„Tulipan” z Lubelszczyzny zatrzymany

Większość z nas doskonale pamięta serialowego Tulipana, który najpierw rozkochiwał w sobie kobiety, a później okradał je z wartościowych rzeczy. O tym, że scenariusze filmowe często mają odzwierciedlenie w prawdziwym życiu, przekonały się mieszkanki województwa lubelskiego. Policjanci zatrzymali 26-latka, który nawiązywał znajomość za pośrednictwem portali internetowych, a później już w „realu” oczarowywał kobiety, by zdobyć zaufanie i wzbogacić się ich kosztem. Policjanci z III komisariatu w Lublinie zatrzymali przedwczoraj, w jednym z mieszkań w Świdniku, 26-letniego Bartłomieja M. Młody mężczyzna wpadł na pomysł, jak łatwo, miło i szybko można się wzbogacić. Być może pomysł na łatwy zarobek podsunął mu scenariusz popularnego polskiego serialu „Tulipan”. Żródło info i foto: Policja.pl

Kradli metalowe elementy. W sumie ukradli 100 ton metalu

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim zatrzymali trzech mężczyzn, którzy kradli metalowe elementy z hali firmy znajdującej się na terenie miasta. 10 listopada 2013 roku prokurator zastosował wobec nich dozory policyjne. Podejrzanym grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Ustalenia policyjnych wywiadowców wykazały, że przestępczy proceder trwał od czerwca do 8 listopada 2013 roku. Były pracownik firmy i dwóch strażników ochrony chcieli się wzbogacić na kradzieży metalowych elementów. Sprawcy pod osłoną nocy wjeżdżali lawetą na teren firmy. Nie musieli się zbytnio trudzić, gdyż umówiony ochroniarz otwierał bramę wjazdową i kierował lawetę wprost do hali gdzie znajdowały się pięciometrowe pręty. Śledczy ustalili, że złodzieje w ciągu kilku miesięcy wywieźli z firmy 100 ton metalu, który najprawdopodobniej miał być wykorzystany przy budowie trasy. Warte 230 tysięcy złotych mienie spieniężali w skupie złomu. Żródło info i foto: Policja.pl

Dorota B. okradła firmę na milion złotych

Dorota B., 38-letnia księgowa, zatrudniona w jednej z firm w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie), to bardzo zaradna osoba. Myślała, jak by tu robić interesy, które jak najszybciej pozwolą się wzbogacić. Pomysłów jej nie brakowało, za to gotówki jak najbardziej. Postanowiła więc oskubać pracodawców. A że jako księgowa znała się na cyfrach, różne „drobne” nieścisłości w rachunkach umiejętnie tuszowała. W ten sposób udało jej się przez rok przywłaszczyć aż milion złotych. Kiedy kierownictwo firmy zorientowało się, że doszło do machlojek, kobieta już w firmie nie pracowała. Została jednak namierzona i zatrzymana. Najbliższy miesiąc spędzi w areszcie. Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone, że kobieta dopuściła się podobnych czynów w innych firmach, w których poprzednio była księgową. Żródło info i foto: se.pl