Posts Tagged “Wielka Brytania”

Wielka Brytania, Francja i Niemcy w niedzielę wezwały Arabię Saudyjską i Turcję do wszczęcia “wiarygodnego śledztwa” ws. zaginięcia opozycyjnego saudyjskiego dziennikarza Jamala Khashoggiego. Państwa te podkreśliły, że sprawę traktują z “największą powagą”.

“Konieczne jest wiarygodne śledztwo w celu ustalenia prawdziwej wersji zdarzeń, a w razie potrzeby także wskazania osób odpowiedzialnych za zaginięcie Jamala Khashoggiego, oraz w celu zapewnienia, że zostaną one ukarane” – napisali we wspólnym oświadczeniu ministrowie spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec: Jeremy Hunt, Jean-Yves Le Drian i Heiko Maas.

Szefowie resortów dyplomacji zachęcili Arabię Saudyjską i Turcję do współpracy w tej sprawie i wyrazili oczekiwanie, że “rząd saudyjski udzieli pełnej i szczegółowej odpowiedzi” na związane z nią pytania.

Dodali, że oświadczenie zostało przekazane bezpośrednio władzom w Rijadzie. W komunikacie nie wskazano, czy rządy w Londynie, Paryżu i Berlinie przewidują ewentualne działania karne wobec Arabii Saudyjskiej.

Zamordowany w konsulacie?

2 października publikujący m.in. w “Washington Post” Khashoggi wszedł do konsulatu Arabii Saudyjskiej w Stambule, by załatwić formalności związane ze ślubem, po czym ślad po nim zaginął. Turcja podejrzewa, że krytyczny wobec rządów następcy saudyjskiego tronu księcia Muhammada ibn Salmana dziennikarz został zamordowany w konsulacie, a jego ciało zostało stamtąd wywiezione; Rijad zaprzecza.

Trump o “surowej karze”

Prezydent USA Donald Trump w opublikowanym w sobotę fragmencie wywiadu powiedział, że Arabia Saudyjska zostanie “surowo ukarana”, jeśli potwierdzi się, że Khashoggi został zabity na jej zlecenie. Wykluczył jednak wstrzymanie dostaw broni do Arabii Saudyjskiej, która jest jej największym światowym importerem.

Groźba objęcia Rijadu sankcjami wywołała nerwowe nastroje na saudyjskiej giełdzie, gdzie główny indeks Tasi stracił ok. 7 proc. wartości. Ponadto z udziału w zaplanowanym na koniec października forum inwestycyjnym w Arabii Saudyjskiej wycofała się część zaproszonych gości, w tym szef Ubera Dara Khosrowshahi czy twórca systemu operacyjnego Android Andy Rubin.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Rosyjski portal Fontanka ogłosił w środę, że Wielka Brytania “jest gotowa wskazać” współpracownika dwóch agentów rosyjskiego wywiadu (GRU), którzy dokonali ataku na Siergieja Skripala w angielskim Salisbury. Według portalu jest to prawdopodobnie Siergiej Fiedotow. Z kolei czeskie radio publiczne podało w środę, iż “wydaje się, że Rosjanie utworzyli grupę operacyjną, która śledziła Skripala na długo przed próbą zabójstwa”. Fontanka.ru twierdzi, że Fiedotow był w Wielkiej Brytanii przynajmniej trzykrotnie – w marcu 2016 roku, w marcu 2017 roku oraz w marcu roku 2018.

Był na Wyspach w czasie ataku

Portal informuje, że mężczyzna w tym roku przybył do Zjednoczonego Królestwa 2 marca i opuścił ten kraj 4 marca, w dniu próby zabójstwa Skripala. W tych samych dniach w Wielkiej Brytanii przebywali wcześniej zidentyfikowani w związku ze sprawą agenci wywiadu rosyjskiego Anatolij Czepiga i Aleksandr Miszkin, nazywani początkowo Rusłan Boszyrow i Aleksander Pietrow. Fiedotow przyleciał do kraju innym lotem, a 4 marca odleciał z Wielkiej Brytanii razem z nimi – podaje Fontanka.ru. Scotland Yard według portalu wiedział o tym “od samego początku”, jednak z jakichś powodów postanowił nie upubliczniać tych informacji. Fontanka.ru uważa, że prędzej czy później brytyjskie służby ogłoszą oficjalnie informacje o Fiedotowie.

O Boszyrowie i Pietrowie łatwo było informować naraz, ponieważ mężczyźni razem pojawiali się na nagraniach z monitoringu. Z kolei Fiedotow poruszał się w Wielkiej Brytanii w pojedynkę – czytamy na petersburskim portalu.

Bez śladów

Na nazwisko Fiedotowa – podkreśla Fontanka.ru – w Rosji nie figurują żadne nieruchomości, samochody czy telefony komórkowe. Nie istnieje on także w mediach społecznościowych. W tekście czytamy też, że numer jego paszportu różni się 1-2 cyframi od numerów dokumentów wydawanych obywatelom Rosji, którzy jako miejsce zameldowania wymieniali adres siedziby Zarządu Głównego (GU) rosyjskiego Sztabu Generalnego, czyli wywiadu wojskowego, noszącego dawniej nazwę GRU.

O trzecim agencie zamieszanym w sprawie Skripala pisał już pod koniec września brytyjski dziennik “Telegraph”, jednak nie ujawnił jego tożsamości. Gazeta podawała, że agent miał odwiedzić Salisbury, by pomóc zaplanować atak, zanim dwaj jego koledzy wwieźli na brytyjskie terytorium wysoce toksyczny środek bojowy określany jako Nowiczok.

“Śledzili Skripala”

Natomiast czeskie radio publiczne Radiożurnal również w środę poinformowało, że Czepiga i Miszkin przebywali w Czechach w 2014 roku, gdy był tam również Skripal. “Wydaje się, że Rosjanie utworzyli grupę operacyjną, która śledziła Skripala na długo przed próbą zabójstwa” – podała rozgłośnia, powołując się na “godne zaufania źródło w tajnych służbach”. Według rozmówcy radia, Miszkin, pod nazwiskiem Pietrow, był w dniach 13-16 października 2014 roku w hotelu w Ostrawie, po czym pojechał do Pragi. Natomiast Czepiga, który przedstawiał się jako Boszyrow, udał się do czeskiej stolicy 11 października. “Niestety nie znamy daty ich wyjazdu z Republiki Czeskiej” – powiedział zajmujący się sprawą dziennikarz śledczy radia Janek Krupa.

Wciąż zgodnie z informacjami źródła czeskiej rozgłośni Skripal również był w Czechach w drugiej połowie października 2014 roku, gdzie pomagał tamtejszym służbom w zidentyfikowaniu domniemanych rosyjskich szpiegów działających w tym kraju. W środę rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow poinformował, że Kreml nie będzie komentował publikowanych w ostatnich dniach przez media doniesień na temat dwóch domniemanych agentów rosyjskiego wywiadu wojskowego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z Białegostoku wytropili i doprowadzili do zatrzymania oszusta stojącego na czele grupy przestępczej wyłudzającej pieniądze metodą „na wnuczka”. Kilka milionów złotych wyłudzonych od seniorów na terenie Polski, założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, pranie brudnych pieniędzy, to zarzuty jakie usłyszał zatrzymany na terenie Wielkiej Brytanii 45-latek. Pod koniec września polscy policjanci sprowadzili go do Polski. Poszukiwany trzema Europejskimi Nakazami

Aresztowania mężczyzna usłyszał tu ponad 100 zarzutów. Za wszystkie zarzucane mu czyny będzie odpowiadał przed sądem.
Kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku zajmujący się poszukiwaniem osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości i organami ścigania, wytropili i doprowadzili do zatrzymania mężczyzny, który jak wynika z ustaleń śledczych założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą wyłudzającą pieniądze od seniorów metodą „na wnuczka”. Poszukiwany 45-latek wyjechał z Polski w 2014 roku i swoją działalność przestępczą prowadził z Wielkiej Brytanii. To z tamtego miejsca kierował zorganizowaną grupą przestępczą, którą sukcesywnie rozbudowywał. 45-latek werbował do niej coraz to nowych członków, którzy zajmowali się między innymi odbieraniem pieniędzy od oszukanych seniorów na terenie Polski. Z kolei on sam, dzwonił do osób starszych prosząc o ich pomoc finansową czy to podszywając się pod członków rodziny danych rozmówców, czy podając się za funkcjonariuszy prowadzących działania w celu zatrzymania grupy oszustów. Przy każdej wersji mężczyzna używał różnych opowieści, w tym najbardziej popularną – wypadku drogowego.

Przekazywane przez niego historie okazywały się na tyle prawdziwe dla osób które odbierały telefon, że rozmówcy oddawali oszustom oszczędności całego życia. Łupem grupy przestępczej jednorazowo padały oszczędności życia seniorów w wysokości nawet kilkuset tysięcy złotych. Bandyci nie gardzili też mniejszymi, kilkutysięcznymi wpłatami, które trafiały ostatecznie do rąk przebywającego na terytorium Wielkiej Brytanii 45-latka. To z pochodzących od swoich ofiar pieniędzy mężczyzna opłacał wszystkich zwerbowanych przez siebie przestępców. Oszustwami popełnianymi na terenie województwa podlaskiego metodą „na wnuczka”, zajęli się kryminalni i śledczy. To ustalenia kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, nazywanych „poszukiwaczami”, doprowadziły do zlokalizowania na terenie Wielkiej Brytanii oszusta stojącego na czele tej zorganizowanej grupy przestępczej. Wszystkie szczegółowe informacje, zostały przekazane brytyjskim policjantom za pośrednictwem Komendy Głównej Policji.

To oni ostatecznie, dysponując szczegółowymi danymi zdobytymi przez „poszukiwaczy”, zatrzymali pod koniec sierpnia 2017 roku 45-latka, który wracał późnym wieczorem do domu i nie spodziewał się takiego zakończenia dnia. Pod koniec ubiegłego miesiąca mężczyzna został przetransportowany do Polski i obecnie przebywa w areszcie. Stojący na czele zorganizowanej grupy przestępczej 45-latek usłyszał już ponad 100 zarzutów, które przedstawił mu prokurator z Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Oskarżony nie przyznał się do nich i odmówił składania wyjaśnień.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Uprowadzona 16-latka skontaktowała się z policją, jednak nie wiedziała, gdzie dokładnie się znajduje. Z pomocą służbom przyszła technologia. Dzięki niej, dziewczynę i jej oprawcę udało się odszukać w kilka minut.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Boston w hrabstwie Lincolnshire w Wielkiej Brytanii. Zaginiona 16-latka przekazała służbom, że została uprowadzona i zgwałcona, a napastnik ciągle ją przetrzymuje. Nie potrafiła jednak wskazać miejsca, w którym się znajduje. Wiedziała jedynie, że jest na terenie opuszczonej fabryki, a teren otoczony jest wysokim płotem.

W poszukiwania dziewczyny i jej oprawcy zaangażowano dron wyposażony w kamerę termowizyjną, który przeszukał okolicę. Dzięki zdjęciom z kamery czułej na ciepło po kilku minutach udało się namierzyć zaginioną dziewczynę i napastnika. Później wszystko potoczyło się już bardzo szybko, na miejsce wysłano policję, a mężczyzna został ujęty i aresztowany.

Nagranie z zatrzymania mężczyzny zostało opublikowane na Twitterze miejscowej policji. Brytyjskie media podają, że napastnikiem jest mężczyzna po 30-tce. Nastolatka trafiła pod opiekę policyjnego psychologa.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Po trwającym dwa lata procesie brytyjski sąd skazał 21-letnią Fatimę Khan na 14 lat więzienia za zabójstwo swojego partnera. Biegli uznali, że namówiła ona innego mężczyznę, by zadał mu śmiertelne ciosy nożem. Zajście zarejestrował monitoring oraz sama skazana, która nagrała partnera leżącego w kałuży krwi i opublikowała w aplikacji Snapchat z podpisem: “Tak się dzieje, kiedy ze mną zadzierasz”.

Ofiara, czyli 18-letni Khalid Safi spotykał się z Fatimą przez dłuższy okres czasu. O jej względy rywalizował z o rok starszym Razanem Khanem. Mężczyźni pobili się o kobietę już kilka lat wcześniej. To właśnie Khan zadał 18-latkowi śmiertelne ciosy nożem w grudniu 2016 r.

Śledczy ustalili, że pięć dni przed zabójstwem Safi przyszedł do domu swojej dziewczyny i w prezencie podarował jej zegarek. Ta zareagował agresją i podarunek wyrzuciła przez okno. Była zła, bo związek z Safim utrzymywała w tajemnicy przed mieszkającymi z nią rodzicami.

Pięć dni później kamery przemysłowe zarejestrowały parę przed jedną z kawiarni. W pewnym momencie z taksówki wyszedł 19-letni Razan Khan i z nożem w ręku zaatakował 18-latka. Ten bronił się śrubokrętem, ale walkę przegrał. Zabójca zadał mu kilka ciosów nożem w klatkę piersiową, w tym jeden w serce.

Podczas procesu udowodniono, że 21-letnia Fatima Khan była w stałym kontakcie z Raza Khanem za pośrednictwem Snapchata. Sądowi przysięgli nie mieli wątpliwości, iż również ona powinna odpowiedzieć za zabójstwo.

Winna morderstwa

Kobieta do końca procesu utrzymywała, że jest niewinna. Tłumaczyła, że wstydzi się, że opublikowała wideo umierającego Khana. Obrońca 21-latki apelował, by jako okoliczność łagodzącą, wzięto pod uwagę, jej “patologiczną obsesję” na punkcie swojego telefonu komórkowego i aplikacji Snapchat. Brytyjski sąd wymierzył kobiecie karę 14 lat więzienia. Mężczyzna, który zadał śmiertelne ciosy nożem do dziś ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Brytyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w czwartek, że w ciągu ostatniego roku na mocy ustawy o zwalczaniu terroryzmu skazano rekordową liczbę 90 osób. Jak zaznaczono, największą grupą wśród aresztowanych są biali. Zanotowano wzrost zagrożenia atakami terrorystycznymi ze strony radykalnie prawicowych organizacji.

Rządowe statystyki wykazały, że w ciągu 12 miesięcy od czerwca 2017 roku przed sądem stanęło 100 osób – o 39 proc. więcej niż rok wcześniej. 90 z nich zostało skazanych. To najwyższy wynik od kiedy zaczęto prowadzić statystyki w 2009 roku.

10 osób z dożywociem

Jednocześnie aż dziesięciu terrorystów – w tym islamski zamachowiec, który próbował doprowadzić do eksplozji w metrze na stacji Parsons Green, i radykalnie prawicowy napastnik, który wjechał samochodem w grupę muzułmanów na Finsbury Park w północnym Londynie – otrzymało wyroki dożywotniego pozbawienia wolności.

Z kolei liczba osób aresztowanych na mocy ustawy antyterrorystycznej spadła w ciągu ostatniego roku o 22 proc., z 449 do 351 osób, ale – jak zastrzeżono – wynika to z wyjątkowo podwyższonej liczby aresztów w poprzednim roku po pięciu atakach terrorystycznych w Wielkiej Brytanii (w Londynie i Manchesterze) i “nie należy mylić tego z obniżeniem poziomu zagrożenia lub intensywności działań operacyjnych policji”.

Prawie trzykrotny wzrost skazanych prawicowców

Jak dodano, funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem terroryzmu prowadzą obecnie najwyższą w historii liczbę śledztw – ponad 650.

Wśród aresztowanych największą grupą etniczną są biali (38 proc.), przed osobami o azjatyckich korzeniach (37 proc.) i czarnoskórymi (9 proc.). Według raportu to pierwszy raz od czerwca 2005 roku, kiedy biali dominują w tej statystyce, co wynika po części ze wzrostu zagrożenia atakami terrorystycznymi ze strony radykalnie prawicowych organizacji. W ciągu ostatniego roku liczba skazanych z tego powodu wzrosła z 10 do 28.

W więzieniach wciąż jednak największą grupę skazanych za terroryzm stanowią islamiści (82 proc.), a radykałowie prawicowi znajdują się na drugim miejscu (13 proc.).

Od ataku terrorystycznego na brytyjski parlament w marcu 2017 roku służby bezpieczeństwa powstrzymały 13 zamachów przygotowywanych przez islamistów, a także cztery planowane przez radykalnie prawicowe organizacje. Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza, że atak jest “bardzo prawdopodobny”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Przewerbowany przez MI6 rosyjski szpieg zdradził tożsamość sprawców zamachu na byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię w brytyjskim Salisbury – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. Jak twierdzi, w atak oprócz dwóch rosyjskich agentów, Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa, byli zaangażowani jeszcze czterej współpracownicy rosyjskich służb, cała szóstka tworzyła tzw. zespół czyścicieli.

Brytyjskie media, powołując się na źródła w służbach wywiadowczych, wskazują, że agenci rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którzy w marcu br. próbowali przy użyciu nowiczoka zamordować Skripalów, zostali zdemaskowani dzięki informacjom przekazanym przez niedawno zwerbowanego rosyjskiego szpiega.

Mężczyzna, któremu nadano kryptonim „Apollo”, pracował w Rzymie, w rosyjskiej placówce dyplomatycznej. W rzeczywistości był funkcjonariuszem wywiadu, miał pozyskiwać tajne informacje nt. NATO. Nad przewerbowaniem szpiega od wielu miesięcy pracował agent MI6 podający się za handlarza dzieł sztuki.

Po zamachu na Skripalów „Apollo” zgodził się na współpracę i na początku kwietnia został przewieziony do Wielkiej Brytanii i przesłuchany. Odwrócony agent miał przekazać wiele cennych informacji nt. rosyjskich szpiegów.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

48-letni Polak został w poniedziałek skazany na dziewięć lat więzienia za próbę przemytu do Wielkiej Brytanii 14 kilogramów kokainy o wartości ok. 700 tys. funtów. O wyroku poinformowała brytyjska Narodowa Agencja ds. Zwalczania Przestępczości (NCA).

Mężczyzna został zatrzymany w sierpniu w porcie w Dover, gdy podczas rutynowej kontroli brytyjska straż graniczna znalazła pod jego łóżkiem kabinowym 14 jedno kilogramowych pakunków zawierających kokainę. Narkotyk był zapakowany w pudełka po żywności.

Powtórzył błędy brata

W trakcie przesłuchania Piotr C. przyznał się do schowania pakunków, ale przekonywał, że myślał, iż zawierają papierosy. Tłumaczył, że miał dostarczyć je na jeden ze zjazdów z autostrady M20, gdzie byłyby odebrane przez jego współpracowników.W toku śledztwa odkryto, że dokładnie ta sama ciężarówka została wykorzystana w styczniu 2016 roku do próby przemytu 5 kg marihuany przez brata zatrzymanego Polaka. Został on wówczas skazany na 20 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Jak powiedziała Deborah Cook, szefowa operacji śledczych NCA w porcie w Dover, “jest jasne, że C. nie wyciągnął wniosków z doświadczeń brata i w efekcie musi się liczyć z dłuższym okresem za kratkami”.

- Pracując z kolegami ze służby granicznej, jesteśmy zdeterminowani, aby przeszkodzić w działalności zorganizowanych grup przestępczych, które zajmują się przerzutem narkotyków, a jednym ze sposobów na to jest łapanie i karanie przemytników takich jak C. – dodała.

Polacy przemycają narkotyki i broń

Do skazania mężczyzny doszło dzień po przekazaniu przez NCA informacji o aresztowaniu w piątek w Dover dwóch innych Polaków. Próbowali oni przemycić do Wielkiej Brytanii 20 sztuk broni palnej, 1000 sztuk amunicji, a także 300 kg metamfetaminy, 50 kg ketaminy, 50 kg kokainy i 10 kg heroiny. Łączna wartość przewożonych narkotyków została oszacowana przez śledczych na 7,5 mln funtów. 31-letni Łukasz K. i 32-letni Rafał A. stanęli w poniedziałek przed sądem w Margate w południowo-wschodniej Anglii, gdzie wyznaczono im termin rozpoczęcia rozprawy na 8 października. Do tego czasu pozostaną w areszcie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

21-letni Naaimur Zakariyah Rahman z północnego Londynu został w piątek skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za planowanie zamachu na premier Wielkiej Brytanii Theresę May. Mężczyzna został aresztowany w listopadzie ubiegłego roku w wyniku wspólnej akcji amerykańskich i brytyjskich służb bezpieczeństwa, a także londyńskiej policji metropolitalnej. Za pośrednictwem mediów społecznościowych nawiązał kontakt z agentem FBI udającym rekrutera tzw. Państwa Islamskiego (IS), który następnie przekazał go “pod opiekę” specjalistom z brytyjskiego MI5. Agencji konsultowali z Rahmanem plan działania i wyposażyli go między innymi w fałszywy ładunek wybuchowy.

Miał użyć noża lub pistoletu

Rahman zamierzał zdetonować ładunek przed bramą kancelarii premier May na Downing Street, a następnie wedrzeć się do budynku i za pomocą noża lub pistoletu zabić szefową rządu. Sędzia Charles Haddon-Cave powiedział, że Rahman “przeprowadziłby swój atak, gdyby nie został aresztowany”, i “jest bardzo niebezpieczną osobą”. Wyraził przy tym wątpliwość, czy jego deradykalizacja jest w ogóle możliwa. Zgodnie z wyrokiem mężczyzna będzie mógł się ubiegać o przedterminowe zwolnienie z więzienia najwcześniej po 30 latach. Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza, że zamach uważany jest za “bardzo prawdopodobny”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze z CBŚP i KAS-u ustalili, że glikol sprowadzany z Belgii i Wielkiej Brytanii, poprzez Polskę trafiał do Czech lub Słowacji. Okazało się jednak, że na terenie naszego kraju dochodziło do fikcyjnego obrotu faktur, a wszystko to po to aby wyłudzić milionowy podatek VAT.

Śledztwo prowadzone jest od kilku miesięcy przez policjantów z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariuszy ze Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani przy wykorzystaniu kont bankowych różnych podmiotów gospodarczych, legalizowali przepływy środków finansowych w oparciu o poświadczającą nieprawdę dokumentację finansowo-księgową. Miało to stwarzać pozory rzeczywistego obrotu gospodarczego glikolem na terenie naszego kraju.

Faktycznie towar był sprowadzany z Belgii lub Wielkiej Brytanii do Polski, bez opłacenia należnego podatku, a następnie bezpośrednio transportowany do Czech lub Słowacji. Natomiast na terenie naszego kraju faktury zakupu i sprzedaży wystawiane poprzez kolejne podmioty gospodarcze umożliwiły tym firmom obniżenie podatku VAT, a w przypadku ostatniego podmiotu, który sprzedawał towar za granicę – bezpodstawny zwrot podatku VAT.

Wstępnie śledczy ustalili, że w wyniku działania zorganizowanej grupy przestępczej Skarb Państwa mógł być narażony na uszczuplenie należności publicznoprawnej z tytułu podatku VAT na kwotę ponad 14 mln zł.

Mając takie informacje policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we wtorek przeprowadzili działania, podczas których zatrzymano pięć osób, w tym obywatela Litwy. Akcja miała miejsce na terenie trzech województw: lubelskiego, mazowieckiego i pomorskiego. Zatrzymane osoby są podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej specjalizującej się w tzw. karuzeli podatkowej, przy pomocy której wyłudzono nienależny podatek VAT. W trakcie prowadzonego śledztwa zabezpieczono różnego rodzaju dokumentację oraz nośniki elektroniczne, mają stanowić dowód w sprawie.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Comments Brak komentarzy »