Napad na jubilera w Czechowicach-Dziedzicach

Napad na jubilera w Czechowicach-Dziedzicach (woj. śląskie). Przed południem uzbrojony mężczyzna wtargnął do salonu i zażądał gotówki. Pracownica zdołała jednak uciec i przy pomocy przypadkowego świadka zamknęła napastnika wewnątrz.

Mężczyzna zabarykadował się wewnątrz salonu. Groził, że popełni samobójstwo. Próbowali z nim rozmawiać policyjni negocjatorzy. Na miejscu byli też antyterroryści. 35-latek posiadał broń. W trakcie nieudanej próby napadu oddał jeden strzał i rozbił szybę. W wyniku akcji policji napastnik poddał się i został obezwładniony. Trafił już do aresztu.

Mężczyzna jest znany policji. Ma na koncie podobne napady.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Poszukiwany sprawca napadu na bank we Wrocławiu

Policja poszukuje sprawcy napadu na bank we Wrocławiu. Przed godziną 13:00 zamaskowany napastnik wszedł do Banku Zachodniego przy ulicy Legnickiej.

– Najprawdopodobniej był to młody mężczyzna – mówi Krzysztof Zaporowski z dolnośląskiej policji. Zamaskowany, ubrany na czarno napastnik trzymając w ręku przedmiot przypominający pistolet, zażądał wydania pieniędzy. Po otrzymaniu pewnej kwoty w gotówce, wyszedł i uciekł.

W oddziale banku przy Legnickiej oprócz personelu znajdowało się dwoje klientów. Nikomu nic się nie stało.
Żródło info i foto: onet.pl

Porywacz samolotu linii EgyptAir żąda uwolnienia kobiet z egipskich więzień

Mężczyzna, który we wtorek porwał samolot linii lotniczych EgyptAir i zmusił załogę maszyny do lądowania na Cyprze, zażądał wypuszczenia wszystkich kobiet przetrzymywanych w więzieniach w Egipcie – podały cypryjskie media.

Pojawiły się też wątpliwości co do tożsamości porywacza. Egipskie media zidentyfikowały go jako Ibrahima Abdela Tawwaba Samaha, profesora weterynarii na Uniwersytecie w Aleksandrii. Jednak jego kolega z pracy powiedział później agencji Reutera, że profesor jest wśród porwanych.

Władze Egiptu wysyłają na Cypr samolot, którym do kraju mają wrócić pasażerowie. Według EgyptAir na pokładzie porwanego samolotu było 56 pasażerów, sześciu członków załogi i przedstawiciel sił bezpieczeństwa.
Żródło info i foto: gazetaprawna.pl

Tragedia w Kamieniu Pomorskim. Prokurator żąda 15 lat więzienia dla Mateusza S.

Pięć lat więzienia zażądał prokurator dla Mateusza S., który 1 stycznia 2014 r. zabił sześć osób w Kamieniu Pomorskim (Zachodniopomorskie) wjeżdżając autem w grupę osób. Prokurator Bożena Krzyżanowska chce też, by oskarżonemu dożywotnio odebrano uprawnienia do prowadzenia jakichkolwiek pojazdów oraz by o warunkowe zwolnienie z więzienia mógł się starać po 12 latach.

Jak argumentowała w swej mowie końcowej, nie ulega wątpliwości, że S. jest sprawcą katastrofy w ruchu lądowym „popełnionej działaniem umyślnym”. Bezpieczeństwo na drogach zależy m.in. od represji wobec sprawców naruszania zasad ruch i są one istotnym elementem zwalczania i zapobiegania takim zachowaniom – podkreśliła.

Zdaniem prokurator nie zachodzą żadne okoliczności łagodzące, które pozwoliłyby na wymierzenie oskarżonemu niższej kary, niż maksymalna przewidziana za jego czyn.

