Posts Tagged “zamach”

11 osób zginęło w niedzielę w wybuchu bomby w prowincji Nangarhar na wschodzie Afganistanu – poinformowały lokalne władze. Wśród zabitych jest sześcioro dzieci. Do zamachu doszło podczas drugiego dnia afgańskich wyborów parlamentarnych.

Na razie nikt nie przyznał się do ataku. W przeszłości odpowiedzialność za zamachy na wschodzie Afganistanu brali zarówno bojownicy talibscy, jak i dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS).

Przed afgańskimi wyborami parlamentarnymi talibowie wzywali mieszkańców kraju do bojkotu głosowania i grozili zamachami. W sumie w blisko 200 atakach terrorystycznych na terenie całego kraju w sobotę zginęło 38 osób, a ponad setka została ranna.

Z obawy o swoje bezpieczeństwo w wielu miejscach kraju przedstawiciele komisji wyborczych nie stawili się w sobotę w lokalach, pozbawiając w ten sposób Afgańczyków możliwości zagłosowania.

Nadzorująca wybory parlamentarne komisja zdecydowała, że w punktach, których z różnych powodów nie zdołano otworzyć w sobotę, głosować będzie można również w niedzielę. Dotyczy to 401 lokali wyborczych.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Siedmiu mężczyzn podejrzewanych o przygotowywanie zamachu terrorystycznego na dużą skalę aresztowano w czwartek w Holandii – poinformowała tamtejsza prokuratura. Do aresztowań doszło w Arnhem, około 100 kilometrów na południe od Amsterdamu, oraz w Weert na południu kraju, przy granicy z Niemcami i Belgią.

Podejrzani w wieku od 21 do 34 lat próbowali wejść w posiadanie karabinów AK47, broni ręcznej, granatów ręcznych, pasów z materiałami wybuchowymi oraz ładunków wybuchowych do umieszczania w samochodach, a także szukali możliwości ćwiczenia obsługi tej broni. Według prokuratury, przygotowania do ataku były dość zaawansowane. Zatrzymani zamierzali użyć broni automatycznej oraz przymocowanych do ciała ładunków wybuchowych, a w innym miejscu zdetonować bomby umieszczone w samochodach.

Trzech z siedmiu mężczyzn było już w przeszłości zatrzymanych, gdy mieli zamiar wyjechać za granicę w celu dołączenia do dżihadystycznej grupy zbrojnej, a domniemany lider komórki – 34-letni Irakijczyk – w zeszłym roku został skazany za próbę zaciągnięcia się do Państwa Islamskiego. Wszyscy zatrzymani w piątek zostaną przesłuchani.

Do aresztowań doszło niespełna miesiąc po tym, gdy na dworcu kolejowym w Amsterdamie 19-letni Afgańczyk mieszkający w Niemczech dźgnął nożem dwoje amerykańskich turystów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Dżihadyści wywodzący się z Czeczenii wciąż działają we Francji – ostrzegają media w Paryżu po aresztowaniu licealisty Abdoula Malika Anaieva, który planował zamachy na francuskim terytorium. Jest to obywatel Francji pochodzenia czeczeńskiego. Podobnie jak 20-letni nożownik, który w maju zabił w Paryżu jednego przechodnia i ranił czterech, licealista należał do tzw. bandy strasburskiej.

W Strasburgu osiedliło się sporo uciekinierów z Czeczenii, republiki należącej do Federacji Rosyjskiej. Według “źródeł związanych z dochodzeniem” najwięcej osób wciągniętych w tym mieście do policyjnej kartoteki S, obejmującej zradykalizowanych islamistów, to młodzi ludzie pochodzenia czeczeńskiego.

Według francuskiego kontrwywiadu Czeczeni stanowią liczący się odsetek osób figurujących w kartotekach zradykalizowanych islamistów i tych, którzy dołączyli do Państwa Islamskiego (IS).

Działalność terrorystyczną Czeczenów przebywających we Francji zaalarmowała policję po raz pierwszy w roku 2000 – pisze w czwartkowym numerze dziennika “Le Figaro” Jean Chichizola, powołując się na źródła w służbach specjalnych.

Zatrzymany 18 września w Strasburgu 18-letni Abdoul Malik Anaiev oskarżony został w poniedziałek o “przygotowywanie zamachów w zorganizowanej bandzie”. Choć większość mediów twierdzi, że cele przyszłej akcji były jeszcze niesprecyzowane, radio France Info podało w czwartek rano, że zamiarem młodego terrorysty, który – według rozgłośni – porozumiewał się ze swymi rówieśnikami pochodzenia czeczeńskiego, było dokonanie zamachu “związanego z Wieżą Eiffla”.

Jego o dwa lata starszy brat Abdoul Hakim Anaiev przebywa w areszcie, podejrzany o współudział w ataku w Paryżu, którego sprawca Khamzat Azimov zabił 12 maja w dzielnicy Opery jednego przechodnia i ranił czterech. Terrorystę zastrzelili interweniujący policjanci; IS przyznało się do zorganizowania tego zamachu.

Abdoul Malik Anaiev był w kontakcie z 16-letnim ziomkiem zamieszkałym w Montauban na południowym zachodzie Francji. Według mediów, chłopcy, którzy porozumiewali się kodowanym komunikatorem internetowym Telegram, rozpoczęli starania o rozbudowę swej siatki i przygotowania do wyjazdu na Bliski Wschód, gdzie chcieli dołączyć do IS.

Pierre Martinet, dawny pracownik DGSI (generalna dyrekcja bezpieczeństwa wewnętrznego, kontrwywiad) zwracał uwagę w wywiadzie radiowym na coraz młodszy wiek czeczeńskich dżihadystów w samej Czeczenii i na emigracji. Jak mówił, w niedawnych atakach w Czeczenii zginęli 11-letni terroryści.

Według Jeana Chichizoli z “le Figaro” “te sprawy, rozgrywające się od Paryża do Montauban poprzez Strasburg, niepokoją z dwóch powodów. Najpierw z powodu bardzo młodego wieku ich uczestników, a następnie dlatego, że należą oni do tej samej wspólnoty (etnicznej)”. W przeciwieństwie do Pierre’a Martineta, dziennikarz “le Figaro” zdaje się nie wierzyć w istnienie “siatki czeczeńskiej” i pisze, że “nie ma również siatki algierskiej czy tunezyjskiej”. Dodaje jednak natychmiast, że Czeczeni “stanowią znaczącą grupę kontyngentu ekstremistów”.

Zeznając przed komisją parlamentarną na dwa dni przed majowym zamachem w Paryżu, dyrektor DGSI Patrick Calvar na 8 proc. oszacował odsetek Czeczenów wśród dżihadystów, którzy dołączyli do IS.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Przewerbowany przez MI6 rosyjski szpieg zdradził tożsamość sprawców zamachu na byłego podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię w brytyjskim Salisbury – informuje „Gazeta Polska Codziennie”. Jak twierdzi, w atak oprócz dwóch rosyjskich agentów, Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa, byli zaangażowani jeszcze czterej współpracownicy rosyjskich służb, cała szóstka tworzyła tzw. zespół czyścicieli.

Brytyjskie media, powołując się na źródła w służbach wywiadowczych, wskazują, że agenci rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, którzy w marcu br. próbowali przy użyciu nowiczoka zamordować Skripalów, zostali zdemaskowani dzięki informacjom przekazanym przez niedawno zwerbowanego rosyjskiego szpiega.

Mężczyzna, któremu nadano kryptonim „Apollo”, pracował w Rzymie, w rosyjskiej placówce dyplomatycznej. W rzeczywistości był funkcjonariuszem wywiadu, miał pozyskiwać tajne informacje nt. NATO. Nad przewerbowaniem szpiega od wielu miesięcy pracował agent MI6 podający się za handlarza dzieł sztuki.

Po zamachu na Skripalów „Apollo” zgodził się na współpracę i na początku kwietnia został przewieziony do Wielkiej Brytanii i przesłuchany. Odwrócony agent miał przekazać wiele cennych informacji nt. rosyjskich szpiegów.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Do 68 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zamachu samobójczego, do którego doszło we wtorek w prowincji Nangarhar na wschodzie Afganistanu – poinformowały w środę lokalne władze. 165 osób zostało rannych w ataku.

Poprzedni bilans mówił o 32 zabitych i 128 rannych.

Wtorkowy zamach był drugim najkrwawszym atakiem w Afganistanie od początku roku – podkreśla AFP. Wymierzony był w uczestników blokady autostrady prowadzącej z afgańskiego miasta Dżalalabad do Pakistanu. Protest z udziałem kilkuset manifestantów odbywał się przeciwko nowemu szefowi lokalnej policji.

Kolejne zamachy przed szkołami

Zamachowiec wysadził się w powietrze w tłumie protestujących około 70 km od Dżalalabadu, stolicy prowincji Nangarhar. Do tej pory nikt nie przyznał się ataku.

Kilka godzin później w samym Dżalalabadzie miał miejsce podwójny zamach. Najpierw ładunek wybuchowy eksplodował przed żeńską szkołą Malika Omaira, następnie do detonacji doszło przed sąsiednią szkołą dla chłopców. W obydwu zamachach zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne.

W prowincji Nangarhar aktywnie działają zarówno dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS), jak i talibowie. Ta leżąca przy granicy z Pakistanem prowincja jest obecnie jednym z najbardziej niebezpiecznych regionów Afganistanu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Działania policjantów z CBŚP i KWP w Białymstoku doprowadziły do rozwiązania zagadkowego wybuchu w białostockim pasażu handlowym. Z wstępnych ustaleń śledczych wynika, że za niebezpieczne zdarzenie są odpowiedzialni dwaj pracownicy obiektu. Jeden prawdopodobnie chciał wzbudzić szacunek do siebie, a drugi liczył na szybki zarobek. Teraz grozić im może kara 10 lat pozbawienia wolności. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ.

W poniedziałkowe popołudnie policjanci zaalarmowani zostali o eksplozji. Z przekazanej informacji wynikało, że wybuch nastąpił w pomieszczeniu administratora obiektu, jednego z pasaży handlowych w centrum Białegostoku. Policjanci zabezpieczyli miejsce i ustalili, że w chwili wybuchu w pomieszczeniu znajdował się mężczyzna – podała policja.

Mężczyzna przebywający w chwili wybuchu w pomieszczeniu oświadczył, że usłyszał nagle wybuch, a gdy odwrócił się, spostrzegł porozrzucane butelki z cieczą niewiadomego pochodzenia i resztki urządzenia wybuchowego. Na szczęście nic mu się nie stało.

- Na miejscu policjanci pracowali do późnych godzin wieczornych sprawdzając obiekt pod kątem pirotechnicznym. Następnie funkcjonariusze zabezpieczyli materiał dowodowy, w celu ustalenia i zatrzymania sprawcy podłożenia ładunku wybuchowego oraz konstruktora urządzenia. Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia o zdarzeniu, do działań włączyli się także policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Białymstoku, którzy zaczęli rozwiązywać tę zagadkę.

Przesłuchania i analizy dowiodły, że w sprawę mogą być zamieszani pracownicy obiektu. Następnego dnia, późnym wieczorem policjanci zatrzymali pierwszego z podejrzanych. To 35-letni mieszkaniec powiatu białostockiego, który pracował w tym pasażu handlowym. Jak się okazało, doświadczenie “pirotechniczne” zdobywał na poddaszu swojego domu. Z ustaleń śledczych wynika, że pomysł skonstruowania ładunku wybuchowego mógł mu podsunąć, a raczej poprosić o taką przysługę, 65 letni inny pracownik obiektu, który również został zatrzymany.

Śledczy ustalają obecnie co było motywem takiego ich zachowania. Obaj zatrzymani mężczyźni zostali już przesłuchani w Prokuraturze Rejonowej Białystok-Północ, gdzie przedstawiono im zarzuty sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach, poprzez wywołanie eksplozji materiałów wybuchowych.

Obaj zatrzymani mężczyźni zostali już przesłuchani w Prokuraturze Rejonowej Białystok-Północ, gdzie przedstawiono im zarzuty sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób albo mienia w wielkich rozmiarach, poprzez wywołanie eksplozji materiałów wybuchowych.
Źródło info i foto: telewizjarepublika.pl

Comments Brak komentarzy »

Co najmniej 20 osób zginęło, a 70 zostało rannych w środę w podwójnym zamachu, do którego doszło w hali sportowej w szyickiej dzielnicy Kabulu, stolicy Afganistanu – podały afgańskie władze. Rzecznik MSW Nasrat Rahimi zastrzegł, że bilans ofiar może wzrosnąć.

Jak sprecyzował inny rzecznik afgańskiego MSW Nadżib Danisz, na którego powołuje się agencja Associated Press, zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze w centrum sportowym do trenowania wrestlingu, a nieopodal budynku centrum eksplodował samochód wyładowany materiałami wybuchowymi.

Na razie nikt nie przyznał się do zamachu, ale jak wskazuje AP – nosił on znamiona ataku filii dżihadystycznego Państwa Islamskiego (IS), która w przeszłości dokonała serii krwawych zamachów na szyicką mniejszość.

Sunniccy ekstremiści związani z IS uważają szyitów za apostatów, którzy zasługują na śmierć.

Według szefa kabulskiej policji w wyniku wybuchu samochodu pułapki rannych zostało co najmniej siedmiu funkcjonariuszy.

Środowy zamach miał miejsce w Daszt-e-Barczi, na zachodzie Kabulu. Rejon ten zamieszkany jest głównie przez Hazarów, członków szyickiej mniejszości etnicznej, która jest często atakowana przez sunnickich ekstremistów w różnych częściach kraju.

Hazarowie to lud pochodzenia mongolskiego posługujący się językiem z irańskiej grupy językowej. Ta szyicka mniejszość stanowi, według różnych źródeł, od 9 do 15 proc. 34-milionowej populacji Afganistanu i uważana jest za najbiedniejszą grupę etniczną w kraju. Hazarowie regularnie skarżą się na dyskryminację.

W 2016 r. dziesiątki Hazarów zginęły w serii ataków w Kabulu. Do niektórych zamachów przyznali się dżihadyści z IS, którzy przeprowadzili je najpewniej, by zaostrzyć napięcia na tle religijnym.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Borys Herman, oskarżony o zamach na mieszkającego na Ukrainie rosyjskiego dziennikarza Arkadija Babczenkę, został skazany na 4,5 roku więzienia – poinformował w sobotę szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasyl Hrycak. Jak wyjaśnił, Herman zgodził się na współpracę w śledztwie, jednak wydając taki wyrok, sąd nie wziął tego pod uwagę. – Rzeczywiście, Herman i jego obrona zgodzili się na współpracę, ale sąd jeszcze tego nie uwzględnił – powiedział Hrycak. Wyrok uprawomocni się za miesiąc.

Wcześniej prokurator generalny Ukrainy Jurij Łucenko mówił, że Herman przyznał się, że otrzymywał polecenia w sprawie Babczenki oraz pieniądze od swego “kuratora” z Federacji Rosyjskiej.

Upozorowana śmierć

Babczenko to opozycyjny wobec Kremla rosyjski dziennikarz, który od 2017 roku mieszka w Kijowie. 29 maja poinformowano, że został on zastrzelony przez zamachowca. Następnego dnia ujawniono, że Babczenko żyje, a dzięki inscenizacji jego zabójstwa udało się rozpracować siatkę organizatorów kolejnych zamachów na Ukrainie. Herman to obywatel Ukrainy i współwłaściciel firmy produkującej broń, który na zlecenie Rosjan miał poszukiwać wykonawców zabójstwa dziennikarza. Zabicie Babczenki zlecił swojemu znajomemu, weteranowi walk z prorosyjskimi separatystami w Donbasie, oferując za to 30 tysięcy dolarów, ten jednak zawiadomił o wszystkim władze.

Według niedoszłego zabójcy Herman mówił mu o planowaniu zamachu na 30 osób na Ukrainie. 41-letni Babczenko uczestniczył jako żołnierz w dwóch wojnach czeczeńskich. Po odejściu z armii został korespondentem wojennym rosyjskich mediów. Jak tłumaczył, opuścił Rosję ze względu na groźby, które otrzymywał w związku z krytyką rządów prezydenta Władimira Putina.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

21-letni Naaimur Zakariyah Rahman z północnego Londynu został w piątek skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za planowanie zamachu na premier Wielkiej Brytanii Theresę May. Mężczyzna został aresztowany w listopadzie ubiegłego roku w wyniku wspólnej akcji amerykańskich i brytyjskich służb bezpieczeństwa, a także londyńskiej policji metropolitalnej. Za pośrednictwem mediów społecznościowych nawiązał kontakt z agentem FBI udającym rekrutera tzw. Państwa Islamskiego (IS), który następnie przekazał go “pod opiekę” specjalistom z brytyjskiego MI5. Agencji konsultowali z Rahmanem plan działania i wyposażyli go między innymi w fałszywy ładunek wybuchowy.

Miał użyć noża lub pistoletu

Rahman zamierzał zdetonować ładunek przed bramą kancelarii premier May na Downing Street, a następnie wedrzeć się do budynku i za pomocą noża lub pistoletu zabić szefową rządu. Sędzia Charles Haddon-Cave powiedział, że Rahman “przeprowadziłby swój atak, gdyby nie został aresztowany”, i “jest bardzo niebezpieczną osobą”. Wyraził przy tym wątpliwość, czy jego deradykalizacja jest w ogóle możliwa. Zgodnie z wyrokiem mężczyzna będzie mógł się ubiegać o przedterminowe zwolnienie z więzienia najwcześniej po 30 latach. Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza, że zamach uważany jest za “bardzo prawdopodobny”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Niemieckie władze aresztowały obywatela Rosji podejrzewanego o przygotowywanie ekstremistycznego ataku w Niemczech. Według prokuratury 31-letni Magomied-Ali C. został aresztowany w Berlinie. “Der Spiegel” podał, że mężczyzna pochodzenia czeczeńskiego uczęszczał do tego samego meczetu co Anis Amri, sprawca zamachu na jarmark bożonarodzeniowy w 2016 roku.

Zdaniem niemieckich władz, aresztowany mężczyzna w październiku 2016 roku przechowywał w swoim mieszkaniu “znaczącą ilość” materiału wybuchowego o dużej sile rażenia TATP, który miał wykorzystać podczas ataku w Niemczech. Prokuratura twierdzi, że mężczyzna od pewnego czasu był wyznawcą radykalnego islamu. W 2016 roku nie został aresztowany, ale policja nie ujawnia dlaczego. TATP był użyty podczas kilku zamachów przeprowadzonych w Europie przez islamistów, między innymi w Manchesterze w maju zeszłego roku, w Brukseli w 2016 roku oraz w Paryżu w 2015 roku.

W oświadczeniu prokuratury zaznaczono, że aresztowany planował zdetonować ładunek wybuchowy, by “zabić i ranić jak największą liczbę osób”.

Prokuratorzy podkreślają, że aresztowany współpracował z zatrzymanym w ubiegłym roku w Marsylii Clementem B., któremu zarzucono przygotowywanie ataku we Francji. Numer telefonu Clementa B. znaleziono z kolei w komórce Anisa Amri – stąd wiadomo, że utrzymywali ze sobą kontakt. Ponadto aresztowany Magomied-Ali C. regularnie uczęszczał do tego samego meczetu, w którym widywany być sprawca berlińskiego zamachu – twierdzi “Der Spiegel”.

Tunezyjczyk Anis Amri uprowadził 19 grudnia 2016 roku polską ciężarówkę, która wjechał w tłum na bożonarodzeniowym jarmarku w Berlinie. Zginęło 11 osób, także polski kierowca ciężarówki, którego Amri zastrzelił. Następnie Tunezyjczyk uciekł do Włoch – tam został wytropiony i zabity.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »