Posts Tagged “zaświadczenia”

Od 100 do 500 zł płacili chuligani z bojówki Ruchu Chorzów lekarzom za fałszywe zaświadczenia, dzięki którym mogli odwlekać toczące się przeciw nim procesy. Trzech medyków parających się w ostatnich latach tym procederem zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji na polecenie śląskich prokuratorów rozpracowujących przestępczość zorganizowaną. Śledczy dopadli także czterech kiboli Ruchu oraz jednego Cracovii.

Już 69 osób związanych z bojówkami pseudokibiców (głównie Ruchu Chorzów) usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym działania gangu chuliganów południu Polski, głównie na Śląsku, oraz w Czechach.

– Właściwie ci kibole zamienili się w rasowych gangsterów. Zajmowali się włamaniami do firm i hurtowni, handlowali dziesiątkami kilogramów narkotyków. W dodatku byli trudni do rozpracowania, bo grupy kibolskie są mocno hermetyczne. Ale i wśród gangsterów chuliganów znaleźli się „skruszeni” – opowiada jeden ze śląskich śledczych.

Wiadomo, że przestępcy zajmowali się także w przywłaszczaniem naczep do ciągników siodłowych.
Kibole usiłowali porąbać siekierami i spalić konkurentów
Dwóch mężczyzn doznało poparzeń w wyniku ulicznych porachunków, do których doszło w sobotę Łodzi. Napastnicy zaatakowali konkurentów kijami,…

zobacz więcej
W ostatnich dniach policjanci CBŚP pod nadzorem Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej (tzw. śląskich pezetów) przeprowadzili szereg przeszukań i zatrzymań. Tym razem ujęto pięciu pseudokibiców – czterech Ruchu Chorzów i jednego Cracovii oraz trzech lekarzy.

Ci ostatni są podejrzani o wystawienie wielu zaświadczeń, dzięki którym chuligani odpowiadający przed sądem za swoje grzechy, mogli skutecznie opóźniać zakończenie postępowań.

Ustalono, że medycy brali za swoje usługi od 100 do 500 zł, w zależności od okresu „niemocy swoich »pacjentów«”. Śledczy nie chcieli ujawnić, czy skorumpowani lekarze traktowali swoje działania czysto komercyjnie, czy też sami byli sympatykami Ruchu Chorzów.

Wiadomo za to, że gang kiboli działał bardzo intensywnie w latach 2013-14 w Opolu, Mysłowicach, Karlinie, Zabrzu, Żorach i w Ostrawie w Czechach. Pozostali zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty wręczania łapówek, produkcji i wprowadzania do obrotu nie mniej niż 70 kg amfetaminy. Zatrzymano ostatnio piątka kiboli odpowie za udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Niemiecka policja i prokuratura w Essen wpadły na trop przemytników ludzi, którzy przy pomocy zaświadczeń z klinik w Polsce przemycają migrantów do Niemiec. Domniemana zorganizowana grupa przestępcza miała załatwiać wizy przemyconym do Niemiec migrantom wykorzystując polskie zaświadczenia lekarskie. Wczoraj (1.08.2017) wydano jeden nakaz aresztowania, cztery nakazy rewizji oraz siedem nakazów zajęcia rachunków bankowych – poinformowały dziś (2.08.2017) w St. Augustin niemiecka policja i prokuratura. Drugiego nakazu aresztowania nie można było wykonać – poinformowano.

Podejrzani mieli przemycić do Niemiec irackich obywateli, pozorując pomoc humanitarną w pilnych przypadkach medycznych.

Posługując się zaświadczeniami lekarskimi z polskich szpitali, które otrzymywali od pośrednika w Polsce, zdobywali polskie wizy Schengen – poinformowali śledczy. Z polską wizą zdobytą przy pomocy oszustwa Irakijczycy wjeżdżali do Niemiec. Osoby nie stawiały się na konsultacjach w szpitalach, z których pochodziły zaświadczenia. Zamiast tego tuż przed upływem ważności wizy wnioskowali o azyl w Niemczech. Irakijczycy płacili przemytnikom średnio do 10 tys. euro.

Jak poinformowali śledczy, podczas rewizji zabezpieczono szereg ważnych dla śledztwa dokumentów takich jak dokumentacja konieczna do wystawienia wizy medycznej, wyciągi z kont, karty ubezpieczeń zdrowotnych, ok. 10 tys. euro jak i dwa pojazdy. W bankowej skrytce depozytowej znaleziono kolejne 10 tys. euro oraz biżuterię ze złota.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Już 14. osoba usłyszała zarzuty w sprawie dotyczącej korupcji w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego. Tym razem chodzi o gdańskiego lekarza, który miał wydawać niezgodne z prawdą orzeczenia potrzebne do ubiegania się o prawo jazdy.

- Podejrzany 48-latek w okresie od marca 2011 do lipca 2014 r. wystawił w sumie 35 orzeczeń lekarskich, w których poświadczył nieprawdę. W celu osiągnięcia korzyści majątkowej wystawiał zaświadczenia, nie badając osób ubiegających się o uprawnienie do kierowania pojazdami. Grozi za to kara do ośmiu lat pozbawienia wolności – mówi “Wyborczej” Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dodała, że lekarz nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw, ale dowody przeciwko niemu są wystarczające do przedstawienia zarzutów. 48-latek nie trafił do aresztu. Zamiast tego zastosowano wobec niego inne środki zapobiegawcze. – Otrzymał dozór policji i musiał zapłacić 10 tys. zł poręczenia majątkowego. Poza tym został zawieszony w czynnościach służbowych i nie może już wystawiać kierowcom zaświadczeń – dodaje Wawryniuk.

Nikt nie trafił do aresztu

Wcześniej w tym samym śledztwie (prowadzone jest od roku) zarzuty usłyszało 13 osób. Pięciu egzaminatorom postawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw o charakterze korupcyjnym oraz zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych. Pięciu pracowników nauki jazdy usłyszało zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji dotyczącej odbycia kursu w zamian za korzyść majątkową. Trzem pracownikom PORD prokurator prowadzący postępowanie postawił zarzuty przyjmowania korzyści majątkowych. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia.

Żaden podejrzany nie został aresztowany. Podobnie jak w przypadku lekarza, prokuratura uznała, że wystarczającym środkiem zapobiegawczym będzie dozór policji oraz zawieszenia w czynnościach służbowych. W stosunku do trzech podejrzanych egzaminatorów zastosowano dodatkowo poręczenia majątkowe.

Szczęśliwe soboty

To już druga afera korupcyjna w gdańskim PORD. W 2009 r. zatrzymano prawie 40 egzaminatorów i pracowników administracyjnych PORD, instruktorów jazdy, szefów ośrodków szkolenia kierowców oraz kursantów, którzy wręczali im łapówki. Z ustaleń prokuratury wynika, że pieniądze od kursantów – od kilkuset do kilku tysięcy złotych – trafiały do kieszeni egzaminatorów ośrodka, którzy decydowali, kto zda egzamin i otrzyma prawo jazdy, a kto będzie musiał zdawać ponownie. Pośrednikami w przekazywaniu łapówek byli instruktorzy oraz właściciele kilkunastu szkół jazdy z terenu całego województwa. Oni także sporo na tym zarabiali – po drodze pobierali dla siebie odpowiednią prowizję, zwykle kilkaset złotych od osoby. Proces w tej sprawie toczy się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.

Gdy afera w PORD została nagłośniona przez dziennikarzy, Urząd Marszałkowski w Gdańsku zarządził kontrolę. Wykazała ona m.in., że “komputerowy system losowania egzaminatorów dla kursantów był nieszczelny”. Egzaminatorzy, którzy zgłaszali się na egzaminy organizowane w soboty, byli “ręcznie losowani” do konkretnych kursantów. Z kontroli wynika, że przez trzy lata egzaminatorzy mogli w ten sposób “wylosować” 2,5 tys. zdających.
Żródło info i foto: GazetaWyborcza.pl

Comments Brak komentarzy »

Słuchacze Radia ZET ujawniają absurd w służbie zdrowia. Chodzi o zaświadczenia lekarskie dla sportowców. Informację dostaliśmy od pani Doroty z Giżycka. Jak sie okazuje lekarz wpisuje inną datę badania w zaświadczeniu dla klubu, i inną w dokumentach do Narodowego Funduszu Zdrowia. Dlaczego? Żeby rodzic nie musiał płacić za badania z własnej kieszeni. Jak tłumaczą lekarze, wszystkiemu winne są limity Narodowego Funduszu Zdrowia. Doktor może co miesiąc bezpłatnie wystawić zaświadczenia 30 sportowcom, a ma ich zarejestrowanych w sumie kilkuset. Dlatego w druku do klubu wpisuje prawdziwą datę badania, a do Funduszu inną, późniejszą, bo inaczej będzie miał tzw. nadlimit, czyli więcej badań niż zakontraktował Fundusz. Za takie badania NFZ płaci niechętnie albo wcale. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Do 8 lat więzienia może grozić trzem mężczyznom za próbę wyłudzenia 50 tysięcy złotych w jednym z banków na Bemowie. Jeden z nich przedłożył fałszywe zaświadczenie o zatrudnieniu. Dwóch pozostałych natomiast wcześniej dostarczyło mu pieczątki. Podpowiedzieli mu również, co należy zrobić, aby dostać kredyt. Mężczyźni wpadli prosto w ręce policjantów w chwili, gdy stawili się w banku odebrać gotówkę. Wszyscy usłyszeli już zarzuty. W ręce policjantów z Bemowa wpadł oszust i jego dwóch pomocników. Do zatrzymania 53-letniego Krzysztofa K. doszło około 15.00 w jednej z siedzib banku przy ul. Górczewskiej. Kryminalni mieli już wcześniej informacje, że mężczyzna może ubiegać się o kredyt. Do złożonego wniosku o pożyczkę dołączył fałszywe zaświadczenie o zatrudnieniu. Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Policjanci z CBŚ oraz KWP w Olsztynie zatrzymali 7 osób podejrzanych o wyłudzenia kredytowe na zakup samochodów i sprzętu elektronicznego. Wśród zatrzymanych była Marta B. – kobieta wystawiała zaświadczenia o zarobkach i zatrudnieniu na osoby, które w rzeczywistości nie pracowały w jej firmie. Następnie fikcyjni pracownicy, po wyłudzeniu samochodu czy sprzętu, sprzedawali go i dzielili się zyskiem ze swoją “szefową”. Policjanci odzyskali 4 auta o łącznej wartości 200 tys. złotych. Wobec kobiety, która w sumie usłyszała 14 zarzutów, sąd zastosował tymczasowy areszt na 3 miesiące. Wśród zatrzymanych była Marta B. To ona była odpowiedzialna za cały proceder. Wykorzystała fakt, że miała zarejestrowaną działalność gospodarczą. To dawało jej możliwość wystawiała na inne osoby fikcyjnych zaświadczeń o zatrudnieniu i zarobkach, które później służyły do popełniania licznych oszustw. Żródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Handel egzotycznymi ptakami bez wymaganych zaświadczeń i zarzut przerobienia dokumentów postawiła 43-latkowi z Branic Prokuratura Rejonowa w Głubczycach (Opolskie). Grozi mu do 5 lat więzienia. 43-letni mieszkaniec Branic Stanisław B. od stycznia do sierpnia 2011 r. miał wystawić na sprzedaż na trzech portalach internetowych trzy papugi żako kongijskie; dwie z nich sprzedał. Mężczyzna nie miał wymaganych prawem dokumentów, czym naruszył przepisy Unii Europejskiej dotyczące obrotu i ochrony gatunków dziko żyjących zwierząt i roślin. By uzyskać zaświadczenie o rejestracji papug, w czerwcu ubiegłego roku mężczyzna miał przedstawić w Starostwie Powiatowym w Głubczycach przerobiony dokument wystawiony przez weterynarza z Czech; oryginalny dokument dotyczył gołębi. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

400 tysięcy euro musi oddać włoskiemu skarbowi państwa oszust rekordzista, który przez 23 lata udawał niewidomego i pobierał rentę. Tego typu praktyki to plaga we Włoszech. 65-letni fałszywy niewidomy przyłapany został przy Gwardię Finansową w Rzymie. Nagrano go, jak chodził po ulicy i machał nonszalancko laską. Bez najmniejszej trudności robił zakupy i przechodził przez jezdnię. Okazało się, że mężczyzna prowadził normalne życie. Sam odbierał również rentę na poczcie – ponad tysiąc euro miesięcznie. Tak było od 1989 roku, od kiedy – jak przypuszcza policja skarbowa – mając wspólników wśród lekarzy załatwiał niezbędne zaświadczenia o częściowej, a potem o całkowitej ślepocie, na podstawie których otrzymywał rentę. Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Cztery miesiące więzienia w zawieszeniu dla byłego proboszcza i jego przyjaciółki za sfałszowanie zaświadczenia o zarobkach – taki wyrok usłyszała w Sądzie Rejonowym w Toruniu ta dość oryginalna jak na warunki polskiego sądownictwa para. Księża trafiają przed oblicza świeckich sędziów niezwykle rzadko. Zwykle Kościół załatwia swoje sprawy w ramach własnej hierarchii. Tu jednak toruńska kuria postanowiła zrobić wyjątek. Zdaniem sądu sprawa jest typowo kryminalna. Ksiądz, starając się o kredyt, miał posłużyć się fałszywym zaświadczeniem o zarobkach. On wziął na siebie podrobienie pieczątki toruńskiej kurii, jego przyjaciółka – podrobiła podpis. W sądzie oboje twierdzili, że są niewinni i to kuria próbuje wrobić księdza w fałszerstwo. Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

6 tys. zł grzywny musi zapłacić znany aktor Zbigniew B. za wyłudzenie zaświadczenia kursu na prawo jazdy. Czwartkowy wyrok Sądu Okręgowego w Suwałkach jest prawomocny. Prokuratura oskarżyła Zbigniewa B. oraz jego znajomego Mirosława S. o to, że popełnili oszustwo i nie przeszli prawidłowo kursu na prawo jazdy kategorii B i E oraz załatwili sobie egzamin poprzez znajomości w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Suwałkach. Według prokuratury obaj mężczyźni w sierpniu 2006 roku mieli sobie załatwić prawo jazdy za pośrednictwem znajomych w jednym z barów koło Augustowa. B. i S. przy alkoholu mieli ustalić z egzaminatorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Suwałkach, że nie przystąpią do egzaminu, ale dostaną zaświadczenie, że go zdali. Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »