Blisko 300 portugalskich policjantów oskarżonych o wyłudzenia

Prokuratura generalna w Lizbonie oskarżyła już blisko 300 policjantów za oszustwa dotyczące wyłudzania pieniędzy od jednej z firm transportu miejskiego – poinformowały portugalskie media. Według dziennika „Observador” funkcjonariuszom postawiono dwa zarzuty: defraudacji środków i fałszowania dokumentów.

Według dziennika schemat oszustwa polegał na nielegalnym porozumieniu policjantów z kasjerami sprzedającymi bilety miesięczne na przejazdy autobusami jednej ze spółek transportu publicznego. Obsługuje ona połączenia m.in. w południowej części aglomeracji lizbońskiej oraz w Setubalu.

Według lizbońskiej gazety oskarżeni funkcjonariusze mieli wyłudzać środki od przewoźników poprzez ponowne wprowadzanie do sprzedaży przysługujących im bezpłatnie biletów na przejazdy.

Z akt śledztwa wynika, że trwający kilka lat proceder prowadzony był w kilku portugalskich miastach, w tym m.in. w Lizbonie, Almadzie, Setubalu i Seixalu. W proceder uwikłani byli również niektórzy wyżsi rangą policjanci, w tym szefowie miejscowych komisariatów.

Dziennik „Observador” przypomina, że choć proceder wyłudzania środków ujawniony został już w 2015 r., dotychczas nie udało się osadzić w więzieniu żadnego członka grupy nieuczciwych policjantów.

Prawo policjantów do bezpłatnego biletu na komunikację miejską to ostatni z transportowych przywilejów tej grupy zawodowej w Portugalii. W przeszłości w efekcie oszustw przy sprzedaży tańszego paliwa przysługującego funkcjonariuszom pozbawiono ich tego prawa.

Szacuje się, że proceder prowadzony przez nieuczciwych policjantów mógł narazić portugalski budżet na straty sięgające kilku milionów euro.
Źródło info i foto: TVP.info

7 osób z zarzutami. Chodzi o wyłudzenie 1.5 mln złotych z NFZ

Siedem osób usłyszało zarzuty w związku ze śledztwem dotyczącym wyłudzenia 1,5 mln zł z NFZ. Wśród podejrzanych jest lekarka i dwoje właścicieli aptek z powiatu przemyskiego, którzy – decyzją sądu – trafili do aresztów.

Śledztwo w sprawie oszustw na szkodę podkarpackiego NFZ nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie. Dotyczy ono doprowadzenia podkarpackiego oddziału NFZ, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości. W postępowaniu ustalono, że chodzi o około 1,5 mln zł.

Rzecznik rzeszowskiej prokuratury okręgowej prok. Artur Grabowski poinformował, że podejrzani wyłudzali refundacje z podkarpackiego NFZ na leki zawierające srebro koloidalne. Mieli w tym celu wprowadzać w błąd co do zasadności wskazanego rodzaju i sposobu leczenia i pozorować obrót tymi lekami.

Siedem osób podejrzanych
Podejrzanymi jest siedmioro mieszkańców powiatu przemyskiego: 55-letnia lekarka Ella S., właściciele aptek: 33-letni Rafał K. i 62-letnia Krystyna K., a także 63-letni Andrzej K., 32-letnia Natalia K., 36-letnia Katarzyna K. i 27-letnia Anna C.

W śledztwie ustalono, że właściciele aptek na terenie powiatu przemyskiego: Krystyna K. i Rafał K. „weszli w porozumienie z lekarzem rodzinnym Ellą S.”. Lekarka miała wypisywać recepty na farmaceutyki na schorzenia dermatologiczne dla tzw. osób zaufanych.

Prok. Grabowski dodał, że te zaufane osoby to głównie członkowie rodziny właścicieli aptek.

Na podstawie tych recept w punktach aptecznych miała być sporządzana maść, w której skład wchodziło srebro koloidalne.

„Lekarz stwarzała jedynie pozory leczenia. Recepty poświadczały nieprawdę, były wystawiane instrumentalnie, bez potrzeb medycznych. Zastosowanie składników tego leku recepturowego było bezzasadne i obecnie niestosowane w lecznictwie dermatologicznym. Leki nie były też faktycznie realizowane w aptekach, leczy tylko formalnie wprowadzane do systemu” – wyjaśnił prok. Grabowski.

Dodał, że faktury przedstawione NFZ przez prowadzących apteki, które miały potwierdzić zakup składników do wytworzenia maści wynikających z recept, zostały zakwestionowane jako sfałszowane przez przedstawiciela hurtowni farmaceutycznej wskazywanej jako sprzedawca tych maści.

Ponadto dokumentacja przekazywana przez właścicieli apteki do Funduszu zawierała nieprawdziwe dane, na których podstawie uzyskiwano refundacje.W ten sposób wyłudzono refundacje z Narodowego Funduszu Zdrowia na kwotę ponad półtora miliona złotych.

Do 15 lat pozbawienia wolności

Jak poinformowała w czwartek w komunikacie Prokuratura Krajowa pięcioro z podejrzanych zostało zatrzymanych w poniedziałek. Wszyscy podejrzani (siedmioro) usłyszeli zarzuty popełnienia oszustw dotyczących mienia wielkiej wartości, fałszowania i posługiwania się fałszywymi dokumentami.

Lekarce grozi kara pozbawienia wolności do lat 10, właścicielom aptek – do 15 lat, ponieważ – jak informuje prokuratura – z popełnienia przestępstwa uczynili sobie stałe źródło dochodów. Podejrzani prowadzili swój proceder od 2016 do 2018 r. Z podejrzanych tylko Rafał K. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.

Na poczet obowiązku naprawienia szkody i kary grzywny prokurator zabezpieczył mienie należące do podejrzanych na kwotę około 1,3 mln zł. Na wniosek prokuratury sąd zastosował wobec lekarki Elli S. i dwojga właścicieli aptek: Krystyny K. i Rafała K. areszty na trzy miesiące.
Źródło info i foto: interia.pl

Brat posłanki PiS zatrzymany w Niemczech. Zarzuca mu się fałszowanie dokumentów oraz wyłudzenia

Łukasz B., brat posłanki Prawa i Sprawiedliwości z województwa lubelskiego, został zatrzymany przez policję w Niemczech – informuje „Dziennik Wschodni”. Zarzuca mu się fałszowanie dokumentów oraz wyłudzenia. Jak czytamy, do zatrzymania Łukasza B. miało dojść kilka miesięcy temu, jednak mężczyźnie udało się zbiec tuż przed akcją policji. W lutym za B. wydano list gończy, a następnie Europejski Nakaz Aresztowania. W Niemczech został zatrzymany niedawno.

W rozmowie z „Dziennikiem Wschodnim” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Piotr Marko, poinformował, że strona polska wystąpi do niemieckiej z wnioskiem o przekazanie zatrzymanego.

Bratu posłanki PiS postawiono osiem zarzutów.

„W sprawie chodzi przede wszystkim o fałszowanie faktur i wyłudzanie na ich podstawie podatku VAT. Z ustaleń prokuratury wynika, że Łukasz B. wyłudził przynajmniej kilkaset tysięcy złotych. Tylko jeden z zarzutów dotyczy oszustwa na blisko pół miliona złotych” – czytamy.

Jak nieoficjalnie dowiedzieli się dziennikarze „Dziennika Wschodniego”, Łukasz B. po zatrzymaniu miał prosić o azyl.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci CBŚP rozbili kolejną mafię wyłudzającą podatek VAT

Policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą wyłudzającą zwrot VAT – poinformowała rzecznik prasowa CBŚP kom. Iwona Jurkiewicz. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że wskutek działania grupy specjalizującej się w tzw. karuzeli podatkowej skarb państwa stracił 7 mln zł i został narażony na utratę kolejnych 10 mln zł z tytułu VAT.

Jak zaznacza kom. Jurkiewicz, w śledztwie jest 21 podejrzanych, którym przedstawiono 72 zarzuty, w tym trzem osobom podejrzanym o kierowanie grupą – 10 zarzutów. 16 osobom śledczy zarzucają natomiast udział w grupie przestępczej. Na wniosek CBŚP prokurator wydał postanowienia o zabezpieczeniu mienia w łącznej wysokości ponad 19,5 mln zł.

Zabezpieczono m.in. ekskluzywne zegarki

Sprawę prowadzą policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Śledztwo dotyczy wyłudzania VAT w obrocie podgrzewaczami, a także osłonkami aluminiowymi do podgrzewaczy i świeczkami zapachowymi.

– Pierwsze działania policjanci CBŚP z Zarządu w Katowicach przeprowadzili wspólnie z funkcjonariuszami Śląskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Katowicach. Wówczas zatrzymano 18 osób, którym w prokuraturze przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, poświadczania nieprawdy w dokumentach oraz prania pieniędzy. Dodatkowo jedna osoba usłyszała zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą – informuje kom. Iwona Jurkiewicz.

Z kolei ostatnio w woj. śląskim zatrzymano dwie osoby podejrzane o założenie i kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą specjalizującą się w tzw. karuzeli podatkowej.

– Podczas przeszukania ich miejsc zamieszkania oraz użytkowanych przez nie środków transportu zabezpieczono ekskluzywne zegarki znanych światowych marek, pieczątki różnych podmiotów gospodarczych, w tym również spółek zarejestrowanych poza granicami kraju, a także 100 tys. zł – informuje rzeczniczka CBŚP.

Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter wielowątkowy. Nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ogromna akcja agentów CBA. Zatrzymano 17 osób

17 osób zostało zatrzymanych w związku z śledztwie dotyczącym wyłudzeń dotacji z PARP – informuje PAP. Mieli oni doprowadzić do wyłudzeń na kwotę 27 mln zł.

– To przedstawiciele największych firm meblarskich oraz producenci lub sprzedawcy maszyn stolarskich. Trwają czynności w ich mieszkaniach i siedzibach 20 firm – powiedział PAP Temistokles Brodowski, naczelnik wydziału komunikacji społecznej CBA.

Śledztwo prowadzone przez CBA dotyczy podejrzenia wyłudzenia w latach 2013-2015 ponad 27 mln zł ze środków unijnych pochodzących z programu Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości pn. „Innowacyjna gospodarka na lata 2009-2013”.

Materiał dowodowy wskazuje, iż wielomilionową dotację uzyskała spółka założona wyłącznie na potrzeby wyłudzenia, której w rzeczywistości dofinansowanie się nie należało. Agenci CBA ustalili, że po zawarciu umowy z PARP przedstawiciele firm porozumiewali się z producentami lub sprzedawcami maszyn i urządzeń, i wspólnie zawyżali kwoty transakcji, żeby wyłudzić wyższe dofinansowanie, opisuje proceder PAP.

Wszystkie zatrzymane przez CBA osoby usłyszą zarzuty w Prokuraturze Regionalnej w Gdańsku. Czworo z zatrzymanych, w tym główny inicjator przestępczego procederu, usłyszy zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenia środków unijnych, oszustwa, a także karno-skarbowe. Dwóch członków grupy usłyszy ponadto zarzut prania pieniędzy.

Pozostałym podejrzanym zostaną przedstawione zarzuty karno-skarbowe oraz udziału w oszustwie.
Źródło info i foto: Money.pl

Były dyrektor katowickiego oddziału SK Banku zatrzymany. Chodzi o wyłudzenie 200 mln złotych

Były dyrektor katowickiego oddziału SK Banku i czterej biznesmeni zatrzymani przez Centralne Biuro Antykorupcyjne – dowiedział się reporter RMF FM. Akcję przeprowadzono na Śląsku w śledztwie dotyczących gigantycznych wyłudzeń z tej wołomińskiej instytucji finansowej.

Śledczy podejrzewają, że mógł uczestniczyć w wyłudzeniu blisko 200 milionów złotych z SK Banku. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że katowicki oddział udzielił 6 kredytów dwóm bytomskim spółkom działającym w branży węglowej i paliwowej.

Okazało się, że te firmy nie miały zdolności kredytowej, a kredyty dotąd nie zostały spłacone. Teraz zatrzymani trafią do warszawskiej Prokuratury Regionalnej, która prowadzi śledztwo w aferze wołomińskiego banku, z którego w sumie wyłudzono ponad 2,5 miliarda złotych.

Śledztwo w sprawie SK Banku CBA prowadzi od kwietnia 2016 roku i dotyczy nadużycia zaufania przez władze wołomińskiego banku, prowadzenia ksiąg rachunkowych wbrew przepisom ustawy o rachunkowości i podawania w nich nierzetelnych danych. Ówczesne władze banku miały też zatajać prawdziwe dane i podawać nieprawdziwe informacje do Narodowego Banku Polskiego.

Do tej pory w sprawie zarzuty usłyszało ponad 100 osób, m.in. osoby sprawujące funkcje kierownicze w banku w czasie objętym śledztwem oraz szefowie i pracownicy kilkudziesięciu podmiotów gospodarczych z grupy kapitałowej działającej w branży deweloperskiej.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci rozbili gang, który wyłudzał pieniądze od bogatych Polaków

Policja z Olsztyna rozbili grupę, której członkowie są podejrzani m.in. o pranie pieniędzy, posługiwanie się podrobionymi dokumentami i rozporządzanie mieniem wielkiej wartości innych osób. Według śledczych podejrzani wyłudzili 100 tys. zł z kont zamożnych osób oraz usiłowali wyłudzić kolejne 12 mln zł od kilku pokrzywdzonych. Łącznie w sprawie występuje 19 podejrzanych, w tym także pracownicy banków.

Zatrzymania są wynikiem śledztwa prowadzonego przez policję z Olsztyna od ponad dwóch lat. rupa działała od 2016 do 2017 roku. W tym czasie w sposób nielegalny przelano z kont pokrzywdzonych 100 tys. złotych oraz usiłowano wyłudzić 9,5 mln zł. Dzięki działaniom policjantów nie doszło do kolejnych przelewów, tym razem na kwotę 2,5 mln zł. Z ustaleń śledczych wynika, że grupa planowała następne przestępstwa.

Według śledczych członkowie grupy współpracując z pracownikami banków, przy użyciu podrobionych dokumentów tożsamości likwidowali lokaty lub przelewali pieniądze z kont bankowych pokrzywdzonych na inne założone specjalnie w tym celu konta. Policjanci ustalili, że w grupie występował określony podział ról. Znajdowały się w niej osoby odpowiedzialne za organizację fałszywych dowodów osobistych, wyszukiwanie kontaktów wśród pracowników banków czy znajdowanie tzw. „słupów”, na dane których zakładano konta bankowe, gdzie przelewano skradzione pieniądze.

Pod koniec minionego roku w Gdańsku i w Olsztynie policjanci CBŚP przeprowadzili realizację, podczas której zatrzymano 3 osoby podejrzane o udział w oszustwach. Wśród zatrzymanych byli także pracownicy banków.

W ostatnim czasie na terenie Warszawy zatrzymano kolejnego mężczyznę, któremu przedstawiono zarzut niekorzystnego rozporządzenia mieniem innej osoby w wysokości 100 tys. oraz usiłowanie wyłudzenia około 3 mln zł.

W sprawie występuje łącznie 19 podejrzanych w wieku od 28 do 59 lat, którym przedstawiono zarzuty popełnienia i usiłowania popełnienia przestępstw, w tym niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, prania pieniędzy, a także posługiwania się podrobionymi dokumentami. Są to mieszkańcy województw warmińsko-mazurskiego, pomorskiego i mazowieckiego. Większość zatrzymanych była wcześniej notowana przez Policję za przestępstwa przeciwko mieniu.

Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Sąd Rejonowy w Olsztynie wobec 14 podejrzanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Śledztwo jest nadal w toku z uwagi na wielowątkowość i rozwojowy charakter.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Policjanci CBŚP zatrzymali 8 osób za wyłudzenia metodą „na policjanta” i „na prokuratora”

Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało osiem osób podejrzanych o udział w grupie wyłudzającej od starszych osób pieniądze metodą „na policjanta” i „na prokuratora”. Według śledczych, przestępcy mogli wyłudzić ponad pół miliona złotych. Jak poinformowała w piątek rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji, kom. Iwona Jurkiewicz, do zatrzymań doszło w połowie tygodnia na terenie Warszawy oraz Łomży.

Sześciu mężczyzn i dwie kobiety

– Policjanci zatrzymali osiem osób. Podczas realizacji zabezpieczono także telefony mogące służyć do popełnienia oszustw. W jednym z mieszkań policjanci ujawnili także środki odurzające – podała Jurkiewicz.

Zatrzymane osoby to sześciu mężczyzn w wieku 29-57 lat oraz dwie kobiety: 25 i 37-letnia. Z ustaleń CBŚP wynika, że były to osoby odpowiedzialne głównie za wysyłkę pieniędzy za granicę, ale także tzw. „odbierak”, czyli osoba, która odbierała pieniądze od pokrzywdzonych, oraz logistyk.

Podejrzani zostali przesłuchani w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga. Kolejna, dziewiąta osoba, została doprowadzona z aresztu śledczego, gdzie przebywa w związku z inną sprawą.

Przestępcy mieli wyłudzić ponad pół miliona złotych

– Prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw na szkodę osób w podeszłym wieku, prania brudnych pieniędzy, a także w przypadku jednego z podejrzanych zarzut posiadania środków odurzających – poinformował prok. Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Prokurator podał, że część podejrzanych przyznała się do zarzucanych im czynów. Wobec dwóch głównych sprawców, którzy z oszukiwania emerytów mieli uczynić sobie „stałe źródło dochodu”, prokuratura skierowała wnioski o tymczasowe aresztowanie. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ uwzględnił je na posiedzeniu w czwartek 9 maja. Mężczyznom grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Saduś przekazał, że śledztwo dotyczące grupy przestępczej działającej metodą „na policjanta i prokuratora” prowadzone jest w praskiej prokuraturze okręgowej od roku. Przez kilka miesięcy działalności przestępcy mieli wyłudzić ponad pół miliona złotych.

„Podawali się za prokuratorów oraz policjantów”

– Sprawcy działali w Warszawie. Podawali się za prokuratorów oraz policjantów zwalczających zorganizowane grupy przestępcze. Prosili osoby w podeszłym wieku o pomoc, która miała polegać na przekazaniu pieniędzy lub wartościowych przedmiotów osobom wskazanym przez sprawców – tłumaczy prokurator.

Jedna z pokrzywdzonych miała w związku z fikcyjną policyjną akcją przekazać przestępcom 70 tysięcy złotych, 40 tysięcy dolarów, 2 tysiące franków szwajcarskich, 15 sztabek złota oraz złote pierścionki.

Pierwsze zatrzymania w związku z tą sprawą miały miejsce w czerwcu ubiegłego roku. Wówczas to policjanci zatrzymali pięć osób, odzyskali złotą biżuterię i numizmaty o łącznej wartości 600 tysięcy złotych należące do 80-letniego pokrzywdzonego oraz pieniądze wyłudzone od pozostałych pokrzywdzonych. Prok. Saduś poinformował w piątek, że wobec tych osób od chwili zatrzymania stosowany jest tymczasowy areszt.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Agenci CBA zatrzymali Antoniego F.

Funkcjonariusze CBA zatrzymali Antoniego F., b. prezesa reaktywowanej warszawskiej spółki Lilpop, Rau i Loewenstein, założonej w 1866 r. Według śledczych chodzi o próbę wielomilionowego wyłudzenia w związku z realizacją roszczeń przysługujących spółce.

Zatrzymania dokonali funkcjonariusze warszawskiej delegatury Biura. Rzecznik CBA Temistokles Brodowski w rozmowie z portalem tvp.info potwierdził, że zatrzymano jednego mężczyznę w sprawie nieprawidłowości przy warszawskiej reprywatyzacji.

Jak informuje Brodowski, w toku śledztwa ustalono, iż spółka sprzedała na rzecz dwóch osób roszczenia do nieruchomości na stołecznym Powiślu. – Jak ustalono w toku śledztwa, zainkasowane w ten sposób środki – 175 tys. zł – przywłaszczył ówczesny prezes reaktywowanego przedsiębiorstwa – dodaje Brodowski.

Antoni F. zostanie po zakończeniu czynności przewieziony do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu. Tam zostaną mu postawione zarzuty.

Jako pierwsza informację o zatrzymaniu mężczyzny podała „Panorama” TVP2.

Nasz news: kolejny zatrzymany w aferze reprywatyzacyjnej. @CBAgovPL zatrzymało prezesa reaktywowanej warszawskiej spółki Lilpop, Rau i Loewenstein. Chodzi o próbę wielomilionowego wyłudzenia w związku z realizacją roszczeń przysługujących spółce.
Źródło info i foto: TVP.info

Zabezpieczono majątek o wartości 19.5 mln zł grupy wyłudzające VAT

Nieruchomości warte przeszło 19,5 mln zł zajęli śledczy ze śląskich „pezetów” i policjanci CBŚP po rozbiciu gangu, który zajmował się wyłudzaniem podatku VAT i praniem brudnych pieniędzy. Vatsterzy pozorowali handel różnymi towarami między firmami z kilku państw Unii. Realne były tylko faktury, dzięki którym mogli otrzymywać zwrot podatku VAT. Państwo straciło na ich działalności kilkadziesiąt milionów złotych.

Uderzenie funkcjonariuszy katowickiego CBŚP i Prokuratury Krajowej skupiło się na zatrzymaniu przedstawicieli firm zajmujących się fikcyjnym obrotem towarów między krajami Unii Europejskiej.

Przed dwoma tygodniami na terenie czterech województw: śląskiego, małopolskiego, warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego zatrzymano 18 osób, którym w prokuraturze przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Wpadł boss grupy, ale większość zatrzymanych było tzw. słupami, których zadaniem było wystawianie fikcyjnych faktur za kupno czy sprzedaż różnorakich towarów.Usłyszeli także zarzuty poświadczania nieprawdy w dokumentach i prania pieniędzy.

Na razie śledczy ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej nie ujawniają zbyt wielu szczegółów dotyczących działalności gangu vatsterów. Wiadomo, że grupa powstała w kwietniu 2015 r. i działała dokładnie przez rok. – Jak ustalił prokurator, zatrzymani mogli działać wyłudzając podatek VAT w tzw. karuzelowym obrocie towarem: podgrzewaczami tealight, osłonkami aluminiowymi do podgrzewaczy czy świeczkami zapachowymi. Wystawiali nierzetelne faktury poświadczające nieprawdę co do dokonanych transakcji VAT, przyjmowali pieniądze na rachunki bankowe, a następnie w celu ich ukrycia przesyłali na kolejne konta bankowe – poinformowała Prokuratura Krajowa.

Podczas akcji zabezpieczono pokaźny majątek członków gangu. To przede wszystkim nieruchomości o wartości 19,5 mln zł. Sześciu z 18 zatrzymanych trafiło do aresztów. Część „słupów” zwolniono po wpłaceniu kaucji.

W tym samym czasie funkcjonariusze CBŚP wespół z KAS rozbili inną grupę vatsterów. Tym razem oszuści handlowali złotem. Jedna ze spółek z terenu woj. śląskiego od listopada 2012 do listopada 2013 r. domagała się zwrotu ok. 65 mln zł.

– Jednocześnie okazało się, że w obrocie uczestniczyły podmioty faktycznie nieprowadzące działalności gospodarczej. W całym łańcuszku funkcjonowały podmioty pełniące funkcję „znikającego podatnika”. Jednym z głównych celów procederu było pozorowanie dostaw wewnątrzwspólnotowych, czyli sprzedaży złota do innych krajów Unii Europejskiej. To stanowiło podstawę do występowania do właściwych Urzędów Skarbowych o zwrot podatku – powiedziała Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP.

W ostatnich dniach policjanci CBŚP zatrzymali sześć osób odpowiedzialnych za przekręt. Zatrzymanym przedstawiono zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw i przestępstw karno-skarbowych. Wszczęcie śledztwa umożliwiło wstrzymanie zwrotu podatku VAT na kwotę 15 mln zł. Dotychczas w tej sprawie 58 podejrzanym przedstawiono 177 zarzutów.
Źródło info i foto: TVP.info