USA: 20-letni raper Pop Smoke zamordowany we własnym domu

Raper Pop Smoke został zastrzelony we własnym domu w środę nad ranem – informuje portal TMZ. W środę nad ranem do domu muzyka w Hollywood wtargnęło dwóch zamaskowanych mężczyzn w kapturach. Napastnicy oddali w kierunku rapera serię strzałów, 20-latek zmarł.

Jak wynika z ustaleń TMZ, właścicielem domu, w którym mieszkał Pop Smoke, jest Edwin Arroyave, biznesmem posiadający także inne nieruchomości w Los Angeles. Prawdopodobnie raper wynajmował od niego dom. Do tej pory przyczyny morderstwa nie są znane, nie wiadomo też, czy muzyk znał wcześniej swoich oprawców.

Pop Smoke miał 20 lat. Współpracował między innymi z Travisem Scottem czy Quavo.

Muzyka żegnają fani i gwiazdy. Niektóre, jak 50 Cent czy Nicky Minaj, sugerują, że zbrodnia była motywowana zazdrością.
Źródło info i foto: TVP.info

Morderstwo w Berlinie. Kto zabił byłego czeczeńskiego rebelianta Zelimcana Khangoszwiliego?

To rosyjska służba bezpieczeństwa FSB stoi za morderstwem byłego czeczeńskiego rebelianta Zelimcana Khangoszwiliego – przekonują dziennikarze brytyjskiego portalu śledczego Bellingcat. 40-latek został zastrzelony w Berlinie w sierpniu 2019.

Zelimchan Khangoszwili był obywatelem Gruzji i byłym czeczeńskim bojownikiem, który w Berlinie posługiwał się m.in. tożsamością Tornike K. Mężczyzna został zastrzelony w berlińskim parku Tiergarten strzałami w plecy i głowę. Domniemany sprawca przebywa w niemieckim areszcie śledczym.

Bellingcat odtworzył kontakty mordercy z FSB

Reporterzy, operując w oparciu o przekazane im dane logowania telefonu sprawcy, potwierdzili, że zatrzymany przez niemiecką policję Wadim K. – używający fałszywego nazwiska S. – wielokrotnie stawiał się w biurach i ośrodku treningowym FSB w Moskwie, a także kontaktował się przed atakiem w Niemczech z wysokiej rangą przedstawicielami rosyjskich służb, dzięki którym miał dostać m.in. fałszywe dokumenty tożsamości. Najczęstsze rozmowy – ponad 20 razy – przeprowadził z Edwardem Benderskim, szefem Funduszu na rzecz byłych oficerów służb specjalnych FSB.

Jednocześnie zaznaczono, że mężczyzna w przeszłości brał udział w co najmniej dwóch innych zabójstwach na zlecenie w 2007 i 2013 roku, za które był nawet w pewnym momencie poszukiwany przez Interpol.
Źródło info i foto: wp.pl

Atak nożownika w Londynie. Policja zastrzeliła napastnika

Mężczyzna został zastrzelony na jednej z londyńskich ulic, po tym jak zaatakował nożem rowerzystę. Na Twitterze pojawiły się nagrania, na których widać leżącego na ziemi, martwego nożownika. Sprawę opisuje portal dailystar.co.uk. Według źródeł, na które powołuje się stacja Sky News, sprawca kierował się motywami wynikającymi z islamskiego fundamentalizmu.

Do wydarzenia doszło pod apteką na Streatham High Road w Londynie. Naoczni świadkowie mówią, że mężczyzna zaatakował rowerzystę, dźgając go w plecy. Nożownik miał też napaść na inną osobę, choć nie zostało to potwierdzone. Na miejscu są służby medyczne, które udzieliły pomocy poszkodowanym.

Mężczyznę zastrzelił policjant. Na Twitterze pojawiły się nagrania, na których widać leżącego na ziemi, martwego nożownika. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną działania mężczyzny. Według źródeł, na które powołuje się stacja Sky News, sprawca kierował się motywami wynikającymi z islamskiego fundamentalizmu. Londyńska policja odniosła się do wydarzenia na Twitterze, nazywając je aktem terrorystycznym.
Źródło info i foto: TVP.info

Konin: Nowe ustalenia ws. śmierci zastrzelonego 21-latka

To była bardzo niewygodna sprawa i łatwo było się nią „pobrudzić”. Pewnie dlatego, jak ustalił Fakt, niektórzy funkcjonariusze odmówili przyjazdu na miejsce, gdzie ich kolega śmiertelnie postrzelił Adama Czerniejewskiego (†21 l.). Tragedia, która wydarzyła się w Koninie 14 listopada, nigdy nie powinna mieć miejsca. 21-latek, który przyszedł na spotkanie, żeby wymienić e-papierosa, został zastrzelony podczas interwencji. Policjant użył broni, bo chłopak zaczął uciekać.

Tragedia, która wydarzyła się w Koninie 14 listopada, nigdy nie powinna mieć miejsca. 21-latek, który przyszedł na spotkanie, żeby wymienić e-papierosa, został zastrzelony podczas interwencji. Policjant użył broni, bo chłopak zaczął uciekać.

Na miejsce tragedii w ciągu paru chwil przyjechało kilka oznakowanych oraz nieoznakowanych radiowozów. Jak udało nam się dowiedzieć, nie wszyscy policjanci zgodzili się przyjechać. Dlaczego? Mogła nimi kierować zawodowa solidarność, ale też obawa, że mogą zostać posądzeni o wybielanie kolegi.

To właśnie jeden z powodów, dla których pełnomocnik rodziny zastrzelonego złożył wniosek o przeanalizowanie nagrań z monitoringu. Sprawę przejęła prokuratura w Łodzi, która sprawdza wszystkie okoliczności śmierci Adama, a zwłaszcza motywy i zasadność użycia przez policjanta broni, jak również, co się działo na miejscu już po zastrzeleniu chłopaka. Co na to policja?

– Na miejscu było około 30 policjantów z prewencji i kryminalnych. Nic mi nie wiadomo na ten temat, żeby ktokolwiek odmówił przyjazdu na miejsce zdarzenia – zapewnia Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Z naszych ustaleń wynika, że policjant, który postrzelił Adama, po miesięcznym pobycie na oddziale psychiatrycznym, już go opuścił. Wciąż jest jednak na zwolnieniu lekarskim. Jeszcze w tym tygodniu może zostać przesłuchany i usłyszeć zarzuty.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Buenos Aires: Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach zastrzelili brytyjskiego turystę. Jego syn ciężko ranny trafił do szpitala

Zastrzelono brytyjskiego turystę przed jednym z hoteli w Buenos Aires. Ranny syn ofiary został przewieziony do szpitala. Do zdarzenia doszło w sobotę 14 grudnia. „Uzbrojeni mężczyźni na motocyklach próbowali ich obrabować” – podały lokalne media.

W sobotę około godziny 11. czasu lokalnego napastnicy na motorach zagrodzili drogę mężczyźnie i jego synowi, którzy chwilę wcześniej wysiedli z taksówki. Tuż przed pięciogwiazdkowym hotelem mężczyźni szarpali się z napastnikami i odmówili oddania portfeli. Po chwili jeden z napastników postrzelił starszego 50-letniego mężczyznę w klatkę piersiową, a potem jego 28-letnego syna w udo. Lokalna policja wstępnie uznaje tragiczne wydarzenie za napad rabunkowy.

Kula uszkodziła płuco 50-latka, który wkrótce zmarł. Turystom pospieszyła z pomocą obsługa ośrodka i przypadkowi świadkowie, którzy wezwali pogotowie i policję. Funkcjonariusze zamknęli kilka sąsiednich ulic, ale napastnicy uciekli obławie. Stan 28-letniego Brytyjczyka jest ciężki, ale stabilny.

Argentyńskie media z niepokojem donoszą, że rabunki z bronią w ręku są coraz częściej i nasilają się najbardziej w grudniu w Buenos Aires.
Źródło info i foto: TVP.info

Zamordowany w Berlinie Zelimchan Changoszwili był celem rosyjskich służb specjalnych

Potwierdziła to dziś rosyjska agencja prasowa Interfax. Wczoraj niemiecki MSZ poinformował o wydaleniu dwóch dyplomatów rosyjskich związanych z zabójstwem.

Zelimchan Changoszwili został zastrzelony w parku w centrum Berlina w sierpniu. Niemieckie media od razu połączyły jego śmierć z jego działalnością w Rosji. Changoszwili, obywatel Gruzji pochodzenia czeczeńskiego, przez wiele lat walczył u boku znanego czeczeńskiego komendanta Szamila Basajewa w Inguszetii, republice rosyjskiej sąsiadującej z Czeczenią.

Według agencji Interfax, rosyjska policja prowadziła śledztwo przeciwko Changoszwiliemu za działalność terrorystyczną co najmniej od 2008 r. W ostatnich latach – pisze Interfax – rosyjskie służby próbowały ustalić miejsce pobytu Czeczenia. W Berlinie mieszkał on pod przybranym nazwiskiem.

Wczoraj Niemcy wydalili dwóch dyplomatów z ambasady Rosji w Berlinie, oficjalnie za brak współpracy przy śledztwie w sprawie śmierci Changoszwiliego.
Źródło info i foto: onet.pl

Atak nożownika na London Bridge. Nie żyją dwie osoby

London Bridge, London, GBR, 2019_11_29, An attack has occured at London bridge and Borough market. A van driver witnessed the man with a knife attacking people in fron of his van. The metropolitan police has locked down the area.. ? Pierre Alozie / eyevine

Dwie przypadkowe osoby zginęły, a trzy zostały ranne w ataku terrorystycznym, do którego doszło w piątek wczesnym popołudniem na Moście Londyńskim (London Bridge). Sprawca, który uzbrojony był w nóż i miał atrapy ładunków wybuchowych, został zastrzelony przez policję.

W dalszym ciągu nie wiadomo, w jakich okolicznościach zabite zostały te dwie osoby ani kim one są. Kilka minut przed wydarzeniami na moście sprawca prawdopodobnie dokonał ataku w jednym z pobliskich budynków, jednak szczegóły tego na razie nie zostały podane.

O tym, co stało się na samym moście, wiadomo znacznie więcej, bo zostało to uchwycone na nagraniach wideo, zarejestrowanych przez przypadkowe osoby. Wygląda, że sprawca próbował zaatakować sporej wielkości nożem przypadkowych przechodniów, którzy jednak korzystając z przedmiotów, jakie akurat mieli pod ręką – parasola, kija czy gaśnicy samochodowej – powalili go na ziemię i wyrwali z ręki nóż. Chwilę później przybyli na miejsce funkcjonariusze – obawiając się, że może on zdetonować ładunki wybuchowe, zastrzelili sprawcę.

Nie jest jasne, czy jego ofiary zmarły w trakcie pierwszej części ataku, czy też może zostały śmiertelnie ugodzone przez terrorystę podczas szamotaniny z nim na moście.

Nie jest jasne też na razie, czy ciężarówka, która na przekazywanych obrazach wideo stała w poprzek mostu i została otoczona przez uzbrojoną policję, miała jakikolwiek związek z atakiem. Bohaterstwo przypadkowych przechodniów, którzy ryzykując własnym życiem rzucili się, aby obezwładnić uzbrojonego terrorystę, spotkało się z powszechnym uznaniem polityków ze wszystkich opcji.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Konin: Atak na policjantów przed komendą

Kilkadziesiąt minut trwało w niedzielę zgromadzenie przy siedzibie policji w Koninie (Wielkopolskie) w związku ze śmiercią 21-latka postrzelonego przez policjanta. Zgromadzeni wznosili wulgarne okrzyki, krzyczeli też „mordercy”. Kilka osób w stronę policji rzucało kamieniami i butelkami. Zatrzymano cztery osoby. Prezydent Konina zaapelował o spokój w mieście.

– Przyszliśmy tu, by uczcić chłopaka. Niepotrzebnie ze strony tłumu poleciały kamienie – powiedział jeden z uczestników zgromadzenia.

W jego ocenie jeden z zatrzymanych „nie używał przemocy i nie kopał w tarczę”. – Stał naprzeciwko policjantów. Gdy ruszyli, został powalony na ziemię – dodał.

Ucierpiało trzech policjantów

Jak poinformował w niedzielę oficer prasowy konińskiej policji podkom. Marcin Jankowski funkcjonariusze podjęli interwencję, ponieważ doszło do aktów znieważenia policjanta, naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. – To było kopanie w tarcze, rzucanie butelkami, kamieniami, niebezpiecznymi przedmiotami – powiedział.

Policja nie informuje na razie, jakie zarzuty mają usłyszeć zatrzymani. Podkom. Jankowski podał, że osoby te na razie są legitymowane i przesłuchiwane. Rzecznik podał, że w działaniach ucierpiało trzech funkcjonariuszy policji; zapewnił, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. – Oni dostali tymi butelkami czy kamieniami – wyjaśnił.

Przed interwencją funkcjonariuszy policja kilkakrotnie wezwała zgromadzonych do rozejścia grożąc użyciem siły.

Zgromadzenie przerwano ok. godz. 18.

W poniedziałek sztab kryzysowy

Po zakończonej manifestacji prezydent Konina Piotr Korytkowski zaapelował o spokój w mieście. Zapowiedział zwołanie na poniedziałek sztabu kryzysowego.

– W tej chwili trwają dochodzenia wszystkich służb: policji oraz prokuratury zmierzające do tego, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności związane z tym tragicznym wydarzeniem. Natomiast nie może dochodzić do takiej sytuacji, że miasto jest sparaliżowane (…) miasto musi funkcjonować; apeluję o to, by zachowywać się bezpiecznie, by nie wznosić burd – powiedział prezydent Konina.

Piotr Korytkowski złożył kondolencje rodzinie nieżyjącego 21-latka. Wyraził nadzieję, że sprawa jego śmierci zostanie szybko wyjaśniona. Podał, że wobec rodziny „była wykonana próba pomocy psychologicznej”. Poinformował też, że w związku z sytuacją w mieście na poniedziałek zwołał sztab kryzysowy z udziałem przedstawicieli miasta, straży miejskiej i policji.

Śmiertelny strzał policjanta

W czwartek na jednym z osiedli w Koninie, podczas próby wylegitymowania przez policję 21-latka i dwóch 15-latków najstarszy mężczyzna zaczął uciekać. Według informacji policji 21-latek nie reagował na wezwania do zatrzymania. Goniący go funkcjonariusz użył broni, policja utrzymuje, że był do tego zmuszony; postrzelony 21-latek zmarł. Przy ciele mężczyzny znaleziono w czwartek nożyczki i woreczek foliowy z białym proszkiem.

Postępowanie w tej sprawie od piątku prowadzi Prokuratura Okręgowa w Koninie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Konin: Policjant zastrzelił 21-latka. Czy padł strzał ostrzegawczy?

Pełnomocnik rodziny 21-latka z Konina, który w czwartek został zastrzelony przez policjanta stwierdził, że w chwili zdarzenia „padł tylko jeden strzał” i „nie było strzału ostrzegawczego”. „Jeśli było bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia, nie musiał” – skomentował sprawę na Twitterze rzecznik prasowy lubuskiej policji Marcin Maludy.

W czwartek około godz. 10 w Koninie funkcjonariusze policji chcieli wylegitymować trzy osoby – dwóch 15-latków i 21-latka. Wtedy najstarszy z nich zaczął uciekać. Według policji konieczne było użycie broni – Adam C. miał wyciągnąć nożyczki, którymi chciał zaatakować policjanta. Mimo reanimacji nie udało się uratować postrzelonego mężczyzny. Policja podała też, że przy 21-latku znaleziono woreczek z białym proszkiem.

W sobotę krótkie oświadczenie wygłosił ojciec 21-latka, który stwierdził, że syn „nie miał żadnych problemów z prawem”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Konin: 21-latek zastrzelony przez policjanta ma ranę wlotową z przodu ciała. WP: Mógł zaatakować policjanta nożyczkami

PHOTO PAWEL JASKOLKA / SUPER EXPRESS KONIN, POLICJANT PODCZAS RUTYNOWEJ INTERWENCJI SMIERTELNIE POSTRZELIL 21 LETNIEGO MEZCZYZNE N/Z (L-P) 4/11/2019 KONIN POLICJA STRZALY WSZYSTKIE ZDJECIA NA HTTP://AGENCJA.SE.COM.PL

Postrzelony w Koninie 21-latek ma ranę wlotową z przodu ciała – informuje Wirtualna Polska, powołując się śledczego znającego kulisy sprawy. Taki obrót zupełnie zmieniłby ocenę postawy policjanta, który pociągnął za spust broni.

Tragiczna śmierć 21-latka, postrzelonego przez policjanta w czwartek w Koninie, zszokowała Polskę. Dziś po południu na osiedlu na którym doszło do tragedii zgromadziły się dziesiątki mieszkańców. Bliscy domagają się sprawiedliwości, inni skandowali skrajnie antypolicyjne hasła.

Postrzeganie sprawy może już wkrótce zmienić się diametralnie. Jak podaje Wp.pl do postrzału 21-latka miało dojść nie z tyłu, a z przodu.

„Rana wlotowa jest z przodu ciała, co może świadczyć, że 21-letni mężczyzna mógł chcieć zaatakować policjanta nożyczkami. Gdyby rana wlotowa była od strony pleców, wskazywałoby to na oddanie strzału w trakcie ucieczki, w tył mężczyzny i byłoby od początku traktowane jako nadgorliwość funkcjonariusza i bezzasadne użycie broni” – ŚLEDCZY ZNAJĄCY KULISY SPRAWY, DLA WP.PL

Tymczasem prokuratura czeka na zakończenie procedury sekcji zwłok.

„Sekcja zwłok przeprowadzana jest w piątek. Pobierane są wycinki organów do badań. Wyniki poznamy po sporządzeniu protokołu” – ALEKSANDRA MARAŃDA, Z PROKURATURY OKRĘGOWEJ W KONINIE, WP.PL

Jak zastrzegła, po oględzinach nie można powiedzieć co jest pewne.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl