Agenci CBA zatrzymali prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali we wtorek w Warszawie byłego prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych – poinformowało CBA. Zatrzymanie ma związek ze śledztwem dotyczącym wystawiania fikcyjnych faktur, prania pieniędzy i płatnej protekcji.

Jak podano w komunikacie, agenci CBA zatrzymali we wtorek w Warszawie byłego prezesa jednej ze stołecznych firm budowlanych. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna w latach 2016-2017 posługiwał się nierzetelnymi fakturami wystawionymi na rzecz firmy przez jedną z polskich fundacji (…). Naraził tym samym Skarb Państwa na uszczuplenie podatku na kwotę ponad 1 mln zł, faktury wystawione były na blisko 3,5 mln zł – zaznacza CBA.

Zatrzymany zostanie przewieziony do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, gdzie usłyszy zarzuty.

Śledztwo dotyczące m.in. wystawiania fikcyjnych faktur, prania pieniędzy i płatnej protekcji prowadzą wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Warszawie funkcjonariusze lubelskiej delegatury CBA. Dotychczas w śledztwie zatrzymano pięć osób: prezes fundacji, jej dwóch pracowników oraz dwie osoby współpracujące z prezes fundacji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Profesjonalne plantacje marihuany w stołecznych mieszkaniach. Narkotyki trafiały do pseudokibiców

Policjanci zlikwidowali sześć plantacji konopi zorganizowanych na terenie Warszawy i w okolicach Legionowa. Pozyskiwana z nich marihuana miała trafiać do pseudokibiców stołecznych klubów piłkarskich. Zatrzymano 45-latka i dwie kobiety. Wszyscy usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupy przestępczej. Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Na trop nielegalnych upraw marihuany zlokalizowanych na terenie Warszawy oraz w powiecie legionowskim wpadli stołeczni policjanci z wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców. Wszystko wskazywało na to, że jego organizatorem jest 45-latek. Wytwarzane w kilku miejscach narkotyki miały trafiać do pseudokibiców stołecznych klubów piłkarskich.

Konopie w mieszkaniach na warszawskiej Pradze Południe

Mężczyźnie pomagały dwie kobiety. Ich rolą było przede wszystkim wyszukiwanie lokali przeznaczonych do prowadzenia nielegalnego interesu, pilnowanie upraw oraz przygotowanie narkotyków do ich dalszej dystrybucji. Po kilkutygodniowym rozpracowaniu działalności grupy funkcjonariusze zlikwidowali 6 planacji, z których cztery znajdowały się w mieszkaniach na warszawskiej Pradze Południe, a dwie w miejscowości w powiecie legionowskim.

Uprawę roślin wspomagał system sterowania elektronicznego zarządzający nawodnieniem, oświetleniem oraz temperaturą. Sprzęt został w całości zdemontowany i zabezpieczony przez śledczych. Policjanci zabezpieczyli 225 doniczek z krzewami konopi innych niż włókniste oraz przejęli ponad 9 kilogramów gotowej marihuany.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W Warszawie zatrzymano Ukraińca podejrzanego o usiłowanie zabójstwa

Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali obywatela Ukrainy podejrzanego o usiłowanie zabójstwa. 30-latek miał w trakcie kłótni zadać swojemu rodakowi cios nożem w klatkę piersiową. Do ataku miało dojść w ostatnią niedzielę w hostelu na warszawskiej Woli. Według śledczych, między dwoma obywatelami Ukrainy wywiązała się kłótnia, podczas której 30-latek zaatakował drugiego mężczyznę nożem.

„Zaraz po tym wybiegł z budynku” – poinformowała rzeczniczka wolskiej policji kom. Marta Sulowska.

Policję zawiadomiła osoba, która zauważyła rannego mężczyznę.

„Na miejscu funkcjonariusze udzielili pomocy przedmedycznej pokrzywdzonemu, który miał ranę kłutą klatki piersiowej. Karetka pogotowia zabrała go do szpitala, gdzie została mu udzielona specjalistyczna pomoc medyczna” – relacjonowała policjantka.

Wskazała, że funkcjonariusze zatrzymali sprawcę ataku niedługo po zdarzeniu.

„Śledztwo w tej sprawie wszczęła wolska prokuratura, a wyjaśnieniem okoliczności zajęli się również policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko życiu i zdrowiu. W trakcie gromadzenia materiału dowodowego zatrzymany mężczyzna próbował wprowadzić policjantów w błąd co do okoliczności zdarzenia” – podała kom. Marta Sulowska.

Zatrzymany 30-letni obywatel Ukrainy usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, uszkodzenia ciała i gróźb karalnych – są one zagrożone karą nawet dożywocia.

Decyzją sądu podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało byłego senatora PiS i jego syna

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało we wtorek byłego senatora Stanisława K., jego syna i dyrektor małopolskiego oddziału PFRON. Zatrzymania są związane ze śledztwem dotyczącym wielomilionowych łapówek, prowadzonym przez agentów z krakowskiej delegatury CBA.

Naczelnik wydziału komunikacji społecznej Biura Temistokles Brodowski potwierdził w rozmowie z PAP, że do tego śledztwa zatrzymano trzy osoby – byłego senatora RP VIII kadencji, jego syna oraz dyrektor małopolskiego oddziału Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

– Wszyscy zostaną przewiezieni do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie usłyszą zarzuty korupcyjne – powiedział PAP Brodowski.

Byłemu senatorowi i jego synowi mają zostać postawione zarzuty m.in. przyjęcia wielomilionowych łapówek, a dyrektor oddziału PFRON zarzut wręczenia korzyści majątkowej w formie kontraktów zawartych z Fundacją Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach, założoną i prowadzoną przez byłego senatora i jego syna – wynika z informacji PAP.

Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy krakowskiej delegatury CBA dotyczy podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za korzyści majątkowe, a także powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych oraz samorządowych województwa małopolskiego. Śledczy badają też wątek udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne, w związku z pełnieniem tych funkcji.

W całej sprawie do tej pory zarzuty usłyszało 24 podejrzanych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Oszukiwali na pakiety medyczne. Zatrzymano 7 osób

Mieli wyłudzić prawie 2,2 mln zł, oszukiwać osoby starsze i schorowane. Na polecenie warszawskiej prokuratury zatrzymano siedem osób związanych z działalnością spółki. Usłyszeli m.in. zarzut działania w grupie przestępczej. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wspólnie z KRP Warszawa I prowadzi śledztwo dotyczące doprowadzenia kilkuset osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez zawieranie z nimi umów o świadczenie usług medycznych, tzw. „pakietów medycznych”, a także sprzedaży przedmiotów, które miały posiadać właściwości zdrowotne.

Osoby, które usłyszały zarzuty, miały wprowadzać w błąd pokrzywdzonych co do właściwości zdrowotnych oferowanych przedmiotów oraz faktycznej możliwości i zamiaru wywiązywania się ze zobowiązania do zapewnienia świadczenia usług medycznych w ramach oferowanych pakietów.

Przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej

W środę na polecenie prokuratora doszło do zatrzymania 7 osób związanych z działalnością spółki, w tym jej prezesów, członków zarządu oraz inne osoby działające w imieniu spółek. Osoby te zostały doprowadzone do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Mieli działać głównie na szkodę osób starszych.

Dodatkowo, usłyszeli po kilkaset zarzutów dotyczących doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem kilkuset pokrzywdzonych poprzez zawieranie z pokrzywdzonymi umów o świadczenie usług medycznych, tzw. „pakietów medycznych” oraz umów na zakup przedmiotów mających mieć właściwości lecznicze, poprzez wprowadzenie pokrzywdzonych w błąd co do zamiaru i możliwości wywiązania się z tych umów.

A także ich warunków, zakresu dostępności usług medycznych, faktycznej wartości przydatności sprzedawanych produktów oraz stosowanie przy zawieraniu umów. Zatrzymani mieli także manipulować swoimi ofiarami, co w znacznym stopniu utrudniało lub uniemożliwiało pokrzywdzonym będącym w podeszłym wieku świadome podjęcie decyzji co do zawieranych umów.

Wyłudzili prawie 2,2 mln zł

Głównemu podejrzanemu Marcinowi K. prokurator przedstawił zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz oszustw na szkodę ponad 300 pokrzywdzonych.

Działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, podejrzani wyłudzili od pokrzywdzonych prawie 2,2 mln zł oraz usiłowali wyłudzić prawie 300 tysięcy złotych. Kwoty jakie pokrzywdzeni przeznaczali na zakup świadczeń wahały się od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Prokurator skierował do sądu wnioski o tymczasowy areszt dla zatrzymanych.

W toku czynności procesowych zabezpieczono luksusowe auta, m.in. Tesla, Porsche, oraz luksusowe zegarki, m.in. marek: Patek, Vacheron Constantin, Omega, Rolex i Breitling.

Gadżety zawierające srebro koloidalne i pakiety medyczne

Pierwsza ze spółek rozpoczęła działalność w 2015 r. Zajmowała się sprzedażą kompletów pościeli, wody butelkowej, ziół oraz innych gadżetów mających zawierać srebro koloidalne, które zgodnie z prowadzonymi prezentacjami, miało pozytywnie wpływać na stan zdrowia.

Po wielu skargach klientów oraz interwencjach Rzecznika Praw Konsumenta, właściciele spółki zaprzestali prowadzenia działalności w tym zakresie i przenieśli się na ul. Kijowską w Warszawie, gdzie w ramach innej spółki otworzyli klinikę tzw. klinikę medyczną.

Firma posiadała w swojej ofercie zakup pakietów medycznych z nielimitowanym dostępem do lekarzy specjalistów. Przedstawiciele spółki począwszy od końca czerwca 2016 r. zawierali umowy o świadczenie usług medycznych z renomowanymi placówkami na terenie Warszawy, które miały realizować opiekę medyczna na rzecz klientów spółki, którzy wykupili pakiety medyczne.

Kierowali do znanych placówek medycznych

Jak się później okazało, celem przedstawicieli spółki było upozorowanie legalności działalności poprzez kierowanie swoich pacjentów na wizyty do znanych placówek medycznych.

Z uwagi na oferowanie tego typu usług, liczba klientów spółki znacząco wzrosła. W tym też okresie jej przedstawiciele zaprzestali regulowania zobowiązań wobec placówek medycznych z którymi podpisali umowy, w związku czym do końca kwietnia 2017 r. wszystkie podmioty współpracujące z tą spółką rozwiązały umowy o świadczenie usług medycznych.

Ponadto zaczęli we własnym zakresie zatrudniać lekarzy specjalistów, przy czym liczba zatrudnionych lekarzy, zakres ich specjalności oraz faktycznie realizowane usługi, nie odpowiadały tym określonym w pakietach.

Zapraszali seniorów na spotkania

W celu zdobycia jak największej ilości klientów, przedstawiciele spółki, m.in. na salach konferencyjnych oraz klubach seniora na terenie całej Warszawy, pod pretekstem bezpłatnych badań, zapraszali seniorów na spotkania, których głównym celem było zawarcie umów o usługi medyczne.

Innym sposobem pozyskiwania klientów było roznoszenie ulotek z zaproszeniem na bezpłatne badanie oraz uruchomienie call – center.

Pozyskanemu w ten sposób klientowi wykonywano powierzchowne badanie diagnostyczne, po czym pacjent był informowany o poważnym stanie zdrowia i konieczności natychmiastowego podjęcia leczenia, którego brak może być groźny dla życia i zdrowia pacjenta.

Wykorzystując zdenerwowanie klientów, przedstawiciele spółki podsuwali do podpisu umowę o pakiety medyczne, po czym często udawali się z nimi do pobliskiego banku, którego pracownicy „od ręki” udzielali wysokoprocentowych kredytów na pokrycie kosztów pakietu. Koszty poszczególnych pakietów medycznych wynosiły od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Pakiet bez pokrycia

Klienci dopiero w domu orientowali się co do tego jakiego rodzaju umowy zawarli, w związku z czym większość z nich podjęła próbę odstąpienia od nich. Oświadczenia o odstąpieniu od umowy nie były uznawane, a klienci byli zbywani lub ich wniosku były odrzucane w oparciu o opracowany wcześniej szablon.

Pomimo tego, że operowany pakiet medyczny zawierał nielimitowane wizyty lekarskie, przedstawiciele spółki nie dysponowali możliwością zapewnienia takiej opieki, a tym samym wywiązania się z tego rodzaju zobowiązań.

W związku z pojawiającymi się zaległościami w płatnościach wynagrodzeń dla pracowników do połowy 2017 r. z kliniki odszedł cały personel medyczny.

Właściciele tej spółki powołali kolejną spółkę – której profil obejmował rehabilitację i fizjoterapię, a sama działalność została rozszerzona na inne miasta w Polsce, m.in. Łódź, Szczecin i Wrocław.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policja z Hongkongu zatrzymała prawie 400 demonstrantów

Policja w Hongkongu użyła w środę gazu łzawiącego i armatek wodnych, aby rozproszyć tłumy demonstrantów, wśród których były rodziny z dziećmi. Zatrzymano blisko czterysta osób. Według organizatorów w antyrządowym marszu wzięło udział milion osób. Policja podała, że było to 60 tys. ludzi. Protestujący trzymali flagi USA i Wielkiej Brytanii.

W wielu dzielnicach Hongkongu demonstranci blokowali drogi, rozpalali ogniska i rzucali koktajle Mołotowa. Formowano ludzkie łańcuchy, by z tylnych rzędów przekazywać osobom znajdującym się na pierwszych liniach protestów amunicję w postaci kamieni i cegieł.

Uczestnicy marszów, często ubrani na czarno, nieśli też transparenty z napisem „Wolność nie jest za darmo” i skandowali ulubiony slogan hongkońskiej opozycji: „Uwolnić Hongkong. Rewolucja naszych czasów”. Antyrządowe starcia w Hongkongu, trwają już od pół roku. Początkowo ich powodem był projekt kontrowersyjnej ustawy o ekstradycji, umożliwiający przekazywanie osób podejrzewanych o przestępstwa sądom w Chinach kontynentalnych.

Wkrótce jednak protesty przekształciły się w szerszy ruch, domagający się demokratycznych reform i dochodzenia w sprawie brutalności policji podczas demonstracji oraz amnestii dla ponad 6 tys. osób zatrzymanych od początku rewolty.

W listopadzie kandydaci prodemokratyczni odnieśli bezprecedensowe zwycięstwo w wyborach do rad dzielnic Hongkongu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Gorlice: Przed blokiem znaleźli zwłoki mężczyzny. W związku ze sprawą zatrzymano 39-latka

Przed blokiem mieszkalnym w Gorlicach (małopolskie) znaleziono ciało mężczyzny. Na jego nogach widać było rany kłute. W związku ze sprawą zatrzymano 39-latka. Ciało zostało znalezione przed budynkiem przy ulicy Chopina w nocy z piątku na sobotę. Mężczyzna miał 36 lat.

Policja bada sprawę

Policjanci zatrzymali w związku ze sprawą 39-letniego mężczyznę. Informacje te przekazała Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji. Jak wyjaśniła, decyzją prokuratora, aby ustalić przyczyny zgonu mężczyzny, przeprowadzona zostanie sekcja. Na miejscu policjanci zabezpieczyli monitoring i ustalili ewentualnych świadków. Nietrzeźwy 39-latek trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu mężczyzna zostanie przesłuchany i wtedy też może usłyszeć ewentualne zarzuty.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Rozbito grupę handlującą narkotykami

13 osób zatrzymanych, 11 tymczasowo aresztowanych, a 2 objętych policyjnym dozorem to wynik dotychczasowych działań stołecznych policjantów wymierzonych w przestępczość narkotykową na terenie województwa mazowieckiego. Dzięki funkcjonariuszom na rynek nie trafi znaczna ilość środków odurzających i substancji psychotropowych, a mężczyźni podejrzewani o ich przemyt, wprowadzanie do obrotu oraz inne przestępstwa usłyszeli już zarzuty. Mogą im grozić kary wieloletniego więzienia.

Policjanci ze stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową prowadzą pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga sprawę, która swój początek miała w ubiegłym roku. Wspólne śledztwo przyniosło nowe ustalenia. Dzięki pracy operacyjnej i procesowej wytypowano osoby, które mogły zaopatrywać się w narkotyki produkowane w podwarszawskiej miejscowości, a następnie rozprowadzać je na terenie województwa mazowieckiego.

Z informacji śledczych i policjantów wynikało, że w narkotykowy proceder może być zamieszana grupa osób, mieszkańców powiatu ostrołęckiego i siedleckiego, wielokrotnie karanych, niebezpiecznych, mających na koncie kolejne poważne przestępstwa, w tym usiłowanie zabójstwa.

Policjanci po raz kolejny „uderzyli” w narkotykowe środowisko. Wspierani przez „antyterrorystów” jednocześnie weszli do ponad 20 mieszkań i domów głównie na terenie województwa mazowieckiego. Do działań zaangażowano również policjantów z radomskiego wydziału „antynarkotykowego”, komend rejonowych, powiatowych garnizonu stołecznego oraz wydziałów KSP. W powiecie ostrołęckim zostało zatrzymanych 8 mężczyzn, w Siedlcach – 2, a pozostali w Ostrowi Mazowieckiej, Elblągu i Warszawie. Podczas przeszukań ich miejsc zamieszkania, pomieszczeń gospodarczych oraz pojazdów zabezpieczono 65 tys. złotych na poczet przyszłych kar, znaczną ilość amfetaminy oraz marihuany. Przejęto także kokainę.

Z ustaleń śledczych wynika, że osoby te na przestrzeni ostatnich lat mogły wprowadzić do obrotu co najmniej 240 kilogramów narkotyków oraz brać udział w ich przemycie, m.in. z Holandii i Niemiec, a z procederu uczyniły sobie stałe źródło dochodu. W toku prowadzonego śledztwa okazało się również, że jeden z mężczyzn jest podejrzewany o próbę zabójstwa z broni palnej, a do zdarzenia doszło w Ostrołęce w 2016 roku.

Wszyscy zatrzymani zostali przewiezieni do Komendy Stołecznej Policji. Po wykonaniu czynności procesowych policjanci doprowadzili ich do Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga, gdzie zostali przesłuchani. Prokurator przedstawił im łącznie kilkadziesiąt zarzutów z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dotyczących głównie przemytu narkotyków, wprowadzania ich do obrotu oraz posiadania. Część z nich była wielokrotnie karana. 34-latek odpowie także za usiłowanie zabójstwa. Sąd po zapoznaniu się ze sprawą podjął decyzję o zastosowaniu aresztu wobec 11 mężczyzn, dwóch zostało objętych policyjnym dozorem.

Sprawa ma charakter rozwojowy, a policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

W Danii zatrzymano osoby podejrzewane o planowanie zamachu

Duńska policja zatrzymała około 20 osób pod zarzutem przygotowywania ataku terrorystycznego. Jak informują służby, podejrzani to islamiści, którzy próbowali zdobyć materiały wybuchowe i broń palną. Aresztowań dokonano na terenie całego kraju m.in. w Kopenhadze, Herning i Aalborgu.

Policja poinformowała, że zatrzymała wszystkie poszukiwane osoby. Nie podano szczegółów przygotowywanego zamachu, ale już w czwartek (12.11) dowody na terrorystyczną działalność zatrzymanych ma rozpatrzyć duński sąd.
Źródło info i foto: interia.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne trzy osoby ws. korupcji w instytucjach państwowych

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne trzy osoby w śledztwie dotyczącym korupcji i powoływania się na wpływy oraz korupcji w instytucjach państwowych, samorządowych i innych w woj. małopolskim. Wcześniej w tej sprawie zarzuty usłyszało 21 osób, m.in. były senator Stanisław Kogut – podało CBA w środę na stronie internetowej.

Trzy osoby zatrzymane przez funkcjonariuszy z krakowskiej delegatury biura są powiązane obecnie, kub były powiązane w przeszłości, z jedną z warszawskich spółek – podało CBA. Według śledczych, zatrzymani złożyli obietnicę udzielenia korzyści majątkowej o wysokości 1 mln zł za zakup gruntów, na których miało zostać wybudowane Centrum Autyzmu.

W śledztwie ustalono, że zatrzymani mieli udzielić korzyści majątkowej w formie darowizny na rzecz wskazanych fundacji, bądź też złożyli obietnicę „gratyfikacji”, w zamian za podjęcie się pośrednictwa byłego senatora w załatwieniu korzystnego dla tej spółki rozstrzygnięcia przetargu.

Całe śledztwo dotyczy podejmowania się pośrednictwa w załatwieniu spraw w zamian za korzyści majątkowe przy powoływaniu się na wpływy w instytucjach państwowych, samorządowych i innych województwa małopolskiego oraz udzielania korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne.

CBA podało, że zatrzymane osoby zostaną przewiezione do Prokuratury Regionalnej w Katowicach, gdzie usłyszą zarzuty.
Źródło info i foto: polsatnews.pl