Rzeszów: Mężczyzna podpalił się przed sądem

Ok. godz. 12.15 przed budynkiem Sądu Rejonowego w Rzeszowie podpalił się mężczyzna. Został zabrany przez pogotowie, jego stan jest ciężki. Policja o godz. 12.15 otrzymała zgłoszenie o płonącym mężczyźnie ok. 150 metrów przed budynkiem Sądu Rejonowego przy ul. Kurstonia. Policjanci pełniący służbę w sądzie gasili ogień na ubraniu mężczyzny, potem zabrało go pogotowie. Przed sądem obecni byli też strażacy. Nie wiadomo, kim jest człowiek, który dokonał samopodpalenia, ani nie są znane na razie jego motywy.

– Policjanci pracują na miejscu zdarzenia. Niewykluczone, że doszło do samopodpalenia. Mężczyzna jest ciężko poparzony. Powiadomiliśmy prokuratora – informuje rzeszowska policja.

Sąd obecnie nie udziela żadnych szczegółowych informacji. Policja ustala tożsamość mężczyzny i okoliczności zdarzenia. Wszystkie osoby, które były świadkami tego zdarzenia proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie tel. (17) 858 33 10 lub 997.
Źródło info i foto: wp.pl

Zmarł Otto Warmbier, student zwolniony z koreańskiego więzienia

Zmarł zwolniony z północnokoreańskiego więzienia amerykański student Otto Warmbier. O jego śmierci poinformowała rodzina. Mężczyzna od powrotu z Korei Północnej był w śpiączce. We wtorek w ubiegłym tygodniu 22-latek został zabrany z Korei Północnej na pokładzie samolotu transportowego należącego do sił zbrojnych USA. Warmbier, skazany na 15 lat ciężkich robót za próbę kradzieży propagandowego plakatu, spędził w Korei Północnej 17 miesięcy.

Niektóre media nie mają wątpliwości co do tego, kto jest odpowiedzialny za śmierć Warmbiera. Nagłówek „New York Post” głosi: „Korea Północna zabiła amerykańskiego studenta”.

Co stało się z Warmbierem?

Warmbier i jego kolega Danny Gratton byli ostatnimi uczestnikami wycieczki, czekającymi na kontrolę na lotnisku. W pewnym momencie dwóch funkcjonariuszy podeszło do studenta i gestem pokazało mu, że ma pójść z nimi. Gratton myślał, że to tylko rutynowa kontrola. Warmbier nie pojawił się już na pokładzie samolotu do Pekinu.

29 lutego student oficjalnie przyznał się na konferencji prasowej do „popełnienia poważnego przestępstwa przeciwko KRLD”. Otto powoli i spokojnie odczytywał treść przemówienia. Twierdził, że chciał oddać zerwany plakat matce znajomego, która chciała powiesić go na ścianie kościoła. W zamian za to miał otrzymać 100 tys. dolarów. Jednak zdaniem jego ojca, cała ta historia została wymyślona. Mężczyzna został skazany na 15 lat ciężkich robót fizycznych.

Stan wegetatywny

12 czerwca 2017 roku Sekretarz Stanu Rex Tillerson ogłosił, że w wyniku negocjacji rządów USA i Korei Północnej, Otto Warmbier wróci do domu. Dopiero wtedy wyszło na jaw, że mężczyzna od wielu miesięcy jest w stanie wegetatywnym.

Co się mu stało? Wszyscy zadają sobie to pytanie, ale niezwykle trudno będzie z całą pewnością na nie odpowiedzieć. Z Korei wyszedł komunikat, że niedługo po procesie Otto zatruł się jadem kiełbasianym, a następnie – po przyjęciu tabletki nasennej – zapadł w śpiączkę. Jednak zdaniem ekspertów z Cincinnati nie powinno to doprowadzić do śpiączki.

Mógł być torturowany

Ich zdaniem u Warmbiera doszło do nagłego zatrzymania krążenia, który często jest wywołany przez brak dostępu do powietrza. Stąd pojawiają się spekulacje, że Otto mógł być torturowany.

Jeżeli rzeczywiście tak było, to sprawa Warmbiera byłaby najbardziej rażącym przykładem przemocy Koreańczyków wobec Amerykanów od 20 lat. Większość turystów, którzy w tym okresie byli przetrzymywani na terenie Korei Północnej, doświadczyło różnych form przemocy, ale bardzo rzadko tortur – uważa Sung-Yoon Lee z Uniwersytetu w Tuft, który poświęcił swoją karierę akademicką temu reżimowi.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zagłodzony i wycieńczony niemowlak zabrany rodzicom w Bytomiu

Do szpitala w Bytomiu trafił niedożywiony i skrajnie wyczerpany czteromiesięczny chłopiec. Rodzicom – 22-letniej kobiecie i 21-letniemu mężczyźnie postawiono zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi im do pięciu lat więzienia. Dziwnie zachowujące się i wyglądające dziecko zauważyła znajoma młodych rodziców, która przyszła ich odwiedzić. Zawiadomiła pogotowie. Lekarze poinformowali policję.

– Dziecko prawdopodobnie przez dłuższy czas nie było karmione. Zaniedbywano je. Miało odleżyny na ciele i odparzenia. Ogólnie było w złym stanie – relacjonował dla TVP Info st. asp. Tomasz Bobrek z bytomskiej policji. Rodzicom postawiono zarzuty. Zastosowano wobec nich policyjny dozór. Sprawa jest badana.

– Ojciec dziecka nie chciał rozmawiać z policją. Powiedział, że wyjaśnienia złoży w prokuraturze – dodał Bobrek.

Według policji matka dziecka zachowywała się, jakby zupełnie nie była świadoma, w jakiej sytuacji znajduje się jej dziecko.
Żródło info i foto: TVP.info

Piotr Ikonowicz trafi do więzienia

– Piotr Ikonowicz po godz. 6 został zabrany przez funkcjonariuszy na komisariat, skąd po południu ma być przewieziony do więzienia na Pradze Południe – informuje w rozmowie z Gazeta.pl Roberto Cobas Avivar z Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Prawnik i były poseł Piotr Ikonowicz został skazany na 90 dni aresztu. „6.10, w progu trzech smutnych panów – Piotr Ikonowicz został zabrany do więzienia na Olszynkę Grochowską” – wpis takiej treści pojawił się na Facebooku Ikonowicza. Informację potwierdza prowadzona przez Ikonowicza Kancelaria Sprawiedliwości Społecznej. – „W tej chwili Ikonowicz jest doprowadzony z Komisariatu na Umińskiego do aresztu śledczego na Olszyńskiej, Praga Południe” – podaje w rozmowie z Gazeta.pl Roberto Cobas Avivar. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Jose Mourinho zabrany przez policję

Być może „The Special One” nie najlepiej będzie wspomniał środowe świętowanie zdobycia Pucharu Króla. Imprezę na Plaza La Cibeles trener „Królewskich” zakończył w policyjnym radiowozie. Nie wiadomo, czy Mourinho został zatrzymany. Klub nie komentuje tych wydarzeń. Jeśli jednak tak by się stało, nie byłaby to jedyna zła wiadomość po środowym finale Pucharu Króla. Wcześniej, po przylocie „Królewskich” z Walencji do Madrytu, Sergio Ramos upuścił Puchar. Trofeum wpadło pod przednie koło jadącego autokaru. Na szczęście poruszał się on na tyle wolno, że Puchar nie został zniszczony. Żródło info: tvn24.pl