Poszukiwany pedofil, który zaatakował 12-latkę w lesie

Policja poszukuje mężczyzny, który zaatakował 12-latkę w Garczynie nieopodal Kościerzyny. Do ataku doszło na leśnej drodze, niedaleko ośrodka wypoczynkowego. Śledczy opublikowali portret pamięciowy sprawcy. Do napaści doszło 31 lipca. Jak podaje trójmiejska ”Gazeta Wyborcza”, mężczyzna zaatakował 12-latkę na leśnej drodze prowadzącej na plażę. Pedofil zrzucił dziewczynkę z roweru, po czym zaczął ją dotykać w miejscach intymnych.

Przerażona 12-latka zaczęła krzyczeń, co spłoszyło sprawcę napadu. Dziewczynka opowiedziała o wszystkim ratownikom WOPR. 

Kościerzyna. Napaść na 12-latkę w lesie 

Policja przekazała mediom w całej Polsce rysopis oraz portret pamięciowy mężczyzny. Poszukiwany ma około 40 lat i 175 cm wzrostu, krępą sylwetkę, jasnobrązowe włosy zaczesane na bok i jasnobrązowy zarost. Ubrany był w czarną bluzę z kapturem i granatowe buty sportowe. Każda osoba, która rozpoznaje tego mężczyznę, jest proszona o kontakt z najbliższym posterunkiem policji lub telefoniczne zgłoszenie pod numerem 112. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Brutalne zabójstwo we Florynce. Sprawca zostanie przesłuchany w tym tygodniu

Jeszcze w tym tygodniu możliwe będzie przesłuchanie sprawcy makabrycznej zbrodni, do której doszło w poniedziałek we wsi Florynka w Małopolsce – dowiedzieli się reporterzy RMF FM. 31-latek najpierw zamordował własną matkę, a później oślepił sąsiadkę. W poniedziałek (29 lipca) 31-letni Stefan W. wszedł przez okno do domu sąsiadów. Zaatakował tam 78-letnią kobietę, której wydłubał oczy nożyczkami.

Sprawca został zatrzymany przez mieszkańców. Ci przekazali go patrolowi policji. Pokrzywdzona kobieta została zabrana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. W miejscu zamieszkania Stefana W. znaleziono zwłoki jego matki. Kobieta miała rozcięty brzuch.

Mężczyzna był w przeszłości leczony psychiatrycznie. Do tej pory nie udało się przesłuchać mężczyzny, ponieważ nie pozwalał na to jego stan psychiczny. Nie dotarłaby do niego informacja nawet o najpoważniejszym zarzucie – wytłumaczył prokurator. W tej chwili sprawca zbrodni przebywa w szpitalu i jest pod stałą obserwacją lekarzy psychiatrów. Tam pilnują go policjanci.

Jak od śledczych dowiedział się reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, możliwe jest postawienie mężczyźnie zarzutu zabójstwa. Śledczy przesłuchują także kolejne osoby z jego rodziny oraz sąsiadów. Nie jest to łatwe, bo jak podkreślają funkcjonariusze wszystkie te osoby przez wiele godzin po tragedii były w szoku.

Śledztwo w sprawie zbrodni prowadzi prokuratura w małopolskich Gorlicach.
Źródło info i foto: RMF24.pl

16-latek, który zaatakował nożem parę w ich sypialni trafi do schroniska dla nieletnich

16-letni chłopak podejrzany o usiłowanie zabójstwa dwóch osób trafi do schroniska dla nieletnich. Taką decyzję podjął sąd w Łańcucie w woj. podkarpackim. Podejrzany miał zakraść się w nocy do domu Krzysztofa F. i jego żony Jolanty, i zadać im po kilka ciosów nożem.

O umieszczeniu 16-letniego podejrzanego w schronisku dla nieletnich na trzy miesiące postanowił w poniedziałek w godzinach wieczornych wydział rodzinny i nieletnich łańcuckiego sądu.

16-latek jest teraz w policyjnej izbie dziecka, do schroniska ma trafić najpóźniej 3 sierpnia.

Do zdarzenia objętego zarzutami doszło około 3 w nocy z soboty na niedzielę w Kosinie koło Łańcuta.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że 36-letni właściciel domu, słysząc odgłosy dobiegające z balkonu, wyszedł z pokoju i zauważył zamaskowanego mężczyznę, który wszedł po drabinie przez balkon. Między mężczyznami doszło do szarpaniny, podczas której Krzysztof F. został kilkukrotnie zraniony nożem w okolice klatki piersiowej i brzucha. Żona właściciela, chcąc pomóc mężowi, także została ugodzona kilkakrotnie nożem w okolice brzucha.
Źródło info i foto: RMF24.pl

16-latek z zarzutem usiłowania zabójstwa. Po drabinie wszedł do sypialni i zaatakował dwie osoby

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał 16-latek podejrzany o dokonanie napadu rabunkowego w miejscowości Kosina na Podkarpaciu, między Łańcutem a Przeworskiem. W nocy z soboty na niedzielę bandyta włamał się do domu i zadał dwójce śpiących domowników ciosy nożem. Ranni cały czas są w szpitalu. Możliwe, że 16-latek – zamiast do aresztu – trafi do schroniska dla nieletnich. Wciąż realny jest też scenariusz, w którym młody mężczyzna usłyszy wyrok dożywotniego więzienia.

Około 3:00 w nocy z soboty na niedzielę złodziej z drabiną podszedł pod jeden z domów. Po tej drabinie wszedł do sypialni. Ranił nożem dwie osoby.

Na szczęście dzieciom, które były w domu, nic się nie stało.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Poszukiwany mężczyzna z nagrania. Złamał nastolatkowi obojczyk na Marszu Równości

Policja poszukuje jednego z mężczyzn, który w czasie Marszu Równości w Białymstoku zaatakował i kopnął nastolatka. Chłopak według nieoficjalnych informacji portalu tvn24.pl ma złamany obojczyk. Jego rodzice złożą w tej sprawie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – przekazał nadkomisarz Tomasz Krupa z podlaskiej policji.

Informację, że policjanci odszukali kolejnego poszkodowanego uczestnika marszu w sobotnich zamieszkach potwierdził tvn24.pl rzecznik podlaskiej policji nadkomisarz Tomasz Krupa. – Rodzice złożą zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Poszukujemy mężczyzny, który kopnięciem uderzył nastolatka – mówi nam rzecznik.

„Nie bój się, nic się nie stanie. Tylko tumany strzelają”

Tę scenę przemocy widać na jednym z nagrań zarejestrowanych w sobotę, podczas Marszu Równości w Białymstoku. Zza kadru słychać głos dziewczynki:

– Mamo, chodź, bo ja się boję. – Nie bój się, nic się nie stanie. Tylko tumany strzelają – uspokaja matka. – Czemu? – pyta dziewczynka, płacząc. – Bo ludzie są po prostu nietolerancyjni jedni dla drugich. Rozumiesz? Dlatego – tłumaczy matka.

Na nagraniu widać, że pobity chłopak zachowywał się spokojnie. Po uderzeniu był oszołomiony. Teraz – według nieoficjalnych informacji, do jakich dotarł tvn24.pl – okazuje się, że ma złamany obojczyk.

Policja szuka agresorów i publikuje ich wizerunki

Specjalnie powołany zespół śledczy w podlaskiej policji szuka osób, które na Marszu Równości łamały prawo, między innymi swoim agresywnym zachowaniem. Policjanci opublikowali wizerunki uczestników kontrmanifestacji, do których chcą dotrzeć.

– Baza będzie aktualizowana o kolejne zdjęcia. Prosimy o kontakt z komendą miejską policji każdego, kto może pomóc – deklaruje nadkomisarz Krupa. Zatrzymano już co najmniej czterech sprawców przestępstw i ponad dwudziestu sprawców wykroczeń.
Źródło info i foto: tvn24.pl

32-latek zaatakował babcię maczetą

Policja w Darłowie potwierdza, że doszło do zatrzymania 32-letniego mieszkańca tego miasta. Miał on zaatakować maczetą swoją babcię po tym, jak odmówiła przekazania mu pieniędzy, których żądał. Do zdarzenia, o którym donosi „Dziennik Bałtycki”, doszło w piątek w jednym z mieszkań w Darłowie (woj. zachodniopomorskie). 32-latek miał zażądać od swojej babci 20 zł, a gdy tak nie wyraziła zgody, wrócił z maczetą w ręku i uderzył ją w twarz. 

– Mogę potwierdzić, że został zatrzymany 32-latek podejrzewany o dokonanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u dwóch osób – powiedziała w rozmowie z „Dziennikiem Bałtyckim” mł. asp. Kinga Warczak, rzecznik prasowy powiatowego komendanta policji w Sławnie.

Według informacji „DB”, 74-latka doznała dotkliwych obrażeń, w wyniku których trafiła do szpitala. Cudem udało jej się przeżyć. W całym zdarzeniu brała również udział żona 32-latka, która także została ranna.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Bydgoszcz: Policja poszukuje mężczyzny, który napastował seksualnie kobietę

Policjanci szukają mężczyzny, który napastował kobietę w Bydgoszczy. Podbiegł od tyłu, zaatakował; spłoszony uciekł w ślepą uliczkę. – Musiał się cofnąć, wtedy ofierze udało się zrobić zdjęcia – wyjaśnia portalowi tvp.info kom. Przemysław Słomski z KWP w Bydgoszczy.

Do napaści doszło w poniedziałek ok. godz. 13.20 w Bydgoszczy przy skrzyżowaniu ulic Wyzwolenia i Ciasnej. Mężczyzna podbiegł do ofiary od tyłu i zaatakował. Spłoszony uciekł, ale wbiegł w ślepą uliczkę.

– Kiedy się wycofywał, kobiecie udało się zrobić mu zdjęcia – wyjaśnia nam rzecznik KWP w Bydgoszczy. Widząc, że znalazł się w potrzasku, krzyczał, że pomylił ofiarę z koleżanką.

Policjanci pokazują te zdjęcia i szukają sprawcy. Jest krępej budowy ciała, ma około 180 cm. – Prowadzimy śledztwo w sprawie innej czynności seksualnej. Każdy, kto może mieć jakakolwiek wiedzę o tym przestępstwie lub rozpoznaje sprawcę, proszony jest o kontakt z najbliższą policją lub pod numerem telefonu 52-525-58-12, a także całodobowo pod numerami 52-525-58-59 lub 112.
Źródło info i foto: TVP.info

Bestialska zbrodnia w Lubaniu. Naćpany szwagier zabił siekierą 23-latkę

Do przerażających scen doszło w piątek wieczorem w Lubaniu (woj. dolnośląskie). 22-letni Adrian Z. zaatakował swojego brata Daniela (34 l.) i jego partnerkę Annę (23 l.). Brata dźgnął nożem, a biedną dziewczynę zarąbał na śmierć siekierą. Nie baczył na to, zaledwie przed miesiącem urodziła dziecko!

Co wstąpiło w Adriana? Takie pytanie zadaje sobie cały Lubań. Wiele osób twierdzi, że zna odpowiedź: mężczyzna często brał dopalacze, a niedawno leczył się psychiatrycznie. Od środków odurzających podobno jest uzależniony. W piątek, jak twierdzą znajomi tego zwyrodnialca, poszedł do brata pożyczyć pieniądze. Daniel wraz z Anną byli w domu, zajmowali się swoim dzieckiem, które przyszło na świat 6 czerwca.

Najpewniej pomiędzy mężczyznami doszło do kłótni, bo Daniel nie chciał dać bratu pieniędzy na narkotyki. Wtedy Adrian wpadł w szał. Wyciągnął nóż i zaatakował brata. Zadał mu ciosy nożem, na szczęście ranny Daniel uciekł do sąsiada. Adrian był jednak zaślepiony żądzą krwi. Chwycił siekierę i zaczął rąbać drzwi! Chciał dopaść Daniela i skończyć to, co zaczął.

Tymczasem na klatce schodowej pojawiła się Anna. Być może chciała uspokoić szaleńca. Niestety, zwyrodnialec postanowił ją zabić. Zaczął rąbać siekierą przerażoną kobietę! Anna nie miała żadnej szansy na przeżycie. Została potwornie zmasakrowana.

Po chwili przyjechała policja i obezwładniła mężczyznę. Daniel trafił do szpitala. – Stan mężczyzny jest teraz stabilny, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – mówi Magdalena Juźwicka, rzeczniczka lubańskiej policji.

Miesięczny maluszek trafił na wszelki wypadek na obserwację do szpitala. Niestety, nigdy już nie zobaczy swojej mamy, zamordowanej przez wujka. A ten może do końca swoich dni nie wyjść z więzienia. Za brutalny mord i usiłowanie zabójstwa grozi mu bowiem dożywocie.
Źródło info i foto: se.pl

Jest ostateczny wyrok dla Artura K. za gwałt i zabójstwo 24-letniej kobiety

Na karę dożywotniego więzienia skazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu 35-letniego Artura K. oskarżonego o gwałt i zabójstwo 24-letniej kobiety – jego byłej partnerki. Sąd drugiej instancji przychylił się do apelacji prokuratury i uznał, że K. działał ze szczególnym okrucieństwem.

Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło w lutym 2018 r. w Lubaniu (Dolnośląskie). Artur K. wieczorem przyszedł do mieszkania swoje byłej dziewczyny – 24-letniej Kamili K. Według prokuratury był wówczas pod wpływem alkoholu. Mężczyzna zaatakował kobietę. Bił ją i dusił, a następnie zgwałcił. Kobieta zmarła wskutek uduszenia.

W lutym tego roku Sąd Okręgowy w Jelenie Górze w pierwszej instancji skazał K. na dożywocie. Sąd uznał wówczas, że zarzucone oskarżonemu przestępstwo stanowiło zbrodnię zabójstwa w typie zwykłym, nie dopatrzył się w niej znamion szczególnego okrucieństwa – czego chciała prokuratura.

Prokurator złożył apelację od tego wyroku w części dotyczącej opisu i przyjętej kwalifikacji czynu. Domagał się, aby sąd uznał, że K. działał ze szczególnym okrucieństwem. Jak poinformowała w czwartek PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu prok. Katarzyna Bylicka, Sąd Apelacyjny przychylił się do stanowiska prokuratury i zmienił zaskarżony wyrok, przyjmując, że K. dopuścił się gwałtu, działając ze szczególnym okrucieństwem.

Prok. Bylicka poinformowała, że sąd apelacyjny orzekł przy tym, że K. będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu 30 lat kary.

Wyrok jest prawomocny.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Warszawa: Agresywny mężczyzna zaatakował młodą kobietę przy stacji metra

Agresywny mężczyzna zaatakował młodą kobietę w okolicy jednej ze stacji warszawskiego metra. Policja potwierdza, że poszukuje sprawcy, choć pani Aleksandra, która nagłośniła tę sprawę w mediach, nie unika krytycznych uwag także pod adresem przedstawicieli służb. 

„DZIEWCZYNY W Warszawie kręci się chory psychicznie lub naćpany mężczyzna. Spodenki w kratkę, dość wysoki, szczupły i szara koszulka (później był widziany bez). Wyglądał jak robotnik. Próbuje gwałcić i dusić młode kobiety. Ostatnio widziany w okolicy metra Służew. Ja zdążyłam w ostatniej chwili się uwolnić dlatego proszę. Uważajcie na siebie i udostępniajcie ponieważ nikt nie wie gdzie on się teraz znajduje. Miejcie oczy szeroko otwarte, proszę” – czytamy.

Post udostępniło już ponad 1000 osób, a w komentarzach sporo kobiet pisze, że również spotkały agresywnego mężczyznę. Wedle ich relacji miał on grasować w okolicach placu Konstytucji, przy Rondzie Wiatraczna bądź w pociągach Kolei Mazowieckiej. 

Zaatakował ją przy stacji metra. Zgłosiła sprawę na policję

Następnie pani Aleksandra skontaktowała się z redakcją Wirtualnej Polski, której bardziej szczegółowo opisała całą sytuację. „Szłam osiedlową uliczką z psem. Patrzyłam w telefon. Ten mężczyzna podszedł mnie od tyłu, lewą rękę włożył mi między nogi, zaczął ściskać. Byłam sparaliżowana. Obok nie było nikogo, tylko starszy mężczyzna gdzieś w oddali. Odepchnęłam go. Zabrał rękę i stanął naprzeciwko mnie, około metr przede mną. Powiedział »przepraszam« i chwycił mnie za biust jedną ręką, a drugą sięgnął do mojej szyi i próbował dusić” – relacjonuje w rozmowie z WP. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl