Posts Tagged “zatrzymania”

Brytyjska policja zatrzymała wczoraj wieczorem 30-letniego polskiego więźnia Michała K., który we wtorek zbiegł ze szpitala, gdzie opatrywano mu ranę głowy, jaką odniósł w więzieniu w Erlestoke. Mężczyznę aresztowano około 8 kilometrów od miejsca ucieczki. Do zatrzymania doszło, gdy jedna z osób na ulicy rozpoznała Polaka i poinformowała telefonicznie funkcjonariuszy o jego miejscu pobytu.

Michał K. został w ubiegłym roku skazany na pięć lat i trzy miesiące więzienia za próbę zabójstwa kobiety oraz jej córki w wyniku sporu o 2 tys. funtów. Według sądowego raportu, w trakcie przestępstwa mężczyzna przez kilka godzin groził obu kobietom śmiercią przy użyciu noży. Jedną z kobiet przywiązał do krzesła. Podczas kłótni i grożenia kobietom mężczyzna przez cały czas spożywał alkohol.

We wtorek rano Michał K., odsiadujący karę więzienia w Salisbury, trafił do szpitala po tym, gdy strażnik znalazł go w więziennej celi z raną głowy, która wymagała interwencji medycznej. Stamtąd zbiegł, zaatakowawszy pilnujących go strażników. Po jego zatrzymaniu, wczoraj późnym wieczorem, poinformowano, że “wkrótce” powróci do więzienia.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Rzeszowska delegatura CBA zatrzymała kolejne pięć osób ws. korupcji w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie. Wśród zatrzymanych są: wicedyrektor Sądu Apelacyjnego i specjalista ds. zamówień. W marcu Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało Jarosława B., przedsiębiorcę z województwa mazowieckiego działającego w branży doradztwa i organizowania szkoleń.

W trakcie prowadzonego śledztwa ustalono, iż Jarosław B. otrzymywał fikcyjne zlecenie, za które dyrektor Sądu Apelacyjnego w Krakowie i podlegli mu pracownicy wypłacali mu pieniądze. Zlecenie nie były realizowane, a wystawiane faktury poświadczały nieprawdę. Częścią z uzyskanej nielegalnie gotówki biznesmen dzielił się z pracownikami Sądu Apelacyjnego.

Z zarzutami już dziewięć osób

W śledztwie dotyczącym domniemanej korupcji w SA w Krakowie zarzuty usłyszało dotychczas dziewięć osób. Są to: dyrektor SA w Krakowie Andrzej P., główna księgowa SA w Krakowie Marta K., dyrektor Centrum Zakupów dla Sądownictwa Marcin B. oraz dwie osoby reprezentujące podmioty gospodarcze, które miały wykonywać fikcyjne usługi na rzecz sądu – Katarzyna N. i Jarosław T.

Według Prokuratury Krajowej wystawiali oni na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie fikcyjne faktury VAT i inne dokumenty poświadczające rzekome wykonanie zleceń na rzecz tego sądu. Zarzuty dotyczą również czynów o charakterze korupcyjnym. Według śledczych grupa działała co najmniej od stycznia 2013 roku do listopada 2016 roku w Krakowie oraz w innych miejscowościach.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Kilkaset kilogramów narkotyków od zeszłego roku wprowadził na rynek gang rozbity przez krakowskie Centralne Biuro Śledcze Policji. W ręce funkcjonariuszy wpadło 10 osób. Zatrzymani to hurtowi dilerzy, którzy – jak twierdzą śledczy – w ciągu doby byli w stanie sprzedać nawet 20 kilogramów różnych środków odurzających. Towar przemycali z kilku państw europejskich i rozprowadzali głównie na terenie Małopolski.

Podczas zatrzymania podejrzanych funkcjonariusze CBŚP wraz z policjantami z Wieliczki zabezpieczyli 20 kilogramów marihuany, 2 kilogramy amfetaminy, a także m.in. pistolet Magnum 44. Czarnorynkowa wartość narkotyków to blisko 350 tys. złotych. Na rzecz przyszłych przyszłych kar udało się zająć majątek dilerów przekraczający 750 tysięcy złotych.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty związane z udziałem w zorganizowanej grupie przestępczej, a także handlem narkotykami. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Okręgowej w Krakowie, Sąd Rejonowy tymczasowo aresztował 8 osób.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu złożyła wnioski o tymczasowe aresztowanie dla sześciu osób podejrzanych w śledztwie w sprawie tzw. dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Sąd ma rozpatrzyć wnioski w sobotę. O złożeniu wniosków o tymczasowe aresztowanie sześciu podejrzanych poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu Anna Zimoląg. “Nie informujemy kogo dotyczą te wnioski” – powiedziała prok. Zimoląg.

Rzeczniczka nie ujawniła także czy któryś z podejrzanych przyznał się do postawionych mu zarzutów. Jak przekazała PAP Joanna Podwin z biura prasowego Sądu Okręgowego we Wrocławiu, sąd rozpocznie rozpatrywanie wniosków o godz. 11.30. Według sądu wnioski dotyczą adwokata Andrzeja M., Macieja M. i Maksymiliana M. (ojciec i syn zajmujący się skupowanie roszczeń do nieruchomości), rzeczoznawcy majątkowego Michała Sz. oraz Grażyny K.-B. i Tomasza Ż. – adwokatów występujących jako kuratorzy spadkobierców nieruchomości.

W czwartek CBA zatrzymało w Warszawie osiem osób, które miały wyrządzić Skarbowi Państwa i spadkobiercom szkodę na ponad 46 mln zł. To warszawski adwokat Andrzej M., dwoje adwokatów występujących jako kuratorzy spadkobierców nieruchomości Grażyna K.-B. i Tomasz Ż., ojciec i syn zajmujący się skupowaniem roszczeń do nieruchomości – Maciej M. i Maksymilian M., dwóch rzeczoznawców majątkowych Michał Sz. i Jacek R. oraz Andrzej K.

W piątek wszystkim zatrzymanym postawiono zarzuty oszustwa na mieniu znacznej wartości, za co grozi do 10 lat więzienia.
Zdaniem prokuratury w efekcie przestępczego procederu adwokat Andrzej M. przejął za rażąco zaniżoną cenę prawa i roszczenia do nieruchomości. Dokonać tego miał na rzecz reprezentowanych przez niego spadkobierców, a faktycznie na rzecz podejrzanych Macieja M. i Maksymiliana M. – nazywanych w mediach handlarzami roszczeń. Sprawa dotyczy czterech nieruchomości w Warszawie – przy ul. Twardej 8, Twardej 10, Królewskiej 39 i Placu Defilad (dawny adres to ul. Sienna 29).

Zdaniem prokuratury w przypadku nieruchomości przy ul. Królewskiej podejrzani od jednego ze spadkobierców przedwojennych właścicieli uzyskali pełnomocnictwo, które umożliwiło pełnomocnikowi – Andrzejowi M. przeprowadzenie szeregu postępowań administracyjnych i sądowych zmierzających do przejęcia nieruchomości. Nie mając pełnomocnictw ze strony pozostałych spadkobierców podejrzani posłużyli się pełnomocnictwem, które wydał rzekomy kurator spadku po pozostałych właścicielach – spółka z karaibskiej wyspy St. Kitts and Nevis – twierdzi prokuratura.

Andrzej M. miał zdaniem prokuratury występować do sądów także z wnioskiem o ustanowienie kuratorów dla spadkobierców w przypadku nieruchomości przy Placu Defilad oraz ul. Twardej 8 i 10. Jako kandydatów na te funkcje wskazywał Tomasza Ż. lub Grażynę K.-B. – podejrzanych adwokatów.

W jednej ze spraw Andrzej M. wniósł o ustanowienie kuratora dla znanej mu osoby żyjącej, która nie została zawiadomiona o toczącym się postępowaniu, a w innym dla osoby, która w chwili wydania decyzji miałaby 138 lat czy 128 lat – podała prokuratura.Tomasz Ż. i Grażyna K.-B., po tym jak zostali wyznaczeni na kuratorów, występowali do sądów z wnioskami o zniesienie roszczeń do nieruchomości. Za swoje działania mieli otrzymywać kwotę odpowiadającą wartości udziałów w roszczeniach należących do osób, które rzekomo reprezentowali. Wysokość tych kwot szacowali rzeczoznawcy Michał Sz. i Jacek R – twierdzi prokuratura.

Zdaniem śledczych takim sposobem sądy wyrażały zgodę na zniesienie praw i roszczeń pozostałych spadkobierców za cenę od 2 do 3 proc. wartości nieruchomości. Z obecnych wyliczeń prokuratury wynika, że w efekcie przestępczego procederu spadkobiercy właścicieli nieruchomości, w tym Skarb Państwa, ponieśli szkody na łączną kwotę nie mniejszą niż 46,1 mln zł.W przypadku nieruchomości przy ul. Twardej 8 jej wartość oszacowano na 23 mln zł, a wartość praw i roszczeń na 371 tys. zł. Wartość nieruchomości położonej przy ul. Twardej 10 została oszacowana na 20 mln zł, a roszczenia na 490 tys. zł.

W przypadku nieruchomości przy Pl. Defilad, w sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki (d. adres Sienna 29) wartość nieruchomości oszacowano na 14,4 mln zł, a wartość praw i roszczeń na 345 tys. zł. Nieruchomość przy ul. Królewskiej 38 ma być warta 4,6 mln zł, a wartość roszczeń na 110 tys. zł.
Źródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

W niedzielę nad ranem funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji zatrzymali biznesmena Zbigniewa S., który był poszukiwany listem gończym. Zatrzymanie miało związek z uprawomocnieniem się wyroku w sprawie o przywłaszczenie samochodu. Zbigniew S. trafił do aresztu na warszawskiej Białołęce.

Komisarz Iwona Jurkiewicz z Komendy Stołecznej Policji potwierdziła w rozmowie z polsatnews.pl, że w niedzielę rano doszło do zatrzymania znanego biznesmena, który miał trafić do aresztu na warszawskiej Białołęce. Nie podała jednak szczegółów zdarzenia.

Zbigniew S. w niedzielę nad ranem na swoim profilu na Facebooku napisał: “zamykają mnie”.

Biznesmen boi się o życie

Z kolei w piątek opublikował na portalu społecznościowym 30-minutowy film.

- Żegnam się z wami. Mam wielkie obawy, czy nie zostanę zamordowany w więzieniu, mam wielkie obawy o bezpieczeństwo swojej rodziny, ale tak dalej się żyć nie da – mówił S. na filmie.

Biznesmen przedstawia także wszystkie osoby, którym w ostatnich latach udzielił pomocy m.in. finansowej. Na koniec informuje, że “idzie do więzienia za lexusa, 50 tys. zł”.

Zemsta za aferę podsłuchową

W 2015 roku biznesmen został prawomocnie skazany przez Sąd Rejonowy Warszawa-Praga Północ na rok bezwzględnego więzienia za oszustwo przy sprzedaży samochodu marki lexus w 2009 roku.

Wnoszone przez niego odwołania zostały rozpatrzone przez sąd na jego niekorzyść. W lutym 2017 roku S. miał stawić się w zakładzie karnym do odbycia wyroku, ale nie zrobił tego. Został więc wystawiony za nim list gończy. Media poinformowały wtedy, że biznesmen miał wyjechać do Monte Carlo.

“Zemsta za akta afery podsłuchowej”

Skazany utrzymuje, że to pracownik jego firmy przywłaszczył samochód, a on sam jest niewinny. Uważa, że to “zemsta” za ujawnienie akt tzw. afery podsłuchowej. S. podkreślał, że w grudniu 2011 roku sąd rejonowy uznał, iż nie popełnił on w tej sprawie ani kradzieży, ani wyłudzenia.

- W sprawie (sprzedaży Lexusa – red.) przez 5 lat zapadały wyroki uniewinniające, ale zmieniło się to w czerwcu 2015 roku, gdy ujawniłem akta afery podsłuchowej – powiedział S. na filmie opublikowanym na Facebooku.

Zbigniew S. opublikował fotografie kart z akt sprawy na portalu internetowym.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Czterech stołecznych policjantów zostało zatrzymanych za korupcję. Prokuratura postawiła zarzuty w sumie dziewięciu osobom. Według Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej, funkcjonariusze za pieniądze informowali i”laweciarzy” o kolizjach i wypadkach, które mogły wiązać się z koniecznością holowania aut.

Zatrzymani to trzech pracowników firmy holowniczej i dwóch cywilnych pracowników Komendy Stołecznej Policji. Cywile pracowali na stanowisku kierowania KSP. Ten nielegalny biznes działał w bardzo prosty sposób: policja najszybciej zdobywa informacje na temat drogowych stłuczek czy wypadków, a te akurat są niezwykle cenne dla holowników. W zamian za “cynk” o tym, gdzie mają jechać, przedstawiciele firm mieli opłacać policjantów. Dodatkowo funkcjonariusze usłyszeli dziś zarzuty przekroczenia uprawnień.

Sąd aresztował sześć osób. Dwóch policjantów i jeden pracownik firmy przyznali się do winy i szczegółowo opisali swoje nielegalne działania. Za korupcję grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Szukała go policja w Niemczech i w Polsce. Miał zabić i obrabować emerytów w niewielkim niemieckim miasteczku niedaleko Monachium. Ukrywał się, zmieniał wygląd. W końcu został zatrzymany przez szczecińskich policjantów. W areszcie są też dwaj inni mężczyźni podejrzani o udział w zbrodni. Wcześniej niemiecka policja zatrzymała kobietę.

43-letni Robert P. zapuścił włosy i zarost, zaczął nosić okulary. Próbował diametralnie zmienić swój wizerunek, bo jego zdjęcie opublikowały prawie wszystkie media w Polsce i Niemczech. Ukrywał się na jednej ze szczecińskich “sypialni” – osiedlu Bukowym. Wybrał lokal w bezpośredniej bliskości lasu, by w razie czego szybko zbiec. Wychodził na zewnątrz tylko po zmroku, a jako środka komunikacji używał roweru.

Pracujący nad sprawą policjanci podejrzewali, że mężczyzna ma broń. Dlatego zatrzymanie musiało zostać zaplanowane w taki sposób, by było bezpieczne. Rzeczywiście, po zatrzymaniu 43-latka okazało się, że ten spodziewał się zatrzymania. Aby się przed nim bronić, wyposażył się w paralizator elektryczny oraz zapas baterii do niego.

Obecnie mężczyzna czeka w areszcie śledczym na przekazanie go stronie niemieckiej.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

- Jeżeli pójdzie do więzienia, to pójdzie – skomentował sprawę zatrzymania swojej córki Janusz Korwin-Mikke. Kobieta została przyłapana na jeździe pod wpływem i posiadaniu heroiny.

W poniedziałek policja zatrzymała córkę europosła Janusza Korwin-Mikkego. Kobieta prowadziła samochód będąc pod wpływem środków odurzających i miała przy sobie 0,41 g heroiny. Co więcej, nie miała nawet uprawnień do kierowania pojazdem.

Na komentarz Korwin-Mikkego nie trzeba było długo czekać. Europoseł nie wydawał się jednak szczególnie przejęty. – Trudno. Niech ją sprawdzą i badają. Córka jest dorosła, ma trzydzieści kilka lat i odpowiada sama za siebie. Co ja mogę na to poradzić? – skomentował portalowi Fakt24. – Ja siedziałem za komuny, teraz więzienia są o wiele lepsze niż dawniej – powiedział też dziennikarzom Wirtualnej Polski.

Polityk dodał, że nie interesuje go, czy jego córka trafi do więzienia.

“Co mnie to obchodzi. Moja córka jest dorosła. Jak usłyszy zarzuty, to będzie musiała sobie z nimi poradzić. Jeżeli pójdzie do więzienia, to pójdzie” – skwitował w rozmowie z tabloidem Janusz Korwin-Mikke.

Kradzież w hipermarkecie

To nie pierwszy zatarg z prawem córki polityka. W listopadzie 2011 roku została zatrzymana podczas próby kradzieży w warszawskim hipermarkecie budowlanym. “Kora robiła w tym OBI sporo zakupów, (…) kupiła frezarkę z kompletem frezów – i ten ‘komplet’ okazał się zdekompletowany. To jak głupia uznała, że prościej jest dokraść” – odniósł się do sprawy sam szef Kongresu Nowej Prawicy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Comments Brak komentarzy »

2-letnia dziewczynka trafiła w nocy ze środy na czwartek do szpitala w Gorzowie Wielkopolskim. Dziecko najprawdopodobniej zostało pobite. Jej matka i konkubent zostali zatrzymani. Obecnie przebywają w areszcie. W chwili zatrzymania byli pijani. Dziecko ma rozległe obrażenia głowy. Jeszcze w nocy 2-latka była operowana. Jest w stanie ciężkim.

Policja na razie ustala, jak doszło do tragedii. Matka dziecka i jej konkubent w chwili zatrzymania byli pijani. Mężczyzna miał ponad promil alkoholu we krwi, matka ponad ćwierć promila. Policja czeka z przesłuchaniem aż wytrzeźwieją. Rodzina w ciągu ostatnich 6 miesięcy wielokrotnie zmieniała miejsce zamieszkania. Teraz śledczy sprawdzają, kiedy doszło do urazów dziecka i czy nie brały w tym udziały inne osoby.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja zatrzymała czterech mężczyzn, którym zarzuca się członkostwo w grupie przestępczej zajmującej się oszustwami na dużą skalę. Na jej czele miał stać były policjant. Łącznie ujęto osiem osób zaangażowanych w proceder; do działań włączył się również detektyw Krzysztof Rutkowski.

- Na polecenie prokuratora funkcjonariusze policji dokonali zatrzymania czterech mężczyzn – poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Katowicach Marta Zawada-Dybek. Zgodnie z ustaleniami organu członkowie grupy przestępczej przyjmowali pieniądze, które miały być przeznaczone na realizację przedsięwzięcia polegającego na sprzedaży substancji służącej do wytwarzania produktów medycznych – np. hormonu wzrostu.

Na początku przeprowadzano dwie transakcje, po których zwracano pokrzywdzonym pieniądze z zyskiem. Potem, wykorzystując zdobyte w ten sposób zaufanie, przestępcy informowali ich o możliwości zainwestowania znacznie większych kwot i przywłaszczali je sobie. W ten sposób oszukano 11 osób, które przekazały kwoty od 10 tys. zł do 1 mln zł.

Wcześniej w śledztwie tymczasowo aresztowano dwie osoby, a w tym byłego policjanta Marcina W., który jest podejrzany o kierowanie grupą. Mężczyzna oraz jego wspólnik Klaudiusz Cz. zostali zatrzymani w maju ubiegłego roku przez Krzysztofa Rutkowskiego.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »