Kalifornia: Masakra podczas rodzinnej imprezy

Kalifornijska policja poinformowała o aresztowaniu sześciu mężczyzn podejrzanych o zastrzelenie czterech osób podczas rodzinnego przyjęcia. Zatrzymani są członkami gangu i przyznali się do zbrodni. Do masakry doszło 17 listopada w mieście Fresno. Podejrzani zakradli się na podwórko domu i otworzyli ogień z broni półautomatycznej do osób oglądających mecz futbolu amerykańskiego. Zginęły cztery osoby, a sześć zostało rannych.

Szef policji we Fresno Andy Hall oświadczył na konferencji prasowej, że podejrzani przyznali się do ataku; miał on być zemstą na rywalizującym gangu, który według sprawców strzelaniny był odpowiedzialny za zabicia brata jednego z nich kilka godzin wcześniej.

Wszystkie ofiary to członkowie grupy etnicznej Hmong, wywodzącej się z Azji Południowo-Wschodniej. Strzelanina wstrząsnęła miastem, w którym mieszka druga co do wielkości społeczność Hmong w Stanach Zjednoczonych.
Źródło info i foto: TVP.info

Podejrzany o zastrzelenie kobiety w Mrągowie trafił do aresztu

Podejrzany o zastrzelenie mieszkanki Mrągowa Cezary F. został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące pod zarzutem zabójstwa – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny.

Stodolny powiedział, że wcześniej mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa byłej partnerki, za co grozi mu do 25 lat więzienia lub dożywocie. Nie przyznał się do winy i nie składał wyjaśnień – powiedział rzecznik prokuratury.

Trzymiesięczny areszt wobec Cezarego F. w sobotę po godz. 16 zastosował mrągowski sąd rejonowy. Zastrzeloną kobietę znaleziono w mieszkaniu na Osiedlu Mazurskim w Mrągowie dwa dni temu. Wykonana w piątek sekcja zwłok wykazała, że w jej klatkę piersiową oddano 8 strzałów, w tym jeden w serce.

O zastrzelenie kobiety śledczy podejrzewali jej byłego partnera, który się ukrywał. W piątek prokuratura ujawniła jego personalia, w kilka godzin później Cezary F. został zatrzymany na krajowej „szesnastce” w miejscowości Baranowo. W chwili wytropienia przez policję F. jechał autem i próbował uciekać ścigającym go policjantom – przy zatrzymaniu doszło do uszkodzenia radiowozów, a droga została na pewien czas zablokowana.

Policja i prokuratura nie ujawniają powodów tragedii. Wiadomo jedynie, że w ostatnim czasie F. i zabita kobieta rozstali się.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o zastrzelenie kobiety w Mrągowie

Na drodze krajowej nr 16 w Baranowie policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o zastrzelenie mieszkanki Mrągowa. Kilka godzin wcześniej policja i prokuratura upubliczniły personalia i wizerunek poszukiwanego. Zatrzymany miał oddać osiem strzałów w klatkę piersiową kobiety.

Ukrywającego się od dwóch dni mężczyznę policjanci zatrzymali na drodze nr 16 we wsi Baranowo między Mikołajkami a Mrągowem. – Było to bardzo dynamiczne zatrzymanie, bo poszukiwany jechał autem. Do zatrzymania go doszło nieomal w ruchu – poinformował w piątek po południu rzecznik prasowy warmińsko-mazurskiej policji Krzysztof Wasyńczuk.

Według rzecznika zatrzymany zostanie przesłuchany w sobotę. Wtedy ma zapaść decyzja o ewentualnym aresztowaniu go. Policja i prokuratura upubliczniły wizerunek i personalia podejrzewanego kilka godzin przed zatrzymaniem go.

Bez pozwolenia na broń

Ciało kobiety z ranami postrzałowymi znaleziono w czwartek w mieszkaniu na Osiedlu Mazurskim w Mrągowie.

– 50-letnia kobieta, zginęła od postrzału, w jej klatkę piersiową oddano 8 strzałów – poinformował w piątek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny. Prokurator nie podał, z jakiej odległości, ani z jakiego rodzaju broni oddano strzały.

– Jeśli to osoba, która jest poszukiwana oddała strzały, to broń posiadała ona nielegalnie. Konkubent zabitej kobiety nie miał pozwolenia na broń – podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Płońsk: Poszukiwany Mariusz Paweł Dąbrowski. Podejrzany o zabójstwo 33-latka

Policja poszukuje 38-letniego Mariusza Pawła Dąbrowskiego, ps. „Lipek”, który podejrzany jest o zastrzelenie w poniedziałek w Płońsku (Mazowieckie) 33-letniego mieszkańca tego miasta, Dariusza T. Poszukiwany może być uzbrojony. Policja apeluje, by w przypadku napotkania poszukiwanego lub posiadania wiedzy na temat miejsca jego przebywania, niezwłocznie przekazać takie informacje, np. dzwoniąc na numery alarmowe 997 bądź 112 . Policja podkreśla, że informacje można przekazywać anonimowo.

Jak poinformowała płońska Komenda Powiatowa Policji, zgodę na ujawnienie danych osobowych, a także wizerunku podejrzanego, wyraziła tamtejsza Prokuratura Rejonowa.

Poszukiwany to Mariusz Paweł Dąbrowski, ps. „Lipek”, syn Jana, urodzony 31 grudnia 1978 r. i na stałe zameldowany w Płońsku – podała tamtejsza policja. Jak podkreślono w komunikacie, „poszukiwany może posiadać przy sobie broń”. Jednocześnie policja przypomina, że za pomoc w ukrywaniu się poszukiwanego lub dopomaganie mu w ucieczce grozi odpowiedzialność karna.

Do zabójstwa 33-letniego Dariusza T. doszło w poniedziałek rano, na jednym z osiedli mieszkaniowych w Płońsku w pobliżu miejsca zamieszkania ofiary. Na skutek ran postrzałowych mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala. Według nieoficjalnych informacji zarówno Dariusz T., jak i podejrzany o jego zabójstwo Mariusz Paweł Dąbrowski byli w przeszłości notowani za różnego rodzaju przestępstwa.

Rzeczniczka płońskiej policji Kinga Drężek zastrzegła, iż na razie motywy zabójstwa są badane. – Prowadzimy jeszcze pewne ustalenia w tym kierunku. Nie ma na razie jednoznacznych wskazań – dodała.
Żródło info i foto: TVP.info

Zatrzymano sprawcę zamachu w Stambule

Turecka policja zatrzymała głównego podejrzanego o zastrzelenie 39 osób w jednym z nocnych klubów w Stambule. Według dziennika „Hurriyet” uważanego za zamachowca mężczyznę schwytano w mieście Esenyurt na zachód od Stambułu. Razem z nim aresztowano jego syna. W noc sylwestrową uzbrojony mężczyzna wtargnął do popularnego klubu Reina w europejskiej części Stambułu. Zastrzelił tam 39 osób, w tym 27 obcokrajowców, a blisko 70 osób zostało rannych.
 
Nagrał wideo

Do ataku przyznało się Państwo Islamskie (IS). Miał to być odwet za interwencję Turcji za interwencję w Syrii i udział w dowodzonej przez USA koalicji zwalczającej dżihadystów w Iraku i Syrii.
 
Wcześniej turecka policja informowała, że zna tożsamość napastnika, jednak jej nie ujawniła. Opublikowała kilka jego zdjęć, a także wideo, które terrorysta nakręcił w centrum Stambułu. W tureckiej prasie pojawiały się doniesienia, że napastnik jest należącym do IS Uzbekiem. Podejrzewano również, że pochodzi z Kirgistanu lub że jest Ujgurem.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

21-letni myśliwy z zarzutem zabójstwa

21-latek, który jest podejrzewany o zastrzelenie 57-letniego rowerzysty, usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Według śledczych, pocisk wystrzelony przez myśliwego mógł trafić w sarnę, a dopiero potem – w skutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności – w człowieka. To jedna z hipotez, która została postawiona w toku śledztwa. W środę 57-latek został znaleziony w rowie w miejscowości Mirkowice. Miał ranę postrzałową głowy. Rodzina ofiary jest wstrząśnięta zdarzeniem. – To jest odpowiedzialność. Broń, jak się ma, to się odpowiada za to – mówi Andrzej Piosik, brat zastrzelonego.
Żródło info i foto: wp.pl

USA: Zamieszki w Charlotte po zastrzeleniu przez policjanta czarnoskórego Keitha Lamonta Scotta

Już drugą noc z rzędu w Charlotte, w stanie Karolina Północna, protestowano po tym, jak policjant zastrzelił 43-letniego czarnoskórego Keitha Lamonta Scotta, twierdząc, że wymagała tego obrona konieczna. W trakcie zamieszek doszło do postrzelenia jednego z manifestujących. Zdaniem władz, miała to zrobić inna osoba cywilna. Przeciwko demonstrantom użyto gazu łzawiącego. Telewizja pokazywała policjantów wyłapujących i aresztujących najbardziej agresywnych uczestników protestu. Gubernator Karoliny Północnej ogłosił w Charlotte stan wyjątkowy. Wprowadzono tam godzinę policyjną.

Dlaczego funkcjonariusz strzelił do Lamonta Scotta?

Według początkowych doniesień, opartych na relacji córki Scotta, był on nieuzbrojony i czytał książkę w samochodzie. Policja miała go zastrzelić bez żadnego powodu. Książki jednak na miejscu zdarzenia nie znaleziono. W środę rano na konferencji prasowej szef policji w Charlotte, Kerr Putney, powiedział, że incydent miał zupełnie inny przebieg, niż to wynikało z relacji córki Scotta. Policja – jak poinformował – przybyła na osiedle, by przeszukać jedno z mieszkań należące do podejrzanego o przestępstwo. Przed budynkiem policjanci zauważyli samochód, z którego wysiadł Scott. Według Putney’a, miał on w ręku pistolet. Policjanci zaczęli do niego krzyczeć, żeby go rzucił na ziemię, ale tego nie zrobił.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Barack Obama mówi o strzelaninie w Dallas. „Uprzedzenia pozostały”

We wtorkowych uroczystościach żałobnych ku czci pięciu policjantów zastrzelonych w Dallas w ub. piątek wzięli udział prezydent Barack Obama i b. prezydent George W. Bush. Obama zaapelował o szacunek dla policji. Przyznał, że USA wciąż nie uwolniły się od rasizmu.

W przemówieniu wygłoszonym w trakcie ceremonii Barack Obama przekonywał, że „w Stanach Zjednoczonych nie ma wojny rasowej”, wbrew temu, co piszą publicyści, którzy twierdzą, iż zabójstwo pięciu policjantów przez czarnoskórego snajpera w odwecie za zastrzelenie przez policję w stanach Minnesota i Luizjana dwóch czarnoskórych mężczyzn, miało przede wszystkim podłoże rasowe. Prezydent starał się ukazać całą złożoność sytuacji i kontekst, w jakim doszło do tragedii.

Podkreślił, że przeważająca większość stróżów porządku w USA to ludzie uczciwi i oddani swej pracy. Posądzanie ich rasizm nie ma uzasadnienia. Jednocześnie przyznał, że w USA wciąż istnieją uprzedzenia rasowe, więc trudno się dziwić reakcji Afroamerykanów na zabójstwa w Minnesocie i Luizjanie. Fala ulicznych protestów przeciw policji, jaka ogarnęła cały kraj w minionym tygodniu, była spowodowana przeświadczeniem tej grupy ludności, że zastrzeleni mężczyźni „zginęli, bo byli czarni”.

„Ludzie są dobrzy”

O policjantach poległych w Dallas Obama powiedział: „ci ludzie wykonywali swoją pracę najlepiej, jak mogli. Zasługują na szacunek, nie pogardę”. Przypomniał też, że fatalnej nocy funkcjonariusze ci zapewniali ochronę demonstrantów protestujących przeciw zabójstwom czarnych.

– Wiem, że Amerykanie są zakłopotani i nie wiedzą, co myśleć, o tych wydarzeniach.(…) Zdaję sobie sprawę, jak się teraz czują. Musimy jednak odrzucić postawę rozpaczy. Nie jesteśmy tak podzieleni, jak mogłoby się wydawać. Ja widzę, że ludzie są dobrzy. To jest Ameryka, którą znam – zaznaczył prezydent.

Dodał, że ci, którzy atakują policję w czasie protestów, „nie tylko są niesprawiedliwi, ale również wyświadczają złą przysługę sprawie, której chcą służyć”. Obama zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z tego, iż Ameryka nie jest bynajmniej krajem rasowej harmonii.

– Nie jestem naiwny. Wiem, jak łatwo może zaniknąć duch jedności (…) Mimo iż stosunki między (przedstawicielami różnych – red.) ras bardzo się poprawiły, to wiemy przecież, że uprzedzenia pozostały. Dostrzegamy je wokół nas. Chociaż większość nas walczy z dyskryminacją, nikt nie jest całkiem bez winy – podkreślił.

– Faktem jest, że jeśli ktoś jest czarny, jest bardziej narażony na to, iż zatrzyma go policja, a jeśli popełni przestępstwo, że dostanie surowszą karę – zauważył.

– Dlatego nie możemy po prostu kwestionować tych protestów, traktując je tylko jako wichrzycielstwo, paranoję albo „odwrotny” (skierowany przeciw białym – red.) rasizm” – oświadczył. Słowa te odnosiły się do opinii wyrażanych po tragedii w Dallas przez prawicowych polityków i komentatorów, którzy krytykowali protesty przeciw policji jako przejaw świadomego „podsycania nienawiści”.

Krytyka

Pierwsze reakcje po przemówieniu Baracka Obamy wskazują, że jego słowa o tym, że Ameryka „nie jest tak podzielona, jak mogłoby się wydawać”, zostały odebrane jako przejaw myślenia życzeniowego i spotkały się z krytyką wielu komentatorów, zwłaszcza lewicowych. Ich zdaniem ostatnie wydarzenia wskazują na narastającą polityczną i ideologiczną polaryzację w USA, która zaogniła uprzedzenia rasowe. Inni zwracają uwagę, że podłożem animozji rasowych są konflikty i podziały społeczno-ekonomiczne, gdyż większość Afroamerykanów żyje w nędzy, w kojarzonych z patologią społeczną wielkomiejskich gettach. W dzielnicach tych nie ma dobrych szkół, które umożliwiałyby awans społeczny. Innym problemem, który przewija się w debacie po tragedii w Dallas, jest kwestia łatwej dostępności broni palnej w USA i szczególnych zagrożeń, na jakie w związku z tym są narażeni policjanci.

Policjanci u kresu sił

Po strzelaninach szef policji w Dallas, czarnoskóry David Brown, powiedział, że wszyscy funkcjonariusze są „u kresu wytrzymałości”. – Mój mózg się gotuje… Wymagamy od glin zbyt wiele w tym kraju – powiedział Brown w jednym z wywiadów telewizyjnych. W czasie wiecu w New Hampshire we wtorek kandydatka Demokratów na prezydenta, Hillary Clinton, wezwała do wprowadzenia krajowych standardów określających użycie broni przez policję. Zaapelowała też o lepsze szkolenie funkcjonariuszy. Dotychczasowe doniesienia o incydentach w Falcon Heights w Minnesocie i Baton Rouge w Luizjanie, gdzie zginęli dwaj czarni mężczyźni, wskazują, że ich zabójcy – policjanci użyli broni zbyt pochopnie.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Mayka Marica Kukucova odpowie za morderstwo

Krwawa piękność nie wywinie się od kary! Sąd zdecydował, że słowacka modelka bikini, aresztowana w kwietniu i oskarżona o zastrzelenie byłego kochanka, odpowie za morderstwo.

Marzyła jej się wielka miłość i życie jak z bajki u boku bogacza. Ale zdrada, zazdrość i gniew zamieniły ten romans w krwawy horror. Mayka Marica Kukucova (25 l.), słowacka modelka, przybyła do Wielkiej Brytanii za chlebem. Znalazła pracę u jubilera. Właściciel firmy, milioner Andrew Bush (+48 l.), zwrócił uwagę na piękność, a ona nie pozostałą obojętna na jego zaloty. Po roku milioner znudził się Słowaczką i związał z inną ślicznotką. Kukucova nie chciała wybaczyć.

Wtargnęła do letniej rezydencji Busha na Costa del Sol i strzeliła do niego trzy razy. Uciekła, lecz została zatrzymana. Policji tłumaczyła, że to milioner strzelał pierwszy. Ale sędzia właśnie zdecydował, że Kukucova odpowie za morderstwo. Modelka niebawem stanie przed sądem w Maladze. Prokurator żąda dla Słowaczki 20 lat więzienia.
Żródło info i foto: se.pl

USA: zatrzymano podejrzanego o dokonanie masakry w kościele

Podejrzany o zastrzelenie w USA dziewięciu osób w uczęszczanym przez Afroamerykanów kościele w Charleston w Karolinie Płd. został zatrzymany w mieście Shelby. To niejaki 21-letni Dylann Roof – podała amerykańska prokuratura, oceniając to wydarzenie jako „zbrodnię nienawiści”. Szef lokalnej policji Gregory Mullen poinformował, że zatrzymania dokonano podczas blokady drogowej w mieście Shelby, które znajduje się ok. 350 km na północ od miejsca zbrodni. Mężczyzna został wcześniej zidentyfikowany jako 21-letni Dylann Roof. Policja uważa, że działał sam.

Oskarżą Roofa o zbrodnię na tle rasowym?

Amerykańska prokurator generalna Loretta Lynch poinformowała, że jej biuro bada obecnie, jak zakwalifikować czyn, którego w środę wieczorem dopuścił się 21-latek. Prokuratura bierze pod uwagę oskarżenie go o zbrodnię na tle rasowym. Agencja Reutera zwraca uwagę, że w takim przypadku mężczyźnie grozi surowsza kara. Dodaje też, że do zdarzenia doszło po wielomiesięcznych demonstracjach czarnej społeczności w USA, podczas których dochodziło wielokrotnie do aktów przemocy i wandalizmu. Protesty wywołane były przypadkami zabójstw Afroamerykanów przez policjantów.

Obama: Sprawca miał łatwy dostęp do broni

– Biorąc pod uwagę fakt, że do zdarzenia doszło w kościele czarnych, zmusza to do postawienia pytania o ciemne strony naszej historii. (…) Nie znamy wszystkich szczegółów, ale wiemy, że po raz kolejny zginęli niewinni ludzie, ponieważ napastnik miał łatwy dostęp do broni – ocenił prezydent USA Barack Obama na konferencji prasowej.

Amerykański prezydent podkreślił, że wraz z żoną znali zamordowanego w kościele pastora Clementę Pinckneya.

– Słowa, że nasze myśli i modlitwy są z nimi, z ich rodzinami i wspólnotą, nie oddają naszego bólu, smutku i złości, jaką czujemy. (…) Teraz jest czas żałoby i leczenia ran, ale chcę wyrazić się jasno – w którymś momencie będziemy musieli jako kraj wziąć pod uwagę, że do tego typu masowych zbrodni nie dochodzi w innych rozwiniętych krajach – dodał Obama.

Pistolet na 21. urodziny

Reuters cytuje wypowiedź Carsona Cowlesa, który przedstawił się jako wuj Dylanna Roofa i poinformował, że niedawno 21-latek otrzymał w prezencie urodzinowym pistolet kalibru 45 mm.

– Nie mam słów, aby opisać to, co się stało. Nikt w rodzinie nie spodziewał się, że do czegoś takiego może dojść – powiedział Cowles, podkreślając, że Roof był zawsze spokojną osobą.

W uczęszczanym przez Afroamerykanów XIX-wiecznym kościele metodystycznym ogień otworzył biały mężczyzna, który następnie zbiegł. Do zbrodni doszło w środę około godz. 21 czasu lokalnego, czyli o godz. 3 nad ranem w czwartek w Polsce.

Na tragiczne wydarzenia w Charleston zareagowali kandydaci na prezydenta USA – mająca w środę spotkanie wyborcze w Charleston Demokratka Hillary Clinton i prowadzący kampanię w Charlotte w Karolinie Północnej Republikanin Jeb Bush. Oboje oświadczyli, że pozostają myślami z rodzinami ofiar.

Świątynia, w której doszło do tragedii, należy do historycznego, najstarszego na południu Afrykańskiego Episkopalnego Kościoła Metodystycznego, założonego w 1816 roku. Jego założyciel, Denmark Vesey, został powieszony w 1822 roku za próbę zorganizowania powstania niewolników, a budynek kościoła spalony w odwecie. Kościół odbudowano w 1834 roku.
Żródło info i foto: Gazeta.pl