Posts Tagged “zabójstwo”

Rolando Ortiz został oskarżony o zamordowanie swojego synka. 37-letni mężczyzna zdenerwował się, ponieważ próbował zasnąć, a biegający po mieszkaniu dwulatek mu w tym przeszkadzał. Mężczyzna złapał malca i zadawał mu ciosy nożem, niemal odcinając mu głowę. Chłopczyk miał sześcioro rodzeństwa, w chwili zbrodni nie było ich w domu.

Do tragedii doszło w domu w Little Village w Chicago. Pod nieobecność matki dziecka, która była w pracy, mężczyzna zajmował się chłopcem. Po zamordowaniu dwulatka Ortiz najpierw włożył ciało chłopca do worka na śmieci, a później próbował podciąć sobie żyły na nadgarstkach. Gdy próba odebrania sobie życia nie powiodła się, próbował skontaktować się z żoną. Ta nie odbierała telefonu, więc zadzwonił do jej siostry. – Przyznał się do zabicia dziecka przez telefon – poinformował na konferencji prasowej Brendan Deenihan z chicagowskiej policji.

Kobieta poprosiła dwóch innych członków rodziny, by sprawdzili, co dzieje się z dzieckiem. W mieszkaniu zobaczyli zakrwawionego Ortiza. Mężczyzna wybiegł wówczas z domu i zaczął uciekać samochodem. Został zatrzymany po obławie policji stanowej i FBI w odległym od Chicago o ok. 100 km Kankakee, w stanie Illinois.

Mężczyzna usłyszał zarzut morderstwa pierwszego stopnia. Przyznał się do zabójstwa. Policja poinformowała, że zamierzał uciec do Meksyku.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Belgijska policja zakończyła w czwartek prewencyjną operację w dzielnicy Forest w Brukseli. Podjęto ją po informacji polskiego obywatela, który miał być świadkiem zabójstwa. Przeszukania dokonane przez służby bezpieczeństwa nie wykazały niczego podejrzanego.

Oddziały policji, w tym snajperzy, oraz jednostki straży pożarnej zostały rozlokowane w okolicy placu Saint-Denis ok. godz. 13. Przez ponad dwie godziny okolice placu były otoczone przez uzbrojone oddziały specjalne.

Po godz. 15 ruch drogowy został przywrócony.

Był “świadkiem czyjejś śmierci”

Rzecznik brukselskiej policji poinformował, że powodem podjęcia operacji była informacja przekazana przez polskiego obywatela, który zaalarmował obsługę miejscowego sklepu, że był “świadkiem czyjejś śmierci”. Podczas operacji ruch drogowy w rejonie został wstrzymany, a mieszkańcy oraz uczniowie pobliskiej szkoły dostali nakaz pozostania w budynkach. Nad otoczonym terenem krążył policyjny śmigłowiec.

Burmistrz dzielnicy Forest Marc-Jean Ghyssels przekazał mediom, że akcja miała na celu zweryfikowanie informacji o zabójstwie i sprawdzenie, czy w jednym z domów ukrywa się uzbrojony mężczyzna z bronią lub uzbrojona grupa. Dodał, że podjęte działania nie wiążą się z zagrożeniem terrorystycznym.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

W pożarze domu w Śliwnicy niedaleko Przemyśla zginął dwuletni Wiktorek. Przynajmniej tak brzmiała początkowa wersja zdarzeń. Teraz śledczy poinformowali, że śmierć chłopca nie była przypadkowa! Okazuje się bowiem, że dwulatek miał rany kłute klatki piersiowej zadane nożem. O zabójstwo dziecka podejrzana jest jego matka Andrea P. (30 l.), która w ciężkim stanie trafiła do szpitala.

- Doszło do zabójstwa dziecka. Dzisiaj w nocy zatrzymana została matka. Jest podejrzewana o pozbawienie życia 2-latka – powiedziała w rozmowie z portalem nowiny24.pl Marta Pętkowska z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Według śledczych chłopiec miał rany kłute klatki piersiowej zadane nożem. Matka dziecka również miała obrażenia, które prawdopodobnie zadała sobie po zabójstwie synka.

Jak udało nam się ustalić, matka zmarłego chłopca z pochodzenia jest Brazylijką. Po zadaniu ciosów nożem synkowi, kobieta podpaliła pomieszczenie, w którym rozegrał się dramat.

W poniedziałek ma zostać przeprowadzona sekcja zwłok dziecka.

Do tragicznego pożaru doszło w sobotę przed godz. 19. – Na miejsce skierowanych zostało sześć zastępów straży pożarnej. W sumie z ogniem walczyło 25 strażaków. W domu paliło się jedno pomieszczenie, ale było bardzo duże zadymienie. Jeszcze przed przybyciem jednostek pomocy poszkodowanym udzielił strażak, który mieszka w pobliżu. Wyniósł z domu nieprzytomnego 2-letniego chłopczyka – mówił w rozmowie z Fakt24.pl rzecznik prasowy podkarpackich strażaków Marcin Betleja.

Dwulatek i jego matka trafili do szpitala. Niestety, na pomoc chłopcu było już za późno. Stan kobiety jest ciężki.

Sąsiedzi są w szoku. Jeszcze kilka godzin wcześniej widzieli matkę spacerującą ze swoim synkiem. – To był taki śliczny i wesoły chłopczyk – opowiadają. Nie mają pojęcia, co się wydarzyło. Słabo znają kobietę. Barierą jest język. Ona sama po polsku zna zaledwie kilkanaście zwrotów. – Ze swoim mężem rozmawiała po angielsku. Poznali się w pracy. Kiedy przyszedł na świat ich synek Wiktorek, zamieszkali u nas na wsi i wzięli ślub – opowiadają mieszkańcy. Według nich na zewnątrz wyglądali na normalną, szczęśliwą rodzinę.

Kiedy doszło do tragedii, mąż kobiety miał być na ćwiczeniach Wojsk Obrony Terytorialnej. Wrócił, gdy trwała akcja ratunkowa. – Ratujcie moje dziecko! – rozpaczliwie krzyczał do lekarzy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Comments Brak komentarzy »

Główny podejrzany o zabójstwo 6-letniej dziewczynki na wschodzie Pakistanu został skazany na śmierć. Sprawa zbulwersowała kraj i wywołała protesty przeciwko bezczynności policji. Mężczyzna przyznał się też do zabójstwa kilkorga innych dzieci. 24-letni Imran Ali został uznany za winnego morderstwa Zainab Ansari, której ciało znaleziono w styczniu w mieście Kasur w prowincji Pendżab.

Zainab była 12. dzieckiem zabitym w ciągu ostatnich dwóch lat w promieniu dwóch kilometrów od Kasuru. Ali, którego DNA znaleziono na zwłokach 6-latki i sześciorga innych ofiar, przyznał się do ośmiu zbrodni.

- Sąd wydał cztery wyroki śmierci na tego seryjnego zabójcę: jeden za uprowadzenie Zainab, drugi za zgwałcenie jej, trzeci za jej zabicie, a czwarty za akt terroryzmu – powiedział prokurator generalny z Pendżabu Ihtesham Qadir.

Ze względów bezpieczeństwa proces, który dotyczył tylko zabójstwa małej Zainab, odbywał się za zamkniętymi drzwiami, w więzieniu w Lahore. Wstęp na salę mieli jedynie bliscy ofiar.

Według prokuratora planowane są procesy w sprawie zabójstw pozostałych ofiar Alego.

Zabójstwo Zainab wywołało oburzenie w Pakistanie i wywołało protesty w całym kraju przeciwko bezczynności policji. W styczniu podczas starć w Kasurze zginęły dwie osoby. Zabójcę, który przez wiele miesięcy przebywał na wolności, udało się złapać dzięki kampanii medialnej.

Śmierć Zainab
Dziewczynka zaginęła 4 stycznia w drodze na zajęcia do szkoły koranicznej. Jej ciało odnaleziono po czterech dniach w pojemniku na śmieci. Ali, który był sąsiadem Zainab, został zatrzymany pod koniec stycznia. Na nagraniach z monitoringu z dnia, w którym 6-latka została uprowadzona, widać, jak dziewczynka spokojnie odchodzi z nim w nieznanym kierunku.

Wielu policjantów zostało odesłanych z Pendżabu z powodu braku dostatecznych działań w związku ze skargami dotyczącymi zaginionych dzieci. W 2015 roku w Pendżabie ujawniono istnienie siatki pedofilskiej powiązanej z bogatą rodziną z tego regionu, której ofiarą padły setki dzieci. W sprawie skazano co najmniej dwie osoby.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

​Specjalna grupa policjantów poszukiwać ma zabójców 18-latka, który zaginął od ciosów zadanych nożami, maczetami i siekierą w Krakowie. Chłopak został zaatakowany 30 stycznia przez 10-osobową grupę pseudokibiców. Ranny 18-latek zmarł w szpitalu dwa dni później. W skład grupy wejdą najlepsi funkcjonariusze śledczy z małopolskiej komendy wojewódzkiej oraz komendy miejskiej policji.

Wiadomo że policja przeszukała już kilkanaście mieszkań należących do osób mogących mieć związek z tą sprawą. Funkcjonariusze mają jednak problem ze złapaniem sprawców – w czasie ataku byli oni zamaskowani, a na osiedlu na którym doszło do tego zdarzenia nie ma miejskiego monitoringu, mimo że od dawna apelowali o to mieszkańcy. Policja twierdzi, że były to porachunki pseudokibiców dwóch zwaśnionych klubów, ale w grę mogły jednak wchodzić także rozliczenia narkotykowe i motywy osobiste.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zarzut zabójstwa usłyszał 33-letni mieszkaniec Lubania na Dolnym Śląsku. Mężczyzna przyznał się do zgwałcenia i zabicia swojej byłej dziewczyny.

O sprawie, o której pisze wrocławska „Gazeta Wyborcza”, jako pierwsza zaalarmowała matka 24-latki. Kobieta była zaniepokojona faktem, iż córka od dwóch dni nie odbiera telefonów i nie daje znaku życia. Gdy dotarła do mieszkania, okazało się, że dziewczyna leży na łóżku. Już wtedy nie żyła, co potwierdził wezwany na miejsce lekarz.

„24-latka miała na ciele ślady krępowania rąk oraz ślady użycia przemocy” — czytamy w „GW”. Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Lubaniu. W wyniku prowadzonych działań śledczych zatrzymano podejrzanego o dokonanie zbrodni 33-letniego byłego partnera ofiary.

Według ustaleń śledczych do tragedii doszło w nocy z piątku na sobotę. 33-latek przyszedł do mieszkania swojej niedawnej jeszcze partnerki (rozstali się na początku roku) ok. 3 nad ranem. Najpierw skrępował jej ręce, następnie zgwałcił, a na koniec udusił poduszką.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Dopiero co skończyła 17 lat. Miała całe życie przed sobą. Tyle planów… Alicja F. (17 l.) z Rybnika (woj. śląskie) wybrała się do popularnego klubu świętować osiemnastkę koleżanki. Gdy wracała do domu, została zamordowana. Oprawca dziewczyny nie cieszył się długo wolnością. Adrian P. (20 l.) już usłyszał zarzut zabójstwa.

Przerażającego odkrycia dokonał właściciel garażu przy ul. Łokietka w sobotnie przedpołudnie, gdy przyszedł po swoje auto. Obok budynku leżało ciało dziewczyny, na jej głowie widać było rany. Ofiara była częściowo rozebrana, jej ubrania rozrzucone obok.

Na miejscu zaroiło się od policjantów. Szybko ustalili, że dziewczyna to Alicja F. mieszkająca w Boguszowicach, peryferyjnej dzielnicy Rybnika. Nastolatka w piątkowy wieczór wybrała się do centrum z koleżankami. Bawiły się w klubie na urodzinach jednej z nich. – Powiedziała: “Muszę już lecieć, bo autobus mi ucieknie”. To ostatnie słowa, jakie od niej usłyszałam – mówi Renata F., mama 17-latki. – Miała nocować u koleżanki w centrum Rybnika. Na drugi dzień zjawili się policjanci. Powiedzieli, że córka nie żyje – dodaje.

W ciągu kilku godzin policjanci ustalili, że za śmiercią Alicji F. może stać Adrian P. Domniemany morderca został zatrzymany.

Śledczy odtworzyli ostatnie godziny życia Alicji. Wraz z przyjaciółkami dotarła do klubu. Została w nim nawet dłużej niż znajome, które zakończyły imprezę. Po jakimś czasie 17-latka wyszła, według matki miała pójść na prywatkę. Jednak znowu pojawiła się w klubie. – Myślała, że zastanie jeszcze kogoś ze znajomych, który mógłby podrzucić ją do domu – twierdzi matka ofiary.

Niestety, nie było nikogo, kto by udawał się do Boguszowic. Prawdopodobnie wtedy Ala spotkała Adriana P. Być może razem opuścili klub. Alicja znała chłopaka, nie podejrzewała, że może jej coś grozić z jego strony.

Śledczy nie chcą wyjawiać powodu, dla którego została zamordowana nastolatka. Uzasadniają to dobrem dochodzenia. Początkowo brano pod uwagę motyw seksualny – było przypuszczenie, że dziewczyna została zgwałcona. Jednak sekcja zwłok to wykluczyła. Ostatecznie Adrian P. usłyszał zarzut zabójstwa. Grozi mu dożywocie. Prokuratura ani policja nie zdradzają, czy przyznaje się do winy.
Źródło info i foto: se.pl

Comments Brak komentarzy »

- Patryk wkurzył się, że stracił łup. Najpierw uszkodził mój samochód, wybił szyby w naszym domu. Groził, że mnie załatwi. Nie wytrzymałem psychicznie – opowiada jeden z oskarżonych o zabójstwo pod Sierakowem.

26-letni Patryk R. z Sierakowa w powiecie międzychodzkim przed rokiem przepadł bez wieści. Po kilku tygodniach policja w pobliskim lesie odkopała jego zwłoki. Został brutalnie skatowany, a jego krtań – zmiażdżona. O zabójstwo oskarżono trzech młodych mieszkańców Sierakowa, wśród nich dwóch braci Tomasza i Mateusza D. Ich motywem miała być zemsta, bo zamordowany nie zapłacił za szyby, które wcześniej wybił w ich domu.

Ale w poniedziałek, podczas drugiej rozprawy w poznańskim sądzie, wyszło na jaw, że spirala nienawiści w miejscowości pod Międzychodem?zaczęła się nakręcać już kilka miesięcy przed zbrodnią, wiedziało o niej wiele osób, ale nikt nie potrafił jej zatrzymać.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Uzbrojony napastnik otworzył ogień do ludzi w mieście Macerata we Włoszech. Jak wskazują lokalne media, atak może mieć szersze tło i łączyć się z makabrycznym zabójstwem 18-latki. We włoskim mieście Macerata (w okolicach San Marino) napastnik ostrzelał przechodniów z samochodu. Do ataku doszło około godziny 11.00. Burmistrz miasta Romano Carancini podał, że rannych zostało “sześcioro cudzoziemców”, a dokładnie pięciu mężczyzn i kobieta. Jedna osoba jest w ciężkim stanie.

Agencja Reuters, powołując się na lokalne media przekazała, że ranni zostali migranci z Afryki. Według agencji ANSA seria strzałów padła z czarnego Alfa Romeo. W aucie były dwie osoby.

Napastnik z Maceraty zatrzymany

W czasie akcji policji władze miasta apelowały do mieszkańców, by nie wychodzili na ulice. W końcu podejrzany został zatrzymany – podały po godzinie 13.00 władze. Miał wokół szyi owiniętą włoską flagę. To 28-letni Włoch. Nie był wcześniej notowany.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

Uchylono postanowienie sądu okręgowego o zwrocie aktu oskarżenia śledczym. Tym samym proces w sprawie głośnego zabójstwa 17-latki może się rozpocząć bez przeszkód.

Na początku stycznia pojawiła się informacaja, że sąd zwrócił do uzupełnienia akta w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Powodem był brak pełnego opisu czynów, których popełnienie zarzuca się konkretnym policjantom. Sędzia Marzena Ossolińska-Plęs tłumaczyła wówczas, że w tej sytuacji oskarżeni nie wiedzą jakie zarzuty im przedstawiono, a ona nie miała innego wyjścia jak zwrócić akt oskarżenia do uzupełnienia.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »