Posts Tagged “wniosek”

Przygotowano już wniosek o areszt wobec Piotra T., znanego eksperta od wizerunku politycznego. Mężczyzna został zatrzymany przedwczoraj, usłyszał zarzuty związane z posiadaniem pedofilskiej pornografii. Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności, zachodzi również podejrzenie, że oskarżony odpowiadając z wolnej stopy mógłby ukrywać się.

O pedofilskiej pornografii u T. pierwszy raz mówiono w 2015 r., gdy przeszukano mieszkanie podejrzanego. T. twierdził, że nie ma z tym nic wspólnego. Wedle policji zatrzymanie miało miejsce dopiero teraz, bo długo trwało zbieranie dowodów, które pozwolą na postawienie zarzutów.

Za rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletnich grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Za utrwalanie treści pornograficznych z udziałem małoletniego poniżej 15 lat kara jest wyższa, bo wynosi roku do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Comments Brak komentarzy »

Na wniosek Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został wydalony z Polski Dmitryi K., naukowiec i przedstawiciel Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych w Moskwie – dowiedziała się PAP. Mężczyzna miał prowadzić działalność wymierzoną w polskie interesy. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn poinformował, że mężczyzna został wydalony z Polski w środę.

Z ustaleń ABW wynika, że mężczyzna prowadził działalność wymierzoną w polskie interesy, inicjował elementy wojny hybrydowej przeciwko Polsce, a także utrzymywał kontakty z rosyjskimi służbami specjalnymi – powiedział PAP Żaryn.

Materiały zgromadzone przez ABW wskazywały, że przebywanie Rosjanina w Polsce rodzi ryzyko dla naszego bezpieczeństwa narodowego. Działalność K. na rzecz wrogiego państwa nie mogła być tolerowana i szef ABW wniósł o wydalenie K. z Polski – wyjaśnił Żaryn. Rosjaninowi cofnięto zgodę na pobyt w RP i wydalono go z kraju – dodał.

Żaryn wyjaśnił, że K. działając oficjalnie jako naukowiec i badacz Rosyjskiego Instytutu Badań Strategicznych w Moskwie, nawiązywał kontakty w środowiskach naukowych m.in. historyków i dziennikarzy. Znajdował osoby o prorosyjskich poglądach i wciągał je do współpracy. Oferował współpracę z rosyjskimi uczelniami, publikacje i wyjazdy naukowe finansowane przez stronę rosyjską.

Grupę współpracujących z nim osób instruował, co mówić, by prezentować prorosyjski punkt widzenia – zaznaczył rzecznik. Jak dodał, tak stworzoną sieć kontaktów, Dmitryi K. wykorzystywał do szerzenia propagandy prorosyjskiej.

Z ustaleń ABW wynika, że w ramach swojej działalności K. podejmował szereg inicjatyw wymierzonych w polskie interesy, m.in. inicjował kampanie informacyjne na rzecz Rosji prowadzone w Polsce, prowadził kampanie podgrzewające polsko-ukraińskie animozje, stymulował działania w Polsce, sprzeciwiające się demontowaniu sowieckich pomników, a także akcje dyskredytowania polskich władz, zarówno w polskich jak i zagranicznych mediach – tłumaczył Żaryn.

ABW ustaliło, że Dmitryi K. utrzymywał kontakt z rosyjskimi służbami specjalnymi.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Krajowa złożyła wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie dla Roberta J. Mężczyzna usłyszał wczoraj zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Jest podejrzany o zamordowanie i oskórowanie 19 lat temu studentki Katarzyny Z. Teraz sąd ma 24 godziny na podjęcie decyzji o tym, czy Robert J. trafi za kratki. Prokuratura zdradza też nowe fakty.

Wczoraj (5 października 2017 roku) Robertowi J. prokurator ogłosił zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 23-letniej studentki religioznawstwa z Krakowa (art. 148 par. 2 pkt 1 kodeksu karnego). Przestępstwo to zagrożone jest karą na czas nie krótszy od 12 lat pozbawienia wolności, karą 25 lat pozbawienia wolności, albo karą dożywotniego pozbawienia wolności.

Podejrzany Robert J. złożył obszerne wyjaśnienia i odmówił odpowiedzi na niektóre z zadawanych mu pytań. Czynność przesłuchania była utrwalana za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk.

Z uwagi na charakter sprawy, a także z uwagi na dobro śledztwa, prokuratura nie udziela więcej informacji na temat treści wyjaśnień złożonych przez podejrzanego.

W toku śledztwa ustalono, że do zabójstwa studentki z Krakowa doszło pomiędzy 12 listopada 1998 roku a 6 stycznia 1999 roku. Jej niektóre szczątki w postaci skóry tułowia, nogi i innych części ciała ujawniono w Wiśle w dniach 7 i 14 stycznia 1999 roku.

12 listopada 1998 roku, stosując przemoc fizyczną, podejrzany pozbawił pokrzywdzoną wolności, zatrzymując ją i przetrzymując wbrew jej woli w zamkniętym pomieszczeniu, utrzymując ją w tym czasie w stanie bezbronności poprzez podawanie jej określonych związków chemicznych.

W czasie uwięzienia Robert J., zanim dokonał zabójstwa pokrzywdzonej, torturował ją, maltretował i męczył fizycznie i psychicznie. Zadał jej szereg ciosów w postaci kopnięć, bił narzędziem twardym, tępym i tępokrawędzistym oraz ostrokrawędzistym, jakim jest np. nóż, a także oskórował swoją ofiarę. Te niezwykle brutalne działania sprawcy doprowadziły do śmierci pokrzywdzonej 23-letniej studentki religioznawstwa z Krakowa.

Sprawca działał w wyniku motywacji patologicznej o podłożu seksualnym, w celu zaspokojenia swojego patologicznego popędu seksualnego, a także w celu pozbawienia życia ofiary ze szczególnym okrucieństwem.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Do sądu trafił wniosek łódzkiej prokuratury o areszt dla trzeciego podejrzanego w sprawie gwałtu na 26-letniej mieszkance Łodzi. Kobieta przez 10 dni była przetrzymywana w mieszkaniu jednego z podejrzanych; gdy uciekła, trafiła do szpitala i mimo kilku operacji zmarła.

Jak poinformował w czwartek PAP prokurator Jacek Pakuła z Prokuratury Okręgowej w Łodzi, 36-letniemu mężczyźnie postawiono zarzuty zgwałcenia wspólnie z innymi osobami, zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem, a także spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała oraz pozbawienia wolności połączonego ze szczególnym udręczeniem.

Wcześniej na trzy miesiące do aresztu – z zarzutami gwałtu – trafili dwaj pozostali podejrzani w sprawie: 33- i 36-letni. Wobec 36-latka, który usłyszał nowe zarzuty w czwartek, prokurator zastosował początkowo dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Środek zapobiegawczy został zmieniony po tym, jak dzień wcześniej śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Łódź Widzew zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową; mężczyzna został zatrzymany i ponownie przesłuchany.

Do zdarzenia doszło 17 lipca. Tego dnia ofiara poznała sprawców w autobusie. Jeden z nich zaprosił ją do swojego mieszkania. Tam 26-latka była przetrzymywana i została zgwałcona. Po kilku dniach kobiecie udało się uciec i zawiadomić policję. Trafiła do szpitala, gdzie mimo kilku operacji zmarła.

Jak podał wcześniej Pakuła, przeprowadzona w czwartek sekcja zwłok kobiety nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o przyczynę jej zgonu. Biegła ma wydać opinię na ten temat po uzyskaniu badań histopatologicznych.

Prokurator dodał też, że według biegłej obrażenia ciała pokrzywdzonej stwierdzone w trakcie sekcji kwalifikują się “jako zazwyczaj zagrażające życiu”. Wyjaśnił, że chodzi o ciężkie uszkodzenie ciała. Ta okoliczność jest już brana przez nas pod uwagę, w kontekście możliwości modyfikacji zarzutów przedstawionych podejrzanym – powiedział.

Podejrzanym grozi do lat 15 więzienia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Na polskich granicach w tym roku złożono tylko 554 wnioski o azyl dotyczące 1538 osób – wynika z danych Straży Granicznej. W ubiegłym roku w podobnym okresie wnioski o azyl złożyło blisko 6 tys. osób, głównie z Czeczenii. Spadek osób starających się o ochronę międzynarodową sięga 75 proc. Powód? Gęste sito na polskich granicach – pisze we wtorek “Rzeczpospolita”.

- To efekty restrykcyjnej polityki rządu wobec uchodźców – ocenia cytowana przez “Rzeczpospolitą” prawniczka z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Marta Górczyńska.

Polska Straż Graniczna jest od dwóch lat krytykowana za restrykcyjne podejście nawet do osób deklarujących chęć złożenia wniosku o azyl. – Wiele osób nie jest w ogóle dopuszczanych do postępowania azylowego. Otrzymują decyzje o odmowie wjazdu. Dziennie udaje się wjechać jednej rodzinie – dodaje Górczyńska.

Jak czytamy w “Rzeczpospolitej”, funkcjonariusze odpierają zarzuty. – Straż Graniczna nie rozstrzyga zasadności przyznania bądź odmowy przyznania ochrony międzynarodowej, ale weryfikuje cel wjazdu i pobytu cudzoziemca w Polsce – tłumaczy podporucznik Agnieszka Golias, rzeczniczka komendanta głównego Straży Granicznej.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Władze Gruzji zwróciły się do Polski o ustalenie, czy były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili przebywa w Polsce – podał w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński. Poinformował on, że w poniedziałek do tej prokuratury wpłynął wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości Gruzji o “dokonanie ustaleń czy Micheil Saakaszwili przebywa na terytorium Polski”.

- Zgodnie z procedurą, zleciliśmy dokonanie ustaleń w tym zakresie Straży Granicznej i Policji – dodał prokurator.

Zaznaczył, że wniosek wpłynął z Prokuratury Krajowej. Nie chciał spekulować, co oznacza ten wniosek.

Prokuratura zwróciła się do “kompetentnych organów”

Prokuratura generalna Gruzji poinformowała, że zwróciła się do “kompetentnych organów” w Polsce w związku z wizytą byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego i że rozpoczęto wszystkie odpowiednie przewidziane prawem procedury – podały w piątek rosyjskojęzyczne media. Przedstawiciel prokuratury Giorgi Grdzeliszwili nie wyjaśnił, czy chodzi o prośbę o zatrzymanie lub ekstradycję byłego prezydenta – relacjonuje dziennik “Moskowskij Komsomolec”.

- Putin daje dwa miliardy dolarów najważniejszemu oligarsze Iwaniszwilemu, który pojechał do Gruzji i zwyciężył w wyborach parlamentarnych. Putin otwarcie wtedy mówił, że trzeba (rozpocząć – red.) prześladowania sądowe przeciw Saakaszwilemu i on to zrobił, bo za to zostało zapłacone – powiedział Saakaszwili w sobotę wieczorem w TVP Info. Stwierdził, że prezydent Lech Kaczyński był na pierwszym miejscu na liście wrogów Putina, a on sam był pewnie na drugim miejscu. Saakaszwili spotkał się w niedzielę wieczorem w Warszawie z Ukraińcami pracującymi w Polsce.

“Odwet Putina”

W niedzielnej rozmowie z “Faktami” TVN Saakaszwili odniósł się także do katastrofy smoleńskiej. Powiedział, że katastrofa smoleńska “to był odwet Putina”. – Przynajmniej bardzo zaplanowane, umyślne zaniedbanie. Przecież oni mają też wiele technicznych możliwości, żeby strącić samolot – mówił.

31 lipca minister sprawiedliwości Gruzji Tea Cukuliani mówiła tymczasem, że wobec Saakaszwilego w jego ojczyźnie wszczęto cztery sprawy karne i Gruzja będzie żądała wydania go od krajów, w których się on zatrzyma. Minister wspomniała w tym kontekście o USA i o możliwych “konsultacjach prawnych”, w tym związanych z ekstradycją. Na Saakaszwilim, jednym z przywódców “rewolucji róż” i trzecim prezydencie Gruzji ciążą zarzuty między innymi dotyczące stłumienia protestów w Tbilisi w 2007 roku i przekroczenia pełnomocnictw. Polityk, który opuścił Gruzję w 2013 roku, odpiera te zarzuty jako motywowane politycznie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Nie trzeba płacić za wniosek o przyznanie środków z programu “Rodzina 500 plus”, nie trzeba też płacić za jego wypełnienie – przestrzega przed oszustami minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Od 1 sierpnia należy składać wnioski o przyznanie środków z programu “Rodzina 500 plus” na kolejny okres zasiłkowy. Od początku sierpnia można ubiegać się także o świadczenia rodzinne i świadczenia z funduszu alimentacyjnego.

Elżbieta Rafalska przestrzega, że propozycje m.in. odpłatnego wypełniania wniosków są próbą wyłudzenia i oszustwem. – Cała obsługa, wypełnianie wniosków, dostępność wniosków jest nieodpłatna. Pojawiały się próby wykorzystywania naiwności osób, którym zależy na świadczeniu, a które nie były pewne, czy dobrze wypełnią wniosek, czy mogą skorzystać z innej oferty – mówiła.

- Przestrzegamy, nie trzeba płacić za wniosek, nie trzeba płacić za jego wypełnienie. Nie korzystajmy z niepewnych źródeł – dodała Rafalska.

Zachęcała do skorzystania m.in ze specjalnych infolinii, które pomogą rozwiać wątpliwość ws. wniosków o 500 plus. – Wystarczy wejść na stronę internetową urzędu wojewódzkiego, na pewno wszystkie samorządy udostępniają własne numery telefoniczne, mają własne informacje na swoich urzędowych stronach. Wystarczy zainteresować się, skorzystać z informacji telefonicznej i internetowej, bądź osobiście znaleźć chwilę czasu i pójść i otrzymać wtedy najlepszą kompetentną informację – podkreśliła.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

​Laboratorium w Bogatyni, w którym była wytwarzana metamfetamina, zostało zlikwidowane przez policjantów z CBŚP. W sprawie zatrzymano podejrzanego o produkcję tego narkotyki. Na wniosek prokuratury zabezpieczono majątek o wartości 2,5 mln zł, który mógł pochodzić z handlu metamfetaminą. Śledztwo dotyczące produkcji środków odurzających na znaczną skalę prowadzi Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

W wyniku tego śledztwa zlikwidowano w Bogatyni laboratorium, w którym produkowano metamfetaminę. Jak podała w środę w komunikacie prasowym Prokuratura Krajowa, lina produkcyjna i urządzenia służące do wytwarzania narkotyku były zainstalowane w jednym z mieszkań w Bogatyni. “W lokalu zatrzymany został mężczyzna, który wytwarzał znaczne ilości środków odurzających” – podała Prokuratura Krajowa. Podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące produkcji i sprzedaży narkotyków. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu go na trzy miesiące.

Na wniosek prokuratury zabezpieczono pieniądze i majątek wartości ponad 2,5 mln zł, które mogły pochodzić z handlu metamfetaminą. Zablokowano również wypłatę miliona złotych. Osobom powiązanym rodzinnie z podejrzanym o produkcję narkotyków prokurator przedstawił zarzuty dotyczące prania brudnych pieniędzy – podała Prokuratura Krajowa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

- Samantha Geimer będzie prosić sąd o zakończenie sprawy Romana Polańskiego – informuje jej prawnik. Kobieta mówiła już o tym, że wybaczyła reżyserowi, jednak będzie to pierwszy tego typu wniosek złożony przez poszkodowaną – informuje BBC.

Samantha Geimer, która wielokrotnie zaznaczała, że wybaczyła Polańskiemu, miała z nim kontakt mailowy. – Ludzie wciąż czepiają się nas obojga. Wciąż jesteśmy traktowani niesprawiedliwie – mówiła w wywiadzie dla The Times. Teraz kobieta będzie wnosić o zakończenie postępowania przeciwko Romanowi Polańskiemu. Być może trwająca 40 lat saga związana z problemami reżysera z prawem wkrótce dobiegnie końca.
Historia Romana Polańskiego

W lutym 1977 r. 43-letni wówczas Roman Polański szukał młodych dziewczyn do sesji zdjęciowej dla francuskiego magazynu “Vogue Hommes”. O 13-letniej Samancie dowiedział się od wspólnych znajomych. Reżyser zabrał ją do posiadłości Jacka Nicholsona, tam dał jej kilka kieliszków szampana i pół tabletki usypiającej. Później zabrał ją do pokoju i zrobił kilka zdjęć. Potem kazał się rozebrać. Kobieta zeznała, że Polański uprawiał z nią seks, mimo jej protestów.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu złożyła wnioski o tymczasowe aresztowanie dla sześciu osób podejrzanych w śledztwie w sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Sąd ma rozpatrzyć wnioski w sobotę. O złożeniu wniosków o tymczasowe aresztowanie sześciu podejrzanych poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu Anna Zimoląg. “Nie informujemy kogo dotyczą te wnioski” – powiedziała prok. Zimoląg.

Rzeczniczka nie ujawniła także czy któryś z podejrzanych przyznał się do postawionych mu zarzutów. Jak przekazała PAP Joanna Podwin z biura prasowego Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sąd rozpocznie rozpatrywanie wniosków o godz. 11.30. Według sądu wnioski dotyczą adwokata Andrzeja M., Macieja M. i Maksymiliana M. (ojciec i syn zajmujący się skupowanie roszczeń do nieruchomości), rzeczoznawcy majątkowego Michała Sz. oraz Grażyny K.-B. i Tomasza Ż. – adwokatów występujących jako kuratorzy spadkobierców nieruchomości.

W czwartek CBA zatrzymało w Warszawie osiem osób, które miały wyrządzić Skarbowi Państwa i spadkobiercom szkodę na ponad 46 mln zł. To warszawski adwokat Andrzej M., dwoje adwokatów występujących jako kuratorzy spadkobierców nieruchomości Grażyna K.-B. i Tomasz Ż., ojciec i syn zajmujący się skupowaniem roszczeń do nieruchomości – Maciej M. i Maksymilian M., dwóch rzeczoznawców majątkowych Michał Sz. i Jacek R. oraz Andrzej K.

W piątek wszystkim zatrzymanym postawiono zarzuty oszustwa na mieniu znacznej wartości, za co grozi do 10 lat więzienia.
Zdaniem prokuratury w efekcie przestępczego procederu adwokat Andrzej M. przejął za rażąco zaniżoną cenę prawa i roszczenia do nieruchomości. Dokonać tego miał na rzecz reprezentowanych przez niego spadkobierców, a faktycznie na rzecz podejrzanych Macieja M. i Maksymiliana M. – nazywanych w mediach handlarzami roszczeń. Sprawa dotyczy czterech nieruchomości w Warszawie – przy ul. Twardej 8, Twardej 10, Królewskiej 39 i Placu Defilad (dawny adres to ul. Sienna 29).

Zdaniem prokuratury w przypadku nieruchomości przy ul. Królewskiej podejrzani od jednego ze spadkobierców przedwojennych właścicieli uzyskali pełnomocnictwo, które umożliwiło pełnomocnikowi – Andrzejowi M. przeprowadzenie szeregu postępowań administracyjnych i sądowych zmierzających do przejęcia nieruchomości. Nie mając pełnomocnictw ze strony pozostałych spadkobierców podejrzani posłużyli się pełnomocnictwem, które wydał rzekomy kurator spadku po pozostałych właścicielach – spółka z karaibskiej wyspy St. Kitts and Nevis – twierdzi prokuratura.

Andrzej M. miał zdaniem prokuratury występować do sądów także z wnioskiem o ustanowienie kuratorów dla spadkobierców w przypadku nieruchomości przy Placu Defilad oraz ul. Twardej 8 i 10. Jako kandydatów na te funkcje wskazywał Tomasza Ż. lub Grażynę K.-B. – podejrzanych adwokatów.

W jednej ze spraw Andrzej M. wniósł o ustanowienie kuratora dla znanej mu osoby żyjącej, która nie została zawiadomiona o toczącym się postępowaniu, a w innym dla osoby, która w chwili wydania decyzji miałaby 138 lat czy 128 lat – podała prokuratura.Tomasz Ż. i Grażyna K.-B., po tym jak zostali wyznaczeni na kuratorów, występowali do sądów z wnioskami o zniesienie roszczeń do nieruchomości. Za swoje działania mieli otrzymywać kwotę odpowiadającą wartości udziałów w roszczeniach należących do osób, które rzekomo reprezentowali. Wysokość tych kwot szacowali rzeczoznawcy Michał Sz. i Jacek R – twierdzi prokuratura.

Zdaniem śledczych takim sposobem sądy wyrażały zgodę na zniesienie praw i roszczeń pozostałych spadkobierców za cenę od 2 do 3 proc. wartości nieruchomości. Z obecnych wyliczeń prokuratury wynika, że w efekcie przestępczego procederu spadkobiercy właścicieli nieruchomości, w tym Skarb Państwa, ponieśli szkody na łączną kwotę nie mniejszą niż 46,1 mln zł.W przypadku nieruchomości przy ul. Twardej 8 jej wartość oszacowano na 23 mln zł, a wartość praw i roszczeń na 371 tys. zł. Wartość nieruchomości położonej przy ul. Twardej 10 została oszacowana na 20 mln zł, a roszczenia na 490 tys. zł.

W przypadku nieruchomości przy Pl. Defilad, w sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki (d. adres Sienna 29) wartość nieruchomości oszacowano na 14,4 mln zł, a wartość praw i roszczeń na 345 tys. zł. Nieruchomość przy ul. Królewskiej 38 ma być warta 4,6 mln zł, a wartość roszczeń na 110 tys. zł.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »