Zatrzymany przez CBA wystawiał lewe faktury. Naraził Skarb Państwa na stratę 2 mln złotych

Na stratę ponad dwóch milionów złotych naraził Skarb Państwa mężczyzna zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wystawiał fikcyjne faktury, które pod lupę wzięła Prokuratura Regionalna w Poznaniu. Dokumenty dotyczyły między innymi sprzedaży sprzętu elektronicznego oraz usług transportowych i serwisowych.

Mężczyzna usłyszał zarzuty wystawienia 652 fikcyjnych faktur między styczniem 2018 roku a kwietniem 2019. W sumie opiewały na ponad 12 milionów złotych.

Skarb Państwa został narażony na uszczuplenia podatkowe w wysokości ponad dwóch milionów złotych. „Jak wynika z ustaleń śledztwa, podejrzany nie dysponował dowodami zakupu towarów, które rzekomo później miał sprzedawać” – informują śledczy.

Prokuratura skierowała do poznańskiego sądu wniosek o tymczasowy areszt. Mężczyźnie grozi 25 lat więzienia. Śledczy zaznaczają, że sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: TVP.info

Były prezydent Salwadoru Elias Antonio Saca skazany za defraudacje i pranie pieniędzy

Były prezydent Salwadoru Elias Antonio Saca (2004-2009) został skazany na 10 lat więzienia po tym jak przyznał się do defraudacji funduszy publicznych i prania brudnych pieniędzy w wysokości przekraczającej 300 mln USD – podał Reuters.

W 2016 r. były prezydent Salwadoru Elias Antonio Saca (2004-2009) został aresztowany w związku z oskarżeniami o korupcję i pranie brudnych pieniędzy. Dochodzenie prowadzone przez salwadorską Prokuraturę Generalną dotyczyło także stworzenia grupy przestępczej.

Saca przyznał się do defraudacji funduszy publicznych i prania brudnych pieniędzy licząc, iż wpłynie to na złagodzenie kary.
Źródło info i foto: onet.pl

Poleski Park Narodowy: Plantacja marihuany w parku

Policja zatrzymała 27-letniego mężczyznę, który uprawiał konopie indyjskie na terenie Poleskiego Parku Narodowego. Plantacja zatrzymanego przybrała imponujące rozmiary – niektóre rośliny osiągnęły wysokość ponad 2 metrów. Informację o plantacji marihuany otrzymali kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej (woj. lubelskie). Gdy udali się na teren Poleskiego Parku Narodowego okazało się, że na jego nieużytkach znajduje się imponujących rozmiarów uprawa. Zabezpieczono 24 rośliny z wykształconym kwiatostanem. Konopie sięgały od pół do ponad dwóch metrów wysokości.

Policjanci ustalili, że rośliny zasiał 27-latek z Łęcznej. Mężczyzna tłumaczył, że ziarna konopii kupił przez internet. Śledczy ustalają, czy zatrzymany zajmował się rozprowadzaniem narkotyków. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: wp.pl

Terroryści przyznali się rosyjski samolot

Terroryści z Państwa Islamskiego twierdzą, że to oni zestrzelili rosyjski samolot pasażerski nad Synajem. Eksperci uważają jednak, że to tylko propaganda, natomiast prawdziwą przyczyną katastrofy była usterka techniczna.

Według wstępnych ustaleń, to techniczna usterka była przyczyną katastrofy rosyjskiego samolotu pasażerskiego w Egipcie. Informuje o tym agencja Reutera, powołując się na źródła zbliżone do służb specjalnych. Tymczasem działająca w Egipcie grupa związana z Państwem Islamskim wydała oświadczenie, w którym twierdzi, że to ona zestrzeliła samolot – opublikowali nawet wideo, które ma potwierdzić ich dokonania. Eksperci wątpią jednak, by była to prawda. Podkreślają, że zestrzelenie maszyny, lecącej na wysokości 9 kilometrów jest niezwykle trudne. W pierwszych komentarzach specjaliści mówią, iż fanatycy operujący na Synaju nie mają takiej broni, którą można dosięgnąć samolot pasażerski.

