Posts Tagged “zabójstwa”

Maltańska policja ustaliła tożsamość co najmniej trzech obywateli tego kraju, którzy ponad rok temu zorganizowali zabójstwo Daphne Caruany Galizii – podała w niedzielę gazeta „The Sunday Times of Malta”. Ofiara, dziennikarka, pisała o korupcji w najwyższych kręgach krajowych władz.

Gazeta nie ujawniła nazwisk domniemanych organizatorów zbrodni. Przytoczyła jedynie słowa wysokiego rangą oficera prowadzącego śledztwo, który miał powiedzieć, że dochodzenie „osiągnęło bardzo delikatny etap”. Rodzina zamordowanej dziennikarki poinformowała, że nie została „formalnie” poinformowana o postępie dochodzenia.

Źródła, na które powołuje się maltańska gazeta, nie podały, ile jeszcze czasu może trwać dochodzenie i czy doszło do nowych aresztowań, jak również z jakich kręgów – przestępczych, biznesowych czy politycznych pochodzą organizatorzy morderstwa.

Trzech podejrzanych o popełnienie morderstwa znajduje się od niemal roku w areszcie. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

„The Sunday Times of Malta” napisał, powód morderstwa pozostaje nieznany, a śledczy uważają, że organizatorzy kierowali się różnymi pobudkami; razem wynajęli trzech oskarżonych już siedzących w areszcie.

Aresztowani prowadzili wystawny tryb życia, chociaż byli bezrobotni. Posiadali luksusowe samochody, posyłali dzieci do prywatnych szkół i grali o duże stawki w maltańskich kasynach. Według źródeł gazety, jakiś czas temu pojawiła się nadzieja, że jeden z nich zacznie współpracować ze śledczymi. Wszyscy jednak wciąż milczą – podaje gazeta.

Dziennikarka zginęła na miejscu

16 października 2017 samochód Caruany Galizii został wysadzony w powietrze w pobliżu jej domu w północnej części Malty. Dziennikarka zginęła na miejscu.

53-letnia autorka popularnego bloga ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki. Koncentrowała się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków. Wskazała m.in. na żonę premiera Malty Josepha Muscata. Atakowała premiera, a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami-krzakami. Opublikowała ponad 20 tys. artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

Śmierć Caruany Galizii poruszyła światową opinię publiczną.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

W sobotę w czasie wizji lokalnej 49-latek wskazał miejsce, gdzie wyrzucił przedmiot. Za zabójstwo grozi mu nawet dożywocie.

Śmierć 14-latka nastąpiła w wyniku uderzeń tępym narzędziem w głowę. Ciało chłopca znalazła jego matka w domu w Gogolewie w czwartek. W piątek w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu przeprowadzono sekcję zwłok, tego samego dnia w w miejscowości Brzezie zatrzymano też podejrzanego. To 49-letni konkubent matki ofiary.

“Podejrzany wskazał miejsce, gdzie wyrzucił ten przedmiot, to narzędzie to było coś w rodzaju pałki drewnianej” – powiedział prokurator w rozmowie z RMF24.

Mężczyzna opisał okoliczności zdarzenia. 49-latek w piątek przyznał się do winy, a następnego dnia podtrzymał złożone wcześniej wyjaśnienia. W sobotę Sąd Rejonowy w Gostyniu zdecyduje o jego tymczasowym aresztowaniu.

Zwłoki chłopca odkryła jego matka. Tego samego dnia, po przyjściu do pracy, partner kobiety powiedział swojemu przełożonemu, że zrobił coś strasznego. Ten wezwał policję.
Źródło info i foto: o2.pl

Comments Brak komentarzy »

Za zabójstwem saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego stał następca saudyjskiego tronu książę Muhammad ibn Salman, który je zlecił. Do takich wniosków doszła CIA po zapoznaniu się z materiałem dowodowym w sprawie – napisał w piątek “The Washington Post”. Gazeta podkreśliła, że rząd USA uznał ustalenia CIA za “w pełni wiarygodne”. Ostro zaprotestował ambasador Arabii Saudyjskiej w Stanach.

Tak jednoznaczne uznanie księcia Muhammada za zamieszanego w zabójstwo niezależnego saudyjskiego dziennikarza, do którego doszło 2 października w konsulacie Arabii Saudyjskiej w Stambule (Turcja), może pokrzyżować plany Donalda Trumpa pragnącego zachować dotychczasowe powiązania biznesowe i militarne pomiędzy USA i jej bliskim sojusznikiem, Arabią Saudyjską, w nienaruszonym kształcie – podkreślono w artykule “WP”.

Agenci CIA “zdecydowanie obciążają” następcę tronu

Wnioski, do jakich doszli agenci CIA, są pierwszymi tak zdecydowanie obciążającymi księcia Muhammada – głosi analiza opublikowana w piątek po południu na portalu “The Washington Post”. Dżamal Chaszodżdżi był przez całe lata współpracownikiem tego dziennika.

Badając sprawę, Centralna Agencja Wywiadowcza przeanalizowała wszelkie dostępne dane wywiadowcze, w tym – rozmowę telefoniczną księcia Chalida ibn Salmana, brata następcy tronu Muhammada, z Dżamalem Chszodżdżim. Książę Chalid pełni funkcję saudyjskiego ambasadora w Stanach Zjednoczonych. W rozmowie tej książę ambasador miał powiedzieć dziennikarzowi, że powinien się udać do Stambułu, jeśli chce załatwić formalności konieczne do zawarcia związku małżeńskiego. Ponadto miał go zapewniać, że jego bezpieczeństwo będzie zagwarantowane.

“Nie jest jasne, czy książę Chalid wiedział o planowanym zabójstwie. Nie ulega jednak wątpliwości, że wykonał tę rozmowę telefoniczną na wyraźne polecenie swego brata” – napisano w “Washington Post”.

Ostre dementi saudyjskiego ambasadora

“Nie odbyłem żadnej rozmowy telefonicznej z Chaszodżdżim i nigdy nie sugerowałem, że powinien pojechać do Turcji z jakiegokolwiek powodu” – napisał na Twitterze w piątek późnym wieczorem książę Chalid. “Ostatni kontakt – listowny – z tym dziennikarzem miałem 26 października 2017 r.” – dodał.

Dyplomata zażądał, by władze USA albo przedstawiły dowody potwierdzające tezę “WP”, albo opublikowały stosowne sprostowanie.

Rzecz w tym – przypomina Reuters, że już wcześniej zarówno Biały Dom, jak i Departament Stanu odmówiły komentarza ws. publikacji “The Washington Post”, zasłaniając się tym, że sprawa dotyczy działalności wywiadu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna poszukiwany w sprawie zabójstwa 14-letniego chłopca w miejscowości Gogolewo został dzisiaj rano zatrzymany – poinformował w piątek rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

W czwartek znaleziono ciało chłopca, zdaniem śledczych został zamordowany. W związku z podejrzeniem zabójstwa od czwartku policja poszukiwała 49-letniego mężczyzny. Za pomoc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego wyznaczona została nagroda. Policja opublikowała też zdjęcie poszukiwanego.

W piątek rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że „mężczyzna poszukiwany w sprawie zabójstwa 14-letniego chłopca w miejscowości Gogolewo został dzisiaj rano zatrzymany”.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski tłumaczył w czwartek PAP, że w piątek przeprowadzona zostanie sekcja zwłok chłopca. Sprawą zajmuje się gostyńska prokuratura rejonowa. Według informacji lokalnych mediów na ciele 14-latka ujawniono rozległą ranę w okolicy potylicznej, zwłoki znalazła matka chłopca, a poszukiwany to jej konkubent.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

15-latek z Florydy został aresztowany pod zarzutem morderstwa. Chłopiec przyznał się do uduszenia swojej matki – podało biuro szeryfa hrabstwa Volusia.

15-latek i jego matka wdali się w bójkę, gdy kobieta zwróciła mu uwagę na zbyt niskie oceny w szkole. Około północy chłopiec zakradł się do jej sypialni i zaczął dusić. Po zabiciu matki we wczesnych godzinach porannych, w piątek, Ramos załadował jej ciało do furgonetki i przetransportował na teren miejscowego kościoła, gdzie zakopał zwłoki.

Śledczy w rozmowie z amerykańskimi mediami przekazali, że Ramos skorzystał z pomocy dwóch przyjaciół, aby upozorować włamanie do swojego domu. Następnego dnia, po powrocie ze szkoły 15-latek zawiadomił policję o porwaniu swojej matki. Funkcjonariusze nie uwierzyli w przedstawioną wersję zdarzeń.

W trakcie przesłuchania Gregory Logan Ramos przyznał się do zamordowania swojej 46-letniej matki. Obecnie przebywa w areszcie, gdzie trafili również jego 17-letni przyjaciele.  
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że zabójstwo saudyjskiego dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego zostało zlecone „na najwyższych szczeblach” rządu Arabii Saudyjskiej. Mężczyzna został uduszony niedługo po wejściu do saudyjskiego konsulatu w Stambule 2 października, a jego ciało po śmierci zostało poćwiartowane.

Erdogan nie uściślił, o jakie konkretnie osoby może chodzić, podkreślił jednak, że „Turcja i Arabia Saudyjska mają przyjazne stosunki i nie wierzy ani przez chwilę, że król Salman, strażnik świętych meczetów, mógł zlecić zabójstwo Chaszodżdżiego”.

„Wiemy, że sprawcy zabójstwa znajdują się wśród 18 podejrzanych, aresztowanych w Arabii Saudyjskiej. Wiemy również, że te osoby przybyły do Stambułu, by wykonać rozkaz: zabić Chaszodżdżiego. Na koniec wiemy, że rozkaz zabicia dziennikarza pochodził z najwyższych szczebli saudyjskiego rządu” – oświadczył turecki prezydent na łamach „The Washington Post”.

„Nikt nie powinien ponownie odważyć się podjąć takich działań na terenie państwa członkowskiego NATO. Jeśli ktokolwiek zdecyduje się zignorować to ostrzeżenie, czekają go poważne konsekwencje” – ostrzegł Erdogan.

Dwa dni temu podobną opinię wyraził rzecznik rządzącej w Turcji Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Omer Celik, który stwierdził, że zabójstwo Chaszodżdżiego, którego zamordowano w saudyjskim konsulacie w Stambule, nie byłoby możliwe bez instrukcji „z wysokiego szczebla”.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Mężczyzna, którego prokuratura podejrzewa o zabójstwo 28-letniej Pauliny D. z Łodzi, został zatrzymany na Ukrainie – ustalił reporter śledczy tvn24.pl, Robert Zieliński. Informację potwierdził Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji. Zatrzymany to 39-letni Gruzin Mamuka K. Wcześniej wystawiono za nim tak zwaną czerwoną notę Interpolu, czyli informację dla policjantów z innych krajów, że jest bardzo niebezpiecznym przestępcą.

Gruzin zatrzymany na Ukrainie

- Policjanci z Łodzi i Biura Kryminalnego KGP zatrzymali podejrzanego na jednej z ulic Kijowa po szóstej rano przy wsparciu policjantów ukraińskich i oficera łącznikowego Gruzji (który na co dzień stacjonuje w Polsce – red.) – mówi portalowi tvn24.pl Mariusz Ciarka, rzecznik Komendanta Głównego Policji.

Podkreśla, że “zatrzymanie możliwe było dzięki wzorowej współpracy z policją ukraińską, wsparciu oficera łącznikowego Gruzji i Polski na Ukrainie oraz Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji”. Ciarka powiedział też, że Mamuka K. “w momencie zatrzymania był zupełnie zaskoczony, nie stawiał oporu”.

- Teraz zgodnie z procedurą, polska prokuratura wystąpi o wydanie podejrzanego polskiemu wymiarowi sprawiedliwości, wówczas zostanie on przewieziony do kraju, gdzie usłyszy zarzuty – zapowiedział rzecznik.

- Zatrzymanie odbywało się bardzo dynamicznie, mężczyzna nie stawiał większego oporu. Wiemy, że ukrywał się w różnych miejscach na terenie Kijowa. Przemieszczał się, mieszkał w różnych hostelach, utrzymywał się z prac dorywczych, niewykluczone, że dzisiaj również udawał się do pracy – mówiła Joanna Kącka z łódzkiej policji.

- Mężczyzna nie zmienił w sposób znaczący swojego wyglądu. Myślę, że zachowywał się w taki sposób, że wiedział, że policja depcze mu po palcach, że wcześniej czy później dojdzie do tego zatrzymania – dodała.

Zabójstwo 28-latki

W sobotę 20 października Mamuka K. zaczepił na ulicy Piotrkowskiej Paulinę, która przez całą noc bawiła się ze znajomymi w jednym z łódzkich lokali. Prokuratura chce sprawdzić, czy kobiecie zostały podane środki, które mogły wpłynąć na jej ocenę sytuacji.

Wiadomo, że Mamuka K. poprowadził kobietę do hostelu przy ul. Żeromskiego. Tam mieszkała grupa obcokrajowców pracujących na okolicznej budowie. Wtedy, tuż po ósmej rano, większość lokatorów była już w pracy. – Nasze ustalenia wskazują, że kobieta została pobita i pozbawiona życia. Sprawca działał z motywów seksualnych. Przyczyną zgonu były ciosy ostrym narzędziem w szyję. Najpewniej nożem, który udało się zabezpieczyć – mówił Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury. Wszystko to działo się niedługo po tym, jak Paulina weszła do gmachu przy Żeromskiego. Jej ciało zostało przewiezione w pobliże Stawów Jana i tam porzucone. Mamuka K. niedługo potem wyjechał z Łodzi.

Trzy osoby zatrzymano już wcześniej

W sprawie aresztowano już trzy osoby: 44-letnią Białorusinkę i dwóch Gruzinów. Prokuratura wnioski o areszt dla dwójki podejrzanych dla Gruzina i Białorusinki skierowała do sądu w sobotę wieczorem. W niedzielę sędzia zadecydował o zastosowaniu tego środka zapobiegawczego. Zarzuty usłyszał też trzeci zatrzymany, 38-letni Gruzin. Mężczyzna odpowie nie tylko za zatajenie zbrodni, ale też za poplecznictwo – zdaniem śledczych podejrzany zacierał ślady przestępstwa. Wniosek o areszt dla 38-latka również został skierowany do sądu. W poniedziałek Gruzin trafił do aresztu.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Rejonowa w Pruszkowie skierowała do Sądu akt oskarżenia przeciwko 28-letniej Izabeli M. Kobieta odpowie za uduszenie nowonarodzonego dziecka oraz znieważenie jego zwłok poprzez wyniesienie ich z mieszkania i porzucenie przy ulicznym śmietniku. Matce grozi nawet dożywocie.

Do zdarzenia doszło 19 stycznia w podwarszawskim Pruszkowie. Dwa dni później na policję zgłosiła się osoba, która poinformowała, że mieszkanka Brwinowa mogła poronić i potrzebuje w związku z tym pomocy medycznej.

Funkcjonariusze udali się do miejsca zamieszkania kobiety. W mieszkaniu policjanci ujawnili plamy koloru brunatnego, zaś z relacji Izabeli J. wynikało, że mogła odbyć poród. Podawała jednak kilka wersji przebiegu zdarzeń. Początkowo zaprzeczyła, by urodziła dziecko, ale potem przyznała, że doszło do poronienia. Wskazała, że doszło do tego w zaroślach nieopodal domu, innym razem twierdziła, że miało to miejsce w toalecie. W końcu stwierdziła, że poród odbył się w domu, po czym po porodzie zwłoki nieżyjącego już dziecka zapakowała do plastikowego worka, wyniosła z domu i pozostawiła obok kontenera na śmieci.

Zwłoki w worku

Policjanci wraz z prokuratorem udali się w okolice kontenera na używaną odzież przy skrzyżowaniu ul. Kraszewskiego i Konopnickiej w Brwinowie i znaleźli tam zwłoki dziewczynki. Noworodek był zawinięty w worek.

Biegli ustalili, że dziecko urodziło się zdrowe, z ciąży donoszonej, ale zostało uduszone kilka godzin po narodzinach. Kobiecie przedstawiono zarzut zabójstwa dziecka poprzez uduszenie. Przesłuchana w charakterze podejrzanej nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Zapewniała, że wprawdzie dziecko miało urodzić się żywe, to jednak po chwili przestało oddychać. Wyjaśniła, iż nie informowała członków rodziny, ani męża o ciąży, gdyż obawiała się jego reakcji.

Powołani w sprawie biegli psychiatrzy nie stwierdzili u podejrzanej choroby psychicznej ani innych zaburzeń mogących mieć wpływ na jej zachowanie. Uznano, że w czasie zarzucanego jej przestępstwa miała zachowaną zdolność do zrozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem. Wykluczono też, by do zabójstwa dziecka doszło w wyniku szczególnej sytuacji związanej z przebiegiem porodu, co podchodzi pod paragraf o „uprzywilejowanej” formie zabójstwa.

Na podstawie materiału dowodowego śledczy uznali, że kobieta świadomie pozbawiła życia swoje nowonarodzone dziecko. Oceniono, że było ono przeszkodą w zachowaniu jej dotychczasowego trybu życia z mężem, który – jak wyjaśniła – miałby do niej pretensje o kolejną ciążę i dziecko (mąż kobiety zeznał, iż nie wiedział, że żona była w ciąży – przyp. red.). Oskarżonej grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Zabójstwo Pauliny D. w Łodzi. W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Łodzi przedstawiła wstępne wyniki sekcji zwłok kobiety. Śledczy wciąż poszukują jej zabójcy. Prokuratura wystawiła międzynarodowy list gończy za 39-letnim Gruzinem – podaje Interpol. 

Zaginięcie 28-letniej Pauliny D. zgłoszono w sobotę 20 października. Kobieta wyszła z domu dzień wcześniej, by wieczorem spotkać się ze znajomymi. Ostatni raz była widziana w towarzystwie nieznanego mężczyzny – co zapisały kamery monitoringu – na jednej z łódzkich ulic.

Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazują na to, że 28-latka została zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Ustalono, że do zabójstwa doszło w godzinach przedpołudniowych w sobotę, a przed godz. 18 zwłoki – po zapakowaniu w torbę i owinięciu w folię – zostały przewiezione do lasku w okolicach Stawów Jana, gdzie zostały odnalezione po pięciu dniach.

Łódzki sąd zadecydował w niedzielę o aresztowaniu na 3 miesiące 41-letniego obywatela Gruzji i 44-letniej obywatelki Białorusi, podejrzanych m.in. o zatajenie zbrodni zabójstwa 28-letniej kobiety. O poplecznictwo, niezawiadomienie o zabójstwie i składanie fałszywych zeznań podejrzany jest 38-letni Gruzin, którego aresztowano w poniedziałek na trzy miesiące. 

We wtorek prokuratura wystawiła międzynarodowy list gończy za 39-letnim Gruzinem. To Mamuk Khetsuriani urodzony w Kutaisi. Jak czytamy na stronie Interpolu, ma 178 cm wzrostu i zielone oczy. Z nieoficjalnych doniesień, przekazywanych przez media, wynika, że Paulina D. przed śmiercią była widziana w towarzystwie sześciu mężczyzn pochodzenia gruzińskiego.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Okręgowa w Słupsku skierowała do sądu akt oskarżenia wobec 43-letniego Daniela M., któremu zarzuca zabójstwo żony Angeliki J., zaginionej w październiku 1998 r., oraz wyłudzenie alimentów na rzecz małoletniej wówczas córki. Według prokuratury do zabójstwa Angeliki J. doszło 2 października 1998 r. w Debrznie w powiecie człuchowskim w mieszkaniu zajmowanym przez oskarżonego i jego żonę.

Torba ze zwłokami w średniowiecznej studni

Do sądu został skierowany akt oskarżenia wobec Daniela M. o zabójstwo żony Angeliki J., a także wyłudzenia alimentów na rzecz małoletniej córki – poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.

Według niego w śledztwie ustalono, że Daniel M. “po powrocie z pracy do domu w godzinach popołudniowych najprawdopodobniej udusił swoją żonę wcześniej przygotowanym kablem elektrycznym”. Mężczyzna miał umieścić zwłoki w torbie podróżnej, którą następnie ukrył w piwnicy, w miejscu, gdzie znajdowały się pozostałości średniowiecznej studni. Wylał tam potem betonową posadzkę, a całą podłogę wyłożył cegłami.

Według prokuratury po zabójstwie poinformował znajomych i bliskich, że Angelika J. go porzuciła, wyjechała do Piły do rodziny, a potem do Niemiec. Według niego miała ona tam zaginąć.

Rozwiódł się z zamordowaną, brał alimenty

Z ustaleń śledztwa wynika także, że Daniel M. po zgłoszeniu zaginięcia żony już 19 października 1998 r. “wystąpił do sądu z pozwem o rozwód z jednoczesnym wnioskiem o zasądzenie alimentów od Angeliki J. na rzecz ich małoletniej córki”. Pieniądze – od 100 do 300 zł miesięcznie – pobierał na rzecz córki do 1 stycznia 2009 r. Łącznie uzyskał w ten sposób z Funduszu Alimentacyjnego słupskiego oddziału ZUS ponad 14,8 tys. zł.

Szczątki kobiety znaleziono 24 kwietnia 2017 r. pod posadzką w piwnicy domu, w którym Daniel M. wciąż mieszkał. Mężczyznę zatrzymała policja. Usłyszał zarzut zabójstwa i został tymczasowo aresztowany.

W sprawie zlecono kilka opinii, w tym: psychiatryczną dotyczącą podejrzanego, z zakresu portretu psychologicznego sprawcy na podstawie pisma podejrzanego, a także z badań antropologicznych i uzupełniającą z badań medycznych.

Wyniki badań DNA szczątków znalezionych w piwnicy, ujawnione w maju 2017 r. przez prokuraturę, potwierdziły z prawdopodobieństwem sięgającym 99 proc., że to zwłoki 20-letniej Angeliki J., która była żoną Daniela M. i matką ich dziecka. Po latach od jej zaginięcia mężczyzna doprowadził do przeprowadzenia rozwodu.

Zagadkę rozwiązało Archiwum X z Gdańska

Śledztwo w sprawie zabójstwa Angeliki J. Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła w połowie kwietnia 2017 r. po ustaleniach dokonanych przez pracowników sekcji kryminalnej Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, zajmujących się poszukiwaniami i identyfikacją osób, oraz funkcjonariuszy tzw. policyjnego Archiwum X, badających niewyjaśnione sprawy sprzed lat.

Daniel M. przebywa obecnie w areszcie. Do zabójstwa się nie przyznał. Grozi mu dożywocie. W śledztwie odmawiał złożenia wyjaśnień.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »