Posts Tagged “zatrzymanie”

Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej uznał w piątek zatrzymanie podejrzanego o znieważenie pomnika Marii i Lecha Kaczyńskich za “całkowicie bezzasadne z powodu braku przesłanek do zastosowania tego środka przymusu w realiach sprawy”. 67-latek 2 sierpnia założył na postać b. prezydenta na cokole koszulkę z napisem “Konstytucja”. Mężczyzna został wówczas zatrzymany na 48 godzin.

Zażalenie ws. zatrzymania złożyła obrona 67-latka. Sąd w postanowieniu zaznaczył, że procedura jaką podjęli funkcjonariusze była w pełni legalna i prawidłowa. Mężczyzna otrzymał pouczenie, sporządzono protokół, a “pozbawienie wolności nie przekraczało ustawowych 48 godzin”. Środek przymusu był jednak nieadekwatny do przewinienia.

Mężczyźnie zarzuca się znieważenie pomnika, za co grozi kara grzywny lub ograniczenie wolności. Baner na pomniku pary prezydenckiej, Lecha i Marii Kaczyńskich, zauważyli policjanci rano 2 sierpnia. Imitował koszulkę z napisem “Konstytucja”, założony był na figurę Lecha Kaczyńskiego. Policjanci zdjęli baner i zabezpieczyli go. Według zapisu monitoringu, został założony około godz. 5 rano.

Szczecińska prokuratura również umorzyła dochodzenie

Z kolei szczecińska prokuratura w piątek umorzyła dochodzenie ws. koszulek z napisem “Konstytucja” na pomnikach w stolicy woj. zachodniopomorskiego. Jak informuje szczecińska “Gazeta Wyborcza”, w uzasadnieniu podano, że ani posąg Lecha Kaczyńskiego, ani rzeźba szczecińskiego marynarza nie zostały znieważone.

Akcja z “ubieraniem pomników” zaczęła się właśnie od Szczecina. Zawiadomiona w tej sprawie policja, podobnie jak w przypadku 67-latka z Białej Podlaskiej prowadziła dochodzenie z artykułu 261 Kodeksu karnego.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Dzięki intensywnej pracy operacyjnej lubuskich policjantów możliwe było ustalenie i zatrzymanie 40-letniego mężczyzny, który w swoim mieszkaniu posiadał 10 kg marihuany o czarnorynkowej wartości 0,5 mln zł. Policjanci zabezpieczyli ponadto niemal 90 tys. zł oraz 7 tys. euro. Sprawa jest rozwojowa. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Wspólne wysiłki policjantów z Wydziału Kryminalnego KPP w Strzelcach Kraj. wspieranych kolegami zwalczającymi przestępczość narkotykową z KWP w Gorzowie Wlkp. doprowadziły do wytypowania osoby, która mogła posiadać znaczne ilości narkotyków. W poniedziałek /30 lipca/ wspólne działania policjantów zaowocowały zatrzymaniem 40-letniego mieszkańca gminy Dobiegniew. Informacje będące skutkiem wnikliwej pracy operacyjnej oraz jej dokładnej analizy okazały się precyzyjne. W mieszkaniu 40-latka kryminalni znaleźli ukryte w specjalnie skonstruowanych schowkach łącznie 10 kg marihuany. Szacuje się, że czarnorynkowa wartość tego narkotyku może wynosić nawet 0,5 mln zł. Ponadto policjanci zabezpieczyli pieniądze w kwocie 87 tys zł oraz 7 tys. euro.

Dodatkowo ustalają do kogo miały trafić narkotyki i czy wcześniej były już sprzedawane przez zatrzymanego. Sprawa jest rozwojowa. Zatem jeszcze wiele czynności przed policjantami. Niemniej zgromadzony dotychczas materiał dowodowy pozwolił na wystąpienie z wnioskiem o areszt. Sąd zdecydował o tym, że 40-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Sprawę prowadzą policjanci ze Strzelec Krajeńskich pod nadzorem Prokuratury Rejonowej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

W lesie pod Białymstokiem funkcjonariusze CBŚP odkryli ogromną plantację marihuany, na której rosło 1840 krzaków konopi indyjskich. Taka uprawa pozwoliłaby przestępcom wyprodukować ponad 150 kg gotowego narkotyku. Policjanci znaleźli także „szkółkę”, z której brano sadzonki do uprawy w lesie. Oprócz tego przechwycono ponad 21 kilogramów wysuszonej marihuany.

Tropiąc plantatorów konopi indyjskich, funkcjonariusze białostockiego CBŚP ustalili, że na ich terenie działa grupa, która może kontrolować bardzo dużą plantację. Zajmowali się tym młodzi mężczyźni w wieku 28 do 35 lat. Wiadomo było, że dysponują sprzętem do domowej uprawy konopi i wynajmują posesję, w której rośliny rosły, a gdy osiągnęły odpowiednią wielkość, były przesadzane do innej plantacji.

W obławie na plantatorów policjantów CBŚP wspierali ich koledzy z KWP Białystok oraz funkcjonariusze podlaskiego KAS. Ci ostatni wsparli mundurowych psem wyszkolonym do poszukiwania narkotyków. Funkcjonariusze przeszukali kilka mieszkań i domów na terenie woj. podlaskiego. Na jednej z posesji znaleźli piwnicę, wyposażoną w profesjonalny sprzęt i środki do uprawy konopi indyjskich oraz ponad 100 krzewów konopi. Policjanci odnaleźli także dobrze ukrytą plantację w lesie koło Białegostoku. Tam zabezpieczyli 1840 krzewów konopi indyjskich.

W czasie akcji zatrzymano trzech mężczyzn, którzy zajmowali się pozyskiwaniem marihuany. Podczas przeszukań ich domów policjanci znaleźli ponad 21 kg gotowego narkotyku. Wszyscy trzej usłyszeli w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, m.in. uprawy konopi czy posiadania środków odurzających.
Źródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

​Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego prezesa Enei Macieja O. w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy zakupie mostu energetycznego miedzy Polską a Białorusią – dowiedział się PAP. Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej biura potwierdził zatrzymanie i podał, że dokonali go agencji z poznańskiej delegatury CBA. Zatrzymany były prezes Enea SA usłyszy zarzuty w wielkopolskim Wydziale Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

Pod koniec czerwca CBA zatrzymało dwóch byłych członków zarządu firmy Enea SA w tej sprawie. Śledczy zarzucili Maksymilianowi G. i Krzysztofowi Z. niekorzystny dla spółki zakup linii energetycznej między Polską a Białorusią. Zakup mostu energetycznego przyniósł co najmniej 15 mln zł strat, a do transakcji doszło w sierpniu 2011 roku.

Z wcześniejszych informacji Biura wynikało, że zakupu dokonano od spółki Z. Ltd. z raju podatkowego, od podmiotu prawa cypryjskiego. Stwarzano przy tym pozory korzystnego dla spółki Enea przedsięwzięcia dotyczącego utworzenia mostu energetycznego, mającego służyć do eksportu oraz tranzytu energii przez system Białorusi na rynek Polski i Unii Europejskiej. Linia nie miała jednak wystarczającej mocy, nie przeprowadzono wcześniej analiz dotyczących strony technicznej i finansowej transakcji – uważają śledczy.

Zdaniem CBA w tej sprawie wiceprezesi – członkowie zarządu Enea – nie dopełnili ciążących na nich obowiązków. Działając wspólnie z innymi osobami i dla osiągnięcia korzyści majątkowej przez inną osobę, zawarli umowę i doprowadzili do przelania na konto cypryjskiego banku kilkunastu milionów złotych. Zrobili to, mimo że kupiona spółka nie prowadziła w tym czasie żadnej działalności gospodarczej i generowała straty – uważają śledczy.

Według agentów CBA Enea kupiła ponad połowę udziałów spółki A., która była właścicielem części napowietrznej linii elektroenergetycznej 110 kV Brześć – Wólka Dobryńska. Z ustaleń CBA wynika, iż zakup udziałów w spółce A. nie był konieczny do obrotu energią elektryczną poprzez Białoruś, a kupujący o tym wiedzieli.

Linia ta nie miała wystarczającej mocy, nie zawarto też żadnych umów handlowych na przesył, a dodatkowo okazało się, że została już wcześniej wydzierżawiona w całości do 2025 roku innej firmie, której właścicielem była cypryjska Z. Ltd.

Śledztwo CBA nadzoruje wielkopolski wydział departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu.

Biuro przypominało, że w czerwcu 2017 roku Maksymilian G. był już zatrzymany przez CBA w śledztwie dotyczącym grupy wystawiającej i sprzedającej nierzetelne faktury VAT oraz przywłaszczania pieniędzy i wyłudzania środków unijnych. Wówczas usłyszał zarzuty kierowania przestępstwami zarzuconymi dwóm innych osobom zatrzymanym za wielomilionowe uszczuplenia podatkowe i pranie pieniędzy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Zatrzymanie byłego prezesa spółki GetBack S.A. Konrada K. było możliwe dzięki bardzo intensywnej i wzorcowej pracy prokuratury oraz funkcjonariuszy CBA – powiedział prokurator generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Konrad K. usłyszał kilka zarzutów. Z jednej strony są to przestępstwa przeciwko mieniu, przeciwko obrotowi gospodarczemu – jest tutaj przestępstwo usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju (…), chodzi o usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł. Oprócz tego jest stawiany zarzut wyprowadzenia kwoty 23 mln zł, w tym przywłaszczenia kwoty – w ramach tego – ok. 15 mln zł. Są też stawiane zarzuty natury formalnej, związane z podawaniem nieprawdy w raportach giełdowych – mówił prokurator generalny.

Ziobro powiedział, że Konrad K. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i składa w tej sprawie wyjaśnienia. Dodał, że “po przeprowadzeniu czynności prokurator rozważy zastosowanie środków zapobiegawczych, nie wykluczając też skierowania wniosku o tymczasowe aresztowanie”.

Poinformował, że zatrzymana została też druga osoba, “celem przedstawienia zarzutów”. O szczegółach tej sprawy jeszcze nie będę mówił, bo w tej chwili czynności dopiero mają się rozpocząć – zaznaczył prokurator generalny.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w sobotę byłego prezesa spółki GetBack S.A. – Konrada K. w ramach śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w działaniach grupy kapitałowej GetBack SA. Zatrzymanie związane było z koniecznością przedstawienia K. zarzutów usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju, wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack SA oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki.

Zatrzymanie to było możliwe dzięki bardzo intensywnej i wzorcowej pracy prokuratury i funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy współdziałali z prokuraturą w tym śledztwie i na jej polecenie realizowali czynności zatrzymania osób – powiedział Ziobro podczas niedzielnego briefingu prasowego.

Szef MS nawiązał też do wypowiedzi polityków opozycji, sugerujących, że prokuratura “nic, bądź niewiele robi” w tej sprawie. Podkreślił, że w sprawie afery GetBack w ostatnich miesiącach prokuratura gromadziła i poddawała ocenie obszerny materiał dowodowy, zabezpieczała dokumenty, a także przesłuchała blisko pięćdziesięciu świadków.

Ten moment (postawienie zarzutów) nastąpił po niespełna półtorej miesiąca od wszczęcia śledztwa, od wpłynięcia zawiadomienia ze strony KNF do prokuratury. To pokazuje intensywność prowadzonych działań śledczych – oświadczył Ziobro. Przypomniał, że zarzuty w sprawie Amber Gold postawiono po blisko trzech latach prowadzenia śledztwa. To jest właśnie różnica miedzy państwem rządzonym przez PO, a państwem rządzonym w okresie dobrej zmiany – mówił szef MS. Zaapelował do PO, aby “się nie ośmieszała” i przestała porównywać działanie prokuratury za PiS i tej, która działała w okresie jej rządów.

Ziobro ocenił, że sprawa GetBack S.A. jest traktowana “bardzo poważnie”, a prokuratura “pokazuje, jak państwo powinno działać”. W tym wypadku państwo działa profesjonalnie, robi to, co do niego należy – ocenił.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Na polecenie prokuratury doszło do zatrzymania Piotra B., przedstawiciela podmiotu gospodarczego, który współpracował z byłym prezesem GetBacku Konradem K. – poinformowała rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.

- W ramach czynności procesowych wykonywanych dziś w śledztwie Prokuratury Regionalnej w Warszawie, na polecenie Prokuratury doszło do zatrzymania kolejnej osoby. Zatrzymanym jest Piotr B., przedstawiciel podmiotu gospodarczego, który współpracował z byłym prezesem spółki GetBack S.A. Konradem K. – poinformowała prok. Zabłocka-Konopka.

Byłego szefa GetBack Konrada K. zatrzymali wczoraj funkcjonariusze CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie w ramach prowadzonego przez nią śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w działaniach grupy kapitałowej GetBack SA. Zatrzymanie związane było z koniecznością przedstawienia K. zarzutów usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju, wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack SA oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki.

Do zatrzymania b. szefa GetBack – jak podało w sobotę PAP CBA – doszło na lotnisku Fryderyka Chopina na warszawskim Okęciu po powrocie biznesmena z Izraela. CBA poinformowało też, że doszło do przeszukania apartamentu K. oraz siedziby firmy, oraz że wcześniej w śledztwie przesłuchano łącznie kilkadziesiąt osób, w tym urzędników Komisji Nadzoru Finansowego i spółki GetBack SA; ponadto zabezpieczono – jak podało CBA – tomy dokumentacji oraz dane elektroniczne.

Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Warszawie zostało podjęte 24 kwietnia br. w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany w prokuratorze regionalnej przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie. W ramach postępowania Konrad K. był już wcześniej przed zatrzymaniem przez prokuraturę przesłuchiwany. W zespole poza prokuratorami i ich asystentami pracują również funkcjonariusze CBA.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w sobotę byłego prezesa spółki GetBack S.A. – Konrada K. – poinformowała PAP rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

“W dniu dzisiejszym na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali byłego prezesa spółki GetBack S.A. – Konrada K.” – poinformowała Bialik w komunikacie przesłanym PAP.

“Prokuratura podjęła decyzję o zatrzymaniu w związku z koniecznością przedstawienia byłemu prezesowi spółki GetBack S.A. między innymi zarzutów popełnienia przestępstwa usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju S.A., wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack S.A. oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki” – podała.

“Zatrzymanie związane jest ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie dotyczącym nieprawidłowości w działaniu grupy kapitałowej GetBack S.A.” – dodała Bialik.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »

Zatrzymanie mecenasa Michała Królikowskiego było zasadne – uznał Sąd Rejonowy w Białymstoku, rozpatrując zażalenie obrońców byłego wiceministra sprawiedliwości. Obniżył jednocześnie poręczenie majątkowe i uchylił Królikowskiemu zawieszenie w wykonywaniu zawodu adwokata.

Michał Królikowski – prowadzący praktykę adwokacką, były współpracownik prezydenta Andrzeja Dudy i wiceminister sprawiedliwości w rządzie PO-PSL – został zatrzymany 9 maja w Szczecinie przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji, dla potrzeb śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku. Śledztwo dotyczyło oszustw w podatku VAT.

W Warszawie śledczy postawili Królikowskiemu zarzut prania brudnych pieniędzy w celu osiągnięcia znacznej korzyści majątkowej i zastosowali wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 500 tysięcy złotych. Sąd zarządził również wobec Królikowskiego zawieszenie w wykonywaniu zawodu adwokata. Obrońcy Królikowskiego zaskarżyli postanowienie, złożyli także zażalenie na zatrzymanie ich klienta przez Centralne Biuro Śledcze Policji.

Postanowienie zasadne, ale ze zmianami

Sąd Rejonowy w Białymstoku rozpoznał w piątek zażalenia obrońców. Jak poinformowała koordynator biura prasowego tego sądu, sędzia Beata Wołosik, zatrzymanie zostało uznane za zasadne, legalne i prawidłowo przeprowadzone. Według sądu spełnione były ustawowe przesłanki, na podstawie których prokurator może zarządzić zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie osoby podejrzanej, jeśli zachodzi uzasadniona obawa, że nie stawi się ona na wezwanie lub w inny, bezprawny sposób, będzie utrudniać postępowanie.

- W ocenie sądu orzekającego dotychczas zgromadzony materiał dowodowy w wysokim stopniu uprawdopodabnia to, iż podejrzanemu zasadnie postawiono zarzut – wskazywała sędzia Wołosik. Jak dodała, postanowienie prokuratora zawierało podstawowe przesłanki uzasadniające jego wydanie, a zatrzymanie było legalne, albowiem nastąpiło zgodne z obowiązującym prawem i zostało przeprowadzone przez uprawnionych do tego funkcjonariuszy policji. Zmieniono jednak postanowienie o zastosowanych środkach zapobiegawczych. Sąd uznał, że właściwą kwotą poręczenia będzie 200 tysięcy złotych. Uchylił także zawieszenie w wykonywaniu zawodu adwokata. Sędzia Wołosik stwierdziła, że w ocenie sądu dowody, którymi dysponuje prokurator “świadczą na niekorzyść podejrzanego, stawiany mu zarzut jest poważny”, a środek zapobiegawczy [w postaci poręczenia majątkowego - red.] został dobrany właściwie. Sąd uznał jednak, że celowe jest obniżenie kwoty tego poręczenia.

Królikowski uznał zarzuty za bezzasadne

Według białostockiej prokuratury stawiany mecenasowi Królikowskiemu zarzut tak zwanego prania brudnych pieniędzy związany jest z przyjęciem przez prawnika na konto swojej kancelarii w sumie ponad 2,41 miliona złotych. Jak podano po zatrzymaniu adwokata, były to pieniądze przekazane na rachunek pomocniczy jego kancelarii prawnej tytułem “depozytu adwokackiego”. Według prokuratury pierwsza część tej kwoty trafiła tam w kilka godzin po zatrzymaniach głównych podejrzanych w tym śledztwie i przelana została z konta spółki do nich należącej.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Policja ujęła 38-letniego mieszkańca Sanoka, który w czwartek rano, prawdopodobnie z wiatrówki, miał zranić swoją żonę. Poszukiwany uciekał m.in. samochodem. Podczas obławy zderzył się z radiowozem. Poszkodowanych zostało dwóch funkcjonariuszy. Do zatrzymania mężczyzny doszło w czwartek około godz. 23. Mężczyzny od czwartku poszukiwało stu funkcjonariuszy policji.

Próbował wynająć pokój w sanockim hotelu

Policjanci ustalili, że 38-latek próbował wynająć pokój w jednym z hoteli na terenie miasta. Został zatrzymany razem z 39-letnim kolegą. Nie stawiał oporu.

Mężczyzna jeszcze w piątek ma stanąć przed prokuratorem.

Postrzelona śrutem żona mężczyzny została lekko ranna i nie wymagała leczenia szpitalnego. Według nieoficjalnych informacji, para była w trakcie rozwodu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

Kolejne szczegóły dotyczące akcji ABW przeciw Rosjankom prowadzącym działania hybrydowe wymierzone w Polskę.

W piątek ABW poinformowała o zatrzymaniu Jekateriny C., Rosjanki, które przebywając na terenie Polski od 2013 roku, prowadziła działania hybrydowe przeciwko Polsce. Z kolei w czwartek po popołudniu Straż Graniczna zatrzymała obywatelkę Federacji Rosyjskiej i Cypru Anastazję Z. Jest to osoba, która była w grupie czterech osób objętych zakazem wjazdu na terytorium RP.

Jak poinformował Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora ds. służb specjalnych, Anastazja Z. miała prowadzić działania zachęcające do propagowania rosyjskiej wersji historii i utrudniania prowadzenia polityki historycznej przez państwo Polskie. Zatrzymana Rosjanka była w bezpośrednim kontakcie z organizacjami prorosyjskimi w Polsce.

Jak ustalił portal Niezależna.pl, Jekateria C. w Polsce funkcjonowała jako Katarzyna Cywilska. “Wydalone z Polski osoby inspirowały w Polsce działalność prokremlowskiego Stowarzyszenia Kursk – znanego głównie z akcji w obronie sowieckich pomników. Inicjatywy te szeroko nagłaśniają rosyjskie media” – czytamy doniesienia portalu.

“Celem Wspólnoty jest rekonstrukcja / odbudowa wojskowej i zabytków i atrakcji kulturalnych na terenie dzisiejszej Polski. Jak również skutecznej pomocy dla samorządów w zakresie opieki i nadzoru w miejscach pamięci o różnych bitwach wojskowych, pomników chwały wojskowej i innych zabytków pod ochroną państwa polskiego” – tak działalność stowarzyszenia została opisana na jego stronie internetowej.
Źródło info i foto: doRzeczy.pl

Comments Brak komentarzy »