Lublin: Nowe zatrzymania w śledztwie przeciwko „Masie”

Osiem kolejnych osób zostało zatrzymanych w sprawie przeciwko Jarosławowi Ł. ps. ”Masa” – poinformowała Prokuratura Krajowa. Podejrzani usłyszeli m.in. zarzuty korupcyjne i dotyczące płatnej protekcji.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie. „Masa” oraz 15 innych osób usłyszało zarzuty. Jarosław Ł. został zatrzymany w maju ubiegłego roku. Wśród podejrzanych byli wówczas Zbigniew G., naczelnik wydziału wywiadu kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi oraz przedsiębiorca z Łodzi Wojciech Z.

O kolejnych zatrzymaniach poinformował PAP dział prasowy Prokuratury Krajowej. Realizacja odbyła się w połowie ubiegłego tygodnia.

– Po przeprowadzeniu czynności na terenie województw mazowieckiego, łódzkiego, wielkopolskiego i podlaskiego zatrzymano osiem osób, w tym Wojciecha Z. Oraz Zbigniewa G. – podała prokuratura.

– Prokurator przedstawił zatrzymanym zarzuty m.in. popełnienia czynów o charakterze korupcyjnym, oszustw kredytowych, płatnej protekcji, wyłudzeń odszkodowań komunikacyjnych, doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem innych – poinformowała PK. Przedmiotem przestępstw korupcyjnych miały być głównie alkohol, środki anaboliczne, leki, zegarki, pióra i produkty grzewcze.
Źródło info i foto: onet.pl

Wojciech Z. trafił do aresztu

Bezczelny złodziej, który w zeszły piątek uciekał kradzioną mazdą przed policyjnym pościgiem, trafił właśnie do aresztu na trzy miesiące. Podczas obławy ranni zostali dwaj policjanci. Wojciech Z. (32 l.) ukradł z kurtki znajomego kluczyki do mazdy. Wsiadł do zaparkowanego w Grodzisku Mazowieckim samochodu i pojechał nim do Warszawy. Zaparkował auto przy ul. Budy na Bemowie, by załatwić kilka spraw. Nie wiedział, że na jego trop wpadli policjanci. Gdy wrócił wsiadł do mazdy i odjechał. Za nim ruszyli stróże prawa, ale Wojciech Z. wcisnął gaz i zaczął uciekać. Na skrzyżowaniu ul. Sowińskiego i Olbrachta policjanci zorganizowali blokadę. Pirat drogowy wcisnął gaz do dechy i staranował dwa radiowozy. Został zatrzymany. Był już notowany za kradzieże i posiadanie narkotyków. Grozi mu pięć lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: se.pl

Sześciu handlarzy narkotyków w rękach policji

Policjanci zatrzymali sześciu handlarzy narkotykowych, są to mężczyźni którzy rozprowadzali narkotyki na terenie Międzychodu i okolicznych miejscowości. Wśród nich znalazł się między innymi Marcin Sz. pseudonim „Szwaja”. Zatrzymany został także Wojciech Ż. z Poznania, który dostarczał jednemu z dilerów większe ilości narkotyków. Podczas przeszukania mieszkań należących do zatrzymanych policjanci znaleźli między innymi 200 g marihuany, dwie wagi, młynek do mielenia suszu i woreczki do porcjowania narkotyku. Funkcjonariusze CBŚ, prokurator prowadzący śledztwo oraz policjanci z Mędzychodu badali wszystkie wątki pojawiające się w tej sprawie. Pozwoliło to dotrzeć do dilerów narkotykowych działających na tym terenie. W ten sposób zatrzymano kolejnych 6 osób. Łącznie do tej pory zatrzymano 9 osób. Za przemyt, handel i posiadanie narkotyków może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: Policja.pl

Szantażowli i zastraszali

W Warszawie młody mężczyzna został sprowokowany do bójki z nieznajomymi. Jak się później okazało, mieli to być krewni niebezpiecznego przestępcy – pisze se.pl
Po tym zdarzeniu ofiara napaści była zastraszana i szantażowana. Bandziory żądali od mężczyzny pieniędzy. W końcu napadnięty zgłosił się na policję. Okazało się, że zapłacił już ponad 50 tys. zł. Mężczyzna brał kredyty i pożyczał pieniądze od rodziny i znajomych. Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn, którzy wyłudzili od przerażonego człowieka pieniądze – Wojciecha Z. (23 l.), Łukasza Z. (23 l.) i Marcina W. (23 l.). Pokrzywdzony dobrze znał Wojciecha Z. Próbował nawet pożyczać od niego pieniądze dla bandziorów. Nie miał pojęcia, że to on stoi za całą sprawą. Grozi im do 10 lat więzienia. Źródło info i foto: se.pl