49-latek chciał spalić dom wraz z rodziną. Trafił do aresztu

Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News. Warszawa 22.03.2015. n/z: policjanci kontroluja predkosc

49-letni mieszkaniec gminy Ślesin (woj. wielkopolskie) chciał spalić dom z rodziną znajdującą się w budynku. Mężczyzna usłyszał prokuratorski zarzut usiłowania zabójstwa, do którego się nie przyznał. Decyzją sądu wobec mężczyzny zastosowano trzymiesięczny areszt.

O sprawie poinformowała konińska policja. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. Funkcjonariusze otrzymali informacje, że w jednej z miejscowości gminy Ślesin mężczyzna podpalił poddasze swojego domu, w którym była jego żona wraz z dwójką dzieci w wieku 13 i 15 lat oraz szwagierka z 8-letnim dzieckiem.

„49-latek podłożył ogień na poddaszu, a uciekając z domu powiedział swojej szwagierce, że ich spali. Na szczęście wszyscy domownicy zdążyli opuścić budynek, a strażacy ugasili pożar. Policjanci rozpoczęli poszukiwania sprawcy, który po chwili został zatrzymany i doprowadzony do policyjnego aresztu” – podała policja.49-latek usłyszał prokuratorski zarzut usiłowania zabójstwa. Nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Decyzją sądu wobec mężczyzny zastosowano tymczasowe aresztowanie. Za zarzucane mężczyźnie przestępstwo grozi nawet dożywocie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Nożownikowi z Gdyni grozi dożywocie

Sąd aresztował na trzy miesiące 39–latka z Gdyni, który śmiertelnie ugodził nożem 33-latka, a 36-latka ciężko zranił – poinformowała PAP w niedzielę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. Według policji wszyscy trzej znali się z więzienia. Podejrzany usłyszał zarzuty zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Prok. Wawryniuk powiedziała PAP, że 39-latek złożył przed prokuratorem wyjaśnienia. „Mężczyzna nie kwestionuje, że doszło do zdarzenia, aczkolwiek inaczej przedstawia całą sytuację” – dodała.

Według policji, zarówno napastnik, jak i zaatakowani mężczyźni znali się z więzienia. Byli karani za różne przestępstwa – oszustwa, kradzieże, uszkodzenia mienia. Jak powiedział PAP asp. szt. Jarosław Biały z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, mogły to być porachunki między nimi.

Do napaści doszło w piątek na klatce schodkowej w budynku przy ul. Okrzei na Grabówku w Gdyni. Śmiertelnie ranny został 33-letni mężczyzna, a drugi w wieku 36 lat z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.

Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia. Został zatrzymany po kilkudziesięciu minutach; był nietrzeźwy.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Nożownik z Gdyni z zarzutami

Zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim usłyszał 39-latek z Gdyni, który śmiertelnie ugodził nożem 33-latka, a 36-latka ciężko zranił, narażając go na utratę zdrowia i życia. Prokurator wystąpił o aresztowanie mężczyzny. Grozi mu dożywocie. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk powiedziała, że 39-latek złożył wyjaśnienia. – Mężczyzna nie kwestionuje, że doszło do zdarzenia, aczkolwiek inaczej przedstawia całą sytuację – dodała Wawryniuk.

Prokurator złożył wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące. Do zdarzenia doszło w piątek, ok. 14.00. Policjanci z komisariatu Gdynia-Chylonia otrzymali zgłoszenie, że na klatce schodkowej w budynku przy ul. Okrzei na Grabówku nożownik zaatakował dwie osoby. Śmiertelnie zranił 33-latka. Drugi mężczyzna, w wieku 36 lat, z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala.

Napastnik uciekł z miejsca zdarzenia. Mundurowi ustalili jego tożsamość i ruszyli w pościg. Po kilkudziesięciu minutach 39-latka ujęli policjanci. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Mężczyźni znali się z więzienia. Byli karani za różne przestępstwa – oszustwa, kradzieże, uszkodzenia mienia. Jak powiedział asp. szt. Jarosław Biały z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, mogły to być porachunki między nimi.
Źródło info i foto: onet.pl

63-latek zaatakował kolegę siekierą. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa

Jak poinformował rzecznik wołomińskiej policji, do zdarzenia doszło kilka dni temu w podwarszawskich Markach. – Policjanci zostali powiadomieni przez centrum powiadamiania ratunkowego o mężczyźnie, który miał doznać obrażeń głowy zadanych siekierą – powiedział asp. szt. Sitek.

– Do zdarzenia miało dojść podczas awantury w pomieszczeniu zajmowanym przez jednego z jej uczestników. Poszkodowany z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany do jednego z warszawskich szpitali – przekazał policjant.

Wskazał, że ustalenia miejscowych funkcjonariuszy wskazały, że między dwoma mężczyznami doszło do kłótni, w trakcie której 63-latek uderzył siekierą swojego kolegę w głowę. – Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Badanie stanu trzeźwości wykazało u niego ponad 1,2 promila alkoholu – podał.

Zatrzymany 63-latek po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zagrażającego życiu innej osobie. Decyzją Sądu Rejonowego w Wołominie 63-latek został tymczasowo aresztowany na trzy miesiąca.

Za zarzucane mu czyny może grozić kara 25 lat więzienia albo dożywocie.
Źródło info i foto: onet.pl

Podczas kłótni oblał 61-latka benzyną i podpalił. Grozi mu dożywocie

42-letni mężczyzna, który oblał benzyną, a następnie podpalił swojego 61-letniego kolegę, usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa – poinformowała w czwartek krakowska policja. Sprawca został tymczasowo aresztowany; grozi mu dożywocie.

Do zdarzenia doszło w sobotę w rejonie Swoszowic, gdzie policjanci z krakowskiej komendy miejskiej udali się po otrzymaniu zgłoszenia o tym, że w jednym z mieszkań doszło do podpalenia człowieka. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariusze znaleźli mężczyznę z licznymi oparzeniami ciała, które powstały na skutek oblania łatwopalną substancją i podpalenia. Udzielili poszkodowanemu pomocy i przewieźli go do szpitala.

Jak ustalono, do zdarzenia doszło podczas kłótni między znajomymi, którzy spotkali się w mieszkaniu. W wyniku konfliktu 42-letni mężczyzna sięgnął po kanister z benzyną, oblał swojego 61-letniego kolegę, a następnie go podpalił. Służby ratunkowe zawiadomiły pozostałe przebywające w mieszkaniu osoby. Okazało się, że ofiara doznała poważnych obrażeń.

Z kolei napastnik, po złożeniu wyjaśnień, decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi mu kara 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

44-latek aresztowany za atak z nożem na konkubinę. Wcześniej miał się znęcać nad kobietą

Decyzją sądu w Gnieźnie na trzy miesiące trafił do aresztu mężczyzna, który kilkakrotnie ugodził nożem konkubinę, wcześniej miał się nad nią znęcać. 44-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Zdarzenie miało miejsce w ostatnich dniach na terenie gminy Łubowo. Jak poinformowała rzeczniczka gnieźnieńskiej policji asp. sztab. Anna Osińska, mężczyźnie grozi dożywotnie więzienie.

– W minioną niedzielę wieczorem policjanci z Czerniejewa odebrali zgłoszenie dotyczące awantury domowej. Na miejscu okazało się, że w mieszkaniu znajduje się ranna kobieta. Na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe, które udzieliło pokrzywdzonej pierwszej pomocy. Jak się później okazało kilka ciosów nożem w różne części ciała zadał jej konkubent – podała Osińska.

Funkcjonariusze ustalili, że całe zdarzenie trwało dwa dni. – Konkubent nie tylko poranił kobietę, ale też znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie, groził partnerce pozbawieniem życia. Kobieta nosiła ślady pobicia – powiedziała Osińska.

Badanie stanu trzeźwości zatrzymanego na miejscu mężczyzny wykazało, że w jego organizmie było prawie 1,5 promila alkoholu. 44-latek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Decyzją sądu trafił do aresztu na trzy miesiące.
Źródło info i foto: onet.pl

Rzucił się z siekierą na policjantów. Grozi mu dożywocie

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał mężczyzna, który 8 stycznia w jednej z wrocławskich kamienic zaatakował siekierą policjantów. Napastnik został postrzelony przez funkcjonariuszy i trafił do szpitala. Za usiłowanie zabójstwa policjantów grozi mu dożywotnie więzienie. Dramatyczna akcja rozegrała się 8 stycznia w kamienicy przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Policjanci zostali wezwani na interwencję w związku z agresywnym zachowaniem jednego z lokatorów, który najpierw uszkodził siekierą drzwi do mieszkania sąsiada, a później z tym niebezpiecznym narzędziem przechadzał się po klatce schodowej.

Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce z jednego z mieszkań wypadł agresywny mężczyzn i rzucił się na nich z siekierą. Zanim zdążyli zareagować uderzył jednego z nich siekierą. Na szczęście ostrze trafiło w kamizelkę kuloodporną, którą miał na sobie funkcjonariusz. Aby powstrzymać agresywnego mężczyznę policjanci musieli użyć broni palnej. Postrzelony napastnik trafił do szpitala.

– „Po ustaleniu, że mogą zostać wykonane z jego udziałem czynności procesowe, zostały ogłoszone względem niego zarzuty popełnienia przestępstw: usiłowania zabójstwa, stosowania przemocy w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego do zaniechania prawnej czynności służbowej, czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego oraz uszkodzenia mienia” – informuje Maciej Zagożdżon z Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

Za zarzucane czyny podejrzanemu może grozić nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie.
Źródło info i foto: se.pl

Nożownik spod Wilkowic aresztowany

Trzymiesięczny areszt dla mężczyzny z powiatu bielskiego, który nożem ugodził 18-latka. Taką decyzję, na wniosek prokuratury, podjął sąd. Wcześniej podejrzany usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Reporter RMF FM usłyszał w prokuraturze, że atak to wynik „osobistych spraw między mężczyznami”. Obaj dobrze się znają.

Atak miał nie być przypadkowy. 18- i 24-latek w minioną sobotę spotkali się w ustronnym miejscu niedaleko Wilkowic. W pewnym momencie starszy z mężczyzn zaatakował młodszego. Napastnik zadawał ciosy w plecy, szyję i ramiona. Na szczęście 18-latek zdołał się obronić, a w szpitalu okazało się, że jego obrażenia nie zagrażają życiu.

Prokurator postawił podejrzanemu zarzut usiłowania zabójstwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

19-latek, który rzucił się z nożem na policjantów z zarzutem usiłowania zabójstwa

Prokurator rozszerzył zarzuty stawiane 19-latkowi, który w sobotę nożem zaatakował policjantów w Bytomiu. Według policji doszło do napaści na funkcjonariuszy. Prokurator uznał, że było to też usiłowanie zabójstwa i taki zarzut postawił dziś podejrzanemu. Mężczyzna miał również zażywać środki psychoaktywne. Mężczyzna przyznał się tylko do tego, że posługiwał się nożem. Odpiera natomiast zarzut, że chciał zabić dwóch policjantów. Jak usłyszał od prokuratora reporter RMF FM, taki zarzut postawiono 19-latkowi na podstawie zebranych dowodów.

Śledczy cały czas czekają na wyniki badań krwi mężczyzny. W czasie dzisiejszego przesłuchania miał powiedzieć, że przed całym zajściem zażywał środki psychoaktywne i palił marihuanę.

Prokurator już skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla 19-latka.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci znaleźli kobietę z raną szyi. Chciała zakończyć związek z 45-letnim Ukraińcem

Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał 45-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna zaatakował nożem swoją partnerkę. – Prawdopodobnym motywem jego postępowania była zazdrość o kobietę – poinformowała w środę oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa VI podkom. Paulina Onyszko.

– Załoga patrolowa z Targówka otrzymała zgłoszenie, że w budynku przy ul. Malborskiej ktoś potrzebuje pomocy. Drzwi wskazanego mieszkania otworzył nietrzeźwy mężczyzna. W łazience policjanci znaleźli jego nieprzytomną partnerkę – przekazała podkom. Paulina Onyszko.

37-letnia kobieta miała ranę szyi. Na miejsce błyskawicznie wezwano karetkę pogotowia.

– Ratownicy opatrzyli poszkodowaną i przewieźli ją do szpitala. Całe szczęście, jej życiu i zdrowiu nie zagraża już niebezpieczeństwo – poinformowała podkom. Onyszko.

„Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 1,6 promila”

Funkcjonariusze zatrzymali jej 45-letniego partnera i zabezpieczyli ślady na miejscu. Obywatel Ukrainy trafił do policyjnej izby zatrzymań w komendzie przy ul. Jagiellońskiej.

– Badanie alkomatem wykazało, że miał ponad 1,6 promila w wydychanym powietrzu. Śledczy przygotowali materiał dowodowy i wraz z zatrzymanym przekazali go do prokuratury. Tam przedstawiono mężczyźnie zarzuty dotyczące usiłowania zabójstwa 37-latki – poinformowała w środę policja.

Jak ustalili śledczy, prawdopodobnym motywem postępowania 45-latka była zazdrość o partnerkę, która chciała zakończyć z nim związek. Sąd na wniosek prokuratora zastosował wobec niego 3-miesięczny areszt. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl