Europol rozbił grupę wyłudzającą podatek VAT. 58 osób zatrzymanych

Europol rozbił międzynarodową grupę przestępczą wyłudzającą VAT. Zatrzymano 58 podejrzanych. – Ich działania przyniosły europejskiej gospodarce 60 milionów euro strat – podaje Europol.

Operację przeprowadziła hiszpańska policja i agencja podatkowa, we współpracy z Europolem. Zatrzymań podejrzanych dokonano między 18 a 20 kwietnia na terenie Belgii, Niemiec, Portugalii i Hiszpanii. W akcji uczestniczyły jednostki policji także z Bułgarii, Rumunii, Włoch i Węgier.

Przeszukano 101 lokalizacji. Służby przejęły 52 luksusowe samochody, dokumenty, narzędzia informatyczne, 400 tysięcy euro w gotówce oraz jedną sztukę broni. Śledztwo rozpoczęto w 2015 roku, gdy hiszpańskie służby wpadły na trop pralni pieniędzy i gangu wyłudzającego VAT.

Przestępcy przeprowadzali lub symulowali import i zakup sprzętu elektronicznego, zarówno istniejącego, jak i fikcyjnego, który sprzedawali w internecie. „Organizacja przestępcza składała się głównie z obywateli Włoch, Portugalii i Hiszpanii i prawdopodobnie była zarządzana z Hiszpanii przez ojca i syna – obywateli Hiszpanii z indyjskimi korzeniami” – poinformował Europol.

Gang, który działał w całej Europie przez ostatnie dziewięć lat, jest podejrzany o oszustwa związane z podatkiem VAT i pranie pieniędzy o łącznej wartości ponad 390 milionów euro.
Źródło info i foto: TVP.info

Gang wystawiał fałszywe faktury i wyłudzali podatek VAT. Są zarzuty

Prokuratura Regionalna w Warszawie przedstawiła pierwsze zarzuty dla podejrzanych o popełnienie przestępstwa zbrodni wystawienia i posłużenia się 143 fakturami VAT o łącznej wartości ponad 446 mln zł. W ten sposób narażono Skarb Państwa na straty ponad 83 mln zł z tytułu podatku VAT.

„Prokuratura Regionalna w Warszawie przedstawiła dwóm mężczyznom pełniącym funkcje prezesów zarządów ustalonych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, zarzuty popełnienia przestępstwa zbrodni wystawienia i posłużenia się 143 fakturami VAT, poświadczającymi nieprawdę, co do okoliczności mających znaczenie dla określenia wysokości podatku od towarów i usług, których łączna wartość należności ogółem z tytułu deklarowanych nabyć połączeń typu VoIP przekroczyła 446 mln zł” – poinformowano w komunikacie. „Ogłoszone zarzuty dotyczą także przestępstwa narażenia Skarbu Państwa na uszczuplenie podatku VAT w kwocie ponad 83 mln zł, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa podatkowego oraz czynu zabronionego określanego jako +pranie brudnych pieniędzy+” – dodano.

Podejrzani zostali zatrzymani i doprowadzeni do Prokuratury Regionalnej w Warszawie. Zgromadzone w śledztwie dowody pozwoliły na uznanie, że zatrzymani mężczyźni brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która zajmowała się m.in. fikcyjnym obrotem połączeniami typu VoIP, wystawianiem i posługiwaniem się nierzetelnymi fakturami VAT, oszustwami podatkowymi polegającymi na podawaniu nieprawdy w deklaracjach dla podatku od towarów i usług VAT – 7 oraz przyjmowaniem środków finansowych na rachunki bankowe i ich dalszym transferowaniem, co miało udaremnić bądź znacznie utrudnić stwierdzenie przestępnego pochodzenia uzyskanych środków pieniężnych.

„Osoby wchodzące w skład badanej grupy przestępczej działały w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w okresie od końca maja 2017 roku do końca marca 2018 roku w Warszawie, w innych miastach na terenie Polski, jak też poza granicami kraju” – informuje prokuratura. „W wyniku posłużenia się 143 nierzetelnymi fakturami VAT, które ujęto w ewidencjach zakupów VAT oraz podania nieprawdy w deklaracjach dla podatku od towarów i usług VAT – 7 ustalonej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością złożonych do Urzędu Skarbowego, narażono Skarb Państwa na uszczuplenie podatku VAT w kwocie ponad 83 mln zł” – dodano.

Śledztwo wszczęto na podstawie zawiadomienia Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, dotyczącego podejrzenia popełniania przestępstwa określanego mianem „prania brudnych pieniędzy”, które miało być popełnione przez osoby reprezentujące ustaloną spółkę z siedzibą w Warszawie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymano gang wyłudzający haracze

10 lat więzienia grozi czterem mężczyznom zatrzymanym po pościgu przez łódzkich policjantów. Funkcjonariusze znaleźli przy nich gotówkę, atrapy broni i maczety. Odpowiedzą za ściąganie haraczy. Mężczyźni zastraszali swoje ofiary. Śledzili rodziny, czekali przed domami, rozlewali przed budynkami łatwopalne substancje, grozili atrapami broni. W ten sposób pod koniec lutego wymusili groźbami 40 tysięcy złotych, a kilka dni później zażądali 100 tysięcy złotych.

Policjanci wkroczyli do akcji w piątek, kiedy na terenie łódzkich Brzezin miała być przekazana druga transza haraczu. Kiedy jeden z mężczyzn wyszedł z lokalu gastronomicznego z paczką w której miały być pieniądze i wsiadł do samochodu, policjanci ruszyli w pościg.

Samochód został zatrzymany na zorganizowanej w Andrespolu blokadzie. W ręce funkcjonariuszy wpadł 31-latek oraz dwaj mężczyźni w wieku 25 lat. Do policyjnego aresztu trafił również ich 39-letni kompan zatrzymany w Łodzi.

Decyzją sądu mężczyźni trafili do tymczasowego aresztu.
Źródło info i foto: RMNF24.pl

Zorganizowana grupa przestępcza wyłudzała pieniądze

Zorganizowana grupa przestępcza na terenie województwa świętokrzyskiego i lubelskiego od około roku wyłudzała pieniądze, wciągając ludzi w tzw. spiralę kredytową. Najczęściej ofiarami ich nielegalnej działalności padały osoby starsze, nieporadne życiowo i zadłużone. W środowe popołudnie nielegalny proceder przerwali im funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą kieleckiej komendy. Policjanci zatrzymali 36- letniego kielczanina oraz współpracujące z nim dwie kobiety. Wczoraj w ręce policjantów wpadł czwarty członek grupy, 46- latek. Śledczy ustalili, że w przestępczym procederze oszukali kilkadziesiąt osób, wyłudzając w ten sposób około 600 tysięcy złotych.

Funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Kielcach uzyskali informację, że jedna z firm, należąca do 46- i 36-latka może zajmować się nielegalnym procederem. Stróże prawa w trakcie badania tej sprawy ustalili, że mężczyźni, wspólnie z dwoma kobietami w wieku 37 i 59 lat prowadząc punkty finansowe na terenie województwa świętokrzyskiego i lubelskiego oferowali klientom pożyczki bez zaświadczenia o zatrudnieniu oraz bez zdolności kredytowej. Zazwyczaj zgłaszały się do nich osoby starsze, nieporadne życiowo oraz posiadające już wysokie zadłużenia, najczęściej prosząc o pomoc w spłaceniu dotychczasowych zobowiązań. Jak wynika z policyjnych materiałów interesanci przy zawarciu umów otrzymywali „stos” dokumentów do podpisu, wśród nich weksle in blanco oraz fikcyjne umowy o zatrudnieniu, w ten sposób otrzymując możliwość zawarcia umowy. Ponadto jak ustalili stróże prawa, członkowie grupy przestępczej, jako możliwość rozwiązania kłopotów finansowych proponowali udziały w spółkach finansowych, obiecując zyski. Potencjalni klienci, aby wyjść z długów i wejść do udziału w spółkach, zgłaszali się po kolejne pożyczki, wpadając w ten sposób w spirale zadłużenia.

W środowe popołudnie, w kilku miejscach na terenie województwa świętokrzyskiego i lubelskiego, kieleccy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą wykonali czynności, w trakcie których zatrzymali 36- letniego kielczanina oraz współpracujące z nim dwie kobiety. Wczoraj został zatrzymany także 46-latek pochodzący z województwa lubelskiego. Funkcjonariusze w wyniku tych czynności zabezpieczyli broń, maczetę, ponad dwa tysiące stron dokumentów, a w nich m.in. dane około 300 osób, pieczęcie różnych podmiotów, gotówkę w wysokości ponad 5 tysięcy złotych, laptopy, telefony komórkowe, nośniki pamięci. Dodatkowo zablokowano 30 rachunków bankowych, które mogły posłużyć to transferu środków pochodzących z przestępstwa. Mundurowi szacują, że łącznie grupa mogła oszukać kilkadziesiąt osób, a ich łupem padło ponad 600 tysięcy złotych . Według funkcjonariuszy cały proceder mógł trwać od roku.

Śledczy z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą kieleckiej komendy nadal pracują nad przedmiotową sprawą, która ma charakter rozwojowy. Nie są wykluczone kolejne zatrzymania. Do tej pory policjanci przedstawili zatrzymanym łącznie 76 zarzutów dotyczących m. in. oszustwa, udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz prania „brudnych” pieniędzy. Grozi im nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rozbito szajkę „łowców mieszkań”

Kolejne cztery osoby zatrzymali funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku ze śledztwem w sprawie grupy, która wyłudzała nieruchomości od osób starszych, chorych lub znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej – dowiedział się portal tvp.info. Od początku roku w ramach postępowania zatrzymano już kilkanaścioro członków szajki.

Funkcjonariusze ABW wraz ze stołeczną Prokuraturą Okręgową zebrali dowody wskazujące, że w proceder wyłudzania mieszkań w Warszawie i okolicach są zamieszani: Piotr B., Tomasz Z., Aldona S. oraz Rafał S.

Cała czwórka została zatrzymana i usłyszała zarzuty dotyczące obrotu nieruchomościami pochodzącymi z przestępstwa w celu uniemożliwienia stwierdzenia ich przestępczego pochodzenia i zajęcia. Podejrzani zostali zwolnieni do domów, po tym jak zastosowano wobec nich dozory policyjne i poręczenia majątkowe.

Od początku roku ABW i warszawscy śledczy rozpracowują grupę, która w latach 2013-16 wyłudzała mieszkania od osób starszych, chorych i pozostających w trudnej sytuacji materialnej. Liderami grupy mieli być Daniel B. i Rafał K.

Z pomocą notariusza

– Proceder polegał m.in. na zawieraniu z pokrzywdzonymi znajdującymi się w trudnej sytuacji materialnej umów pożyczek, zabezpieczonych wekslowo i hipotecznie, a następnie uzyskiwaniu za pomocą podstępnych zabiegów prawa własności tych nieruchomości, przenoszenie ich na spółki prawa handlowego i odsprzedaży ich osobom trzecim, zamieszanym w przestępczy proceder – tłumaczy prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

– Powyższe działanie nie byłoby możliwe bez współudziału notariusza dokonującego czynności notarialnych dotyczących nieruchomości będących przedmiotem przestępstw – zaznaczył prok. Łapczyński.

Członkom grupy przedstawiono kilkadziesiąt zarzutów oszustw w stosunku do mienia znacznej wartości, przywłaszczenia środków, stosowania przemocy w celu utrudniania korzystania z lokali pokrzywdzonych, a także obrotu nieruchomościami pochodzącymi z przestępstwa, w celu uniemożliwienia stwierdzenia ich przestępczego pochodzenia i zajęcia.
Źródło info i foto: TVP.info

Zatrzymani oszuści działali metodą „na prezesa”

Wydział do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie wpadł na trop przestępczego procederu tj. szeregu oszustw „President Fraud” oraz usiłowań oszustw na szkodę podmiotów gospodarczych na terenie Polski. Zatrzymano cztery osoby (trójka z nich została aresztowana a wobec jednej zastosowano poręczenie majątkowe). Ponadto policjanci wspólnie z kolegami z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, grupa zajmowała się także wyłudzeniami kredytów. Poszkodowanych w tej sprawie może być kilkaset firm i banków.

Sprawcy posługując się zabiegami socjotechnicznymi, kartami SIM prepaid operatorów zagranicznych (oszuści działali początkowo z terenu Izraela) oraz narzędziami informatycznymi pozwalającymi na zamaskowanie swojej tożsamości, a przez to umożliwiającymi podszycie się pod prezesów podmiotów gospodarczych, usiłowali spowodować dokonanie przelewów na wskazane przez siebie konta.

Polegało to na tym, że przestępcy podszywając się pod prezesa firmy przesyłali wiadomości e-mail do osób zajmujących się księgowością (najczęściej główna księgowa) z informacją, że jest negocjowany duży kontrakt. W celu uwiarygodnienia wykorzystywali specjalnie stworzone konto poczty elektronicznej e-mail imitujące rzeczywiście istniejące służbowe konto należące do prezesa pokrzywdzonej firmy. Księgowa otrzymywała „polecenie” przygotowania przelewu na znaczną sumę (najczęściej kilkaset tysięcy euro) na konto bankowe w Hong-Kongu. a osobę upoważnioną do uruchomienia przelewu miała być osoba wskazana w wiadomości e-mail. W następnych wiadomościach zawierających szczegóły przelewu sprawcy korzystali z adresu e-mail kojarzącego się z osobą podaną przez „prezesa” we wcześniejszej korespondencji. Przy czym wiadomości w stopce zawierały dane teleadresowe realnej osoby przebywającej w Wielkiej Brytanii, nie mającej żadnego związku z procederem. Ostatnim etapem uwiarygodnienia osoby i transakcji były rozmowy telefoniczne mające na celu potwierdzenie wcześniejszej korespondencji, uśpienie czujności i spowodowanie wykonania przelewu na wskazane konto bankowe.

Oszuści próbowali wyłudzić od dwóch małopolskich firm odpowiednio 985 tys. dolarów i 985 tys. euro. Na terenie kraju prawdopodobnie już wyłudzili w ten sposób około półtora miliona złotych i mogli próbować oszukać ponad 200 firm z wysokim kapitałem obrotowym (powyżej 500 mln złotych) – sprawa jest rozwojowa.

Ponadto, policjanci Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Krakowie oraz Wydziału do walki z Cyberprzestępczością KWP w Katowicach ustalili, iż część grupy przestępczej powiązanej z opisanymi wyżej przestępstwami President Fraud – od co najmniej kilkunastu miesięcy na terenie całego kraju dokonywała oszustw polegających na wyłudzaniu kredytów gotówkowych w bankach i firmach kredytowych na skradzione tożsamości. Dane osobowe pozyskiwane były poprzez „rekrutację do pracy” przeprowadzaną przez ogólnopolskie strony internetowe. Następnie jeden z członków grupy wytwarzał dowody osobiste i prawa jazdy na podstawie uzyskanych danych a dokumenty te służyły do wyłudzenia kredytów. Uzyskane za pomocą przestępstw pieniądze były przelewane na inne założone na tzw. „słupów” konta i wypłacane w bankomatach na terenie całej Polski. Gotówka uzyskana z przestępczego procederu była następnie inwestowana bądź ukrywana przez sprawców. Wstępne ustalenia wskazują na wyłudzenie w ten sposób 500 tys. zł od kilku banków. Z posiadanych informacji wynika także, że sprawcy ponadto dokonali bądź usiłowali dokonać wyłudzeń od kilkudziesięciu banków (na nieustaloną w chwili obecnej kwotę).

Zatrzymano 4 osoby, wobec trójki z nich Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, wobec czwartego – poręczenie majątkowe w wysokości 80 tys. zł i zabezpieczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rozpracowano gang wyłudzający pieniądze

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej zajmującą się wyłudzaniem pieniędzy na szeroką skalę – to efekt działań dolnośląskich policjantów. Policjanci zatrzymali 9 osób, w tym organizatora przestępczego procederu i kierownika grupy. Jak wynika z szacunków, pokrzywdzonych może być około 1 tys. osób. Straty, jakie ponieśli, to kwota nie mniejsza niż 10 milionów złotych. Przy rozpracowaniu grupy funkcjonariusze współpracowali też z Europolem, który koordynował w tej sprawie działania polskich i zagranicznych służb. Sprawcy działali na szkodę pokrzywdzonych, przebywając na terenie kilku innych państw, m.in. Chorwacji i Niemiec.

Funkcjonariusze Wydziału dw. z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą jeleniogórskiej Policji, przy udziale policjantów z komórek zajmujących się zwalczaniem przestępczości gospodarczej i przestępczości narkotykowej z komendy wojewódzkiej we Wrocławiu, a także przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego dolnośląskiej Policji, Europolu oraz Straży Granicznej rozpracowali zorganizowaną grupę przestępczą, zajmującą się oszustwami i wyłudzaniem pieniędzy na szeroką skalę.

W wyniku przeprowadzonej w ostatnich dniach realizacji sprawy operacyjnej policjanci rozbili trzon grupy zatrzymując 9 osób. Podejrzani, a wśród nich organizator tego przestępczego procederu i kierownik grupy, to mieszkańcy powiatu jeleniogórskiego i lubańskiego, w wieku od 24 do 47 lat.

W działaniach wsparcia udzielił Europol, który m.in. zorganizował wcześniej w tej sprawie spotkanie operacyjne w Hadze, w którym uczestniczyli funkcjonariusze Wydziału dw. z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, a także policjanci z Chorwacji, Niemiec, Szwecji i Rumunii. Ponadto Europol koordynował działania służb polskich i zagranicznych. Uczestniczył też w wymianie informacji i wspierał czynności realizacyjne związane z zatrzymaniami, kierując na miejsce swoje mobilne biuro, co umożliwiło bezpośredni dostęp do baz Europolu.

Podczas przeprowadzonej realizacji dolnośląscy policjanci sprawdzili 25 miejsc, głównie mieszkania. Kierujący grupą przestępczą mężczyzna został zatrzymany przez dolnośląskich policjantów w Suwałkach. Kolejne zatrzymania miały już miejsce na terenie powiatu jeleniogórskiego.

Pokrzywdzeni, to obywatele Polski i Niemiec. Na chwilę obecną szacuje się, że może to być nawet 1000 osób. Straty, jakie ponieśli, to kwota nie mniejsza niż 10 milionów złotych.

Jak wynika z ustaleń policjantów zajmujących się tą sprawą, sprawcy działali na szkodę pokrzywdzonych przebywając na terenie kilku innych państw, m.in. Chorwacji i Niemiec. Grupa pozyskiwała do współpracy, wykorzystując podstęp i zastraszanie, szereg tzw. słupów, którzy byli wykorzystywani do zakładania rachunków bankowych i tworzenia bądź kupowania już istniejących podmiotów gospodarczych oraz rejestracji kart sim.

Zdobywane w ten sposób dane służyły do tworzenia serwisów internetowych, których oferty zachęcały do wpłacania zaliczek na poczet sprowadzania pojazdów, sprzętu transportowego i rolniczego z zagranicy. Pozyskiwane w ten sposób pieniądze, które wpływały na spreparowane rachunki bankowe, dla zmylenia organów ścigania były następnie wypłacane w bankomatach poza granicami kraju lub trafiały na giełdy kryptowalut.

Zatrzymanym, w zależności od roli w przestępczym procederze, za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą lub udział w niej, grozić teraz może kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Obecnie w dalszym ciągu wyjaśniane są wszystkie okoliczności tej sprawy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Sprzedawali fikcyjne zegarki. Wyłudzili milion złotych

15 osób, w tym dwóch liderów zorganizowanej grupy przestępczej, zatrzymali funkcjonariusze rzeszowskiego CBŚP. Kierujący grupą wyłudzali VAT poprzez fikcyjną sprzedaż luksusowych zegarków na Ukrainę. Do procederu zaangażowali przedsiębiorców z kilku województw, którzy „na papierze” eksportowali zegarki za granicę. Za taką formę współpracy dostawali od 5 do 10 procent wyłudzonego VAT-u. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i przestępstw karno-skarbowych.

Funkcjonariusze rzeszowskiego CBŚP, wspólnie z przedstawicielami Urzędu Kontroli Skarbowej z Rzeszowa wpadli na trop nielegalnego procederu, polegającego na fikcyjnym obrocie luksusowymi zegarkami. Dwóch liderów grupy – obywatele Polski i Ukrainy – wyłudzili milion złotych podatku VAT na fikcyjnym eksporcie zegarków. Przestępcy wykorzystywali legalne firmy działające w województwach: dolnośląskim, małopolskim, podkarpackim. Proceder polegał na sfingowanym eksporcie tej samej partii towaru na Ukrainę. Ta sama przesyłka była wysyłana przez różne firmy, zaangażowane w przestępczą działalność.

Jak ustalili funkcjonariusze CBŚP, zaraz po nadaniu „towaru”, przestępcy składali deklaracje VAT, na podstawie których otrzymywali zwrot podatku. Dzięki temu od 2014 roku do końca 2016 roku, oszuści wyłudzili milion złotych. Według policjantów, pozostali członkowie grupy, prowadzący legalne firmy, dostawali do 10 procent wyłudzonego VAT-u.

Podczas akcji, funkcjonariusze CBŚP zatrzymali 15 osób zaangażowanych w proceder. Wpadli obaj liderzy grupy i ustaleni dotychczas właściciele współpracujących firm. Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, gdzie usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i licznych przestępstw karno – skarbowych. Liderom grozi do 10 lat pozbawienia wolności, a członkom grupy do 5 lat.

Śledztwo ma charakter rozwojowy i nie są wykluczone kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Żródło info i foto: Policja.pl

Wyłudzali VAT na obrocie śrutą sojową

4 osoby, które wyłudziły blisko 7,5 miliona podatku VAT, zatrzymali funkcjonariusze CBŚP z Suwałk. Według ustaleń śledczych, podejrzani tworzyli zorganizowaną grupę przestępczą specjalizującą się w wyłudzaniu podatku VAT i „praniu” pieniędzy. Chodziło o fikcyjny obrót śrutą sojową, rzepakową i słonecznikową.

Policjanci suwalskiego CBŚP wraz przedstawicielami organów podatkowych z Wrocławia ujawnili nielegalny proceder polegający na fikcyjnym obrocie śrutą sojową, rzepakową i słonecznikową oraz innymi produktami pochodzenia roślinnego. Jak ustalili śledczy, osoby zaangażowane w ten proceder oszukały Skarb Państwa na blisko 7,5 mln złotych, poprzez składanie zaniżonych deklaracji podatku VAT. Ponadto, poprzez wystawianie fikcyjnych faktur, oszuści zalegalizowali około 16 mln złotych.

Policjanci CBŚP zatrzymali 4 osoby z województwa dolnośląskiego i śląskiego. Funkcjonariusze wspierani byli przez przedstawicieli organów podatkowych z Wrocławia, którzy zabezpieczyli znaczną ilość dokumentacji finansowo-księgowej na użytek prowadzonych kontroli skarbowych wobec spółek uczestniczących w tak zwanych karuzelach podatkowych.

Policjanci ustalili, że w latach 2011 – 2014 członkowie grupy mogli zalegalizować ponad 16 mln. złotych i oszukać Skarb Państwa na blisko 7,5 mln złotych niezapłaconego podatku VAT. Mężczyznom zostały przedstawione zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Suwałkach. Wszyscy zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani. Śledztwo ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Żródło info i foto: Policja.pl

Adwokat Marcin Dubieniecki wciąż zawieszony w czynnościach zawodowych

Adwokat Marcin Dubieniecki, podejrzany o kierowanie grupą przestępczą, która wyłudzała fundusze z PFRON oraz pranie brudnych pieniędzy, nadal będzie zawieszony w wykonywaniu czynności zawodowych – orzekł w środę sąd dyscyplinarny Pomorskiej Izbie Adwokackiej w Gdańsku. O cofnięcie decyzji o tymczasowym zawieszeniu w wykonywaniu zawodu adwokata wnosił do adwokackiego sądu Dubieniecki (wyraża zgodę na podawanie swego nazwiska – red.), który miesiąc temu wyszedł z aresztu, po 14 spędzonych w nim miesiącach.

Pierwsza decyzja o tymczasowym zawieszeniu Dubienieckiego w czynnościach adwokackich zapadła we wrześniu 2015 r. w związku z prowadzonym przeciwko niemu postępowaniem karnym. Dubieniecki został zatrzymany 23 sierpnia 2015 r. razem z czterema innymi osobami. Usłyszał zarzuty: kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenia ponad 13 mln zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) (po uzupełnieniu zarzutów – obecnie 14,5 mln zł) i prania brudnych pieniędzy. Według śledczych, proceder miał miejsce w latach 2012-2015 i polegał na wyłudzeniu środków na zatrudnienie osób niewidomych i słabowidzących.
Żródło info i foto: polsatnews.pl