Posts Tagged “zatrzymania”

Eksplozja bomby na dworcu autobusowym na Manhattanie – informują nowojorskie służby. Jedna osoba została zatrzymana. Jak donoszą amerykańskie media, nieopodal 43 Ulicy i 8 Alei doszło do eksplozji “bomby rurowej domowej roboty”. Prawdopodobnie ładunek był źle przygotowany i wybuchł przedwcześnie – niegroźnie ranny został mężczyzna, który niósł ładunek. Policja już go zatrzymała. Oprócz niego ranne zostały jeszcze 3 osoby – policjant i 2 osoby postronne.

Media twierdzą, że podejrzany to 27-letni mężczyzna, mieszkaniec Brooklynu. Jak informuje CBS, zatrzymany miał z sobą drugi ładunek wybuchowy. Port Authority Bus Terminal – przy którym eksplodowała bomba – to potężny dworzec autobusowy. Rocznie obsługuje 65 milionów pasażerów.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

9 osób wpadło w ręce poznańskiej i wrocławskiej policji. Wszystkie oskarża się o udział w grupie przestępczej zajmującej się organizowaniem działalności agencji towarzyskich.

Na czele grupy stała kobieta. W czasie aresztowań w całej Polsce zamknięto m.in. centralę telefoniczną we Wrocławiu, która zajmowała się umieszczaniem ogłoszeń w sieci, zarządzaniem nimi i umawianiem klientów z konkretnymi osobami. W tym miejscu każdego dnia zbierano setki zamówień na seks usługi i spotkania towarzyskie. Centrala zarządzała pracą prostytutek w całej Polsce, wysyłając do nich umówionych mężczyzn.

W jednym czasie policjanci wkroczyli do 50 agencji towarzyskich i obiektów, w których przebywały osoby podejrzane. Zabezpieczono gotówkę, biżuterię, broń palną, narkotyki i setki telefonów komórkowych służących w prowadzeniu seks biznesu – informuje policja.

Także do Wrocławia regularnie trafiał całodzienny utarg. Oprócz 35-letniej kobiety, która stała na czele grupy, w “centrali” zatrzymano 6 kobiet, które zajmowały się telefoniczną obsługą klientów. W ręce policjantów wpadł także 32-latek. To ochroniarz, windykator, opiekun, zawodnik MMA w jednym. W jego mieszkaniu zabezpieczona została broń palna.

Agencja działała na terenie prawie całego kraju. Operacja policji została przeprowadzona na terenie sześciu województw (dolnośląskie, wielkopolskie, lubuskie pomorskie, świętokrzyskie, podkarpackie).
Źródło info i foto: o2.pl

Comments Brak komentarzy »

Trzech dyrektorów światowego potentata francusko-szwajcarskiego w dziedzinie produkcji cementu, firmy Lafarge, zostało oskarżonych o finansowanie tak zwanego Państwa Islamskiego. Zarzuty postawiono im w piątek w Paryżu. Sprawa dotyczy lat 2008-14. Zdaniem śledczych ówczesny zarząd firmy Lafarge dogadał się z dżihadystami z Syrii i w Iraku. Ustalono, że przedsiębiorstwo będzie kupował od ekstremistów ropę naftową i zapewniało im dewizy, w zamian za nietykalność pracy zakładu francusko-szwajcarskiego w Syrii. Stamtąd Lafarge czerpał ogromne zyski.

Sąd w Paryżu wysunął jeszcze inne oskarżenie. Zarzut dotyczy narażania życia innych ludzi – chodzi o syryjskich pracowników zakładów Lafarge, którzy mimo porozumienia z dżihadystami, byli narażeni na ataki z ich strony.

W toku śledztwa ustalono, że firma zdecydowała się na kontynuowanie działalności, sto pięćdziesiąt kilometrów na północny-wschód od rejonu Aleppo, gdzie toczyły się zacięte walki. Nawet ustanowienie przez tak zwane Państwo Islamskie kalifatu w 2014 roku nie wpłynęło na zmianę zdania francusko-szwajcarskiego koncernu, który z chęci zysku zdecydował się na porozumienie z islamskimi terrorystami.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

– Trzech Syryjczyków poszukiwanych w związku z praniem pieniędzy z handlu narkotykami i bronią oraz przestępstw związanych z nielegalną imigracją zatrzymano na Węgrzech w ramach międzynarodowej operacji – poinformowała węgierska policja. Podczas skoordynowanej akcji przeprowadzonej w kilku miejscach w Budapeszcie i innych miastach Węgier skonfiskowano gotówkę o wartości prawie 460 tys. euro.

Zatrzymania miały związek ze śledztwem włoskiej policji podatkowej przeciwko organizacji przestępczej, której członkowie prali i rozdzielali pieniądze uzyskane dzięki przestępstwom związanym z handlem narkotykami i bronią oraz nielegalną imigracją.

Według danych śledztwa prania pieniędzy dokonywali członkowie grupy działający we Włoszech, a pozostali organizowali i nadzorowali transport gotówki w partiach po kilkaset euro. W związku z tą sprawą sąd w Mediolanie nakazał zatrzymanie 13 osób, w tym trzech obywateli Syrii przebywających na Węgrzech.

Syryjczyków schwytano podczas akcji z udziałem włoskiego śledczego, w trakcie której przeprowadzono rewizję w pięciu miejscach i skonfiskowano gotówkę w dolarach, euro i forintach, 3 kg złotej biżuterii, komputery oraz telefony.

Jednocześnie zajęto pięć rachunków bankowych w dwóch węgierskich instytucjach finansowych, na których znajdowały się pieniądze o równowartości ponad 200 tys. euro.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Trzy wysoko postawione osoby w hierarchii koncernu Lafarge zatrzymano w sprawie finansowania tak zwanego Państwa Islamskiego w Syrii. Francusko-szwajcarski koncern jest światowym potentatem w dziedzinie produkcji cementu. To pierwsze aresztowania w tej sprawie.

Wśród zatrzymanych jest dwóch byłych dyrektorów. Jeden z nich pełnił tę funkcję w latach 2008-2014, drugi był jego następcą od lata 2014 roku. Na zarządzie Lafarge ciążą zarzuty dotyczące związków finansowych koncernu z dżihadem.

Według ujawnionych w ubiegłym roku informacji zarząd Lafarge zdecydował się w okresie ekspansji tak zwanego Państwa Islamskiego finansować terrorystów, by zapewnić sobie możliwość bezpiecznego działania w Syrii. Na terytorium tego państwa znajdują się zakłady francusko-szwajcarskiej firmy. Francję z Syrią tradycyjnie wiązały bliskie kontakty gospodarcze, polityczne i kulturalne.

Korzyści płynące z umowy dla koncernu były ogromne. W wyniku dochodzenia okazało się, że Lafarge kupował ropę naftową od różnych organizacji związanych z dżihadem. Według francuskich obserwatorów, zatrzymanie trzech osób to wierzchołek góry lodowej. Dochodzenie jest prowadzone także w szwajcarskiej filii koncernu.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

W Moskwie doszło do zatrzymania historyka IPN dr hab. Henryka Głębockiego. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze Federalnej Służby Bezpieczeństwa – poinformował w niedzielę Instytut Pamięci Narodowej. FSB nakazała badaczowi opuszczenie Rosji. Głębocki, w rozmowie z TVP Info, poinformował, że od soboty jest już Polsce.

– W Polsce jestem od wczoraj, z Rosji zostałem wydalony w ciągu doby – powiedział w niedzielę historyk dr hab. Henryk Głębocki, którego FSB zatrzymała w piątek ok. północy w Moskwie. Historyk prowadził badania dotyczące m.in. relacji polsko-rosyjskich w XIX w.

– Mam wrażenie, że informacja o moim zatrzymaniu jest odczytywana, że jestem w jakichś kazamatach pod Magadanem, tymczasem jestem w Polsce od wczoraj i nic się nie dzieje poza tym, że rzeczywiście zostałem w ciągu jednej doby wydalony z Federacji Rosyjskiej z faktycznym zakazem powtórnego wjazdu – dodał Głębocki, który jest adiunktem w Instytucie Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego; a także pracuje w Oddziałowym Biurze Badań Historycznych w Krakowie.

– Do zatrzymania doszło w piątek ok. północy po moim powrocie z Petersburga do Moskwy. Po wyjściu z pociągu na dworcu zostałem zatrzymany przez patrol dworcowy i doprowadzony do pomieszczenia, gdzie czekała duża grupa funkcjonariuszy FSB, którzy przy użyciu kamery odczytali mi postanowienie Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Z przedstawionego mi pisma wynikało, że mam w ciągu jednej dobry opuścić terytorium Rosji – powiedział dr hab. Głębocki.

Badacz zaznaczył, że samo zatrzymanie trwało krótko, bez przesłuchania i przeszukania. – Wyraźnie chodziło o formalne przedstawienie dokumentu, który miał wymusić mój wyjazd z Federacji Rosyjskiej – powiedział Głębocki.

Brak podpisu pod dokumentem

Dodał, że nie podpisał dokumentu, mimo że zażądali tego funkcjonariusze. – Odmówiłem stwierdzając, że nigdy w podobnych okolicznościach w PRL zatrzymywany przez Służbę Bezpieczeństwa niczego nie podpisywałem i teraz także bez obecności przedstawicieli ambasady polskiej niczego nie podpiszę. Dokument więc został podpisany przez trzech funkcjonariuszy, następnie został on przedarty na pół; część z podpisami została w ich rękach, natomiast reszta tego porwanego dokumentu została mi wręczona i na tym spotkanie zakończyło się – wyjaśnił.

Historyk dodał, że do Polski wrócił w sobotę ok. godz. 16, natomiast w Rosji zamierzał pracować do 10 grudnia prowadząc badania w archiwach do kilku przygotowywanych przez siebie publikacji. Wśród tematów znajdywały się problemy polityki Imperium Rosyjskiego wobec tzw. kwestii polskiej w XIX wieku oraz Związku Sowieckiego wobec Polaków w XX wieku.

Instytut Pamięci Narodowej poinformował w niedzielę, że do zatrzymania dr hab. H. Głębockiego doszło w piątek. Funkcjonariusze FSB odczytali mu nakaz opuszczenia terytorium Federacji Rosyjskiej w ciągu 24 godzin, pod groźbą przymusowej deportacji. Decyzja FSB, która była bez wskazania merytorycznego powodu wydalenia oraz możliwości odwołania, oznacza jednocześnie zakaz ponownego wjazdu na terytorium Rosji.

Badania prowadzone od 1993 roku

Henryk Głębocki przebywał w Rosji od 14 listopada br., kontynuując prowadzone od 1993 r. badania zbiorów archiwalnych i bibliotecznych w zakresie relacji polsko-rosyjskich w wieku XIX-XX, czemu poświęcił dotąd szereg swych prac naukowych. IPN dodał, że historyk wygłosił również, na zaproszenie Instytutu Polskiego w Sankt Petersburgu, dwa wykłady otwarte, poświęcone losom Polaków oraz rocznicy tzw. operacji polskiej NKWD w ramach Wielkiego Terroru w Związku Sowieckim 1937-1938. Wykłady odbyły się w siedzibie petersburskiego Memoriału, a następnie w Instytucie Polskim w Petersburgu.

W ocenie IPN, decyzja Federalnej Służby Bezpieczeństwa oznacza zablokowanie możliwości dostępu do archiwów w Rosji, niezbędnych dla kontynuowania badań prowadzonych przez dr. hab. Henryka Głębockiego od niemal ćwierć wieku, poświęconych historii stosunków polsko-rosyjskich.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dziesięć kolejnych osób w śledztwie dotyczącym podejrzenia korupcji w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie – wynika z informacji od źródeł bliskich sprawy. Zatrzymani, to byli i obecni dyrektorzy sądów z apelacji krakowskiej i wrocławskiej.

Informację o zatrzymaniach potwierdził Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA. – Czynności – m.in. przeszukania w mieszkaniach zamieszkania osób – trwają. Wszyscy zatrzymani trafią do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie, gdzie usłyszą zarzuty – powiedział Kaczorek.

Przypomniał, że wcześniej w tym śledztwie 16 podejrzanym przedstawiono zarzuty przywłaszczenia blisko 21 mln zł na szkodę Sądu Apelacyjnego w Krakowie. – Z tych 16 podejrzanych ośmiu jest tymczasowo aresztowanych, a w śledztwie zabezpieczenie majątkowe ma łączną szacunkową wartość ok. 9 mln zł – stwierdził Kaczorek.

Wśród zatrzymanych wcześniej przez CBA są: były prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, dyrektor tego sądu i dyrektor centrum zakupów, główni księgowi i specjaliści, były z-ca dyrektora z ministerstwa sprawiedliwości oraz biznesmeni. Straty spowodowane przez tę zorganizowaną grupę przestępczą działającą w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie poprzez wyłudzenia za fikcyjne usługi mogą sięgać ponad 35 mln zł – szacuje CBA.
Źródło info i foto: Newsweek.pl

Comments Brak komentarzy »

Hiszpańska policja rozbiła grupę przestępczą działającą w Madrycie, która zwabiała do miasta młode kobiety i zmuszała do prostytucji. W czasie akcji zatrzymano dwóch mężczyzn i kobietę, wszyscy są z pochodzenia Rumunami. Zatrzymani ściągali do Hiszpanii młode rodaczki, obiecując lepszą przyszłość, a potem zmuszali do prostytuowania się na ulicach Madrytu. W ramach operacji policja uwolniła młodą kobietę.

Śledztwo trwało ponad rok. Wówczas policjanci namierzyli młodą Rumunkę, która świadczyła usługi seksualne przy Calle de la Montera w Madrycie. Podejrzewali, że padła ofiarą procederu handlu ludźmi. W toku śledztwa policji udało się dotrzeć do trojga szefów gangu: braci i kobiety. Policja ustaliła, że zatrzymana kobieta pełniła funkcję skarbnika, miała także wysyłać pieniądze do Rumunii.

Metoda “na kochasia”

Policja ustaliła, że grupa wybierała Rumunki w trudnej sytuacji materialnej. Ściągali je do Hiszpanii metodą “na kochasia”. Kobiety sądziły, że przenoszą się do Madrytu, by wieść wspólne życie z mężczyzną, w którym zakochały się przez internet. Kiedy przyjeżdżały, trafiały do domu sutenerów i były zmuszane do pracy na ulicy. Tak do Madrytu trafiła młoda matka trzyletniej dziewczynki, która po przyjeździe została bez środków do życia. Sutenerzy zmusili ją do prostytucji w rejonie Calle de la Montera. Miała stać na ulicy codziennie, po ponad 12 godzin, bez możliwości odpoczynku, czy zjedzenia czegokolwiek. Każdego dnia świadczyła usługi nawet 15 klientom. Kobieta przez cały ten czas była pod ścisłą kontrolą sutenerów, którzy wybierali jej klientów i odbierali od nich pieniądze.

Po zatrzymaniu członków grupy okazało się, że żyli w Hiszpanii na wysokim poziomie, choć nigdy nie pracowali legalnie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

W Kolonii i innych miastach Nadrenii na zachodzie Niemiec rozpoczął się karnawał, którego punktem kulminacyjnym będzie tradycyjnie Różany Poniedziałek 12 lutego 2018 roku. Policja zatrzymała już ok. 50 osób; część z nich pod zarzutem molestowania seksualnego.

Zabawa rozpoczynająca karnawał rozpoczęła się zgodnie z tradycją w sobotę o godz. 11.11. Tysiące mieszkańców i turystów wyległo na ulice miasta. Porządku w Kolonii strzegło 1000 policjantów. Pomimo tego w mieście doszło do molestowania seksualnego kobiet i przypadków uszkodzeń ciała.

Niezidentyfikowana osoba rzuciła w tłum ludzi kufel piwa, raniąc dwie kobiety. Z obrażeniami głowy odwieziono je do szpitala – informuje agencja dpa.

“Im późniejsza pora, tym większa zawartość alkoholu we krwi, co prowadzi do bójek i pyskówek” – powiedział rzecznik kolońskiej policji. Spokój zapanował dopiero w niedzielę nad ranem.

Zabawy karnawałowe odbyły się też w Duesseldorfie, Akwizgranie i Bonn.

Kolonia jest pod szczególną obserwacją od czasu zajść, które miały miejsce w noc sylwestrową w 2015 roku. W okolicach katedry doszło wówczas do licznych napaści seksualnych i rabunkowych na kobiety. Ich sprawcami byli imigranci, przede wszystkim przybysze z Afryki Północnej. Grupy młodych mężczyzn otaczały kobiety, molestowały je i okradały. Niewystarczające siły policyjne przez wiele godzin nie były w stanie opanować sytuacji. Kilkaset poszkodowanych kobiet złożyło zawiadomienia o przestępstwie.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Prezydent USA Donald Trump wyraził uznanie i pełne poparcie dla dokonanej przez władze Arabii Saudyjskiej fali aresztowań w ramach walki z korupcją. Zatrzymano m. in. 11 książąt oraz 38 byłych i obecnych ministrów, polityków i biznesmenów. Trump napisał na Twitterze, że “ma wielkie zaufanie do króla Salmana i następcy tronu Arabii Saudyjskiej”. Prezydent dodał, że “oni dokładnie wiedzą co robią” oraz, że “niektórzy z tych, których ostro potraktowano ‘doili’ ich kraj od wielu lat”.

Reuter zauważa, że poparcie jakiego udzielił Trump umocniło dodatkowo stosunki amerykańsko-saudyjskie, które znacznie poprawiły się od czasu objęcia przez niego urzędu prezydenta. Częściowo jest to rezultat wspólnej wizji przywódców obu krajów konfrontacji z Iranem, głównym rywalem Rijadu na Bliskim Wschodzie.

Wśród zatrzymanych znalazł się m. in. saudyjski miliarder książę Al Walid ibn Talal. Jest on jednym z najbogatszych ludzi na Bliskim Wschodzie. Jego majątek oceniany jest na 20 mld dolarów. Ma udziały w Twitterze, Apple, koncernie prasowym Ruperta Murdocha, Citigroup, sieci hoteli Four Seasons i wielu innych.

Władca Arabii Saudyjskiej, 81-letni król Salman ibn Abd al-Aziz as-Saud zdymisjonował czterech ministrów, którzy zostali aresztowani. Monarcha powołał też komitet ds. walki z korupcja, na czele którego stanął 32-letni książę Muhammad ibn Salman, następca tronu, a zarazem minister obrony i wicepremier rządu. Jest on uważany za inicjatora obecnej fali aresztowań, największych we współczesnej historii Arabii Saudyjskiej. Znany jest jako zwolennik “powrotu do umiarkowanego islamu”.

Czystka jest też – jak zauważają obserwatorzy – jednym z kolejnych posunięć ambitnego następcy tronu, nazywanego w skrócie MbS, który konsekwentnie konsoliduje swą władzę. Przejmuje on stopniowo kontrolę nad instytucjami odpowiedzialnymi za aparat przymusu i bezpieczeństwo państwa. Były one tradycyjnie były kontrolowane przez inną gałąź dynastii Saudów.

Walka z korupcją jest jednym z elementów zainicjowanego przez Muhammada ibn Salmana programu modernizacji kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »