członków ISIS i uchodźców z Syrii.

Jak podaje CNN, amerykański senator Angus King, który był członkiem delegacji na Bliski Wschód. Tam od członków armii oraz władz irackich i kurdyjskich miał dowiedzieć się, że tzw. Państwo Islamskie ma nadal między 15 a 30 tys. członków, choć siły koalicji przejmują kontrolę nad zajmowanymi terenami. W szczytowym momencie ISIS kontrolowało tereny o powierzchni odpowiadającej Wielkiej Brytanii i zamieszkiwanej przez około 10 milionów osób.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zbiorowy gwałt na 19-latce w Tuluzie. Wideo pojawiło się w internecie. Policja szuka czterech sprawców

Czterech napastników w wieku 25-30 lat dokonało zbiorowego gwałtu na 19-letniej kobiecie na parkingu we francuskim mieście Tuluza. Świadkowie zamiast pomóc ofierze, nagrywali film, który potem trafił do internetu. Czterech mężczyzn zaatakowało kobietę na parkingu przed nocnym klubem w Tuluzie (południowa Francja). W nocy z soboty na niedzielę brutalnie zgwałcili swoją ofiarę, a film z przestępstwa udostępniono na Snapchacie, potem także na Twitterze.

Jak informuje BBC, sprawą zajęła się policja. Śledczy dotarli już do 19-latki, która potwierdziła, że została zaatakowana. Niezależnie od tego, czy wniesie zarzuty, policja będzie prowadzić dochodzenie.

Tuluza. Zbiorowy gwałt był nagrywany przez świadków

Policja zablokowała już filmy w mediach społecznościowych, które wcześniej były zgłaszane przez wielu użytkowników. Szuka też czterech sprawców w wieku 25-30 lat.

BBC pisze, że na filmie ofiara, która jest wyraźnie pijana (niektóre media podejrzewają, że podano jej tzw. pigułkę gwałtu), płacze. Inne głosy – prawdopodobnie należące do sprawców – wyraźnie wskazują, że ich właściciele biorą udział w czynności seksualnej.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Niemcy: Ruszył proces żołnierza Bundeswehry sądzony za gwałty na dziecku. Matka i ojczym „sprzedawali” chłopca pedofilom

Przed sądem w niemieckim Fryburgu ruszył proces żołnierza Bundeswehry, oskarżonego o seksualne wykorzystywanie dziecka. Mężczyzna filmował gwałty, a wideo rozpowszechniał w internecie. Chłopca „sprzedawali” pedofilom rodzice. Sami aktywnie uczestniczyli w aktach przemocy.

Dramat dziecka trwał przez co najmniej dwa lata – chłopiec był wykorzystywany seksualnie przez członków rodziny oraz obcych mężczyzn. Matka i ojczym „oferowali” 9-letnie dziś dziecko w internecie. Od oprawców inkasowali ok. 100 euro.

Z aktu oskarżenia wynika, że chłopiec był przez ostatnie dwa lata wykorzystywany seksualnie przez mężczyzn z Niemiec oraz z innych krajów, między innymi przez Hiszpana i Szwajcara.

Teraz rozpoczął się proces jednego z oprawców dziecka – 50-letniego żołnierza Bundeswehry. Knut S. miał zgwałcić chłopca dwukrotnie, swoje czyny nagrywał, a filmy rozpowszechniał w internecie. Chłopiec nie miał szans na ucieczkę. W jego skrępowaniu i zgwałceniu żołnierzowi czynnie pomagali matka i jej partner.

Sierżant niemieckiej armii został zatrzymany w październiku zeszłego roku na terenie koszarów niemiecko-francuskiej brygady. 48-letnia matka i jej 39-letni partner są sądzeni w osobnym procesie. Chłopiec został odebrany matce i jej partnerowi i znajduje się pod opieką państwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: Policja publikuje nagranie z zamachu w Las Vegas

Policja z Las Vegas opublikowała w środę nagranie z wejścia funkcjonariuszy do hotelowego pokoju Stephena Paddocka, z którego w październiku ubiegłego roku zamachowiec otworzył ogień do uczestników muzycznego festiwalu. Paddock zabił 58 osób, kilkaset ranił. Opublikowane wideo pochodzi z kamer, które na swoich mundurach mieli Joshua Bitsko i David Newton. Jako pierwszy do pokoju hotelowego wszedł Levi Hancock, który, z nieznanych powodów, nie włączył nagrywania.

Strzelanina w Las Vegas

Na początku października 2017 roku 64-letni Amerykanin Stephen Paddock, były księgowy, hazardzista i inwestor na rynku nieruchomości, otworzył ogień do ponad 20 tysięcy uczestników festiwalu muzyki country „Route 91. Harvest Festival” w Las Vegas. Zabił 58 osób, ranił ponad 500. Większość ofiar Paddocka, który miał cały arsenał broni i wyposażenia snajperskiego, nie ukończyła 40. roku życia. Była to najbardziej krwawa tego rodzaju tragedia w najnowszej historii USA. Zamachowiec popełnił samobójstwo, kiedy antyterroryści sforsowali drzwi do jego pokoju hotelowego. Nie udało się ustalić, jakie były motywy jego działania.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Wideo z zatrzymania Ukraińca podejrzanego o zabójstwo w Gdańsku

38-letni Ukrainiec, zatrzymany w Medyce podczas próby przekroczenia granicy, jest podejrzany o to, że w Gdańsku zabił na ulicy swego rodaka – poinformowała w piątek gdańska policja. Funkcjonariusze apelują do świadków zabójstwa kontakt. Mamy wideo z doprowadzenia go na przesłuchanie.

38-latek został zatrzymany przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w czwartek, podczas próby przekroczenia granicy na przejściu granicznym w Medyce.
 
W piątek gdańska policja poinformowała, że mężczyzna ten jest podejrzany o zabójstwo, do którego doszło 1 listopada w Gdańsku. 38-latka policja przewiozła do Gdańska. Ma on być przekazany do dyspozycji prokuratury.

Śmiertelnie ugodzony nożem
 
W środę przy gdańskim Trakcie św. Wojciecha 49-letni obywatel Ukrainy został śmiertelnie ugodzony nożem. Pomimo reanimacji prowadzonej przez załogę wezwanego na miejsce pogotowia mężczyzny nie udało się uratować. „Na miejscu przestępstwa pod nadzorem prokuratora pracowali grupa dochodzeniowo-śledcza i technik kryminalistyki, którzy zabezpieczyli ślady przestępstwa” – poinformował w piątek w komunikacie gdańska policja.
 
Jak podano, policjanci już kilka godzin po zdarzeniu ustalili tożsamość prawdopodobnego sprawcy zabójstwa. Podejrzewając, że może on próbować przekroczyć granice Polski i uciec do swojego kraju, przekazano stosowne informacje policji w rejonach przygranicznych oraz Straży Granicznej.

Świadkowie proszeni o kontakt
 
Tuż po zabójstwie gdańska policja zatrzymała czterech innych obywateli Ukrainy w wieku od 25 do 40 lat. Zostali przesłuchani w charakterze świadków przestępstwa, po czym zostali zwolnieni.

Policja w Gdańsku ujawniła nagranie z doprowadzenia mężczyzny na przesłuchanie. Gdańscy policjanci proszą o kontakt świadków zabójstwa. Z prowadzącymi postępowanie funkcjonariuszami z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku można się skontaktować osobiście przy ul. Nowe Ogrody 27 lub telefonicznie pod całodobowym numerem telefonu 58 321 62 22.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Brutalna egzekucja chłopca w Syrii. Prezydent USA mówi „STOP”

Wideo przedstawiające brutalną egzekucję chłopca przez syryjską grupę korzystającą ze wsparcia CIA spowodowało, że prezydent Donald Trump zakończył pomoc dla opozycji w Syrii – poinformował tygodnik „Weekly Standard” w swoim najnowszym wydaniu.

Donald Trump na początku tego roku obejrzał wideo z dokonanej w roku 2015 egzekucji kilkunastoletniego chłopca w okolicach Aleppo przez członków Ruchu Nour al-Din al-Zenki walczącego z siłami rządowymi w Syrii. Podczas egzekucji rebelianci obcięli chłopcu głowę, którą następnie zatknęli na nożu i prezentowali na rozpowszechnianym w internecie wideo jak trofeum.

„Prezydent Trump po obejrzeniu wideo natychmiast zażądał od amerykańskiego wywiadu wyjaśnienia, dlaczego zdolni do popełnia takiej odrażającej zbrodni ekstremiści z Ruchu Nour al-Din al-Zenki, związanego z główną organizacją zbrojną syryjskiej opozycji, Wolną Armią Syrii (WAS), otrzymują amerykańską pomoc materialną – poinformował, powołując się anonimowo cytowanych uczestników rozmów w Białym Domu, Thomas Joscelyn, ekspert bliskowschodni ponadpartyjnej Fundacji Obrony Demokracji (Foundation for Defense of Democracy) na łamach konserwatywnego tygodnika „The Weekly Standard”.

Ponieważ prezydent Trump nie otrzymał od przedstawicieli CIA i swoich doradców zadowalającego wyjaśnienia, zdecydował się zakończyć program pomocy CIA dla całej opozycji syryjskiej – wyjaśnia Joscelyn, omawiając historię przebiegu „tajnej wojny” prowadzonej przez CIA w Syrii.

Niechętny Trumpowi dziennik „The Washington Post”, który 19 lipca br. jako pierwszy poinformował o wstrzymaniu pomocy USA dla syryjskiej opozycji, opublikował tę informację z wyjaśnieniem, że „takiej decyzji Waszyngtonu od dawna domagała się Moskwa”. Nic dziwnego, że wielu amerykańskich polityków z obu partii reprezentowanych w Kongresie, skrytykowało Trumpa, zarzucając mu uleganie woli Putina.

„Nie ma żadnych wątpliwości, że Putin, który ma na swoich rękach krew wielu syryjskich cywilów, był zadowolony z tej decyzji. Jednak – dodaje Thomas Joscelyn – nie oznacza to że amerykański program pomocy syryjskim rebeliantom był skuteczny, ani że służył amerykańskim interesom”.
Źródło info i foto: interia.pl

Będą nowe działania policji w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

Po zakończeniu wszystkich postępowań związanych ze sprawą śmierci Igora Stachowiaka przedstawione zostaną pełne informacje – oświadczył w czwartek Poznaniu Komendant Główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk. Dodał, że do tego momentu nie będzie „cząstkowo” informować o swoich działaniach.

Komendant pytany był przez dziennikarzy o to, dlaczego przez rok nie zapoznał się z nagraniem wideo z paralizatora oraz dlaczego w momencie, kiedy nie było efektów działań w tej sprawie, nie przejął prowadzenia tego postępowania.

„Odsyłam do oświadczenia na stronie internetowej, co do efektów dotychczasowych działań zespołów kontrolnych, a także komendanta wojewódzkiego policji, a zwłaszcza do końcowego fragmentu tej informacji, gdzie mówimy wyraźnie, że cały czas czynności trwają. Z panem ministrem podjęliśmy cały szereg decyzji również personalnych, ale także organizacyjnych i wcale nie zakończyliśmy tych działań. One cały czas trwają” – podkreślił Szymczyk.

Zapewnił, że efekty działań zostaną ujawnione. „Informuję, że po zakończeniu tych wszystkich postępowań przedstawimy państwu pełną informację na temat efektów pracy zespołów kontrolnych i efektów działania komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu. Do tego czasu nie chcielibyśmy cząstkowo informować o poszczególnych naszych działaniach” – mówił szef KGP.
„Odsyłam także do lektury ustawy o policji, ona też bardzo szczegółowo definiuje kwestie prowadzenia postępowań dyscyplinarnych – kto je prowadzi, kiedy jest pierwsza instancja, kiedy druga instancja” – dodał.
Sprawa wróciła po emisji reportażu

Igor Stachowiak został zatrzymany na wrocławskim rynku w maju 2016 roku. Według funkcjonariuszy, mężczyzna był agresywny i dlatego użyli paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Sprawa wróciła po wyemitowaniu reportażu w TVN24, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora, którego kilkakrotnie użyto wobec mężczyzny.
W związku z wydarzeniami sprzed roku, szef MSWiA odwołał komendanta dolnośląskiej policji, jego zastępcę ds. prewencji oraz komendanta miejskiego we Wrocławiu. Pod koniec maja nowy komendant dolnośląskie policji nadinsp. Tomasz Trawiński poinformował, że wszczęto administracyjną procedurę zwolnienia pięciu funkcjonariuszy komendy miejskiej i komisariatu Wrocław-Stare Miasto, a postępowanie dyscyplinarne będzie miał policjant wyjaśniający tę sprawę. Funkcjonariusz, który używał tasera wobec zatrzymanego, który miał już kajdanki, został zwolniony ze służby.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.
Źródło info i foto: interia.pl

Dżihadyści wzywają do atakowania Rosji

Tzw. Państwo Islamskie (IS) wezwało swoich członków do rozpoczęcia „świętej wojny” (dżihadu) w Rosji w trwającym kilka minut nagraniu wideo – poinformował Reuters. Nie jest możliwe zweryfikowanie prawdziwości nagrania. W filmie dżihadyści ostrzegają Putina, że przyjadą do Rosji i zachęcają też innych bojowników, aby rozpoczęli „dżihad” i „walczyli i zabijali”.

Na nagraniu z podpisami widać również uzbrojonych mężczyzn atakujących pojazdy opancerzone i namioty oraz zbierających broń na pustyni.

Rośnie zaangażowanie Rosji

Niezależne zweryfikowanie prawdziwości nagrania nie jest możliwe, jednak link do nagrania umieszczono w serwisie mailowym używanym przez IS. Reuters zauważa, że Rosja i USA rozmawiają obecnie o zwiększeniu współpracy wojskowej i wywiadowczej w zwalczaniu Państwa Islamskiego i Al-Kaidy w Syrii a IS wezwało swych zwolenników do atakowania państw, z którymi walczy w Syrii i Iraku. W ostatnim okresie we Francji i Niemczech doszło do całej serii krwawych ataków, do których przyznało się tzw. Państwo Islamskie.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Nagranie zarejestrowało wybuch samochodu Pawła Szeremeta

Jest nagranie wideo z wybuchu samochodu Pawła Szeremeta – dziennikarza, czołowego publicysty niezależnych mediów na Ukrainie, w Białorusi i Rosji, który nie bał się krytykować działań Putina. Film ukazujący moment wybuch, został zarejestrowany przez kamery monitoringu.

Nagranie z wybuchu samochodu Pawła Szeremeta zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu. Jak zauważają niektórzy, podejrzenie budzi zachowanie jednego z przechodniów, który mimo tego, że był najbliżej wybuchu, nie wystraszył się huku. – Mężczyzna w czapce i z laską zachowuje się nienaturalnie. Ten mężczyzna idzie z kierunku, z którego jedzie samochód Szeremeta. Dochodzi do skrzyżowania i się zatrzymuje! Po co? – opisuje w rozmowie z telewizją Biełsat Andrzej Mroczek z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas i City Security – W chwili wybuchu stoi tyłem, nawet nie drgnął podczas eksplozji. Po wybuchu proszę spojrzeć na jego lewą rękę: jakby nią coś poprawiał, żeby nie wypadło z kieszeni – zauważa Andrzej Mroczek.

Do wybuchu auta, w którym podróżował Szeremet doszło 20 lipca w centrum Kijowa. Dziennikarz zginął w zwęglonym pojeździe, należącym do naczelnej „Ukraińskiej Prawdy”. Policja nie miała wątpliwości – to nie wypadek, a zabójstwo. Bombę, którą zdetonowano przez radio, umieszczono pod fotelem.

Dlaczego bomba wybuchła właśnie w aucie Pawła Szeremeta? Był on czołowym publicystą niezależnych mediów na Ukrainie, w Białorusi i Rosji. Nakręcił film o wojnie w Czeczenii, w którym skrytykował Rosję, pokazując jej prowokacje i zarabianie na tragedii. Operator, który z nim wtedy pracował, zaginął. Szeremet opisywał rozwój autorytaryzmu na Białorusi, za co już wcześniej dostawał pogróżki, był współautorem książki o Aleksandrze Łukaszence. Wskazywał Putina jako winnego wybuchu wojny na Ukrainie.
Żródło info i foto: se.pl