Hakerzy zaatakowali aplikację WhatsApp

Właściciele aplikacji WhatsApp przyznali, że użytkownicy padli ofiara ataku hakerskiego. Zaleca się jak najszybszą aktualizację aplikacji. Hakerzy wykorzystali lukę w aplikacji, naruszenie wykryto i naprawiono w niedzielę. Ofiarą mogli paść użytkownicy, ale także firmy, prawnicy i brytyjska organizacja zajmująca się prawami człowieka. Hakerzy wykonywali do użytkowników dwa połączenia, nie trzeba było ich odbierać, żeby telefon został zainfekowany. Połączenia mogły też zniknąć z historii dlatego wielu użytkowników może nie wiedzieć, że padli ofiarą ataku.

Spekuluje się, że za atakiem stoi izraelska firma szpiegowska NSO Group zajmująca się bezpieczeństwem cybernetycznym i wywiadem.
Źródło info i foto: onet.pl

Indie: Cykliczne ataki na szkoły chrześcijańskie

W ostatnich dniach w Indiach radykałowie hinduscy zaatakowali dwie szkoły chrześcijańskie, a wobec nauczycieli i uczniów wielu innych dopuszczali się pogróżek i innych rodzajów agresji. Zdaniem chrześcijańskich obrońców praw człowieka przypadki te potwierdzają narastający klimat wrogości wobec chrześcijan.

Wieczorem 25 kwietnia podpalono szkołę średnią św. Józefa w Sugnu w dystrykcie Chandel we wschodnioindyjskim stanie Manipur – powiedział włoskiej agencji misyjnej AsiaNews ks. Felix Anthony, rzecznik Kościoła katolickiego w tej części kraju. Zaznaczył, że jest to druga najstarsza szkoła katolicka w tym stanie, zbudowana 55 lat temu, aby umożliwić naukę ubogim członkom miejscowych plemion, przede wszystkim Kuki i Anal. Ogień zniszczył wszystkie rejestry i dokumenty szkolne, a uczy się tam ok. 1,4 tys. dzieci.

Powodem tego ataku było, według rzecznika, postępowanie dyscyplinarne wobec 6 uczniów, podjęte 19 kwietnia. Zamieścili oni wcześniej w sieciach społecznościowych film, na którym obrażali nauczyciela w czasie lekcji i samą szkołę. Po wykryciu nagrania dyrekcja zawiesiła jego autorów na miesiąc, ale ojciec jednej z uczennic – miejscowy przywódca polityczny – podburzył członków Związku Uczniów Kuki przeciw szkole, żądając odwołania zakazu. Gdy mu odmówiono, 25 bm. grupa uczniów podpaliła budynek.

Dyrektor Organizacji Młodzieży Katolickiej Manipuru ks. Jacob Chapao ostro potępił wydarzenie. – Ten barbarzyński akt wandalizmu przeciw instytucji szkolnej jest wymierzony w całą ludzkość – powiedział.

23 kwietnia Chrystusową Szkołę Podstawową w dystrykcie Palghar w stanie Maharasztra zaatakowali członkowie radykalnego ugrupowania hinduskiego Antarrashtriya Hindu Parishad, związanego z ugrupowaniem paramilitarnym skrajnej prawicy nacjonalistycznej Vishwa Hindu Parishad. Napastnicy wybili szyby w klasach i ustawili przed budynkiem transparent wzywający rodziców, aby nie posyłali swych dzieci do tej placówki. Przyczyną ich gniewu były fałszywe oskarżenia pod adresem 14 nauczycieli, jakoby dokonywali oni przymusowych nawróceń na chrześcijaństwo.

Przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan Sajan K. George w rozmowie z AsiaNews nazwał te wydarzenia „alarmującymi”, dodając, że napastnicy głoszą poglądy tzw. Hindutva, tzn. panowania w kraju hinduizmu. Przypomniał, że były to już kolejne ataki na szkoły i podkreślił, że „mniejszość chrześcijańska czuje się zagrożona i jest zagrożona przez większość”. Tymczasem „Indie są krajem świeckim, a wolność religijną gwarantuje konstytucja” – stwierdził z mocą rozmówca agencji.
Źródło info i foto: TVP.info

Pseudokibice Górnika Zabrze zablokowali autostradę A1. Zaatakowali nadjeżdżające auta

Policja rozpędziła kilkudziesięciu kiboli Górnika Zabrze, którzy konarami drzew i oponami zablokowali przejazd na autostradzie A1. Pseudokibice zaatakowali auta, którymi jechali szalikowcy Piasta Gliwice. Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 21 na autostradzie A1 na wysokości Rybnika. Grupa około 80 kiboli Górnika Zabrze zablokowała ruch, rozrzucając na jezdni konary drzew i stare opony.

– Pseudokibice zablokowali przejazd tuż przed kolumną aut, którymi z Jastrzębia wracali kibice Piasta Gliwice. Musieli wcześniej mieć ustawioną czujkę, która dała im znak – mówi jeden z oficerów śląskiej policji.

Policja: Klasyczna środowiskowa zmowa milczenia

Zamaskowani kibole Górnika próbowali otworzyć samochody szalikowców Piasta, w jednym z nich wybili nawet szybę. Nie spodziewali się jednak, że w kolumnie jedzie też policja. Kiedy funkcjonariusze włączyli sygnały świetle i dźwiękowe, pseudokibice uciekli.

– Nikt nie zgłosił żadnego przestępstwa, szalikowcy Piasta uznali to za normalne zachowanie. Klasyczna środowiskowa zmowa milczenia – podkreśla oficer policji.
Źródło info i foto: katowice.wyborcza.pl

Afganistan: Talibowie weszli do Ghazni

Talibowie zaatakowali i na krótko zajęli centrum miasta Ghazni w Afganistanie. – Przypominają mi się najgorsze nasze momenty w Ghazni – mówi WP Piotr Łukasiewicz były polski ambasador w Kabulu.

Nad ranem kilkuset Talibów zaatakowało Ghazni, stolicę prowincji o tej samej nazwie. Napastnicy ostrzeliwali miasto moździerzami i rakietami. Wdarli się nawet do centrum. Palili posterunki wojska i policji. Grabili magazyny. Po wielogodzinnej bitwie siłom rządowym wspieranym przez amerykańskie lotnictwo udało się odrzucić napastników na przedmieścia.

Sytuacja nadal pozostaje jednak niejasna. Wojska rządowe najprawdopodobniej straciły śmigłowiec. Każda ze stron informuje o zadania przeciwnikom ciężkich strat. Mieszkańcy mówią o ciałach na ulicach miasta, które do 2014 r. znajdowało się pod kontrolą Polaków.
Źródło info i foto: wp.pl

Brutalnie pobili ochroniarza w strefie kibica. Usłyszeli zarzuty

Do pięciu lat więzienia grozi mężczyznom, którzy w strefie kibica w Dąbrowie Górniczej zaatakowali ochroniarzy. Jeden z pobitych mężczyzn nieprzytomny trafił do szpitala. Napastnicy w wieku 21, 29 i 30 lat zostali zatrzymani po niespełna tygodniu od zdarzenia, kiedy ich wizerunki opublikowano na policyjnych stronach internetowych i w mediach.

Trzech napastników pojawiło się w strefie kibica 19 czerwca, w czasie transmisji pierwszego meczu polskiej reprezentacja z Senegalem na mistrzostwach świata w Rosji. – Mężczyźni zaatakowali członków służby porządkowej. W wyniku ataku jeden z ochroniarzy trafił nieprzytomny do szpitala – mówi asp. sztab. Mariusz Miszczyk z policji w Dąbrowie Górniczej.

Policja miała nagrania, na których widoczne były twarze sprawców. Prokuratura zgodziła się na upublicznienie wizerunku poszukiwanych. Ich twarze szybko znalazły się w mediach. – Dzięki ogromnemu zaangażowaniu osób postronnych, przestępcy nie cieszyli się długo wolnością – podkreśla w rozmowie z TVN24 asp. sztab. Miszczyk.

Policja zatrzymała trzech mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Mają 21, 29 i 30 lat. – Odpowiedzą za przestępstwo z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności – mówi Mariusz Miszczyk. Prokurator, który przedstawił im zarzuty, zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Zakazał też im oglądania meczów w dąbrowskiej strefie kibica.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Pseudokibice z pałkami zaatakowali uczniów w Rudzie Śląskiej. Poszukiwani sprawcy napaści

Grupę uczniów szkoły sportowej w Rudzie Śląskiej napadli pseudokibice. Dwie osoby trafiły do szpitala. Policja szuka sprawców. Do ataku doszło we wtorek ok. godz. 10 w Rudzie Śląskiej. Jak podaje „Dziennik Zachodni” grupa uczniów wracała do szkoły z zajęć sportowych. W okolicach kompleksu sportowego Burloch Arena na uczniów rzuciło się kilku pseudokibiców w kominiarkach. Mężczyźni bili młodych ludzi pałkami teleskopowymi. 

Atak pseudokibiców w Rudzie Śląskiej. Poszukiwania trwają

W ataku ucierpiało dwóch chłopców w wieku 15 lat, przetransportowano ich do szpitala w Chorzowie. Napastników cały czas poszukuje policja. – Policjanci analizują nagrania z monitoringu i przesłuchują świadków – powiedział „Dziennikowi Zachodniemu” asp. Arkadiusz Ciozak. 

Jak informują lokalne media, napadnięci uczniowie mówią o 3-4 napastnikach, z kolei świadkowie zdarzenia twierdzili, że było ich nawet 10.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Belgia: Nielegalni imigranci zaatakowali dwóch Polaków

Policja z Blankenberge w Belgii rozpoczęła dochodzenie w sprawie ataku na dwóch polskich robotników. Obaj zostali przewiezieni do szpitala. Stan jednego z nich jest poważny. Napaści dokonali nielegalni imigranci – podały belgijskie serwisy informacyjne.

Do ataku z użyciem noża przy ulicy A. Ruzettelaana w belgijskim Blankenberge doszło około godziny czwartej w środę wieczorem w pobliżu kampingu Dallas. Polscy robotnicy zauważyli, jak trzech podejrzanych nielegalnych imigrantów próbuje włamać się do ich ciężarówki – podaje serwis hln.be.

Nielegalni imigranci zaatakowali dwóch Polaków

Napastnicy w trakcie ucieczki zaczęli obrzucać kierowców ciężarówki kamieniami. Po chwili wyciągnęli noże i zadali kilka ciosów w różne części ciała Polaków, w tym m.in. w twarz. Mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala. Stan jednego z nich jest szczególnie poważny. Polak jest częściowo sparaliżowany i czeka na długą rehabilitację. Śledztwo w sprawie napaści na Polaków prowadzi belgijska policja. Według wstępnych ustaleń nielegalni imigranci chcieli ukryć się w naczepie ciężarówki.

Jeden z poszkodowanych kierowców ciężarówki opuścił już szpital. Drugi Polak nadal jest pod opieką lekarzy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

8 żołnierzy i 14 islamistów zginęło w ataku na Synaju

Ośmiu egipskich żołnierzy i 14 islamistów zginęło dziś w starciach w środkowej części półwyspu Synaj po tym, jak opasani ładunkami wybuchowymi i uzbrojeni w granaty napastnicy zaatakowali wojskowy punkt kontrolny – poinformowała egipska armia.

Był to największy atak na egipskie siły od czasu, gdy w marcu prezydent Abd el-Fatah es-Sisi zapewnił sobie reelekcję. Sisi, nie mając w zasadzie rywala, w marcowych wyborach uzyskał 97 proc. głosów, obiecując pracę na rzecz stabilności i bezpieczeństwa kraju.

Agencja Reutera zwraca uwagę, że do dzisiejszego ataku doszło również kilka godzin po tym, jak w Egipcie przedłużono stan wyjątkowy. Bojownicy zaatakowali punkt kontrolny o świcie – oświadczyła egipska armia. Czterech kamikadze zdetonowało na sobie pasy z ładunkami wybuchowymi, zabijając ośmiu żołnierzy i raniąc 15.

Kilka dni po najkrwawszym w historii Egiptu zamachu, do którego doszło 24 listopada 2017 roku i w którym zginęło 305 osób, prezydent Sisi nakazał dowództwu wojskowemu użyć wszelkich sił koniecznych do przywrócenia w ciągu trzech miesięcy bezpieczeństwa na półwyspie Synaj.

Są tam bardzo aktywne grupy dżihadystyczne, które regularnie przeprowadzają ataki na siły zbrojne i policyjne Egiptu od czasu, gdy związany z Bractwem Muzułmańskim prezydent Mohammed Mursi został obalony w 2013 roku przez wojsko w następstwie masowych protestów przeciwko jego islamistycznym rządom.

Rozprawienie się władz z islamistami stanowi największe wyzwanie dla rządu Egiptu, który jest najbardziej zaludnionym w świecie państwem arabskim i głównym sojusznikiem regionalnym Stanów Zjednoczonych.
Źródło info i foto: onet.pl

Rosyjscy hakerzy zaatakowali niemiecką sieć rządową

Hakerzy, których ślady prowadzą do Rosji, włamali się do wewnętrznej sieci niemieckiego rządu, atakując służby zagraniczne i resort ministerstwa obrony. Jak podają tamtejsze media, atak mógł trwać nawet rok, pisze Emma Anderson z POLITICO. Gazeta „Süddeutsche Zeitung” poinformowała, że władze „badają incydent dotyczący bezpieczeństwa informatycznego, który dotyczy technologii informacyjnych oraz sieci rządowej”. Jak twierdzą służby, „incydent ten był odizolowany i pod kontrolą”, a celem miało być ministerstwo spraw zagranicznych.

Tymczasem agencja prasowa DPA poinformowała, powołując się na anonimowych urzędników służby bezpieczeństwa, że zaatakowane zostało również ministerstwo obrony.

Według DPA, ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo informatyczne, sądzą, że atak przeprowadziła rosyjska grupa APT 28, włamując się do rządowej platformy komunikacyjnej, a hakerzy zdołali umieścić złośliwe oprogramowanie i ściągać dane. Niemieckie organy bezpieczeństwa zorientowały się w sytuacji w grudniu, a włamanie mogło trwać nawet i rok.

Dochodzenie jest obecnie skoncentrowane na ustaleniu, jak głęboko rosyjscy hakerzy zdołali się wedrzeć w system. Grupa APT 28, którą podejrzewa się o powiązania z Kremlem, jest wiązana z włamaniem na serwery Bundestagu w 2015 r., kiedy to wykradziono nieustaloną ilość danych, a hakerzy tygodniami swobodnie poruszali się po systemie.

Ukraińcy brutalnie pobili dwóch Polaków

Zatrzymani przez policjantów obywatele Ukrainy usłyszeli już zarzuty za pobicie dwóch Polaków. 5-osobowa grupa pijanych i agresywnie zachowujących się mężczyzn idąca Krakowskim Przedmieściem bez powodu zaatakowała idących naprzeciwko mieszkańców Warszawy. Teraz grozi im nawet 3 lata więzienia.

To była mocno zakrapiana impreza. Grupa Ukraińców w nocy wybrała się na Krakowskie Przedmieście. Byli głośni i agresywni. W pewnym momencie przechodzili obok dwójki Polaków. Kiedy zrównali się z nimi na chodniku, ze strony napastników padły obelżywe słowa. Polacy nie reagowali, ale Ukraińcy nie chcieli odpuścić. Gdy nie odpowiedzieli na zaczepki, w ich kierunku posypały się ciosy zadawane pięściami. Po tym napastnicy rozbiegli się.

Na miejsce wezwano policję oraz ratowników medycznych. Po ustaleniu rysopisów rozpoczęły się poszukiwania. Szybko złapano napastników. Podawali oni różne wersje zdarzenia i zaprzeczali, jakoby mieli kogoś pobić. Jeden z legitymowanych próbował uciec, ale został zatrzymany.

Banda Ukraińców już siedzi w areszcie. To 24-letni Stanisław K., 23- letni Władysław Ch., Bogdan B., 21- letni Andrii O. oraz 19-letni Anton M. Wszyscy mieli około promila alkoholu w organizmach. Mężczyźni przyznali się do przestępstwa. Grozi mi kara nawet do 3 lat więzienia.
Źródło info i foto: wp.pl