Posts Tagged “zbada”

CBA zbada dofinansowanie, które spółka Tauron Dystrybucja otrzymała do projektu energetycznej linii przesyłowej w Małopolsce. Kontrola potrwa trzy miesiące.

CBA skontroluje wszystkie procedury i decyzje dotyczące energetycznej linii przesyłowej 110 kV w relacji Siersza – Olkusz – poinformował Polską Agencję Prasową rzecznik CBA Piotr Kaczorek. Agenci sprawdzą również, czy dotacja dla tej inwestycji Tauron Dystrybucja była zgodne z przepisami.

Wkroczenie CBA potwierdził rzecznik Tauron Dystrybucja. Marcin Marzyński zapewnił, że spółka współpracuje z Biurem. – Nasi pracownicy oraz dokumentacja są do pełnej dyspozycji kontrolujących – przekonuje.

Jak wyjaśnia PAP, CBA ma trzy miesiące na zakończenie kontroli. Oznacza to, że prześwietlanie Taurona potrwa do 6 grudnia. Jednak jak zaznaczył Piotr Kaczorek, jeśli będą uzasadnione powody może zostać wydłużona do maksymalnie 6 miesięcy.
Źródło info i foto: Money.pl

Comments Brak komentarzy »

30 marca Sąd Najwyższy zbada kasację Prokuratora Generalnego wobec Zuzanny M. i Kamila N., skazanych na 25 lat więzienia za głośne zabójstwo rodziców Kamila w Rakowiskach (Lubelskie). Według kasacji, wymierzona kara jest za niska, a zasadne jest dożywocie. O wyznaczeniu terminu rozprawy poinformował zespół prasowy SN.

Prokuratura chciała dożywocia

W grudniu 2014 r. 18-letni Kamil i 19-letnia Zuzanna zabili rodziców Kamila. Zaatakowali swe ofiary podczas snu zadając im kilkadziesiąt ciosów nożami. Sprawcy przyznali się do zbrodni, którą wcześniej zaplanowali. Według ich wyjaśnień, rodzice Kamila nie akceptowali ich związku. 48-letni Jerzy N. był pułkownikiem Straży Granicznej, a 42-letnia Agnieszka N. nauczycielką. W kwietniu 2016 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok tamtejszego sądu okręgowego, który w 2015 r. skazał na 25 lat więzienia i Kamila, i Zuzannę. O warunkowe zwolnienie – zgodnie z wyrokiem – mogą oni się starać najwcześniej po 20 latach odbywania kary. Według ustaleń sądu, u obojga stwierdzono cechy nieprawidłowo kształtującej się osobowości.

Prokuratura domagała się wobec nich kary dożywocia, co uzasadniała m.in. bardzo wysokim stopniem społecznej szkodliwości czynu, pobudkami zasługującymi na szczególne potępienie i wyjątkowo drastycznymi okolicznościami przestępstwa.

“Prokurator Generalny nie zgodził się z rozstrzygnięciem Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Działając z upoważnienia Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego Robert Hernand, zastępca Prokuratora Generalnego, złożył do SN kasację w tej sprawie. W ocenie prokuratury orzeczona przez sąd kara 25 lat pozbawienia wolności dla Zuzanny M. i Kamila N. jest zbyt łagodna. Zasadnym jest wymierzenie kar dożywotniego pozbawienia wolności” – informowano w październiku 2016 r. w komunikacie Prokuratury Krajowej.

W kasacji wskazano, że kara dożywotniego pozbawienia wolności jest stosowana m.in. wobec sprawców dopuszczających się zabójstw z wyjątkowym okrucieństwem. “A niewątpliwie za takie należy uznać zabójstwo rodziców Kamila N. ” – podkreślił Hernand, dodając że “kara dożywotniego pozbawienia wolności prawidłowo spełnia swoją funkcję izolacyjną, zabezpieczając na stosunkowo długi okres społeczeństwo przed sprawcami przestępstw o największej zawartości bezprawia”.

Hernand podkreślił, że orzeczenie w tej sprawie dożywocia z możliwością ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po 25 latach zagwarantuje, że sprawcy zbrodni opuszczą więzienie po upływie 25 lat. “Natomiast w sytuacji, gdy prawomocny wyrok zapadły w tej sprawie zostanie utrzymany, istnieje możliwość, że Zuzanna M. i Kamil N. wyjdą na wolność już po upływie jedynie 20 lat. Dlatego też zasadne jest wniesienie kasacji na niekorzyść tych skazanych” – napisał.

Nowe przepisy

Od marca 2016 r. Minister Sprawiedliwości-Prokurator Generalny może wnosić do SN kasację również z powodu niewspółmierności kary wobec osoby skazanej za zbrodnię. Nowe uprawnienie wprowadziła nowela Kodeksu postępowania karnego. Dzięki niej minister może, w sprawach o zbrodnie, składać do SN kasacje wyłącznie z powodu wymiaru orzeczonej kary. Stanowi to wyjątek od zasady, że kasacja nie może być wniesiona jedynie z takiego powodu.

Co do zasady kasacja – jako nadzwyczajny środek odwoławczy, wnoszony do SN przez stronę postępowania (prokurator, obrońca, oskarżyciel posiłkowy) od prawomocnego wyroku sądu karnego – musi formułować zarzut rażącego naruszenia prawa materialnego lub procesowego przez sąd, i to takiego, które miało wpływ na jego wyrok. Kasacja nie może być bowiem powieleniem apelacji (czyli odwołania od wyroku sądu I instancji), w której można np. kwestionować sam wymiar kary.

W listopadzie 2016 r. SN uwzględnił pierwszą kasację Ministra Sprawiedliwości-Prokuratora Generalnego, wniesioną wyłącznie z powodu niewspółmierności kary. Zwrócił Sądowi Apelacyjnemu we Wrocławiu sprawę Tomasza P., który – chcąc zabić byłą partnerkę – zadał jej wiele ciosów siekierą w głowę – kobieta cudem przeżyła. P. skazano początkowo na 25 lat więzienia, ale SA obniżył karę do 15 lat. SN uchylił ten wyrok i nakazał SA ponownie zbadać wymiar kary. W grudniu 2016 r. SA skazał Tomasza P. na 25 lat więzienia.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Comments Brak komentarzy »

Na 6 grudnia Sąd Najwyższy zaplanował rozpoznanie kasacji ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w sprawie odmowy ekstradycji Romana Polańskiego do USA. Prokurator chce uchylenia tej decyzji.

Ekstradycji Polańskiego domagają się Stany Zjednoczone. W 1977 r. reżyser został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią Samanthą Gailey (obecnie Geimer).

Wniosek USA o ekstradycję Polańskiego trafił do Polski na początku 2015 r.; w styczniu prokuratura skierowała do sądu formalny wniosek o stwierdzenie dopuszczalności ekstradycji. Wskazała w nim, że z umowy ekstradycyjnej zawartej między Polską a USA wynika, że można wydać obywatela polskiego do USA – także w przypadku przedawnienia ścigania w Polsce, gdy w USA okres przedawnienia nie upłynął. Prokuratura podkreślała jednocześnie, że zajmuje stanowisko “jedynie w odniesieniu do przesłanek formalnych i nie odnosi się do innych okoliczności”.

30 października ub. roku Sąd Okręgowy w Krakowie wydał postanowienie o niedopuszczalności ekstradycji Polańskiego do USA. Uznał, że przed sądem w USA została zawarta ugoda z Polańskim, a kara, która mu groziła, została wykonana z nawiązką. Ponadto stwierdził, że zgoda na ekstradycję wiązałaby się z naruszeniem praw i wolności Polańskiego. Wskazał również na “uzasadnioną obawę, że sprawa Romana Polańskiego nie zostanie rozstrzygnięta w niezawisły i bezstronny sposób przez sąd w Los Angeles”.

Pod koniec listopada ub. roku krakowska prokuratura okręgowa poinformowała, że nie złoży zażalenia na to postanowienie sądu. Decyzja ta oznaczała prawomocność postanowienia sądu pierwszej instancji. W grudniu 2015 r. ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o przekazanie akt sprawy Romana Polańskiego. Polecił zbadanie ich pod kątem zaskarżenia orzeczenia Sądu Okręgowego w Krakowie.
“Polański jest broniony przez śmietankę towarzyską i pewną część mediów liberalnych”

W maju, po zakończeniu kadencji Seremeta i tym, jak na czele prokuratury stanął Zbigniew Ziobro, oświadczył on, że zdecydował skierować kasację do SN w tej sprawie. Tym, iż Polański jest osobą znaną, nie można usprawiedliwiać i tworzyć uzasadnień, że ma być traktowany inaczej. Gdyby to był przysłowiowy Kowalski – nauczyciel, lekarz, hydraulik, malarz – to jestem pewien, że z każdego kraju już dawno zostałby deportowany do Stanów Zjednoczonych – mówił minister. Natomiast – jak dodał – Polański jest broniony przez “śmietankę towarzyską i pewną część mediów liberalnych”.

Prokurator w kasacji, która wpłynęła do SN w maju, zarzuca decyzji krakowskiego sądu naruszenie przepisów prawa karnego procesowego, polegające na “zaniechaniu dostatecznego wyjaśnienia istotnych i mających znaczenie dla rozstrzygnięcia okoliczności odnoszących się do stosowanej w prawie amerykańskim instytucji tzw. plea bargaining oraz kwestii marching orders, a nadto na ocenieniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny i wybiórczy, zbyt jednostronnie na korzyść Romana Polańskiego, nadto w sposób wewnętrznie sprzeczny”.

Z takiego zarzutu prokurator wyciąga wniosek, że naruszenie doprowadziło do bezpodstawnego uznania przez sąd, iż zachodzi uzasadniona obawa, że w USA może dojść do naruszenia wolności i praw Romana Polańskiego, pomimo jednoczesnego uznania, że kara ujęta w zawartej ugodzie została w rzeczywistości wykonana poprzez areszt tymczasowy i areszt domowy w Szwajcarii.

W kasacji prokurator zarzuca też naruszenie przez SO przepisów umowy między Polską a USA o ekstradycji w związku z przepisami Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. W ocenie prokuratora Sąd Okręgowy wyraził błędny pogląd, że upływ okresu przedawnienia karalności przestępstwa ekstradycyjnego na gruncie prawa polskiego narusza zakaz działania prawa wstecz. Z tych powodów Prokurator Generalny wnosi o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie.
W 2009 r. Polański został zatrzymany na lotnisku w Zurychu

Polański, który ma polskie i francuskie obywatelstwo, w 2009 r. został zatrzymany na lotnisku w Zurychu na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania. Po trzymiesięcznym pobycie w areszcie i siedmiomiesięcznym areszcie domowym został uwolniony. Władze Szwajcarii zdecydowały, że nie wydadzą go USA, ponieważ “nie można wykluczyć z całkowitą pewnością błędu we wniosku ekstradycyjnym USA”.

Po aresztowaniu Polańskiego w Szwajcarii pokrzywdzona Samantha Geimer wezwała sąd apelacyjny w Kalifornii, by umorzył sprawę karną przeciwko Polańskiemu, ale sąd odrzucił zarówno jej wniosek o umorzenie sprawy, jak i późniejszy wniosek obrońców – o zaoczny proces.

W toku szwajcarskiego postępowania ekstradycyjnego Polański opublikował na portalu internetowym artykuł, w którym stwierdził, że “żądanie od szwajcarskich władz ekstradycji jest oparte na fałszu”. Wskazał, że 33 lata temu został uznany za winnego, ale 42 dni, które spędził w 1977 r. w więzieniu Chino w Kalifornii, miały być uznane za pełen wyrok. Kiedy wyszedłem z więzienia, sędzia zmienił zdanie i uznał, że czas, jaki w nim spędziłem, nie wystarczy za pełen wyrok, i to usprawiedliwia mój wyjazd z USA – napisał reżyser.

Polański (autor takich filmów jak “Nóż w wodzie”, “Dziecko Rosemary”, “Chinatown”, “Pianista”, “Pisarz widmo”) mieszka obecnie we Francji ze swoją żoną, francuską aktorką Emmanuelle Seigner i ich dziećmi. Z obawy przed aresztowaniem Polański nie odebrał w 2003 r. Oscara, przyznanego mu za reżyserię “Pianisty”.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

21 grudnia Sąd Apelacyjny w Warszawie zbada decyzję o uchyleniu aresztu Igorowi M. o pseudonimie Patyk, świadkowi koronnemu oskarżonemu o zabójstwo b. szefa policji gen. Marka Papały – donosi Polska Agencja Prasowa. Zażalenie na uchylenie aresztu przez Sąd Okręgowy w Warszawie złożyła Prokuratura Apelacyjna w Łodzi, która oskarża Igora M. 17 listopada SO uchylił areszt “Patykowi”, w którym przebywał od kwietnia 2012 roku. Uzasadniając tę decyzję, sędzia Mariusz Iwaszko zaznaczył, że jest to już areszt długotrwały. Dodał, że uchylenie aresztu nie przesądza o winie czy niewinności “Patyka”. Podkreślił zarazem, że “sprawstwo oskarżonego jest w dużym stopniu uprawdopodobnione”.

Sędzia zaznaczył, że areszt jest stosowany, aby “zabezpieczyć prawidłowy tok postępowania”, tymczasem jako świadek koronny “Patyk” i tak jest “w jakimś zakresie kontrolowany i inwigilowany”. Zdaniem SO nie jest też możliwe jego wpływanie na zeznania Roberta P. – świadka koronnego, który go obciąża. “Jedyną osobą, która mówi: “Byłem w pobliżu. Wiem, kto i dlaczego strzelał”, jest właśnie P.” – dodał sędzia.

Prokuratura wnosiła w SO o dalsze przedłużenie aresztu, bo jej zdaniem “nie ustały przesłanki leżące u podstaw jego stosowania”.

Obrońca “Patyka” mec. Rafał Zawalski ocenił uchylenie aresztu jako “ewidentny przejaw poważnych wątpliwości sądu co do wartości oskarżenia”. Przed SO dowodził on, że za uchyleniem aresztu przemawia to, że Robert P. okazał się “dalece niewiarygodny” jako główny świadek oskarżenia (zeznawał niejawnie w początkach listopada w drodze wideotransmisji).

Także sam Igor M. wnosił w SO o uchylenie aresztu, zapewniając że “osoba niewinna jak ja, nie będzie się ukrywała czy mataczyła”. Podkreślał, że “jego miejsce pobytu jest znane odpowiednim służbom”. “Będę czynnie uczestniczył w rozprawach” – zapewniał, bo “chce wykazać, że zarzut jest nieprawdziwy”.

P. był członkiem gangu złodziei samochodów, w którego skład wchodził “Patyk”. W śledztwie wyraził on gotowość współpracy ze śledczymi, ale pod warunkiem przyznania mu statusu świadka koronnego. Tak też się stało. Zdaniem “Gazety Wyborczej” prokuratura uznała, że P. nie obciążał Patyka “z odwetu” – choć ten swoimi zeznaniami posłał wcześniej P. za kraty.

Według łódzkiej prokuratury 41-letni Igor M. (dawniej – Ł., jest on świadkiem koronnym w innych śledztwach i od lat współpracuje z organami ścigania; był wcześniej karany) zastrzelił w czerwcu 1998 roku Papałę w trakcie próby kradzieży jego Daewoo Espero o wartości “co najmniej 31 tys. zł”. Gdy generał wysiadł z auta, “Patyk” miał strzelić doń z bliska, wepchnąć ciało do samochodu i uciec. Daewoo miało posłużyć gangowi do innego napadu.

Zdaniem łódzkich śledczych, były szef policji był przypadkową ofiarą złodziei samochodów, którzy chcieli ukraść akurat jego auto i prawdopodobnie nie wiedzieli, do kogo ono należy (bronią chcieli zmusić kierowcę do oddania kluczyków do auta). Śledczy utrzymują, że nie ma dowodów, aby było to zabójstwo na zlecenie, ani żeby w ogóle w tej sprawie było zlecenie zabójstwa. Z ustaleń śledztwa wynika, że “Patyk” – jeszcze przed zabójstwem – w co najmniej dwóch przypadkach kradzieży luksusowych aut także posługiwał się bronią, żeby zastraszyć kierowców.

Papała, były już wówczas komendant główny policji, został zastrzelony w Warszawie 25 czerwca 1998 roku w samochodzie przed blokiem, w którym mieszkał. W toku śledztwa rozpatrywano 11 wersji. Sprawę początkowo prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Warszawie. W 2009 roku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Andrzejowi Z., “Słowikowi”, i Ryszardowi Boguckiemu, zarzucając im m.in. nakłanianie do tego mordu. W 2013 roku SO uniewinnił ich od zarzutów. Krytycznie ocenił wiele działań organów ścigania w sprawie, a dowody uznał za “kruche”. “Sąd nie wie, dlaczego zabito gen. Marka Papałę” – przyznał sędzia. Wyrok ten jest prawomocny. Prokuratura nie apelowała.
Żródło info i foto: interia.pl

Comments Brak komentarzy »

Biegły psycholog ma zbadać piętnastolatka z Leszna, podejrzanego o zgwałcenie w kościele kobiety – dowiedziała się reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska. Chłopak – decyzją sądu – trafił na dwa miesiące do schroniska dla nieletnich. To odpowiednik tymczasowego aresztu. Znając wyniki badań, sąd będzie mógł zdecydować, czy 15-latek za swój czyn będzie odpowiadać jak dorosły. Sąd kazał też sporządzić kuratorowi wywiad środowiskowy.

Wiadomo, że nastolatek pochodził z patologicznego środowiska. W rodzinnym domu był rzadko, od dwóch lat przebywał w specjalnym ośrodku wychowawczym. Teraz do domu wrócił na wakacje. W tym czasie okradał kościoły. 15 sierpnia w jednej ze świątyń napadł i zgwałcił 60-letnią kobietę.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Czy dane z czarnej skrzynki pozwalają stwierdzić, że Andreas Lubitz, pilot feralnego lotu linii Germanwings z 24 marca, na 90 sekund przed roztrzaskaniem maszyny we francuskich Alpach, chciał zrezygnować ze swojego samobójczego planu? – zastanawia się “Bild”. Sześć tygodni po katastrofie lotu 4U9525, w której zginęło 150 osób, Francuzi zdali 29-stronicowe sprawozdanie analizujące dane z czarnej skrzynki.

Półtorej minuty przed uderzeniem samolotu o zbocze Alp czarna skrzynka zarejestrowała ruch drążka sterowniczego. Jak stwierdzono w protokole “ruch nie był dostatecznie silny, aby wyłączyć Autopilota”, który został wcześniej nastawiony przez Lubitza na straceńcze obniżanie maszyny – czytamy na portalu dziennika “Bild”.

Autorzy artykułu zaznaczają, że można tylko zgadywać, czy poruszenie drążka było objawem wahania, paniki, czy nagłego uprzytomnienia sobie odpowiedzialności za życie 149. pasażerów. Cytowany przez dziennik ekspert lotniczy Cord Schellenberg zwraca uwagę, że zgodnie z nagraniem głosu pilot do końca oddychał normalnie, co przeczyłoby tezie o przedśmiertnej panice. Także dyrektor francuskiej komisji, Rémi Jouty, jest zdania, że celem Lubitza do samego końca było rozbicie maszyny.
Żródło info i foto: onet.pl

Comments Brak komentarzy »

“Na lekcjach muzyki w klasie 6 nauczycielka podduszała i dociskała do ławki ucznia” – zaalarmował nas na Gorącą Linię RMF FM jeden z mieszkańców Sienna w woj. mazowieckim. “Prosimy o interwencje, ponieważ sprawa bulwersuje całą gminę, dzieci boją się iść do szkoły” – zaznaczył. Jak potwierdził dziennikarz RMF FM, prokuratura została już powiadomiona o incydencie, do którego doszło w szkole.

Relacja, która otrzymaliśmy na adres fakty@rmf.fm dotyczy sytuacji, która miała mieć miejsce cztery dni temu w szkole podstawowej im. Teofila Banacha w Siennie. Na lekcji muzyki w jednej z klas szóstych, nauczycielka miała podduszać i dociskać ucznia do ławki. Chłopiec – jak zaznaczono w mailu – jest wychowankiem domu dziecka.

Wywołało to wielką panikę i strach wśród dzieci, dziewczynki płakały, jeden chłopiec próbował pomóc koledze, jednak nauczycielka go odepchnęła. Poszkodowane dziecko broniąc się krzyczało “Zostaw mnie!”, jednak ta nie reagowała – pisał w mailu nasz słuchacz. Chłopiec jest chory na padaczkę, ataki są dosyć silne, nauczycielka krzyczała że go z tego wyleczy – zaznaczył. Z informacji TVP Info wynika, że uczeń z początku potraktował sytuację jako żart. Jednak, kiedy jego próby uwolnienia się z uścisku nauczycielki, nagrane przez pozostałych uczniów, nie przynosiły skutku, jeden z chłopców wezwał na pomoc innego nauczyciela.

Szkoła, po otrzymaniu sygnału o zajściu – jak twierdzi dyrekcja w rozmowie z dziennikarzami telewizji – zbadała kobietę alkomatem. Wynik badania miał wskazywać, że nauczycielka była trzeźwa, ale jej zachowanie zaniepokoiło przełożonych. Kobieta była silnie rozemocjonowana, dlatego po konsultacji z lekarzem, z miejsca pracy zabrał ją syn. Jeszcze tego samego dnia szkoła powiadomiła o zajściu policję. Nauczycielka została zawieszona przez dyrekcję szkoły i raczej nie ma do niej powrotu. W tej chwili kobieta znajduje się pod opieką lekarza. Sprawę bada już prokuratura. Zawiadomienie złożył dyrektor domu dziecka, pod opieka którego przebywa chłopiec.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Comments Brak komentarzy »

Tysiące ludzi zablokowały główne ulice nowojorskiego Manhattanu. To protest przeciwko decyzji ławy przysięgłych, która nie postawiła zarzutów białemu policjantowi, podejrzanemu o zabicie czarnoskórego mężczyzny. Do tragedii doszło w lipcu. Policjant Daniel Pantaleo próbował zatrzymać 43-letniego Erica Garnera, podejrzanego o nielegalną sprzedaż papierosów. Wraz z innymi policjantami chciał go obezwładnić. Garner zmarł na skutek uduszenia. Według policjantów, mężczyzna stawiał opór w trakcie zatrzymania. Amerykański Departament Sprawiedliwości zbada, czy policjanci nie naruszyli praw obywatelskich Garnera.

Times Square i Grand Central Terminal zablokowane

Po decyzji ławy przysięgłych na ulice Manhattanu wyszli demonstranci, którzy zablokowali między innymi takie miejsca jak Times Square czy Grand Central Terminal. Protest przebiega spokojnie. To drugi w ostatnim czasie przypadek w Stanach Zjednoczonych, gdy ława przysięgłych nie stawia zarzutów policjantowi, podejrzanemu o zabójstwo czarnoskórego. Kilka dni temu przysięgli z Ferguson w stanie Missouri nie postawili zarzutów funkcjonariuszowi, który zastrzelił murzyńskiego nastolatka. Wywołało to kilkudniowe zamieszki.
Żródło info i foto: TVP.info

Comments Brak komentarzy »

Test nazywa się “Modern Drug Test” i jest oparty na analizie ludzkiego oka. Można go przeprowadzić… smartfonem. Wystarczy smartfon, specjalna aplikacja i można sprawdzić, czy ktoś jest pod wpływem narkotyków. Aplikację wymyśliło trzech studentów z Politechniki Gdańskiej. Narkotykowy test opiera się na analizie ludzkiego oka. Pomiar jest błyskawiczny. Na początku lipca studenci pokażą swój wynalazek na światowych finałach konkursu technologicznego Imagine Cup w Petersburgu. A za dwa miesiące narkotykową aplikacje będzie można kupić za kilkanaście złotych. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Comments Brak komentarzy »

Już wkrótce Amerykanie mogą włączyć się do sprawy katastrofy smoleńskiej. Środowiska, które nie wierzą, że 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku miał miejsce wypadek, znalazły sposób na zmuszenie Białego Domu do przyjrzenia się katastrofie. Ma im w tym pomóc petycja, pod którą zbierane są podpisy. Już ponad 10 tys. podpisów zostało złożonych pod petycją do Białego Domu w sprawie wsparcia społecznej inicjatywy mającej na celu zainteresowanie administracji amerykańskiej śledztwem smoleńskim, informuje “Nasz Dziennik”. Petycję dostępną na stronie wh.gov/zMU można popierać po zarejestrowaniu się na stronach Białego Domu. Niezbędne jest do tego podanie swojego imienia, nazwiska oraz adresu poczty elektronicznej, a następnie potwierdzenie procesu rejestracji poprzez kliknięcie w otrzymany pocztą link. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Comments Brak komentarzy »