Zatrzymania w Opolu w związku z podejrzeniem korupcji przy rozbudowie szpitala

Opolscy policjanci z wydziału do walki z korupcją dokonali serii zatrzymań w związku z nieprawidłowościami przy remoncie i rozbudowie jednego ze szpitali – poinformował w poniedziałek zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Sprawa dotyczy zakończonej pod koniec 2018 roku inwestycji za 1,8 mln złotych. Według śledczych podczas remontu i rozbudowy jednego ze szpitali doszło do wielu nieprawidłowości.

W toku postępowania policjanci wykryli, że części prac, za które wypłacono pieniądze pochodzące m.in. z ministerialnych dotacji, nie wykonano. Według wstępnych szacunków w ten sposób wyrządzono szkody przekraczające 120 tys. złotych.

W pierwszych dniach kwietnia funkcjonariusze zatrzymali właściciela firmy budowlanej, inspektora nadzoru budowlanego i pracownika szpitala. Zabezpieczyli także dokumenty, nośniki danych i komputery. Podejrzanym przedstawiono zarzut niekorzystnego rozporządzenia mieniem i defraudacji środków publicznych. Grozi im za to do ośmiu lat więzienia.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Agenci CBA zatrzymali dwóch pracowników KGHM. Ogromne straty finansowe

Funkcjonariusze CBA po raz kolejny w Polskiej Miedzi. Wczoraj zatrzymano dwóch pracowników koncernu i czterech przedsiębiorców. Zatrzymań dokonano na zlecenie Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Funkcjonariusze Delegatury CBA w Lublinie zatrzymali sześć osób: przedsiębiorców i pracowników z Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź S.A. Zatrzymań dokonano na terenie województw kujawsko-pomorskiego i dolnośląskiego realizując postanowienia Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Ustalenia śledztwa wskazują, że zatrzymani, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadzili jedną ze spółek z Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem i strat w kwocie co najmniej 4 mln zł – mówi rzecznik prasowy CBA Temistokles Brodowski. – Te pieniądze stanowiły zapłatę za wióry i granulat miedzi.

Jak wyjaśnia funkcjonariusz CBA – przy zakupie wiór i granulatu zawyżano zawartość procentową samej miedzi w dostawach złomu poprzez podmianę próbek, które są podstawą do szacowania wartości skupionego towaru. Do takiego procederu miało dochodzić przez co najmniej osiem miesięcy 2017 roku. Agenci CBA przeszukali mieszkania oraz miejsca pracy zatrzymanych. Biznesmeni i pracownicy miedziowej spółki usłyszą zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Legnicy. KGHM wydał oficjalne oświadczenie w tej sprawie, w którym zapewnia o ścisłej współpracy z CBA.
Źródło info i foto: gazetawroclawska.pl

Ogromna akcja CBŚP w Gorzowie

Dynamiczne zatrzymania w centrum miasta, przeszukania w wielu miejscach w Gorzowie i okolicach. CBŚ Policji od kilku dni prowadzi zakrojoną na szeroką skalę akcję.

O zatrzymaniach kilku osób w Gorzowie oraz w miejscowościach podmiejskich dowiedzieliśmy się nieoficjalnie od naszych czytelników. Policja mówi w tej sprawie niewiele. Rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie odsyła w tej sprawie do rzecznika CBŚP, jednak potwierdza, że na terenie całego miasta prowadzone są intensywne działania tej formacji i że doszło do zatrzymań. Sam rzecznik CBŚP w rozmowie telefonicznej potwierdził, że w Gorzowie prowadzone były działania, ale szczegółów na chwilę obecną nie zdradza.

Nam udało się dowiedzieć, że zakrojoną na szeroką skalę akcja CBŚP w Gorzowie prowadzona jest co najmniej od dwóch dni. We wtorek nasi czytelnicy informowali nas o tym, że na ulicy Okólnej pojawili się policjanci w kominiarkach, wczoraj miało dojść do siłowego wejścia do jednego z domów w Łagodzinie, natomiast dzisiaj w godzinach popołudniowych w centrum miasta doszło do dynamicznego zatrzymania pojazdu, z którego policjanci siłą wyciągnęli i skuli kajdankami jedną osobę.

Wiemy też, że doszło do innych zatrzymań – między innymi na osiedlu Europejskim i Piaskach. CBŚP dokonywało też przeszukań pomieszczeń magazynowych i garaży znajdujących się przy ulicy Przemysłowej. Z tego miejsca miały zostać wywiezione cztery busy zapakowane kartonami.

Według niepotwierdzonych informacji, chodzi tu o rozbicie międzynarodowej szajki przestępczej, której członkowie mieli pochodzi z Gorzowa i okolic. Być może chodzi o sprzęt elektroniczny oraz narkotyki.
Źródło info i foto: gorzowianin.com

Zatrzymano podejrzanych o oszustwa bankowe

Stołeczni policjanci z Wydziału do spraw Odzyskiwania Mienia zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o liczne oszustwa bankowe na kwotę ponad 9.930.000 złotych. W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie, 63-letni Piotr K. 30-letni Jakub J. Oraz 55-letni Stanisław J. usłyszeli już zarzuty. Może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Stołeczni policjanci z Wydziału do spraw Odzyskiwania Mienia od kilkunastu miesięcy pracowali nad sprawą dotyczącą działalności byłego zarządu jednego z banków na terenie powiatu piaseczyńskiego. W trakcie śledztwa prowadzonego pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Warszawie, funkcjonariusze ustalili, że osoby wchodzące w jego skład przywłaszczyły pieniądze oraz działały na szkodę banku przy udzielaniu kredytów. Jak wynikało z zebranych w tej sprawie materiałów, działanie to polegało min. na niewłaściwej ocenie zdolności kredytowej kredytobiorców oraz niedokonywaniu zabezpieczeń spłat udzielonych kredytów.

Efektem współpracy stołecznych policjantów i Prokuratury Regionalnej w Warszawie było zatrzymanie trzech mężczyzn mających związek z tą sprawą: 63-letniego Piotra K., 30-letniego Jakuba J. oraz 55-letniego Stanisława J. Jak ustalili policjanci, mężczyźni w latach 2010-2014, pełniąc funkcje członków i prezesów zarządu Spółek, wyłudzili kilka wielomilionowych kredytów. Organizatorem tego procederu był Stanisław J. To on na podstawie pełnomocnictw wystawionych przez syna, 30-letniego Jakuba J. i jego znajomego, 63-letniego Piotra K. zarządzał finansami założonych przez nich spółek. Zaciągnięte pożyczki miały być przeznaczone m.in. na inwestycje związane z zakupem nieruchomości, akcji, maszyn, urządzeń i ich modernizację, a nawet uruchomienie domu spokojnej starości.

Mężczyźni zostali już doprowadzeni do prokuratury. Przedstawiono im łącznie 13 zarzutów, m.in.: doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem banku w łącznej kwocie ponad 9.930.000 złotych oraz pomocnictwa w przywłaszczeniu mienia znacznej wartości w kwocie ponad 1.360.00 złotych. Jakub J. oraz Stanisław J. zostali tymczasowo aresztowani, a Piotra K. objęto policyjnym dozorem. Mężczyzna ma również orzeczony zakaz opuszczania kraju. Za te przestępstwa może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Policjanci na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczyli 89.900 złotych. Sprawa ma charakter rozwojowy, a funkcjonariusze nie wykluczają dalszych zatrzymań. Policjanci również intensywnie pracują nad zabezpieczeniem interesów ekonomicznych strony pokrzywdzonej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci CBŚP zatrzymali członków grupy multiprzestępczej

Policjanci CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o szereg przestępstw o charakterze kryminalnym a także przestępstwa narkotykowe. Zatrzymano 9 osób, a dwunastu przedstawiono łączenie 80 zarzutów. Straty w mieniu to ok. 3 mln zł. Grupa mogła także wprowadzić ok 40 kg narkotyków na rynek o szacunkowej wartości ok. 2 mln zł. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.

Policjanci Zarządu w Bydgoszczy Centralnego Biura Śledczego Policji od ponad roku prowadzą śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy. Drobiazgowa praca śledcza pozwoliła ustalić osoby, które w latach 2008 – 2015 działały w zorganizowanej grupie przestępczej i na terenie całej Polski dokonały szeregu przestępstw gospodarczych, włamań, kradzieży, rozboju a także przestępstw narkotykowych. W połowie października funkcjonariusze zatrzymali podejrzane osoby.

Funkcjonariusze CBŚP podejrzewają, że, członkowie grupy dokonali szeregu włamań do domów jednorodzinnych na terenie całej Polski. Łupem podejrzanych padła głównie złota biżuteria, ale także pieniądze i samochody. Właściciele domów a także same nieruchomości były wcześniej obserwowane przez podejrzanych, a następnie po upewnieniu się, że lokatorów nie ma w środku, dochodziło do kradzieży. Skradzione kosztowności oraz pojazdy sprzedawano paserom. Łącznie straty w wyniku kradzieży dokonywanych przez podejrzanych oszacowano na 1 mln 65 tys. złotych.

Członkowie grupy są też podejrzani, o to, że w 2015 roku doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem niemiecką firmę, od której wyłudzili towary spożywcze. W tym przypadku prokurator przedstawił podejrzanym zarzut oszustwa w stosunku do mienia o znacznej wartości. Ponadto policjanci podejrzewają także, że członkowie tej grupy wyłudzili z różnych banków kilkanaście kredytów i pożyczek na łączną kwotę ok. 100 tys. zł.

Osoby te są podejrzane także o oszustwa przy wypożyczaniu samochodów. Podejrzani, w trakcie podpisywania umów najmu pojazdów, posługiwali się fałszywymi danymi a następnie sprzedawali wypożyczone samochody. Wartość każdego pojazdu wynosiła kilkadziesiąt tysięcy złotych. Łącznie członkowie grupy są podejrzani o oszustwa na szacunkową kwotę 1 mln 600 tys. złotych.

Funkcjonariusze podejrzewają także, że grupa mogła wprowadzić na rynek ponad 40 kg narkotyków, w tym między innymi kokainę, amfetaminę, marihuanę oraz haszysz. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, narkotyki były głównie rozprowadzane na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Czarnorynkowa wartość wszystkich sprzedanych środków odurzających i substancji psychotropowych mogła wynieść ok. 2 mln złotych.

W trakcie przeprowadzonych działań policjanci Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali 9 osób. W sprawie występuje łącznie 12 podejrzanych, którzy usłyszeli 80 prokuratorskich zarzutów. 10 osobom przedstawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Pozostałe zarzuty dotyczą popełnienia rozboju, kradzieży rozbójniczej, licznych włamań, wyłudzeń kredytów, oszustw oraz wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz środków psychotropowych. Łączne szkody w mieniu powstałe w wyniku działania tej grupy oszacowano na ok. 3 mln zł. Zabezpieczono także ok. 1000 sztuk wyrobów jubilerskich oraz wiele innych przedmiotów. Obecnie funkcjonariusze CBŚP szczegółowo analizują cały materiał dowodowy i ustalają pochodzenie znalezionych przedmiotów.

Podejrzane osoby były wcześniej notowane za przestępstwa przeciwko mieniu a także przestępstwa narkotykowe.
Źródło info i foto: Policja.pl

CBA: Seria zatrzymań w Krakowie

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzy osoby podejrzewane o płacenie łapówek i składanie obietnic korupcyjnych za pomoc przy uzyskiwaniu komunalnych mieszkań i lokali w Krakowie. Wcześniej w tej sprawie zatrzymano dziewięć osób.

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej Biura potwierdził PAP, że zatrzymań dokonali agenci z krakowskiej delegatury CBA.

Wśród zatrzymanych jest biznesmen, który sprowadzał do Krakowa cudzoziemców pracujących w Polsce w międzynarodowych korporacjach i dwie z nim współpracujące osoby. Biznesmen, by uatrakcyjnić ofertę dla zagranicznych pracowników wysokiego szczebla chciał załatwić przez łapówki najem atrakcyjnych mieszkań od miasta.

Do zatrzymania doszło w ramach śledztwa prowadzonego przez krakowską delegaturę CBA pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Wpadł, gdy próbował załatwić w urzędzie mieszkania przy Plantach i na krakowskim Kazimierzu.

Kaczorek podał, że w tej sprawie do CBA zgłosiły się już trzy pierwsze osoby, które przyznały się do łapówek i w ten sposób unikną kary za to przestępstwo. Zaapelował do innych osób uwikłanych w korupcję przy pozyskiwaniu w ten sposób lokali w Krakowie, by zgłosiły się do CBA, aby uniknąć kary.

Korzystny wynik przetargu

Wcześniej w tej sprawie zatrzymano m.in. kobietę, która wygrała przetargi na trzy lokale – dwa w centrum Krakowa i jeden w Nowej Hucie. Według śledczych bizneswoman miała przekazać 100 tys. zł łapówki wcześniej zatrzymanym już w tej sprawie mężczyźnie i kobiecie, którzy mieli doprowadzić do korzystnego dla niej rozstrzygnięcia przetargów na lokale. Miała też obiecać, że kupione od miasta lokale sprzeda za wyższą cenę, a jedną trzecią zysku przekaże, jako dalszą część łapówki, do czego jednak ostatecznie nie doszło.

Pod koniec lutego – w ramach wielomiesięcznego śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy wynajmie różnym podmiotom gospodarczym przez Zarząd Budynków Komunalnych w Krakowie nieruchomości w ścisłym centrum Krakowa CBA zatrzymało dwoje pośredników – Roberta F. i Małgorzatę P. oraz biznesmena i krakowskiego lekarza. W śledztwie okazało się, że oboje w zamian za łapówki podejmowali się pośrednictwa w załatwianiu najmu lub kupna mieszkań i lokali użytkowych. Wszystkie oferowane przez nich nieruchomości usytuowane są w atrakcyjnych częściach Krakowa – niedaleko Rynku i w okolicach Wawelu.

Zatrzymanie w restauracji

Zatrzymano ich w jednej z restauracji w centrum Krakowa, w trakcie przekazywania pieniędzy przeznaczonych na łapówki dla urzędników w zamian za wygranie przetargu na nieruchomość przez konkretną osobę. W toku czynności zabezpieczono między innymi samochód marki Porsche Cayenne z 2015 roku o wartości kilkuset tysięcy złotych, należący do Roberta F., który formalnie nie ma żadnych dochodów – podała wtedy prokuratura.

Na początku lipca CBA zatrzymało w tej sprawie kolejne cztery osoby – trzy urzędniczki krakowskiego ratusza i pośredniczkę Magdalenę Z., która pieniędzmi i prezentami, m.in. perfumami miała skorumpować urzędniczki. Jedną z zatrzymanych przez CBA pracownic magistratu – dyrektor wydziału mieszkalnictwa Urzędu Miasta Krakowa Katarzynę I. – sąd wypuścił z aresztu po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Inna kierowniczka jednego z referatów zajmujących się lokalami komunalnymi Bernadetta Sz. pozostaje w areszcie.

Wobec czwartej z zatrzymanych wówczas przez CBA kobiet – urzędniczki ratusza Alicji N.-K. nadzorująca śledztwo CBA Prokuratura Okręgowa w Krakowie nie wniosła o areszt, ale zastosowała poręczenie majątkowe – 20 tys. zł, dozór policji i zakaz opuszczania kraju.

Prokuratura postawiła pracowniczkom samorządowym zarzuty sprzedajności urzędniczej – przyjmowania korzyści majątkowych lub osobistych w związku z pełnioną funkcją i za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa. Zarzucono im też przekroczenie uprawnień, płatną protekcję i przekupstwo. Kobiecie, która miała pośredniczyć w przekazywaniu pieniędzy dla urzędniczek, zarzucono przekupstwo.

Prezenty i perfumy dla urzędniczek

Urzędniczki w zamian za mające sięgać w sumie kilkudziesięciu tysięcy złotych łapówki lub prezenty przekazywane przez pośredniczkę, np. perfumy, miały pomagać w uzyskaniu prawa do lokali użytkowych i mieszkalnych w atrakcyjnych miejscach Krakowa, m.in. przy ul. Szewskiej, Karmelickiej czy Mostowej. Do tych zdarzeń, miało dochodzić w latach 2015-17, a sprawa dotyczy co najmniej kilkunastu nieruchomości: mieszkań, lokali użytkowych i kamienic.

Zarzucane podejrzanym czyny są zagrożone karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Krakowski magistrat po zatrzymaniu kobiet deklarował współpracę z organami ścigania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kryminalni zatrzymali sprawców porwania 15-latka

Na wniosek mikołowskich śledczych, sąd tymczasowo aresztował sześciu z siedmiu mężczyzn odpowiedzialnych za uprowadzenie 15-letniego mikołowianina. Sprawcami była grupa mężczyzn z powiatu gliwickiego w wieku 16 – 21 lat. Grozi im kara nawet do 3 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło na jednej z ulic w Mikołowie. Grupa sprawców zażądała od 15-latka określonej kwoty pieniędzy, po czym agresorzy siłą wciągnęli go do samochodu. Następnie nastolatek przewieziony został do lasu w okolicy Gliwic i tam dotkliwie pobity. Mikołowscy kryminalni wkroczyli do akcji. Już następnego dnia ustalili całą siedmioosobową grupę przestępców i dokonali pierwszych zatrzymań. Okazało się, że sprawcami tego przestępstwa byli mieszkańcy powiatu gliwickiego w wieku od 16 – 21 lat.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego i czynności wykonanych przez mikołowską prokuraturę, sąd zastosował wobec sześciu kompanów środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Najmłodszy ze sprawców decyzją gliwickiego sądu rodzinnego, trafił do schroniska dla nieletnich. Za przestępstwo pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, sprawcom grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 3 lata.
Źródło info i foto: Policja.pl

Agenci CBA uderzyli w „mafię lekową”

CBA zatrzymało 7 osób ws. tzw. odwróconego łańcuszka dystrybucji leków wartych co najmniej 100 mln zł. CBA nie wyklucza dalszych zatrzymań w tej sprawie. Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego rozbili grupę przestępczą, która w latach 2017-2018 skupiła z aptek na terenie kraju leki warte 100 mln zł. Były to m.in. leki przeciwnowotworowe, przeciwzakrzepowe, przeciwzapalne, w tym zagrożone brakiem dostępności w Polsce – informuje Polsat News.

Zatrzymań dokonano w poniedziałek na terenie województw: podlaskiego, mazowieckiego i wielkopolskiego. Łącznie zatrzymano siedem osób, w tym lekarza, który współpracował z grupą i właściciela jednej z sieci aptek. Jak dowiedział się Polsat News, rozbita przez CBA grupa od początku swej działalności współpracować mogła z nawet 6,5 tys. aptek i punktów aptecznych w całej Polsce.
Źródło info i foto: wp.pl

W Hiszpanii rozbito grupę dzielącą się treściami pedofilskimi

Hiszpańska policja zatrzymała grupę osób rozpowszechniających filmy i zdjęcia o charakterze pedofilskim. Do aresztu trafiło już siedemnastu z 25 członków tej grupy – poinformowała w poniedziałek komenda główna policji w Madrycie. Akcja ujęcia pedofilów została przeprowadzona na terenie dziesięciu wspólnot autonomicznych Hiszpanii. Najwięcej zatrzymań, łącznie dziewięć, miało miejsce w Katalonii, Andaluzji, a także w Galicii.

Ujęcie osób dzielących się pornografią dziecięcą było możliwe dzięki współpracy z organami ścigania kilku państw i z międzynarodowymi operatorami internetowymi.

“Śledztwo prowadzone było przez blisko dwa lata. We wrześniu 2016 roku ujęty został pierwszy z członków tej grupy (…). Dzięki temu aresztowaniu funkcjonariusze mogli zacząć gromadzić informacje o pozostałych 24 osobach, które dzieliły się za pośrednictwem czatu pornografią dziecięcą” – poinformowała policja.

Według ustaleń śledczych wymiana filmów i fotografii przedstawiających sceny seksualnego wykorzystywania dzieci odbywała się w sposób zakodowany, a członkowie grupy byli anonimowi. Uzyskanie dostępu do pedofilskiej grupy było możliwe tylko poprzez zaproszenie ze strony jednego z członków.

Pedofilom postawiono zarzuty posiadania i dystrybucji materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci. Grupa wymieniała się również treściami o charakterze zoofilskim.

Ze śledztwa wynika, że głównym dostawcą zdjęć i filmów był mieszkaniec Sewilli. Wymieniał się on pornografią dziecięcą m.in. z mieszkańcem innego andaluzyjskiego miasta, Jean. W domu mężczyzny policja zarekwirowała 20 tys. materiałów przedstawiających sceny o tematyce pedofilskiej.

Jak ujawniło policyjne źródło, w trakcie zatrzymania innego członka grupy w jego domu w mieście Vigo znaleziono także narkotyki. Ze śledztwa wynika, że był on dilerem marihuany.
Źródło info i foto: interia.pl

Kolejne zatrzymania w związku z aferą reprywatyzacyjną

Na polecenie prokuratora policja zatrzymała we wtorek rano dwie osoby w związku z nieprawidłowościami przy reprywatyzacji nieruchomości przy ul. Skaryszewskiej 11 w Warszawie – poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Krajowej prok. Ewa Bialik. Zatrzymani zostali: Tomasz Sz., który w 2015 roku uzyskał prawo użytkowania wieczystego do tej nieruchomości oraz radca prawny Przemysław S., który w toku postępowania był kuratorem rzekomo nieobecnych trzech osób. Aktualnie trwają przeszukania w miejscach zamieszkania zatrzymanych.

Po doprowadzeniu zatrzymanych do Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga w Warszawie prokurator ogłosi im zarzuty. Będą one dotyczyły oszustwa w stosunku do mienia znacznej wartości przy reprywatyzacji nieruchomości położonej przy ulicy Skaryszewskiej 11 w Warszawie. Łączna szkoda, jaką poniósł na skutek przestępstwa Skarb Państwa oraz spadkobiercy, wyniosła ponad 745 tysięcy złotych.

Przestępstwo zarzucane podejrzanym zagrożone jest karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Jak zapowiedziała, szersze informacje na temat tego postępowania i zarzutów stawianych podejrzanym zostaną przedstawione w godzinach późniejszych, po wykonaniu czynności procesowych z ich udziałem.

Komisja weryfikacyjna zajmowała się sprawą Skaryszewskiej 11 na rozprawie 30 stycznia br. Decyzją z końca 2015 r. ratusz ustanowił prawo użytkowania wieczystego do tej nieruchomości na rzecz nowego właściciela, który po odzyskaniu nieruchomości sprzedał ją prywatnej firmie.
Źródło info i foto: interia.pl