Niemcy: 15-letnia Oliwia zabiła 3-letniego brata. Szokujące szczegóły zbrodni

15-letnia Oliwia zamordowała swojego 3-letniego przyrodniego brata. Nastolatka pochodząca z Polski została zatrzymana w czwartek przed południem. Mieszkańcy Detmold niedaleko Bielefeldu są wstrząśnięci brutalnym mordem. Niemieckie media ujawniły szokujące kulisy zbrodni. 

Do makabrycznego mordu w niemieckiej miejscowości Detmold doszło w środę wieczorem. Ciało 3-letniego dziecka znalazła jego pochodząca z Polski matka. Nosiło ono ślady wielu ran kłutych.

– Wszystko wskazuje na to, że do zabójstwa został użyty nóż – powiedział rzecznik prokuratury w Detmold Christopher Imig.

Mimo natychmiastowego zaalarmowania policji, użycia psów tropiących i helikoptera, 15-letnia dziewczyna – Oliwia, którą podejrzewa się o dokonanie mordu została zatrzymana dopiero w czwartek. Z informacji ujawnionych przez funkcjonariuszy wynika, że nie stawiała ona oporu i zachowywała się spokojnie.

Dziennik „Bild” sugeruje, że motywem zbrodni mogła być zazdrość. Oliwia miała czuć się zaniedbywana przez matkę, która poświęcała dużo uwagi 3-letniemu dziecku. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zabójczyni z Bydgoszczy zatrzymana w Niemczech

W Niemczech zatrzymano Dorotę K. – poszukiwaną Europejskim Nakazem Aresztowania, skazaną na 25 lat więzienia za zabójstwo męża w Bydgoszczy w 2008 roku. Kobieta ukrywała się od 2014 roku. Wówczas nie wróciła do więzienia po przerwie w odbywaniu kary.

Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy zdobyli bardzo precyzyjne informacje, które umożliwiły zatrzymanie na terenie Niemiec poszukiwanej Doroty K. Kobieta ma do odbycia karę za zabójstwo, do którego doszło w Bydgoszczy na Osowej Górze w 2008 roku – poinformowała we wtorek rzecznik prasowa kujawsko-pomorskiej policji mł. insp. Monika Chlebicz.

Policjanci z Bydgoszczy – z Zespołu Poszukiwań Celowych – prowadzili poszukiwania od 2014 roku. Wówczas sąd w tym mieście wydał list gończy za Dorotą K., która nie wróciła do więzienia po przerwie w odbywaniu kary.

Policjanci pracując przy tej sprawie zdobyli informacje świadczące o tym , że kobieta mogła wyjechać z Polski. Stąd z czasem wystawiono także Europejski Nakaz Aresztowania. Praca przy poszukiwaniach nie była łatwa. Szczególnie trudne było zdobywanie precyzyjnych informacji umożliwiających dokonywanie sprawdzań jakichkolwiek miejsc. Przełom nastąpił w ostatnim czasie. Policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy zdobyli bardzo precyzyjną informację, o miejscu pobytu Doroty K. w Niemczech. Wspólna praca z policjantami z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Biura Kryminalnego KGP pozwoliła na przekazanie niemieckiej policji, że kobieta przebywa w miejscowości Wuppertal – wyjaśniła okoliczności zatrzymania kobiety mł. insp. Chlebicz.

Tam też zatrzymano Dorotę K. Teraz trwają procedury związane z jej ekstradycją do Polski. Wizerunek skazanej za zabójstwo kobiety został rozpropagowany w kampanii Europolu „Przestępstwo nie ma płci”.

Dorota K. zastrzeliła męża i została za to skazana na 25 lat więzienia. Przedterminowe zwolnienie możliwe było najwcześniej w 2023 roku, ale w 2013 roku otrzymała z uwagi na trudną sytuację rodziną zgodę sądu na przerwę w odbywaniu kary – wyrażaną dwukrotnie. Po zakończeniu drugiego okresu przerwy – nie stawiła się w więzieniu.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Prokurator, który oskarżał Tomasza Komendę, został zawieszony za jazdę pod wpływem

Wrocławska policja zatrzymała w sobotę samochód, którego kierowca – jak podejrzewali funkcjonariusze – mógł prowadzić po wpływem alkoholu. Według nieoficjalnych informacji to prokurator, który był oskarżycielem Tomasza Komendy. Został zawieszony w obowiązkach.

Policjanci wrocławskiej drogówki zatrzymali kierowany przez mężczyznę samochód, ponieważ jego zachowanie wskazywało, że może być nietrzeźwy. Potwierdziło to badanie alkomatem, które wykazało, że ma 0,59 promila alkoholu w organizmie. Zgodnie z prawem kierowca mający we krwi więcej niż 0,5 promila popełnia przestępstwo i może grozić za to nawet więzienie.

Jak informuje „Gazeta Wrocławska”, kierowca to prokurator, który w 2001 roku wystosował akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi Komendzie. Komenda został skazany niesłusznie, jako okazało się po 18 latach odbywania przez niego wyroku więzienia.

Z kolei wedle informacji wrocławskiej „Gazety Wyborczej” prokurator został zawieszony. Prokuratura we Wrocławiu czeka na wyniki badań toksykologicznych krwi. Jeśli potwierdzą się podejrzenia, to – poza sprawą karną – może mu grozić wydalenie z zawodu.

Sprawa Tomasza Komendy

Komenda został aresztowany w 2000 roku. Postawiono mu zarzuty gwałtu i zabójstwa 15-latki w Miłoszycach na Dolnym Śląsku. Cztery lata później został skazany na karę 25 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Po 18 latach, jego sprawa została ponownie rozpatrzona. Okazało się wówczas, że Komenda jest niewinny. Został uniewinniony przez Sąd Najwyższy w maju 2018 roku.

Tomasz Komenda domaga się od Skarbu Państwa rekordowo wysokiego zadośćuczynienia w wysokości 18 milionów złotych – po milionie za każdy rok spędzony w więzieniu, a także odszkodowania w wysokości ok. 812 tys. złotych – kwoty, którą mógłby zarobić, gdyby przez te lata pracował. Opolski Sąd Okręgowy we wrześniu przesłuchał dwóch więźniów, którzy odsiadywali karę w tych samych zakładach karnych, co Komenda, o czym Onet poinformował Zbigniew Ćwiąkalski, pełnomocnik niesłusznie skazanego. Teraz, powołani biegli mają ocenić, jak te 18 lat wpłynęło na zdrowie Komendy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Bemowo. Policjanci zlikwidowali plantację marihuany

Zlikwidowana plantacja marihuany na warszawskim Bemowie oraz jedna osoba zatrzymana, to wynik ostatnich działań stołecznych policjantów – powiedział w środę rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.

Jak przekazał Marczak na trop nielegalnego procederu, jaki prowadzony był na terenie Bemowa wpadli stołeczni policjanci z wydziału do walki z przestępczością narkotykową. Według policjantów plantacja należąca do 32-letniego mężczyzny, znajdywała się w jednym z budynków mieszkalnych.

Zatrzymano 32-latka

Do akcji zatrzymania, w którą zostali zaangażowani stołeczni kontrterroryści, doszło w minionym tygodniu. Na miejscu funkcjonariusze zatrzymali 32-letniego mężczyznę.

– Na parterze w budynku umieszczono dwa namioty przeznaczone do uprawy roślin wewnątrz pomieszczeń typu „growbox”, w których stały doniczki z krzewami konopi w różnych fazach wzrostu – powiedział rzecznik i dodał, że plantacja wyposażona została w profesjonalne oświetlenie oraz filtry pochłaniające zapach. Podczas dalszych przeszukań policjanci znaleźli na pierwszym piętrze budynku kolejne trzy namioty z podobną zawartością, natomiast w piwnicy mieściła się suszarnia z kwiatostanami marihuany – tak zwane „topy” oraz dwa worki ze ściętymi roślinami.

84 doniczki z krzewami

Marczak podał, że w trakcie akcji „policjanci zabezpieczyli 84 doniczki z krzewami konopi innych niż włókniste, wagi elektroniczne, plastikowe worki do pakowania próżniowego oraz zgrzewarkę”. Funkcjonariusze przejęli także kilogram marihuany oraz prawie 9 kilogramów ziela konopi.

32-letni mężczyzna został doprowadzony do prokuratury na Woli, gdzie usłyszał zarzut uprawy krzewów konopi innych niż włókniste, z których można wytworzyć znaczną ilość środków odurzających oraz zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków.

Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 32-latka na okres trzech miesięcy.

Mężczyźnie grozi co najmniej 3 lata więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Żona szefa ukraińskiej policji zatrzymana. Chciała przewieźć 650 tys. euro

Żona szefa policji Ukrainy została zatrzymana na polskiej granicy, gdy próbowała przemycić 650 tys. euro – podała ukraińska agencja informacyjna UNIAN. Kobieta nie zgłosiła wcześniej przewozu takiej gotówki. O zatrzymaniu na portalu społecznościowym napisał poseł lwowskiej rady miejskiej Igor Zinkevych. Jak dowiedział się z nieoficjalnych źródeł, podejrzaną o przemyt jest Victoria Knyazeva, żona Serhiya Knyazeva.

Informację o jej zatrzymaniu potwierdził Aleksandr Dubinskiy, dziennikarz i poseł partii Sługa Ludu.

Kobieta chciała przekroczyć granicę Hrebenne-Rawa Ruska razem z dwoma Ukraińcami i Chorwatem, o czym napisał były celnik i bloger Pavel Vereshchagin. Dodał, że wszyscy zostali zatrzymani i przebywają w areszcie na polskiej granicy.
Źródło info i foto: TVP.info

Była prezes Wisły Kraków zatrzymana. Szokujące zarzuty

Między innymi zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej usłyszała Marzena S. Była prezes Wisły Kraków została zatrzymana we wtorek w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzania pieniędzy z klubu. Wśród osób, które usłyszały zarzuty jest też m.in były wiceprezes „Białej Gwiazdy”, Robert N. – informuje Polska Agencja Prasowa.

Była prezes krakowskiej Wisły Marzena S., wraz z trzema innymi osobami, została zatrzymana we wtorek. Zatrzymanie ma związek ze śledztwem dotyczącym niegospodarności w klubie. Cała czwórka została doprowadzona do Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, gdzie przedstawiono im zarzuty.

Jak informuje PAP, Marzena S. usłyszała zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej, a także popełnienia przestępstw gospodarczych związanych z wyrządzeniem szkody w mieniu Wisły Kraków SA w łącznej kwocie niemal 7,3 mln zł oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo spowodowania powstania szkody majątkowej w wysokości prawie 2,6 mln zł w związku z zawarciem niekorzystnych umów na realizację usług na rzecz klubu, między innymi z podmiotem reprezentowanym przez Annę M.–Z.

Śledczy podają, że zarzuty dotyczą także zaniechania wypłat wynagrodzeń zawodnikom klubu, co miało skutkować rozwiązaniem kontraktów i stratą finansową dla spółki. Przedmiotem śledztwa jest też przywłaszczenie 824 tys. złotych i doprowadzenie do przyznania członkom zarządu spółki znacznie zawyżonych wynagrodzeń: dwie osoby otrzymały z tego tytułu od sierpnia 2017 roku do sierpnia 2018 roku ponad 1,3 mln zł.

Zarzuty dla byłego wiceprezesa

Oprócz S. zarzuty usłyszał też m.in były wiceprezes spółki i byłe członek Rady Nadzorczej Wisły, Robert S. i Anna M.-Z. – żona Grzegorza Z., współkierującego grupą kibiców Wisły. Prokurator przedstawił im zarzut uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w przywłaszczeniu ponad 824 tys. zł z tytułu zawarcia fikcyjnej umowy sponsoringowej. Wszystkim podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Długi krakowskiej Wisły

Wisła Kraków ma ogromne problemy finansowe. Długi klubu wynoszą ponad 40 mln złotych. S. która kierowała klubem od sierpnia 2016 r. do 31 grudnia 2018 r omal nie doprowadziła krakowskiej Wisły na skraj bankructwa i przekazania stu procent akcji niewiarygodnym biznesmenom na czele z Vanną Ly. Dopiero akcja ratunkowa Jakuba Błaszczykowskiego, Jarosława Królewskiego i Tomasza Jażdżyńskiego tchnęła nowe życie w 13-krotnego mistrza polski.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Arsenał broni znaleziony w garażu. Zatrzymano właściciela

Ogromny arsenał broni z czasów II wojny światowej odkryła policja w miejscowości Wronie w woj. kujawsko-pomorskim. Jedna osoba została zatrzymana. Policja podaje, że w trzech garażach ujawniono m.in. pociski przeciwpancerne, pociski przeznaczone do wysadzania bunkrów, a także moździerze i amunicję artyleryjską.

Właściciel garaży został zatrzymany do wyjaśnienia. Na miejscu pracuje policja i saperzy, którzy będą wyciągnąć i zabezpieczać niebezpieczne znaleziska.
Źródło info i foto: RMF24.pl

USA: 44-letnia Sylwia P. oskarżona o zabicie 11-miesięcznego dziecka. Zatrzymana w Bydgoszczy

W okolicy Bydgoszczy doszło do zatrzymania 44-letniej Polki, której prokuratura z Minnesoty postawiła zarzut morderstwa 11-miesięcznego chłopca – wynika z ustaleń TVN 24. Kobieta była opiekunką i pracowała w domowym przedszkolu. Znajdujący się pod jej opieką chłopiec zmarł w 2017 roku. Miał ciężkie obrażenia ciała, a zdaniem śledczych kobieta zadała mu je, wymierzając kary fizyczne.

44-letnia Sylwia P. pracowała jako licencjonowana opiekunka w domowym przedszkolu mieszczącym się w budynku na przedmieściach Minneapolis w stanie Minnesota. TVN 24 informuje, że do śmierci 11-miesięcznego chłopca znajdującego się pod jej opieką doszło 12 lipca 2017 roku. Policję powiadomili okoliczni mieszkańcy, którzy donieśli, że słyszą krzyki kobiety wzywającej pomoc. Po przyjeździe do domu, w którym pracowała P., zastali leżące na stole nieprzytomne dziecko, które nie reagowało na próby reanimacji przez kobietę. Po przewiezieniu do szpitala u chłopca stwierdzono śmierć mózgu i bardzo rozległe obrażenia głowy. Mimo wysiłków lekarzy zmarł.

USA. Polska opiekunka z zarzutem zabójstwa dziecka

Podczas trwającego w sprawie śledztwa prokuratura wraz z biegłymi ustaliła, że obrażenia mogły zostać spowodowane silnym potrząsaniem dzieckiem. Z zeznań kobiety wynikało z kolei, że w dniu, gdy doszło do tragedii, 11-miesięczny Gabriel nieustannie płakał i mocno tęsknił za rodzicami. Jak opisuje TVN24, kobieta utrzymywała, że posadziła chłopca w foteliku w kuchni i dała mu wafelka, a następnie zajęła się innymi dziećmi. Gdy wróciła do kuchni, niemowlak miał być już nieprzytomny.

Amerykańska prokuratura nie dała wiary zeznaniom 44-latki. W lutym 2018 roku postawiono jej zarzut morderstwa drugiego stopnia (bez premedytacji), za co grozi do 40 lat więzienia. Zdaniem śledczych kobieta miała stosować wobec chłopca kary fizyczne, który doprowadziły do jego śmierci. Kobieta wyjechała do Polski na trzy miesiące przed postawieniem zarzutów, wydano za nią list gończy.

Do zatrzymania 44-latki doszło 3 lipca na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, w okolicy Bydgoszczy. Kobieta została przesłuchana w charakterze podejrzanej. Przydzielono jej także dozór policji i zakazano opuszczanie kraju. Obecnie – jak ustalili dziennikarze TVN 24 – prokuratura czeka na wniosek o jej ekstradycję od strony amerykańskiej.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Wójt gminy Lesznowola zatrzymana przez CBA wróciła do pracy. Jolanta B.-W. została przywitana oklaskami

Jolanta B.-W., wójt gminy Lesznowola, która w ubiegłą środę została zatrzymana przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, wróciła do pracy. Po kilkudniowej nieobecności w urzędzie została przywitana oklaskami i kwiatami – informuje Radio dla Ciebie.

Zatrzymanie wójt gminy Lesznowola (w 2018 r. została wyróżniona tytułem „Najlepszego wójta X-lecia”) to wynik śledztwa po kontroli CBA. Wójt podejrzewana jest o działanie na szkodę finansów gminy.

Według śledczych miała przekroczyć swoje uprawnienia lub nie dopełnić obowiązków i niezasadnie wypłacać odsetki od zerwanej umowy oraz umarzać należności podatkowe. Łączna kwota strat gminy ma wynosić 4 mln zł.

W poniedziałek Radio dla Ciebie poinformowało, że wójt wróciła na stanowisko, a „pracownicy urzędu przywitali gospodynię oklaskami i kwiatami”.

Jolanta B.-W., jak i urząd, nie chcieli skomentować zatrzymania przez CBA.

– „Toczy się postępowanie przygotowawcze i z powodów tak zwanej ostrożności procesowej, po prostu nie komentuję tej sprawy” – przekazała w rozmowie z RDC Agnieszka Adamus, kierownik referatu promocji i komunikacji z mediami w lesznowolskim urzędzie.

Wójt przed sądem będzie odpowiadać z wolnej stopy.
Źródło info i foto: businessinsider.com.pl

Miejska Górka: Ciało noworodka znalezione w szafie. Chłopiec zginął od uderzeń w głowę. 30-latce grozi dożywocie

W mieszkaniu w Miejskiej Górce policja znalazła ciało noworodka. 30-letnia matka ukrywała ciążę przed bliskimi, prokuratura postawiła jej zarzut zabójstwa. Wstępne ustalenia wskazują na to, że dziecko urodziło się żywe, zginęło od uderzeń w głowę. vW Miejskiej Górce (woj. wielkopolskie) policja i prokuratura ujawniły więcej informacji na temat sprawy śmierci noworodka. 30-letnia kobieta w ostatni wtorek, 2 lipca, trafiła do szpitala w Rawiczu ze względu na zły stan zdrowia.

Tam lekarze ustalili, że kobieta niedawno urodziła. W jej mieszkaniu pojawiła się policja – funkcjonariusze w szafie znaleźli ciało noworodka. W rozmowie z Polsat News rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Michał Smętkowski przekazał, że ustalono, iż 30-latka ukrywała ciążę przed wszystkimi, nawet rodziną, a dziecko urodziła w ukryciu.

Według wstępnych ustaleń chłopiec urodził się żywy, natomiast zginął od uderzeń w głowę. Po tym, jak 30-latkę wypisano ze szpitala w piątek, kobietę zatrzymano. Prokurator postawił jej zarzut zabójstwa.
Źródło info i foto: Gazeta.pl