Dwulatek zaginął podczas spaceru w lesie. Dziecko udało się odnaleźć

Odnaleziono dwuletniego chłopca, który zaginął w poniedziałek w lesie w Częstkowie (woj. pomorskie) podczas spaceru z mamą – poinformował st. asp. Błażej Plichta z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku. Jak poinformował st. asp. Błażej Plichta, zgłoszenie o zaginięciu chłopca wpłynęło o godz. 21:20. Dwulatek zaginął podczas spaceru w lesie w miejscowości Częstkowo w powiecie wejherowskim. W poszukiwaniach chłopca uczestniczyli strażacy i policja oraz ochotnicy.

– Na miejscu pracowało 15 zastępów straży pożarnej, dwa quady, specjalistyczna grupa poszukiwawczo-ratownicza z psami oraz dron z kamerą termowizyjną. O 23:09 dostaliśmy informację, że chłopiec się odnalazł – powiedział Plichta.

Jako pierwsze o akcji poszukiwawczej informowało radio RMF FM. Z informacji asp. Plichty, chłopiec jest w stanie dobrym.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Tragiczny finał poszukiwań 87-latka

Po trwającej cztery dni akcji poszukiwawczej, strażaccy płetwonurkowie wyłowili z częstochowskiego zbiornika „Michalina” ciało zaginionego w miniony wtorek 87-latka z tego miasta. Wszystko wskazuje na to, że senior utopił się podczas kąpieli. Wcześniej na brzegu znaleziono jego rzeczy.

O zakończeniu wszczętej w minioną środę akcji poinformowała w niedzielę śląska policja. Zaginięcie 87-latka zgłosiła rodzina, zaniepokojona jego nieobecnością. Ustalono, że dzień wcześniej senior wypoczywał nad wodą; znaleziono tam torbę z jego rzeczami i telefon.

Rozpoczęły się trwające cztery dni poszukiwania, prowadzone zarówno w okolicy zbiornika, jak i w wodzie. W sobotę płetwonurkowie ze specjalistycznej jednostki strażackiej w Bytomiu odnaleźli i wyłowili ciało mężczyzny. Okoliczności jego śmierci wyjaśniają teraz policjanci, pod nadzorem częstochowskiej prokuratury.

Jak wynika z policyjnych statystyk, w lipcu tego roku w woj. śląskim utonęło 6 osób, podczas gdy w lipcu rok wcześniej – jedna. W sierpniu zeszłego roku w regionie utonęło 5 osób. Policja apeluje o rozsądek i przestrzeganie zasad bezpiecznego wypoczynku nad wodą.

– Nie bądźmy obojętni i zwracajmy uwagę na innych wypoczywających nad wodą – nasza reakcja na zagrożenie może uratować komuś życie – przypominają częstochowscy policjanci.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Zaginął 76-letni Alfred Bierza

Policjanci z Komisariatu Policji w Gaszowicach poszukują 76-letniego Alfreda Bierzy. Zaginiony w godzinach porannych wyszedł z domu w Lyskach, do chwili obecnej nie powrócił i nie nawiązał kontaktu z rodziną. Policjanci z Komisariatu Policji w Gaszowicach prowadzą intensywne poszukiwania za 76-letnim Alfredem Bierzą, który w poniedziałek (27 lipca) w godzinach porannych wyszedł z miejsca zamieszkania w Lyskach przy ulicy Kamionki, do chwili obecnej nie powrócił i nie nawiązał kontaktu z rodziną.

Rysopis zaginionego: wzrost 176 cm; sylwetka szczupła; łysy, z nielicznym owłosieniem powyżej linii uszu, oczy koloru niebieskiego, uszy małe, przylegające.

Ubiór: koszulka w kolorze szarym z krótkimi rękawami, spodnie dresowe koloru szarego w czerwone paski, półbuty.
Źródło info i foto: se.pl

Meksyk: Poszukiwania 2-latka pomogły śledczym odnaleźć 23 uprowadzonych dzieci

Poszukiwania zaginionego dwuletniego Dylana Pereza doprowadziły śledczych do domu w meksykańskim stanie Chiapas, w którym odnaleziono 23 uprowadzonych dzieci. Zaginionego chłopca wśród nich jednak nie było. Jego matka poprosiła prezydenta Meksyku Andresa Manuela Lopeza Obradora o pomoc w znalezieniu syna.

23 dzieci odnalezionych w ramach śledztwa po zaginięciu pod koniec czerwca dwuletniego Dylana Pereza przetrzymywano w jednym z domów w San Cristobal de las Casas, w meksykańskim stanie Chiapas.

Prokuratura stanowa stwierdziła w oświadczeniu, że dzieci „zostały zmuszone przemocą fizyczną i psychiczną do sprzedaży rękodzieła w centrum miasta”, dodając jednocześnie, że wykazywały one symptomy „niedożywienia” wynikającego z warunków, w jakich musiały przebywać. Na zarejestrowanym na miejscu przez prokuraturę nagraniu widać, że część z nich spała na kartonach i kocach na betonowej podłodze.

Dylana, który w listopadzie skończy trzy lata, nie było wśród odnalezionych dzieci.

W tej sprawie zostały zatrzymane trzy kobiety. Mogą one usłyszeć zarzuty handlu ludźmi oraz zmuszania do pracy – poinformowała agencja Associated Press.

Dzieci mogły brać udział w uprowadzeniu chłopca

Dylan zaginął 30 czerwca. W śledztwie i poszukiwaniach prokuratorzy skorzystali z ujęć zarejestrowanych przez monitoring. Pozwoliło im to ustalić, w jaki sposób zwabiono chłopca, a także wytypować osoby podejrzane o udział w jego uprowadzeniu. Dwulatek w momencie zaginięcia przebywał na miejscowym targu, gdzie pracowała jego matka, sprzedając warzywa i owoce.

Na materiale przeanalizowanym przez prokuraturę i opisanym przez agencję AP zaobserwowano chłopca i dziewczynkę mających zdaniem śledczych około dwunastu lat, rozmawiających z kobietą, która jest podejrzana o udział w porwaniu chłopca.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zaginęła 25-latka. Kobieta jest w zaawansowanej ciąży

Trwają poszukiwania 25-letniej Moniki Hryniewicz z Koszalina. Kobieta jest w 25. tygodniu ciąży i może przebywać w towarzystwie 37-letniego Tomasza K. O zaginięciu Moniki Hryniewicz poinformowała grupa poszukiwawcza „Zaginieni cała Polska”. Według ustaleń kobieta 28 czerwca br. wyszła z domu około godz. 6:00 i udała się na giełdę samochodowo-towarową przy ul. Giełdowej w Koszalinie.

25-latka do tej pory nie wróciła, ani nie skontaktowała się z rodziną.

„Istnieje podejrzenie, że Pani Monika przebywa lub przebywała w Kołobrzegu w towarzystwie 37-letniego Tomasza K.” – napisano w udostępnionym komunikacie. Poszukiwana kobieta jest w 25. tygodniu ciąży.
Źródło info i foto: wp.pl

Australia: Odnaleziono zaginionego 14-latka z autyzmem

Po dwóch dniach poszukiwań odnaleziono w środę 14-letniego chłopca z autyzmem, który zaginął w poniedziałek w górach w australijskim stanie Wiktoria. 14-letni Will Callaghan, który cierpi na niewerbalny autyzm, w poniedziałek oddzielił się od rodziny w pobliżu szczytu liczącej 800 metrów góry Mount Disappointment (z ang. Góra Rozczarowania) w stanie Wiktoria w południowo-wschodniej części Australii. Szedł przed bliskimi, gdy nagle zniknął im z oczu.

Rozpoczęto poszukiwania. Policja poprosiła mieszkańców, by pomogli wywabić chłopca z lasu puszczając muzykę z jego ulubionej bajki „Tomek i przyjaciele”. Poproszono także, by zostawiali dla niego jedzenie i wodę – pisze CNN.

W środę policja poinformowała, że jeden z wolontariuszy biorących udział w akcji poszukiwawczej znalazł Willa. Jak mówił w rozmowie z lokalnymi mediami, jako miejscowy dobrze znał teren i udał się nieco dalej poza obszar objęty poszukiwaniami. – (Will) był jakieś 15 metrów ode mnie. Wyglądał naprawdę anielsko, po prostu stał i patrzył w moją stronę – relacjonował mężczyzna. Jak dodał, wyziębiony chłopiec nie miał na nogach butów, więc szybko założył mu skarpetki. Dał mu także czekoladę i rozmawiał z nim o jego ulubionej bajce.

Na Willa czekali uradowani rodzice. Nastolatek został zabrany do namiotu medycznego, gdzie zajęli się nim ratownicy. Później trafił do szpitala. Jak poinformowały w środę miejscowe władze, chłopiec był w „stosunkowo dobrym stanie” i jeszcze tego samego wieczoru powinien wrócić do domu.

Matka Willa podziękowała wszystkim, którzy zaangażowali się w poszukiwania. Powiedziała, że jej syn był „całkiem spokojny” biorąc pod uwagę okoliczności. Dodała jednocześnie, że był „nieco zdezorientowany i przestraszony”. – Nie mogę sobie wyobrazić, przez co przechodzi. Jestem taka wdzięczna i odczuwam ogromną ulgę. (Will) jest po prostu wyjątkową osobą – wyznała.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Po pół roku odnaleziono 17-letnią Wiktorię M. Wynajęła mieszkanie z 45-latkiem

Policja z Piaseczna odnalazła zaginioną 17-letnią Wiktorię M., która 19 listopada wyszła do szkoły i nie wróciła do domu. Nastolatka została umieszczona w policyjnej izbie dziecka, skąd trafi do młodzieżowego ośrodka wychowawczego. W sprawie zatrzymano 45-letniego mężczyznę.

17-letnia Wiktoria zaginęła we wtorek 19 listopada. Dziewczyna wyszła rano do szkoły przy ul. Mirkowskiej w Konstancinie-Jeziornie, ale już do niej nie dotarła. Nie zabrała ze sobą żadnych rzeczy, które mogłyby wskazywać na chęć ucieczki.

„Wiktoria reaguje na imię Zuzia, bo tak mówiono na nią w domu. Ma około 160 cm wzrostu. Prawdopodobnie porusza się z Michałem M. Ma on także około 160 cm i około 50 lat. Oboje często farbują włosy. Zuzia nie wzięła ze sobą żadnych podstawowych rzeczy z domu, które mogłyby wskazywać, że ucieczka była planowana” – pisali bliscy zaginionej w grudniu 2019 roku.

Jak podaje portal piasecznonews.pl, babcia 17-latki zastanawiała się nad wynajęciem detektywa, który pomógłby w ustaleniu miejsca pobytu wnuczki. Na szczęście dziewczyna się odnalazła.

„17-letnią Wiktorię odnaleźli kryminalni z Piaseczna na terenie Warszawy” – poinformował Jarosław Sawicki z Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Była w towarzystwie dorosłego mężczyzny.
Więcej: https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Warszawa/Warszawa.-Piaseczno.-Policja-odnalazla-17-letnia-Wiktorie-z-Lesznowoli

Wiktoria miała poznać Michała M. w wieku 16 lat, w ostatniej klasie gimnazjum. Jak informuje Super Express, dziewczyna odwiedzała jego córki. Mężczyzna omotał 17-latkę do tego stopnia, że znikała z lekcji, aby się z nim spotkać.

Rok temu M. miał tak upić nastolatkę, że trafiła do szpitala z 3 promilami alkoholu we krwi. Policjanci zastali dziewczynę w jego łóżku. Mimo tego wydarzenia dziewczyna nie zerwała kontaktu z M., a w listopadzie słuch o niej zaginął.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Kolejny dzień poszukiwań zaginionego Kacpra. Sprawdzono już 500 ha terenu

Już od ośmiu dni policjanci prowadzą poszukiwania zaginionego Kacperka z Nowogrodźca. Następne działania poszukiwawcze skupią się na przeczesywaniu terenu na lądzie. W poniedziałek 4 maja służby kontynuują poszukiwania 3,5-letniego chłopca, który zaginął w okolicy ogródków działkowych. Według śledczych najbardziej prawdopodobny wariant zakłada, że chłopiec wpadł do pobliskiej rzeki Kwisy. Akcja nadal prowadzona będzie na rzecze, jednak większość sił skierowanych zostanie do prowadzenia działań na lądzie.

Ósmy dzień poszukiwań 3,5-letniego Kacperka

– Poszukiwania Kacperka są prowadzone wielotorowo. Dziś swoje działania koncentrujemy na przeczesywaniu terenów lądowych. Sprawdzane będą wszelkie zarośla, zakrzaczenia, tereny otwarte i leśne. Sprawdzamy też inne wątki, ale to są czynności o charakterze niejawnym – powiedział w rozmowie z Onetem p.o. rzecznika Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Kamil Rynkiewicz.

Przez ostatni tydzień płetwonurkowie szukali 3,5-letniego dziecka, które mogło wpaść do Kwisy. W ciągu ośmiu dni przeszukano ponad 20 kilometrów koryta rzeki. Akcja jest utrudniona, bo Kwisa w okolicach Nowogrodźca ma wiele odnóg i jest podzielona przez kilka elektrowni wodnych. Oprócz niej funkcjonariusze przeszukali także ogródki działkowe i tereny kolejowe. Na 500 hektarach terenu służbom jak dotąd nie udało się odnaleźć śladu po zaginionym.

Śledztwo w sprawie zaginięcia chłopca prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu. Zarzut usłyszał ojciec 3,5-letniego Kacperka, który w czasie zaginięcia opiekował się synem. Mężczyzna był wtedy pod wpływem alkoholu. 34-letni ojciec był też poszukiwany do odbycia kary za przestępstwo przeciwko mieniu. Rafał B. usłyszał już zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poszukiwania zaginionego Kacpra wciąż nie przyniosły efektów. Płetwonurkowie ponownie sprawdzą odcinek rzeki

Policyjni płetwonurkowie wznowili w niedzielę rano poszukiwania 3,5-letniego chłopca, który w poniedziałek wieczorem zaginął w Nowogrodźcu. W niedzielę sprawdzane są okolice tamy na rzece Kwisa w Nowogrodźcu oraz koryto rzeki do Nowogrodźca do miejscowości Parzyce. Oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu asp. sztab. Anna Kublik-Rościszewska powiedziała w niedzielę rano, że policyjni płetwonurkowie wznowili poszukiwania w Kwisie w okolicach tamy w Nowogrodźcu. Ponownie przeszukiwany będzie też odcinek rzeki od Nowogrodźca do Parzyc.

– Równolegle prowadzone są poszukiwania na brzegu rzeki. Policjanci z psami przejdą od Nowogrodźca do Parzyc – powiedziała policjantka. W akcji poszukiwawczej wykorzystywany jest m.in. dron i łódź straży pożarnej.

Przebywał ze swoim ojcem

Poszukiwania 3,5-latka rozpoczęły się w poniedziałek wieczorem, po tym, gdy około godz. 19 wpłynęło zgłoszenie o jego zaginięciu. Przed zaginięciem chłopiec przebywał razem ze swoim ojcem na terenie ogrodów działkowych w Nowogrodźcu, które znajdują się niedaleko rzeki.

– Ojciec w trakcie przesłuchania wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu. Gdy nie mógł go odnaleźć, zawiadomił policję. Był pod wpływem alkoholu, badanie potwierdziło zawartość 0,7 promila. Mężczyzna został zatrzymany, ponieważ był poszukiwany do odbycia kary za przestępstwa przeciwko mieniu – mówiła we wtorek oficer prasowa bolesławieckiej policji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wciąż trwają poszukiwania 3-letniego Kacpra

Służby rozpoczęły kolejną dobę poszukiwań 3,5-letniego Kacpra. Chłopiec zaginął w poniedziałek wieczorem w Nowogrodźcu koło Bolesławca na Dolnym Śląsku. Zdaniem śledczych, dziecko najprawdopodobniej wpadło do rzeki i utonęło. W związku ze sprawą ojciec małego Kacperka usłyszał zarzut.

Policyjne służby skupiają się na przeszukiwaniu odcinka rzeki Kwisy od Parzyc do Osiecznicy. W piątek poszukiwania nie dały rezultatów. O godz. 9 służby wznowiły pracę – do dyspozycji mają mieć kolejne roboty podwodne oraz sonary. Poszukiwania 3,5-latka rozpoczęły się w poniedziałek wieczorem, po tym, gdy około godz. 19 wpłynęło zgłoszenie o jego zaginięciu. Przed zaginięciem chłopiec przebywał razem ze swoim ojcem na terenie ogrodów działkowych w Nowogrodźcu, które znajdują się niedaleko rzeki.

Ojciec w trakcie przesłuchania wyjaśniał, że stracił dziecko z oczu. Gdy nie mógł go odnaleźć, zawiadomił policję. Był pod wpływem alkoholu, badanie potwierdziło zawartość 0,7 promila. Mężczyzna został zatrzymany, ponieważ był poszukiwany do odbycia kary za przestępstwa przeciwko mieniu – mówiła we wtorek oficer prasowa bolesławieckiej policji.

Dotychczas służby przeszukały około 500 hektarów terenu, w tym m.in. ogródki działkowe i tereny kolejowe. W akcji poszukiwawczej uczestniczyli policjanci, strażacy, nurkowie, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Wykorzystywany był dron, policyjny helikopter, kamery termowizyjne oraz łodzie. Policjanci sprawdzali też teren z psami tropiącymi.

Zarzuty dla ojca Kacpra

Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu. W środę ojciec chłopca usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia.

Najbardziej prawdopodobna wersja wydarzeń zakłada, że chłopiec, który przebywał razem z ojcem i jego znajomym na terenie ogródka działkowego w wyniku nieuwagi ojca oddalił się i doszło do wypadku, wskutek którego chłopiec wpadł do rzeki – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Tomasz Czułowski.

Zaznaczył przy tym, że postępowanie jest we wstępnej fazie i prokuratura nie wyklucza też innych wersji wydarzeń. Prok. Czułowski dodał, że w sprawie przesłuchano m.in. matkę 3,5-latka i mężczyznę, z którym ojciec dziecka przebywał na terenie ogródków działkowych. Przesłuchiwani są też inni świadkowie.
Źródło info i foto: RMF24.pl