Kalifornia: 2-latek z workiem na głowie. Kontrowersyjna interwencja policjantów

Policjanci z Sacramento w Kalifornii opublikowali nagranie z zatrzymania 12-letniego, czarnoskórego chłopca, podejrzanego o kradzież w sklepie, a także o włamanie do samochodu stojącego na parkingu. W czasie interwencji założono mu torbę na głowę. Interwencja funkcjonariuszy wywołała oburzenie internautów. Rodzina chłopca rozważa złożenie pozwu przeciwko policjantom.

Na opublikowanym nagraniu widać, jak funkcjonariusze i sklepowy ochroniarz zatrzymują chłopaka. Podejrzany był o próbę kradzieży w sklepie. Policja zdecydowała się zamieścić film po tym, jak oskarżona została o brutalne potraktowanie chłopca.

Wcześniej w mediach społecznościowych opublikowano bowiem film nagrany przez świadka zdarzenia, na którym widać, jak mężczyzna protestuje przeciwko zatrzymaniu chłopca. Film był podstawą do oskarżenia policji o złe traktowanie czarnoskórych.

Według policjantów 12-latek był agresywny, wyzywał i kopał funkcjonariuszy. Kiedy ci prowadzili go do radiowozu, opluł jedną z policjantek. Dlatego założono mu na głowę specjalną torbę, żeby uniknąć kolejnego oplucia.

Nagranie nie rozwiało jednak wątpliwości internautów, a wręcz przeciwnie. Na filmie słychać jak chłopiec kilka razy pyta, za co został aresztowany. Prosił również o zdjęcie worka z głowy mówiąc, że nie może oddychać.

– To dobre dziecko. Nie zrobił nic złego – twierdzi adwokat Mark T. Harris, który reprezentuje rodzinę chłopca. Dodał, że dwunastolatek został fałszywie oskarżony przez ochroniarza o próbę kradzieży w sklepie.

Harris powiedział NBC News, że nigdy nie słyszał o tym, by policja używała worka. Uznał, że to „śmieszne” i zapowiedział złożenie pozwu przeciwko funkcjonariuszom.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policyjny pościg i strzały. Zatrzymano Gruzinów

Szybka i dobra współpraca wyszkowskich i stołecznych policjantów w miniony piątek pozwoliła na zatrzymanie obcokrajowców – obywateli Gruzji w wieku 37 i 40 lat. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie zarzutów jednemu z nich. Mężczyzna ten podejrzewany jest o kradzież z włamaniem do domu na terenie powiatu wyszkowskiego oraz o uszkodzenie mienia i niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany. Natomiast drugi z mężczyzn przebywał na terytorium Polski nielegalnie.

W miniony piątek dyżurny wyszkowskiej Policji otrzymał zgłoszenie o włamaniu do jednego z domów na terenie gminy Brańszczyk. Na miejsce natychmiast zostali skierowani wyszkowscy funkcjonariusze, którzy potwierdzili zgłoszenie. Policjanci szybko ustalili i namierzyli samochód, którym poruszali się sprawcy przestępstwa. Sytuacja była dynamiczna. O pomoc w zatrzymaniu pojazdu zostali poproszeni policjanci z Warszawy, ponieważ to tam mieli uciekać się włamywacze. Akcję na terenie garnizonu stołecznego prowadzili mokotowscy funkcjonariusze. Policjanci poruszali się nieoznakowanym radiowozem i podążali za wskazanym pojazdem, którym jak się okazało jechali obcokrajowcy. Funkcjonariusze próbowali zatrzymać auto do kontroli, ale kierujący nie stosował się do ich poleceń, zaczął uciekać. Pościg zakończył się na ul. Siedleckiej w Warszawie. Mężczyźni cofając usiłowali staranować radiowóz, a następnie wysiedli z auta i próbowali uciekać pieszo. Stołeczni policjanci oddali kilka strzałów ostrzegawczych i tak do zatrzymania doszło już o godzinie 18.00 na Pradze Północ.

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie przez prokuratora zarzutów 40-letniemu obywatelowi Gruzji. Mężczyzna podejrzewany jest o dokonanie kradzieży w włamaniem do domu na terenie gminy Brańszczyk, uszkodzenie mienia oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Z uwagi na rozwojowy charakter sprawy decyzją sądu zatrzymany został tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Dodatkowo w toku wykonywania czynności policjanci z wydziału kryminalnego wyszkowskiej Policji ustalili, że drugi z mężczyzn przebywa na terytorium Polski bez ważnej wizy i innego ważnego dokumentu uprawniającego go do wjazdu na terytorium i pobytu w Polsce. Wczoraj został on przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej, którzy będą realizować czynności na podstawie aktualnie obowiązującej ustawy o cudzoziemcach.
Źródło info i foto: Policja.pl

Okradziono bankomat przy ul. Wolskiej w Warszawie

Okradziono kolejny bankomat w stolicy. Przestępcy nad ranem zniszczyli maszynę przy ulicy Wolskiej 69 – informuje RMF FM. Kradzieży dokonano przed godziną 3:00 w nocy. Bankomat stał przed jednym ze sklepów. Służby policyjne nie udostępniają, czy i ile pieniędzy udało się ukraść przestępcom.

Policja poszukuje złodziei. Na miejscu jest specjalna ekipa dochodzeniowa.
Źródło info i foto: tysol.pl

Brutalny napad w Lidzbarku. Nie żyje 63-latek

Tragedia w Lidzbarku w województwie warmińsko-mazurskim. W wyniku napadu zginął 63-letni mężczyzna. Napadu dokonano w nocy z niedzieli na poniedziałek między godziną 00:30, a 3:20. Jak donosi rmf24.pl, sprawca bądź sprawcy skrępowali małżeństwo po włamaniu się do środka ich domu. 61- letnia kobieta znajduje się w szpitalu. Jej mąż zginął podczas napadu. Prokuratura zdecydowała się nie ujawniać żadnych szczegółów dotyczących okoliczności jego śmierci.

Jak informuje st. sierż. Justyna Nowicka z komendy powiatowej policji w Działdowie, na miejscu zdarzenia w dalszym ciągu prowadzone jest śledztwo pod nadzorem prokuratury.
Źródło info i foto: wp.pl

Ostróda: 27-letni więzień uciekł z konwoju. Trwa policyjna obława

27-latek uciekł z konwoju. Był przywożony z Zakładu Karnego w Iławie do Sądu Rejonowego w Ostródzie. Trwa policyjna obława. 27-latek odbywał karę więzienia za kradzieże i kradzieże z włamaniami. Adam Ż. był przewożony z Zakładu Karnego w Iławie do Sądu Rejonowego w Ostródzie. Mężczyzna jest ogolony na łysko, ma około 160 cm wzrostu, jest szczupły. Uciekł z konwoju w czwartek około godziny 9. Ubrany był w niebieski t-shirt, szare spodnie.

Policjanci zorganizowali blokadę okolicznych dróg. W poszukiwaniu biorą udział przewodnicy psów. Na miejsce przyjechał Wydział kontroli, który ustala okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policja wyjaśnia włamanie do magazynu broni w koło Złotowa

​Broń wraz z amunicją – w sumie kilkadziesiąt sztuk pistoletów maszynowych typu Rak skradziono z magazynu w miejscowości Debrzno Wieś w powiecie złotowskim w Wielkopolsce. Broń prawdopodobnie była przeznaczona na handel – informuje reporter RMF FM Mateusz Chłystun. Zgłoszenie o włamaniu przekazał wczoraj miejscowej policji właściciel magazynu. Do nocy trwała dokładna inwentaryzacja magazynu.

Policjanci musieli dokładnie policzyć to, co w magazynie zostało – sztuka po sztuce – a potem dokładnie to opisać. Właścicielką terenu, na którym znajduje się magazyn powiedziała, że z firmą, która trzymała w nim broń, współpracuje od kilku lat. Wiedziała co znajduje się w magazynie, ale dodała, że firma handlująca bronią posiadała wszystkie niezbędne certyfikaty.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Włamanie do magazynu firmy handlującej bronią koło Złotowa

Włamanie do magazynu firmy handlującej bronią koło Złotowa w Wielkopolsce. Firma znajduje się na dawnych terenach wojskowych – zaopatruje wojsko. W magazynie między innymi była broń i amunicja. Od wielu godzin – jak się dowiedział reporter RMF FM – policjanci wraz z przedstawicielami firmy prowadzą inwentaryzację sprzętu. Na razie nikt nie chce ujawniać żadnych szczegółów. Krzysztof Zasada usłyszał jedynie, że sprawa wygląda na poważną.

Nasz dziennikarz ustalił, że amunicję i uzbrojenie – także specjalistyczne przechowywano w dużym lotniczym hangarze na terenach powojskowych. Te zabudowania wynajęła na magazyny firma, która zajmuje się handlem bronią. Niedawno przeniosła się ze Śląska do Wielkopolski. Ma wszelkie certyfikaty na posiadany asortyment.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Areszty dla wspólników bandyty, który w Wiszni Małej zastrzelił antyterrorystę

Na trzy miesiące trafią do aresztu Jacek S. i Grzegorz K. zatrzymani po tragicznej w skutkach strzelaninie w Wiszni Małej na Dolnym Śląsku. Przypomnijmy, do wymiany ognia doszło w nocy z soboty na niedzielę między wspólnikiem mężczyzn, który usiłował włamać się do bankomatu, a siłami policji. W strzelaninie zginął 41-letni antyterrorysta, trzech innych policjantów zostało rannych. Zastrzelony został napastnik.

W poniedziałek rano wrocławska prokuratura postawiła 41-letniemu Jackowi S. – który w trakcie napadu w Wiszni Małej czekał na wspólnika w zaparkowanym w pobliżu bankomatu samochodzie – zarzut usiłowania kradzieży kilkudziesięciu tysięcy złotych z włamaniem do bankomatu.

Później jednak rzecznik wrocławskiej prokuratury okręgowej Małgorzata Klaus poinformowała, że zebrane dowody pozwoliły na rozszerzenie zarzutów: obecnie Jacek S. jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, która zajmowała się włamaniami do bankomatów.

Ten sam zarzut usłyszał drugi z zatrzymanych w tej sprawie mężczyzn: Grzegorz K. Został on zatrzymany nie na miejscu napadu, lecz w Legionowie na Mazowszu.

Grupa miała działać od wiosny tego roku. Zdaniem prokuratury, obaj mężczyźni uczestniczyli również w sierpniowym włamaniu do bankomatu na terenie Wielkopolski: zrabowano wówczas ponad 200 tysięcy złotych.

Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Dzisiaj sąd we Wrocławiu przychylił się do wniosków prokuratury i zdecydował o trzymiesięcznych aresztach dla obu podejrzanych.

W ocenie sądu zebrany w sprawie materiał wskazuje na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez nich zarzucanych im czynów. W ocenie sądu tylko ten środek zapobiegawczy pozwoli na obecnym etapie na prawidłowe zabezpieczenie toku postępowania: uniemożliwi próbę matactwa ze strony obu podejrzanych – poinformował prok. Bartosz Kupniewski.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Apel policji o pomoc dla rodziny zabitego antyterrorysty

„Pamiętajmy i pomagajmy nie tylko dzisiaj!” – apeluje policja na Twitterze. Koledzy poległego antyterrorysty z Wrocławia proszą o wsparcie dla jego rodziny.

Funkcjonariusz, który zginął w akcji pod Wrocławiem, pozostawił żonę oraz dwójkę dzieci w wieku 8 i 12 lat. W policji pracował od 14 lat, a od 8 lat pełnił służbę w Samodzielnym Pododdziale Antyterrorystycznym Policji. Rodzinie zmarłego policjanta zapewniono opiekę psychologiczną.

Teraz zaś policjanci zorganizowali zbiórkę na pomoc dla rodziny zmarłego kolegi. Poinformowano o tym m.in. na oficjalnym profilu policji na Twitterze.

„Koleżanki i koledzy rozpoczęli zbiórkę na pomoc rodzinie Mariusza, poległego antyterrorysty z Wrocławia.

Nr konta, Bank PKO BP: 87 1440 1156 0000 0000 1172 5748 z dopiskiem „Pomoc rodzinie Mariusza”. Pamiętajmy i pomagajmy nie tylko dzisiaj!” – czytamy w apelu policjantów.

Rodzina dostanie pomoc także od państwa. „Podjęłam decyzję o przyznaniu rent specjalnych dla Jego żony i dzieci. Łączę się z Nimi w bólu” – poinformowała na Twitterze szefowa rządu Beata Szydło. Wsparcie dla bliskich funkcjonariusza zadeklarował także minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak.

Zginął policjant i napastnik, trzech funkcjonariuszy rannych

Nocą pod Wrocławiem w trakcie zatrzymania włamywaczy do bankomatu doszło do strzelaniny, w której zginął policjant i napastnik.

Policja przed godz. 23 dostała informację o próbie włamania do bankomatu wolnostojącego obudowanego kontenerem w miejscowości Wisznia Mała pod Wrocławiem. Sprawca po wyłamaniu drzwi wszedł na zaplecze bankomatu, zamknął się w kontenerze i usiłował dostać się do pieniędzy.

Gdy funkcjonariusze znaleźli się w pobliżu drzwi wejściowych do kontenera, te otworzyły się i „bandyta bez żadnych skrupułów otworzył ogień z broni automatycznej”. Policjanci również odpowiedzieli ogniem. W trakcie strzelaniny zginął nie tylko napastnik, ale także funkcjonariusz.

Trzech policjantów zostało rannych. Jeden z nich ma ranę postrzałową w okolicach biodra, drugi ranę postrzałową dłoni. Trzeci odniósł obrażenia uda.

„Zawiodło rozpoznanie operacyjne”

Według eksperta ds. bezpieczeństwa Piotra Niemczyka, policja powinna była wcześniej uzyskać informacje o planowanym włamaniu do bankomatu. Zwłaszcza, że sprawcami były osoby dobrze znane służbom ze swojej przestępczej działalności.

– Zawiodło rozpoznanie operacyjne. Mam wrażenie, że te osoby zniknęły z policyjnych radarów. Gdyby były objęte kontrolą operacyjną, prawdopodobnie udałoby się zorientować, że się do czegoś przygotowują. Trochę mnie martwi to, że CBŚP i inne służby zwalczające terror kryminalny nie zauważyły, że coś się szykuje – komentował Niemczyk w TVN24.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zatrzymani za kradzież bankomatu

Policjanci z Biłgoraja i KWP w Lublinie ustalili i zatrzymali sprawców włamania i kradzieży bankomatu. Zatrzymani to mieszkańcy woj. mazowieckiego i śląskiego w wieku 36,44 i 47-lat. Łączna wartość strat oszacowana została na kwotę ponad 360 tys. zł. Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu.

Podejrzani odpowiadać będą za przestępstwa, do których doszło w nocy z 20 na 21 maja br. Wówczas to sprawcy włamali się do jednego ze sklepów na ul. Kościuszki w Biłgoraju. Ze środka skradli ….bankomat. Spłoszeni przez alarm nie zdołali wynieść drugiego z urządzeń. Łączna wartość strat oszacowana została na kwotę ponad 360 tys. zł. Przez wiele godzin na miejscu zdarzenia pracowali technicy policyjni, zabezpieczano ślady, monitoringi, weryfikowano i sprawdzano każdą informację. Policjanci odnaleźli porzucony i „wyczyszczony” z pieniędzy sejf w Sanie, w okolicach Leżajska. Ważący ponad pół tony sejf wydobywany był z rzeki przez lubelskich antyterrorystów i miejscowych strażaków. Od samego początku biłgorajscy policjanci wspierani byli przez funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego KWP w Lublinie, a śledztwo w sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Zamościu.

Efekt pracy śledczych to zatrzymanie przestępców. Pierwszy w ręce policjantów wpadł 36-letni mieszkaniec Tarnowskich Gór. Został zatrzymany na ulicy, w okolicach miejsca zamieszkania. Jeszcze 10 listopada br. Sąd Okręgowy w Zamościu zdecydował o zastosowaniu wobec 36-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Kolejny sprawca, 44-latek z Warszawy, w międzyczasie trafił za kratki za inne przestępstwa popełnione w stolicy. Przebywając w areszcie śledczym usłyszał kolejne zarzuty. Wczoraj został zatrzymany trzeci sprawca, to 47-latek z Żyrardowa. Zatrzymanie mieszkańca woj. mazowieckiego było bardzo dynamiczne. Przestępca siedząc za kierownicą osobowego renaulta podjął próbę ucieczki, szybko jednak został zatrzymany.

Wszyscy trzej mężczyźni wcześniej już wchodzili w konflikt z prawem. Na swoim koncie mają głównie przestępstwa przeciwko mieniu. W tym przypadku odpowiadać będą za kradzież z włamaniem, usiłowanie kradzieży i zniszczenia mienia. Podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Podczas realizacji policjanci z Biłgoraja i Lublina wspierani byli także przez funkcjonariuszy z Katowic i Żyrardowa.
Źródło info i foto: Policja.pl