Tymczasem minister transportu Federacji Rosyjskiej Maksim Sokołow nie chciał jeszcze oficjalnie wskazywać żadnych przyczyn katastrofy samolotu linii „Kogołymavia”, zapowiedział tylko, że Rosja weźmie udział w śledztwie. Strona rosyjska weźmie w tym postępowaniu aktywny udział, a jego rezultaty zostaną natychmiast przekazane wszystkim zainteresowanym – dodał rosyjski minister. Moskwa zapowiedziała też samodzielne rozszyfrowanie zapisów czarnych skrzynek zniszczonego Airbusa.

Jak poinformowała ambasada Rosji w Kairze, nikt nie przeżył katastrofy. Na pokładzie maszyny były 224 osoby. Samolot uległ całkowitemu zniszczeniu. Z wraku wydobyto ciała co najmniej 100 ofiar. Jest wśród nich siedemnaścioro dzieci. Egipskie służby ratownicze odnalazły rejestrator lotu. Szczątki maszyny znaleziono w regionie Hassana na południe od miasta Al-Arisz. Na pokładzie samolotu było 217 pasażerów i 7 członków załogi. Wśród pasażerów było 214 Rosjan i 3 Ukraińców. W związku z tragedią prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił jutrzejszą niedzielę dniem żałoby narodowej. Przekazał też wyrazy współczucia najbliższym.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Trwają poszukiwania ofiar katastrofy Airbusa

Służby ratunkowe w środę rano wznowiły przeszukiwanie miejsce upadku samolotu airbus, który we wtorek rozbił się we francuskich Alpach. W tragedii zginęło 150 osób, w tym 144 pasażerów oraz sześciu członków załogi i pilotów.

Katastrofa samolotu linii Germanwings lecącego z Barcelony do Duesseldorfu miała miejsce w pobliżu miejscowości Barcelonnette na południowym wschodzie Francji. Wciąż nie wiadomo jakie były przyczyny tragedii. Z analizy lotu wynika, że samolot zaczął schodzić z wysokości ok. 12 km z prędkością ok. jednego kilometra na minutę. Do katastrofy doszło po godz. 11.00. Szczątki samolotu zostały odnalezione na wysokości ok. 2 tys. m. Akcja poszukiwawcza jest utrudniona: w górach leży śnieg, a do miejsca katastrofy można dotrzeć jedynie helikopterem lub na piechotę. Obszar, na którym rozrzucone są szczątki maszyny, ma prawie cztery hektary i jest trudno dostępny, m.in. ze względu na strome ściany skalne i znaczne różnice wysokości, od 150 do 200 metrów.
Żródło info i foto: TVP.info

Trzej somalijscy piraci pojmani

Francuska marynarka przechwyciła u wybrzeży Somalii statek stanowiący zaplecze piratów, tzw. statek macierzysty i zatrzymała trzy osoby, znajdujące się na jego pokładzie – informuje Rzeczpospolita.pl Mężczyzn zatrzymano jako podejrzanych o piractwo. Nie stawiały oni oporu – powiedział dowódca fregaty „Nivose”, kapitan Jean-Marc Le Quilliec. Dalszych decyzji co do zatrzymanych, których przeniesiono na pokład fregaty, na razie nie ma. Na przechwyconej jednostce, długości około 10 metrów, francuscy marynarze znaleźli 13 pojemników z benzyną, olejem, zapasowe świece do silników oraz kamizelki ratunkowe z norweskiego statku „Bow Asir”, porwanego 26 marca przez somalijskich piratów i uwolnionego 14 kwietnia po zapłaceniu okupu w wysokości ok. 2,4 mln dolarów.
Żródło info: rp.pl