Ujawniono fragmenty protokołu z przesłuchania Romana Giertycha. „Bez kontaktu, nieprzytomny”

„Prokurator stwierdza, iż podejrzany śpi i nie ma z nim żadnego kontaktu. (…) Obrońcy oświadczają, że klient jest bez kontaktu, nieprzytomny na łóżku szpitalnym” – to fragment protokołu z przesłuchania mec. Romana Giertycha, do którego dotarła „Gazeta Wyborcza”. Dziennik zaznacza, że dokument został podpisany przez prok. Annę Kijek-Głęboczyk z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. „Pani prokurator sama zauważyła, że nasz klient nie jest przytomny. Zachowała się w porządku, bo sama to swoje spostrzeżenie odnotowała w protokole” – komentuje w rozmowie z „Wyborczą” pełnomocnik Giertycha mec. Jakub Wende.

Zasłabł w czasie przeszukania jego willi

Przypomnijmy, Roman Giertych – znany adwokat, pełnomocnik m.in. Donalda Tuska, kiedyś wicepremier w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, a obecnie krytyk działań Prawa i Sprawiedliwości – został zatrzymany w ostatni czwartek wczesnym popołudniem przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku ze sprawą z lat 2010-14.

Jak informował wówczas rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, zebrany przez CBA materiał dowodowy wskazuje na udział 12 zatrzymanych w tej sprawie – obok Giertycha to m.in. znany biznesmen Ryszard Krauze – w procederze wyprowadzenia środków ze spółki giełdowej i przywłaszczenia tych środków – chodzi o ponad 90 mln złotych – oraz prania brudnych pieniędzy.

W czwartek po południu w czasie przeszukania willi Giertycha w podwarszawskim Józefowie adwokat zasłabł. Karetka zabrała go nieprzytomnego do szpitala. Dzień później śledczy postawili Romanowi Giertychowi zarzuty.

Obrońca: Giertych „jest nieprzytomny”. Prokuratura twierdzi, że symulował

Już wtedy obrońcy adwokata alarmowali, że przedstawienie zarzutów było pozorne ze względu na stan zdrowia ich klienta.

„Zatrzymany znajduje się w takim stanie zdrowia, że jest nieprzytomny, nie ma kontaktu z rzeczywistością, obrońcami. Podczas czynności nie miał kontaktu z prokuratorem, nie złożył oświadczenia w sprawie treści zarzutów” – mówił wówczas mec. Błażej Biedulski.

Prokuratura z kolei podkreślała, że zgodę na przesłuchanie uzyskała od specjalistów w dziedzinie kardiologii, neurologii i medycyny sądowej.

Śledczy z Poznania podali także, że Roman Giertych rozmawiał z „dwoma pełnomocnikami, a także lekarzami i funkcjonariuszami CBA”, a „jego zachowanie zmieniło się, kiedy uzyskał informację, że w opinii biegłych lekarzy nie ma żadnych przeszkód, by wykonać czynności z jego udziałem”. „Wtedy, w ocenie prowadzących czynności procesowe, Roman G. rozpoczął symulowanie braku świadomości” – stwierdziła prokuratura.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Żona Romana Giertycha zarzuca CBA niedwuznaczne propozycje funkcjonariuszy wobec córki

Żona Giertycha zarzuca funkcjonariuszom CBA, którzy brali udział w przeszukaniu domu, że „kierowali niedwuznaczne propozycje i robili seksistowskie uwagi ” pod adresem jej córki. Jest odpowiedź rzecznika CBA. Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy CBA, w związku z podejrzeniem o wyprowadzenie i przywłaszczenie około 92 milionów złotych ze spółki deweloperskiej Polnord, Roman Giertych trafił do szpitala. Za zarzuty postawione przez prokuraturę grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Barbara Giertych w mediach społecznościowych o seksistowskim zachowaniu funkcjonariuszy CBA względem córki Marii.

Seksistowskie zachowanie

Barbara Giertych zarzuciła CBA nieodpowiednie zachowanie funkcjonariuszy względem córki Marii podczas przeszukania domu w Józefowie.

„Skoro CBA działało zgodnie z procedurami to proszę mi wyjaśnić zgodnie z którą procedurą działali funkcjonariusze CBA, którzy robili niedwuznaczne propozycje i zachowywali się w sposób seksistowski w stosunku do mojej córki?” – napisała na Twitterze żona Giertycha.

Maria Giertych o przeszukaniu

„Do zatrzymania doszło przed warszawskim sądem. W tej chwili w domu jest kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu, funkcjonariuszy CBA, przeszukanie jest bardzo szczegółowe. Trwa już jakiś czas i pewnie jakiś czas potrwa” – mówiła w czwartek na antenie Polsat News Maria Giertych.

„Podczas przeszukania (które nadal trwa) tata powiedział, że ma nadzieje iż to bezprawie, które się dzieje z krzywdą dla niego i jego rodziny przyczyni się do upadku reżimu Jarosława Kaczyńskiego” – napisała córka Giertycha w dniu przeszukania.

Rzecznik CBA odpowiada

„Kolejny wpis oczerniający CBA. Córka Romana G. w rozmowie z mediami mówiła, że „agenci CBA zachowują się profesjonalnie” (1:25), Ryszard K. w innej stacji mówił to samo. Ale na TT można napisać wszystko” – odpowiedział na Twitterze Rzecznik CBA, Stanisław Żaryn.

Rzecznik zaznaczył, że czynności były prowadzone zgodnie ze standardami. „Nikt nie zgłosił takich uwag do protokołu, a Pani córka w rozmowie z mediami mówiła, że „agenci CBA zachowują się profesjonalnie”. Ma Pani jakaś wiedzę i dowody proszę kierować sprawę do prokuratury” – dodał Stanisław Żaryn.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Roman Giertych nadal w szpitalu

Roman Giertych nadal przebywa w szpitalu po przeszukaniu CBA w jego domu. – Cała sprawa jest po to, aby mojego męża i adwokata wyeliminować z zawodu. Miał przecież prowadzić głośną sprawę Leszka Czarneckiego – komentowała Barbara Giertych.

Centralne Biuro Antykorupcyjne podejrzewa, że Roman Giertych miał działać na szkodę spółki, z której wyprowadzono ponad 90 milionów złotych. Śledczy przeszukali jego dom w Józefowie, a także kancelarię prawną w Warszawie. Podczas przeszukania Roman Giertych zemdlał i został przewieziony do szpitala.

– Mój mąż raz ma świadomość, co się wokół niego dzieje, a raz ona ulatuje. To bardzo ciężki czas – mówiła w rozmowie z TVN24 Barbara Giertych. Żona mecenasa zapowiedziała zażalenie ws. postępowania prokuratury w tej sprawie. – Jako człowiek, adwokat, ale i żona jestem oburzona stanowiskiem prokuratury. Mojemu mężowi zarzucono „symulowanie”. Prokuratura nie decyduje o czyimś zdrowiu, tym bardziej, że wiem jak faktycznie ten stan wygląda. Lekarze mi mówią wprost: tak, jest zagrożenie życia – dodała mecenas.

Pytana o wątek utraty przytomności w łazience, Barbara Giertych nie chciała przesądzać sprawy. – Nie wiemy, co zrobił mu ten agent. Mąż powiedział tylko, że wszedł z nim do łazienki i od razu stracił przytomność, potem obudził się w szpitalu (…). Mój mąż jest zdrowym człowiekiem i nie chorował na nic, to jest zastanawiające – mówiła żona byłego wicepremiera.

Śledczy zastosowali wobec Giertycha środki zapobiegawcze: 5 mln złotych poręczenia majątkowego, zakaz opuszczania kraju, a także zawiesili go w wykonywaniu zawodu. – Będziemy decyzję prokuratury żalić, mam nadzieję że sąd zmieni decyzję. Nie może być tak, że prokurator decyduje którego mecenasa dopuścić do czynności, a którego nie. Według mnie cała sprawa jest po to, aby mojego męża-adwokata wyeliminować z zawodu – oświadczyła Barbara Giertych.

Według żony mecenasa cała sprawa z zatrzymaniem jest związana z działalnością jej męża. – Miał prowadzić sprawę aresztową Leszka Czarneckiego. Mogę potwierdzić, że Roman Giertych miał informacje, których nie ujawniał wcześniej, nowe w sprawie. Miał to zrobić podczas rozprawy. Ale więcej nic nie mogę ujawnić – dodała prawniczka.
Źródło info i foto: wp.pl

Zatrzymanie Romana Giertycha. 48 godzin na postawienie zarzutów

Roman Giertych został zatrzymany w czwartek na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu i jeżeli jego stan zdrowia na to pozwoli, zostanie przewieziony w piątek na przesłuchanie w charakterze podejrzanego. Od chwili zatrzymania prokuratura ma 48 godzin na postawienie mu zarzutów. Adwokat trafił w czwartek do szpitala po tym jak zemdlał podczas przeszukania swojej willi w Józefowie.

Giertych – adwokat, a w przeszłości polityk, poseł, wicepremier i minister edukacji w rządzie koalicji PiS-LPR-Samoobrona (2006-2007) – został zatrzymany w czwartek przez Centralne Biuro Antykorupcyjne pod sądem w Warszawie, a następnie przewieziony do swojego domu w Józefowie, gdzie CBA przeprowadziło przeszukanie. Przeszukiwana była też kancelaria prawna w Warszawie.

Podczas przeszukania domu mecenasa agenci CBA zabezpieczyli pewne przedmioty – przekazał w piątek obrońca Romana Giertycha mec. Jakub Wende. Dodał, że przedmioty te zostały zapieczętowane i zostaną przekazane do sądu.

Podczas przeszukania willi Giertycha z dziennikarzami na miejscu kontaktowała się jego córka, Maria Giertych, która poinformowała wieczorem, że jej ojciec zemdlał w łazience w obecności funkcjonariusza. Adwokat trafił do szpitala. W nocy z czwartku na piątek jego żona napisała, że jego stan jest „poważny, zagrażający zdrowiu i życiu”.

Rzecznik rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych przekazał rano Polsat News, że stan zdrowia adwokata jest dobry. – Czekamy na wyniki kolejnych badań, one będą kluczowe dla dalszych decyzji ws. przesłuchania – przekazał  Żarybn w rozmowie z reporterką Moniką Miller.

Podobnie rzecznik informował w czwartek.

Adwokat obecnie przebywa w Mazowiecki Szpitalu Bródnowskim.

Giertych znalazł się w czwartek grupie osób zatrzymanych przez CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu. Został ujęty przed gmachem Sądu Okręgowego w Warszawie przez nieumundurowanych funkcjonariuszy. Świadek tego zdarzenia przekazał, że zatrzymanie adwokata przebiegło bardzo szybko. Agenci założyli Giertychowi kajdanki dopiero w samochodzie.

– Do zatrzymania doszło przed warszawskim sądem. W tej chwili w domu jest kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu, funkcjonariuszy CBA, przeszukanie jest bardzo szczegółowe. Trwa już jakiś czas i pewnie jakiś czas potrwa – powiedziała Polsat News Maria Giertych, córka adwokata. Uczestniczy on w przeszukaniu swojego domu. 

– Nie wiadomo, czego szukają funkcjonariusze, przeszukują wszystkie dokumenty, ubrania – mówiła córka adwokata.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Akcja służb w całej Polsce. Chodzi o wyłudzenia VAT

Blisko 200 funkcjonariuszy było zaangażowanych w ogólnopolską akcję zatrzymania członków grupy przestępczej wyłudzającej podatek VAT. Przestępcy sfabrykowali faktury na pół miliarda złotych. Wśród zatrzymanych jest właściciel siłowni i zawodnik MMA.

Śledztwo nadzorowane przez Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej dotyczy grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem podatku VAT. W zatrzymaniach, które miały miejsce od 15 do 17 września, wzięło udział ponad 200 funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego Policji, a także Biura Operacji Antyterrorystycznych i Krajowej Administracji Skarbowej.

Zatrzymano 20 osób

Działania przeprowadzono w województwach zachodniopomorskim, śląskim, mazowieckim, podlaskim, dolnośląskim, łódzkim, świętokrzyskim i wielkopolskim, czyli – jak wynika z ustaleń śledztwa – na terenach, na których funkcjonowali sprawcy.

– Policjanci zatrzymali 20 osób i przeszukali 42 lokalizacje, w tym mieszkania podejrzanych oraz siedziby spółek i biur rachunkowych. Zabezpieczono sprzęt komputerowy, nośniki danych oraz dokumentację – przekazał w piątek Paweł Żukiewicz z CBŚP.

Wśród zatrzymanych osób jest zawodnik MMA oraz właściciel siłowni w Dąbrowie Górniczej Sergiusz U., który miał kierować grupą. Siłownia była miejscem spotkań przestępców.

Prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i oszustw skarbowych, tzw. zbrodni VAT-owskiej, za które sprawcom grozi do 25 lat pozbawienia wolności.

Działania grupy przestępczej

Członkowie rozbitego przez CBŚP gangu mieli działać na zasadzie tzw. „karuzeli podatkowej”. „Popełniali przestępstwa karne i karnoskarbowe związane z wystawianiem nierzetelnych i poświadczających nieprawdę faktur VAT. Przedmiotem przestępstwa były między innymi usługi budowlane. Kolejne podmioty gospodarcze pełniące rolę znikających podatników lub buforów tworząc poświadczającą nieprawdę dokumentację księgową generowały koszty – przekazało CBŚP.

Zachodniopomorska PK ustaliła, że grupa wprowadziła do obiegu „lewe” faktury o wartości blisko pół miliarda złotych, a w działalność przestępczą zaangażowanych było blisko 200 firm z całego kraju. Prokuratura poinformowała, że działanie sprawców „doprowadziło do uszczuplenia podatku VAT w wysokości około 80 milionów złotych”.

Jak wynika z komunikatu Prokuratury Krajowej – wrześniowe zatrzymania są kolejnymi w prowadzonym przez zachodniopomorskie „pezety” śledztwie. Od czerwca zarzuty usłyszało już 35 osób, którym zarzucono popełnienie blisko 140 czynów. 18 osób pozostaje w izolacji.

Prokuratura dokonała zabezpieczeń majątkowych na mieniu podejrzanych. Przestępcy posiadali m.in. pięć nowych aut marki BMW, wartych w sumie trzy mln złotych. Dokonano także blokad na rachunkach bankowych domniemanych sprawców, na kwotę prawie miliona zł.

– Postępowanie ma charakter rozwojowy, prokuratorzy planują dalsze zatrzymania w tej sprawie – poinformowała PK.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymanie ABW. Niemiec podejrzany o udział w grupie terrorystycznej

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymała obywatela Niemiec podejrzewanego o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze terrorystycznym. Mężczyzna miał prezentować radykalne antysystemowe poglądy i popierać skrajne organizacje prawicowe. Sąd aresztował go na trzy miesiące.

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział, że zatrzymania dokonali agenci z bydgoskiego wydziału zamiejscowego delegatury ABW w Gdańsku w ubiegłym tygodniu na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Śledztwo dotyczące „działalności zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze terrorystycznym” prowadzone jest pod nadzorem Pomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Gdańsku.

Grupa przestępcza, w której miał uczestniczyć obywatel RFN działa w Polsce i innych krajach. Swoje skrajne poglądy prezentował w sieci i głównie w mediach społecznościowych – powiedział Żaryn.

Podczas przeszukania ujawniono m.in. kostki trotylu

„Według ustaleń ABW mężczyzna mógł posiadać broń oraz materiały wybuchowe, dlatego czynności wobec niego prowadzone były przy udziale oddziału antyterrorystycznego, zespołu pirotechniczno-minerskiego, a także przy wsparciu mobilnego laboratorium Biura Badań Kryminalistycznych ABW” – stwierdził rzecznik.

Jak przekazała Prokuratura Krajowa, podczas przeszukania w miejscu pracy Jurgena K. ujawniono m.in. dwie kostki trotylu o łącznej wadze 1,2 kg, amunicję do broni palnej bojowej i sygnałowej, zapalnik oraz granat łzawiący.

„Biegły z zakresu broni, materiałów wybuchowych i amunicji, który uczestniczył w przeszukaniach wskazał, że zabezpieczone materiały stanowią substancję wybuchową, na której posiadanie wymagane jest zezwolenie. Trotyl został zabezpieczony przez patrol saperski” – poinformował Dział Prasowy PK.

Posiadał amunicje bez zezwolenia

W gdańskiej prokuraturze zatrzymanemu przez ABW mężczyźnie przedstawiono zarzuty posiadania amunicji strzeleckiej bez wymaganego zezwolenia oraz materiałów wybuchowych, które mogły sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia wielu osób. Sąd rejonowy Gdańsk-Południe przychylił się do wniosku prokuratora o trzymiesięczny areszt.

Czyny zarzucane podejrzanemu zagrożone są karą do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Krajowa poinformowała, że śledztwo ma charakter rozwojowy i możliwe są kolejne zatrzymania w tej sprawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzy osoby w sprawie Sławomira Nowaka

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało trzy kolejne osoby w sprawie śledztwa skierowanego wobec byłego polskiego ministra Sławomira Nowaka. Jednym z zatrzymanych jest były prezes PKN Orlen, podaje portal TVP Info. Zgodnie z komunikatem, funkcjonariusze z delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Gdańsku zatrzymali m.in. byłego prezesa polskiego koncernu paliwowo-energetycznego (jak podaje tvp.info chodzi o PKN Orlen) Dariusza K. oraz byłego członka zarządu spółek energetycznych Wojciecha T. CBA nie podało informacji na temat trzeciej osoby.

CBA zatrzymała kolejne trzy osoby w sprawie Sławomira Nowaka

„Zatrzymani po zakończeniu przeszukań zostaną doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty łapownictwa czynnego, związane z podejrzeniem wręczenia Sławomirowi N. korzyści majątkowych w wysokości kilkuset tysięcy złotych w zamian za pomoc w kwestiach związanych z objęciem przez nich intratnych stanowisk” – napisano w komunikacie CBA. Śledczy dodają, że postępowanie jest rozwojowe, a w sprawie cały czas gromadzone i analizowane są kolejne materiały dowodowe.

Zatrzymania mają związek ze śledztwem prowadzonym przeciwko byłemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi. Polityk w latach 2016-2019 był szefem państwowej agencji drogowej na Ukrainie. Ukraińscy śledczy twierdzą, że w czasie pełnienia swojej funkcji Nowak miał nielegalnie przyjmować pieniądze przy zamówieniach na budowę dróg. W procederze brać udział mieli także przedsiębiorca z Gdańska Jacek P. oraz były szef jednostki wojskowej GROM Dariusz Z. Śledztwo prowadzone jest przez CBA, Prokuraturę Okręgową w Warszawie, Specjalną Prokuraturę Antykorupcyjną w Kijowie oraz Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Trwają przesłuchania adwokatów i strażników więziennych. Chodzi o kontrabandę do aresztu na Białołęce

W Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga trwają przesłuchania adwokatów, strażników więziennych. Funkcjonariusze i prawnicy są podejrzani o przemycanie na teren aresztów m.in. telefonów komórkowych, narkotyków i filmów pornograficznych. Do sprawy aresztowano Andrzeja Z. ps. „Słowik”.

„Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, zatrzymanie Andrzeja Z., ps. Słowik, przed laty jednego z liderów gangu pruszkowskiego, nie przypominało scen z gangsterskiego filmu. Odbyło się bez użycia przez policjantów długiej broni, kominiarek czy granatów hukowych. We wtorek funkcjonariusze po prostu podeszli do „Słowika” na schodach w Sądzie Okręgowym w Warszawie, skąd dyskretnie zabrali go do radiowozu” – czytamy w materiale opublikowanym w czwartek na stronie tvn24.pl.

Jak wynika z informacji przekazanej przez Sekcję Prasową Sądu Okręgowego w Warszawie, 15 września o godz. 10 miała odbyć się rozprawa przeciwko tzw. gospodarczej mafii pruszkowskiej – m.in. o udział w wyłudzeniach VAT, rozbojach i handlu narkotykami. Andrzej Z. przebywał w związku z tą sprawą w areszcie, który opuścił w sierpniu 2020 roku wpłacając 400 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Andrzej Z. usłyszał w prokuraturze zarzuty korupcyjne i jak ustaliła PAP, został już tymczasowo aresztowany.

Według dziennikarzy tvn24.pl ujęcie „Słowika” było wstępem do „głównego etapu policyjnej operacji”. „Policjanci zjawili się w mieszkaniach i miejscach pracy blisko dwudziestu funkcjonariuszy Służby Więziennej, w tym strażników z aresztu na warszawskiej Białołęce” – podaje portal. Śledczy, cytowany przez tvn24.pl, twierdzą, że funkcjonariusze mieli pomagać w kontrabandzie za mury aresztów i więzień m.in. telefonów komórkowych, narkotyków, alkoholu, filmów pornograficznych, a także robota kuchennego.

Zatrzymań dokonało Centralne Biuro Śledcze Policji pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, ale rzecznicy tych instytucji odmówili komentarza w sprawie. Jak dowiedziała się PAP, w czwartek cały wydział śledczy tej prokuratury był wyłączony z innych czynności i przesłuchiwał zatrzymane osoby. Wśród nich jest troje adwokatów, w tym mecenas Olga J. Prawniczka była znana w mediach jako pełnomocnik Jarosława B., sportowca oskarżanego o udzielanie narkotyków i pomawianego o gwałt.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Toruń: Akcja kryminalnych w centrum miasta. 44-latek zatrzymany

Kryminalni z Komisariatu Policji Toruń-Rubinkowo zabezpieczyli ponad 330 g suszu i łodygi konopi. Do wyjaśnienia sprawy policjanci zatrzymali 44-latka, u którego policjanci znaleźli ten zakazany towar. Mężczyzna odpowie za uprawę i posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności

W miniony piątek (11 września) nad ranem policjanci Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Toruń-Rubinkowo weszli do jednego z mieszkań, ulokowanego na Chełmińskim Przedmieściu. Funkcjonariusze mieli słuszne podejrzenia, że mieszkający tam mężczyzna może posiadać narkotyki. Na miejscu wszystko się potwierdziło i co za tym idzie – zatrzymany

– Podczas przeszukania mieszkania zajmowanego przez 44-latka kryminalni zabezpieczyli 330 g charakterystycznego zielonego suszu. Wstępne policyjne testy wykazały, że to marihuana – informuje podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy KMP w Toruniu.

Na tym jednak nie koniec. Oprócz wspominanego wyżej trefnego towaru, w plastikowym worku znaleźli kilka łodyg konopi, z których można było uzyskać kolejnych ponad 150 g narkotyku. – Zatrzymany usłyszał zarzut uprawy konopii indyjskich oraz posiadania znacznej ilości narkotyków. Grozi mu za to do 10 lat więzienia – podsumowuje policjantka z Torunia.
Źródło info i foto: se.pl

Birmingham: Policja zatrzymała mężczyznę w związku z wczorajszymi atakami

Brytyjska policja zatrzymała w poniedziałek mężczyznę pod zarzutem morderstwa i usiłowania zabójstwa w związku z atakami z użyciem noża w niedzielę po północy w Birmingham W atakach jedna osoba zginęła, a siedem zostało rannych. 27-letni podejrzany został zatrzymany w dzielnicy Selly Oak w Birmingham ok. godz. 4 nad ranem – podała policja w hrabstwie West Midlands.

Śledczy poinformowali, że ataki nożownika, które miały miejsce w czterech lokalizacjach w ciągu dwóch godzin, były powiązane, ale najpewniej nie miały związku ze zorganizowaną przestępczością ani terroryzmem.

„Aresztowaliśmy mężczyznę podejrzanego o morderstwo i siedem zarzutów usiłowania zabójstwa w związku z atakami z użyciem noża w Birmingham” – podała policja na Twitterze.

Dwie spośród rannych osób – kobieta i mężczyzna – doznały poważnych obrażeń, ale ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo.
Źródło info i foto: onet.pl