Posts Tagged “zatrzymany”

Mężczyzna poszukiwany w sprawie zabójstwa 14-letniego chłopca w miejscowości Gogolewo został dzisiaj rano zatrzymany – poinformował w piątek rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

W czwartek znaleziono ciało chłopca, zdaniem śledczych został zamordowany. W związku z podejrzeniem zabójstwa od czwartku policja poszukiwała 49-letniego mężczyzny. Za pomoc w ustaleniu miejsca pobytu poszukiwanego wyznaczona została nagroda. Policja opublikowała też zdjęcie poszukiwanego.

W piątek rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak poinformował, że „mężczyzna poszukiwany w sprawie zabójstwa 14-letniego chłopca w miejscowości Gogolewo został dzisiaj rano zatrzymany”.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski tłumaczył w czwartek PAP, że w piątek przeprowadzona zostanie sekcja zwłok chłopca. Sprawą zajmuje się gostyńska prokuratura rejonowa. Według informacji lokalnych mediów na ciele 14-latka ujawniono rozległą ranę w okolicy potylicznej, zwłoki znalazła matka chłopca, a poszukiwany to jej konkubent.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Zatrzymanemu w Monachium Grzegorzowi W. zarzucono zabójstwo sześciu osób i trzykrotną próbę morderstwa. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.

Niemiecka prokuratura podejrzewa, że polski pielęgniarz Grzegorz W., zatrzymany na początku roku w Monachium, zabił sześcioro swoich podopiecznych. Monachijscy śledczy poinformowali ponadto, że lista zarzutów wobec Polaka została rozszerzona o usiłowanie trzech innych morderstw i trzech przypadków poważnego uszkodzenia ciała. Jak podano, podejrzany przyznał się, że podawał swoim pacjentom insulinę, zaprzeczył jednak, że działał z zamiarem zabójstwa.

Prokuratura ustaliła już listę 68 miejscowości, w których pracował w ostatnich latach podejrzany. Mężczyzna miał podawać staruszkom insulinę chociaż wcale nie było ku temu przesłanek medycznych. Seria zgonów rozpoczęła się w kwietniu 2017, odnotowano je w Bawarii, Szlezwiku-Holsztynie oraz Dolnej Saksonii. Grzegorz W. przyznał w śledztwie, że przeszukiwał domy swoich zamożnych klientów, szukając wartościowych przedmiotów. Po aresztowaniu u Polaka znaleziono dwie karty bankomatowe, które należały do jego 87-letniego podopiecznego z Ottobrunn. Mężczyzna zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach.

Błędy policji

W śledztwie dotyczącym polskiego opiekuna policja w Essen przyznała się na początku roku do popełnienia błędów. “Błędy te były tak poważne, że trzech funkcjonariuszy policji zostało zawieszonych w czynnościach, a dwóch przeniesiono do innych placówek” – informowała w marcu “Sueddeutsche Zeitung”. Rzecznik esseńskiej policji przyznał, że prowadzone przez funcjonariuszy dochodzenie “nie było wystarczające”. – Z uwagi na te straszne czyny zastanawiam się, czy można było zapobiec kolejnym przestępstwom, gdyby dochodzenie było prowadzone bardziej konsekwentnie” – mówił komendant policji Frank Richter.

Morderstwa Nielsa H.

Przypadek polskiego opiekuna przypomina przestępstwa Nielsa H. – niemieckiego pielęgniarza, który ma na sumieniu śmierć ponad 100 ciężko chorych pacjentów. Były pielęgniarz wstrzykiwał obłożnie chorym leki, które prowadziły do ostrej niewydolności serca lub zapaści. Potem reanimował pacjentów, żeby wypokazać się swoimi umiejętnościami. Odratowywanie pacjentów nie zawsze jednak się udawało. Niels H. odsiaduje dożywocie.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Były asystent deputowanego prezydenckiego Bloku Petra Poroszenki w poniedziałek trafił do aresztu. Podejrzewany jest o współudział w zamachu na zmarłą 4 listopada aktywistkę Katerynę Handziuk, która opisywała powiązania między władzami Chersonia a prorosyjskimi separatystami. Kobieta zmarła w wyniku oblania kwasem.

Zatrzymany to Ihor Pawłowski, zwolniony 6 listopada z pracy asystent deputowanego do ukraińskiej Rady Najwyższej (parlamentu) Mykoły Pałamarczuka. Sam poseł zapewnia, że nie ma nic wspólnego z atakiem na Handziuk. Decyzję o umieszczeniu Pawłowskiego w areszcie bez prawa do zwolnienia za kaucją podjął sąd w Kijowie. Wcześniej, w sobotę, Pawłowski został zatrzymany w Chersoniu przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy. W śledztwie traktowany ma być jako przypuszczalny współuczestnik ataku, według dziennikarek cytowanych przez ukraińską agencję Interfax – Oksany Denisowej i Tatiany Nikołajenko – jako pośrednik pomiędzy Handziuk i organizatorem ataku na nią. W związku ze śmiercią kobiety toczone jest postępowanie z paragrafu mówiącego o zabójstwie.

Organizacje chcą od władz natychmiastowych działań

W październiku wspólną odezwę do władz Ukrainy wystosowały w sprawie ataku na Katerynę Handziuk międzynarodowe organizacje Amnesty International, Human Rights Watch, Freedom House i Frontline Defenders. “Jesteśmy oburzeni stanem śledztw prowadzonych w sprawie napaści i zabójstw aktywistów społecznych i domagamy się zdymisjonowania kierownictwa chersońskiej policji, która od samego początku sabotowała śledztwo w sprawie napaści na Katerynę Handziuk” – napisano w odezwie. O ustalenie sprawców i zleceniodawców napaści na Handziuk apelowały też ambasady państw zachodnich: USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Kanady.

Atak kwasem na Handziuk

30-letnia Kateryna Handziuk, aktywistka na rzecz praw człowieka, dziennikarka i doradczyni mera miasta Chersoń na południu Ukrainy, 31 lipca została zaatakowana kwasem w bramie swojego domu. Substancja ciężko poparzyła 40 procent ciała kobiety.

Była leczona w kijowskim szpitalu, gdzie przeszła kilka operacji. Bezpośrednia przyczyna śmierci nie została jeszcze podana. Bliscy kobiety twierdzą, iż przyczyną napadu było to, że Handziuk opisywała na Facebooku powiązania między władzami Chersonia a prorosyjskimi separatystami, nadużycia policji oraz afery korupcyjne na południu Ukrainy. Atak na Handziuk wywołał ogromne poruszenie wśród Ukraińców. Jej znajomi założyli wraz z obrońcami praw człowieka stronę “Kto wydał zlecenie Katię” i zorganizowali szereg protestów przeciwko bezradności policji. W związku z atakiem zatrzymano pięciu podejrzanych, jednak wciąż nie ustalono, kto był jego zleceniodawcą.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Mężczyznę, który w internecie groził śmiercią prezydent Warszawy Hannie Gronkiewicz-Waltz, zatrzymali stołeczni policjanci – dowiedział się reporter RMF FM. Podejrzany – według funkcjonariuszy – publikował wpisy na jednym z portali społecznościowych, które były reakcją na decyzję władz miasta o zakazie przeprowadzenia Marszu Niepodległości.

Zatrzymany to 62-letni mieszkaniec Skarżyska-Kamiennej. Namierzyli go i zatrzymali w jego mieszkaniu policjanci z komendy stołecznej oraz z Biura do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Głównej. Mężczyzna próbował ukryć sprzęt komputerowy, z którego dokonywał internetowych wpisów. Podczas przeszukania natrafiono na urządzenia, którymi się posługiwał.

Podczas analizy zawartości dysków funkcjonariusze natrafili też na kolejne groźby, które 62-latek miał kierować pod adresem innych osób, organizacji i koncernów medialnych.

Podejrzany usłyszał właśnie zarzuty tak zwanego “nielegalnego wywierania wpływu na czynności urzędowe”. Śledczy twierdzą, że chciał wymóc na prezydent Warszawy zmianę decyzji w sprawie marszu. Grożą mu 3 lata więzienia. Według naszych informacji, po otrzymaniu gróźb Hanna Gronkiewicz-Waltz starała się o ochronę.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

35-letni mieszkaniec Szczecina poszukiwany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania powrócił już do kraju. Mężczyzna został zatrzymany w Wielkiej Brytanii dzięki ustaleniom policjantów z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Szczecin-Nad Odrą. Podejrzany jest o posiadanie znacznych ilości narkotyków. W miniony wtorek został przekazany polskim organom ścigania i osadzony w Areszcie Śledczym.

4 lata temu zostały wszczęte poszukiwania za mieszkańcem Szczecina a podstawą, która uruchomiła całą procedurę było wydanie przez Sąd Listu Gończego. Kryminalni z Nad Odry prowadząc czynności zmierzające do zatrzymania poszukiwanego na terenie Polski ustalili, iż mężczyzna może ukrywać się na terenie Wielkiej Brytanii. Informację taką przekazali do Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji.

Mając już pewność, że 35-latek ukrywa się na wyspach, wystąpili do sądu z wnioskiem o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania i wszczęcie poszukiwań międzynarodowych. Czynności poszukiwawcze prowadzone przy współpracy polskiej i brytyjskiej Policji, pozwoliły na zatrzymanie poszukiwanego.

Po przeprowadzeniu wszystkich wymaganych prawem procedur ekstradycyjnych, mężczyzna został sprowadzony konwojem policyjnym do Polski i osadzony w Areszcie Śledczym. Teraz najbliższe dwa i pół roku spędzi w polskim więzieniu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Comments Brak komentarzy »

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dziś cztery osoby pod zarzutem działania na niekorzyść Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia w Zielonce pod Warszawą. Jeden z podejrzanych jest oficerem sił zbrojnych. Szacowane straty Instytutu to 13 mln zł.

Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA potwierdził zatrzymanie oficera i trzech biznesmenów przez agentów z warszawskiej delegatury Biura. Podpułkownika zatrzymano w Szczecinie, a biznesmenów w Warszawie – powiedział PAP Kaczorek.

- Funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkania zatrzymanych i miejsce pracy oficera w Wojskowym Instytucie Technicznym Uzbrojenia – zaznaczył.

Według śledczych grupa zarobiła od 2010 do 2018 r. 13 mln zł przez to, że Instytut przepłacał za dostawy elektroniki.

Zatrzymani to ppłk. Sławomir S. zajmujący stanowisko kierownika jednego z zakładów WITU, jego żona Izabela C.-S., prowadząca działalność gospodarczą i uczestnicząca w tym procederze oraz Robert K. i Oksana R. osoby również działające w tej grupie – podał dział prasowy Prokuratury Krajowej.
Wydział ds. wojskowych przesłucha podejrzanych

Śledczy ustalili, że oficer – działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami – miał według śledczych stworzyć łańcuch firm, które dostarczały w ramach zamówień publicznych elementy niezbędne do produkcji oraz serwisowania systemu szkolenia strzeleckiego “Śnieżnik” za cenę kilkunastokrotnie przewyższającą ich faktyczną wartość.

- Zamiast ok. 300 zł za dostępny na wolnym rynku element radiowy Instytut płacił ok. 4000 zł – powiedział Kaczorek.

Zatrzymany wojskowy odpowiadał w WITU m.in. za zamówienia publiczne elementów do systemu “Śnieżnik”, miał wpływ na zakupy podzespołów i jest kierownikiem jednego z zakładów w instytucie.

- Zatrzymani trafią do nadzorującego śledztwo wydziału do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie zostaną im postawione zarzuty – zaznaczył Kaczorek. Dział prasowy Prokuratury Krajowej potwierdził w przekazanym komunikacie te informacje i oprócz inicjałów zatrzymanych podał, że będą to zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i oszustwa na szkodę WITU.
Możliwe kolejne zatrzymania

“Proceder polegał na nabywaniu części elektronicznych, a następnie przy wykorzystaniu stworzonego łańcucha firm (w tym, co najmniej dwóch utworzonych wyłącznie w tym celu), które były kolejnymi nabywcami podzespołów i tym samym, w sposób sztuczny zawyżali jego wartość. Ostatnia z firm uczestnicząca w łańcuchu, stawała do przetargu organizowanego przez WITU i przetarg ten, jako jedyny oferent wygrywała” – podała prokuratura.

Kaczorek podał, że “Śnieżnik” to system służący do szkolenia żołnierzy na stanowiskach ogniowych, do oceny celowania z broni strzeleckiej – do prowadzenia treningów na strzelnicach, w terenie, lub w pomieszczeniach. Jest stosowany także do szkolenia strzelców śmigłowców, strzelców wyborowych czy obsługi moździerzy.

Według prokuratury śledztwo jest rozwojowe, i nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Opolska policja zatrzymała dwóch osiemnastolatków podejrzanych o nagranie i upublicznienie filmu, w którym obrażają Żydów i Ukraińców. Obaj usłyszeli zarzut nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych, za co grozi im kara do dwóch lat wiezienia.

Na trwającym 21 sekund filmie opublikowanym w sieci, młody mężczyzna stwierdza między innymi, że “Polska jest gotowa do walki z Izraelem”.

- Osiemnastoletni mieszkaniec powiatu strzeleckiego został zatrzymany. Zabezpieczono komputer i telefon komórkowy. W tym samym czasie zatrzymano również jego rówieśnika – jest podejrzewany o to, że opublikował nagranie w sieci – mówi Przemysław Kędzior z Komendy Wojewódzkie Policji w Opolu.

W ujęciu sprawców pomógł ich kolega, który rozpoznał występującego w filmie mężczyznę.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Comments Brak komentarzy »

“W Gruzji ciął mięso, w Polsce zasztyletował Paulinę. Kim jest Mamuka K.?” – krzyczy okładka jednego z tabloidów. Gruzin, któremu zarzuca się zamordowanie Polki został zatrzymany w czwartek w Kijowie.

“Ten człowiek ma krew na rękach” – pisze o 39-letnim Gruzinie “Super Express”. Chodzi nie tylko o morderstwo Pauliny D. z Łodzi, ale i profesję, którą trudnił się w rodzinnej Gruzji.

Jak donosi tabloid, mężczyzna pochodzący z Kutaisi był rzeźnikiem. Na swoim profilu na Facebooku zamieścił zdjęcie z dwoma znajomymi w białych fartuchach. “W swoim kraju pracował między innymi jako rzeźnik przy rozbieraniu mięsa. Nożem władał więc perfekcyjnie. Tym samym narzędziem zabił Paulinę” – czytamy.

Zatrzymany w Kijowie

Wirtualna Polska dotarła do szczegółów akcji zatrzymania Mamuki K. na Ukrainie. Został namierzony przez policję, bo logował się na elektroniczną pocztę i na Facebooka. Do zatrzymania doszło w czwartek o szóstej rano na ulicach Kijowa.

- Był zaskoczony. Nie stawiał oporu – mówi nam jeden ze śledczych pracujących przy sprawie. Mężczyzna przebywa obecnie w areszcie w Kijowie. Polska prokuratura już wystąpiła do ukraińskich służb o zgodę na przewiezienie do łódzkiego aresztu.

Zabójstwo Pauliny D.

28-letnia Paulina D. z Łodzi w nocy z 19 na 20 października imprezowała w klubach przy ulicy Piotrkowskiej. Ostatni opuściła w towarzystwie kolegi około godz. 6:30.

Ostatni raz kamery zarejestrowały ją z nieznajomym mężczyzną przed godziną ósmą. Śledczy ustalili, że towarzyszył jej Gruzin, Mamuka K. 28-latka weszła z nim do budynku przy ul. Żeromskiego. Kamery monitoringu już nie zarejestrowały momentu, w którym wychodziła.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »

Mamuk Khetsuriani, 39-letni obywatel Gruzji został zatrzymany w Kijowie, na Ukrainie – podaje RMF FM. Mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo 28-letniej Pauliny D. z Łodzi.

Gruzin został zatrzymany na jednej z ulic miasta ok. godziny 6 przez ukraińskich policjantów. W ustaleniu jego miejsca pobytu brali udział policjanci z Biura Kryminalnego Komendy Głównej oraz funkcjonariusze z Łodzi przy pomocy polskiego oficera łącznikowego na Ukrainie.

Zaginięcie 28-letniej Pauliny D. zgłoszono w sobotę 20 października. Kobieta wyszła z domu dzień wcześniej, by wieczorem spotkać się ze znajomymi. Ostatni raz była widziana w towarzystwie nieznanego mężczyzny – co zapisały kamery monitoringu – na jednej z łódzkich ulic.

Dotychczasowe ustalenia prokuratury wskazują na to, że 28-latka została zamordowana w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Żeromskiego w Łodzi. Ustalono, że do zabójstwa doszło w godzinach przedpołudniowych w sobotę, a przed godz. 18 zwłoki – po zapakowaniu w torbę i owinięciu w folię – zostały przewiezione do lasku w okolicach Stawów Jana, gdzie zostały odnalezione po pięciu dniach.

Z nieoficjalnych doniesień, przekazywanych przez media, wynika, że Paulina D. przed śmiercią była widziana w towarzystwie sześciu mężczyzn pochodzenia gruzińskiego i że jej domniemany morderca może być poza granicami kraju.

Prokuratura nie komentuje tych doniesień, zasłaniając się dobrem prowadzonego śledztwa. Od kilku dni informuje, że trwają “zakrojone na szeroką skalę czynności, mające na celu ujęcie prawdopodobnego sprawcy zbrodni”.
Źródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

Zakrwawiona 27-latka leżała we własnym łóżku w mieszkaniu w Opolu Lubelskim. Jej mąż zawiadomił policję i został zatrzymany. Według funkcjonariuszy to on mógł poderżnąć kobiecie gardło. Nie żyje 27-letnia kobieta. Według policji została zamordowana we własnym łóżku. – Kobieta miała obrażenia szyi wskazujące, że do śmierci przyczyniły się osoby trzecie – powiedział Marcin Gentelman z opolskiej komendy policji.

O sprawie informuje “Dziennik Wschodni”. Do zabójstwa doszło w nocy z czwartku na piątek w Opolu Lubelskim. W sprawie zatrzymano męża 27-latki. To on powiadomił policję. Powiedział, że znalazł zwłoki żony.

Podczas późniejszych oględzin stwierdzono, że zmarła kilka godzin wcześniej. 29-latek nie usłyszał zarzutów. Para ma dziecko. Sąd rodzinny ma podjąć decyzję w sprawie opieki nad nim.
Źródło info i foto: wp.pl

Comments Brak komentarzy »