Oleśnica: Nastolatkowie przyszli do szkoły z plecakami pełnymi narkotyków

Kryminalni z Oleśnicy (woj. dolnośląskie) zatrzymali do kontroli trzech uczniów. W plecaku jednego z nich znaleźli woreczki z suszem, substancję w proszku oraz tabletki. Analiza laboratoryjna potwierdziła, że były to narkotyki. Cała trójka trafiła do policyjnej izby dziecka. O ich losie zdecyduje sąd rodzinny.

Oleśniccy kryminalni nie zatrzymali chłopców przypadkowo, działali w oparciu o zgromadzony materiał operacyjny. Podczas kontroli wiedzieli, że nastolatkowie mogą mieć przy sobie niedozwolone substancje.

Podejrzenia funkcjonariuszy potwierdziły się, ponieważ w plecaku jednego z chłopców znaleziono różnego rodzaju substancje – tabletki, susz roślinny i biały proszek. Chłopcy mieli przy sobie również sporo gotówki, choć policja nie podała ile dokładnie. Cała zawartość plecaka została zabezpieczona i szczegółowo zbadana.

Ecstasy, marihuana, amfetamina i MDMA

– Analiza laboratoryjna wykazała, że w plecaku młodzieńcy posiadali 130 tabletek ecstasy oraz narkotyki, z których można by uzyskać ponad 400 porcji handlowych marihuany, a także ponad 1000 porcji handlowych amfetaminy i MDMA – poinformowała mł. asp. Aleksandra Pieprzycka z oleśnickiej policji.

Trójka nastolatków trafiła do policyjnej izby dziecka.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

18-latka znaleziona w kałuży krwi. W jej żołądku eksplodowały woreczki z ecstasy

Szokująca śmierć pięknej 18-latki na Ibizie. Brytyjka została znaleziona w kałuży krwi w pokoju hotelowym po przyjęciu urodzinowym swojej przyjaciółki. Przyczyna jej śmierci jest zatrważająca, bo okazuje się, że Rebecca Brock zmarła po tym, jak w jej żołądku eksplodowały woreczki z ecstasy.

Brytyjscy śledczy ujawnili właśnie szokujące przyczyny śmierci 18-letniej Rebecci Brock, do której doszło pod koniec września ub. r. na Ibizie. Dziewczyna została wówczas znaleziona w swoim pokoju hotelowym w kałuży krwi. Okoliczności śmierci studentki prawa były na tyle tajemnicze, że wszczęto śledztwo.

Jak się okazuje, w organizmie Rebecci znaleziono woreczki wypełnione tabletkami ecstasy. Zdaniem biegłych, torebki eksplodowały w żołądku Brytyjki, co doprowadziło do krwotoku i zatrucia organizmu, a ostatecznie — do śmierci 18-latki.

– Rebecca pojechała na Ibizę świętować urodziny swojej przyjaciółki. To prawdopodobnie podczas imprezy połknęła narkotyki. Gdy została znaleziona w swoim pokoju ok. 48 godzin od zgonie, śmiertelna dawka ecstasy była przekroczona w jej organizmie niemal dwukrotnie – mówił 4 września w sądzie koroner.

Dochodzenie w sprawie wciąż trwa. Wątpliwości budzi przede wszystkim pytanie, dlaczego Rebecca zażyła takie ilości narkotyku. Podczas przyjęcia rok temu nikt nie widział 18-latki biorącej tabletki. Jej mama jest przekonana, że ktoś ją do tego zmusił.

– Wcześniej Rebecca próbowała kokainy, o czym mi powiedziała. Dodała jednak, że wcale jej się nie podobało, więc nie mam się o co martwić. Od tamtego czasu nie brała narkotyków. Nie wierzę, że sama połknęła te torebki z ecstasy, bo córka miała ogromne opory przed braniem tabletek. Po prostu nie potrafiła tego robić – mówiła dziś w sądzie mama dziewczyny, z trudem powstrzymując łzy.

Śledczy nie mają jednak wielkich nadziei na docieczenie prawdy. – Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, jak śmiercionośne tabletki znalazły się w organizmie Rebecci – mówił patolog dr Derek Robson.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Policjanci przejęli amfetaminę

Policjanci z komisariatu IV w Częstochowie zatrzymali 34-latka, podejrzanego o posiadanie prawie pół kilograma amfetaminy. Do znalezienia nielegalnej substancji, ukrytej w pomieszczeniu gospodarczym, przyczynił się pies służbowy częstochowskiej Straży Miejskiej. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Na wniosek policjantów i prokuratora sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego.

Policjanci z komisariatu IV wpadli na trop 34-latka, który w mieszkaniu miał posiadać narkotyki. Kiedy śledczy dotarli do mężczyzny, ten na ich widok zaczął zachowywać się bardzo nerwowo. W jego samochodzie stróże prawa znaleźli przeszło 140 małych woreczków strunowych i elektroniczną wagę. Na miejsce przybył też funkcjonariusz częstochowskiej Straży Miejskiej z psem służbowym, wyszkolonym do wyszukiwania zapachu narkotyków. Pies naprowadził mundurowych na ukryty w pomieszczeniu gospodarczym foliowy worek z zawartością białego proszku. Wykonane przez śledczych badania wykazały, że jest to amfetamina. Podejrzany o posiadanie nielegalnych substancji 34-latek został zatrzymany. Usłyszał już zarzut posiadania znacznych ilości narkotyków. Teraz najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Żródło info i foto: Policja.pl

3,5 kilograma narkotyków w zatrzymanym BMW

Walka z dilerami narkotyków wymaga zazwyczaj żmudnej pracy policji. Tym razem wystarczyła odrobina szczęścia. I spostrzegawczość.

Miejscowość Nowiny Wielkie, jest jeszcze przed południem. To ma być zwyczajna, rutynowa kontrola, która powinna skończyć się pouczeniem lub co najwyżej mandatem. Ostatecznie właściciele BMW usłyszą zarzuty usiłowania wprowadzenia do obrotu znacznych ilości narkotyków. Jak do tego doszło? Policjanci dostrzegają nieprawidłowo działające wycieraczki oraz uszkodzone światło „stop” w osobowym BMW. Podczas kontroli widzą jednak nerwowe zachowanie kierującej, która podczas szukania prawa jazdy w swojej torebce odkrywa kilka woreczków. I to dało funkcjonariuszom do myślenia. Dalsze przeszukania ujawniły jeszcze więcej.

31-latka wspólnie ze swoim pasażerem przewozili jeszcze kilka foliowych worków z narkotykami. Łącznie policjanci zabezpieczyli 2,7 kg marihuany i 0,7 kg amfetaminy. To ponad 6700 działek tych narkotyków o czarnorynkowej wartości oscylującej w granicach 170 tysięcy złotych.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

5-​latek przyniósł do przedszkola 30 woreczków heroiny

Bardzo nietypowego odkrycia dokonała przedszkolanka w Trenton, w stanie New Yersey. Jeden z jej podopiecznych wyciągnął bowiem w przedszkolu pojemnik na kanapki, w którym znajdowało się… 30 porcji heroiny. Początkowo przedszkolanka zauważyła jedynie, że 5-latek bawi się foliowymi pakunkami z proszkiem w środku. Gdy zaczęła podejrzewać, czym może być zawartość woreczków, natychmiast je skonfiskowała i zadzwoniła po policję.

Badania policyjne potwierdziły tezę przedszkolanki. Pięciolatek miał przy sobie 30 porcji heroiny. Został także natychmiast zabrany do szpitala i przebadany pod kątem obecności opioidów w organizmie. Na szczęście badania wykazały, że chłopiec nie przyjął żadnych narkotyków. Jak na razie policja stara się ustalić skąd dziecko miało narkotyki. Na ten moment nikt nie został jeszcze zatrzymany.
Żródło info i foto: wp.pl

Kamil P. wytwarzał amfetaminę w mieszkaniu

Nawet 30 tys. zł mógł zarobić Kamil P., gdyby wprowadził na rynek 1,5 kg amfetaminy wyprodukowanej w swoim mieszkaniu. Policjanci pokrzyżowali mu jednak szyki. Gdy tylko funkcjonariusze zauważyli, że znany im przestępca wnosi do swojego mieszkania kilka ciężkich kartonów, postanowili podpytać go o ich zawartość tuż pod drzwiami lokum. W pudłach i plecaku znajdowały się substancje chemiczne służące do produkcji narkotyków. W mieszkaniu chemika kryminalisty policja znalazła foliowe woreczki, środki chemiczne, a także sprzęt niezbędny do produkcji narkotyków. W jednym z pojemników znajdowało się 150 g gotowej amfetaminy.

Za produkcję i wprowadzenie do obiegu substancji odurzających 32-latkowi grozi nawet do 15 lat więzienia.
Żródło info i foto: se.pl

20-latka przemycała narkotyki w piersiach

Hiszpańska policja zatrzymała kobietę, która próbowała przemycić ponad kilogram kokainy… w swoich piersiach. 20-letnia obywatelka Panamy przyleciała na lotnisko w Barcelonie z Bogoty w Kolumbii. Na lotnisku nie potrafiła jasno wytłumaczyć celu swojej podróży i została poddana kontroli osobistej. Celnicy zobaczyli, że obwiązana bandażami dziewczyna ma na nich krwawe ślady. Tłumaczyła, że dwa miesiące wcześniej przeszła operację wszczepienia implantów piersi. Ostatecznie została zabrana do szpitala. Pod jej piersiami były otwarte rany. Lekarze wyciągnęli z nich dwa woreczki z kokainą, w sumie 1,37 kilograma białego proszku, włożonego do ciała kobiety niczym silikonowe implanty. Woreczki okazały się nieszczelne i narkotyk zaczął przenikać do krwi przemytniczki. Żródło info i foto: onet.pl

Policja przechwyciła 1500 porcji marihuany

Wrocławscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o posiadanie i rozprowadzania środków odurzających. Funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. 1500 porcji marihuany i wagę elektroniczną. Sprawcy za swoje czyny odpowiedzą przed sądem. Do zatrzymania doszło na wrocławskim Śródmieściu. W ręce funkcjonariuszy wpadli dwaj mężczyźni w wieku 20 i 21 lat. Starszy z mężczyzn na widok policjantów próbował uciekać, jednak szybko został zatrzymany. Podczas przeszukania mężczyzny i jego mieszkania policjanci ujawnili duży worek foliowy oraz kilkanaście woreczków zawierających marihuanę, wagę elektroniczną, puste woreczki foliowe oraz pieniądze. Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 1500 porcji marihuany. Jak twierdził 21-latek, znalezione u niego rzeczy są mu potrzebne, gdyż jest wędkarzem. Natomiast podczas przeszukania 20-latka i jego mieszkania policjanci ujawnili blisko 50 porcji marihuany. Żródło info i foto: Policja.pl

5 tys. porcji narkotyków zabezpieczonych przez policję

Kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie zatrzymanemu przez kłodzkich policjantów i celników. Funkcjonariusze znaleźli w mieszkaniu zatrzymanego 25-latka blisko 5 tysięcy porcji amfetaminy oraz akcesoria służące do jej porcjowania. Sprawa jest rozwojowa. Przy 25-latku policjanci znaleźli sporą ilość białego proszku – po przebadaniu okazało się, że jest to amfetamina, a w mieszkaniu mężczyzny podczas przeszukania funkcjonariusze znaleźli ponad 5 tysięcy porcji amfetaminy, która schowana była między innymi w lodówce. Ponadto zabezpieczono wagę elektroniczną do porcjowania narkotyków i sporą ilość woreczków z zapięciem strunowym. Młody człowiek został zatrzymany. Jak się okazało, był on już karany za przestępczość narkotykową. Policjanci ustalają źródło pochodzenia narkotyków oraz gdzie miały one trafić. Niewykluczone są dalsze zatrzymania w tej sprawie. Żródło info i foto: Policja.pl

Żona wezwała policję, bo znalazła narkotyki u męża

W czasie przeglądania pozostawionej przez męża odzieży żona znalazła dwa woreczki foliowe z białym proszkiem i suszem roślinnym, strzykawki oraz lufkę szklaną. Kobieta natychmiast zadzwoniła na policję i poinformowała o swoim znalezisku. Wczoraj około godz. 16.30 dyżurny policji w Działdowie w woj. warmińsko- mazurskim został poinformowany przez kobietę o znalezieniu najprawdopodobniej narkotyków. Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że kobieta w czasie przeglądania pozostawionej przez męża odzieży, znalazła w jego spodniach dwa woreczki foliowe z białym proszkiem, z suszem roślinnym, strzykawki oraz lufkę szklaną. Żródło info i foto: POLICYJNI.pl