Dwie eksplozje w palestyńskiej Gazie. Zginęły 3 osoby

Trzy osoby zginęły w wyniku dwóch eksplozji, które miały miejsce we wtorek w palestyńskiej Gazie – poinformowało ministerstwo spraw wewnętrznych Palestyny. Sprawcy zamachów nie są znani, Izrael odżegnał się od tych wydarzeń.

Najpierw eksplodował motocykl, którym jechały dwie osoby. Wybuch miał miejsce w pobliżu policyjnego punktu kontrolnego policji, a w jego wyniku zginęło trzech oficerów, zaś ranny został jeden Palestyńczyk. Media nie precyzują, czy ranny podróżował motocyklem, ani co się stało z drugą osobą podróżującą jednośladem.

Druga eksplozja miała miejsce niecałą godzinę później tuż przy posterunku policyjnym. Rannych zostało kilka osób.

Rzecznik resortu spraw wewnętrznych Eyad Al-Bozom poinformował, że trwa pościg za sprawcami. – Grzeszne ręce, które dokonały tej zbrodni nie umkną sprawiedliwości – zapewnił.

Nie wiadomo, kim byli sprawcy ataków. Izraelska armia oświadczyła, że nie ma nic wspólnego z tymi zamachami. Rządzący Strefą Gazy Hamas ogłosił w całym mieście stan wyjątkowy i postawił w stan gotowości palestyńskie siły bezpieczeństwa.

Agencja Reutera podkreśla, że Hamas czasami boryka się z wewnętrzną opozycją, którą tworzą bardziej radykalni bojownicy islamistyczni, powiązani z Al-Kaidą lub Państwem Islamskim. Zwraca się również uwagę, że wśród terrorystów dochodzi do „wypadków przy pracy” bądź przedwczesnych detonacji ładunków wybuchowych.
Źródło info i foto: TVP.info

W Niemczech zatrzymano Bośniaka, który stoi za zamachami w Paryżu w listopadzie 2015 roku

W Saksonii-Anhalcie, w środkowych Niemczech, zatrzymano Bośniaka poszukiwanego na mocy wydanego przez Belgię Europejskiego Nakazu Aresztowania w związku z zamachami w Paryżu w listopadzie 2015 roku – poinformowała drezdeńska prokuratura. 39-letni mężczyzna przebywa obecnie w tymczasowym areszcie ekstradycyjnym. Nie podano, o co konkretnie jest podejrzewany.

Dpa pisze, że Bośniakiem śledczy zainteresowali się podczas postępowania przeciwko jego dwóm rodakom, podejrzanym o złamanie prawa dotyczącego kontroli broni wojskowej. Zatrzymali go tydzień temu koło Halle funkcjonariusze sił specjalnych Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA). Nie znaleziono przy nim żadnej broni ani innych zabronionych przedmiotów.

Seria ataków w Paryżu

13 listopada 2015 roku terroryści z tak zwanego Państwa Islamskiego (IS) zamordowali w Paryżu 130 ludzi. Dziewięciu mężczyzn zaatakowało kilka punktów w stolicy Francji. Na Stade de France trzech dżihadystów wysadziło się w powietrze, zabijając jedną osobę i raniąc kilkadziesiąt. W barach i restauracjach zastrzelonych zostało 39 osób, a dwie zostały ciężko ranne, gdy zamachowiec samobójca zdetonował swój ładunek.

Najwięcej – 90 osób – poniosło śmierć w sali koncertowej Bataclan, gdzie napastnicy strzelali do tłumu zgromadzonego na koncercie, a następnie wzięli zakładników. Po rozpoczęciu operacji policyjnej dwaj terroryści wysadzili się w powietrze, a trzeci został zastrzelony przez siły bezpieczeństwa. Były to najbardziej krwawe zamachy w historii Francji. W 2018 w Brukseli skazano Salaha Abdeslama, jedynego żyjącego członka grupy dżihadystów, która dokonała tamtejszych zamachów. Abdeslam odsiaduje wyrok 20 lat pozbawienia wolności za udział w późniejszej strzelaninie w belgijskiej stolicy.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Sri Lanka: Kardynał Malcolm Ranjith o zamachach: „Mogliśmy uniknąć katastrofy”

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Sri Lanki kardynał Malcolm Ranjith ostro skrytykował władze kraju za ignorowanie ostrzeżeń wywiadu indyjskiego przed zamachami, do których doszło w Niedzielę Wielkanocną. – Ze strony rządu był to poważny brak odpowiedzialności – ocenił. Hierarcha wyraził również pogląd, że politycy nie starają się znaleźć winnych tych zaniedbań. Kardynał Malcolm Ranjith, który w czwartek składał wizytę w Watykanie, przed spotkaniem z papieżem Franciszkiem powiedział, że w postępowaniu władz lankijskich widzi „totalny brak zainteresowania” ustaleniem, dlaczego zignorowano informacje wywiadu indyjskiego o potencjalnym ataku na kościoły.

– Ze strony rządu był to poważny brak odpowiedzialności – powiedział mediom dwa miesiące po zamachu. – Teraz powołali różnego rodzaju komitety i komisje, i trwają ciągłe kłótnie między różnymi stronami, kto jest winny – kontynuował. Jego zdaniem próbuje się zatuszować prawdę o zamachach.

„Mogliśmy uniknąć katastrofy”

Lankijski parlament powołał komisję do zbadania uchybień, które umożliwiły atak. Przewodniczą jej sojusznicy premiera Ranila Wickremesinghe’a. Niektórzy członkowie komisji, przeciwnicy prezydenta Maithripala Sirisena, mówią o błędach popełnionych przez głowę państwa. Zarzuty padają jednak przede wszystkim pod adresem miejscowych służb specjalnych. Podczas przesłuchań komisji parlamentarnej wyszło na jaw, że liderzy dwóch różnych organizacji muzułmańskich informowali służby wywiadowcze w 2016 roku o radykalizacji National Thowheeth Jama’ath (NTJ), która stała za atakiem. Kardynał Rajnith zwrócił uwagę, że indyjski wywiad poinformował władze Sri Lanki o możliwym ataku już 4 kwietnia tego roku, a później jeszcze trzykrotnie. Ostatnie ostrzeżenie miało miejsce przed godz. 7 rano w dzień zamachu.

– Nikt nie wziął tego na poważnie. Mogliśmy uniknąć katastrofy, ponieważ gdybym wiedział, że jest planowany atak, zamknąłbym kościoły i zawrócił ludzi do domów – powiedział 71-letni przewodniczący Konferencji Episkopatu Sri Lanki.

Zamachy na Sri Lance

W Niedzielę Wielkanocną zamachowcy samobójcy dokonali na Sri Lance serii skoordynowanych ataków na kościoły, w tym dwa katolickie i jeden protestancki, oraz luksusowe hotele. Były to największe ataki na Sri Lance, odkąd w 2009 roku w kraju tym zakończyła się wojna domowa. Zginęło w nich ponad 250 osób. Władze oskarżyły o ich przeprowadzenie lokalną organizację islamistyczną o nazwie National Thowheeth Jama’ath (NTJ), ale wskazały, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. Odpowiedzialność za ataki wzięło na siebie tak zwane Państwo Islamskie (IS). W piątek 14 czerwca władzom Sri Lanki został wydany zatrzymany na Bliskim Wschodzie 29-letni Ahamed Milhan Hayathu Mohamed, jeden z głównych podejrzanych o zorganizowanie zamachów.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Sri Lanka: Msze wciąż nie są odprawiane. Groźba kolejnych zamachó

Kościół katolicki na Sri Lance zrezygnował z wcześniejszych planów wznowienia w najbliższą niedzielę odprawiania mszy. Decyzję podjęto ze względu na „konkretne zagrożenie” kolejnymi zamachami w co najmniej dwóch świątyniach.

– Ze względu na ostrzeżenia sił bezpieczeństwa „zdecydowaliśmy, że w niedzielę nie zostanie odprawiona żadna msza” na Sri Lance – powiedział arcybiskup stołecznego Kolombo kardynał Malcolm Ranjith. Dodał, że „jest konkretne zagrożenie co do dwóch miejsc”.

Wcześniej arcybiskup planował, by od 5 maja msze na Sri Lance ponownie zaczęły być odprawiane. Zawieszono je po serii zamachów w Niedzielę Wielkanocną na kościoły i hotele, w wyniku których zginęło co najmniej 257 osób. Rany odniosło 496 osób a 47 z nich wciąż przebywa w szpitalu, z czego 12 na oddziałach intensywnej terapii.

Z powodu wciąż istniejącego zagrożenia atakami kardynał Ranjith zdecydował się na odroczenie decyzji o wznowieniu mszy do odwołania – poinformował AFP. Poprzedniej niedzieli kardynał odprawił prywatną mszę, która była transmitowana w telewizji. Od zamachów w Wielkanoc przed kościołami na Sri Lance stoją uzbrojeni strażnicy.

Również ze względu na zagrożenie aktami terroru manifestacje z okazji Święta Pracy odwołały w środę partie polityczne.

Władze Sri Lanki oskarżają o zamachy lokalną organizację islamistyczną o nazwie National Thowheeth Jama’ath (NTJ), ale wskazały, że sprawcy korzystali z pomocy zagranicznej siatki terrorystycznej. Nie wykluczono również, że ataki były zorganizowane z zagranicy. Odpowiedzialność za zamachy wzięło na siebie Państwo Islamskie. Dotychczas w związku z atakami aresztowano ponad 150 osób.
Źródło info i foto: TVP.info

Sri Lanka. Jest nagranie z chwili przed atakiem

Na Sri Lance doszło w niedzielę do serii zamachów, z których najgorszy pod względem liczby ofiar miał miejsce w kościele w Negombo. Lokalne media dotarły do nagrania, na którym widać domniemanego sprawcę. Tuż przed wybuchem zatrzymuje się, by pogłaskać dziewczynkę.

Według najnowszych informacji liczba ofiar niedzielnych ataków terrorystycznych na Sri Lance wzrosła do 321. Około 500 osób zostało rannych – podaje BBC. Na Sri Lance obowiązuje stan wyjątkowy i godzina policyjna.

We wtorek, dwa dni po zamachach, tzw. Państwo Islamskie opublikowało komunikat, w którym twierdzi, że stoi za zamachami i nazywa sprawców swoimi „żołnierzami”. Opublikowano też nagranie, w którym domniemani zamachowcy przysięgają wierność liderowi organizacji. Nie wiadomo jednak, w jakim stopni PI rzeczywiście było zaangażowane w ataki.

W związku z zamachami do tej pory zatrzymano ponad 40 osób, w tym jednego obywatela Syrii. Pojawiają się nowe informacje, które pozwalają lepiej prześledzić bieg wydarzeń. Lokalne media zdobyły nagranie, na którym widać mężczyznę podejrzewanego o bycie jednym ze sprawców. Na materiale z kamery ochrony można zobaczyć, jak mężczyzna z dużym plecakiem wchodzi do kościoła św. Sebastiana w Negombo na chwilę przed wybuchem. Zamachowiec-samobójca zdetonował tam ładunek wybuchowy podczas wielkanocnej mszy. W tej eksplozji zginęło ponad 100 osób – więcej niż w którymkolwiek z pozostałych ataków.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

ISIS grozi zamachami w czasie Mundialu

Państwo Islamskie zachęca tzw. samotne wilki do przeprowadzenia ataków terrorystycznych podczas Mistrzostw Świata w Rosji. Dżihadyści z tzw. Państwa Islamskiego opublikowali kolejne plakaty propagandowe, w których wzywają swoich zwolenników do przeprowadzania ataków terrorystycznych podczas trwających właśnie Mistrzostw Świata w Rosji. Na kanałach bojowników ISIS w mediach społecznościowych można zobaczyć specjalne grafiki, na których widać m.in. płonący stadion w Soczi, logo mundialu przecięte nożem z apelem w języku francuskim Zabijcie ich wszystkich. Na innych plakatach pojawili się bojownicy ISIS wyposażeni w bomby i kałasznikowy, którzy spoglądają w kierunku stadionu w Moskwie.

Jak podaje BBC, w ostatnich latach w Rosji doszło do kilku ataków przeprowadzonych przez dżihadystów. W wyniku zamachu przeprowadzonego w ubiegłym roku w metrze w Petersburgu zginęło 14 osób. z szacunkowych danych wynika, ze ponad 2400 Rosjan dołączyło do tzw. Państwa Islamskiego. Wielu z nich mogło potajemnie wrócić do Rosji.
Źródło info i foto: Wprost.pl

FSB udaremniła zamachy. ISIS planowało zaatakować w święta i podczas kampanii prezydenckiej

Rosyjskie służby rozbiły komórkę terrorystyczną, planującą przeprowadzenie w Rosji zamachów w okresie świątecznym i podczas kampanii prezydenckiej w 2018 roku – poinformował we wtorek szef rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Aleksandr Bortnikow.

Według niego grupę terrorystyczną, którą z zagranicy kierowali przywódcy Państwa Islamskiego (IS), rozbito w dniach 9-11 grudnia. Ekstremiści pochodzili z państw Azji Środkowej. Bortnikow oświadczył, że niektórzy z zatrzymanych zamierzali przeprowadzić zamachy samobójcze w regionie moskiewskim.

W ramach akcji antyterrorystycznej zarekwirowano samodzielnie wykonane ładunki wybuchowe, broń palną i naboje. Bortnikow zwrócił uwagę na zagrożenie ze strony członków „bandyckich ugrupowań” działających w Syrii. Wielu z nich planuje powrócić do Rosji – powiedział.

Od początku roku w Rosji zatrzymano ponad 1000 bojowników, a 78 terrorystów zabito – powiadomił szef FSB. Dodał, że w 2017 roku służby zapobiegły 18 zamachom i rozbiły 56 komórek terrorystycznych. „Pomimo podejmowanych kroków nadal istnieje zagrożenie związane z działalnością bandyckiego podziemia oraz międzynarodowych organizacji terrorystycznych” – oświadczył Bortnikow.

Rosja rozpoczęła operację wojskową w Syrii 30 września 2015 roku. Na początku grudnia br. szef rosyjskiego Sztabu Generalnego generał Walerij Gierasimow ogłosił, że terytorium Syrii zostało całkowicie wyzwolone z rąk bojowników IS. W poniedziałek prezydent Rosji Władimir Putin nakazał ministerstwu obrony wycofanie z Syrii głównej części sił rosyjskich i sprzętu.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rosja ostrzega przed zamachami terrorystycznymi w Europie

MSZ Rosji ostrzegło w piątek swych obywateli przed ryzykiem zamachów terrorystycznych w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku w dużych miastach Europy i Stanów Zjednoczonych. Dzień wcześniej podobne ostrzeżenie wystosował Departament Stanu USA.

„W Europie i USA istnieje podwyższone prawdopodobieństwo dokonania ataków terrorystycznych w wielkich miastach w okresie świąt od 29 grudnia do 20 stycznia” – głosi komunikat opublikowany na Twitterze MSZ Federacji Rosyjskiej.
 
W czwartek Departament Stanu ostrzegł obywateli USA przed „podwyższonym ryzykiem ataków terrorystycznych w Europie, szczególnie w okresie świątecznym”. Ostrzeżenie to obowiązuje do 31 stycznia przyszłego roku.
 
Departament Stanu wskazał, że ostatnie incydenty we Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Finlandii, a także Rosji dowodzą, iż Państwo Islamskie i dżihadyści związani z innymi siatkami terrorystycznymi „są zdolni do zaplanowania i przeprowadzenia ataków terrorystycznych w Europie”. Amerykański resort przypomniał o zamachach w Berlinie w grudniu zeszłego roku i w klubie nocnym w Stambule w noc sylwestrową.
 
„Uwaga terrorystów nadal skupiona jest na obiektach turystycznych, węzłach transportowych, targowiskach i centrach handlowych oraz lokalnych obiektach rządowych jako możliwych celach. Również hotele, kluby, restauracje, miejsca kultu, parki, uczęszczane imprezy, instytucje oświatowe, lotniska i inne podatne cele pozostają priorytetowymi miejscami potencjalnych ataków” – głosi oświadczenie Departamentu Stanu. Zaleca on sprawdzanie informacji na temat bezpieczeństwa ogłaszanych przez władze lokalne, przygotowanie się do wzmocnionych kontroli bezpieczeństwa i pozostawanie w stałym kontakcie z rodziną.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Terroryści ISIS grożą kolejnymi zamachami

W sieci można znaleźć nowe nagranie fanatycznych wyznawców ISIS. Bojownicy chwalą w nim ostatnie ataki terrorystyczne przeprowadzone w Katoloni i grożą Hiszpanii kolejnymi. Dżihadyści zapowiadają, że wojna przeciwko Hiszpanii będzie toczyła się „do końca świata”.

Ekstremiści ostrzegli, że dalsza współpraca Madrytu z Waszyngtonem i udział w koalicji antyterrorystycznej będzie oznaczała kolejne ataki w Hiszpanię.

Blisko trzyminutowe wideo nosi nazwę „Podbój Barcelony”. Trafiło do mediów za pośrednictwem aplikacji Telegram. Występuje w nim m.in. brodaty bojownik, który płynnym hiszpańskim zachęca innych zwolenników ISIS do prowadzenia wojny w miejscu pobytu, jeżeli nie są w stanie przyjechać na Bliski Wschód i zasilić tamtejszą armię.

– Modlę się do Allaha za naszych braci, którzy zginęli w słusznej sprawie. Proszę go, by przyjął ich do siebie – mówi inny.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zatrzymano trzecią osobę w związku z zamachami w Katalonii

Policja zatrzymała kolejną osobę podejrzaną o związek z zamachami w Barcelonie i Cambrils. Została zatrzymana w mieście Ripoll na północy Katalonii – poinformowała miejscowa policja. Dzień wcześniej aresztowano dwóch mężczyzn. Służby bezpieczeństwa podały, że żaden z mężczyzn zatrzymanych wczoraj nie był kierowcą furgonetki, która wjechała w tłum ludzi w centrum Barcelony. Jeden z aresztowanych jest Marokańczykiem a drugi pochodzi z Melilli, hiszpańskiej enklawy w Maroku.

Wczoraj po południu kierowca furgonetki wjechał w tłum na barcelońskiej promenadzie Las Ramblas. Zabił co najmniej 13 osób i ranił ponad 100. Do przeprowadzenia ataku przyznało się Państwo Islamskie.

Dziś nad ranem w nadmorskim kurorcie Cambrils grupa napastników wjechała samochodem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Policja zabiła pięciu sprawców tego ataku. Według władz Katalonii oba te zamachy są ze sobą powiązane.
Źródło info i foto: RMF24.pl