Wciąż trwają poszukiwania 16-letniej Julii Pietrzak

Poszukiwania 16-letniej Julii wciąż nie przyniosły efektu. Dziewczyna zaginęła dwa miesiące temu we Wrocławiu, ale wiele wskazuje na to, że może się obecnie znajdować się na terenie Warszawy. O sprawie poinformowało Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych ITAKA.

Jak czytamy w udostępnionym komunikacie, Julia Pietrzak po raz ostatni była widziana we Wrocławiu 13 sierpnia 2019 roku. Dziewczyna ma 16 lat, 168 cm wzrostu i niebieskie oczy.

ITAKA podaje, że dziewczyna może znajdować się w Warszawie.

„Ktokolwiek widział zaginioną lub ma jakiekolwiek informacje o jej losie, proszony jest o kontakt z Fundacją ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych pod numerem 116 000” – pisze ITAKA.

Fundacja prowadzi poszukiwania na prośbę rodziny i we współpracy z policją. W tej sprawie można również napisać na adres itaka@zaginieni.pl.
Źródło info i foto: wp.pl

Londyn: Zwłoki dwóch kobiet w zamrażarce. Zidentyfikowano drugą ofiarę

Policja wie już, kim była druga kobieta, której ciało pod koniec kwietnia 2019 roku znaleziono w jednym z mieszkań w Canning Town w Londynie. Zwłoki były ukryte w zamrażarce. Policja poinformowała, że podobnie jak pierwsza ofiara, druga doznała równie rozległych obrażeń. Na razie nikt jednak nie usłyszał zarzutów morderstwa.

Zwłoki, które znaleziono w zamrażarce w jednym z londyńskich mieszkań należą do dwóch zaginionych kobiet – Mihrican Mustafy oraz obywatelki Węgier Henriett Szucs. Ciało tej ostatniej zidentyfikowano jako drugie.

Szucs przeniosła się do Londynu z Miszkolca. Wkrótce potem została okradziona ze wszystkich pieniędzy i dokumentów. Początkowo mieszkała z chłopakiem, ale gdy związek się rozpadł, trafiła na ulicę. Wyjść z bezdomności pomagała jej organizacja dobroczynna The Welcome Centre z Ilford. 34-latka po raz ostatni kontaktowała się z bliskimi w 2016 roku.

38-letnia Mihrican Mustafa zaginęła w maju ub. roku. Rodzina relacjonowała, że wyszła tylko do sklepu i nigdy już nie wróciła. Kobieta osierociła troje dzieci.

„MailOnline” poinformował, że poćwiartowane członki zmarłych kobiet, znajdywały się w tej samej zamrażarce. Obie ofiary były ubrane, a na ich ciałach znajdowało się wiele obrażeń.

Mieszkanie, w którym odkryto zwłoki należy do Zahida Younisa. 34-latek nie został jednak oskarżony o morderstwo, a o uniemożliwienie pochówku i aresztowany. Policja nie ujawniła w jaki sposób zmarły Mustafa i Szucs.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Minister sprawiedliwości Cypru podał się do dymisji po serii morderstw na kobietach

Minister sprawiedliwości Cypru Ionas Nicolaou ogłosił dzisiaj, że ustępuje ze stanowiska w związku ze sprawą seryjnego mordercy kobiet. Podkreślił, że nie ponosi odpowiedzialności za to, iż policja początkowo nie zajęła się sprawą zaginionych ofiar.

Nicolaou wyjaśnił, że podaje się do dymisji, ponieważ jest to dla niego kwestia „sumienia i zasad”, a nieprawidłowości, do których doszło w tym śledztwie są odzwierciedleniem nie tylko opieszałości policji, ale też „pewnej percepcji i postaw społecznych”, które są ujmą dla wszystkich.

Sprawa zabójcy siedmiu kobiet wstrząsnęła Cyprem również ze względu na to, że wszystkie jego ofiary – ubogie imigrantki – były zgłoszone jako zaginione, ale policja nie prowadziła w ich sprawach żadnych dochodzeń.

Bestialskie morderstwa imigrantek

Seryjnym mordercą okazał się 35-letni kapitan cypryjskiej Gwardii Narodowej Nikos Metaxa, który przyznał się do zabójstwa siedmiu cudzoziemek, w tym dwóch dziewczynek w wieku sześciu i ośmiu lat. Śledztwo ruszyło 14 kwietnia, kiedy niemiecki turysta, fotografując opuszczoną kopalnię pirytu w Mitsero, dostrzegł unoszące się na powierzchni wypełnionego wodą szybu zwłoki kobiety.

Policja ustaliła, że ciało należy do zaginionej w maju 2018 roku 38-letniej obywatelki Filipin Mary Rose Tiburcio, która pracowała na Cyprze jako pomoc domowa.

Według jej przyjaciółki, która zgłosiła zaginięcie, w dniu swojego zniknięcia Tiburcio była umówiona z mężczyzną, którego poznała na międzynarodowym portalu randkowym Badoo. Na spotkanie zabrała ze sobą swoją 6-letnią córeczkę Sierrę Graze Seucalliuc. Po obu wszelki słuch zaginął. Nikt jednak ich nie szukał.

Natomiast już po zidentyfikowaniu zwłok Tiburcio i ponownym przesłuchaniu jej znajomej policja szybko ustaliła tożsamość mężczyzny, z którym Filipinka miała się spotkać.

Cypryjczycy domagają się zmian w prawie

Po kilku dniach Metaxa zaczął zeznawać; do tej pory przyznał się do siedmiu zabójstw w latach 2016-2018. Wśród jego ofiar są cztery Filipinki, włączając w to sześcioletnią Sierrę, jedna Nepalka oraz Rumunka Livia Florentina Bunea z 8-letnią córką Eleną.

Metaxa prawdopodobnie także zgwałcił przynajmniej dwie inne kobiety z Filipin. Tak jednak je zastraszył, że nie zgłosiły sprawy policji.

Wszystkie kobiety zabite przez Metaxę były samotne i w trudnej sytuacji materialnej. Na Cypr przyjechały, by pracować, głównie jako pomoce domowe.

W piątek wieczorem przed pałacem prezydenckim w Nikozji zgromadziło się około 500 osób, zarówno Cypryjczyków jak i cudzoziemców, domagających się działań wymiaru sprawiedliwości wobec zabójcy kobiet i równego traktowania kobiet i mężczyzn w prawie cypryjskim.
Źródło info i foto: onet.pl

Zaginęła 17-letnia Patrycja Sierańska

Patrycja Sierańska w środę pojechała do Warszawy. Tam miała spotkać się z chłopakiem. Następnego dnia zadzwoniła do swojej mamy z Berlina. Płakała. Od tej pory kontakt z nastolatką się urwał.

O zniknięciu dziewczyny napisano na profilu „Zaginieni przed laty” na Facebooku. Z postu dowiadujemy się, że Patrycja Sierańska ma 17 lat i mieszka pod Warszawą. W środę wyjechała z miejscowości Szelków koło Warszawy. Rodzinie powiedziała, że jedzie spotkać się z chłopakiem, który mieszka na Białołęce. To starszy od niej mężczyzna o imieniu Artur.

– Jeszcze tego samego dnia Patrycja zadzwoniła do mnie, płakała i mówiła do kogoś z kim była, że „nigdzie nie jedzie”. Ten telefon mnie przeraził i natychmiast zgłosiłam zaginięcie córki na policji – powiedziała Wirtualnej Polsce pani Zuzanna, mama nastolatki.

Tajemniczy telefon z Berlina

Drugi i ostatni raz kontakt z rodziną Patrycja nawiązała w czwartek rano. Zadzwoniła do mamy z nieznanego telefonu z dworca kolejowego Ostbanhof w Berlinie, który obsługuje połączenia dalekobieżne. Zanim pani Zuzanna zapytała, gdzie córka jest, ta rozłączyła się. Mama 17-latki zadzwoniła na niemiecki numer, który jej się wyświetlił.

– Okazało się, że to telefon jakiejś kobiety, Niemki. Zauważyła na dworcu płaczącą dziewczynę. Podeszła do niej i zapytała, czy nie potrzebuje pomocy. Patrycja poprosiła ją o to, aby mogła skorzystać z telefonu. Tłumaczyła, że jej telefon nie działa – powiedziała Wirtualnej Polsce pani Zuzanna.

Jak twierdziła właścicielka telefonu, dziewczyna była na dworcu z mężczyzną. Wtedy po raz ostatni mama rozmawiała z Patrycją. Od tej pory nie ma z nastolatką kontaktu.

Rysopis nastolatki

Patrycja była ubrana w czarne legginsy oraz bluzę i buty Nike w tym samym kolorze. Ma 152 cm wzrostu, 50-52 kg, zielono-szare oczy, włosy jasny blond. Jej cechą charakterystyczną jest bardzo jasna karnacja.

Osoby, które wiedzą, gdzie może przebywać Patrycja Sierańska, proszone są o kontakt z Komendą Rejonową Policji Warszawa Wola, tel. (22) 603 94 50 lub 112.
Źródło info i foto: wp.pl

Zaginął 87-letni Stanisław Turek

Nazywa się Stanisław Turek. Mieszka w Gliwicach. Ma 87 lat. 2 stycznia, gdy domownicy spali, środkiem nocy wyszedł z mieszkania. I słuch po nim zaginął.

Gliwicka policja podaje rysopis zaginionego: wiek z wyglądu 80-85 lat; wzrost 157-160 cm; szczupła budowa ciała; twarz szczupła, pociągła; włosy krótkie, siwiejące; twarz bez zarostu; oczy jasnoniebieskie; nos średni, prosty; uszy średnie, lekko odstające; brwi krzaczaste, ciemne. Mógł być ubrany w szarą zimową kurtkę, popielate spodnie, na głowie mógł mieć wełnianą czapkę. Staruszek pod kurtką miał piżamową bluzę.

Prawdopodobny ubiór: szara zimowa kurtka, popielate spodnie z materiału, szara wełniana czapka. Prawdopodobnie pod kurtką mężczyzna ma bluzę z piżamy. Przedmioty, jakie może posiadać 87-latek, to dowód osobisty, karta NFZ, pęk kluczy, pomarańczowy koc (60×70 cm), nóż z czarnym plastikowym trzonkiem (długość ostrza – 30 cm). Wszystko to gliwiczanin nosi prawdopodobnie w zielonej plastikowej torbie – podaje w komunikacie Komenda Miejska Policji w Gliwicach. Informacje, które mogą przyczynić się do odnalezienia zaginionego można kierować do Wydziału Kryminalnego KMP Gliwice, ul. Powstańców Warszawy 12, tel. 32 336 93 42, 32 336 93 09, 32 336 92 99 lub do najbliższej jednostki policji.
Źródło info i foto: se.pl

Zaginęło dwóch 11-latków z Nowego Targu. Trwają poszukiwania

Policja w Nowym Targu szuka dwóch 11-latków. Chłopcy zaginęli wczoraj. Ivan Magnuski i Mariusz Gajda wczoraj rano wyszli z domów do szkoły w Nowym Targu. Byli tam do południa. Około godziny 12:00 wyszli ze szkoły w czasie przerwy. Do tej pory nie wrócili do domów. Nie nawiązali też kontaktu z rodziną.

Ivan i Mariusz mogą przebywać na terenie Krakowa.

Ivan Magnuski/Policja

Ivan Magnuski ma 152 cm wzrostu, jest szczupły, ma kasztanowe włosy z krótką grzywką. Ma brązowe oczy i prosty nos. Pod prawym łukiem brwiowym ma bliznę.

W dniu zaginięcia ubrany był w kurtkę zimową koloru pomarańczowo-niebieskiego, szarą czapkę, szare dresowe spodnie, wiązane pomarańczowe buty sportowe. Posiadał przy sobie czarny plecak. Mariusz Gajda ma 170 cm wzrostu, jest średniej budowy ciała, ma brązowe, krótkie włosy i prosty nos.

W dniu zaginięcia ubrany był w czarna kurtkę zimową z kapturem, czarne buty.

Osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu chłopców lub inne informacje, które mogą pomóc w ich odnalezieniu proszone są o kontakt z policją pod numerem telefonu: 18 26 10 400 lub 112.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Odnalazło się 714 zaginionych osób po pożarach w USA

Z listy 1267 osób, których dane były na liście zaginionych w pożarach lasów w północnej Kalifornii, skreślono 714 nazwisk. Wszystkie te osoby odnalazły się, wszyscy żyją, poinformował w niedzielę szeryf powiatu Butte. W pożarach śmierć poniosło 76 osób. Obecnie 553 osoby uznaje się za zaginione. Bilans osób zaginionych ulega zmianom.

Zniszczonych jest ok. 12 tys. budynków, w tym 9,7 tys. domów mieszkalnych. Władze oceniają, że jest to najbardziej niszczycielski pożar w historii USA od początku bieżącego stulecia. Służby poszukiwawcze cały czas przeczesują spalony teren.

Według ekspertów powodowane przez zmiany klimatyczne wyższe temperatury i oddawanie kolejnych terenów leśnych pod zabudowę sprawiły, że sezonowe pożary lasów i zarośli w Kalifornii przybrały na sile. Rozpoczynają się przy tym wcześniej i trwają dłużej.
Źródło info i foto: interia.pl

Wraca sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek

Iwona Wieczorek przepadła bez śladu w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku. Znajomi widzieli ją po raz ostatni o 2:50 nad ranem. Potem mignęła jeszcze na monitoringu, od domu dzieliło ją 20 minut. W tej sprawie nadal więcej jest pytań niż odpowiedzi. Sprawą Iwony Wieczorek żyła cała Polska. Właśnie mija 8 lat od jej zniknięcia, dziewczyna zaginęła w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku w Gdańsku. 19-letnia blondynka przepadła bez śladu. Mimo że to jedno z najgłośniejszych zaginięć, śledczy nie ustalili, co tak naprawdę się stało. Iwona jakby rozpłynęła się w powietrzu.

Iwona Wieczorek zaginęła w drodze z imprezy w Sopocie do swojego domu w Gdańsku. Wieczór spędziła z koleżanką Adrią oraz trzema poznanymi niedawno kolegami: Adrianem, Markiem i Pawłem. Bawili się razem w klubie Dream Club. Ostatni raz widzieli ją ok. 2:50 nad ranem. Po kłótni opuściła klub i udała się w stronę domu.

Między 3 a 4 rano rozmawiała jeszcze z koleżanką przez telefon. Monitoring miejski zarejestrował, jak idzie nadmorskim deptakiem w rejonie Jelitkowa, jednej z dzielnic Gdańska. Miała na sobie dwubarwny strój, a w ręku trzymała buty i torebkę. Ślad po niej urywa się o godz. 4:12, gdy miejski monitoring zarejestrował, jak dziewczyna przechodziła w okolicy wejścia na plażę numer 63. Od domu dzieliło ją 20 minut. Potem zniknęła.

7 lat po całym zdarzeniu policja nagle pokazała szokujące nagranie tzw.: „mężczyzny z ręcznikiem”, który szedł za zaginioną. Świadek – który być może jako ostatni widział dziewczynę – nigdy nie został odnaleziony. Na nagraniu widać, jak wychodzi z jednego z klubów w Gdańsku. Później ten sam mężczyzna został zarejestrowany jak idzie nadmorską alejką tuż za zaginioną Iwoną.
Źródło info i foto: wp.pl

Zaginięcie Polki w Bułgarii. Śledczy nie wykluczają uprowadzenia?

Aleksandra Fulara zaginęła 30 czerwca w bułgarskim Pomorie. Z nieoficjalnych informacji „Faktu” wynika, że służby biorą pod uwagę, że Polka mogła zostać uprowadzona. 41-letnia Aleksandra Barbara Fulara zaginęła 30 czerwca w miejscowości Pomorie w Bułgarii. Kobieta była w Bułgarii z rodziną na wakacjach.

Z informacji „Faktu” wynika, że śledczy nie wykluczają, że kobieta mogła zostać uprowadzona. „Ostatnim śladem po Aleksandrze Fularze jest nagranie z monitoringu, na którym widać, jak kobieta opuszcza hotel” – czytamy na fakt.pl. Było to piętnaście minut przed 16:00 30 czerwca 2018. Od tego czasu kobiety poszukuje bułgarska i polska policja.

Lokalne media spekulują, że Fulara mogła utonąć w Morzu Czarnym. Do poszukiwań zaangażowano płetwonurków, ale ich działania nie przyniosły rezultatu. Aleksandra Fulara ma 160 centymetrów wzrostu i brązowe oczy. W dniu zaginięcia ubrana była w sukienkę w czarno-biało-zielone wzory i japonki.

Ktokolwiek widział zaginioną lub ma jakiekolwiek informacje o jej losie, proszony jest o kontakt z policją lub Fundacją ITAKA – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych +48 22 654 70 70.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Tragiczny finał poszukiwań zaginionych 80-latków

Po trzech dniach poszukiwań, policjantom z Zawiercia (woj. śląskie) udało się odnaleźć zaginionych 80-latków. Skrajnie wycieńczony mężczyzna leżał w gęsto zarośniętym lesie. Godzinę wcześniej w strumyku na obrzeżach Zawiercia funkcjonariusze odnaleźli zwłoki kobiety. Policjanci poszukiwali zaginionych 80-latków od soboty. Kobieta i mężczyzna wyszli ze swoich domów i nie dawali rodzinie żadnych oznak życia. Do poszukiwań wykorzystano helikopter, dron oraz przeszkolonego psa. W akcji uczestniczyli także ratownicy GOPR.

Teren, gdzie po raz ostatni widziani byli zaginieni, przeszukiwało kilkadziesiąt osób. 80-latek przetransportowany do szpitala. We wtorek ok. 14:00 pracownicy budujący obwodnicę Zawiercia odnaleźli ciało kobiety w niedużej rzeczce na obrzeżach miasta.

Godzinę później policjanci znaleźli poszukiwanego mężczyznę, który przez trzy doby prawdopodobnie przebywał w gęsto zarośniętym lesie pomiędzy Żerkowicami a Karlinem. Skrajnie wyczerpany 80-latek został helikopterem przetransportowany do szpitala.

Telefon lub GPS dla seniorów

Policja apeluje do krewnych lub opiekunów osób starszych, które ze względu na swój stan zdrowia mogą stracić orientację w terenie i nie powrócić samodzielnie do domu. Wyposażenie takich osób w telefon komórkowy lub lokalizator GPS w postaci zegarka lub bransoletki umożliwi ich sprawne namierzenie.

W sprzedaży dostępne są również ubrania z wszytymi modułami lokalizatora GPS. Szybkie zlokalizowanie zaginionej osoby może uratować jej życie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl