Posts Tagged “wjechał”

10 osób odniosło obrażenia w szaleńczym ataku 20-latka. Jedna z ofiar ma rany zadane nożem, pozostali to poszkodowani, w których młody mężczyzna wjechał samochodem. Napastnik wjechał w centrum handlowe w mieście Braila. Tutaj rannych zostało 7 osób, w tym dzieci w wieku 11 i 13 lat – informuje rumuński serwis Viata Libera. Świadkowie twierdzą, że 20-latek chciał rozjechać jak najwięcej ludzi.

Wcześniej w niedzielę młody mężczyzna ranił 3 inne osoby. W pobliskiej miejscowości Cazasau dźgnął nożem właściciela samochodu, który przyjechał kupić. Ukradł pojazd i pędząc w stronę centrum handlowego Braila Mall, potrącił 2 osoby. Potem z impetem wbił się w ludzi robiących zakupy.

Kilku ludzi wyciągnęło kierowcę z auta i obezwładniło go. Pilnowali napastnika aż do przyjazdu policji. Świadkowie relacjonują, że mężczyzna rozjeżdżając ludzi, zachowywał się jak szalony.

“Krew musi płynąć w tym kraju” – krzyczał 20-latek.

Wszyscy ranni trafili do miejscowego szpitala. W najgorszym stanie jest ranny od noża właściciel samochodu, który musiał od razu trafić na salę operacyjną. Policjanci zbadali trzeźwość napastnika. Miał 0,37 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza. Zabrano go do szpitala na pobranie krwi. Prokuratura zapowiedziała wniosek o areszt dla mężczyzny.
Źródło info i foto: o2.pl

Comments Brak komentarzy »

Rozpędzony mercedes staranował drzwi wejściowe i wjechał do wnętrza sali bankietowej przy ulicy Granicznej w Aleksandrowie w województwie kujawsko-pomorskim. Na szczęście lokal w który wjechał, był tej nocy pusty.

Do wypadku doszło w nocy z czwartku na piątek. Jak ustalili policjanci, 22-letni kierujący mercedesem, jadąc ulicą Graniczną, stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z drogi i taranując drzwi wejściowe wjechał do sali bankietowej lokalu, w którym zazwyczaj odbywają się imprezy okolicznościowe.

Tej nocy na szczęście nikogo nie było w budynku.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

7 października w okolicach ronda na ul. Norwida w Sosnowcu doszło do kolizji dwóch pojazdów. 59-letni proboszcz parafii Podwyższenia Św. Krzyża w Sosnowcu-Środuli Ryszard R. w momencie opuszczania skrzyżowania, wjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z prawidłowo jadącym volkswagenem. Jak ustaliła policja – sprawca kolizji był pijany! Miał ponad 2 promile alkoholu.

O szczegóły zdarzenie, do którego doszło wieczorem 7 października w Środuli, zapytaliśmy oficer prasową asp. szt. Sonia Kepper KMP w Sosnowcu. Według ustaleń policjantów, wypadek spowodował 59-letni kierowca skody. Jak się okazało był nim proboszcz parafii Podwyższenia Św. Krzyża w Sosnowcu. Badanie wykazało, że Ryszard R. prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Miał ponad 2 promile.

Oficer prasowa przekazała, że w kolizji nie została ranna żadna osoba. Pijanemu kierowcy zatrzymano natomiast prawo jazdy – On sam został wezwany celem wykonania dalszych czynności w późniejszym terminie – powiedziała asp. szt. Sonia Kepper. Za kierowanie samochodem pod wpływem, księdzu Ryszardowi R. grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

Konsekwencje wobec duchownego wyciągnęli już jego przełożeni z zakonu Księży Sercanów. Ksiądz Sławomir Knopik SCJ poinformował, że “z żalem przyjęli informację o wypadku, którego sprawcą był proboszcz z Sosnowca-Środuli”. – “Zaistniała sytuacja zasługuje na najwyższe potępienie i absolutnie nie powinna się wydarzyć. Zapewniam o modlitwie w intencji osoby poszkodowanej w tym wypadku, jak jej bliskich” – przekazał ksiądz Knapik.

Obiecał, że duchowny poniesie “wszelkie konsekwencje przewidziane prawem karnym, a także kanonicznym”. W trybie natychmiastowym podjęto decyzję o jego odwołaniu z urzędu proboszcza. Ksiądz Ryszard R. został również “zobowiązany do podjęcia specjalistycznej terapii”.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Amerykańska Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn tragicznego wypadku w stanie Nowy Jork. W wyniku zderzenia tak zwanej przedłużonej limuzyny z innym autem zginęło tam 20 osób. Wśród ofiar była m.in. para nowożeńców. To najtragiczniejszy wypadek transportowy USA od niemal dekady.

Do tragedii doszło w trzytysięcznej miejscowości Schoharie położonej 250 kilometrów na północ od Nowego Jorku. Przedłużona limuzyna Ford Excursion nie zatrzymała się na znaku “Stop” i zderzyła się ze stojącą na parkingu po drugiej stronie drogi Toyotą Highlander.

- Łącznie 20 osób poniosło śmierć, sami dorośli. 18 ofiar – to pasażerowie i kierowca limuzyny. Zginęło też dwoje pieszych – informował Christopher Fiore z nowojorskiej policji stanowej. Pasażerami limuzyny byli uczestnicy przyjęcia urodzinowego, wśród nich cztery siostry, para nowożeńców i rodzice osiemnastomiesięcznego dziecka.

- 20 osób zabitych, to makabryczne. To najtragiczniejszy wypadek od bardzo, bardzo dawna – mówił szef Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu Robert Sumwalt. Świadkowie mówią, że auto jechało z prędkością około 100 kilometrów na godzinę. Nie wiadomo dlaczego nie zatrzymało się na skrzyżowaniu.

Tak zwane przedłużone limuzyny są popularne w Stanach Zjednoczonych podczas ślubów, przyjęć i imprez klubowych. Poza kierowcą i osobą siedzącą na przednim siedzeniu, pasażerowie tego typu aut nie muszą zapinać pasów bezpieczeństwa.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

W wypadku drogowym z udziałem wydłużonej limuzyny, do którego doszło w sobotę w miejscowości Schoharie w stanie Nowy Jork, zginęło 20 osób – poinformowały w niedzielę władze.

Zaznajomiona z przebiegiem dochodzenia osoba powiedziała agencji Associated Press, że 18 spośród zabitych jechało limuzyną, a dwaj pozostali to piesi, którzy znaleźli się na jej drodze. Rozmówca agencji zastrzegł sobie anonimowość, gdyż nie był oficjalnie uprawniony do przekazywania wiadomości pochodzących ze śledztwa.

Przedstawiciele lokalnych władz powiedzieli wydawanemu w stolicy stanu Nowy Jork, Albany, dziennikowi “Times Union”, że zjeżdżająca z góry limuzyna uderzyła w sobotę po południu czasu miejscowego w ludzi stojących przed kawiarnią w Schoharie. Miejscowość ta leży około 270 kilometrów na północ od miasta Nowy Jork i jest popularna wśród turystów.

Stanowa policja potwierdziła w niedzielę liczbę ofiar śmiertelnych i podała, że w wypadku uczestniczyły dwa pojazdy.

Klienci na parkingu kawiarni zostali zabici, gdy uderzyła w nich limuzyna jadąca stanową drogą z góry z prędkością “prawdopodobnie ponad 60 mil na godzinę (96 kilometrów na godzinę)” – powiedziała dziennikowi “New York Times” zarządzająca kawiarnią Jessica Kirby.

Władze nie ujawniły na razie personaliów ofiar ani bliższych szczegółów wypadku. Na niedzielne popołudnie czasu lokalnego zapowiedziano konferencję prasową na temat tego wydarzenia.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Pięcioosobowa rodzina polskich turystów z trojgiem dzieci została ranna w wypadku w środę wieczorem koło Bazyliki Świętego Piotra, gdy wpadł na nich samochód. Z pierwszych ustaleń wynika, że kierowca stracił panowanie nad kierownicą na śliskiej po deszczu nawierzchni.

Rzymskie media podają, że wieczorne zdarzenie wywołało w pierwszej chwili najwyższy alarm, gdy pojawiły się informacje o tym, że samochód uderzył w grupę pieszych, ale już po kilku minutach okazało się, że nikt z rannych nie jest w ciężkim stanie.

Wypadek miał miejsce przy prowadzącej do Watykanu alei – via della Conciliazione. Samochód uderzył w stojących na chodniku mężczyznę, kobietę oraz dzieci w wieku 3, 6 i 12 lat. Najmniejsze z dzieci w rezultacie zderzenia wypadło z wózka.

Kierowca auta, który trafił w semafor, od razu wysiadł, by udzielić pomocy rannym. Jest w szoku. Cała piątka trafiła do szpitala.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

​Dwie osoby zostały lekko ranne w nocy z czwartku na piątek w Nimes na południu Francji, gdy kierowca wjechał w tłum przechodniów, po czym jego samochód zatrzymał się na barierach bezpieczeństwa – poinformowały źródła związane ze sprawą. Około godziny 1:00 w nocy 32-letni mężczyzna wjechał w tłum około 50 klientów jednego z barów, którzy znajdowali się na ulicy przed lokalem – wynika z informacji świadków będących na miejscu zdarzenia.

Kierowca jadący białym peugeotem zatrzymał się na jednej z barier bezpieczeństwa, które zostały zainstalowane przed popularną w Nimes imprezą – rozpoczynającymi się w piątek pokazami walk byków.

Kilku świadków, na których powołuje się agencja AFP, powiedziało, że mężczyzna krzyczał “Allahu Akbar” (Bóg jest wielki).

Według źródeł związanych ze sprawą napastnik nie był znany policji jako radykał. Nie jest jasne, jakie były jego motywy działania.

Prokurator Eric Maurel, który przybył na miejsce zdarzenia, wyjaśnił, że kierowca próbował uciec, ale został zatrzymany przez tłum. Następnie został aresztowany przez policję w stanie – jak to ujęto – “względnej dezorientacji umysłowej” i przewieziono go do szpitala.

Policja wszczęła śledztwo w sprawie “usiłowania zabójstwa”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

11 ofiar śmiertelnych i 44 osoby ranne – to ostateczny bilans wczorajszego incydentu, do którego doszło w miejscowości Minshui w południowych Chinach. Późnym wieczorem mężczyzna kierujący samochodem typu SUV wjechał w tłum ludzi na jednym z miejskich placów. Sprawca ataku twierdzi, że w ten sposób wziął odwet na chińskim społeczeństwie.

Po wjechaniu w tłum ludzi autem mężczyzna atakował przechodniów nożem i łopatą. Policja zatrzymała i zidentyfikowała sprawcę. To 54-letni Chińczyk Yang Zanyun, który wcześniej wielokrotnie był skazywany na więzienie za podpalenia, handel narkotykami i rozboje.

W informacjach chińskich mediów nie ma wzmianki o tym, czy incydent został zakwalifikowany jako akt terroru. W 2013 r. w najbardziej reprezentacyjnej części Pekinu – pod Bramą Niebiańskiego Spokoju – rozpędzony samochód wjechał w turystów. Zginęło wówczas pięć osób, a policja oskarżyła o przeprowadzenie zamachu islamskich separatystów.

W ostatnich latach w Chinach dochodziło do wielu incydentów z użyciem siły, kiedy osoby niezrównoważone psychicznie chciały w taki sposób odegrać się na społeczeństwie za przeżyte, ich zdaniem, krzywdy.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

18-latek wjechał w grupę przechodniów w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie). Nastolatek prawdopodobnie brał udział w nielegalnych wyścigach samochodowych i wykonując drift stracił panowanie nad pojazdem.

W środę w nocy przy placu Wolności w Stargardzie doszło do wyjątkowo niebezpiecznego zdarzenia. Samochód osobowy marki BMW kierowany przez 18-latka wjechał w przechodniów. W wypadku ucierpiały 4 osoby. Według doniesień policji, poszkodowanych mogło być zacznie więcej, gdyż tego dnia na ulicach miasta odbywały się nielegalne wyścigi samochodowe. 18-latek brał udział w “zawodach” i prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem.

– Na Facebooku widniało publiczne wydarzenie “Pokazy, zawody driftu – Plac Wolności”. Ten post został już usunięty z serwisu. Policja nie wiedziała nic o zorganizowanych pokazach driftowych – powiedział reporter TVN24 Sebastian Napieraj.

Okoliczności wypadku bada policja. Funkcjonariusze zatrzymali już nastolatka. 18-latek został poddany badaniu alkomatem i wiadomo, że był trzeźwy.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

Do wypadku doszło tuż przed godziną 23 na rondzie przy ulicy Wyszyńskiego. Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, 18-letni kierowca bmw prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w pieszych. Cztery osoby zostały ranne, trafiły do szpitala.

Na razie wiadomo, że sprawcą wypadku jest 18-letni mieszkaniec Stargardu. Tuż przed godziną 23 stracił panowanie nad samochodem, jadąc po rondzie przy ulicy Wyszyńskiego.

- Według wstępnych ustaleń cztery osoby zostały ranne i przetransportowane na obserwacje do szpitala – mówi oficer prasowy kom. Łukasz Famulski w rozmowie w Wirtualną Polską. Nie wiadomo, w jakim stanie są poszkodowani.

Stargardzcy policjanci wstępnie ustalili, że 18-latek był trzeźwy w momencie zdarzenia. Nie ma na razie infromacji o obecności innych substancji w jego organizmie. Śledczy będą badać dokładne okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »