Mamed Ch. wyszedł z aresztu

Jak donosi serwis „SportoweFaktyWP”, Mamed Ch. opuścił areszt. Sąd odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie byłego zawodnika MMA. Mamed Ch. został zatrzymany we wtorek na Warmii i Mazurach przez Biuro Operacji Antyterrorystycznych.

Dzień później były zawodnik MMA usłyszał zarzuty dotyczące m.in. paserstwa luksusowych samochodów oraz naruszenie nietykalności cielesnej policjantów. Prokuratura prowadząca śledztwo wystąpiła o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci aresztu dla byłego zawodnika. Sąd jednak odrzucił ten wniosek.

– Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o areszt, podważając tym samym wiarygodność świadka i jakość formułowanych przez niego zarzutów – mówi jedna z osób z otoczenia Ch.

W związku z tą decyzją Mamed Ch. opuścił już areszt.
Źródło info i foto: meczyki.pl

Mamed Ch. z zarzutami. Grozi mu do 5 lat więzienia

Mamed Ch. usłyszał 11 zarzutów w sprawie paserstwa luksusowych samochodów. Byłemu zawodnikowi MMA grozi do 5 lat więzienia. Na polecenie prokuratora (11 czerwca 2019 roku) funkcjonariusze Biura Operacji Antyterrorystycznych Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach zatrzymali Mameda Ch., który po doprowadzaniu do prokuratury usłyszał zarzuty. Prokurator skieruje do Sądu wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Luksusowe samochody pochodziły z Czech

W toku postępowania prowadzonego przez Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach prokurator ustalił, że zatrzymany dokonywał paserstwa pojazdów. Nabywał on samochody od osób, które weszły w ich posiadanie za pomocą czynu zabronionego takiego jak kradzież czy przywłaszczenie. W toku postępowania ustalono, że samochody pochodziły z zagranicy m.in. z Czech. Wśród samochodów znajdowały się m.in. luksusowe pojazdy takie jak Porsche Panamera, Range Rover Evoque, BMW M6, BMW serii 7.

Zatrzymany usłyszał zarzuty

W toku postępowania prokurator przedstawił Mamedowi Ch. siedem zarzutów paserstwa samochodów kwalifikowane z art. 291 par. 1 kodeksu karnego oraz jeden zarzut usiłowania paserstwa z art. 13 par. 1 kk w zw. z art. 291 par. 1 kk. Podejrzany dopuścił się tych czynów od kwietnia 2016 roku do lutego 2017 roku. Mamed Ch. jest również podejrzany o nakłonienie w kwietniu 2017 roku w Warszawie i Rybniku innych osób i kierowanie wykonaniem przestępstwa polegającego na spaleniu dwóch samochodów kwalifikowane z art. 18 par. 1 i 2 kk w zw. z art. 288 par. 1 kk. Ponadto usłyszał on zarzuty użycia w październiku 2018 roku w Olsztynie przemocy i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji w celu zmuszenia ich do zaniechania zatrzymania i przymusowego doprowadzenia innej osoby kwalifikowane z art. 222 par. 1 kodeksu karnego i art. 224 par. 2 kk oraz znieważenia funkcjonariuszy Policji kwalifikowane z art. 226 par. 1 kk.

Środki zapobiegawcze

Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, prokurator skieruje do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Skierowanie wniosku uzasadnione jest zarówno rozwojowym charakterem sprawy, jak i uzasadnioną obawą, że podejrzany będzie w bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne, tym bardziej, że prokuratorzy nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.

Podejrzanemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: onet.pl

Gdańsk: Zawodnik MMA groził kobiecie bronią

Dramatyczne sceny na ulicach Gdańska. Mieszkanka Przymorza postanowiła zwrócić uwagę 34-letniemu mężczyźnie, który zachowywał się głośno i wulgarnie. Na upomnianego 34-latka prośba kobiety zadziałała jak płachta na byka. Wyciągnął broń, przeładował i wymierzył w jej kierunku. Przestraszona uciekła do mieszkania i wezwała policję.

Zanim policjanci przybyli na miejsce zdarzenia, mężczyzna zdołał zbiec. Po przesłuchaniu świadków szybko ustalono jego tożsamość. Okazało się, że 34-latek to znany policji pseudokibic jednej z gdańskich drużyn. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o popularnego w trójmiejskim środowisku zawodnika MMA.

Policja szybko namierzyła „sportowca”. Ukrywał się przed w samochodzie. Po przeszukaniu okazało się, że nielegalnie posiada jeszcze dwie sztuki broni z nabojami, w tym broń długą, pałkę teleskopową, maczetę, nóż, kominiarkę i maskę gazową oraz pojemniki z gazem. Za nielegalne posiadanie broni i groźby może trafić do więzienia nawet na 8 lat. Jak poinformowała policja, 34-latek już wcześniej był karany za rozboje i handel narkotykami.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Asłan A. nie dojechał do sądu. „Duże prawdopodobieństwo odbicia z konwoju”

Policjanci z wydziału konwojowego nie dowieźli z Gdańska do sądu w Olsztynie aresztowanego zawodnika MMA Asłana A. Jak podano, istnieje duże prawdopodobieństwo odbicia go z konwoju. Adwokat Czeczena nie zgodził się na prowadzenie sprawy bez jego klienta. Asłan A. jest Czeczenem, który w Polsce zajmował się mieszanymi sztukami walki MMA. Przed sądem w Olsztynie toczy się jego proces o udział w gangu, który pożyczał pieniądze na wysoki procent i następnie wymuszał ich zwrot. Ponieważ Czeczen w Polsce funkcjonował jako Abdulkhan K., oskarżono go także o wielokrotne wprowadzenie w błąd urzędników i wyłudzenie w ten sposób karty stałego pobytu w Polsce (polskie władze wszczęły procedury, które mają Asłanowi A. odebrać prawo do pobytu w naszym kraju).

We wtorek na procesie Asłana A. i trzech innych zawodników MMA mieli być przesłuchiwani świadkowie, którzy stawili się w sądzie. Niestety, policja nie dowiozła z aresztu Asłana A. przesyłając do sądu pismo, że „realizacja konwoju jest niemożliwa do wykonania z uwagi na bezpieczeństwo” oraz „duże prawdopodobieństwo odbicia go z konwoju”.

Asłan A. przebywa obecnie w areszcie w Gdańsku. Wcześniej był osadzony na oddziale dla więźniów niebezpiecznych w Barczewie pod Olsztynem. Został stamtąd zabrany do Gdańska w lipcu po tym, jak naczelnik tego więzienia napisał pismo stwierdzające, że pobyt Asłana A. w tej jednostce „może zagrażać bezpieczeństwu jednostki oraz pełniącym w niej służbę funkcjonariuszom”. Jak się nieoficjalnie dowiedziała Polska Agencja Prasowa, więziennicy pracujący z Asłanem A. mieli otrzymywać pogróżki dotyczące zarówno nich, jak i ich rodzin. Pismo dyrektora więzienia w Barczewie skutkowało przewiezieniem Asłana A. do Gdańska.

Naczelnik wydziału konwojowego policji w Gdańsku napisał sądowi, że Asłan A. może uczestniczyć w rozprawach w formie telekonferencji. Takiemu rozwiązaniu stanowczo sprzeciwił się obrońca Czeczena argumentując, że jest to pozbawianie jego klienta fundamentalnego prawa do obrony. Poza tym on nie włada na tyle biegle polskim, bym go bronił na odległość. Sama kwestia naradzania się też jest w takiej formie niemożliwa – argumentował mecenas Wojciech Wrzecionkowski i wnosił o to, by kwestiami konwojowania Czeczena zajął się komendant główny, „bo policja nie wypełnia swoich zadań w tym zakresie”.

Sąd zdecydował, że poprosi komendę główną o wyjaśnienia w tej sprawie.

Asłan A. nie przebywa w areszcie w związku z procesem o wymuszenia, ale z tego powodu, że jego ekstradycji chcą Rosjanie. Strona rosyjska twierdzi, że Asłan A. w Kaliningradzie dokonał zabójstwa i chce go za to osądzić. Czeczen twierdzi, że jest to nieprawda i podaje, że wyjechał przed laty z Czeczenii, ponieważ walczył w II wojnie czeczeńskiej w oddziale Doku Umarowa przeciwko Rosjanom. Z tego powodu, jak twierdzi, Rosjanie chcą się na nim zemścić i wnieśli do Polski o jego ekstradycję.

Kwestia ekstradycji Asłana A. została przez ministra sprawiedliwości zawieszona do czasu osądzenia sprawy wymuszeń.

W sprawie Asłana A. vel Abdulkhana K. jego obrońca złożył w styczniu wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (powołał się na przepis, że nikogo nie można wydawać do kraju, w którym nie są przestrzegane prawa człowieka oraz opinie AI i Helsińskiej FPC o łamaniu praw Czeczenów przez Rosję). Wniosek przyjęto do rozpoznania w trybie pilnym, a Trybunał skierował pismo do polskiego ministra sprawiedliwości, żeby nie wydawał decyzji o ekstradycji, dopóki sprawa nie będzie rozpoznana w Strasburgu.

Kolejną rozprawę sąd wyznaczył za dwa miesiące.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Aslambek S. aresztowany na 3 miesiące

Olsztyński sąd aresztował na trzy miesiące znanego zawodnika MMA Aslambeka S. Mężczyzna jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wraz z nim zatrzymano trzy inne osoby. Jak się dowiedział reporter RMF FM Piotr Bułakowski, sąd aresztował również Aslana A. – olsztynianina czeczeńskiego pochodzenia. Jeszcze dzisiaj rozpatrzone będą wnioski prokuratury o areszt dla dwóch Polaków, którzy również oskarżani są o wymuszenia, rozboje, kierowanie gróźb karalnych oraz pobicia. Całej czwórce grozi 7,5 lat więzienia.

Z zawodowym sportem związany był tylko Aslambek S. Środowisko mieszanych sztuk walki w winę zawodnika Arrachionu
Olsztyn nie wierzy. Trener Aslambeka S. Paweł Derlacz jest zszokowany zatrzymaniem i aresztowaniem sportowca. „Aslambek w klubie świecił przykładem, to świetny sportowiec. Mam nadzieję, że jest to jakieś nieporozumienie, pomyłka, i że Aslambek szybko wróci na matę i będzie trenował. W planie miał m.in. walkę o odzyskanie mistrzowskiego tytułu” – powiedział Derlacz.
Żródło info i foto: RMF24pl