Jak podkreśliła, oskarżony naruszył szereg zasad bezpieczeństwa, a skutki jego zachowania są ogromne i nieodwracalne: zginęło sześć osób, troje odniosło obrażenia. Prokurator wyliczała, że oskarżony jechał 30 km/h za szybko, nie założył okularów, mimo że miał orzeczenie lekarskie, które taki obowiązek na niego nakładało, jechał pod wpływem alkoholu i po zażyciu narkotyków.

Prokurator Krzyżanowska podkreśliła, że całą odpowiedzialność za tragedię, która się wydarzyła ponosi Mateusz S.: to on spowodował katastrofę, świadomie decydując się na jazdę pod wpływem alkoholu i po narkotykach. Jak dodała, żadnego przestępstwa nie popełniła jadąca wraz z S. samochodem kobieta. Według prokurator może ona jedynie ponosić moralną odpowiedzialność, bowiem miała wiedzę, że S. pił wcześniej alkohol.

Przypomniała też, że auto oskarżonego było sprawne, warunki atmosferyczne były dobre, a nawierzchnia ulicy bez zarzutu. – Przyczyny zmiany toru jazdy znane są tylko kierującemu – dodała.

Proces przed szczecińskim sądem okręgowym był prowadzony od nowa, ruszył we wrześniu ub. roku. 22 lutego mowy końcowe mają ma wygłosić pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych w procesie oraz obrońca S. Niewykluczone, że tego dnia zapadnie też wyrok.

Tragedia 1 stycznia 2015 roku

Mateusz S. 1 stycznia 2014 r. w Kamieniu Pomorskim wjechał autem w grupę osób, zabijając pięcioro dorosłych i dziecko. Ranne zostały trzy osoby, w tym dwoje dzieci – dziewczynka oraz chłopiec, który w wypadku stracił oboje rodziców.

Sprawa wróciła do sądu I instancji po tym, jak sąd apelacyjny uchylił w kwietniu 2015 r., wyrok skazujący Mateusza S. na karę 12,5 roku więzienia. Sąd apelacyjny stwierdził, że dokonano niepełnej oceny materiału dowodowego.

Prokuratura oskarżyła S. o umyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym pod wpływem alkoholu i po użyciu narkotyków. Sąd Okręgowy w Szczecinie skazując po raz pierwszy S. na 12,5 roku więzienia i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych orzekł, że oskarżony w stanie nietrzeźwości i po użyciu narkotyków nieumyślnie spowodował katastrofę w ruchu lądowym zagrażającą życiu i zdrowiu wielu osób.
Żródło info i foto: onet.pl

Napad na centrum kredytowe w Świebodzinie

Uzbrojony bandzior napadł na centrum kredytowe w centrum Świebodzina w Lubuskiem.

Po trzynastej w drzwiach centrum kredytowego na Placu Jana Pawła II w samym centrum Świebodzina stanął zamaskowany mężczyzna. Nożem sterroryzował pracowników i zażądał wydania gotówki. Obsługa spełniła żądania napastnika, który szybko wycofał się z pomieszczenia i zbiegł. Wtedy pracownicy poinformowali o napadzie policję. Świebodzińscy policjanci natychmiast podjęli działania operacyjne i zaledwie po dwóch godzinach doszło w związku z napadem na placu Jana Pawła II do pierwszego zatrzymania.

– Jest to osoba zatrzymana w związku z napadem, ale nie mogę na razie powiedzieć w jaki sposób jest powiązana z tą sprawą – mówi Łukasz Szymański rzecznik prasowy świebodzińskiej policji. Jak na razie nie ujawniono jak duża kwota padła łupem rabusia. Działał sam czy też miał wspólników? Śledczy podkreślają, że sprawa ma charakter rozbojowy.Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Napadł z siekierą na sklep i ranił dwie osoby

Do sklepu w Ciasnej wtargnął wczoraj mężczyzna uzbrojony w trzonek od siekiery i zażądał od pracujących tam kobiet pieniędzy. Do sklepu w Ciasnej wtargnął wczoraj mężczyzna uzbrojony w trzonek od siekiery i zażądał od pracujących tam kobiet pieniędzy. Gdy odmówiły, zaatakował je i zbiegł. Ranne kobiety trafiły do szpitala, a agresora zatrzymali mieszkańcy miejscowości. Okazało się, że był więźniem półotwartego zakładu karnego.
Żródło info i foto: se.pl

Dziś zapadnie wyrok w sprawie podwójnego zabójstwa w Filharmonii Dolnośląskiej

Jeleniogórski sąd ogłosi wyrok w sprawie podwójnego zabójstwa w Filharmonii Dolnośląskiej, do którego doszło w nocy z 7 na 8 marca 2013 roku. Zginął wtedy zabity w okrutny sposób pracownik ochrony oraz młoda harfistka, która dodatkowo została brutalnie zgwałcona. Rzecznik sądu w Jeleniej Górze Andrzej Wieja wyjaśnił, że prokurator wnioskował o taką karę, by 30-letni dziś oskarżony nie wyszedł już nigdy na wolność. Zażądał za każdy z czynów kary dożywotniego więzienia, po 10 lat utraty praw publicznych i oprócz tego złożył wniosek o karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności i możliwość uzyskania przez skazanego warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbywanej kary nie wcześniej niż po 50 latach.Rodzina zabitej 27-letniej harfistki poparła wniosek prokuratury. Żródło info i foto: wp.pl

Poszukiwany sprawca napadów na placówki bankowe

Zakapturzony, wyposażony w plastikowy pistolet podchodził do kasjerek i żądał wydania pieniędzy pod… czujnym okiem kamer monitoringu. Policjanci pokazują nagrania i apelują. – „Ktokolwiek zna sprawcę, proszony jest o kontakt”. Młody mężczyzna pojawia się na nagraniach dwa razy. – „Za każdym razem wchodzi do placówki maskując twarz kapturem” – informuje Mariusz Ciarka, rzecznik małopolskiej policji. – „Podchodzi do pracownika z trzymanym w ręku przedmiotem przypominającym broń i żąda wydania pieniędzy. Kiedy sterroryzowany pracownik wydaje gotówkę, napastnik opuszcza placówkę i znika w pobliskich uliczkach” – dodaje. Żródło info i foto: tvn24.pl

Prokurator domaga się po 25 lat więzienia za zabójstwo 47-letniej Teresy K.

Po 25 lat więzienia zażądał prokurator dla dwóch mężczyzn oskarżonych o zabójstwo 47-letniej kobiety, której zwłoki znaleziono późną wiosną 2012 r. w okolicach Lisiej Góry w Rzeszowie. We wtorek w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie zakończył się proces trzech osób: 28-letniego Łukasza T., 30-letniego Łukasza P. i 36-letniego Jacka K. Dwaj pierwsi odpowiadali za zabójstwo 47-letniej Teresy K., mieszkanki powiatu strzyżowskiego. Jacek K. – według prokuratury – pomógł sprawcom ukryć zwłoki kobiety. Dla Łukasza T. i Łukasza P. prokurator zażądał po 25 lat więzienia, zapłacenia przez obu po 10 tys. zł mężowi zamordowanej kobiety. Dla Jacka K. prokurator wniósł o rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz 10 tys. zł grzywny. Żródło info i foto: Wyborcza.pl

Łódź: napad na bank

Napad na punkt bankowy przy ul. Rzgowskiej w Łodzi. Zamaskowany mężczyzna, grożąc dwóm pracownicom placówki nożem, zażądał wydania pieniędzy. Na szczęście kobietom nic się nie stało. Policja nie ujawnia, ile pieniędzy padło łupem złodzieja. Z pierwszych informacji wynika, że był to 30-40-letni mężczyzna o wzroście około 180 cm. Miał na sobie ciemną kurtkę i spodnie. Na twarzy miał ciemnozielony szalik. Poszukiwani są świadkowie, którzy dziś około godz. 9 byli w pobliżu punktu bankowego przy ul. Rzgowskiej 77. Policjanci zabezpieczają monitoring z banku i zapisy z ulicznych kamer. Żródło info i foto: PolskaLokalna.pl